Co jest do wszystkiego...

16
Mieszko Krzykowski
Co jest do wszystkiego...

...to jest ponoć do niczego. To stare powiedzenie może nie pasuje do każdej sytuacji, ale wskazuje na to jak trudno jest stworzyć udany produkt „X w 1”. Po prostu nie jest możliwe zaprojektowanie czegoś, co z kilku zadań wywiązuje się tak samo dobrze, jak kilka wyspecjalizowanych narzędzi. Dlatego konieczne jest szukanie kompromisów i umiejętne implementowanie ich, co czasem się udaje (na przykład sławne szwajcarskie scyzoryki ;)), a czasem... nie do końca. Sukces zależy głównie od tego jak dobrze się trafi w mistyczny złoty środek. A gdzie on się znajduje w przypadku krzyżówek smarfonów i aparatów? Na pewno nie tam, gdzie go sobie wynalazł Samsung w Galaxy S4 Zoom...

Gdy myślę o hybrydach aparato-smartfonowych, to na przede wszystkim przychodzą mi do głowy dwa aparatofony Nokii (808 PureView i Lumia 1020) i wspomniany we wstępie Samsung. Nokia poszła w bardziej konserwatywnym kierunku i po wybadaniu gruntu przez 808, w Lumii 1020 postawiono na poprawę ergonomii i estetyki, kosztem trochę gorszej funkcjonalności i jakości obrazu, dzięki czemu powstał przyjemny w użyciu sprzęt, który wspominam bardzo miło nie tylko ze względu na świetne fotki, ale też dlatego, że dało się z niego korzystać jak z każdego innego smartfona. Lumia 1020 najzwyczajniej w świecie ma sens (jeśli przymknie się oko na jej cenę...), a o to chyba w tym wszystkich chodzi.
A S4 Zoom...

Samsung Galaxy S4 Zoom, czyli gadżetowa świnka morska

O ile konstrukcje Nokii można uznać za smartfony, do których dorzucono aparat na sterydach, o tyle S4 Zoom to aparat umożliwiający wykonywanie połączeń głosowych. Zdaje się on być naturalnym następcą Samsunga Galaxy Camera, wyposażonego w tę samą matrycę i modem 3G, ale bez funkcji telefonu.

grip_big

Co prawda S4 Zoom nie ma jakiegoś przesadnie dużego ekranu (4,3 cala), więc szerokość i długość jego obudowy jest bliska kompaktowych wymiarów S4 mini, ale grubość to inna historia. Trzymanie tego w ręku jest niewygodne, a pisanie na nim SMS-ów i mejli zakrawa o masochizm, bo palce nie mają za bardzo gdzie się podziać. Już łatwiej mi się obsługiwało ponad 6-calowe phablety, niż Zooma, a to już o czymś świadczy. Na dodatek myląca jest nazwa tego gadżetu, bo choć wykorzystano w niej oznaczenie S4, to sprzętowo jest on czymś pomiędzy Galaxy S3 mini, a Galaxy S4 mini, więc jedyne co tak naprawdę ma on wspólnego z serią Galaxy S, to ekran Super AMOLED. Krótko mówiąc, jest to jeden z najbardziej nieergonomicznych telefonów, z jakimi ostatnio miałem do czynienia i już wolałem przykładać do ucha Asusa Fonepad ;)

ob3_big

No to może chociaż jest to dobry aparat? Niby tak, ale... nie do końca. Co prawda, matryca jest tu odrobinę pokaźniejsza niż w większości smartfonów (1/2.3", czyli taka sama jak w Xperii Z1), to nadal jest ona wyraźnie mniejsza... niż w Lumii 1020 i Nokii 808 PureView. Za zaletę można uznać ksenonową lampę błyskową, ale... obie Nokie ją również mają. No to może obiektyw? Co prawda ma on bardzo fajny zakres ogniskowych (24-240 mm po przeliczeniu na ekwiwalent małoobrazkowy), ale jest on strasznie ciemny (f/3.1-6.3) i w okolicy najczęściej wykorzystywanych w ogniskowych (30-60 mm), ma przysłonę w okolicach 4, czyli do sensora wpada przez niego jakieś trzy razy mniej światła, niż przez typową optykę wykorzystywanych w smartfonach wyższej klasy, a to oznacza konieczność ustawienia wyższej czułości, lub dłuższego czasu naświetlania. Gdy się fotkuje w dzień to nie ma to większego znaczenia, ale gdy robi się ciemniej, to zaczynają się problemy i ewentualna przewaga w jakości obrazu przestaje istnieć. A sterowanie i ergonomia? Teoretycznie w Galaxy S4 Zoom, oprócz trybu automatycznego, można korzystać z trybów półautomatycznych, ale dostęp do wszystkich ustawień jest uciążliwy, a przysłona nie jest sterowana płynnie, lecz skokowo i ma się do wyboru jedną z dwóch wartości (na przykład F/3.1 lub F/8.8). Już w Lumii 1020 jest lepszy tryb manualny, a po dołączeniu gripowego akcesorium, korzysta się z niej wygodniej ;)

skos_gora_big

Właściwie jedyną zaletą aparatu Galaxy S4 Zoom jest zakres ogniskowych obiektywu (niby w PureView jest dobry zoom cyfrowy, ale to nie to samo), dzięki czemu da się nim zrobić zdjęcia, które są niemożliwe do wykonania smartfonem. No i bardzo mi się podobają samsungowe filtry artystyczne ;)

Ani świnka, ani morska

W powyższych akapitach wylałem na ten gadżet sporo krytyki, ale bardzo niewiele napisałem o jakości obrazu. Dlaczego? Dlatego, że szczerze powiedziawszy zupełnie mi się nie chciało tego sprzętu używać, wyciągać i robić nim zdjęcia. Jego koncepcja zupełnie mi nie pasuje i moim zdaniem nie sprawdza w praktyce, bo w zamian za ogromne „upośledzenie” funkcjonalności i ergonomii smartfonowej, wcale nie dostałem aparatu wyraźnie lepszego od tego, co daje Lumia 1020. Jasne, zakres ogniskowych obiektywu jest bardzo fajny, stabilizacja bardzo wydajna, a jakość obrazu – zadowalająca i pod pewnymi względami lepsza niż w Nokiach (na przykład pod względem zakresu tonalnego, dodatkowo wzbogacanego przez świetny tryb HDR). Ale to wszystko zbyt mało, aby mi się w ogóle chciało ten aparatofon nosić ze sobą i wyjmować z kieszeni, bo użytkowanie go zapewnia więcej frustracji i problemów (no i akumulator znika w zastraszającym tempie), niż frajdy i pożytku. Fajnie, że Samsung stara się wprowadzać do sprzedaży nowe rodzaje urządzeń, ale Galaxy S4 Zoom to jedna z najdziwniejszych hybryd, jakie w życiu widziałem i moim zdaniem jeśli chce się stworzyć połączenie aparatu z telefonem, to musi ono być bardziej telefonem, niż aparatem, tak jak Nokie PureView, bo inaczej nie da się z tego komfortowo korzystać...

x-komSamsunga Galaxy S4 Zoom do testów wypożyczył sklep X-Kom.pl

dlon_big

P.S. Samsunga Galaxy S4 Zoom można sobie porównać z Lumią 1020 i Xperią Z1 tutaj, a poniżej umieszczam jeszcze garść zdjęć przykładowych (wystarczy kliknąć na poniższy kadr, aby przejść do minigalerii).

20130926_174957

Oceny (7)
Średnia ocena
Twoja ocena
reddy (2013.11.27, 01:47)
Ocena: -3
jeśli chodzi o najbardziej nieergonomiczny telefon, przykładany do ucha, Nokia n-gage bije wszystko :D
miekrzy (2013.11.27, 07:35)
Ocena: 8
Mam N-Gage Classic w szufladzie i się nie zgadzam ;)
Solmyrek (2013.11.27, 09:25)
Ocena: 1
Mieszko... Albo mi sie wydaje albo zdjecia wykonane tym samsungiem maja delikatna pixeloze... Albo to po prostu takie wrazenie. Porownalem zdjecia z galerii do tych z galerii z lumii i roznica jest duza na korzysc nokii.

Reddy - fakt, Ngage nie byl telefonem, ktory dobrze lezal przy uchu ale tez nie do tego byl stworzony. To byla pierwsza hybryda z naprawde dobrym audio, a w tamtych czasach mialo sie telefon i discmana zeby miec jak rozmawiac i posluchac muzy jak sie nudzisz.
Czesto N-Gage'a uzywalismy chodzac ekipa 4-6 osob po promenadzie lub po plazy. Milo to wspominam.
pila (2013.11.27, 11:17)
Te zdjęcia przykładowe wyglądają całkiem nieźle, moim zdaniem.
miekrzy (2013.11.27, 11:26)
Ocena: 3
Solmyrek (2013.11.27, 09:25)
Mieszko... Albo mi sie wydaje albo zdjecia wykonane tym samsungiem maja delikatna pixeloze... Albo to po prostu takie wrazenie. Porownalem zdjecia z galerii do tych z galerii z lumii i roznica jest duza na korzysc nokii.

Oczywiście pod względem czystej ilości detalu Lumia ma przewagę bo ma większą matrycę i więcej MP. Jednak S4 Zoom i tak daje zaskakująco dobre rezultaty i widać, że ktoś przysiadł tu nad silnikiem wywoływania JPG i ładnie wyważył programowe odszumianie z wyostrzaniem. Poza tym S4 Zoom ma wyraźnie lepszy zakres tonalny. Więc mimo wszystko, jakość obrazu trzeba ocenić pozytywnie, choć przy mniejszej ilości światła automatyka zaczyna się robić bardzo nieobliczalna.

Solmyrek (2013.11.27, 09:25)
Reddy - fakt, Ngage nie byl telefonem, ktory dobrze lezal przy uchu ale tez nie do tego byl stworzony. To byla pierwsza hybryda z naprawde dobrym audio, a w tamtych czasach mialo sie telefon i discmana zeby miec jak rozmawiac i posluchac muzy jak sie nudzisz.
Czesto N-Gage'a uzywalismy chodzac ekipa 4-6 osob po promenadzie lub po plazy. Milo to wspominam.

Mmmm, N-Gage to był dziwny sprzęt, ale też wspominam go bardzo miło. I te sesje Wormsów i Tonego Hawka w liceum i na uczelni :D
imiennick (2013.11.27, 11:36)
Ocena: 0
Nie podoba mi się ta zabawka z kilku powodów:
1. Ergonomia
2. wg mnie lepszym wyborem będzie zakup SGS3 i do tego choćby kompaku za 300 zł
3. Czas działania na baterii. Opowiem to na przykładzie. Kiedyś na pewnym ślubie widziałem jak jeden z gości miał małą kamerkę. Nagrywał film pół godziny a potem na pół godziny podłączał ją do ładowarki. I tak cały czas.
Xava2011 (2013.11.27, 11:47)
Ocena: 2
imiennick (2013.11.27, 11:36)
Nie podoba mi się ta zabawka z kilku powodów:
1. Ergonomia
2. wg mnie lepszym wyborem będzie zakup SGS3 i do tego choćby kompaku za 300 zł
3. Czas działania na baterii. Opowiem to na przykładzie. Kiedyś na pewnym ślubie widziałem jak jeden z gości miał małą kamerkę. Nagrywał film pół godziny a potem na pół godziny podłączał ją do ładowarki. I tak cały czas.
Ale SGS3 + kompakt to dwa urządzenia które musisz nosić, mi dobry aparat nie jest potrzebny więc nie potrzebuję, ale gdyby mi zależało to bez sensu nosić dwa urządzania. Lumia tutaj wygrywa i koniec, jedyna zaleta tego samsunga to jego niższa cena i ewentualnie wspomnieć można ze pomaga mu ciemnota ludzi (bo samsung, wszyscy mają i trzeba kupić)

Recenzja bardzo dobrze napisana, niestety produkt nieprzydatny.
Edytowane przez autora (2013.11.27, 11:49)
reddy (2013.11.27, 12:10)
Ocena: -1
Mmmm, N-Gage to był dziwny sprzęt, ale też wspominam go bardzo miło. I te sesje Wormsów i Tonego Hawka w liceum i na uczelni :D

również miło wspominam, po za rozmowami :D nie dość, że duże to jeszcze w poprzek to trzymać. Ale kiedyś, było to naprawdę wielkie WOW. I ostre giercowanie na przerwach :)
shecks (2013.11.27, 14:42)
Ocena: 0
coś co jest do wszystkiego.. tak naprawdę jest do niczego.
HΛЯPΛGŌN (2013.11.27, 17:47)
Ocena: -2
Nic nie zostało powiedzine o tym co jest najciekawsze w tym urządzeniu - optyczny zoom.
miekrzy (2013.11.27, 18:13)
Ocena: 0
Liczę, liczę i widzę, że jest wspomniane o tym przynajmniej trzy razy :)
Edytowane przez autora (2013.11.27, 18:14)
Keflin (2013.11.27, 20:48)
Ocena: 0
mam N-Gage classic i jeśli chodzi o ergonomię jest świetny, może dziwny w kwestii rozmowy ale w największym korku można z niego rozmawiać rozumiejąc rozmówcę - nie ma drugiego takiego smarta
SunTzu (2013.12.03, 16:17)
Ocena: 0
Samsung na tle sony ma mniej udany pomysł. Po co chodzić z telefonem i Aparatem z Androidem, jak można zrobić z telefonu aparat za pomocą 'przystawki', o wiele bardziej wygodne.
pila (2013.11.27, 11:17)
Te zdjęcia przykładowe wyglądają całkiem nieźle, moim zdaniem.

Moim zdaniem złe, bo jakoś mam wrażenie, że jest strasznie zniekształcone.
miekrzy (2013.12.03, 17:28)
Ocena: 0
W sensie? Zoomy mają to do siebie, że na różnych ogniskowych dają inne rezultaty i często na końcach zakresu są mydlane, albo straszą jakością obrazu w rogach, czy też dystorsją. Taka już przypadłość obiektywów zmiennoogniskowych. Poza tym jeszcze nie widziałem smartfona, który by poprawnie korygował dystorsję i dawał sensowny obraz w rogach, więc nie można oczekiwać cudów :)
Zaloguj się, by móc komentować