Office 365 za darmo

15
Mateusz Skrycki (@mattskry)
Office 365 za darmo

Roczna subskrypcja Office 365 Personal za darmo? Dziś mi się to udało, nieco przypadkiem, ale w pełni legalnie i to akurat w momencie, gdy rozważałem wykupienie subskrypcji. Chciałem 1 TB przestrzeni w chmurze OneDrive, no i mam. Może i Wam się uda? Nie zaszkodzi spróbować.

Office 365 Personal za darmo

Roczna subskrypcja Office 365 Personal za darmo brzmi kusząco, prawda? Nieważne czy się z usługi korzysta, to jednak JAK ZA DARMO warto wziąć, w końcu takie #cebuladeals nie zdarza się codziennie. Ostatnią (jedyną?) taką okazję kojarzę z marca b.r. o czym nawet na PCLabie pisaliśmy:

office365_news_2Ryc. News z promocją, źródło: http://pclab.pl/news68908.html

Na czym ona polega? Użytkownik, który już miał co najmniej 5 GB danych na swoim dysku chmurowym OneDrive mógł otrzymać roczną subskrypcję Office 365 Personal za darmo. Niektórych kusił legalny pakiet Office, innych 1 TB w chmurze OneDrive, a pozostałych 60 min na Skype (ktokolwiek tego używa?).

Cena rocznej subskrypcji w sklepie Microsoftu to 299 zł, ale w dowolnym "normalnym" sklepie można kupić ją za 199 zł, a na Allegro można dostać je za ok. 100 zł. I właśnie się zbierałem, żeby taką subskrypcję sobie sprawić, ponieważ jest to więcej niż atrakcyjna cena za 1 TB miejsca na pliki w chmurze.

Pewnie zaraz pojawią się głosy, że chmura = brak prywatności. Owszem, oddanie swoich plików obcej firmie naraża na szwank naszą poufność, ale to już jest kwestia kompromisu między wygodą a prywatnością (o czym już kiedyś pisałem – był to mój pierwszy i jednocześnie testowy wpis na PCLabie, 29 miesięcy temu). Można zawsze zaszyfrować pliki TrueCryptem i w chmurze trzymać sam kontener. Kto co lubi. Ale ja nie o tym.

Pamiętam, że chciałem skorzystać z tej promocji.

Wrzuciłem przeszło 5 GB plików na OneDrive'a, przeklikałem się zgodnie z instrukcją i spotkało mnie wielkie rozczarowanie.

Oczywiście nie doczytałem warunków, że pliki miały być w chmurze już wcześniej. Cebula w człowieku mocna, więc wizja utraconego dostępu do usługi, z której nawet nie planowało się korzystać bolała i łzy cichutko popłynęły mi po policzku...

virtuti_cebulari_2Ryc. Virtuti cebulari, źródło: www.internet.pl

Ale od dziś mogę w końcu przestać sobie wypominać: dlaczego ja tych plików nie wrzuciłem wcześniej?!

Lenistwo i skleroza na ratunek

Wchodzę na moje konto Microsoftu, patrzę czy może jednak OneDrive umożliwi mi opcję bezpłatnego zwiększenia przestrzeni (otóż nadal nie chciał), loguję się tym kontem na komputerze z Windows 10, na stronie pojawiła się nowa maszyna, patrzę co ciekawego można w związku z nią zrobić i trafiam do mojej skrzynki pocztowej Outlook... 

outlook_2Ryc. Skrzynka Outlook, źródło: klawisz PrintScreen i Paint

Jak widać jestem bardzo aktywnym użytkownikiem tej skrzynki – całe 7 maili. Ot, założyłem kiedyś konto i leżało w sumie nieużywane. Jednak uwagę moją zwrócił mail z 20.04.16 zatytułowany "Ważna zmiana dotycząca usługi OneDrive", którego treść rzecze:

mailRyc. Ważna zmiana dotycząca usługi OneDrive, źródło: klawisz PrintScreen i Paint

Jakieś newsy o zwiększaniu, a później zmniejszaniu przestrzeni na OneDrive kojarzę, ale szczerze mówiąc obchodziły mnie one jak zeszłoroczny śnieg, skoro i tak korzystałem wtedy z innych sposobów przechowywania plików np. dyskietki. Nie wiem w sumie w jaki sposób, powołując się na maila, "potwierdziłem chęć zachowania 15 GB bezpłatnej przestrzeni dyskowej", ale nieważne. Jest.

Bądź co bądź Microsoft stwierdził, że trochę mu mnie żal i z okazji swojego skąpstwa i marnych 15 GB (które musiałem zębami od nich wyrywać) daje mi roczną bezpłatną subskrypcję usługi Office 365 Personal. Lepiej, jeszcze mnie za to przeprosił. Mają tupet.

A jak u Was?

Może Wy też dostaliście takie maile? Dajcie znać w komentarzach. Kwietniowa data wskazuje, że akcja jest niezależna od marcowej (wspominanej na początku wpisu).

I teraz będę się zastanawiać: czy zostawienie tych przeszło 5 GB plików w chmurze i zaśmiecenie serwerów MS spowodowało, że zmiana ich własnych zasad dała mi bezpłatną roczną subskrypcję Office 365...

#####################################

Podobało się? Bądź na bieżąco! Znajdź mnie i obserwuj!

Oceny (7)
Średnia ocena
Twoja ocena
Jack Ghost (2016.05.09, 21:50)
Ocena: 0
Tak bardzo płaczę.
Opson6667 (2016.05.09, 23:52)
Ocena: 4
Od siebie dodam tylko że w zabezpieczeniach jest dziura, możecie naraz na dwie karty przetwarzać płatność z debetówki i otrzymacie...... dwa lata subskrypcji :)

ufoman (2016.05.10, 06:37)
Ocena: 0
Nadal można też zamienić całość subskrypcji Personal na Home kupując 1 miesiąc Home i anulując automatyczne odnawianie.
Art385 (2016.05.10, 08:55)
Ocena: 3
Oszuści i szachraje. Majkrosoft okradajo
peterkov (2016.05.10, 12:49)
Ocena: 3
Ja też dostałem takiego maila, ale niestety mam tylko 1 i 3 akapit, bez tego środkowego o możliwości wystąpienia o przyznanie. Na swoim one drive mam 40GB pojemności: 15 zachowane z poprzedniego zmniejszenia pojemności, 10 'Za lojalność' - bo kiedyś było 25GB, potem obcięli do 15, a teraz do 5, oraz kolejne 15GB za przesłanie fotek z telefonu, czy jakąś inną promocję tego typu. Niestety, mój dysk był całkowicie pusty, więc... nie dostanę cukierka. Zaraz wrzucę tam jakieś poszyfrowane archiwa żeby go zapchać na maxa i zobaczę czy to coś pomoże :/
waszu (2016.05.10, 17:35)
Ocena: 0
ufoman (2016.05.10, 06:37)
Nadal można też zamienić całość subskrypcji Personal na Home kupując 1 miesiąc Home i anulując automatyczne odnawianie.

Uo, i wtedy masz rok home?
ufoman (2016.05.10, 20:16)
Ocena: 2
waszu (2016.05.10, 17:35)
ufoman (2016.05.10, 06:37)
Nadal można też zamienić całość subskrypcji Personal na Home kupując 1 miesiąc Home i anulując automatyczne odnawianie.

Uo, i wtedy masz rok home?

Tak, ale bardziej opłaca się dokupić na Allegro jeszcze parę lat Personala i dopiero potem miesiac Home ;)
peterkov (2016.05.10, 20:20)
Ocena: 4
Jak już decydujecie się płacić to po co się bawić w takie myki z licencją? Przecież tego żadna kontrola nie uzna, podrabiana licencja = pirat. Równie dobrze możecie sobie pirackiej wersji za darmo używać, zamiast płacić a potem kombinować. Albo legal, albo pirat. Ale kupowanie legala a potem 'piracki' upgrade przez dziury w systemach Ms... bez sensu.
Edytowane przez autora (2016.05.10, 20:21)
premax (2016.05.11, 00:50)
Ocena: 2
Dzięki, dostałem mejla i średnio mnie interesował, bo Onedrive'a właściwie nie używałem. Ale leżały tam jakieś zdjęcia po starej jednorazowej synchronizacji. Proces zakupu za zero zł przeszedł sprawnie i jest dokładnie tak jak mówicie.
Mat48 (2016.05.11, 09:55)
Ocena: 0
premax (2016.05.11, 00:50)
Dzięki, dostałem mejla i średnio mnie interesował, bo Onedrive'a właściwie nie używałem. Ale leżały tam jakieś zdjęcia po starej jednorazowej synchronizacji. Proces zakupu za zero zł przeszedł sprawnie i jest dokładnie tak jak mówicie.
Fajnie, że nie tylko u mnie to było i pomogłem!
stormiasty (2016.05.11, 16:28)
Ocena: -3
I pomyśleć, że Libreoffice jest za darmo... :P
waszu (2016.05.11, 16:41)
Ocena: 6
stormiasty (2016.05.11, 16:28)
I pomyśleć, że Libreoffice jest za darmo... :P

I nie jest kompatybilny w pełni ani z plikami office'a ani własnymi, a do tego rozdzielony na 2 gałęzie - libroffice i openoffice od Apache Foundation które sa ze sobą niezgodne licencyjnie :E
Edytowane przez autora (2016.05.11, 16:41)
peterkov (2016.05.11, 17:07)
Ocena: -1
Jest problem przy przenoszeniu tabel z excela do worda. Ale w open office nie ma takich problemów. Hmmm..... banda ludzi z pasją potrafi robić lepsze programy niż rzesza doskonale opłaconych inżynierów Microsoftu? Ich programy są tak niedoskonałe, że ich cena jest skandaliczna.
Jenot21 (2016.05.11, 20:35)
Ocena: 4
Pamiętam jak office 2007 sprzedawali za 199 zł licencja domowa na 3 komputery, a teraz tyle jest za rok.
waszu (2016.05.12, 12:42)
Ocena: 0
peterkov (2016.05.11, 17:07)
Jest problem przy przenoszeniu tabel z excela do worda. Ale w open office nie ma takich problemów. Hmmm..... banda ludzi z pasją potrafi robić lepsze programy niż rzesza doskonale opłaconych inżynierów Microsoftu? Ich programy są tak niedoskonałe, że ich cena jest skandaliczna.

Bo ja wiem, w officie po takiej operacji nie musisz zmieniać rozszerzenia na zip, rozpakowywac, recznie poprawiać tagów w content.xml bo tabela wpływa nagle magicznie na cały dokument i rozpieprza nagłówki, i pakować znowu do zip->odt żeby się dało edytować, a plik wygląda tak samo nawet jak otworzysz w starszej wersji pakietu :v
Edytowane przez autora (2016.05.12, 12:42)
Zaloguj się, by móc komentować
Najnowsi blogerzy
ZenFistunknown_soliderhainczludojadkrzysztofwolongiewiczPuszorMuMineQPhalandircicior112kozarovvkristoflampart[DH] BanitovhpMade In 3WŚruTubaFoxaZlotoUchyGorylJaRoMalloygatorListonosz_złej_nowinytomeczek80max-bitroksiphaker146Blog technologiczny TECHNETQingwaWodziantracer123Windows7 fanWojtek Żuchowski