Allegro – Quo Vadis?

15
Mateusz Skrycki (@mattskry)
Allegro – Quo Vadis?

Co robicie, gdy chcecie coś sprzedać? Wchodzicie na Allegro. Sprawdzić prawdziwą cenę telefonu "za złotówkę", który właśnie dostaliście od operatora? Allegro. Zaoszczędzić kilkadziesiąt procent i kupić używany przedmiot zamiast nowego? Oczywiście, że Allegro. Nie sposób nie odnieść wrażenia, że: A) serwis ma dominującą pozycję, B) wie jak jej nadużywać.

Duży może więcej

Nie będzie żadną prawdą objawioną, że duży może więcej. Dominująca pozycja daje oczywiste przywileje: można wyznaczać nowe standardy, śmielej eksperymentować ze zmianami (mamy do dyspozycji dużą grupę użytkowników jako testerów), obniżać marże w celu wykończenia konkurencji (gorszy kwartał nie oznacza dla nas bankructwa) czy, mówiąc delikatnie, niezbyt się palić do pomocy użytkownikom. Można również sukcesywnie obcinać funkcjonalność naszego serwisu pod płaszczykiem "nowej i lepszej" funkcjonalności. Czy też stopniowo przekształcać się z portalu aukcyjnego w sklep internetowy. A może w sumie już to miało miejsce, bo przecież funkcjonuje Oficjalny sklep Allegro.

sklep_allegro

Olśnienie? Raczej kolejna smutna refleksja

Allegro w ostatnim okresie wprowadza sporo zmian i wiele z nich jest wybitnie nie na rękę użytkownikom. Nie jestem w stanie wypowiadać się w imieniu sprzedających, od czasu do czasu coś sprzedam (a przede wszystkim na portalu kupuję), ale wystarczy być w miarę na bieżąco w internecie, żeby co jakiś czas trafić na historię o podobnym scenariuszu: znieczulica Jedynego Właściwego Serwisu Aukcyjnego vs bezsilny sprzedający.

Odnosi się wtedy wrażenie, że Allegro hołduje zasadzie:

Dopóki płacisz prowizje jesteśmy kumplami, ale w razie problemów nie zwracaj nam głowy.

Trudno tutaj wrzucać wszystko historie ze sprzedającymi do jednego wora. Mogę jedynie strzelać ile dziennie aukcji się kończy (i jaki obrót jest generowany), więc nawet utrzymując niski procentowy wskaźnik sporów między sprzedającymi i serwisem (czy między kupującymi a sprzedającymi, choć tutaj akurat wina serwisu jest żadna) to przy ciągłym wzroście portalu (kolejne założenie) można odnieść wrażenie, że "kiedyś było lepiej" i tych problemów było mniej.

spor

Może tak, może nie. Nie będę się wypowiadać w imieniu sprzedających, którzy w ten sposób zarabiają na chleb. Poszukajcie historii w internecie i sami oceńcie. Ponadto pamiętajcie, że najbardziej nośne medialnie są historie kontrowersyjne, co może dodatkowo zaciemniać obraz. Oczywiście nie zamierzam tutaj bronić w żaden sposób serwisu, Allegro mi ani bratem, ani swatem, raczej jestem z tych trzymających stronę użytkowników w konfrontacjach z korporacjami i dziś portal dał mi kolejny argument, dlaczego coraz mniej lubię tam zaglądać.

RSS? A co to?

Pamiętacie jeszcze o RSS? Kiedyś kiedyś to był bardzo popularny sposób na pozyskiwanie informacji, a dziś nieco już mniej. No dobra, przyznaję. Trochę wyssałem te informacje z palca, ale nie sposób zaprzeczyć, że Facebook czy Twitter potrafią skutecznie pełnić rolę dostarczyciela treści, choć oczywiście wraz ze wszystkimi przywarami serwisów społecznościowych. Więc newsy z fanpejdża PCLab-a będą poprzetykane zdjęciami znajomych znad morza czy głębokimi cytatami.

facebook_coelho

Przy okazji: jeśli kiedyś się zdarzy, że zostaniemy znajomymi na FB za taki cytat usuwam z automatu. Bez prawa apelacji.

Kolejne przy okazji: PCLab również ma swoje kanały RSS. Nie każdy o tym wie. Wystarczy wpisać w Google: PCLab RSS (szok) i naszym oczom ukaże się taki widok:

Ale wracając do tematu. Blisko 2 lata temu popełniłem wpis o Allegro i RSS właśnie. Pisałem tam jak uczynić zakupy jeszcze wygodniejsze, a polowanie na okazje jeszcze prostsze, a pomagał w tym taki sprytny przycisk:

rss_allegroMówił on: dodaj kanał RSS. Czas przeszły – mówił. Oczywiście od dawna już go nie ma i teraz można albo ręcznie kleić linki do RSS (we wpisie pokazałem jak), albo po prostu wpisać w google: Allegro RSS (kolejne wow) i dostaniemy do tego celu generator. Dość prehistoryczny, ponieważ ewidentnie ze starym layoutem i prawdopodobnie już nierozwijany, ale z braku laku...

Do czego zmierzam? Allegro tnie funkcjonalność i to po prostu widać. Wspomniany generator nie daje nam tak zaawansowanych możliwości filtrowania jak po wejściu w kategorię. Weźmy pierwszą z brzegu. Apple. Laptopy Apple. Ponieważ uwielbiam ten ból dupy użytkowników o wydawanie nieswoich pieniędzy i politykę wielkich firm w stylu $99 za przejściówkę z micro-USB na USB. Drogo to drogo. Nie kupuj.

filtrowanie

Poklikajcie sobie po lewej i zobaczcie jak to modyfikuje adres URL. Spróbujcie to dokleić jako parametr w kanale RSS. Duża część nie działa. Smutne? Raczej prawdziwe. Skoro produkt nie jest rozwijany to nie oczekuję, że nagle stanie się cud i ktoś zdanie zmieni.

Wyobraźcie więc sobie, że obserwuję aukcje z MacBookiem Air. Akurat mam taki kaprys, Onet dobrze płaci i zamiast kolejnej imprezy z dziwkami i koksem chcę kupić sobie komputer. Biały. Pedalski. Spójrzcie na aukcję:

Powiedzcie teraz mi: to była licytacja czy kup teraz? Sprzedaż zakończona – nie wiadomo z jakim rezultatem. Szczegóły znam jedynie z mojej listy obserwowanych aukcji. Teoretycznie mogę drogą dedukcji dojść, że skoro nie jest wyświetla na zakładka "oferty kupna" to była to aukcja typu "kup teraz", ale naprawdę musi być to takie skomplikowane?

obs_kupteraz

Albo może ta, już nie MacBook a trampki, ale nadal białe, zbyt drogie (bo te za 20 zł wyglądają i trzymają tyle samo):

Wiemy jedynie ile osób kupiło ten produkt. Nie ma już historii, kiedy te transakcje zostały zawarte. Oczywiście była to historia z ocenzurowanymi nickami. Te pełne już nawet nie pamiętam kiedy zostały usunięte. Jakaś internetowa prehistoria.

Nie mamy Pańskiego płaszcza i co Pan nam zrobi?

Świat pędzi ku zagładzie. Korporacje wykorzystują bezczelnie użytkowników i chcą zarobić. Nie czytają też w moich myślach i przestają rozwijać funkcjonalności, z których korzysta tylko mała grupka power userów. 

Tak mniej więcej mogę podsumować własny wpis, a niektórzy mogą ocenić go jako próbę cofania kijem rzeki. Jeśli tak to winszuję przenikliwości, ale cofać niczego nie mam zamiaru i znam swoje miejsce w szeregu. Jestem tylko mróweczką i szarym użytkownikiem, a ponadto hołdując zasadzie nie denerwowania się na rzeczy, na które i tak nie mam wpływu, zmiany na Allegro w moim życiu niczego nie zmieniają. Nadal będę zasypiać zbyt późno, czytając o jeden rozdział książki za dużo i w efekcie wstawać po kilkukrotnej walce z drzemką. Panta rhei i życie jutro dostarczy kolejnych zmartwień z gatunku #firstworldproblems.

Chyba po prostu chciałem się pożalić na serwis, który jest zbyt duży i mimo wszystko wygodny, żebym przestał z niego korzystać. Pomimo zmian i to w większości na gorsze. Taki syndrom sztokholmski. I zapewne nie będę osamotniony w tym narzekaniu na naturalną kolej rzeczy. W końcu takie prawo dużych do eksperymentów. Czy właśnie wspomnianych zmian.

Oceny (20)
Średnia ocena
Twoja ocena
michal (2016.05.04, 22:58)
Ocena: 2
Jeżeli np. RSS jest usuwane, to może dlatego, że prawie nikt z tego nie korzystał? Raczej nie jesteś typowym użytkownikiem ;).

Co do 'sklepu allegro', to ja chętniej wybrałbym sklep który znam (nie będę rzucał nazwami), niż twór o którego poziomie obsługi nie mam pojęcia. Nie sądzę też, że będą chcieli walczyć ceną. Przypomina mi to trochę amerykańską wersję Amazona gdzie można nowy przedmiot kupić od Amazona, można kupić od innego sprzedawcy, można również kupić przedmiot używany - dotyczy to na pewno książek, ale innych produktów chyba też.

Allegro to niestety firma komercyjna i istnieje po to, żeby przynosić zyski właścicielom. Na szczęście konkurencja istnieje i ratuje sytuację, bo z tego co wiem, to coraz więcej osób używane przedmioty sprzedaje i kupuje za pomocą olx, a nie allegro.
Edytowane przez autora (2016.05.04, 22:59)
bizon142 (2016.05.05, 01:20)
Ocena: 3
michal (2016.05.04, 22:58)
Jeżeli np. RSS jest usuwane, to może dlatego, że prawie nikt z tego nie korzystał? Raczej nie jesteś typowym użytkownikiem ;).

Co do 'sklepu allegro', to ja chętniej wybrałbym sklep który znam (nie będę rzucał nazwami), niż twór o którego poziomie obsługi nie mam pojęcia. Nie sądzę też, że będą chcieli walczyć ceną. Przypomina mi to trochę amerykańską wersję Amazona gdzie można nowy przedmiot kupić od Amazona, można kupić od innego sprzedawcy, można również kupić przedmiot używany - dotyczy to na pewno książek, ale innych produktów chyba też.

Allegro to niestety firma komercyjna i istnieje po to, żeby przynosić zyski właścicielom. Na szczęście konkurencja istnieje i ratuje sytuację, bo z tego co wiem, to coraz więcej osób używane przedmioty sprzedaje i kupuje za pomocą olx, a nie allegro.
Z tego co wiem OLX należy do Grupy Allegro, więc to jest raczej żadna konkurencja tylko, zwiększenie dochodów i zwiększenie swoich wpływów na rynku
dan88 (2016.05.05, 02:50)
Ocena: 4
'serwis, który jest zbyt duży i mimo wszystko wygodny, żebym przestał z niego korzystać. '

Oni to wiedzą Kocie. :)
BOLOYOO (2016.05.05, 06:34)
Ocena: 0
Na OLX to szuka się używek. Chyba nikt normalny nie kupuje tam nowych rzeczy, zwłaszcza elektroniki? Na Allegro kupuję od zawsze tylko drobne rzeczy, a przy większych mam już zaufane sklepy - które de facto poznałem głównie dzięki Allegro.
Ernesto Guevara (2016.05.05, 12:44)
Ocena: 5
o czym my piszemy. jako osoba prywatna wystawiam przedmiot na kup teraz

jakis koles z zerowym kontem ( o dziwnej nazwie client i szereg cyfr -na poczatku myslalem ze to ktos bez rejstracji) zalozonym dzien wczesniej kupuje przedmiot.

we wiadomosci pisze zeby zadzwonil na jakis numer.

widzac przekret zglaszam do allegro zwrot prowizji.

i co ? i musze czekac tydzien na wplate (od kupujacego). potem wysylaja ponaglenie i po tygodniu oddaja kase. w sumie 2 tyg.

ale to nie koniec. oddaja tylko prowizje kosztu wystawienia aukcji juz nie

czyli mozna promowane aucje sobie niszczyc klikajac kup teraz . allegro nic z tym nie zrobi a kase wezmie
Edytowane przez autora (2016.05.05, 12:47)
ovalbee (2016.05.05, 14:29)
Ocena: 0
Tak jak napisał dan88: 'Oni to wiedzą' a my 'im' na to pozwoliliśmy.Nie pokochaliśmy Ebay'a a Świstaka i inną 'zwierzynę' , gdzieś przegoniliśmy:). Przecież zawsze tam gdzie brakuje konkurencji, monopolista (nie boję się użyć tego określenia w stosunku do Allegro w Polsce) nie najlepiej traktuje klientów.
Art385 (2016.05.05, 14:32)
Ocena: 7
Niby wpis o allegro, a tak naprawdę o RSS pclab :) nice try.
kozarovv (2016.05.05, 22:18)
Ocena: 2
Kurde mam gotowy wpis z wylewaniem żali na temat Allegro i teraz muszę czekać aż twój przycichnie żeby nie było że nagonka. :( Chociaż temat tam mam zupełnie inny, bardziej przyziemny, bardziej z punktu widzenia kupującego.
ShadowMan (2016.05.05, 23:29)
Ocena: 3
Ten tekst to takie bezsensowne pier.... o Szopenie.
paweu87 (2016.05.06, 01:18)
Ocena: 2
'Ponieważ uwielbiam ten ból dupy [...]. Drogo to drogo. Nie kupuj.'

Nie podoba Ci się na allegro, to wynocha. Proste. Nie kupuj tam.
PS: ShadowMan ma rację. Tekst bez sensu.
Imperium Kawy (2016.05.06, 13:46)
Ocena: 2
Wpis z punktu widzenia klienta, takie było założenie, ale znacznie ciekawiej jest po drugiej stronie, u sprzedawców.

Afera za aferą, jak ostatnio zajrzałem na Allegro Cafe (oficjalne forum Allegro), to akurat kręciły się znikające czasowo aukcje i uprzywilejowani urzytkownicy. Tak zwani 'testerzy' nieograniczonych czasowo aukcji, którzy w momencie upublicznienia funkcji mieli już ponabijane po kilkaset sprzedaży na aukcji i związaną z tym najwyższą pozycję w wyszukiwarce.

Niektóre sprawy kończyły się w sądzie. Co więc zrobiło Allegro? Po prostu zamknęło Cafe. Funkcjonalność forum oficjalnie przejął ich fanpage na Facebooku. 'Powodzenia w organizowaniu się przeciw nam'.
deton24 (2016.05.06, 20:47)
Ocena: 1
'zamiast kolejnej imprezy z dziwkami i koksem chcę kupić sobie komputer. Biały. Pedalski. Spójrzcie na aukcję:'

Mistrzostwo!
emgieb (2016.05.07, 16:53)
Ocena: 3
Mistrzostwo żeny. Owszem.
xolox (2016.05.10, 09:13)
Ocena: 0
A allegro na mobilnej przeglądarce to już zupełnie kicha. Kiedyś chyba było lepiej dokładnie nie pamiętam bo rzadko korzystałem. Może to przez to że mają jakąś swoją Apkę....
Edytowane przez autora (2016.05.10, 09:14)
Termez (2016.05.25, 13:29)
Ocena: 0
Przy okazji: jeśli kiedyś się zdarzy, że zostaniemy znajomymi na FB za taki cytat usuwam z automatu. Bez prawa apelacji.

Ale już hodorem profil na FB zawalony...

Wpis kompletnie o niczym, bo ani sensowne narzekanie, ani konstruktywna krytyka. Typu, nawaliłem się to coś napiszę...
Edytowane przez autora (2016.05.25, 13:29)
Zaloguj się, by móc komentować
Najnowsi blogerzy
ZenFistunknown_soliderhainczludojadkrzysztofwolongiewiczPuszorMuMineQPhalandircicior112kozarovvkristoflampart[DH] BanitovhpMade In 3WŚruTubaFoxaZlotoUchyGorylJaRoMalloygatorListonosz_złej_nowinytomeczek80max-bitroksiphaker146Blog technologiczny TECHNETQingwaWodziantracer123Windows7 fanWojtek Żuchowski