Kieszonkowy projektor na co dzień

5
Michał Wójcik
Kieszonkowy projektor na co dzień

Ostatnio często muszę używać projektora, szczególnie w kontaktach biznesowych. Jestem przez to zmuszony do codziennego targania ze sobą dwóch toreb - jednej z laptopem, drugiej z dużym i ciężkim projektorem. Ale pewnego razu podpatrzyłem "na mieście" mały projektorek i mnie olśniło - nie muszę przecież dźwigać tylu ciężarów, lepiej będzie zaopatrzyć się w mały i przenośny projektor, który zmieści się do torby z laptopem! Opowiem Wam jak to rozwiązanie sprawdza się w praktyce.

Tematyka projektorów kieszonkowych nie była mi dotąd znana, dlatego specyfikacja urządzenia nieco mnie zaskoczyła. Jak to? Nie muszę już nosić całej torby do projektora razem z kablami zasilającymi? Świetnie! A to dlatego, że Picopix ma wbudowany akumulator. I potrafi całkiem długo na nim pociągnąć.

P1090392m

Nie tylko o akumulator tu chodzi. Ma on też wbudowaną pamięć, czytnik "memorek" i tym samym możliwość odtwarzania plików, np. filmów czy zdjęć wprost z pamięci. Co więcej ma też głośnik, więc może działać długi czas jako zupełnie autonomiczny odtwarzacz multimedialny. Przyznam szczerze, że często używałem go w tym celu wyświetlając dziecku na ścianie bajki na dobranoc. Zarówno w domu, jak i na urlopie. Fajna spawa!

P1090414mW zestawie z urządzeniem otrzymujemy uniwersalny zasilacz z wymiennymi końcówkami, gustowny, materiałowy pokrowiec, okablowanie i pilot zdalnego sterowania. Szkoda tylko, że w zestawie brakuje kabla mini HDMI.

P1090397

 Całe urządzenie ma niewiele ponad 10 x 10 cm i tylko 3 cm wysokości, dzięki czemu świetnie leży w dłoni. Zintegrowane przyciski znajdują się w miejscach z których wygodnie można je obsługiwać nawet kciukiem trzymając PicoPixa w ręku.P1090399

Na spodzie znajduje się gwint do statywu i otwory wentylacyjne.P1090410

Z tyłu znajdują się złącza zasilania, mini USB, złącze SD/MM pozwalające rozbudować wewnętrzne 2 GB o kartę pamięci, mini HDMI i minijack.P1090404

 Na bocznej powierzchni znajduje się włącznik z diodą wskazującą status urządzenia.

W urządzeniu zastosowano diody LED o żywotności 30 000 godzin (wg producenta).

Musze przyznać, że PicoPix nieraz uratował mnie z tarapatów w sytuacjach kiedy mój komputer nie chciał współpracować z projektorem umieszczonym w sali konferencyjnej. Wówczas szybkie podłączenie maluszka pozwalało sprawnie przeprowadzić prezentację. Tyle praktyki. A jeżeli interesują Was technikalia to zapraszam do kącika AGDLabowego.

P1090405

Oczywiście jako urządzenie Picopix 2480 ma też kilka mniejszych lub większych wad. W praktyce nie może przecież być jaśniejszy od tradycyjnego, dużego lampowego projektora, co wskazują poniższe obrazki.

 P1090581

Projekcja z Philips Picopix 2480 na przygotowany ekran w sali konferencyjnej z przysłonionymi roletami (w słoneczny dzień).

Teoretycznie PicoPix 2480 może wyświetlić obraz o przekątnej 30 cm do 305 cm. W praktyce jednak osiągnięcie tego większej wartości nie jest tak oczywiste jak mogłoby się wydawać. Jego rozmiary utrudniają też precyzyjne ułożenie na różnych powierzchniach. Statyw przydaje się dość często. Maluszek obsługuje większość popularnych formatów plików z H.264 włącznie. A oto jak jego 55 lumenów sprawuje się w porównaniu z urządzeniem oferującym ich 2500 (dane producenta):

P1090581bPorównanie obrazu Philips Picopix 2480 (od lewej) z Casio LED Slim XJ-A241 (z prawej).

Nie jest źle, biorąc pod uwagę rozmiary PicoPixa. Co prawda obraz jest wyraźnie blady. Ale to akurat przeszkadza najmniej. Bo bez problemu da się z nim przeprowadzić jakąś projekcję czy prezentację, która nadal będzie wystarczająco wyraźna. Gorzej, że nie obsługuje plików office'a i popularnych PDFów. A to stwarza konieczność podłączania go do komputera zawsze gdy chcemy wyświetlić prezentację. Mam nadzieję, że kolejna generacja tych urządzeń wyeliminuje takie podstawowe problemy. Generalnie Philips Picopix 2480 zaskoczył mnie swoją przenośnością, niezwykłą praktycznością Jest to świetne narzędzie dla ludzi potrzebujących projektora w podróży i dla domorosłych gadżeciarzy.

Philips Picopix 2480 jest dostępny w cenie od około 1300 zł, ale także u wybranych operatorów komórkowych, gdzie można nabyć go wraz z abonamentem zamiast smartfona.

Oceny (4)
Średnia ocena
Twoja ocena
SunTzu (2013.05.29, 13:31)
Ocena: 0
Była ta komórka od samsunga z projektorem. To jaśniejsze od tego ?
Edytowane przez autora (2013.05.29, 13:32)
TaKeT (2013.05.29, 19:26)
Ocena: 0
chyba o 20 lumenów jeśli się nie myle...
Realt (2013.05.30, 13:51)
Ocena: 0
Samsung Glaxy Beam, używam od 4 msc, świetna sprawa , funkcjonalność podobna ( a nawet lepsza ) do tego Philka a mieści się w kieszeni. Minusem jest tylko dość mała jak na mój gust bateria i wydajność na raczej średnim poziomie oraz oczywiście cena. Dostępność w naszym kraju też kuleje.
SunTzu (2013.06.02, 20:01)
Ocena: 0
No właśnie, komórki mogą 'więcej' :P
Dziabarra (2013.06.04, 14:00)
Ocena: 0
Beam ma tylko 15 lumenów: http://www.mgsm.pl/pl/katalog/samsung/galaxybeam/
więc zauważalnie mniej.

Co do tego, że komórki potrafią więcej to się zgodzę. Ale komórkę zmieniam co niecałe dwa lata, a projektor pewnie bym miał na dłużej.
Zaloguj się, by móc komentować