Ile są warte słuchawki bezprzewodowe Tracer Beat Black?

9
Michał Wójcik
Ile są warte słuchawki bezprzewodowe Tracer Beat Black?

Mam nastoletnią szwagierkę. A z nastolatkami jest tak, że jak się na coś uprą to muszą dopiąć swego. Szwagierka uparła się słuchawki bezprzewodowe bluetooth, które mogłaby nosić na sobie dłuższy czas. Od razu warto zaznaczyć, że nastolatka słucha amine-muzy, czyli czegoś między zespołem Babymetal i きゃりーぱみゅぱみゅ. Nie ważne czy dźwięk wydobywa się z pojedynczego głośnika smartfona czy z najtańszych komputerowych pierdziawek. Jednym słowem zupełnie nie doceniłaby warsztatu audiofilskiego, dlatego od razu założyliśmy zupełny brak znaczenia jakości dźwięku. Skupiliśmy się więc na funkcjonalności. Wybór padł na Tracera.

Ja, korzystając z tej okazji postanowiłem sprawdzić, czy w ogóle tego pokroju słuchawki do czegoś się nadają i najważniejsze, czy przez lata obecności na polskim rynku Tracer wybił się nieco z "niższego" segmentu. Zresztą nie ma co ukrywać, większość rynku sprzętu i akcesoriów, nie tylko komputerowych, to urządzenia kupowane z przypadku, gdzieś w markecie czy w internecie. Świadomi użytkownicy, tacy jak czytelnicy tego portalu, to zaledwie ułamek rynku. Warto zatem wiedzieć na co mogą liczyć kupujący tego typu gadżety.

P1110607

Tracer Beat Black cechują się m.in. wbudowanym mikrofonem i całkiem długą pracą na baterii. Co ciekawe umożliwiają połączenie z dwoma urządzeniami w jednym czasie! Pozwala także na wyświetlanie informacji na temat poziomu naładowania wewnętrznego akumulatora na iPhone'ach i iPadach. Takie ciekawostki skłoniły mnie do przyjrzenia się bliżej temu modelowi. 

Specyfikacja techniczna (producenta):

  • Czas pracy słuchawek: słuchanie muzyki do 12 godzin.
  • Czas pracy słuchawek: dzwonienie do 11 godzin
  • Czas ładowania: 3 godziny
  • Czas pracy w trybie czuwania do 250 godzin
  • Zasięg do 10 metrów
  • Wbudowana bateria Litowo-Polimerowa 320mAh ładowana przez port USB

P1110593

Tracer Beat Black sprzedawany jest w plastikowym blistrze. Na pudełku umieszczono wszelkie cechy produktu, tak, żeby potencjalny klient mógł zapoznać się z nimi jeszcze przed zakupem.

P1110604

Na bocznych powierzchniach słuchawek umieszczono przełączniki - do przodu, wstecz, głośniej, ciszej i wyłącznik. Są odpowiednio duże, aby wygodnie się je obsługiwało. Kiedy słuchawki spoczywają na uszach obsługa guzików nie stanowi problemu, bo są one wyczuwalne i mają wyraźny, duży skok.

P1110599Beat Black nie wyglądają na designerskie. Ot, typowy, stonowany model. Na pierwszy rzut oka można ocenić, że użyty plastik, przynajmniej w częściach błyszczących, jest wątpliwej jakości. Połysk jest co prawda w modzie, ale biorąc pod uwagę tylko to dużo lepiej wygląda tworzywo o fakturze gumowanej, antypoślizgowej, użyte na wewnętrznej stronie słuchawek.

P1110598

Kompatybilność słuchawek z telefonami sprawdzałem przez jakiś czas testując wszelkie smartfony jakie wpadły mi w ręce. Oprócz głównego wniosku, mówiącego, że nie ma problemów ze współpracą z większością popularnych modeli smartfonów (Samsung Galaxy S Plus, LG Nexus 4,  Lenovo 820) i telefonów (Nokia, Samsung, Sony Ericsson), natrafiłem jednak na kilka wyjątków od tej reguły. Korzystając z chińskiego telefonu Jiayu G4 urządzenie połączyło się, sparowało, ale dźwięk odtwarzany przez słuchawki był wyraźnie zakłócony, przerywany i niemal niezrozumiały. Natomiast w modelu Sony Ericsson Xperia Neo-V sparowanie urządzeń było w ogóle niemożliwe.  

P1110601

Słuchawki obszyte są tworzywem skóropodobnym (tzw. ekoskóra), co nie wróży im bardzo dużej trwałości. Szwy widoczne na bocznych powierzchniach także sprawiają miejscami wrażenie niedbałych i chaotycznych. Nie ma tej nuty ekstrawagancji, za to da się ujrzeć lekką niechlujność.

Czas pracy podany przez producenta jest wiarygodny. Słuchanie muzyki przez ponad 11 godzin nie stanowi problemu. A nosząc je przy sobie i słuchając muzyki nie dłużej niż godzinę dziennie można śmiało nie ładować ich przez półtora tygodnia. Tracer Beat Black mają też wbudowany mikrofon, jednak prowadzenie rozmów telefonicznych nie należy do najłatwiejszych ze względu na jego umiejscowienie. 

P1110603Kilkanaście dni spędzonych ze słuchawkami Tracer Beat Black na uszach nie da się oprzeć wrażeniu, że jakość ich wykonania pozostawia nieco do życzenia. Wydaje mi się, że w tym zakresie cenowym uda się kupić model, w którym dbałość o detale stoi na sporo wyższym poziomie. Ciężko zatem odpowiedzieć twierdząco na pytania z początku strony. Wygląda na to, że Tracer musi jeszcze sporo nadrobić, żeby dorównać choćby chińskim markom elektroniki użytkowej, z których spora część wybiła się w ciągu kilkunastu miesięcy dzięki jakości swoich produktów.

Ale wracając do słuchawek. Co do samej funkcjonalności to już na pierwszy rzut oka wydawała się ona niezwykle ciekawa. Mimo że nie miałem pod ręką iPhone'a, żeby sprawdzić niektóre funkcje, to dłuższy czas ze słuchawkami tylko utwierdził mnie w tym przekonaniu. Kompatybilność, z pewnym przymrużeniem oka, jest zadowalająca. Słuchawki Tracer Beat Black można więc uznać za ciekawy gadżet (dla nastolatek :-), ale trudno oczekiwać od nich czegoś więcej.

Oceny (3)
Średnia ocena
Twoja ocena
Pioy (2014.03.31, 23:07)
Ocena: 2
Ale jak to gra?
MGRIMAR (2014.04.01, 01:01)
Ocena: 1
lepiej nie pytaj...
SebZMC (2014.04.01, 17:10)
Ocena: 0
Glossy plastik... i ten producent (czyt. importer)...
A co do ceny, to chyba ich jakieś chińskie kowadło uderzyło.
Edytowane przez autora (2014.04.01, 17:11)
ateneus (2014.04.01, 17:18)
Ocena: 0
Kurcze, miesiąc temu je kupiłem siostrzenicy, zainspirowany recenzją w CD Action (styczniowym chyba albo lutowym), gdzie ich ocena była 180 stopni odmienna - że właśnie w tej cenie nic lepszego o tych parametrach nie znajdziesz. :) I po węczeniu bawiłem się nimi (parowanie itp) i ciekawi mnie - jakie słuchawki Bluetooth, trzymające tyle samo, grające nie gorzej i wyglądające o wiele lepiej wg autora znajdę za 100 PLN? Bo szukałem i nie znalazłem.
Kunnorinno (2014.04.01, 17:29)
Ocena: 0
Ale paskudne
hegemondev (2014.04.01, 17:38)
Ocena: 0
Ni to recenzja, ni to unboxing. Ot takie audiofilskie wodolejstwo, przyłożone do taniego produktu. Funkcjonalność 'niezwykle ciekawa' to żaden konkret. 'Niezrozumiała' to może być mowa a nie dźwięk. A gdzie jest ten mikrofon konkretnie? Z opisu to nie wynika.

Konkrety konkrety konkrety. Wodolejstwo zostawmy dla audiofilskich produktów.
Edytowane przez autora (2014.04.01, 17:39)
majkel84 (2014.04.02, 07:31)
Ocena: 0
ateneus (2014.04.01, 17:18)
Kurcze, miesiąc temu je kupiłem siostrzenicy, zainspirowany recenzją w CD Action (...) ciekawi mnie - jakie słuchawki Bluetooth, trzymające tyle samo, grające nie gorzej i wyglądające o wiele lepiej wg autora znajdę za 100 PLN? Bo szukałem i nie znalazłem.

Za redaktorów CD Action nie ręczę.
Ale skoro prosisz o rywali to nie trzeba długo szukać: http://allegro.pl/logitech-h609-sluchawki-...4114676498.html
http://allegro.pl/sluchawki-bezprzewodowe-...4115032514.html
Rzeczywiście Tracerowi także zdarzają się dobre produkty (np. sporo myszy, ostatnio kamera samochodowa), ale imho to nie sprawia, że trzeba koniecznie słodzić słabym. WArto poznać faktyczny stan rzeczy.
Edytowane przez autora (2014.04.02, 07:32)
SebZMC (2014.04.02, 10:20)
Ocena: 0
Im więcej ludzi kupuje ten chłam, tym marka bardziej umacnia się na polskim rynku. A dla wszystkich najkorzystniejsze byłoby zniknięcie tej marki, bo tracer to zerowa jakość.
janbark (2014.04.04, 22:32)
Ocena: 0
A może jednak lepsze byłyby przewodowe.Po drucie lepiej i dokładniej słychać.
Zaloguj się, by móc komentować