Apogeum smartfonowego marazmu?

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

Nuda. To było pierwsze słowo, które przyszło mi na myśl po prezentacji Galaxy S IV. Zacząłem się zastanawiać skąd taka reakcja. Czy wychodzi na wierzch moje wrodzone malkontenctwo? A może tetryczeję na starość? Chyba nie jest jeszcze aż tak źle i można wykluczyć te ewentualności. To może „escztery” zawodzi i jest słaby? Po dłuższym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że to też nie to. Ten smartfon ma wszystko co najnowsze i ciężko wskazać w nim jakiś brak, a panowie z Samsunga kolejny raz pokazali, że znają się na swojej robocie. Więc skąd to poczucie nudy i niedosytu? W końcu trafiłem na trop dwóch potencjalnych przyczyn: ogólnego marazmu (dojrzałości?) rynku i niepotrzebnie rozdmuchanej otoczki.

Przeczytaj całość
„Chińskie” tablety zalewają CeBIT

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

O ile Barcelona powoli staje się światową stolicą smartfonów, to Hanower przeistacza się w europejskie centrum tanich tabletów. Znalezienie nowości smartfonowych Samsunga, czy HTC w czasie wędrówek po CeBitowych halach graniczyło z cudem, a panowie i panie odpowiedzialni za sprzedaż „chińszczyzny” prawie rzucali mi się na szyję i pytali czy chciałbym kupić „fiftin kej” fajnych tabletów w cenie 50-150$ za 1000 sztuk. Co prawda większość z nich przestawała być tak rozkoszna, gdy orientowała się, że nie jesteśmy tam na zakupach, a jedynie by coś pofotkować i porozmawiać, ale mimo wszystko udało się nam zobaczyć kilka urządzeń, które niedługo będzie można spotkać na półkach sklepowych z bardziej miejscową „metką”.

Przeczytaj całość
Dlaczego 4 MP w HTC One uważam za dobry pomysł...

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

... i dlaczego może on nie mieć w praktyce żadnego znaczenia. Czyli krótki wykład na temat tego od czego zależy jakość zdjęć wykonanych aparatem cyfrowym. Do napisania tego tekstu pobudziły mnie komentarze pod newsem o HTC One, w których działo się to czego się spodziewałem: sporo osób pytało się czemu w tym smartfonie jest tylko czteromegapikselowa matryca.

Przeczytaj całość
Minizagadka – co to będzie?

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

W PCLabie praca ciągle wre i w każdym tygodniu przez moje ręce przechodzi sporo sprzętu. Jednak ostatnio mam go u siebie wyjątkowo dużo, o czym świadczy poniższe zdjęcie. Pytanie zagadkowe brzmi: co to będzie? A jak już dojdziecie do tego, to zachęcam do zadawania pytań i kierowania propozycji związanych z nadchodzącym artykułem :)

Przeczytaj całość
AMD TressFX, czyli moje prośby zostają wysłuchane

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

Dopiero co pisałem o tym, że dzięki PlayStation 4 w grach w końcu powinniśmy zacząć spotykać o wiele bardziej realistyczne włosy, a dziś AMD postanowiło mi sprawić niespodziankę sporego kalibru i pokazać, że wcale nie trzeba z tym czekać do pojawienia się na rynku nowej konsoli.

O TressFX zaczęto mówić już w ubiegłym tygodniu, bo właśnie wtedy panowie z AMD rozpoczęli interesującą mini-kampanię reklamową, kojarzącą się z szamponem do włosów. Dziś już wiadomo, że chodzi o nowego Tomb Raidera i nowe włosy Lary Croft, które mogą jej otworzyć drogę do reklam Loreal, tak jak swego czasu wiadomo co otworzyło drogę Triss Merigold do Playboya.

Przeczytaj całość
PlayStation 4 – dlaczego jestem podekscytowany

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

Bez wątpienia tematem dnia jest prezentacja zapowiedź (zapowiedzi) PlayStation 4. Po początkowym rozżaleniu wywołanym tym, że Sony przytrzymało mnie do 2:00 i nie pokazało tego co najważniejsze, czyli konsoli (a punktem kulminacyjnym tej... farsy była zapowiedź zapowiedzi „czegoś związanego z Final Fantasy co będzie zapowiedziane na E3”), teraz muszę przyznać, że podoba mi się to co zostało przedstawione i nie mogę się doczekać rozwoju programowania gier, który przyniesie nam nowa generacja. Jestem przekonany, że dzięki nim w końcu z cienia wyjdą pewne techniki, które od dawna czekają na swoje pięć minut, a do tej pory były przytrzymywane przez jedną z największych sił rządzących tym światem, czyli... pieniądze.

Czego wyczekuję?

Przeczytaj całość
HTC One, czyli HTC chyba w końcu zaczyna wiedzieć co robi

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

Po pierwszej prezentacji HTC One X, One S i One V uznałem, że HTC wraca do gry, bo w końcu ktoś zrozumiał jak istotne jest kreowanie marki na rynku smartfonów i w końcu ktoś zauważył, że aparaty w telefonach tej firmy były do kitu. Praktyka okazała się mniej ciekawa, bo ktoś szybko zaczął się rozmieniać na drobne, powstało milion kolejnych urządzeń o nazwach, które nikomu nic nie mówiły (J Butterfly? Droid DNA? serio?), a przy okazji wskrzeszono i poćwiartowano zwłoki serii Desire. No i pierwsze wersje oprogramowania HTC One X były tragiczne (z resztą chyba nadal nie da się grać w niektóre gry, bo procesor nie zawsze przyspiesza sobie zegary).

Jednak tym razem HTC chyba NAPRAWDĘ wie co robi. A przynajmniej mam taką nadzieję.

Przeczytaj całość
Jak umarła różnorodność smartfonów

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

Smartfony rozwijają się tak szybko jak rolka papieru toaletowego w szalecie publicznym, ale ostatnio coraz częściej mam wrażenie, że ten rozwój jest nie tylko tak samo szybki, ale też staje się równie... "emocjonujący".

Wystarczy spojrzeć na to w jaki dziwny sposób ukształtowała się smartfonowa półka premium, czego idealnym przykładem jest ten niedawny artykuł. Chcesz nowoczesny i dobrze wyposażony sprzęt? Musi być duży. Albo mieć jabłko na obudowie. Brzmi prawie jak wybór. Producenci prześcigają się w wielkości i rozdzielczości ekranu, wydajności podzespołów, megapikselach aparatu i cienkości obudowy (no może poza Nokią), ale w tym momencie wszystkie słuchawki z wyższej półki przypominają szczeniaki psów tej samej rasy i (co gorsza) pochodzące z tego samego miotu. Powstała też bardzo prosta zależność, że im smartfon jest droższy, tym musi być większy. W roku 2012 różnorodność na tym rynku całkowicie umarła i nie wygląda na to, że zostanie ona wskrzeszona.

Przeczytaj całość