Ingress we play

9
Marcin „emgieb” Brzozowski
Ingress we play

Od trzech miesięcy jestem pochłonięty prostą acz dającą mnóstwo satysfakcji grą. Od trzech miesięcy wychodzę z domu – spacery z psami wydłużyły się z 10 minut do godziny, a dystanse z 300 m do 5 km. Wydobyłem rower z piwnicy i zdarza mi się jeździć nocami. Przejechałem nawet kilkadziesiąt dodatkowych kilometrów samochodem, choć tego staram się unikać – olej napędowy ma kosmiczne ceny.

Cóż to za gra, że tak mnie wyrwała zza biurka? Nazywa się Ingress i należy do grupy programów augumented reality.

Fabuła jest prosta – na Ziemi pojawiła się tajemnicza energia. Ludzkość podzieliła się na dwie frakcje – zieloni (zwani potocznie ropuchami) uważają, że to nowy kierunek rozwoju dla naszego gatunku, niebiescy zaś (czyli smerfy) – że rasę ludzką czeka zniewolenie. Energie promieniuje poprzez portale, "przypadkowo" umieszczone w miejscach takich jak zabytki, murale, kapliczki i tym podobne.

Screenshot_2014-07-09-13-38-36

Portale zdobywa się instalując w nich rezonatory. Te podzielone są na osiem poziomów, zgodnie z niedawnym level capem graczy. Portal z kompletem ośmiu rezonatorów można połączyć z innym, czyli stworzyć link. Jeżeli linkami zamkniemy trójkątny obszar, tworzone jest pole. Portale wrogiej frakcji przejmujemy niszcząc obce rezonatory i stawiając swoje.

Screenshot_2014-07-09-13-38-30

Portal możemy wyposażyć w szereg modyfikacji, z których najważniejsze są tarcze.

Portale można hackować – to jedyny sposób pozyskania dostępnego w grze sprzętu, czyli rezonatorów, ładunków XMP, modów i innych.

Zasady wydają się proste, żeby nie powiedzieć banalne. Cały sens gry tkwi jednak w czym innym. Aby zrobić coś z portalem, musimy być promieniu 17,5 metra od niego. Wyjątkiem jest doładowanie rezonatorów, które możemy wykonać zdalnie, jeżeli mamy klucz do portalu. A to oznacza, że trzeba ruszyć tyłek zza komputera :)

Kolejna przemyślana rzecz to delikatny przymus pracy zespołowej – na tyle jednak wirtualnej, by nerd, który pierwszy raz wychynął ze swej piwnicy, nie spłoszył się zbyt szybko. Bez pracy zespołowej się nie obejdzie, bo mocno "otarczowane" portale da się niszczyć skutecznie dopiero w dwie-trzy osoby, samodzielnie można postawić tylko po jednym rezonatorze L8 i L7 oraz dwa L5, więc stworzenie portalu poziomu L8 wymaga uwagi ośmiu graczy.

Screenshot_2014-07-09-13-38-48

Jak to wychodzi w praktyce? Levelowanie jest rozłożone bardzo sensownie – na wyższe poziomy pracuje się długo, ale bez frustracji. W międzyczasie dostajemy badge i próbujemy bić własne rekordy – a to w długości linków, a to w kilometrach przemierzonych na butach, a to w wielkości pól. Ingress wciąga – sformułowanie "to już ostatni portal i do domu" wymruczane na spacerze rzadko kiedy jest prawdziwe :)

Aplikacja jest zaprojektowana ascetycznie, ale nowocześnie i intuicyjnie, odgłosy i efekty graficzne dają satysfakcję i napędzają chęć do gry. Oprawa przywodzi na myśl TRON-a. Cały czas zwiedzamy prawdziwy świat, poznajemy miejsca i zabytki, a portale można też dodawać samodzielnie – muszą jednak pozytywnie przejść moderację Google.

Co ciekawe Ingress nie budzi agresji. Wielokrotnie zdarzyło mi się stać kilka metrów od przeciwnika, wyrywając sobie nawzajem portal - kończy się to co najwyżej miłą pogawędką lub wymianą uśmiechów. W sumie nie powinno to nikogo dziwić – ludzie łażący pozornie bez celu, zapatrzeni w komórkę, to zwykle nie Ci sami, którzy chodząc w odzieży sportowej szukają zaczepki w stylu "hej, to mój kawałek ulicy".

Duchem jestem z frakcją zieloną, postępową, ale w Warszawie jest zielonym ciężko. Opanowali większą część miasta i nie mają co robić. Ale to z kolei skłania do wypraw w odleglejsze rejony miasta :)

Oprócz aplikacji na smartfon, która żre baterię jak głupia i lepiej nie podchodzić do niej bez dwurdzeniówki w stylu Galaxy S2, dostępna jest strona Ingress Intel, na której można planować wyprawy.

2014-07-09_132533

Wielkim plusem jest społeczność gry - praktycznie wszyscy są wyrozumiali dla początkujących i chętni do niesienia bezinteresownej pomocy :)

Oceny (4)
Średnia ocena
Twoja ocena
Terakotowe ciasto (2014.07.09, 22:58)
Ocena: 3
Kolejny powód dla mnie aby wrócić do posiadania smartfona :)
Veacue (2014.07.10, 11:20)
Ocena: 3
Fajnie, że ktoś próbuje rozpromować tę grę :)
W mojej okolicy jest ciężko, w promieniu 10 km grają dwie osoby. Może ktoś jeszcze się znajdzie?
BeCoolMen (2014.07.10, 16:42)
Ocena: 1
O.o a może czas zmienić frakcję, aby się nie nudzić?:D Da się to zrobić bez tracenia medali itp.:) Jak Wam się tam nudzi, to zawsze możecie pokombinować z multipolami:) Ja przez właśnie multipola dziś straciłem 5h, a portale jakoś specjalnie nie były od siebie oddalone, oraz dużo ich nie było, a jakieś 100k AP za hm...15 portali, wpadło:) Co do rozwalania portali...jak się wie jak, to nawet jeśli są tam 4xVRS to można to rozwalić samemu tracąc hm...10-30 itemów:) Trzeba wiedzieć tylko jak, ale jesteś z obcej frakcji, więc...sam rozumiesz, wiedza tajemna:)

Szkoda, że nie napisałeś jeszcze o Eventach np. 2-3 tyg temu był Interius w Krakowie:)

I cóż mogę dodać od siebie?:) Gram praktycznie od początku. Niestety nie od samego, bo ani nie miałem wtedy smartfona, ani nie dostałem zaproszenia, bo na początku ta gra była zamknięta. Gra jest świetna, Sam dzięki niej wyciągnąłem rower, który teraz prosi się już o serwis^^ Nic tylko polecać, bo na prawdę potrafi gra wyciągnąć z domu:) Ogólnie to chyba pierwsza gra, która jest tak dobra dla zdrowia:)
OldSkull (2014.07.10, 19:53)
Ocena: -3
To ja z podobnych polecam Qonqr - ale tylko na WP i iPhone.
http://www.windowsphone.com/en-us/store/ap...23-927a8d5ded18
(jako polecającego w grze wpiszcie OldSkull)
Tylko tutaj są 3 frakcje i zasady są nieco inne. Generalnie najfajniej się gra jeśli ma się wkoło dużo wrogów. Czyli unikać frakcji zielonej bo dominuje w Polsce :>
liko (2014.07.11, 15:27)
Ocena: 0
Jakoś szybko mi się to znudziło...
Gobli (2014.07.16, 11:55)
Ocena: 0
eh, gdyby nie urlop to moja ksywka by była na jednym z rezonatorów kamienicy przy śniadeckich :D
Veacue (2014.07.16, 19:12)
Ocena: 3
Właśnie wróciłem z wycieczki rowerowo-ingressowej. Przemalowałem na zielono prawie ćwierć miasta (niewielkiego, bądź co bądź, ale jednak), a przy okazji przeszedłem 6 km i przejechałem na rowerku ok. 22.
A jutro wybieram się w drugą stronę, do drugiego sąsiedniego miasta, by zrobić z nim to samo.
I niech ktoś mi jeszcze raz powie, że wszystkie gry źle wpływają na zdrowie :E
emgieb (2014.07.20, 22:37)
Ocena: 0
Widzę Gobli, że już dostawiłeś :) Dzięki :) Ja tymczasem machnałem level 9 i do 10-go mam wszystkie badge, tylko te półtora miliona AP...
Zaloguj się, by móc komentować
Najnowsi blogerzy
ZenFistunknown_soliderhainczludojadkrzysztofwolongiewiczPuszorMuMineQPhalandircicior112kozarovvkristoflampart[DH] BanitovhpMade In 3WŚruTubaFoxaZlotoUchyGorylJaRoMalloygatorListonosz_złej_nowinytomeczek80max-bitroksiphaker146Blog technologiczny TECHNETQingwaWodziantracer123Windows7 fanWojtek Żuchowski