"Przerobiłem" konsole! - Czyli co zyskałem nie będąc piratem.

13
kozarovv
"Przerobiłem" konsole! - Czyli co zyskałem nie będąc piratem.

Na wstępie wypadało by się przedstawić. Tak więc jestem moderatorem pewnej anglojęzycznej strony zajmującej się tak zwaną "szarą strefą" konsol spod marki Sony. Poniższym tekstem chcę przybliżyć zastosowania "przerobionych" (nie cierpię tego słowa, jednak dotrze ono do największej grupy..) konsol, zastosowań w pełni legalnych. W naszym kraju przyjęło się że jeżeli ktoś "złamał" konsole to oczywiście po to żeby grać na pirackich kopiach gier. A często prawda jest zupełnie inna, piractwo to skutek uboczny zabawy z "homebrew". 

Swój wpis chciałbym oprzeć na jailbreaku Playstation 3, ponieważ jest to jedna z najświeższych konsoli dająca swobodę tym którzy skusili się na jej "przerobienie".

Sony zbudowało potężną maszynę, dało wiele możliwości, reklamowało Playstation 3 jako centrum domowej rozrywki. Gry, filmy, muzyka, internet, czego więcej chcieć? Utrzymania tego stanu... Po bardzo obiecującym starcie nagle wszystko zaczęło się sypać, kolejne modele PS3 pozwalały na coraz mniej. Sony stopniowo zabrało wsteczną kompatybilność z grami playstation 2, usunęło czytnik kart, ograniczyło liczbę portów usb z 4 do 2-óch, usunięto także obsługę SACD. Na placu boju pozostał tylko otherOS, czyli możliwość uruchomienia linuxa na PS3. I tutaj niestety Sony poczuło się zagrożone możliwością uruchomienia tzw. niepodpisanego kodu. Oczywiście obawa była słuszna, tyle że Sony poszło na skróty broniąc się przed nieuniknionym. 1 kwietnia 2010 został wydany firmware oznaczony numerem 3.21, niestety brak możliwości instalacji/uruchomienia linuxa nie okazał się prima aprilisowym żartem. Na przekór temu co chciało osiągnąć Sony był to wstęp do wydarzeń które pozwalają nam dzisiaj odtworzyć część tego co nam zabrano.

Dzięki grupie entuzjastów możemy dzisiaj zainstalować tak zwany custom firmware pozwalający uruchomić niepodpisany przez Sony kod. Nie jest problemem emulowanie starszych konsol, włączając w to sporą bibliotekę Playstation, Playstation 2, Playstation Portable. Owszem przecież można sobie takie przykładowe Final Fantasy 7 kupić w PS store. Tyle że ja już za swoją wersje na PSX'a zapłaciłem, dlaczego mam płacić drugi raz za coś co posiadam i mogę uruchomić za darmo na sprzęcie nowszej generacji? Dlaczego mogę zagrać w drugą część Silent Hilla w wersji na Playstation 2 mając "przerobioną" konsole, a nie mogę tego zrobić na oficjalnym oprogramowaniu? Stare Polskie przysłowie mówi "Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze". Wracając do wspomnianego linuxa, paradoksalnie to właśnie blokada tego systemu na PS3 popchnęła grupę ludzi do złamania PS3. Homebrew, piractwo, i emulacja były tylko skutkiem ubocznym uzyskania pełnej kontroli na PS3. Wspomniany linux także działa dzisiaj na naszej konsoli (a od kilku dni nawet na DEVkicie :p). 

 

Dziś PS3 odpalam już tylko żeby pogrzebać sobie w kodzie, pograć w coś z PS2 lub ewentualnie obejrzeć film. Jestem posiadaczem ps4 więc past gen działa bardziej jak  tego chciało sony, jako centrum domowej rozrywki. No może nie do końca tak ja chciało tego Sony, bo filmy odpalam przez program Movian niedostępny dla "zwykłych" posiadaczy PS3. Dodam tylko że to wspaniałe dzieło oglądam w formacie mkv w 1080p, i jednak ten format da się obsłużyć.. No ale jestem przecież dorosły, czas pokazać dzieciakom w co tato się zagrywał w ich wieku. Tylko ten Pegazus coś jakby nie działa.. Hmm a jakby tak uruchomić im Nekketsu Soccer (Goal 3) z nesa na PS3? W końcu cartridge dalej posiadam, więc mogę sobie uruchomić jego kopie gdzie tylko chce. A ja chce właśnie na moim PS3, i wiecie co? Robię to bez najmniejszego problemu, ale tylko dlatego że mam przerobioną konsole. Niestety Sony oficjalnie nie może sobie pozwolić na możliwość odpalania gier z pod szyldu Nintendo. Oni nie za to ja tak, i to zupełnie legalnie. 

Kwestia kopii zapasowych jest u nas w kraju mocno dyskusyjna. Z jednej strony szkoda ryzykować zniszczenie edycji kolekcjonerskich które posiadam, więc opcja skopiowania swojej gry na dysk twardy brzmi idealnie. Z drugiej natomiast rozwinięta sieć torrent i gry za darmo, piractwo w naszym kraju (i nie tylko) kusi. To także dzieli się na dwie grupy. Pierwsza to ludzie których po prostu nie stać na gry. Druga to ludzie którym to wisi i uważają że im się należy, bo tak. Żadnej z tych grup nie usprawiedliwiam, a od siebie dodam że teraz ceny gier na wspomniane PS3 są na tyle niskie że można dobrze pograć nawet z minimalnej krajowej. Jednak nie zawsze tak było, kiedyś ktoś zarabiał 1250zł na rękę, a gry kosztowały 279zł.

 

 Wracając do emulacji innych konsol, "złamane" PS3 potrafi uruchomić niemal całą bibliotekę PS1, sporą część gier z PS2, a nawet nie małą ilość gier z PSP. To smutne że Sony sprzedaje ponownie gry które już posiadamy w swojej kolekcji, dzięki jailbreakowi dowiedzieliśmy się że można w nie po prostu zagrać ze swojej oryginalnej płyty. 

Kolejną zaletą jest pełna kontrola nad systemem. Sony wam nie powiedziało że starsze modele ps3 reagują na za wysoką temperature dopiero przy 70 stopniach celciusza? Jest to temperatura zabójcza dla układów montowanych w procesie BGA (vide YLOD, RROD). Jednak posiadając przerobioną konsole możemy samodzielnie sterować wentylatorem, lub powierzyć to algorytmom zaprogramowanym przez czołowych developerów sceny homebrew. 

Powyższe zalety to tylko część tego co można zrobić mając dostęp do wszystkich funkcji konsoli, Remote Play dla każdej gry, samodzielna wymiana napędu BD, konwersja konsoli na tzw. TESTkit i z powrotem bez żadnych programatorów. Tłumaczenia na języki nie zawarte w oryginalnym oprogramowaniu od Sony. Przywrócenie działania gier z PSN dla konsol z uszkodzonym napędem, blokada konsoli hasłem (kto ma dzieci, ten zrozumie :)), używanie pada od xboxa na PS3, nagrywanie rozgrywki jak na PS4.. Sporo tego,  mimo że opieram się tutaj na przykładzie PS3 odnosi się to także do innych konsol. Po prostu opieram się na tym co jest mi najbardziej znane.

 

No ale wróćmy do linuxa, tego niepozornego pingwina który zagotował scene. Już w czasach PS2 byłem posiadaczem swojej instalacji linuxa. W sumie wtedy tylko i wyłącznie w celach poznawczych. Później PS3 pozwoliło na instalacje linuxa bez żadnych dodatkowych wymogów, w końcu dysk twardy posiadała wtedy każda wersja ps3. Klawiatura i mysz usb także były już wtedy standardem, więc właściwie wystarczyło zainstalować linuxa i wszystko potrzebne do działania było pod ręką. 

Jednak linux na PS3 miał pewne ograniczenia, jednym z nich był brak dostępu so wszystkich rdzeni SPU, naturalne było że to co zakazane kusi najbardziej. Tak było i tym razem, cel oczywiście został osiągnięty. Sony niestety spanikowało, owszem prowadziło to do wykonania pełnych zrzutów sysconu itd. Ale to właśnie przesadzona reakcja na to pchnęła do działania sporo osób dotychczas nie związanych ze sceną. Kilka dni temu miałem przyjemność testować petitboot dla devkitów DECR, ostatecznie udało się wyłowić potrzebne dane bez użycia asbestOS'u zamiast tego udało się odblokować możliwość instalacji linuxa na devkicie Sony aplikując parę znanych od dawna patchy dla firmware 3.15. To pozwoliło na korzystanie z 512MB ramu oraz zrzut nieznanych wciąż sekcji pamięci DECR'ek. Czyli podsumowując, Sony przesadziło z reakcją, jednak doskonale wiedzieli czego się obawiają. Z punktu widzenia Sony doskonale rozumiem blokadę linuxa, natomiast z punktu widzenia użytkownika zabrano mi coś co miałem zapewnione kupując produkt.

 

Na dzień dzisiejszy linux działa na każdym publicznie dostępnym ps3 zdolnym wykonać niepodpisany przez Sony kod. Jedną z ciekawostek na które pozwala linux na PS3 jest możliwość flashowania innej konsoli (tzw. downgrade) prosto z linuxa na PS3 czego dokonał ostatnio littlebalup.

Dziś udało się złamać PS4, mamy pełny dostęp:

[+] Entered kernel payload!

[+] Rooted and Jailbroken!

[+] Escaped from the sandbox!

[+] Kernel patch success!

Czy Sony spróbuje nam zabrać także to? Pewnie tak, mam nadzieje że po raz kolejny blokada linuxa "poruszy tłumy".

 

Wpis mi się trochę rozjechał, miało być o zaletach jb a wyszła trochę lekcja historii. Ale może kogoś to jednak zaciekawi. Nie jestem bloggerem, i to moje pierwsze, że tak powiem publiczne wystąpienie. A że nie pctowo, no trudno powerPC to jednak wciąż rodzaj PC. Postaram się przyjąć krytykę na klatę, ale nie obiecuję. :) Pozdrawiam.

 

 

 

 

 

 

 

 

Oceny (20)
Średnia ocena
Twoja ocena
rops (2016.03.27, 09:20)
Ocena: 11
Ciekawe, sporo roboty by z PS3 zrobić PC.
dape (2016.03.27, 15:48)
Ocena: 4
rops (2016.03.27, 09:20)
Ciekawe, sporo roboty by z PS3 zrobić PC.


Dokładnie to samo miałem napisać.
Szacun za hobby, za poświęcanie czasu nie na wlewanie w siebie winaczy, ale żeby to jakiekolwiek wymierne efekty dawało...
Art385 (2016.03.27, 20:47)
Ocena: 4
wow, a toego na blogu pcl spodziewałem się jak śniegu na Karaibach. Ja zabawę z ps3 zarzuciłem lata temu, ale przeżyłem najfajniejszy okres dla HB, wyciek kluczy itd. Wtedy jeszcze pod linuchem nie było dostępu do RSX. Zmieniło się teraz coś w tej kwestii? jest już pełna akceleracja 3D, czy chociaż częściowa?
Swoją drogą piszesz o tym, pękło PS4 bardzo ciekawy zbieg okoliczności z czasem ogłoszeniem PS4K. Czyżby green light na osłodę dla PS4 for poor :)? zaiste jeśli dziwnym zbiegiem okoliczności Xbone nie pęknie niebawem to pierwotna wersja PS4 zacznie schodzić z półek szybciej niż zdążą ją dowozić do sklepów. Czas odkurzyć konta na wiadomych portalach i polurkować w temacie, bo robi się ciekawie :)
kozarovv (2016.03.28, 08:52)
Ocena: 3
dape (2016.03.27, 15:48)
rops (2016.03.27, 09:20)
Ciekawe, sporo roboty by z PS3 zrobić PC.


Dokładnie to samo miałem napisać.
Szacun za hobby, za poświęcanie czasu nie na wlewanie w siebie winaczy, ale żeby to jakiekolwiek wymierne efekty dawało...


Jakby nie patrzeć to z szerszej perspektywy macie racje.

Art385 (2016.03.27, 20:47)
wow, a toego na blogu pcl spodziewałem się jak śniegu na Karaibach. Ja zabawę z ps3 zarzuciłem lata temu, ale przeżyłem najfajniejszy okres dla HB, wyciek kluczy itd. Wtedy jeszcze pod linuchem nie było dostępu do RSX. Zmieniło się teraz coś w tej kwestii? jest już pełna akceleracja 3D, czy chociaż częściowa?
Swoją drogą piszesz o tym, pękło PS4 bardzo ciekawy zbieg okoliczności z czasem ogłoszeniem PS4K. Czyżby green light na osłodę dla PS4 for poor :)? zaiste jeśli dziwnym zbiegiem okoliczności Xbone nie pęknie niebawem to pierwotna wersja PS4 zacznie schodzić z półek szybciej niż zdążą ją dowozić do sklepów. Czas odkurzyć konta na wiadomych portalach i polurkować w temacie, bo robi się ciekawie :)


Tak sobie przeglądałem tutaj wpisy i zauważyłem dział konsole to mówie sobie czemu nie? :)

Jest RSXGL :) Dodatkowo na dniach na potrzeby emulatora PS3 Nucleus sterownik RSX został rozebrany na części przez 3141card'a (RE the RSX driver in LV1) więc skorzystamy na tym także my. Podobno nawet dzięki temu znalazła się jakaś dziura (Full RSX VRAM/IO access exploit).

Co do PS4 to czas pokaże, ale z aktualną wiedzą i zaangażowaniem sceny coś pewnie za niedługo się urodzi. Póki co patchowanie kernela działa, jednak po powrocie do tzw. userlandu, dlclose blokuje zasoby kernela co z kolei blokuje syscalle potrzebne do działania i rodzi się kernel panic. Ale to powinna być kwestia czasu. No i póki co potrzeba firmware 1.76 chociaż dzięki temu że PS4 działa na odmianie FreeBSD jest nadzieja i dla nowszych wersji fw. Choćby dzieki znalezionemu kilka dni temu exploitowi w FreeBSD 10.2.
miknios (2016.03.28, 13:24)
Ocena: 1
conish (2016.03.28, 10:31)
Aby nie pozostawać gołosłownym - na wszystkich pudełkach gier na konsole, które poniewierają się po moim mieszkaniu jest napis 'Produkt przeznaczony wyłącznie do użytku z konsolami (tu nazwa konsoli)'. Niestety nie jest tez tak, że posiadając legalnie zakupioną grę można z nią zrobić wszystko. Po pierwsze sama ustawa określa dozwolone działania (oczywiście 'o ile umowa nie stanowi inaczej";), a po drugie kupując grę nie kupujemy utworu w rozumieniu w/w ustawy, a licencje na nią.


Więc co jeśli odpalam grę z DS na 3DS? Odpalam grę z Wii na Wii U? Coś mi tu śmierdzi ten Twój cytacik. Nie ma za bardzo racji bycia, jako że dzisiejszy rynek gier jest tak dynamiczny, że w każdym momencie microsoft może zapowiedzieć możliwość odpalenia gier z Xboxa z płyty na PC.
kozarovv (2016.03.28, 14:50)
Ocena: 0
conish (2016.03.28, 10:31)
Nićmi szyte usprawiedliwienie wobec naruszania licencji sugerujące zakres wiedzy o ochronie praw autorskich zbliżony do powszechnego (czyli oscylujący między całkowitym brakiem i ignorancją). Aby nie pozostawać gołosłownym - na wszystkich pudełkach gier na konsole, które poniewierają się po moim mieszkaniu jest napis 'Produkt przeznaczony wyłącznie do użytku z konsolami (tu nazwa konsoli)'. Niestety nie jest tez tak, że posiadając legalnie zakupioną grę można z nią zrobić wszystko. Po pierwsze sama ustawa określa dozwolone działania (oczywiście 'o ile umowa nie stanowi inaczej";), a po drugie kupując grę nie kupujemy utworu w rozumieniu w/w ustawy, a licencje na nią.


Witam, poruszyłeś ciekawe kwestie. Faktem jest że licencja pozwala na używanie gry wyłącznie na systemie komputerowej rozrywki (...) Playstation2, na dodatek, tylko i wyłącznie np. na konsoli NTSC-U. Ta sama licencje tyle że w wersji na Europę zabrania wykonywania kopii, więc jak to się ma do naszego prawa? Jak ma się do tego choćby pierwsza wersja konsoli Playstation 3? Przecież tam moge grać we wszystkie gry z PSX'a oraz Playstation 2 'out-of-the-box'. A na pudełku od gry mam napisane że licencja pozwala mi grać tylko na np. Playstation 2. Według licencji z mojego Ridge Racera V na playstation 2 nie mogę go dalej odsprzedać. A także nagrać fragmentu rozgrywki i udostępnić w internecie (filmu z rozgrywką żeby było jasne). To się teraz pozwy na youtubie posypia... Chciałbym ci przypomnieć że Sony przegrało z Bleem'em sprawe o emulacje konsoli PS One na konsoli Sega Dreamcast. Oczywiście nie była to sprawa vs. użytkownik, jednak daje pewne podstawy prawne. Polskie prawo też tego nie definiuje precyzyjnie jednak nie pozwala na narzucanie nam każdej licencji jaka nam się podoba. W sytuacji np. kopii zapasowej, licencja Sony nie pozwala, Polskie prawo już tak, i to nawet jeżeli konieczne jest ominięcie zabezpieczeń przeciw kopiowaniu. To samo dotyczy odsprzedaży, czy choćby pożyczenia koledze (chociaż tutaj wypada dodać że jeżeli mamy kopie zapasową to nie możemy my grać na jednym a kolega na drugim, to już wg. prawa czyste piractwo). Tego wszystkiego zabrania licencja gier z PS2 na Europe.

Póki co niema jasnego wyroku lub sprawy na której można się oprzeć i powiedzieć jest tak, albo tak. Wspominasz o tym że reguluje to jakaś ustawa. Czy mógbyś podesłać jakiś link do niej? Nie pytam złośliwie, po prostu nie umiem znaleść nic co reguluję tego typu licencjonowanie produktu.
Edytowane przez autora (2016.03.28, 15:11)
Wolfgang (2016.03.28, 19:00)
Ocena: 2
Fajny esej. Nie mam konsoli, więc zajrzałem tu z czystej ciekawości i ku mojemu własnemu zaskoczeniu doczytałem do końca. Dobra inspiracja do grzebania w sprzęcie. Jakimkolwiek sprzęcie. Naprawdę dobrze się to czyta, przydałoby się tylko, żebyś poświęcił kilkanaście minut na sprawy edytorskie. Zamieszczaj więcej takich wpisów.
kozarovv (2016.03.28, 22:29)
Ocena: 3
Wolfgang (2016.03.28, 19:00)
Fajny esej. Nie mam konsoli, więc zajrzałem tu z czystej ciekawości i ku mojemu własnemu zaskoczeniu doczytałem do końca. Dobra inspiracja do grzebania w sprzęcie. Jakimkolwiek sprzęcie. Naprawdę dobrze się to czyta, przydałoby się tylko, żebyś poświęcił kilkanaście minut na sprawy edytorskie. Zamieszczaj więcej takich wpisów.


Dzięki za pozytywną opinie :) Poprawiłem to i owo w tekście, mam nadzieję że teraz jest trochę lepiej.

stormiasty (2016.03.28, 20:11)
1. Anglojęzyczny powinno być z małej litery.
2. Niedostępny piszemy razem.

Dalej nie chciało mi się czytać - niech się tym zajmie jakiś profesjonalny korektor...


Dzięki za uwagi, odpaliłem sobie korektę z chroma ponieważ to jedyny profesjonalny korektor jaki chciał ze mną za darmo współpracować. Faktycznie, Miodek to ja nie będę... Poprawiłem co znalazłem. Faktem jest że tekst puściłem wcześniej bez żadnej korekty. Mimo wszystko mam nadzieję że teraz jakoś dobrniesz do końca tekstu.

Edit: Chciałem tylko dodać że chrome zaproponował mi tłumaczenie na język Polski, więc faktycznie było co poprawiać...
Edytowane przez autora (2016.03.28, 22:32)
conish (2016.03.29, 11:27)
Ocena: 0
miknios (2016.03.28, 13:24)

Więc co jeśli odpalam grę z DS na 3DS? Odpalam grę z Wii na Wii U? Coś mi tu śmierdzi ten Twój cytacik. Nie ma za bardzo racji bycia, jako że dzisiejszy rynek gier jest tak dynamiczny, że w każdym momencie microsoft może zapowiedzieć możliwość odpalenia gier z Xboxa z płyty na PC.


1. Kupujac na przyklad fife kupuje u EA Sports, nie wiem za bardzo co ma do tego microsoft.
2. Pofatygowalem sie do wujka googla, wpisalem 'fifa 2016 xbox back cover' i mam https://www.google.pl/url?sa=i&rct=j&a...459329647893695
(tu wyraznie widac)

3. Emulacja xbox360 na xbox one (dla przykladu) wymaga zmiany licencji na gre, za zgoda publishera (tym razem zachecam do poszukania info w internetach)
conish (2016.03.29, 13:05)
Ocena: 0
kozarovv (2016.03.28, 14:50)
Witam, poruszyłeś ciekawe kwestie. Faktem jest że licencja pozwala na używanie gry wyłącznie na systemie komputerowej rozrywki (...) Playstation2, na dodatek, tylko i wyłącznie np. na konsoli NTSC-U. Ta sama licencje tyle że w wersji na Europę zabrania wykonywania kopii, więc jak to się ma do naszego prawa? Jak ma się do tego choćby pierwsza wersja konsoli Playstation 3? Przecież tam moge grać we wszystkie gry z PSX'a oraz Playstation 2 'out-of-the-box'. A na pudełku od gry mam napisane że licencja pozwala mi grać tylko na np. Playstation 2. Według licencji z mojego Ridge Racera V na playstation 2 nie mogę go dalej odsprzedać. A także nagrać fragmentu rozgrywki i udostępnić w internecie (filmu z rozgrywką żeby było jasne). To się teraz pozwy na youtubie posypia... Chciałbym ci przypomnieć że Sony przegrało z Bleem'em sprawe o emulacje konsoli PS One na konsoli Sega Dreamcast. Oczywiście nie była to sprawa vs. użytkownik, jednak daje pewne podstawy prawne. Polskie prawo też tego nie definiuje precyzyjnie jednak nie pozwala na narzucanie nam każdej licencji jaka nam się podoba. W sytuacji np. kopii zapasowej, licencja Sony nie pozwala, Polskie prawo już tak, i to nawet jeżeli konieczne jest ominięcie zabezpieczeń przeciw kopiowaniu. To samo dotyczy odsprzedaży, czy choćby pożyczenia koledze (chociaż tutaj wypada dodać że jeżeli mamy kopie zapasową to nie możemy my grać na jednym a kolega na drugim, to już wg. prawa czyste piractwo). Tego wszystkiego zabrania licencja gier z PS2 na Europe.

Póki co niema jasnego wyroku lub sprawy na której można się oprzeć i powiedzieć jest tak, albo tak. Wspominasz o tym że reguluje to jakaś ustawa. Czy mógbyś podesłać jakiś link do niej? Nie pytam złośliwie, po prostu nie umiem znaleść nic co reguluję tego typu licencjonowanie produktu.


Niestety albo na szczęście nie mamy prawa precedensowego w Polsce, a licencje są umowami typu cywilnego, więc póki nie są niezgodne z obowiązującą literą prawa są obowiązujące. Natomiast ustawa, na która się powołuję to ustawa o prawach autorskich i prawach pokrewnych. Tekst ujednolicony znajdziesz tutaj: http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19940240083, chodzi dokładnie o rozdział 7. Niemniej - przepisy tej ustawy dotyczą praw autorskich (majątkowych i osobistych), a przy zakupie gry nie następuję odstąpienie lub nabycie tych praw.
sluka (2016.03.30, 15:18)
Ocena: 4
Zapisy licencji mówiące co możesz po zakupie zrobić a co nie, jak używać itp są niezgodne z prawem europejskim. W momencie sprzedaży, to co nabywca zrobi z kopią zależy tylko od od niego.
Było takie orzeczenie w sądzie niemieckim dotyczące W7 OEM odnośnie przenoszenia licencji na inny sprzęt. Zasada OEM wiązania ze sprzętem była niezgodna z prawem. Stąd duża ucieczka do chmury, aby użytkownikom utrudnić korzystanie ze swych praw, oraz zamiana słowa 'kupno' na 'wypożyczenie'.
Rówież na naszym gruncie był podony przypadek, czy opinia prawna - niestety była to sprawa niższej rangi niż spawa w sądzie niemieckim, stąd dokładnie już jej nie pamiętam.
Każdy ma prawo na podstawie tego wyroku, wszystkie zapicy co ci wolno i niewolno, dołożone do tych co wynikają wprost z ochrony praw autorskich wrzucić do kosza. Po zakupie chronią tylko przepisy wynikające z prawa autorskiego, Pozostałe zakazy i obostrzenia co ci wolno zrobić z kopią posiadanego oprogramowania są niezgodne z prawem.

Co do samego łamania konsoli, to w momencie, kiedy Sony zaczęło blokować to co działało wcześniej pozwoliło na zgodne z prawem łamanie i obchodzenie blokad. Zamiast linkować ustawę radze dokładnie i ze zrozumieniem ją przeczytać, a zwłaszcza to kiedy wolno użytkownikowi ingerować w program. Ano wtedy kiedy coś nie działa i producent nie chce tego naprawić. Sony zepsuło blokując zepsuło, Sony odblokować nie chciało, użytkownik miał prawo odblokować to co działało wcześniej.
Zaloguj się, by móc komentować