Apogeum smartfonowego marazmu?

23
Mieszko Krzykowski
Apogeum smartfonowego marazmu?

Nuda. To było pierwsze słowo, które przyszło mi na myśl po prezentacji Galaxy S IV. Zacząłem się zastanawiać skąd taka reakcja. Czy wychodzi na wierzch moje wrodzone malkontenctwo? A może tetryczeję na starość? Chyba nie jest jeszcze aż tak źle i można wykluczyć te ewentualności. To może „escztery” zawodzi i jest słaby? Po dłuższym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że to też nie to. Ten smartfon ma wszystko co najnowsze i ciężko wskazać w nim jakiś brak, a panowie z Samsunga kolejny raz pokazali, że znają się na swojej robocie. Więc skąd to poczucie nudy i niedosytu? W końcu trafiłem na trop dwóch potencjalnych przyczyn: ogólnego marazmu (dojrzałości?) rynku i niepotrzebnie rozdmuchanej otoczki.

Do tej pory rynek smartfonów rozwijał się w zastraszającym tempie, ale wygląda na to, że w tym roku na jego drodze rozsypano wiadro gwoździ. Jakoś zupełnie nie potrafię się emocjonować tegorocznymi nowościami bo wszystkie nowe słuchawki są prawie takie same. Mają podobne rozmiary, podobne ekrany, podobne kształty. Są prawie identyczne i osoba mniej zorientowana miałaby problem wskazać jakieś istotne różnice między nimi. Albo wyjaśnić co mu dadzą cztery rdzenie Cortex-A15, czego nie dawały mu cztery rdzenie Cortex-A9. Tak samo jest z Galaxy S IV, który wygląda na porządny sprzęt, ale w praktyce... nie wyróżnia się on z tłumu konkurencji. Ot smartfon jak każdy inny. Gaci nie zrywa, kapci nie ściąga, prania nie robi. Czym się tu emocjonować? Kolejne edycje Galaxy S zaczynają mi przypominać kolejne generacje Volkswagena Golfa – każda z nich jest niby lepsza od poprzedniej, ale jakoś nikt nie czeka na nią z wypiekami i nie organizuje z jej okazji szumnych imprez na Time Square. Bo Volkswageny Golfy są nudne (co nie znaczy, że są złymi autami) i każdy wie czego się po nich spodziewać. Ale czy to źle? Wydaje mi się, że to naturalna kolej rzeczy. Po prostu ten rynek (jak każdy inny) zaczyna się stabilizować. Po początkowym boomie, gdy smartfony były czymś nowym i świeżym, chwilowo wyczerpały się zasoby innowacji, tak jak to stało się wcześniej w przypadku notebooków, samochodów, czy pralek automatycznych. Doszliśmy do etapu spokojnego i sukcesywnego rozwoju charakteryzującego każdą dojrzałą grupę produktów (choć nie obraziłbym się gdyby ktoś znowu zaczął eksperymentować z trochę innymi formami urządzeń niż pięciocalowe dachówki ;)). Czy ktoś się emocjonował i organizował huczne imprezy i relacje, gdy na rynku pojawiał się Samsung 900X3C, który jest jednym z najlepszych ultrabooków, albo nowy MacBook Pro z retiną, który moim zdaniem jest ideałem notebooka? No właśnie. A jakoś znajdują zadowolonych klientów.

vvgolfTo czeka smartfony: stabilny i spokojny rozwój budowany na fundamencie rewolucyjnego prekursora. Tylko i aż.

Jednak spece od smartfonowego marketingu nadal próbują wyjaśniać, że Galaxy S 20, czy iPhone 45 to coś więcej niż nowy notebook, samochód, czy pralka, przez co powinienem się zachwycać. No i wygląda na to, że ta cała nadęta otoczka i „hype” złapały mnie w swoje sidła, przez co podświadomie zacząłem się spodziewać po konferencji Samsunga jakiegoś objawienia, spełnienia, czy innej nirwany, jakby to miał być jakiś superaważny dzień mojego życia. Po zakończeniu okazało się jednak, że ciasto jest kłamstwem, a nadmuchany kolorowy balon po zderzeniu z twardą ścianą rzeczywistości okazał się być pusty w środku i pozostawił po sobie jedynie trochę huku. I nudę. Uczucia towarzyszące głośnemu hitowi kinowego, na który czeka się miesiącami wypatrując kolejnych trailerów, a który w ostatecznym rozrachunku okazuje się być pozycją dobrą, ale nie potrafiącą sprostać wygórowanym oczekiwaniom. Już widać głosy, że Galaxy S IV to nic rewolucyjnego i rano będzie ich zapewne jeszcze więcej. Dowodzi to, że przesadzona kampania reklamowa, która zbyt mocno "nakręca" klientów, odnosi skutek odwrotny do zamierzonego, gdy zaprezentowane urządzenie nie jest w stanie sprostać rozdmuchanym oczekiwaniom. A smartfony już na tyle się wszystkim opatrzyły (szczególnie te z pięciocalowym ekranem FullHD i czterordzeniowym procesorem), że po prostu już nikogo nie zachwycają. Tak samo jak najnowszy notebook, czy nowy Volkswagen Golf. Przez to ludzie zamiast skupiać się na tym, że Galaxy S IV to porządny i przemyślany sprzęt, który jest lepszy pod każdym względem od poprzednika, będą się skupiać na tym, że rewolucji i nowości brak, a Samsung odcina kupony.

Morał i wniosek na przyszłość? Chyba czas skończyć z tymi wszystkimi hucznymi zapowiedziami, imprezami i „emejzingami” mówiącymi klientom, że nowy smartfon spełni ich wszystkie marzenia i rozwiąże wszystkie problemy, spowoduje, że kury będą się lepiej nieść, bo wszyscy już wiedzą czego tak na prawdę mogą się spodziewać. To już nie działa. Zbyt nachalny „nakręcanie” zaczyna przynosić skutek odwrotny do zamierzonego. A z drugiej strony czas przestać dawać się „nakręcać”, bo chłodne spojrzenie na wszystko pozwala zachować dystans, unikać poczucia braku spełnienia i postrzegać rzeczywistość taką jaka jest na prawdę.

cake_is_a_lie

A, no i w sumie to ten Galaxy S IV to niezły sprzęt.

Oceny (11)
Średnia ocena
Twoja ocena
focus (2013.03.15, 09:34)
Ocena: 5
Nie wiem czy świadomie czy nie, ale poruszyłeś dość interesujący temat. Chodzi o oczekiwania rynku jako całości wobec produktu, a oczekiwania wobec tego samego produktu dziennikarzy oraz nazwijmy ich 'wyjadaczami'. Tych drugich jest mniej niż procent, znacznie mniej, niezależnie od tego czy mówimy o branży motoryzacyjnej czy technologicznej. Przykład VW Golfa jest tutaj idealny. Dziennikarze mogliby skrytykować najnowszą odsłonę tego samochodu za brak innowacyjności, świeżości itd. itd. Ale będą mieli baaaaaardzo duży problem ze wskazaniem merytorycznych wad tego samochodu. Ludzie chcą po prostu jeździć samochodem, chcą żeby rano odpalił, nie rozleciał się po drodze do pracy i zawiózł ich na wakacje. Analogicznie jest w smartfonach - to ma działać. Ma się dać zadzwonić, odebrać pocztę, pograć w AB, obejrzeć film, zrobić zdjęcia. Nikt nie chce w samochodzie kwadratowej kierownicy, jak i trójkątnego smartfona. Tego typu wynalazki po prostu się nie sprawdzają i Citroen C4 jest tego bardzo dobrym przykładem: http://www.youtube.com/watch?v=ZfpvnpjEd2s
Uzupełniając: pytanie czy sprzęt powinien być projektowany dla dziennikarzy i grupy wyjadaczy, czy dla tej zdecydowanej większości użytkowników? Nie ma potrzeby wynajdywania koła na nowo, ani wywarzania drzwi już otwartych. Pewne rozwiązania zostały już sprawdzone, warianty alternatywne również, a w tej sytuacji nie pozostaje nic innego jak trzymanie się opcji najlepszej.
Edytowane przez autora (2013.03.15, 09:36)
emgieb (2013.03.15, 10:31)
Ocena: 2
Doskonałe podsumowanie ;] Miłośnicy niemieckich klocków na kołach to nie są ludzie, dzięki którym dzieją się innowacje, zwłaszcza estetyczne czy ergonomiczne :) Może i Golf jest niezawodny itd., ale jest nudny jak flaki z olejem. Ja od samochodu wymagam żeby cieszył oko i fajnie się prowadził, w równym stopniu co niezawodności, ergonomii i tak dalej.

Nie wiem czego przykładem jest kierownica z nieruchomym środkiem - mam taką w C5 i nie musiałem się do niej przyzwyczajać ani nic - fajne jest to, że przyciski sterowania wszystkim są cały czas w tym samym miejscu, fajne (jak sądzę) jest to, że poduszka powietrzna nie musi być okrągła tylko ma kształt zoptymalizowany dla ochrony, tak jak wszystkie pozostałe w samochodzie.

Hałewer, w temacie komórek nie za bardzo jest co wymyślać, przynajmniej jeśli chodzi o design. Stosunek powierzchni ekranu do obrysu obudowy ma być jak najlepszy, więc prawie wycina to szaleństwa designerskie, fon ma być jak najbardziej płaski (j.w.), więc nie ma tu marginesu... Możnaby zaszaleć z funkcjami, ale przecież producentowi nie jest na rękę robić telefon idealny - ze wszystkim.

Ale ma to swoje plusy. Niebawem wystarczająco dobry do naprawdę wszystkiego telefon jakim jest SGS2 stanieje do poziomu 600 zeta, być może średniaki, na które ostatnio narzekałem osiągną jego poziom, chińscy i tajwańscy producenci będą mogli montować Quallcomy i Samsungi poprzedniej generacji, zamiast swoich wynalazków i w efekcie będzie można tanio kupić porządne telefony ;]

Moim zdaniem kolejne 'nowości' od dużych producentów odwrócą tendencję wzrostu, tak jak w przypadku matryc aparatów cyfrowych. Może doczekam wreszcie porządnej, wygodnej, markowej komórki z ekranem 4 cale.
Edytowane przez autora (2013.03.15, 10:32)
SunTzu (2013.03.15, 10:35)
Ocena: -2
Po prostu nie było czego skopiować już haha....
Tak na poważnie kolejnym naturalnym etapem w rozwoju wydaje się wyparcie notebook-a, tak jak notebook wyparł PC. To kwestia może 10 lat po tym jak pojawi się oprogramowanie, którego po dziś dzień w gruncie nie ma...

O ile oprogramowanie będzie to i owszem będzie nowy boom, ale do czasu takiego jak dziś.

Jakby nie patrzeć, ponad 50% ludzie idąc kupić laptopa nic nie wie o tym czego chce, co kupuje... Wie, że chce kupić coś co jest najtańsze i nie jest najgorsze. Ile to ludzisk kupiło jakieś g...., za 1800zł, warte 1500zł, ale sprzedawca wcisnął, że to mu wystarczy.
Son (2013.03.15, 11:06)
Ocena: 0
No przyznam ze jestem bardzo zawiedzony nowym S4, oczekiwalem czegos nowego, a tak naprawde dostalismy S3 z lekko innymi kszaltami i troche lepsza specyfikacja. Ale badzmy szczerzy, czy procz benchmarkow ktos odczuje ta roznice specyfikacji miedzy S3 a S4??
A spojrzmy na konkurencje, Sony Z, HTC One, to sa telefony ktore sie naprawde wyrozniaja. Design, jakosc wykonania, zastosowane tworzywa.
Jedyne co mnie w tym S4 ciekawi to ten poliweglan. Ale czytam ze wrazenia sa gorsze niz z s3, jednak to kwestia indywidualna.
Nigdy nieprzepadalem za smartfonami od samsunga(nieliczac spicy ktora uwazam za najlepszego phona w swojej epoce), ale samsung zawsze czyms sie wyroznial/zaskakiwal, a teraz jest jak bylo :)
SunTzu (2013.03.15, 12:08)
Ocena: 0
@up
Ale chyba właśnie Sony/HTC/LG/Apple robią na jedno kopyto, to samsung się wyróżnia... Ja akurat plastik polubiłem. Nie ma problemu z zasięgiem, nie tłucze się, jest lekki, wytrzymały... Tworzy w S3 było jak dla mnie w bardzo dobrej jakości.

Nie było takiego narzekania jak Apple wprowadziło 3gs, 4s. Samsung ma aktualnie najlepszy SoC w smartphonach, najbardziej zaawansowany, ekran OLED też się wyróżnia i jest ciekawym rozwiązaniem, obudowa też nietypowa- cienka ramka, tworzywo, nikt nie ma czegoś podobnego.
To w połączeniu otwartym bootloaderm, wymienną baterią... naprawdę wyróżnia telefony Sasmunga w gąszczu ofert Androidów.

Opson6667 (2013.03.15, 13:10)
Ocena: 1
Bądź oryginalny, kupuj chińskie smartfony :P To samo, za pół ceny
n0zYk (2013.03.15, 13:31)
Ocena: 0
Jedynym rewolucyjnym smartfonem według mnie jest Xperia Z. Świetny design + odporność to jest to na co czekałem.

Wszystkie te nowe funkcje w S4 dla polaka moim zdaniem są zbędne. Ja z S3 korzystam jedynie z Smart Stay, reszta według mnie jest zbędna... I tylko zamula tel. Każdy kto ma S3 - odpalcie parę aplikacji, potem wróćcie na ekran główny - odpalcie telefon/sms/kontakty - lag 2-5 sekund gwarantowany - i to ma być dobry smartphone?

Nawet na custom romach które mają wywalone 'bloatware' lag nadal występuje. Samsung zwalił oprogramowanie. Z tego co słyszałem na te same rzeczy narzekają userzy S2, Note i Note2... Na S1 też to było :D
Edytowane przez autora (2013.03.15, 13:33)
Son (2013.03.15, 13:36)
Ocena: 0
Co do tworzywa to kwestia gustu, mnie osobiscie sie to niepodoba, ale wiekszosc telefonow teraz jest plastikowych. A Sony/HTC/Apple jak dla mnie sa zupelnie inne, ale punkt widzenia i siedzienia :)
Co do sprzetu, przyznam ze uklad 4 mocne i 4 slabsze rdzenie to fajny pomysl, ale co do ekranu, to z tego co pamietam mial tam byc PHOLED, ale widze ze w wiekszosci opisow jest jednak SuperAMOLED. W sumie dla mnie to bez roznicy jaki jest wyswietlacz, nie mam fiola na tym punkcie, styka HD + duzo kolorow, a czy to AMOLED, PHOLED czy jakis zwykly, wazne by byl wmiare dobrze widoczny w codziennym uzytku.

Co do bootloadera w HTC ONE tez jest taka opcja(chyba w wersji developerskiej).
A wymienna bateria to nie jest tylko domena samsunga, wiele roznych firm stosowalo i stosuje wymienna baterie, ale bardziej to juz kwestia modeli anizeli producenta.
kopciej (2013.03.15, 13:46)
Ocena: 4
Rzadko się loguje, ale musiałem - świetny artykuł, który podsumowuje wszystko co się obecnie dzieje na rynku (nie tylko IT). Brawo. Pozdrawiam
platfus_the_end (2013.03.15, 14:39)
Ocena: 2
akuraj JA uważam, ze ten artukuł mógłby się pojawić w każdej dowolnej epoce, która minęła

np. w czasach początków komputeryzacji, kiedy królowały dyski HDD 20 czy 40 MB, najszybszym procesorem był DX486, karty graficzne nie miały akceleratorów (S3 czy Trident), o nVidii nikt nie słyszał (przełom lat 80/90), a pecety na Intelu walczyły z amigami na Motolorolach - taki artykuł też byłby całkiem sensowny

a tak na marginesie - po co bez przerwy reklamujecie ten Galaxy ?, skoro na rynku są zupełnie wystarczające, dwusimowe Pentagramy czy V970
TaKeT (2013.03.15, 14:43)
Ocena: 2
Dokładnie, a jak to pisałem pod newsem z S4 to zostałem zminusowany... Dla mnie osobiście od pierwszego Nota samsung nie pokazał nic ciekawego... Inni też nie... Jedynce co nas może zaskoczyć to może Nokia - jakby wypie...wywalili z niej Elopa wrócili do Symbiania i pokazali coś bardzo dopracowanego ale to nie możliwe :) A
Boris_Dime (2013.03.15, 15:04)
Ocena: 1
Son (2013.03.15, 11:06)
No przyznam ze jestem bardzo zawiedzony nowym S4, oczekiwalem czegos nowego, a tak naprawde dostalismy S3 z lekko innymi kszaltami i troche lepsza specyfikacja. Ale badzmy szczerzy, czy procz benchmarkow ktos odczuje ta roznice specyfikacji miedzy S3 a S4??
A spojrzmy na konkurencje, Sony Z, HTC One, to sa telefony ktore sie naprawde wyrozniaja. Design, jakosc wykonania, zastosowane tworzywa.

No proszę cię, o ile sony ze specyficznym dla siebie ascetycznym designem może faktycznie się wyróżnia o tyle HTC to paskudna kopia odwróconego iPhone5(tak samo zresztą jak BB Z10). Poza tym 90% ludzi i tak zapakuje to zaraz w jakiś obleśny pokrowiec, bo aluminium się paskudnie poobija, a szkło potłucze. No i po to nam te 'ekskluzywne' materiały i jakość wykończenia?

O ile nie lubię plastikowości samsunga ze względu na to że się strasznie palcuje i rysuje to z obecnej sytuacji na rynku, wynikałoby coś odwrotnego do tego co twierdzisz, bo to samsung wyróżnia się nie dając metalowego unibody ani przyklejonej tafli szkła. Za to oferuje praktyczność w postaci wymiennej baterii, slotu SD czy nawet tej niesławnej plastikowej klapki, która jest bardziej praktyczna, bo jak już po roku się porysuje w diabły to za parę złotych można sobie kupić sama klapkę i telefon jak nowy, a nie cackać się z obleśnymi pokrowcami od nowości.

Owszem, wolałbym klapkę z jakąś fakturą jak w SGS2, ale jakby na to nie spoglądać samsung ma IMO lepszy projekt telefonu, bo nie rezygnuje z funkcjonalności na rzecz designu, przy tym wcale nie jest jakiś paskudny, a srebrne krawędzie i wąziutka ramka ekranu nadają mu elegancji.

Szkoda tylko że nie stosują patentu ze stacją dokującą podobną jak przy sony. Przy sprzęcie co go trzeba codziennie ładować, podpinanie usb jest zdecydowanie mniej wygodnie niż wstawienie do stacji dokującej...
SunTzu (2013.03.15, 23:20)
Ocena: 0
Son (2013.03.15, 13:36)
Co do tworzywa to kwestia gustu, mnie osobiscie sie to niepodoba, ale wiekszosc telefonow teraz jest plastikowych. A Sony/HTC/Apple jak dla mnie sa zupelnie inne, ale punkt widzenia i siedzienia :)
Co do sprzetu, przyznam ze uklad 4 mocne i 4 slabsze rdzenie to fajny pomysl, ale co do ekranu, to z tego co pamietam mial tam byc PHOLED, ale widze ze w wiekszosci opisow jest jednak SuperAMOLED. W sumie dla mnie to bez roznicy jaki jest wyswietlacz, nie mam fiola na tym punkcie, styka HD + duzo kolorow, a czy to AMOLED, PHOLED czy jakis zwykly, wazne by byl wmiare dobrze widoczny w codziennym uzytku.

Co do bootloadera w HTC ONE tez jest taka opcja(chyba w wersji developerskiej).
A wymienna bateria to nie jest tylko domena samsunga, wiele roznych firm stosowalo i stosuje wymienna baterie, ale bardziej to juz kwestia modeli anizeli producenta.

No właśnie da się odblokować bootloader, ale tracisz wtedy 'możesz' stracić gwarę.
W przypadku Sony zdaję się nie da jeżeli operator sobie zastrzegł i sony jasno stawia sprawę za naprawę gwarancyjną prawdopodobnie zapłacisz.
santro (2013.03.16, 00:29)
Ocena: 1
Dla mnie nowy Galaxy jest świetnym telefonem i nie twierdze tak jak wszyscy, że jest lekko ulepszonym S3, tylko przewrotnie, że to S3 jest wybrakowany a S4 to świetny telefon. Wkurza mnie tylko ten motłoch, pod filmem/relacją rzecznika Play ludzie płaczą cytuję 'Po co mu 8 rdzeni już 4 były wystarczające' 'Jaki on duży, S3 ma idealny rozmiar' to nie wiem czy się śmiać czy płakać z ignorancji ludzi. Po tej całej prezentacji Samsunga, można odnieść wrażenie, że była pod właśnie takich ludzi stworzona, jakaś jedna wielka szopka. Dużo bardziej podobała mi się zeszłoroczna prezentacja S3 była merytoryczna i przede wszystkim dłuższa. A co do telefonu to jest pierwszym, który chciałbym mieć choćby dzisiaj. Czekam z niecierpliwością na drop testy a z tego co widziałem to nie ma się czego obawiać.
Plastikowa klapka jest o tyle dobra, że nie chodzi tu o jakąś wytrzymałość na upadki czy cokolwiek ale to że można ją wymienić bez problemu za grosze. Jeżeli komuś nie odpowiada plastik to na pewno pojawią się aluminiowe odpowiedniki i wtedy niczym nie będzie się różnił od HTC One, bo na froncie i tak jest GG3.
To co mi nie odpowiadało w tej prezentacji to skupienie się na niszowych funkcjach mających zrobić wrażenie, które będą cieszyć tylko przez parę minut a potem zostaną zapomniane. Choć mi spodobało się Air Gesture jak masz ręce upaćkane w jedzeniu możesz odebrać telefon odczytać maila czytać książkę lub gdy trzymasz w ręce długopis a telefon leży na śliskim blacie pstrykanie palcem po ekranie jest ostatnią rzeczą którą chcesz robić.
Jak ktoś upgreaduje z S2 to będzie dla niego mega przesiadka.
Andree (2013.03.17, 08:10)
Ocena: -1
Nie każdy potrzebuje smartfona za 2800 zł. wielu wybiera tani telefon do dzwonienia, który mieści się w kieszeni, można go obsługiwać w rękawicach, a do tego wytrzymuje upadek i kąpiel w kiblu. A jeśli nie to niewielka strata. Z pewnością S4 to świetne urządzenie, ale głównie jako internetowy tablet. Uważam jednak że duet - tani telefon do dzwonienia i tablet Nexus 7 3G z Aero2 spełnią te same funkcje za połowę ceny.
Labovsky (2013.03.17, 12:57)
Ocena: 0
Otóż to - po prostu nuda. Mogłem się spodziewać, że po naszej rozmowie powstanie ten wpis ;)

Mieszko ładnie nakreślił sytuację i porównanie z Golfem jest bardziej niż celne. Czy to, że Golfy sprzedają się najlepiej, oznacza że większość chciałaby Golfa? Nie, bo innych samochodów sprzedaje się w sumie znacznie więcej niż Golfów. A to oznacza, że ludzie szukają jednak nowych wrażeń i ich potrzeby się zmieniają. Kłopot w tym, że Golf to samochód dla mas, a Galaxy S4 to sprzęt z najwyższej półki, który ma wyznaczać standardy. Skoro nudzi nas topowy sprzęt, to raczej nie wróży to dla branży zbyt dobrze. Raz, że marketing nie ma nas czym kręcić, a dwa, że top stał się mainstreamem. Można mówić, że branża dojrzała (słusznie), tylko czy to nie powinno nas jednak trochę bardziej bawić?

To co się teraz dzieje to moim zdaniem efekt tego, że producenci tacy jak Samsung, Nokia, Apple skupili w swoim ręku wszystko, czym dany sprzęt staje się w ręku użytkownika. Firma naturalnie może przez pewien czas nakręcać publiczność, ale z czasem po prostu potencjał się wyczerpie... i tak jest w tym wypadku. Użytkownik, który smartfon traktuje jako codziennego asystenta życia, chce go mieć swoim. Oczywiście są jeszcze fani Apple, którzy uważają, że iPhone jest dokładnie taki, jakiego chcą. Niech im będzie... ale to są właśnie nabywcy smartfonowych Golfów. Reszta chce sobie korzystać ze smartfonu po swojemu.

Dobra analogia to motoryzacja amerykańska. Choć przez wielu traktowana z góry, zawsze będzie przed europejską, jeśli chodzi o zadowolenie użytkowników. My sobie tu w Europie możemy tłumaczyć, że nasze samochody są bardziej zaawansowane, lepiej się prowadzą i w ogóle. To jednak w USA samochody można sobie konfigurować jak dusza zapragnie - dobierać kolory hamulców, tarczy, sposobów wykończeń na 100 sposobów. Efekt? Amerykańskie samochody są jednocześnie mainstreamowe (cena!) i kultowe, kręci się o nich filmy (Transformers, Dazed and Confused, 60 sekund i topowy samochód, którym jest Shelby GT500, a nie jakieś nudne Ferrari czy Lambo), a Europa to nuda.

Konkluzja dla mnie jest prosta: to co najciekawsze w nowych technologiach, a w tym w smartfonach i tabletach, jest to, co dzieje się w mainstreamie, bo tam jest największe pole do popisu teraz. Top się wyczerpał. Firefox OS, Tizen, Ubuntu - to budzi teraz moje największe zainteresowanie w smartfonach. A poza nimi wszelkiego rodzaju hybrydy - łączenie tabletów z laptopami, tanie ultracienkie laptopy, nowe rodzaje urządzeń z procesorami x86, nowe metody interakcji ze sprzętem oraz... HSA. To ostatnie jest chyba największą szansą na zmianę jakościową w codziennym wykorzystaniu nowych technologii.
SunTzu (2013.03.17, 13:39)
Ocena: 1
@up
ok... inna perspektywa. HTC...
Desire, One X, One... cały czas odkrywają na nowo telefon, co przynosi im straty. Nikt nie czeka też na nowe laptopy Apple, nikt nie czeka na nowe procesory Intel-a, nikt nie czeka, bo ludzie się tym nie interesują. Nokia zrobiła modę na 'telefony', apple na smartfony, kiedyś była moda na samochody, a po jutrze będzie moda na coś innego. Z definicji moda przemija.

Pod względem softu mamy tyle możliwości niezaimplementowanych w urządzenia, bądź zrobione to źle, bądź winą jest dominacja MS. Tak, więc jest na co czekać.
Edytowane przez autora (2013.03.17, 13:46)
Labovsky (2013.03.17, 14:09)
Ocena: 0
Nie czuję się na siłach, żeby analizować drogę HTC i przyczyny kłopotów. Dla mnie te smartfony od początku wyróżniały się kwiecistymi nazwami, które kompletnie nic mi nie mówiły, a produkty często miały dyskwalifikujące wady. Teraz z kolei przeciwnie, wydaje mi się, że HTC zaczyna robić jedne z ciekawszych smartfonów na rynku.

Moda przynosi hype na dany produkt czy typ produktów. Nie ma już mody na smartfony, bo te są naszą codziennością. Mówimy zatem o tym, co ma szansę zainteresować ludzi na bazie już dojrzałego rynku urządzeń.
strykul (2013.03.18, 00:24)
Ocena: -2
Rynek już od dawna tak wygląda. Kiedyś kupując PC/telefon człowiek zadawał sobie pytanie - będzie się ciął/mulił? A teraz osiągnięto pewien poziom, gdy przeciętne urządzenie działa bez problemu w codziennych zadaniach, więc dla większości użytkowników nie będzie różnicy między SGS a SGS 90, bo dzwonią tak samo...
Kiedyś też właścicielami przodków smartfona byli ludzie lubiący dłubać w sprzęcie, sofcie, a teraz byle gimbus ściągnie apkę z playstora i już jest ołwerklokerem swojego SGSIII... troszkę to frustrujące, a z drugiej strony dla mnie osobiście walka na 'mam lepszego smartfona' już dawno się skończyła... wszyscy mają to samo
Edytowane przez autora (2013.03.18, 00:28)
piotrkusiu (2013.03.18, 08:47)
Ocena: 1
SunTzu (2013.03.15, 10:35)

Jakby nie patrzeć, ponad 50% ludzie idąc kupić laptopa nic nie wie o tym czego chce, co kupuje... Wie, że chce kupić coś co jest najtańsze i nie jest najgorsze. Ile to ludzisk kupiło jakieś g...., za 1800zł, warte 1500zł, ale sprzedawca wcisnął, że to mu wystarczy.

Powiedziałbym, że 95% nie wie czego chce. Wiedzą tylko, że chcą rabat, gratis i tanio. I sugerujesz, że sprzedawca wcisnął coś tańszego, zamiast sprzedać coś droższego i nieco więcej zarobić? Ach...
SunTzu (2013.03.18, 22:16)
Ocena: 0
piotrkusiu (2013.03.18, 08:47)
SunTzu (2013.03.15, 10:35)

Jakby nie patrzeć, ponad 50% ludzie idąc kupić laptopa nic nie wie o tym czego chce, co kupuje... Wie, że chce kupić coś co jest najtańsze i nie jest najgorsze. Ile to ludzisk kupiło jakieś g...., za 1800zł, warte 1500zł, ale sprzedawca wcisnął, że to mu wystarczy.

Powiedziałbym, że 95% nie wie czego chce. Wiedzą tylko, że chcą rabat, gratis i tanio. I sugerujesz, że sprzedawca wcisnął coś tańszego, zamiast sprzedać coś droższego i nieco więcej zarobić? Ach...

Nie sprzedadzą czegoś droższego, bo klient ma ściany cenowe.
SunTzu (2013.03.18, 22:17)
Ocena: 1
strykul (2013.03.18, 00:24)
Rynek już od dawna tak wygląda. Kiedyś kupując PC/telefon człowiek zadawał sobie pytanie - będzie się ciął/mulił? A teraz osiągnięto pewien poziom, gdy przeciętne urządzenie działa bez problemu w codziennych zadaniach, więc dla większości użytkowników nie będzie różnicy między SGS a SGS 90, bo dzwonią tak samo...
Kiedyś też właścicielami przodków smartfona byli ludzie lubiący dłubać w sprzęcie, sofcie, a teraz byle gimbus ściągnie apkę z playstora i już jest ołwerklokerem swojego SGSIII... troszkę to frustrujące, a z drugiej strony dla mnie osobiście walka na 'mam lepszego smartfona' już dawno się skończyła... wszyscy mają to samo

Ponoć iPhone dzięki slide to unlock jest lepszy.
exec_ (2013.03.19, 13:05)
Ocena: 1
To proste. Sprzęt osiągnął (lub prawie osiągnął) to czego potrzeba, żeby urządzenie działało jak należy - szybko, płynnie i wygodnie. Czyli: osiągamy graniczną wielkość powyżej której urządzenia nie da się używać jedną ręką, osiągamy rozdzielczość powyżej której nie da się zauważyć (na tym rozmiarze) przyrostu rozdzielczości, sam android robi się coraz bardziej dojrzały, chodzi coraz lepiej, płynniej, bez przywieszeń - po prostu tak jak ma chodzić. Sam hardware z kolei osiągnął poziom, który pozwala mu płynnie uciągnąć ten system.

I tyle, koniec ''rewolucyjnych'' zmian jak na razie. Teraz będzie ewolucja, dopieszczanie - no bo jak inaczej - skoro urządzenia już działają jak należy? Teraz główny postęp musi się dokonać sofcie, różnych ułatwiających życie 'features' i tym podobnych rzeczach, bo tu jest ogromne pole do popisu i wszystko wskazuje na to, że samsung to zauważył i stąd mocna koncentracja na tych 'features', a nie koniecznie na samych tabelkach ze speckami.
Zaloguj się, by móc komentować