Jaki kupić telefon? Trzy nietypowe propozycje

7
Michał Wójcik
Jaki kupić telefon? Trzy nietypowe propozycje

Zakup telefonu to nie zawsze tak oczywisty wybór jak mogłoby się wydawać. Udając się do operatora telefonii komórkowej możemy sporo stracić. Obecnie za abonament telefoniczny płacę nie więcej niż 20 zł i tego nie przegaduję. Nawet jeżeli chciałbym podwoić tą stawkę to najpewniej nie kupię od żadnego operatora rozsądnego modelu telefonu. Mówiąc rozsądny mam na myśli model do kosztujący w takim abonamencie na 2 lata do 100 zł, który jednocześnie zapewniłby możliwość grania we wredne ptaki szybciej niż moje żelazko. Tymczasem swoją Neo-V, o której już wczoraj była mowa, zakupiłem za niespełna 500 zł. Zakup za gotówkę jest więc w moim przekonaniu bardziej opłacalny niż wiązanie się długim kontraktem ze słabym telefonem. Można oczywiście płacić nawet kilkaset złotych abonamentu miesięcznie i mieć wypasionego smartfona za złotówkę, ale nie tędy droga. Skupmy się więc na zagadnieniu jakie ciekawe modele telefonów można obecnie kupić. I nie będę skupiać się tu na jakimś specyficznym zakresie cenowym, gdyż moje preferencje odzwierciedla raczej relacja cena-jakość i wyjątkowy charakter danego modelu.

Moją uwagę przykuły trzy nietuzinkowe modele. Dlaczego nietuzinkowe? Bo w Polsce (jeszcze) niepopularne z różnych względów.

1. ZTE U795 

Nie od dziś wiadomo, że to Chińczycy produkują gro sprzętu elektronicznego. Do Polski dociera ledwie ułamek ich produktów. Jakiś czas temu Clarkson z Mayem testowali chińskie samochody i wyszło im, że są one coraz lepsze. Podobnie jest ze smartfonami - nawet najtańsze są coraz lepsze. Wspólnym mianownikiem produktów z dalekiego wschodu jest niska cena. A ich jakość jest coraz lepsza. Nie dziwi więc zainteresowanie takimi smaczkami jak ZTE U795. Więcej o nim dowiecie się bezpośrednio od Opsona. Niespełna 3 stówki za sprowadzany telefon dorównujący możliwościami polskim odpowiednikom za co najmniej pół tysiąca to całkiem rozsądna propozycja.

u795icon-600x480

Takie orientalne smaczki to doskonała propozycja dla osób z mało zasobnym portfelem którzy są głodni technologii. Jeżeli komuś nie przeszkadzają hieroglify na obudowie i powolny internet, a do tego lubi "dłubać" w Androidzie to jest szansa, że z takiego ekonomicznego zakupu będzie zadowolony.

2. GoClever Tab M713G

Tabletofon polskiego producenta, którego znamy nie od dziś za sprawą m.in. całkiem fajnych GPSów. Sam miałem jedno z takich urządzeń. Z kamerą cofania. I wspominam je z rozrzewnieniem.

goclever_tablet_m713g_z2_tanio_net

Ten model 7" tabletu z funkcją telefonu ma wbudowany modem 3G, matrycę IPS, GPS i chyba nie najgorsze wnętrzności (dwa "jajka" i gigabajt ramu jest) Można trochę ponarzekać na opatrzony design, głównie przez szeroką ramkę, ale czego chcieć w tej cenie... W komplecie z klawiaturą kosztuje 700 zł. Całkiem rozsądnie jeżeli pozbędziemy się kompleksów dotyczących polskiego sprzętu. Czasem mam wrażenie, że polską elektronikę traktujemy gorzej niż rasową "chińszczyznę" (patrz punkt powyżej).

Szczególnie osoby, które mają dwa telefony mogą odczuć zalety takiego rozwiązania. Ostatnio pomyślałem sobie, że bez sensu jest nosić ze sobą dwa podobne aparaty. Znacznie lepiej to zróżnicować. Jeden telefon do dzwonienia, drugi tabletofon do internetowania :-)

3. Nexus 4

Najnowszy smartfon Nexus to owoc romansu Google z LG. Oficjalnie nie jest dostępny w Polsce mimo że koreański producent w swoim czasie ostro go promował w centrach handlowych. Polacy niezrażeni "olewką" Googla śmiało zaopatrują się w Nexusy 4 poprzez zagraniczne witryny play.google.com. Wystarczy zapisać się do zagranicznych internetów (najczęściej niemieckich lub brytyjskich) poprzez bramkę proxy i kupić smartfona podając adres jakiegoś kolegi z tych krajów EU. Ostatnio przechodziła nawet bezpośrednia wysyłka z Niemiec do Polski (bodajże na koszt DHLa), ale złote czasy już się skończyły. Do kombinacji z google play można też dołączyć promocje z niemieckich Media Marktów, ale to już wymaga osobistego pofatygowania się na miejsce (ab oriente lux pozdrawia ścianę zachodnią).

lg_nexus_4_promo_001

A w czym tkwi jego siła? Nexus 4 ma wyświetlacz True HD IPS Plus o rozdzielczości 1280×768 pikseli i przekątnej 4,7", czterordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon S4 Pro APQ8064 (Krait, 1,5 GHz) z wydajnym GPU -Adreno 320 i 2 GB RAMu. To aż za wiele żeby zachować odpowiednią wydajność i wystarczająco wiele, żeby szczycić się najtańszym smarfonem z najwyższej półki, którego nie można obsłużyć jedną ręką... :-)

Najmocniejszą strona tego high-endowego smartfona jest właśnie cena (w relacji do zawartości). W stanach jest to nawet 300$ (ktoś się tam wybiera?). W EU prawie tyle samo funtów. A na allegro prawie 2 tysiące zł...  Minusy tego modelu to oprócz braku polskiej dystrybucji, szkło z dwóch stron obudowy i brak możliwości rozszerzenia pamięci przez karty microSD.

 

Oceny (5)
Średnia ocena
Twoja ocena
=-Mav-= (2013.02.19, 00:59)
Ocena: 0
Nexus 4 byłby oczywistym wyborem jako mój następny telefon, ale brak wersji 32gb i brak slotu na karty to dyskwalifikujące wady. Przekonałem się o tym boleśnie niedawno kiedy po nieudanej operacji podmiany romu zmuszony zostałem do powrotu do ustawień fabrycznych i cała dość dawno niezgrywana zawartość wewnętrznej pamięci poszła się paść. :/ Podczas gdy na karcie sd wszystko by zostało.

Swoją drogą to czy te modele z juesej działałyby u nas? Są tam dostępne w wersjach dla operatorów i wcdma i gsm? Może warto byłoby zakombinować?
Kiciuk (2013.02.19, 07:29)
Ocena: 1
Dobry artykuł.
Przydalby sie też jakie smartfony do 600zł ponieważ droższe zazwyczaj są brane w abonamencie.
Mayek (2013.02.19, 08:56)
Ocena: -2
Mam Nexa 4 8GB i na razie nie odczuwam problemów z brakiem miejsca. Co prawda ma on na starcie dostępne tylko 5,67GB, ale i tak po wrzuceniu NFSMW i jakiejś navi offline jeszcze zostaje na zrobienie zdjęcia ;)
@Mav - nie wiem jak zrobiłeś Factory Reset, ale on na PEWNO nie kasuje danych z 'partycji' z danymi użytkownika.
Modele z USA jak najbardziej działają u nas, trzeba się tylko zaopatrzyć w naszą ładowarkę USB. Operatorzy w USA Nexusów 4 nie mają brandowanych, wszędzie są te same co w Google Play.
PS. Jestem jednym z tych wymienionych przez autora tekstu szczęśliwców co dostali Nexa do domu z GP DE :)
majkel84 (2013.02.19, 11:19)
Ocena: 0
Ja tam czekam na białego :-) http://znafca.pl/?p=126
=-Mav-= (2013.02.19, 18:08)
Ocena: 0
Mayek (2013.02.19, 08:56)

@Mav - nie wiem jak zrobiłeś Factory Reset, ale on na PEWNO nie kasuje danych z 'partycji' z danymi użytkownika.

To nie był zwykły wipe, z konieczności musiałem przeprowadzić wgranie fabrycznego romu które łączyło się z kompletną utratą absolutnie wszystkiego. Ech, nie chcę już o tym mówić, łzy napływają mi do oczu na samo wspomnienie... :( ;)
liko (2013.02.20, 11:01)
Ocena: 0
Ja bym dorzucil tutaj Alcatela 997 :)
STARTX_PL (2013.02.20, 23:53)
Ocena: 1
Nawiązując do samego wstępu, jaki jest sens brać zobowiązanie na 20 czy 40zł? Dla tak niskich sum są karty prepaid. Oczywiście rzesza ludzi bierze abonament bez znaczenia na opłacalność tylko po to aby mieć telefon za grosze, ale są naprawde inne sposoby aby rozwiązać. Mieć dobry fon i nie płacić 100zł miesięcznie.

Kiedyś robiłem tak, że brałem możliwie najtańszy abonament aby mieć jakiś sensowny (czytaj drogi telefon w odsprzedaży) za niewielką sumę, telefon sprzedawałem i pokrywało mi to praktycznie rok abonamentu, w którym można wisieć na telefonie i też nie wygadać. Co by nie patrzeć, koszt tych rozmów w abonamencie 19zł wielokrotnie by przekroczył jego wartość i wartość telefonu zakupionego we własnym zakresie.

Z kolei dla chcących mieć coś naprawdę wypaśnego warto wziąć jakiś umiarkowany abonament, sprzedać telefon zakupiony promocyjnie i dopłacić do wymarzonego modelu. W większości przypadków suma abonamentów i dopłata do telefonu bardziej się opłaca niż samo kupowanie wypasionego telefonu.

Przykład? Chciałby lumię 920. Koszt ok 1800, nie patrzę na najniższe oferty na rynku bo można nie zobaczyć telefonu i zostać bez kasy. Mój abonament 69x24 = 1656 + lumia 800 za 1zł o wartości rynkowej 750-800. Po sprzedaży dopłata ok 1000zł do L920. W przypadku zakupu indywidualnego 1800 i utrzymanie telefonu przez 2-3 lata co wcale tańsze nie będzie na kartę czy w niskim abonamencie, bo nie po to się wybiera dobrze wyposażone telefony by z nich nie korzystać. Zaraz lecą pakiety minutowe, smsowe i na internet i wcale może nie być taniej niż w abonamencie, a wręcz przeciwnie.

Tani abonamet albo karta to nieporozumienie w telefonach z wyższej półki cenowej i o dużych możliwościach, chyba że potrzebujesz tylko gadżetu którym mógłbyś pomachać ludziom w tramwaju...
Edytowane przez autora (2013.02.21, 00:04)
Zaloguj się, by móc komentować