Jobs  = Apple, czyli dlaczego Apple nie jest już innowacyjne

34
Tomasz "3backup" Osowski
Jobs  = Apple, czyli dlaczego Apple nie jest już innowacyjne

IPhone, ipod, ipad – każdy z nas kojarzy te nazwy.  Łączy je jedno:  Apple inc.. To właśnie ta firma dzisiaj wyznacza trendy. Jednocześnie jest synonimem luksusu i często poświadczeniem statusu społecznego, czy materialnego. To ona wprowadzała i wprowadza innowacje budujące nasz rynek.  W ostatnich latach można zauważyć kilka wyraźnych zmian w ich polityce – czy w związku z tym jest ona wciąż tak innowacyjna?

Steve Jobs ojciec  sukcesu.

Steve Jobs – postać, którą chyba każdy zna. Dla wielu idealny przykład człowieka sukcesu. Jego przemowa na Stanfordzie leciała u mnie kilkanaście razy. To on ukształtował aktualny wizerunek apple. Dzięki niemu mamy iphony, ipody i ipady. Wygenerował kompletnie odrębną kategorię urządzeń z przedrostkiem „i”.

Nie trudno to zresztą udowodnić. Przykład: iPod – nie jest to zdecydowanie najlepszy odtwarzacz na rynku. Nie gra najgłośniej, nie odtwarza najlepszej, jakości dźwięku, a jednak wymieniając tego typu sprzęt mamy odtwarzacze muzyczne i iPoda. Tak samo zresztą jest z tabletami – są tablety i jest iPad. Teoretycznie są to sprzęty oferujące dokładnie to samo, co reszta konkurencji, w praktyce wykształciły sobie osobne miejsce.

Zastanawiające jest, więc czym wyróżniają się produkty Apple? Jest to przecież jedna z wielu firm komputerowych obecnych na rynku, mająca dostęp do tych samych technologii, talentów, ludzi na rynku pracy, co ich konkurencja. Jak to się dzieję, że dzięki filozofii wprowadzonej przez Jobsa Apple zyskuje, co raz więcej klientów bijąc kolejne słupki popularności?

Złoty Krąg Simona Sineka

Idealnie wyjaśnia to Simona Sineka, który opisywał odkrytą przez niego filozofie złotego kręgu, m.in. na przykładzie Apple. Byś zrozumiał o co chodzi mi w tym artykule koniecznie zobacz pierwszą połowę tego wystąpienia :

http://www.ted.com/talks/lang/pl/simon_sinek_how_great_leaders_inspire_action.html?embed=true


Teraz pytanie: Czy myślisz, że nie było telefonów dotykowych przed iPhonem? Oczywiście ze były, ale to dzięki Apple zostały spopularyzowane. W 2000 roku Microsoft z Bill’em Gatsem na czele zaprezentował... Tablet z ekranem oporowym. Okazało się on wtedy kompletną klapą. Jak to się dzieję, że kilka lat później na rynek wychodzi praktycznie ten sam produkt i odnosi sukces?

Nie małe znaczenie miała tutaj polityka prowadzona przez Jobsa. Trzymał się on bardzo restrykcyjnie zasad – nie chciał on podążać za rynkiem, ale chciał żeby to właśnie rynek dostosował się pod jego produkty.  Dotyczyło to m.in. stylistyki produktów, jej użyteczności, ale i parametrów. Np. uporczywie bronił się przed ideą wprowadzenia większych ekranów w iPhonie, czy zmianie wyglądu urządzeń. Co ciekawe tak prowadzona filozofia firmy przyciągała rzesze fanów.  Indywidualne, odrębne spojrzenie na produkt sprawiało, że to rynek gonił za Apple, a nie na odwrót

 

Nic nie trwa wiecznie

Nadchodzi jednak 2011 rok, czyli ustąpienie Jobs’a  z funkcji CEO. Na jego miejsce awansował Tim Cook. Pierwsza konferencja, która odbyła się w listopadzie była po części wynikiem działań jeszcze Jobs’a . Już wkrótce pierwsza poważna zmiana: na wskutek panujących trendów na rynek wychodzi iPad mini. Z jednej strony – fajnie. Rynek poszerzony, więcej odbiorców, coś nowego. Sam go używałem i muszę stwierdzić, że ta zmiana wyszła na dobre. W mojej opinii jest on bardziej poręczny i praktyczny od swojego dużego brata. Nie sposób jednak zauważyć, że runęła w tamtym momencie pewna granica.

 

Iphone 5 – gdzie tu ta innowacja?

Następny krok: premiera iPhone 5. Już w pełni pod rządami Cooka. O ile po poprzednie generacje zawsze ustawiały się tłumy kolejek i w większości było to uzasadnione znaczną odskocznią od reszty konkurencji, tak w przypadku tej generacji nie widzę ku temu powodów. Główne zastosowane zmiany to lekko spóźnione 4 cale kompletnie nie proporcjonalne do innych urządzeń, z dziwną nie standardową rozdzielczością. O ile fajnie, że przedtem na rynek wprowadzano indywidualne, niekonwencjonalne zmiany. W tym wypadku zastosowanie zupełnie nieużywanej rozdzielczości jest dla mnie bezsensem. Ponadto wyglądem przypomina 4, a po za tym brak konkretnych zmian.

Może, więc innowacja przyszła z softwarem? Hmm iOS6 wprowadził siri. Aplikacja ta szybko znalazła odpowiednika w google. Mapy dla użytkowników Apple? Stały się obiektem kpin w Internecie. A może to nowy wygląd iOS 7? Po obejrzeniu prezentacji wyglądu nowego systemu nie trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z mieszanką WP, androida, a same ikonki są podobne do ostatniej wersji symbiana.  Pytam, więc gdzie tu jest ta innowacja, bo na razie wszystko znajdę gdzie indziej?

Nisko budżetowe iphony

W ostatnim czasie oglądałem zdjęcia prezentujące niskobudżetowego iPhona. Fajnie – każdy będzie mógł sobie kupić telefon z jabłkiem.  To nie jest złe, ale sprzeczne z ich dotychczasowa polityką. Apple było firmą ekskluzywną. Właśnie to, że nie każdy mógł sobie na niego pozwolić napędzało w głównej mierze jego sprzedaż. Dodając do tego piękna, odrębna stylistykę oraz niezwykle technologie otrzymujemy gotowa receptę na sukces firmy Apple.

Prawdopodobnie też spadnie jakość materiałów użytych do produkcji. Zgodnie z zdjęciami w tylnej obudowie zastosowano plastik i mocno rażące kolory. Nie chce oceniać przed wyjściem produktu na rynek, ale spodziewać się można znacznego spadku wykonania telefonu, co było swego rodzaju symbolem rozpoznawczym.

Co się dzieje teraz?

Główna sprawa, jaką zauważyłem dotyczy iPhona. Wspominałem o odrębnej kategorii: był iPhone i były telefony. Teraz wymieniany jest on bez problemu obok Galaxy s4, HTC One, czy Xperi  Z. Co ciekawe zarzuca się im również nawet podobny wygląd. Doszło do sytuacji, kiedy czołowi producenci dogonili, jakością i techniką Apple, które przestało mieć w mojej opinii pomysłu na siebie.

Nie bez przyczyn chyba zresztą pierwszy raz Apple miało tak słabe notowania na giełdzie. Ponadto spadło z listy najczęściej kupowanych telefonów. Nie ma już dziś tak wyraźnej granicy miedzy Apple a resztą świata.  

Brak Lidera

Nie mam na myśli, ze Apple aktualnie jest nic nie warte, bo sam jestem pod zachwytem płynności działania iOS w porównaniu do androida na podobnych podzespołach. Tim Cook i aktualny sztab nie do końca chyba rozumieją dotychczasową politykę wypracowana przez Jobsa. Na stanowisku CEO znajduje się teraz osoba, która jest dobrym sprzedawcą, jednak nie wizjonerem jak jego poprzednik. Właśnie ten jeden mały czynnik w najbliższym okresie sprawi, że Apple inc. za niedługo będzie wymieniana na równi z innymi producentami jak dell, hp, którzy po prostu produkują sprzęt.

Martwi mnie jednak to, kto w takim razie będzie teraz dyktował warunki na rynku? Kto wprowadzi coś, co za trzęsie ludźmi i trendami? Ciężko, cokolwiek przewidzieć (na razie na lidera wysuwa się Samsung..). Osobiście żałuję, że Apple zmierza w tym kierunku. W głębi mam nadzieje, że ta marka jeszcze nie raz nas zaskoczy. Na razie jednak zawodzę się na nowych produktach oferowanych przez tą firmę.  Mam nadzieje, że brak wyraźnego lidera na rynku nie będzie trwał zbyt długo.

Aktualnie odbija się to na powstawaniu, co raz to większych telefonów z kosmicznymi wyświetlaczami, milionową ilością rdzeni i cholernie krótkim pracy na baterii. Zauważcie, że od 2 lat zmienia się tylko to: liczba rdzeni, wyświetlacz – koniec.  Cóż nie pozostaje nic innego jak czekać.

Spodziewam się, że większość z was może się nie zgadzać z moją opinią. Proszę spojrzeć na ten artykuł pod kątem zamieszczonego video, nie własnych doświadczeń.

Przed skomentowaniem  ocenieniem artykułu bardzo proszę o obejrzenie wideo, na podstawie którego powstał cały ten artykuł.
http://www.ted.com/talks/lang/pl/simon_sinek_how_great_leaders_inspire_action.html?embed=true

Tomasz Osowski
osowski-vanguard.pl

Oceny (17)
Średnia ocena
Twoja ocena
Werkezuge (2013.08.20, 13:36)
Ocena: 4
Chwila, chwila. Apple FIRMĄ EKSKLUZYWNĄ? Każdego amerykańca stać, aby kupić sobie średnio 2-3 iPhone za jedną miesięczną wypłatę (gdyby poświęcili całą na ich kupno). Jedynie w Polsce przyjęły się te kosmiczne ceny. Apple zdecydowanie nie należy do ekskluzywnych marek, można jedynie zaliczyć do tych 'innowacyjnych', choć i to podlega debacie. ;)
tanky (2013.08.20, 13:49)
Ocena: 1
Coraz - słowo pozwalające wyrazić wzmaganie, nasilanie się czegoś; używane najczęściej w połączeniu z przymiotnikami i przysłówkami w stopniu wyższym.

Pozdrawiam.
reddy (2013.08.20, 13:57)
Ocena: 1
Apple to masówka i tyle. O jakiejś klasie i odrębności można było mówić, gdy jeszcze dział PRO był jakoś rozwijany. Trudno żeby co roku były innowacje, jak rynek już się dawno nasycił/przesycił. Cook też nie będzie nic ruszał, skoro produkty się sprzedają. Co do iphona 5, to mi nie podchodzi, dlatego 4s na razie nie zmienię, ale to jest chyba jedyny topowy fon, o normalnych jeszcze rozmiarach. Po za tym plasticzana jakość w SGS'ie? Dobre sobie
ccbring (2013.08.20, 14:10)
Ocena: 0
Werkezuge (2013.08.20, 13:36)
Chwila, chwila. Apple FIRMĄ EKSKLUZYWNĄ? Każdego amerykańca stać, aby kupić sobie średnio 2-3 iPhone za jedną miesięczną wypłatę (gdyby poświęcili całą na ich kupno). Jedynie w Polsce przyjęły się te kosmiczne ceny. Apple zdecydowanie nie należy do ekskluzywnych marek, można jedynie zaliczyć do tych 'innowacyjnych', choć i to podlega debacie. ;)


Tak samo stać go, żeby kupił powiedzmy 4-10 samsungów na wypłatę, a jednak wybiera Apple. Ekskluzywność sprawdzone przed chwilą, żeby uniknąć gafy jest synonimem 'prestiżowy', czyli coś co wybieramy pomimo występowania podobnych odpowiedników i w tym kontekście użyłem tego słowa.

Pomijając już warunki Europejskie, a tym bardziej polskie, gdzie posiadanie produktów apple jest swego rodzaju ekskluzywnością. Tylko w europie jest ogromna nagonka na MacBooki, każdy kto kupi bądź go używa jest jakoś automatycznie porównywany do snoba (pomijając fakt że w np renderingu prześcigają komputery o podobnej cenie).

Nie jestem szczególnym fanem apple - żeby nie rzucać słów na wiatr i nie iść tylko za opinią tłumu sam na co dzień używam zarówno zwykłego telefonu z androidem jak i ipoda z iOS. Staram się być również w tej wojnie apple vs reszta świata obiektywny.

Denerwuje mnie fakt, że jest problem z dodaniem podglądu video - pozostał mi tylko link, który jest w tekście. Wątpię jednak by ktokolwiek go otworzył.
Andree (2013.08.20, 15:28)
Ocena: 4
Jobs stworzył z Apple markę jeśli nie elitarną, to przeznaczoną dla ludzi dobrze zarabiających (lub mających bogatych rodziców) i pragnących afiszować się swoją zamożnością, do czego znacznie lepiej nadają się małe urządzenia mobilne niż komputery osobiste.
Ale tym samym Jobs wyznaczył Apple granice wzrostu. Nie jest to marka dla trzeciego świata ani dla Amerykanów pracujących za płacę w okolicach minimalnej i ledwo wiążących koniec z końcem. Tacy klienci wybierają kilkukrotnie tańsze telefony z Korei Pd.
Tim Cook powinien stworzyć nową markę dla budżetowych urządzeń, inaczej Apple straci bazę dotychczasowych klientów, którzy kupują ich urządzenia głównie dla szpanu.
Maniekk (2013.08.20, 16:15)
Ocena: 2
Jak pozbyli się Jobsa za pierwszym razem, to firma spadała, Jobs wrócił naprostował wszystko, a teraz znowu widać powrót do mydła i powidła.
Stefan999 (2013.08.20, 17:24)
Ocena: -1
Ipod był kiedyś w jednej wersji, a jeszcze za czasów Jobsa stworzono budżetowego Shuffle. Jobs twierdził, że 9,7' jest idealne dla tabletów, bo ty była jedyna przekatna w jaką były wyposażone tablety Apple. To samo było z iPhone'em.
KvM (2013.08.20, 18:20)
Ocena: 0
Tajemnica sukcesu produktów Apple jest prosta i całkowicie inna niż podana w Twoim wpisie. Sukces ipoda w zasadzie nie istniał do momentu gdy Apple nie otworzyło iTunes store, gdzie można było łatwo kupić piosenkę za 99 centów. Podobnie było z iphonem. Iphone był początkowo odtwarzaczem mp3 z możliwością dzwonienia. Ale nie zwykłym odtwarzaczem lecz ipodem z możliwością kupowania muzyki w iTunes store i słuchania kupionej wcześniej na ipoda. Do tego doszedł appstore i szybko powiększająca się baza aplikacji.
To wszystko oraz fakt że całość była łatwa i przyjemna w użytkowaniu sprawiło że te produkty odniosły sukces. Co z tego że produkty niby podobne były już wcześniej. One były tylko pozornie podobne, bo nie miały kluczowej funkcjonalności.
Początkowo jakość reakcji na dotyk była klasą samą dla siebie, doszedł też sklep z muzyka i aplikacjami a całość nie była tak skomplikowana w obsłudze jak wcześniejsze produkty innych firm. W sumie na rynku pojawił się więc produkt całkiem inny niż dotychczas obecne.

A Jobs wcale nie był taki nieomylny. Był początkowo przeciwny appstore. Uważał, że ipgone to produkt kompletny po wyjściu z fabryki.
Edytowane przez autora (2013.08.20, 18:22)
ccbring (2013.08.20, 19:11)
Ocena: 0
KvM (2013.08.20, 18:20)
Tajemnica sukcesu produktów Apple jest prosta i całkowicie inna niż podana w Twoim wpisie. Sukces ipoda w zasadzie nie istniał do momentu gdy Apple nie otworzyło iTunes store, gdzie można było łatwo kupić piosenkę za 99 centów. Podobnie było z iphonem. Iphone był początkowo odtwarzaczem mp3 z możliwością dzwonienia. Ale nie zwykłym odtwarzaczem lecz ipodem z możliwością kupowania muzyki w iTunes store i słuchania kupionej wcześniej na ipoda. Do tego doszedł appstore i szybko powiększająca się baza aplikacji.
To wszystko oraz fakt że całość była łatwa i przyjemna w użytkowaniu sprawiło że te produkty odniosły sukces. Co z tego że produkty niby podobne były już wcześniej. One były tylko pozornie podobne, bo nie miały kluczowej funkcjonalności.
Początkowo jakość reakcji na dotyk była klasą samą dla siebie, doszedł też sklep z muzyka i aplikacjami a całość nie była tak skomplikowana w obsłudze jak wcześniejsze produkty innych firm. W sumie na rynku pojawił się więc produkt całkiem inny niż dotychczas obecne.

A Jobs wcale nie był taki nieomylny. Był początkowo przeciwny appstore. Uważał, że ipgone to produkt kompletny po wyjściu z fabryki.


Przecież o tym samym mówi Simon Sinek. Miło że obejrzałeś plik Video
KvM (2013.08.20, 19:15)
Ocena: -1
Filmu nie obejrzałem. Jeśli mówi się w nim to samo co ja napisałem, to dlaczego autor tego wpisu pisze całkiem o czym innym?
ccbring (2013.08.20, 19:20)
Ocena: -1
KvM (2013.08.20, 19:15)
Filmu nie obejrzałem. Jeśli mówi się w nim to samo co ja napisałem, to dlaczego autor tego wpisu pisze całkiem o czym innym?


Ponieważ film jest funkcją składową całego artykułu? Zaznaczyłem dwa razy, aby oceniać ten artykuł własnie pod względem filozofii tam zaprezentowanej :).
Nie jestem już teraz pewien,czy było w nim poruszane to w dosłownym znaczeniu - w jednym z artykułów Simona Sineka było to na pewno uwzględniane. W każdym bądź razie tłumaczy on w jaki sposób wykreowali taki wizerunek firmy i takie udogodnienia klientom a przez to osiągnęli taki sukces, jaki opisywałeś.
KvM (2013.08.20, 19:47)
Ocena: 0
Wiesz, sęk w tym, że ja nie pisze o filozofii i marketingu. Pisze o konkretnych właściwościach produktu bez których sukces byłby niemożliwy przy najlepszym marketingu. Czy amway osiągnął sukces na miarę Apple ? Nie, bo ich produkty wcale nie są tak wyjątkowe jak są przedstawiane. Cześć osób jest podatna na marketing i je kupuje.

Apple nie istnieje od 10 lat. Jobs w Apple nie był szefem od czasów ipoda. Sukces Apple to tak naprawdę sukces jednego produktu. To jest iPod wraz że sklepem jako jeden produkt. Iphone to logiczne rozwinięcie tego produktu poprzez dolozenie modułu gsm do ipoda touch i sklepu z aplikacjami. IPad to nic innego jak iPod touch z dużym ekranem.

Te produkty osiągnęły sukces, bo wzajemnie się wspierały, korzystały że stworzonego ekosystemu. Jednak co ważne startowały na rynku który dopiero powstawał i dzięki temu mogły go w znacznym stopniu zapełnić.
Dlaczego inne produkty Apple nie osiągnęły takiego sukcesu? Komputery mają ledwie kilka procent udziału w rynku mimo ogromnej reklamy jaką dają urządzenia mobilne.
Sam kupiłem Mac a do domu zachęcony dobrym doświadczeniem z iphone. Po dwóch latach sprzedałem bo OSX to porażka, która mnie doprowadzala do wściekłości.
ccbring (2013.08.20, 20:01)
Ocena: -1
KvM (2013.08.20, 19:47)

Dlaczego inne produkty Apple nie osiągnęły takiego sukcesu?

Rozumiem, że mówisz o naszym rynku bo w Stanach sytuacja wygląda trochę inaczej :).

Widzisz, sęk w tym że ja opisywałem filozofie dzięki której apple się wybiło i dlaczego aktualna sprowadzi ich do ogromnych straty, a nie produkty które to zapewniły.

Zarąbiście, że ślepo nie idziesz i sam postanowiłeś sprawdzić. Trochę jednak to upłycasz. Tak można każdą firmę sprowadzić do poziomu - m$ bo stworzyli windowsa i dlatego są znani, google bo mają przeglądarkę, Virgin dzięki studiu nagraniowym itp itd.

Dlaczego inne nie osiągnęły podobnego wyniku? Bo ciężko o ciągły tak ogromny spektakularny sukces. Klawiatury mało znane nie są liderami, a jednak i tak sprzedają się lepiej niż większość wypuszczanych na rynek. Jak zresztą większość sprzętu.

To jest jak z sportowcem, który zdobył złoto olimpijskie - w mediach ogólnoświatowych raczej pierw wymienią jego miejsce na olimpiadzie, niż pierwsze miejsce na śląsku czy w regionie.
KvM (2013.08.20, 20:10)
Ocena: 0
No i z filmu wynika, że dalszy rozwój firmy to właśnie stawianie na masowość, obniżenie ceny po to by wypełnić te górkę na wykresie. Apple doszło do punktu w którym ma przekroczone ten punkt krytyczny 18 procent. Dalej bez obniżenia ceny i jakości będzie trudno. Zresztą tak naprawdę Apple robi to od dawna. Oferuje starsze produkty w niższych cenach. O wiele lepiej będzie się pewnie sprzedawać produkt nowy o obniżonej jakości i cenie.

Apple musiałby stworzyć nowy produkt na miarę ipoda by się dalej rozwijać. Takie rzeczy zdarzają się raz na 20 lat i raczej nie w tej samej firmie. Poprzednio był to walkman firmy Sony. Być może następny tej klasy produkt będzie szybciej, ale wątpię by stworzyło go Apple, nawet że Steven Jobsem.
Microsoft też miał szczęście że stal się duży dzięki DOS, a potem Windows. Wyznaczył standard i na tym bazuje. Oczywiście nie zaniedbując rozwoju.

A co d popularności osx to miałem na myśli nie Polskę lecz świat.
Edytowane przez autora (2013.08.20, 20:15)
KvM (2013.08.20, 20:58)
Ocena: 0
Dodam jeszcze, że sprzętowo ostatnie innowacje w iphone to model 3GS, a systemowo ios 4. Cala reszta zmian to niuanse bez istotnego wpływu na to czym jest iphone. Sam zostałem przy wersji 4 która jest rewolucja dla osób korzystających z chińskiego alfabetu, ale nie dla reszty świata. ( u mnie zadecydował lepszy moduł foto) Różnica miedzy modelem 3gs a 5 jest tak realnie tak mała, że niemal pomijalna. To jest kwestia większego i lepszego ekranu, kilku funkcji programowych jak siri, szybkości pracy rzecz jasna i lepszego modułu foto.

Realnie są to jednak niuanse które owszem nieco wpływają na komfort korzystania ale nie zmieniają w istotny sposób tego czym jest iphone.
Od modelu 3GS i iOS 4 w zasadzie zmiany sprowadzaly się do poprawek, drobnych udoskonaleń i implementacji nowych podzespołów dostępnych na rynku.
To samo z ipodami działo się a raczej nie działo od lat. Jedyna rewolucja jaka się przytrafila ipodowi to wyświetlacz 9,7 cala, co oczywiście w sposób diametralny zmieniło też jego funkcjonalność. Ale na Boga do powiększenia wyświetlacza w odtwarzaczu mp3 , który przestał być tylko odtwarzaczem nie potrzeba było geniusza. Takie propozycje padały w necie od dawna sporo czasu przed premiera IPada.
Rewolucja był owszem appstore, ale Jobs był mu przypomnę przeciwny!
Edytowane przez autora (2013.08.20, 21:01)
cdarek (2013.08.20, 22:41)
Ocena: 0
Nie zgadzam się z tezami we wpisie, ale to co najbardziej razi to pisownia 'nie'.

To nie za Jobsa padły rekordy sprzedaży, o ile dobrze kojarzę, tylko właśnie dzięki tej polityce, jaką prowadził jego następca - kompletnie przeciwnej do wydumanych teorii poprzednika.

Oczywiście w końcu sprzedaż spadnie, ale to naturalne cykl i nie ma takiego człowieka, który byłby w stanie temu zapobiec.
martini (2013.08.21, 01:49)
Ocena: 2
cdarek (2013.08.20, 22:41)
Nie zgadzam się z tezami we wpisie, ale to co najbardziej razi to pisownia 'nie'.

To nie za Jobsa padły rekordy sprzedaży, o ile dobrze kojarzę, tylko właśnie dzięki tej polityce, jaką prowadził jego następca - kompletnie przeciwnej do wydumanych teorii poprzednika.

Oczywiście w końcu sprzedaż spadnie, ale to naturalne cykl i nie ma takiego człowieka, który byłby w stanie temu zapobiec.


Moim zdaniem to tylko krótkotrwały wzrost. Apple już niczym nie zaskoczy, nie ustali trendów, lecz będzie się pod nie podporządkowywać.
eagle (2013.08.21, 08:16)
Ocena: 0
Teoretyczna sytuacja. Polak na etacie, 24 miesiące umowa, iPhone. Zobaczcie ile kosztuje zadbany Apple po 2 latach a ile jego odpowiednik od Samsunga na allegro.
Cena iPhone jest względna, jeżeli dbasz o telefon odzyska się dużo więcej przy odsprzedaży w stosunku do konkurencji.
Andree (2013.08.21, 08:41)
Ocena: 1
Po dwóch latach ciągłej pracy akumulatory będą już zużyte. Podobnie ekran dotykowy i jego warstwa oleofobowa. Ale potwierdza to co napisałem, że iPhone kupuje się dla szpanu a nie jego wątpliwej użyteczności. A technicznie zużytym telefonem można szpanować tak jak nowym, więc nie traci on podstawowej funkcjonalności :)
cdarek (2013.08.21, 09:09)
Ocena: -1
martini449 (2013.08.21, 01:49)

Moim zdaniem to tylko krótkotrwały wzrost. Apple już niczym nie zaskoczy, nie ustali trendów, lecz będzie się pod nie podporządkowywać.


Trend jest taki, że każdy produkt ma swój początek i koniec. Do zwiększenia sprzedaży nie był im potrzebny Jobs, tak samo jak niewiele mógłby wnieść teraz, żeby zatrzymać spadek, poza stworzeniem nowego produktu.
Co by to miało być? Myślę, że podobnie jak robi to obecne szefostwo Apple, po prostu odcinałby kupony do ostatniej chwili.
KvM (2013.08.21, 09:20)
Ocena: 1
Tyle, że spadku jeszcze przez długi czas nie będzie. Może spadek zysków, ale nie spadek sprzedaży. Myślę że Apple ma minimum jeszcze że 2-3 lata przed sobą kiedy sprzedaż będzie rosła. Właśnie dzięki tańszym urządzeniom. Niestety mam wrażenie że autor tego wpisu nie rozumie do końca filmu i przesłania o który się oparł.
Apple może nawet sprzedawać telefony poniżej kosztów produkcji, a i tak nieźle zarabiać dzięki zyskom z appstore i iTunes store. Oczywiście jeszcze nie czas na to. Tymczasem to android przejął pierwszeństwo jeśli idzie o ilość sprzedaży i dalej powiększa swój udział w rynku. Logiczne jest, że skoro Apple zapelnilo rynek wśród osób kształtujących trendy (tych pierwszych 18 procent) to aby się rozwijać musi zająć się tą górą na wykresie. Klientami których jest trzy razy więcej, jednak nie są skłonni płacić za iphone tyle ile Apple żąda. Oczywiście cześć klientów z tego powodu od Apple odejdzie. Bo Apple przestanie być tak ekskluzywne jak im się wydawało. Jednak na jednego który odpadnie dojdzie 10 nowych. To jest lawina która się toczy i na razie nic jej nie zatrzyma.
iwanme (2013.08.21, 09:25)
Ocena: 1
Po dwóch latach ciągłej pracy akumulatory będą już zużyte.

Nie bardzo. Mój obecny HTC HD2 trzyma na oryginalnej baterii praktycznie samo co trzy lata temu - czyli co 1,5 dnia trzeba go ładować, jak się używa więcej to codziennie. Podobnie jak iPhone 4 ojca. W telefonie żony, siostry i brata też podobnie. Degradacja baterii w telefonach jest wyraźnie wolniejsza niż np. laptopach.
W większości przypadków wystarczy zrobić wipe'a żeby bateria w telefonie magicznie zaczęła trzymać dłużej :).
Edytowane przez autora (2013.08.21, 09:27)
eagle (2013.08.21, 09:45)
Ocena: 0
Andree (2013.08.21, 08:41)
Po dwóch latach ciągłej pracy akumulatory będą już zużyte. Podobnie ekran dotykowy i jego warstwa oleofobowa. Ale potwierdza to co napisałem, że iPhone kupuje się dla szpanu a nie jego wątpliwej użyteczności. A technicznie zużytym telefonem można szpanować tak jak nowym, więc nie traci on podstawowej funkcjonalności :)

To już problem przyszłego użytkownika.
Jak widać po allegro nie ma problemu z odsprzedażą sprzętu Apple.
Poza tym prawie tyle ma mój Ipad 2 prawie nigdy nie wyłączany. Nie wiedzę jakiegoś znacznego spadku czasu czuwania, jakość obsługi dotyku....
Jeżeli ktoś sprzęt parę razy dziennie ładuje przez usb zapewne i po roku bateria da o sobie znać.
Po 2 latach mam jednak nową umowę, sporo kasy z odsprzedaży i nowy telefon. Dać 2000 czy 3000 za telefon to raczej nie moja bajka. Sporo rozmawiam i korzystam z netu więc tak czy inaczej zostawił bym w sieci duzo kasy. Dlatego wybieram wyższy abonament z dobrym telefonem.
Edytowane przez autora (2013.08.21, 09:51)
iwanme (2013.08.21, 10:03)
Ocena: 0
Sporo rozmawiam i korzystam z netu więc tak czy inaczej zostawił bym w sieci duzo kasy. Dlatego wybieram wyższy abonament z dobrym telefonem.

A co ma ilość rozmawiania i korzystania netu do wysokości abonamentu z telefonem? Przecież w wyższym abonamencie nie płacisz za dodatkowe pakiety (bo tej już w standardzie są wymaksowane w okolicach 80 zł/msc) tylko za raty za telefon.
To czasami się opłaca (np. ze zniżką 30% na abo w Orange), zwykle jednak koszt tych rat jest porównywalny z każdym innym systemem ratalnym w pierwszym lepszym większym sklepie.
eagle (2013.08.21, 10:12)
Ocena: 0
iwanme (2013.08.21, 10:03)
Sporo rozmawiam i korzystam z netu więc tak czy inaczej zostawił bym w sieci duzo kasy. Dlatego wybieram wyższy abonament z dobrym telefonem.

A co ma ilość rozmawiania i korzystania netu do wysokości abonamentu z telefonem? Przecież w wyższym abonamencie nie płacisz za dodatkowe pakiety (bo tej już w standardzie są wymaksowane w okolicach 80 zł/msc) tylko za raty za telefon.
To czasami się opłaca (np. ze zniżką 30% na abo w Orange), zwykle jednak koszt tych rat jest porównywalny z każdym innym systemem ratalnym w pierwszym lepszym większym sklepie.

Przy przedłużaniu umowy masz indywidualną propozycję ceny telefonu oraz usług. Wysokość rachunków jakie płaciłeś poprzednio ma decydujący wpływ na cenę usług oraz aparatu szczególnie przy abon. firmowym.
ccbring (2013.08.21, 10:44)
Ocena: -1
KvM (2013.08.21, 09:20)
.

Widzisz a ja z kolei twierdze, że to ty niestety w dalszym ciągu nie rozumiesz przesłania i tak pałeczkę możemy odbijać, ale nie widzę w tym sensu.

Przecież apple dawno osiągnęło już pułap pierwszych 16% (2,5+13,5 to chyba 16, nie 18 :)?). Gdyby tak nie było w Polsce nie miał by co drugi licealista czegoś z przedrostkiem 'i'. Aktualnie skupiają się na przedostanie się do końcówki wykresu, dlatego też tworzą budżetowy iPhone aby ludzie, którzy są w tych ostatnich % w końcu się przekonali. Prawo rozproszenia innowacji ma to jednak do siebie, że kiedy zbliżasz się do końca wykresu początek ucieka do innej innowacji, dlatego docelowo należy się skupić na granicy 50%.
cdarek (2013.08.21, 12:04)
Ocena: 1
ccbring (2013.08.21, 10:44)

Przecież apple dawno osiągnęło już pułap pierwszych 16% (2,5+13,5 to chyba 16, nie 18 :)?). Gdyby tak nie było w Polsce nie miał by co drugi licealista czegoś z przedrostkiem 'i'. Aktualnie skupiają się na przedostanie się do końcówki wykresu, dlatego też tworzą budżetowy iPhone aby ludzie, którzy są w tych ostatnich % w końcu się przekonali. Prawo rozproszenia innowacji ma to jednak do siebie, że kiedy zbliżasz się do końca wykresu początek ucieka do innej innowacji, dlatego docelowo należy się skupić na granicy 50%.


Mylisz kogoś, kto kupuje najnowszy i najlepszy sprzęt ze snobem. Ludzie zainteresowani innowacjami kupią to, co jest na topie, tańsze modele nic tu nie zmienią. Zresztą mają wybór pójść gdzie - do Samsunga, który też ma tańsze sprzęty i już podgryza top Apple?
SunTzu (2013.08.21, 15:39)
Ocena: 0
W wpisie ostre słowe, ale na iP5 pracował Steve Jobs jeszcze to on jest ojcem sukcesu. Tak oto marketing widać. Coś co stworzy Steve jest genialne, bo ... co Cook już nie. Dziwne?
SunTzu (2013.08.21, 15:40)
Ocena: 0
mooon (2013.08.21, 08:16)
Teoretyczna sytuacja. Polak na etacie, 24 miesiące umowa, iPhone. Zobaczcie ile kosztuje zadbany Apple po 2 latach a ile jego odpowiednik od Samsunga na allegro.
Cena iPhone jest względna, jeżeli dbasz o telefon odzyska się dużo więcej przy odsprzedaży w stosunku do konkurencji.

Na rynku wtórnym obowiązuje prawo popytu i podaży. iP przy premierze zobacz ile kosztował, a ile SGS-y. Nic dziwnego, że potem 2 letni SGS vs 2 letni iP też tak wygląda.
KvM (2013.08.21, 18:20)
Ocena: 0
ccbring (2013.08.21, 10:44)
KvM (2013.08.21, 09:20)
.

Widzisz a ja z kolei twierdze, że to ty niestety w dalszym ciągu nie rozumiesz przesłania i tak pałeczkę możemy odbijać, ale nie widzę w tym sensu.

Przecież apple dawno osiągnęło już pułap pierwszych 16% (2,5+13,5 to chyba 16, nie 18 :)?). Gdyby tak nie było w Polsce nie miał by co drugi licealista czegoś z przedrostkiem 'i'. Aktualnie skupiają się na przedostanie się do końcówki wykresu, dlatego też tworzą budżetowy iPhone aby ludzie, którzy są w tych ostatnich % w końcu się przekonali. Prawo rozproszenia innowacji ma to jednak do siebie, że kiedy zbliżasz się do końca wykresu początek ucieka do innej innowacji, dlatego docelowo należy się skupić na granicy 50%.

To jest niestety bzdura wyssana z Palca. Fakty są takie, że apple jedynie jeśli chodzi o ipady zdominowało początkowo rynek (choć teraz zaczyna go tracić). Udział w rynku smartfonów nawet w snach Jobsa nie zbliżył się do 50%. W 2014 roku przewiduje się sprzedaż ponad miliarda urządzeń z samym tylko androidem. Ile telefonów sprzedaje rocznie apple? O udziale w rynku na poziomie 16 procent na koniec tego roku może tylko marzyć.
Edytowane przez autora (2013.08.21, 21:45)
eagle (2013.08.22, 11:50)
Ocena: 1
Tak naprawdę Apple nigdy nie było z niczym rewolucyjne. Unikalna cechą Jobsa była umiejętność oswojenia dla zwykłego Amerykanina nowych technologii a nie ich odkrywanie.
Podam przykład z dzisiaj. Stałą bolączką iOS był system powiadomień oraz wyprowadzenia na wierzch ustawień Wi-Fi etc tak jak ma to Android od lat.
Co jednak zmienili ? W becie iOS7 na której pracuję od chwili jej ukazania się - obecnie ver 6. wywołuje się menu ustawień - WiFi,latarka, itp. przez ruch placem od dołu.
Na górze zostały powiadomienia na dole dodano to menu. Jedno nie zaśmieca drugiego i działa to sprawnie i pomysłowo.
Za to cenię Apple i w takich smaczkach dopatruję się ich sukcesu. Umiejętność dania użytkownikowi oswojonej technologii.
ccbring (2013.08.22, 19:02)
Ocena: -1
KvM (2013.08.21, 18:20)
ccbring (2013.08.21, 10:44)
(...)

Widzisz a ja z kolei twierdze, że to ty niestety w dalszym ciągu nie rozumiesz przesłania i tak pałeczkę możemy odbijać, ale nie widzę w tym sensu.

Przecież apple dawno osiągnęło już pułap pierwszych 16% (2,5+13,5 to chyba 16, nie 18 :)?). Gdyby tak nie było w Polsce nie miał by co drugi licealista czegoś z przedrostkiem 'i'. Aktualnie skupiają się na przedostanie się do końcówki wykresu, dlatego też tworzą budżetowy iPhone aby ludzie, którzy są w tych ostatnich % w końcu się przekonali. Prawo rozproszenia innowacji ma to jednak do siebie, że kiedy zbliżasz się do końca wykresu początek ucieka do innej innowacji, dlatego docelowo należy się skupić na granicy 50%.

To jest niestety bzdura wyssana z Palca. Fakty są takie, że apple jedynie jeśli chodzi o ipady zdominowało początkowo rynek (choć teraz zaczyna go tracić). Udział w rynku smartfonów nawet w snach Jobsa nie zbliżył się do 50%. W 2014 roku przewiduje się sprzedaż ponad miliarda urządzeń z samym tylko androidem. Ile telefonów sprzedaje rocznie apple? O udziale w rynku na poziomie 16 procent na koniec tego roku może tylko marzyć.


Ale to nie są globalne statystyki w sprzedaży czy czegokolwiek tylko powszechnego przyjęcia innowacji w społeczeństwie.
Miałem to rozbierane na kawałki na przykładzie MLM tu i na zachodzie - wątpie żebyś sam sie orientował co to jest bo i większość ludzi nawet nie wie, a już dawno przekroczył próg 16%, w Stanach, Niemczech jest grubo ponad 50%. Teraz sobie porównaj popularność MLM i apple - to 2 każdy jest w stanie kupić w ciemno (bo o to tutaj chodzi..), a to pierwsze może co 3 osoba będzie wiedziała co to jest No, ale nie myśl, że mam racji :)
SunTzu (2013.08.22, 23:03)
Ocena: 0
mooon (2013.08.22, 11:50)
Tak naprawdę Apple nigdy nie było z niczym rewolucyjne. Unikalna cechą Jobsa była umiejętność oswojenia dla zwykłego Amerykanina nowych technologii a nie ich odkrywanie.
Podam przykład z dzisiaj. Stałą bolączką iOS był system powiadomień oraz wyprowadzenia na wierzch ustawień Wi-Fi etc tak jak ma to Android od lat.
Co jednak zmienili ? W becie iOS7 na której pracuję od chwili jej ukazania się - obecnie ver 6. wywołuje się menu ustawień - WiFi,latarka, itp. przez ruch placem od dołu.
Na górze zostały powiadomienia na dole dodano to menu. Jedno nie zaśmieca drugiego i działa to sprawnie i pomysłowo.
Za to cenię Apple i w takich smaczkach dopatruję się ich sukcesu. Umiejętność dania użytkownikowi oswojonej technologii.

mam wrażenie, że macbook air był jedynym tak tanim, cienkim i lekki laptopem.
Edytowane przez autora (2013.08.22, 23:03)
KvM (2013.08.24, 18:23)
Ocena: 0
@ccbring
Mam wrażenie, ze po pijaku pisałeś tego posta. Czytałem 3 razy i dalej nie rozumiem mimo, ze wiem co to MLM
Edytowane przez autora (2013.08.24, 18:25)
Zaloguj się, by móc komentować