Analityczne lanie wody

10
ghs
Analityczne lanie wody

Kawusia itp. itd.. otwieram PCLab, zaglądam z ciekawości do newsa:

http://pclab.pl/news65583.html

a tu proszę: jeden wykresik przedstawiający jak to ''siada'' sprzedaż dedykowanych GPU oraz drugi pokazujący jak to nVidia zdominowała rynek samodzielnych kart grafiki. Dodatkowo analiza macherów objaśniająca szarakowi jak myśleć tzn. jak nie myśleć tzn. jak wiedzieć o co chodzi nie myśląc :).

''..Według firmy analitycznej Jon Peddie Research, w drugim kwartale 2015 roku wartość rynku kart graficznych znowu zmalała i spadła do najniższego poziomu od ponad dziesięciu lat. Winą za tę sytuację w dużej mierze obarcza się malejące zainteresowanie komputerami stacjonarnymi, które są wypierane przez urządzenia mobilne. Ponadto użytkownicy coraz częściej decydują się na zintegrowane z procesorem układy graficzne, ponieważ wydajniejsze jednostki nie są im potrzebne...''

"это правда или нет?" jak mawiają w imperium niewolności słowa ;).

 

Wyżej wymienione wykresy wyglądały/ją tak:

jpr_aib_q2_2015i tak:

jpr_aib_q2_2015_shares

Czyli niby prosta i jasna interpretacja Panów i Pań z JPR w formie ''siadło bo zmalało zainteresowanie komputerami stacjonarnymi'' wygląda na sensowną. Niestety tylko wygląda. JPR wykonali wręcz dziecinny błąd analityczny a mianowicie nie sprawdzili jak ''siadło'' AMD a jak nVidii.

A wygląda to (od 4Q 2013, wcześniej nie ma sensu sięgać) tak:

 rys1_82015

Jak widzimy ''siadła'' sprzedaż ale tylko AMD. nVidia cały czas trzyma podobny i stabilny przedział sprzedaży. Więc mieszanie do analizy wątku ze spadkiem popularności PC nie ma w tym przypadku sensu. Po prostu klienci AMD nie chcą kupować takich samych kart (jakie kupili ponad trzy lata temu) w takich samych cenach jak ponad trzy lata temu. I trudno im się dziwić bo akcje ''zamienił stryjek siekierkę na kijek'' wykonują jedynie bogaci lub pasjonaci marki :)) nVidia jak widać umiała nakłonić swoich klientów do odświeżenia hardware. I to wszystko i aż wszystko... nie ma sensu tu mieszać malejącego zainteresowania PC, wypierania przez urządzenia mobilne itd. Pik u nVidii to typowy dla branży przełom drugiego i trzeciego kwartału a ''zjazd'' AMD to nic innego jak przesycenie rynku tym samym produktem.

 OL 31.08.2015

Oceny (22)
Średnia ocena
Twoja ocena
Lamborghini17 (2015.08.31, 17:53)
Ocena: -3
Wpis w porządku, ale nie można go było opublikować w komentarzu pod newsem?
Pawelek6 (2015.08.31, 19:06)
Ocena: 6
Zostałby zalany innymi komentarzami. Niejednokrotnie padają poważniejsze komentarze, lecz kto będzie ich szukał w gąszczu tych 'zwykłych'? Nie wspominam już o trollach, którzy lubią minusować dla zabawy, bądź dany komentarz jest dla nich niewygodną prawdą.
Edytowane przez autora (2015.08.31, 19:12)
Buksior (2015.08.31, 19:12)
Ocena: 11
Ehhhh, ale suma sprzedaży kart graficznych AMD i NVIDII zmalała... więc CAŁY rynek także 'zmalał'. I tendencje dla całego rynku są negatywne. To, że ktoś ma czy miał Radeona, to nie znaczy, że nie może sobie kupić Geforce'a, i na odwrót. Najciekawszy byłby wykres gdzie byłoby pokazane jakie dochody przyniosła sprzedaż kart graficznych, ponieważ struktura sprzedaży się znacznie zmieniła na przestrzeni lat (tak jak nie sprzedaje się już praktycznie w ogóle kart z segmentu entry-level i low-end)
Edytowane przez autora (2015.08.31, 19:18)
daerragh (2015.08.31, 19:37)
Ocena: 1
Przez ostatni rok nVidii moze sprzedaz nie zmalala ale caly czas spada sprzedaz kart AMD wiec OGOLNIE rynek kart dedykowanych maleje.I to nie od niedawna a od dawna czasami z malymi wachanimi trendow sprzedazowych na plus.

No i wlasnie dochody. Nie znam statystyk ale dochody pewnie nie maleja wraz ze spadkiem sprzedazy, bo karty sa coraz drozsze. Ba, nawet mog rosnac.
Edytowane przez autora (2015.08.31, 19:43)
SunTzu (2015.08.31, 19:53)
Ocena: -2
Lamborghini17 (2015.08.31, 17:53)
Wpis w porządku, ale nie można go było opublikować w komentarzu pod newsem?

Aaa tam fajny wpis, bardziej wartościowy niż nie jeden news. Więc w czym problem?
Baa skoro piszecie w sumie sam news w oparciu o te dane to nie widzę problemu.

Co do wpisu...
AMD zaprezentowało w sumie 'nowe'... lata temu miało tak
7970->7870->7770
Dziś
285->7870->7790 :P dwa z tego niby nowe...
To jednak NV podobną ewolucję robiło wprowadzając GK2xx. To jednak nie okrzyknęli tego nową serią aka 285.
Edytowane przez autora (2015.09.01, 11:22)
aszu (2015.08.31, 22:27)
Ocena: 6
Huh?

Analiza 'analityków' jest OK, ten wpis to jakieś warcholskie czepianie się, wynikające chyba z niezrozumienia tematu.

Teza jest taka: W ubiegłym kwartale dostawa GPU jest najniższa od dekady i lwią część GPU (tych które mimo wszystko się sprzedały) dostarczyła NVIDIA - co cię zgadza, sam pokazałeś to na wykresach. Ergo, zainteresowanie dedykowanymi GPU wśród konsumentów jest najniższe od dekady - i zupełnie nie ma znaczenia w tym wypadku czy te GPU pochodzą od NVIDIA, AMD czy nawet jakiejś VooodoKrzakorCompany.

Dlaczego tak mało tych GPU się sprzedało? Analiza trafnie wymienia przyczyny:

1. Ilość sprzedawanych desktopów systematycznie spada (między innymi na rzecz laptopów, tabletów i innych urządzeń przenośnych)
2. W tych desktopach co się sprzedają, coraz częściej znajdują się wbudowane GPU Intela - są w tej chwili wystarczająco mocne aby zaspokoić potrzeby większości klientów. Do gier kupowane są konsole - np. premiera PS4/X1 z pewnością uderzyła w znaczny sposób w producentów dedykowanych GPU.
3. Do tego dodajesz kolejny potencjalny powód, który nie stoi wcale w sprzeczności z powyższymi i tak naprawdę porusza trochę inną kwestie - 'upgrade' obecnego sprzętu. Zgoda, generalnie na rynku panuje zastój i dobre GPU kupione parę lat temu nie wymaga specjalnie w tym momencie wymiany. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę, że globalna ilość działających komputerów na świecie (niekoniecznie nowych) każdego roku się zwiększa, można by oczekiwać, że sprzedaż GPU ('upgrady' GPU w tej globalnej puli pecetów) również powinna podążać w tym kierunku - tak jednak nie jest, co tym bardziej potwierdza wnioski analityków z punktów 1 i 2.

Tak więc wszystko się zgadza.
SunTzu (2015.09.01, 11:29)
Ocena: 2
@up
Numer polega taki, że NV się sprzedaje, bo zaprezentowali nową i obniżyli ceny starych modeli przy premierze GK110.
Rok temu wprowadzili GM-y i wywalili GK110 i GK106 z desktopów.
Dziś zrobili to samo co wtedy gdy weszło GK110, czyli GMy tanieją i wywalają praktycznie GK104.

Point is użytkownik widzi realną korzyść w wymianie starego keplera.

Autor obwinia dlatego AMD o słabnący desktop, gdzie progresu praktycznie nie ma.
Edytowane przez autora (2015.09.01, 11:31)
wuzetkowiec (2015.09.01, 14:38)
Ocena: 0
Bez urazy, ale pojąć nie mogę, dlaczego do części zakutych łbów nie dociera, że wiele osób bezpowrotnie zrezygnowało z blaszaków, których lwia część wyposażona była dedykowane GPU. Ciągłe doszukiwanie się jakiś spiskowych teorii, gdy czarno na białym widać iż właśnie taki jest trend. Osobiście również posiadam blaszaka i przy okazji wizyt znajomych widzę ich pytające zdziwienie; dlaczego jeszcze się nie pozbyłem tego pudła? Po co ci to? W sumie sam się zastanawiam, bo pięcioletni laptop na leciwym i3 330M w pełni zaspokaja moje potrzeby związane z bytnością w sieci. Dzisiejsze laptopy z coraz lepszymi integrami Intela, to już w ogóle bajka w porównaniu z moim crapem. Granie? Wymagania większości niedzielnych graczy w 100% zaspokaja konsola. Nie muszą się bawić w aktualizację sterowników, wyrywać włosy z powodu braku optymalizacji gier na PC itp cuda na kiju.
Edytowane przez autora (2015.09.01, 14:41)
ghs (2015.09.01, 15:15)
Ocena: 8
wuzetkowiec (2015.09.01, 14:38)
Bez urazy, ale pojąć nie mogę, dlaczego do części zakutych łbów nie dociera, że wiele osób bezpowrotnie zrezygnowało z blaszaków, których lwia część wyposażona była dedykowane GPU. Ciągłe doszukiwanie się jakiś spiskowych teorii, gdy czarno na białym widać iż właśnie taki jest trend. Osobiście również posiadam blaszaka i przy okazji wizyt znajomych widzę ich pytające zdziwienie; dlaczego jeszcze się nie pozbyłem tego pudła? Po co ci to? W sumie sam się zastanawiam, bo pięcioletni laptop na leciwym i3 330M w pełni zaspokaja moje potrzeby związane z bytnością w sieci. Dzisiejsze laptopy z coraz lepszymi integrami Intela, to już w ogóle bajka w porównaniu z moim crapem. Granie? Wymagania większości niedzielnych graczy w 100% zaspokaja konsola. Nie muszą się bawić w aktualizację sterowników, wyrywać włosy z powodu braku optymalizacji gier na PC itp cuda na kiju.


a może po prostu starzejesz się. na razie znajomi zrezygnowali z grania na PC. następny etap: znajomi (rówieśnicy) zaczynają wyrabiać własne przetwory domowe i wędzić wędliny :)
newhousik (2016.01.06, 13:04)
Ocena: 0
ghs (2015.09.01, 15:15)
wuzetkowiec (2015.09.01, 14:38)
Bez urazy, ale pojąć nie mogę, dlaczego do części zakutych łbów nie dociera, że wiele osób bezpowrotnie zrezygnowało z blaszaków, których lwia część wyposażona była dedykowane GPU. Ciągłe doszukiwanie się jakiś spiskowych teorii, gdy czarno na białym widać iż właśnie taki jest trend. Osobiście również posiadam blaszaka i przy okazji wizyt znajomych widzę ich pytające zdziwienie; dlaczego jeszcze się nie pozbyłem tego pudła? Po co ci to? W sumie sam się zastanawiam, bo pięcioletni laptop na leciwym i3 330M w pełni zaspokaja moje potrzeby związane z bytnością w sieci. Dzisiejsze laptopy z coraz lepszymi integrami Intela, to już w ogóle bajka w porównaniu z moim crapem. Granie? Wymagania większości niedzielnych graczy w 100% zaspokaja konsola. Nie muszą się bawić w aktualizację sterowników, wyrywać włosy z powodu braku optymalizacji gier na PC itp cuda na kiju.


a może po prostu starzejesz się. na razie znajomi zrezygnowali z grania na PC. następny etap: znajomi (rówieśnicy) zaczynają wyrabiać własne przetwory domowe i wędzić wędliny :)


Przeczytałem to po kilku miesiącach, osobiście nie zgadzam się z tezą autora o laniu wody, wynik jest logiczny i nie trzeba do tego inteligencji. Ale nie zgadzam się też z kolegą w sprawie starzenia. Dla przykładu ja - maniak it nałogowy gracz, ale mam już 40 lat i swoje obowiązki. Dalej gram sporo, ale pc jest niewygodne. wole telefon, tablet i gry mobilne. Mogę grać z kolegami w każdym miejscu i czasie. wykorzystać pół godzinne oczekiwanie w przychodni, czy wizytę u teściowej gdy razem z żoną są zajęte w kuchni, a ja siedzę przed tv.
Drugi przykład moi znajomi i ich dzieci. Wiek przedszkole i pierwsze klasy podstawówki. Co kupują rodzice ? Konsole, tablety telefony, mają stare notebooki nikt nawet nie myśli o kupnie komputera do grania, dla nich to bezsensu.
Rynek PC nie umiera, ale zmniejsza się ich udział w rynku gier i z pewnością nie jest to trend stały. Kto by kilka lat temu spodziewał się takiego rozwoju Androida, sytuacja pewnie nie raz się jeszcze odwróci. Ja osobiście liczę na wkroczenie Googla na rynek PC. To z pewnością nastąpi i jest szansa na połączenie platformy mobilnej i stacjonarnej.
Na Microsoft nie stawiam, błędy, błędy, jeszcze raz błędy w podejściu do rynku. Ale oczywiście może ktoś u nich się obudzi ;)
Zaloguj się, by móc komentować
Najnowsi blogerzy
ZenFistunknown_soliderhainczludojadkrzysztofwolongiewiczPuszorMuMineQPhalandircicior112kozarovvkristoflampart[DH] BanitovhpMade In 3WŚruTubaFoxaZlotoUchyGorylJaRoMalloygatorListonosz_złej_nowinytomeczek80max-bitroksiphaker146Blog technologiczny TECHNETQingwaWodziantracer123Windows7 fanWojtek Żuchowski