Gigabyte FORCE K85 – test taniego “mechanika” z podświetleniem RGB

7
Kamil Homziak
Gigabyte FORCE K85 – test taniego “mechanika” z podświetleniem RGB

Force K85 to bardzo ciekawa klawiatura mechaniczna z niskiej półki. To pełnowymiarowa, częściowo metalowa konstrukcja z podświetleniem RGB oraz czerwonymi przełącznikami Kailh.

Klawiatury mechaniczne to drogie peryferia, aktualnie reklamowane jako sprzęt głównie dla graczy. Gdy w grę wchodzi metalowa konstrukcja z podświetleniem RGB, ceny najczęściej zaczynają się od około 500 zł i stopniowo osiągają coraz wyższe poziomy. FORCE K85 przyciąga uwagę nie tylko podświetleniem i metalowym blatem klawiszy, ale też niezabudowanymi przełącznikami i minimalistycznym designem oraz ceną – klawiatura kosztuje tylko 290 zł.

 

Specyfikacja

  • przełączniki mechaniczne Kailh Red lub Blue (żywotność do 70 mln wciśnięć)
  • pełne podświetlenie RGB (16,8 mln kolorów)
  • USB N-Key Rollover (NKRO 6 lub NKRO 64)
  • odświeżanie: 1000 Hz
  • 8 klawiszy multimedialnych
  • blokada klawisza Windows (WinKey Lock)
  • długość przewodu: 180 cm
  • wymiary: 438 x 131 x 40 mm
  • masa: 1,1 kg

 

Wyposażenie

Klawiatura zapakowana jest w niewielkie, ale solidne pudełko z ładnymi grafikami i szczegółowym opisem. W środku stabilizuje ją podkładka z pianki, a kabel zabezpieczony jest dodatkową przegródką. Z klawiaturą jest tylko skrócona instrukcja obsługi.

 

1

 

 

Konstrukcja

Producent postawił na minimalizm połączony z klasyką. Force K85 wygląda właściwie jak typowa klawiatura wysokoprofilowa, ale bez dodatkowej zabudowy przełączników. Podstawa jest kanciasta i prosta, w większej części wykonana z tworzyw sztucznych, ale z metalową pokrywą tuż pod klawiszami. Obudowa jest oszczędna i prawie nie wystaje ponad obręb klawiszy. Nie ma tutaj efekciarskich wstawek, zbędnych ozdób i sloganów – design jest uniwersalny, jedynie podświetlenie RGB zdradza gamingowy rodowód. Wykonanie klawiatury jest bardzo dobre – poszczególne elementy są odpowiednio spasowane, a konstrukcja jest ciężka i zwarta, nie wygina się, ani nie trzeszczy.

 

2

3

4

Klawiaturę oparto na typowym układzie QWERTY US z długim lewym Shiftem oraz wąskim Enterem. Nie ma większych modyfikacji, ale niektóre elementy są nietypowe. W oczy rzuca się odsunięty rząd klawiszy funkcyjnych, zatem proporcje są trochę inne. Do tego prawy klawisz specjalny Windows zastąpiono klawiszem WinLock blokującym działanie lewego klawisza Windows. Zazwyczaj tego typu funkcja ma dedykowany skrót, ale w tym przypadku zdecydowano się na niezależny klawisz. Obok niego znajduje się klawisz funkcyjny do wywoływania alternatywnych funkcji, jak regulacja głośności (F1-F3), czy sterowanie muzyką (F5-F7). Klawisze od F9 do F11 odpowiadają za multimedia oraz konfigurację NKRO. Do tego dochodzą jeszcze skróty w bloku sterowania kursorem oraz w ScrollLocku, gdzie zlokalizowano sterowanie podświetleniem. Nad blokiem numerycznym znalazła się nakładka ze szczotkowanego aluminium z trzema diodami – to białe diody NumLock oraz CapsLock, a także czerwona, odpowiadająca funkcji WinLock.

 

12

13

11

Kapturki klawiszy są typowe – matowe i wklęsłe. Wykonane zostały metodą double-injection, mają duże nadruki – czcionki są wyraźne, precyzyjne i odpowiednio grube. Przełączniki to Kailh Red, będące odpowiednikami Cherry MX o tym samym kolorze. To przełączniki liniowe, bez wyczuwalnej zapadki w połowie skoku. Aktywacja następuje po 2 mm, a pełny skok wynosi 4 mm. Według specyfikacji siła nacisku wynosi 45 gramów.

 

14

15

16

Każdy przełącznik wyposażony jest w wielokolorową diodę umieszczoną w górnej części. W efekcie podświetlenie nie jest idealnie równe, ale nadal robi wrażenie. Barwy są nasycone, mocne, a jasności, mimo niezabudowanych przełączników, nie brakuje. Nie zachwyca odwzorowanie bieli, która jest niebieskawo-zielonkawa, ale i tak lepsze to niż różowawy odcień znany z klawiatur Logitecha.

Kabel zamocowano na stałe. Mierzy on 180 cm i nie ma dodatkowego oplotu. Wtyczka USB jest niepozłacana, z dodatkowym filtrem ferrytowym.

 

7

8

 

Pod spodem obudowa jest profilowana, uniesiona w górnej części. W czterech rogach znajdują się gumowe nakładki z antypoślizgową fakturą. Do dyspozycji są także rozkładane nóżki, jednostopniowe i również ogumowane, o czym wielu producentów zapomina.

 

5

6

Pod względem konstrukcji i jakości wykonania klawiaturę Gigabyte’a można opisywać w samych superlatywach. Małe schody pojawiają się jednak w kwestii oprogramowania i użytkowania.

 

Oprogramowanie

Producent udostępnia prosty program o ograniczonej funkcjonalności. Narzędzie służy jedynie konfiguracji podświetlenia i nie jest do tego niezbędne. Gigabyte K85 Tool pozwala na zmianę efektu, a do wyboru są trzy opcje: pulsowanie, przełączanie kolorów oraz stałe podświetlenie, które może zostać także wyłączone. Do tego aplikacja oferuje możliwość regulacji szybkości efektów i jasności. Wszystkie te funkcje dostępne są z poziomu klawiatury, ale program pozwala na bardziej precyzyjne dostosowywanie koloru podświetlenia z palety RGB, podczas gdy klawiatura daje dostęp jedynie do ośmiu zapisanych kolorów.

 

s1

s2

s3

s4

 

Zabrakło więc nagrywania makr, przedefiniowywania funkcji klawiszy oraz innych dodatków. Podświetlenie RGB nie daje też takiej swobody, jak w droższych klawiaturach – nie ma możliwości zmiany koloru pojedynczych klawiszy, a liczba dostępnych efektów jest niewielka. Oprogramowanie pozwala jednak zaktualizować firmware, więc warto raz na jakiś czas je uruchomić.

 

Ergonomia i użytkowanie

Force K85 posiada wiele zalet użytkowych, ale też drobnych wad, które jednak zależeć głównie od preferencji.

Niezabudowane przełączniki oznaczają efektownie rozchodzące się podświetlenie, a także ułatwioną konserwację – by momentalnie wyczyścić klawiaturę wystarczy sprężone powietrze. Z drugiej strony urządzenie jest przez to bardziej narażone na uszkodzenia. Co prawda konstrukcja jest stabilna i raczej nie spadnie łatwo z biurka, ale przez przypadek można zahaczyć np. o oddalony klawisz Esc.

 

17

 

18

19

20

10

 

Obsługa K85 jest intuicyjna – nie trzeba sięgać do instrukcji. Oznaczenia są zrozumiałe, szybko można nauczyć się korzystania ze skrótów klawiszowych oraz sprawnie regulować podświetlenie.

Klawisze pracują precyzyjnie. Nie wyczułem żadnych różnic pomiędzy przełącznikami – długie klawisze pracują równo, a nawet spacja może być wciskana także na krawędziach (posiada odpowiednie stabilizatory). Prawie nie słychać metalicznego przydźwięku sprężynek po uderzeniu w klawisz, chociaż przełączniki dosyć wyraźnie szurają. Wrażenie robi cicha praca klawiszy – to nadal głośny stukot w porównaniu do klawiatur membranowych, ale mimo metalowego blatu, klawisze wydają się być stłumione. Zarówno Corsair K63 (czerwone przełączniki Cherry MX), jak i Cooler Master MasterKeys Pro S (brązowe przełączniki Cherry MX), były głośniejsze od Force K85. Klawisze pracują, jakby były wyciszone gumkami, których przecież wcale nie zastosowano.

Force K85 świetnie radzi sobie też w grach. Warto ustawić NKRO64 (FN + F12), żeby nie zdarzało się blokowanie klawiszy w bardziej skomplikowanych grach. Z czystą satysfakcją sterowałem pojazdami i bohaterami, nie zdarzały się pomyłki, a klawiatura pozwalała na szybką reakcję. Gorzej jest z pisaniem – przełączniki wydają się być bardzo sprężyste i trochę twardsze niż zazwyczaj, przypominały mi raczej Cherry MX Black. Palce męczyły się trochę szybciej, a pisanie polskich znaków wymagało większej siły we wciskaniu kombinacji z Altem. Można się przyzwyczaić, ale i tak chętnie zastosowałbym wyciszające oringi, aby skrócić skok klawiszy, chociaż wówczas straci się satysfakcjonujące dołowanie przełączników. Dzięki metalowemu blatowi pod klawiszami, maksymalne wciśnięcie daje wyraźnie wyczuwalne i twarde dno, czego nie można powiedzieć o klawiaturach plastikowych.

Trzeba też pamiętać, że klawiatura jest dosyć wysoka, mimo niskiej obudowy. Nie posiada podpórki pod nadgarstki, lepiej więc opierać łokcie o podłokietniki krzesła, tak aby nadgarstki były wyprostowane. Oparcie nadgarstków o biurko będzie wymagało ich zadzierania, co na dłuższą metę nie jest zdrowe. Jeśli jednak nie piszemy dużo, to nie powinno być problemu. Warto jednak rozważyć zakup wspominanej podpórki pod nadgarstki, szczególnie że dzięki wąskiej obudowie klawiatura będzie z nią bez problemu współpracować.

 

Podsumowanie

Gigabyte Force K85 to zaskakująco dobra klawiatura mechaniczna. Nie spodziewałem się produktu tej jakości w tak niskiej, jak na tego typu urządzenia, cenie. Konstrukcja wygląda świetnie i jest mocna, podświetlenie jest bardzo ładne i pozwala na regulację w zakresie RGB. Przełączniki pracują precyzyjnie i dosyć cicho, oczywiście jak na “mechanika”. Kapturki mają wyraźne oznaczenia, są matowe i trwałe. To całościowo bardzo udany produkt.

9

Nie obyło się oczywiście bez wad, ale to detale. Wygodniej grało mi się na Force K85 niż pisało, ale problem rozwiązałyby oringi. Lekko odsunięty blok klawiszy funkcyjnych to też kwestia przyzwyczajenia, chociaż trzeba uważać na wrażliwy klawisz Esc. Oprogramowanie ma ograniczoną funkcjonalność, co tyczy się także regulacji podświetlenia RGB – jego konfiguracja nie należy do rozbudowanych. Całościowo K85 to i tak świetna opcja, mój zdecydowany faworyt wśród produktów z niższej półki cenowej. Jak dla mnie wygrywa z Delux KM02 lub Sharkoon SGK1, które do tego kosztują więcej.

 

Zalety:
+ bardzo dobre wykonanie
+ konstrukcja z tworzyw i metalu
+ minimalistyczny i uniwersalny design
+ mocne stopki i ogumowane nóżki
+ jasne podświetlenie RGB
+ wygodne skróty klawiszowe
+ precyzyjna praca przełączników
+ klawisz blokady WinKey i NKRO64

Wady:
- ograniczona funkcjonalność oprogramowania i regulacji podświetlenia
- odsunięty rząd klawiszy funkcyjnych (wrażliwy Esc)
- dosyć twarda praca przełączników (nacisk jakby ponad 45 g), mniej wygodna do pisania

 

Oceny (6)
Średnia ocena
Twoja ocena
wenus030 (2017.04.15, 17:15)
Ocena: 0
oni zawsze robią doby solidny sprzęt . U nas w firmie mamy dużo sprzętu tego producenta i wszyscy są bardzo zadowoleni. W podsumowaniu wysunięte są jak najbardziej słuszne wnioski. Dobry sprzęt za przyzwoitą cenę

Pozdrawiam
Anna Wall
http://next-immo.com
Edytowane przez autora (2017.04.15, 17:20)
Szwarcu (2017.04.17, 15:50)
Ocena: -4
500zł - tani mechanik :E
Tylko ja tak mało zarabiam, że mnie to kłuje w oczy :E?
homzik (2017.04.17, 17:07)
Ocena: 6
Ten Gigabyte kosztuje niespełna 300, a nie 500 zł.
Edytowane przez autora (2017.04.17, 17:12)
Kineskop (2017.06.02, 19:31)
Ocena: 1
Ta klawiatura to najlepszy wybór za 300zł. Nie ma lepszych w tej cenie!
ja__ (2017.06.02, 21:45)
Ocena: 0
Ciekawe czy hykker z biedy jest sporo gorszy? Bo tanszy prawie 2x
Redux (2017.06.09, 16:51)
Ocena: 0
Hykker tańszy bo nie ma numpada
Kineskop (2017.06.30, 19:05)
Ocena: 0
I co nadal się dobrze sprawuje?
Zaloguj się, by móc komentować
Najnowsi blogerzy
ZenFistunknown_soliderhainczludojadkrzysztofwolongiewiczPuszorMuMineQPhalandircicior112kozarovvkristoflampart[DH] BanitovhpMade In 3WŚruTubaFoxaZlotoUchyGorylJaRoMalloygatorListonosz_złej_nowinytomeczek80max-bitroksiphaker146Blog technologiczny TECHNETQingwaWodziantracer123Windows7 fanWojtek Żuchowski