Aparat LG G4: fajny, czy przerost formy nad treścią?

23
Mieszko Krzykowski
Aparat LG G4: fajny, czy przerost formy nad treścią?

Wygląda na to, że narodziła się nam nowa moda – moda na smartfonowe aparaty z rozbudowanym trybem manualnym i zapisujące RAW-y. Trudno mi się oprzeć wrażeniu, że w znacznej mierze jest ona pokłosiem dominacji Sony na rynku matryc (trafiają one do flagowców niemal wszystkich marek), przez co projektanci telefonów muszą szukać nowych sposobów na wykazanie wyższości ich produktów nad konkurencyjnymi (skoro jakość zdjęć wszędzie jest niemal taka sama), ale nie można w tym wszystkim zignorować wpływu LG.

Oczywiście sam pomysł na dodawanie do smartfonów rozbudowanego trybu manualnego i „cyfrowych negatywów” jest przynajmniej tak stary, jak Nokia 808 PureView i Lumia 1520 (której RAW-owe możliwości opisywałem w jednym ze wpisów). Jednak dopiero teraz rozwiązania te wychodzą z niszy i producenci widzą w nich jakiś potencjał... marketingowy, bo dzięki nim można mówić na prezentacjach, że smartfony to teraz takie prawie lustrzanki (i uwierzcie mi, że ostatnio jest to robione bardzo często...). Ich chwilowa (?) fala popularności zaczęła się od LG, bo firma ta w pierwszych zapowiedziach G4 położyła duży nacisk na prezentowanie możliwości aparatu swojego nowego flagowca i w klipach reklamowych pokazywała jak fajnie jest mieć większą kontrolę nad zdjęciami. Potem HTC pozazdrościło swojej konkurencji RAW-ów (smartfony HTC już od dłuższego czasu mają dość rozbudowany tryb manualny, który bardzo próbuje nie przypominać tego z Lumii) i dodała ich obsługę do oprogramowania One M9. A teraz w sieci można znaleźć informacje, że tryb manualny i RAW-y zawitają do Galaxy S6 i Galaxy S6 Edge, bo i Samsung nie chce zostać w tyle. Wygląda to trochę zabawnie (nie wiem czemu, ale kojarzy mi się to trochę z małymi dziećmi krzyczącymi „My też, my też!”), ale w sumie bardziej mi pasuje ściganie się producentów smartfonów w tę stronę, niż bezsensowne bicie się na megapiksele...

g4cam_1

Po tej przesadnie długiej dygresji czas wrócić do głównego tematu, czyli moich pierwszych wrażeń związanych z aparatem LG G4. LG uważa, że aparat G4 jest fajny. LG jest o tym tak mocno przekonane, że na polską premierę G4 przygotowano małe warsztaty fotograficzne, prowadzone przez fotografa Jacka Boneckiego, który miał ze sobą cały worek zdjęć wykonanych G4. Czy to przekonanie ma pokrycie w praktyce? Po pierwszych dniach spędzonych z aparatem G4 muszę przyznać, że w dużej mierze tak, choć jeszcze jest co poprawiać i dopracowywać.

G4_Bonecki_20

Powyższe zdjęcie prowadzi do galerii zdjęć Jacka Boneckiego zrobionych LG G4. Warto zerknąć, bo jest na czym zawiesić oko.

Kontrolki, suwaki i przełączniki

Aparat LG G4 ma trzy główne tryby fotografowania. W pierwszym z nich interfejs jest uproszczony do absolutnego minimum i wszystko dzieje się automatycznie – taki tryb dla ludzi potrzebujących tylko jeden przycisk (i niekoniecznie chodzi o emerytowanych drwali). W drugim już da się włączyć i wyłączyć lampę błyskową, tryb HDR, czy skorzystać z trybu seryjnego. Jednak najbardziej interesujący jest ten trzeci, po wybraniu którego podgląd kadru wygląda trochę jak to, co się widzi po spojrzeniu w wizjer jakiegoś „poważnego” aparatu. Na ekranie pojawia się mnóstwo przycisków, przy górnej krawędzi wyświetlacza widoczne są aktualnie dobrane ustawienia, w lewym górnym rogu wyświetlany jest histogram (!), a w centrum – „celownik” z poziomicą. Ręcznie da się tu ustawić kompensację ekspozycji (+/- 2 EV), czas naświetlania (od 1/6000 s aż do 30 s), ISO (od 50 do 2700), balans bieli (od 2400 do 7400 K) i odległość ostrzenia. No i jest tu magiczny przełącznik pozwalający włączyć zapis RAW-ów.

Wygląda i działa to bardzo dobrze, choć początkowo miałem problem z przestawieniem się na zupełnie inny sposób fotografowania. Jakoś tak po prostu nie mogłem się przyzwyczaić do tego, że gdzieś na ekranie mogę podejrzeć histogram i sprawdzić, czy aparat dobiera właściwe ustawienia. Po chwili jednak zacząłem zauważać pewne niedoróbki tego interfejsu. Na przykład w trybie manualnym nie da się włączyć trybu HDR, czy skorzystać z trybu seryjnego. Brakowało mi tu też trybów półautomatycznych (czy tam półmanualnych), bo na razie działa to tak, że jeśli ręcznie ustawi się ISO, to czas naświetlania również trzeba ustawić ręcznie. Mimo to, muszę przyznać, że LG ma naprawdę porządny i podobający mi się fundament na przyszłość, przewyższający to, co do tej pory widziałem w smartfonach HTC, czy nawet w Lumiach (oczywiście piszę tu o standardowym interfejsie aparatów w telefonach tych marek, a nie o tym, co można z nim zrobić na przykład po zainstalowaniu Windows Phone'owej aplikacji ProShot).

Grzebanie w RAW-ie

Zdjęcia RAW – zwane też cyfrowymi negatywami – są znane każdej osobie choć trochę interesującej się cyfrową fotografią i niemal każdy zapalony fotograf-entuzjasta przechodzi przez etap wzmożonego „suwaczkowania”. Po przestawieniu w trybie manualnym jednego przełącznika, LG G4 zaczyna zapisywać w pamięci dwa pliki: jeden standardowy plik JPG i jeden DNG. Ten drugi można zaimportować do dowolnej wywoływarki plików RAW, co pozwala na zobaczenie co naprawdę potrafi matryca G4 (i przy okazji – czego nie potrafi).

Najpierw muszę przyznać, że pliki JPG z G4 wyglądają naprawdę fajnie: automatyka tego aparatu dobrze ustawia balans bieli, kolory zdjęcia są dobrze nasycone i sceny są przyjemnie kontrastowe. Przeważnie nie ma tu czego poprawiać i przesunięcie kilku suwaków w jakimś porządnym androidowym edytorze zdjęć daje wystarczająco dobre rezultaty, przez co bawienie się RAW-ami często jest marnotrawstwem czasu i miejsca. Jednak czasem skorzystanie z elastyczności plików RAW może być przydatne. Przede wszystkim wtedy, gdy zdjęciu prosto z aparatu brakuje zakresu tonalnego. Po zobaczeniu tego zdjęcia:

1

zastanawiałem się, ile jeszcze da się wyciągnąć tutaj z cieni i z prześwietlonych chmur. Okazało się, że dużo więcej, niż myślałem. Tak wygląda ono po wczytaniu pliku DNG do Lightrooma (jeszcze bez zmieniania czegokolwiek):

g4_raw_1

A tak wygląda po przesunięciu kluczowych suwaków:

g4_raw_2

Okazuje się, ze w tych białych i czarnych plamach „jotpega” jest jeszcze sporo informacji. Mała matryca aparatu G4 ma zaskakująco szeroki zakres tonalny i jeśli chce się go wykorzystać w pełni, to RAW-y czekają. RAW-y mogą też pomóc w walce z nadgorliwym wyostrzaniem i odszumianiem. Przeważnie algorytmy te działają jak powinny, jednak wyostrzanie czasem robi dziwne rzeczy i generuje nieprzyjemnie wyglądające obwódki (szczególnie, gdy zrobi się czemuś zdjęcie z bliska z mocno rozmazanym tłem).

No i tyle. Wątpię, żeby to wszystko sprawiło, że na Adobe nagle spadnie z nieba deszcz pieniędzy pochodzących od ludzi masowo kupujących licencje na Lighrooma, czy żeby serwery przestały wytrzymywać błyskawicznie rosnące zainteresowanie programem DCRaw, ale osoby bardziej świadome zapewne przyjmą ten dodatek do aparatu LG G4 z otwartymi ramionami. Jak mówi mądre powodzenie, najlepszy aparat to ten, który masz przy sobie. A jeśli ten aparat dodatkowo zapisuje RAW-y...

g4_raw_5

LG G4 ma tendencję do przepalania jasnych partii kadru i jedynym sposobem na poradzenie sobie z tym jest skorzystanie z możliwości plików DNG.

Smartfonowy aparat kompletny?

Jest jeszcze trochę zbyt wcześnie na wystawianie ocen aparatowi LG G4, ale bardzo mi się spodobało to co zobaczyłem do tej pory: skuteczna stabilizacja, porządna matryca (Sony IMX234, czyli właściwie taka sama, co IMX240 Samsunga Galaxy S6), sprawna automatyka, przemyślany interfejs z trybem manualnym dla fotograficznych geeków mojego pokroju... Czego chcieć więcej? Jedyny problem, na który się natknąłem, jest związany z optyką. LG G4 ma jasny obiektyw o przysłonie F/1.8. A fizyka sprawia, że im jaśniejszy obiektyw, tym trudniej skorygować jego wady optyczne i zapewnić dobrą jakość obrazu w rogach kadru. No i wygląda na to, że inżynierom LG nie udało się zapanować nad aberracjami chromatycznymi, co dobrze widać na poniższym zdjęciu:

8

Mimo tej wpadki, na razie zapowiada się porządny fotograficzny konkurent dla Samsunga Galaxy S6. O tym, czy jest nim faktycznie, przekonam się w praktyce w czasie zbliżającego się długiego weekendu. Pod warunkiem, że mój testowy G4 nie skończy na dnie jakiegoś jeziora ;)

g4cam_2

P.S. Dla zainteresowanych umieszczam odnośniki do trzech RAW-ów z LG G4: 1, 2, 3.

Oceny (12)
Średnia ocena
Twoja ocena
rayfe (2015.05.31, 19:21)
Ocena: 10
Cholernie dobry aparat.
smilehunter (2015.05.31, 20:23)
Ocena: 3
Z obecnych flagowców, najbardziej trafia do mnie właśnie G4.
Marky (2015.05.31, 20:32)
Ocena: 1
Chyba jednak przerost formy nad treścią, bo chociażby marna lampeczka błyskowa uniemożliwi wykonanie fotki osoby pod światło.
SunTzu (2015.05.31, 20:44)
Ocena: 5
art bomba :P G4 zapowiada się zajefajnie. Czekamy na pełną recenzję miło by była tak drobiazgowa jak ten wpis:)

Jedyne czego mu brakuje to chyba rysika.
Edytowane przez autora (2015.05.31, 22:05)
el_profeta (2015.05.31, 21:08)
Ocena: 4
Sony powinno się uczyć. LG zrobiło znaczne postępy. Interfejs zmienił się znacząco od g2. A my w sony możemy pomarzyć o takim trybie manualnym, algorytmy sony niszczą zdjęcia zrobione z3 a brak dostępu do plików raw nie pozwala zobaczyć na co stać aparat..

A co do aparatu w LG g4 to nie jestem zaskoczony. Wystarczyło popatrzeć na specyfikację jaką podało LG i mieć w pamięci jak świetnie radziły sobie poprzednie smartfony w tej kwestii. Jestem również przekonany, że wypadnie lepiej w testach od s6.
Edytowane przez autora (2015.05.31, 21:12)
Bogie (2015.05.31, 21:59)
Ocena: 0
Na chwilę obecną mnie jednak bardziej przekonuje S6, ale na recenzję czekam z niecierpliwością.
jagular (2015.05.31, 23:46)
Ocena: 0
Choćby nie wiem, jak dobry ten aparat był, bardziej rozbudowana obsługa aparatu poprzez interfejs dotykowego, dużego ekranu zajmującego większą część powierzchni telefonu to dla mnie porażka. To oczywiście jest wada wszystkich smartfonów, a nie tylko G4...
SunTzu (2015.06.01, 06:37)
Ocena: 0
Dla mnie w 99% aparat w telefonie służy jako podręczny skaner.
Każdy sprzęt ma swoje przeznaczenie i te w telefonach są rewelacyjne. Podobnie porażką nie jest rdzeń Apple A8x choć jego wydajność odstaje od 18 rdzeniowego xeona.
Edytowane przez autora (2015.06.01, 06:53)
dibon (2015.06.01, 10:05)
Ocena: -3
czemu porównujecie go do szajsunga podczas gdy są dużo lepsze aparaty?
iwanme (2015.06.01, 11:30)
Ocena: 0
dibon (2015.06.01, 10:05)
czemu porównujecie go do szajsunga podczas gdy są dużo lepsze aparaty?

W smartfonach? Póki co S6 ma jeden z najlepszych i do tego jest bezpośrednią konkurencją G4 i jest w miarę popularny. Póki co Sony i HTC dają ciała na polu aparatów, jeszcze iP 6+ ma bardzo przyzwoity choć dość specyficzny (zdjęcia robi imo gorsze od S6, ale filmy rewelka). S6 to dość naturalny punkt odniesienia.
Edytowane przez autora (2015.06.01, 11:30)
Kamilkaze7 (2015.06.01, 12:08)
Ocena: -3
iwanme (2015.06.01, 11:30)
dibon (2015.06.01, 10:05)
czemu porównujecie go do szajsunga podczas gdy są dużo lepsze aparaty?

W smartfonach? Póki co S6 ma jeden z najlepszych i do tego jest bezpośrednią konkurencją G4 i jest w miarę popularny. Póki co Sony i HTC dają ciała na polu aparatów, jeszcze iP 6+ ma bardzo przyzwoity choć dość specyficzny (zdjęcia robi imo gorsze od S6, ale filmy rewelka). S6 to dość naturalny punkt odniesienia.

Aparat w galaxy S6 przegrywa z aparatem z średniej półki w Lumii 640 xl!
https://wpworld.pl/43157/porownanie-aparat...galaxy-s6-edge/
tracer123 (2015.06.01, 12:19)
Ocena: 0
Kamilkaze7 (2015.06.01, 12:08)
iwanme (2015.06.01, 11:30)
(...)

W smartfonach? Póki co S6 ma jeden z najlepszych i do tego jest bezpośrednią konkurencją G4 i jest w miarę popularny. Póki co Sony i HTC dają ciała na polu aparatów, jeszcze iP 6+ ma bardzo przyzwoity choć dość specyficzny (zdjęcia robi imo gorsze od S6, ale filmy rewelka). S6 to dość naturalny punkt odniesienia.

Aparat w galaxy S6 przegrywa z aparatem z średniej półki w Lumii 640 xl!
https://wpworld.pl/43157/porownanie-aparat...galaxy-s6-edge/

nie wiem co to za test, ale zdjecia z s6 nie sa z s6.
niemożliwe.
tak jak myślałem, 'przypadkiem' dane exif są usunięte, a zdjęcia mają bardzo małą wagę, 1 mb przy 16 mpx :)
Edytowane przez autora (2015.06.01, 12:22)
miekrzy (2015.06.01, 12:24)
Ocena: 1
To nawet trudno nazwać testem... nie mówiąc o tym, że ktoś poskąpił statywu, to w niektórych zdjęciach z Samsunga po prostu nie trafił autofokus...
Ale faktem jest, że Lumia robi ostrzejsze zdjęcia:
http://pclab.pl/art63557-9.html
(w tej porównywarce jest Lumia i Samsung).
Tylko, że ocena jakości aparatu nie kończy się na tym jak dobry jest jego algorytm wyostrzania obrazu...
kakin (2015.06.01, 13:28)
Ocena: 0
tracer123 (2015.06.01, 12:19)
Kamilkaze7 (2015.06.01, 12:08)
(...)

Aparat w galaxy S6 przegrywa z aparatem z średniej półki w Lumii 640 xl!
https://wpworld.pl/43157/porownanie-aparat...galaxy-s6-edge/

nie wiem co to za test, ale zdjecia z s6 nie sa z s6.
niemożliwe.
tak jak myślałem, 'przypadkiem' dane exif są usunięte, a zdjęcia mają bardzo małą wagę, 1 mb przy 16 mpx :)


A jak wygląda sytuacja z Galaxy K Zoom? Sam posiadam tego smartfona lecz jestem ciekaw czy ktoś z większymi umiejętnościami fotografowania byłby w stanie porównać te dwa modele?
laaval (2015.06.02, 08:58)
Ocena: 0
Kolejny artykuł związany z tym LG i znowu nie pokazano fotki w kiepskich warunkach. Nie wiem czy to wpływ marketingu LG czy niechciejstwo redaktorów? Tam, gdzie światła jest pod dostatkiem, to ogromna większość urządzeń da radę.
SunTzu (2015.06.02, 17:37)
Ocena: 2
laaval (2015.06.02, 08:58)
Kolejny artykuł związany z tym LG i znowu nie pokazano fotki w kiepskich warunkach. Nie wiem czy to wpływ marketingu LG czy niechciejstwo redaktorów? Tam, gdzie światła jest pod dostatkiem, to ogromna większość urządzeń da radę.

To wpis na blogu... będzie art... będzie wszystko.
emgieb (2015.06.02, 18:10)
Ocena: 0
Po miesiącu zabaw Lumią 930 stwierdzam, że mając smartfon z takim aparatem i trzaskając DNG, nie musiałbym nosić Nikona ze sobą... Ale to pułap finansowy poza moim zasięgiem.
SunTzu (2015.06.02, 19:12)
Ocena: 0
ojjj tam gdybyś miał potem na tym pracować to byś pewnie czuł różnicę
*Konto usunięte* (2015.06.02, 21:27)
Ocena: 0
jagular (2015.05.31, 23:46)
Choćby nie wiem, jak dobry ten aparat był, bardziej rozbudowana obsługa aparatu poprzez interfejs dotykowego, dużego ekranu zajmującego większą część powierzchni telefonu to dla mnie porażka. To oczywiście jest wada wszystkich smartfonów, a nie tylko G4...

technika idzie do przodu. jak ktos nie chce sie z tym zgodzic to moze pozostac w sredniowieczu albo erze kamienia lupanego. nikt nikogo do niczego nie zmusza.
SunTzu (2015.06.05, 18:29)
Ocena: 2
@up
Tylko fizyki nie przeskoczysz... najważniejsza jest wielkość matrycy. Po prostu nigdy w teorii taki aparat nie będzie tak dobry jak aparat z większą matrycą..
To co dziś widzisz to w dużej mierze zasługa softu.
Edytowane przez autora (2015.06.05, 18:30)
emgieb (2015.06.08, 10:27)
Ocena: 1
Mi tylko chodzi o korzystanie codzienne, do zadań specjalnych mam co innego. Ale nie stać mnie na kilka aparatów cyfrowych, a tym bardziej o EVIL-a czy kompakt z RAW-ami, do noszenia przy sobie stale. Noszenie cegły nie jest dobrym rozwiązaniem. Lumia 930 była. W ten sposób :)
SunTzu (2015.06.13, 18:43)
Ocena: 0
W sensie noszenie Lumii 930 to cegła?
Zaloguj się, by móc komentować