ZOOM.ME - czy ramka cyfrowa za 250 zł ma sens?

7
Daniel Kukieła
ZOOM.ME - czy ramka cyfrowa za 250 zł ma sens?

Nieco ponad miesiąc temu na rynek trafiła ramka cyfrowa ZOOM.ME. Okres świąteczny, jak wiecie, sprzyja rozmyślaniu nad prezentami. Zachęcony ceną i opiniami postanowiłem kupić tą ramkę cyfrową właśnie jako prezent. Czy było warto? Tak, ale... Ale o tym dalej.

Sieć i ekran - największe zalety

ZOOM.ME to relatywnie tania ramka cyfrowa. Występuje w dwóch wersjach: WiFi (249 zł) i 3G (349 zł). I to jest pierwsza ciekawostka dotycząca tej ramki – po podłączeniu do sieci Internet umożliwia przesyłanie na nią zdjęć z dowolnego miejsca, w którym i my mamy do niej dostęp. Nie jest to pomysł nowy, nie jest niedostępny w innych produktach, ale mówimy o ramce cyfrowej za 250zł. Tu też druga ciekawostka – w przypadku ramki WiFi, nawet jeśli znajdujemy się w tej samej sieci domowej co ramka, wszystkie zdjęcia przechodzą przez serwery ZOOM.ME, więc konieczny jest dostęp do Internetu.

2014-12-14 18.55.49

Drugim powodem, dla którego zdecydowałem się kupić tą ramkę jest ekran. Rozdzielczość 1024x600 px przy przekątnej 7” wprawdzie nie powala na kolana, ale po raz kolejny – to jest ramka za 250 zł. :) Przed samym zakupem udałem się do jednej z dużych sieci sklepów z elektroniką, aby samodzielnie sprawdzić ile prawdy jest w opiniach, które czytałem. I wiecie co? Byłem i nadal jestem zaskoczony. Choć ekran wykonany jest w technologii IPS, nasyceniem i naturalnością kolorów nie powala na kolana, ale oferuje ogromne kąty widzenia i naprawdę dobrą jakość obrazu. Weźcie do ręki dowolną ramkę cyfrową w podobnej lub wyższej cenie z tanią matrycą TN. Co widać gdy patrzy się pod kątem? Albo niewiele, albo… odwrócone kolory. Tu tego efektu nie doświadczycie. Obraz wprawdzie traci na jasności, widać nierównomierne podświetlenie matrycy, ale (do znudzenia) to ramka za 250 zł! Sprawdziłem przy okazji różne dostępne w kilku dużych „sieciówkach” z elektroniką ramki cyfrowe w podobnej i nieco wyższej cenie – nie znalazłem oferującej lepszy obraz (albo na taką nie trafiłem). Jest naprawdę bardzo dobrze.

 

Cechy

Pozostałe cechy ramki nie robią wielkiego wrażenia, ale nie mają również większego znaczenia. Ramka ma port micro SD (do 32GB), w moim przypadku łączność WiFi  w standardach b/g/n, ale tylko 2,4GHz, dwurdzeniowy procesor, baterię 1000 mAh i androida 4.2.2, do którego jednak nie ma dostępu.

ZOOM.ME ma wbudowany akumulator – umożliwia zatem odłączenie jej od zasilacza, aby w wygodny sposób móc zmienić ustawienia, przejrzeć galerię, czy usunąć zbędne już zdjęcia. Skoro jesteśmy przy zasilaniu, tu kolejne miłe zaskoczenie – kabel zasilający ma aż 3 metry. W większości wypadków to więcej niż potrzeba, aby podłączyć ramkę do gniazdka i ukryć kabel. Warto w tym miejscu również dodać, że w tylnej części ramki znalazły się aż dwa gniazda zasilacza – wtyczka jednocześnie służy jako podstawka ramki, gniazdo wybierane jest względem pozycji w której ramka będzie stała - poziomo lub pionowo.

Tu pojawia się jednak pierwsza obawa – czy to na pewno dobry pomysł? Wtyczka nie dochodzi w pełni do tylnej części obudowy, więc cała siła potrzebna do utrzymania ramki działa na gniazdo.

2014-12-14 14.52.39

 

Wygląd

Wizualnie ramka przedstawia się ciekawie. Nie ma tu wyszukanych materiałów, ale biały plastik wygląda dobrze. Na przednią przezroczystą część ramki lepiej jednak uważać, bo wygląda na podatną na zarysowania. Ramka cyfrowa jednak ma stać w miejscu, więc nie powinno być to problemem. No i po raz kolejny – mówimy o ramce cyfrowej kosztującej… tak, zgadliście ;)

2014-12-14 16.28.01

W ramce w dość sprytny sposób zostały ukryte złącza – po jej ściśnięciu w odpowiednim (oznaczonym) miejscu przy górnej krawędzi otwiera się, dając dostęp do przycisku resetowania, złącza micro SD i złącza micro USB. Z tym ostatnim złączem wiążą się dwie ciekawostki. Po pierwsze ono również zasila urządzenie i ładuje akumulator, ale daje też dostęp do nieco ponad 2,5 GB pamięci urządzenia, które częściowo jest zajęte. Nie da się jednak w ten sposób ani zobaczyć zdjęć, które znajdują się w ramce, ani po skopiowaniu zdjęć do widocznych folderów nie wyświetlają się one w samej ramce. Może ktoś z Was, drodzy czytelnicy, znalazł sposób na przeglądanie i kopiowanie zdjęć do ramki przez złącze USB?

 

Przesyłanie zdjęć

Zdjęcia do ramki można przesyłać na dwa sposoby – za pomocą aplikacji instalowanej na smartfonie (Android, iOS, Windows Phone), lub mailem. Aplikacja wymaga zarejestrowania się (lub zalogowania kontem portalu społecznościowego), ale to jeden z elementów zabezpieczeń, a przy okazji dostarcza dodatkowych funkcji.

Rejestracja wymagana jest, aby móc połączyć użytkownika z ramką. Nikt z nas nie chce przecież dostawać zdjęć od nieznajomych (a może się mylę? ;) ). Po rejestracji wystarczy wyszukać ramkę w sieci i gotowe (prawie, ale o tym za chwilę). Podobnie z poziomu ramki możliwe dodanie osób lub adresów email, które mogą przesyłać na ramkę zdjęcia.

 

Oprogramowanie - najsłabsza część całości

Słów kilka jeszcze o oprogramowaniu ramki. Bazuje ono na androidzie 4.2.2, do którego jednak nie ma dostępu. Na stałe uruchomiona jest aplikacja obsługująca ramkę. Sama aplikacja obsługuje 4 gesty – przeciągnięcie pacem na boki pozwala na przerzucanie zdjęć (poprzednie lub następne), przeciągniecie od górnej krawędzi w dół ekranu wyświetla galerię, a dowolny inny gest (lub przytrzymanie palca na ekranie) - opcje.

2014-12-14 16.27.18

Wśród opcji znaleźć można informację o numerze i adresie email ramki, możliwość zatrzymania pokazu zdjęć, oznaczenie zdjęcia jako ulubione czy usunięcie zdjęcia. Ostatnim elementem jest przycisk ustawień.

2014-12-14 16.31.41

Ustawienia nie są zbyt rozbudowane, ale wystarczające. W moim przypadku możliwe jest podłączenie się do sieci WiFi, ustawienie jasności ekranu, godzin pracy ramki (w pozostałych będzie wygaszona, bardzo przydatne w nocy), ograniczenie liczby zdjęć w pokazie, czas wyświetlania pojedynczego zdjęcia, opcja wybudzania ramki po otrzymaniu nowego zdjęcia, czas po którym ramka przejdzie w czas uśpienia, ustawienia animacji, czy pokazywanie autora zdjęcia. Jeśli zdjęcie wysyłane jest z aplikacji na smartfonie (lub połączonego z kontem adresu email), ramka może wyświetlić nazwisko i zdjęcie ustawione w profilu.

2014-12-14 16.32.03

Wspominałem Wam kilkukrotnie, ile kosztuje ta ramka. O ile od strony sprzętu i wyglądu ramce w tej cenie nie mam nic do zarzucenia (wręcz przeciwnie), o tyle od strony oprogramowania już nie koniecznie.

Aplikacja na smartfony jest prosta i łatwa w użyciu,... jednak pierwsza próba wysłania zdjęć skończyła się niepowodzeniem – pusta lista ramek cyfrowych. Moim zdaniem opcja dodawania ramek dość nieintuicyjnie została „ukryta” w menu pod nazwą „Bliscy”. Po pierwszym odnalezieniu tej opcji… zapewne więcej się już nie przyda. Na plus zdecydowanie działa możliwość zapamiętania listy ramek, do których domyślnie chcemy wysyłać zdjęcia.

2014-12-14 14.16.50_

Niestety druga próba przesłania zdjęć zakończyła się czterokrotnie niepowodzeniem – na ekranie pojawiał się komunikat braku połączenia z serwerem i możliwość ponowienia próby wysłania zdjęcia. I tu nie miałbym zastrzeżeń, czasem z jednego z wielu powodów nawiązanie połączenia z serwerem może się nie udać. Problemem jest jednak to, że zdjęcia jednak na ramkę zostały przesyłane i to tyle razy, ile razy ponowiłem próbę. W tej chwili zatem ramka pokazuje jedno zdjęcie aż pięciokrotnie. Niektórzy w Was zapytają w czym problem. Skasuj zdjęcia i po problemie. I odpowiedź brzmi: owszem, ale… taka ramka to świetny prezent dla rodziców czy dziadków, którym chcemy móc przesyłać bieżące zdjęcia na odległość. Resztę chyba rozumiecie. Dodam jeszcze, że ten problem pojawiał się wielokrotnie.

2014-12-13 22.52.42_

W aplikacji zabrakło niestety możliwości przesłania kilku zdjęć jednocześnie. Za każdym razem trzeba przeklikać szereg ekranów i odczekać swoje, aby wysłać zdjęcie. Jest na to pewne rozwiązanie – wysłanie zdjęć mailem.

Każda ramka ma swój unikalny numer, widoczny po jej otwarciu, na opakowaniu i z poziomu menu. Po dodaniu znaku małpy i domeny zoom.me otrzymujemy adres email, na który dozwolone adresy email mogą wysyłać wiadomości ze zdjęciami. Opcja ta działa fajnie i zaskakująco szybko. Zdjęcia już po chwili od wysłania wyświetlają się w ramce, ale trafiają do niej pojedynczo - dopiero gdy zniknie okno notyfikacji o nowym zdjęciu, pojawia się kolejne. Ma to oczywiście sens, ale nie koniecznie przy dużej paczce zdjęć. Testowo wysłałem tą metodą 20 zdjęć w jednej wiadomości i… dostałem 20 osobnych emaili zwrotnych z informacją o dostarczeniu zdjęcia – po jednym za każdym razem, gdy ramka wyświetlała notyfikację. Choć aplikacja na smartfona posiada historię przesłanych zdjęć, te wysłane za pośrednictwem poczty elektronicznej się tam nie pojawiają. Szkoda.

Aplikacja na smartfona, choć pozwala na przycięcie zdjęcia i dopasowanie go do proporcji obrazu ramki, ma wyraźny problem przy poziomych węższych zdjęciach, czego efektem zamiast przycięcia obrazu jest dodanie czarnego paska:

2014-12-14 14.38.07_

Kolejna rzecz, która moim zdaniem wymaga dopracowania, to animacje przejść między zdjęciami. Dostępnych jest ich zaledwie kilka i wszystkie równie intensywne. Jeśli ramka stoi w zasięgu wzroku, każda zmiana zdjęcia bardzo przyciąga uwagę tym bardziej, że efektom towarzyszy czarne tło, i są one bardzo krótkie i agresywne. Zdecydowanie brakuje dłuższych i delikatniejszych animacji. Im samym niekiedy sporo brakuje do płynności.

Zdarzają się też drobniejsze problemy jak „czarny ekran” przy obróceniu ramki miedzy pozycją poziomą i pionową (oraz na odwrót), czy nawet okazjonalnie:

2014-12-11 21.49.36

co zdarzyło mi się podczas kasowania zdjęć. Na szczęście po kliknięciu „OK” aplikacja do obsługi ramki automatycznie uruchamiana jest ponownie.

 

Czy warto?

W tej cenie, moim zdaniem, zdecydowanie tak. Za 250 (lub 350) złotych dostajemy ramkę z przyzwoitym w tej cenie ekranem, dobrym wyglądem, połączeniem z Internetem i możliwością zdalnego przesyłania zdjęć. Większość problemów oprogramowania będzie miała marginalne znaczenie, ale mimo wszystko liczę na kolejne aktualizacje, które te problemy naprawią.

Jeśli macie zatem kogoś bliskiego, kogo chcecie obdarować ramką cyfrową, a jednocześnie chcecie mieć możliwość przesyłania zdjęć na tą ramkę, ZOOM.ME będzie dobrym wyborem.

PS. Zdjęcia robiłem kartoflem, wybaczcie, nie oddają ani wyglądu ramki, ani obrazu jaki oferuje. ;)

Oceny (7)
Średnia ocena
Twoja ocena
rops (2014.12.14, 21:04)
Ocena: 1
Mi ten sprzęt się bardzo podoba. Kupił bym rodzicom na święta, ale to jednak zbyt duży wydatek.
Xava2011 (2014.12.17, 00:32)
Ocena: 4
Ja tam nigdy nie rozumiałem po co komu te ramki.
Thoom (2014.12.19, 15:50)
Ocena: 1
Byłem dziś w Saturnie - sam zakupiłem 1 sztukę - wersja WiFi sprzedaje się jak świeże bułki.
wuzetkowiec (2014.12.22, 16:34)
Ocena: 0
Thoom (2014.12.19, 15:50)
Byłem dziś w Saturnie - sam zakupiłem 1 sztukę - wersja WiFi sprzedaje się jak świeże bułki.

Urzekła mnie twoja historia :)
hegemondev (2014.12.23, 09:35)
Ocena: 0
Niezła recenzja.
Pioy (2016.05.10, 16:33)
Ocena: 0
Czy ktoś tego może używa w 2016? :) Serwery działają? Soft pod 5.1/6.0 działa? Nadal się wiesza?
matrixdwa (2016.05.17, 17:22)
Ocena: 0
@AUTOR, lub może ktoś z was wie. W recenzji jest napisane
'Zdjęcia do ramki można przesyłać na dwa sposoby – za pomocą aplikacji instalowanej na smartfonie (Android, iOS, Windows Phone), lub mailem. '

Jak wysyłać te zdjęcia mailem. Na jaki adres zeby na ramce się wyświetlało?
Zaloguj się, by móc komentować