Co jeszcze warto wiedzieć o Huawei Mate 9

4
Mieszko Krzykowski
Co jeszcze warto wiedzieć o Huawei Mate 9

Huawei Mate 9 ujrzał światło dzienne w czwartek i podstawowe informacje na jego temat zapewne są Wam już znane. Jednak sporo elementów tego smartfonu zasługuje na poświęcenie im chwili czasu, bo pewne łatwe do przegapienia pomysły i rozwiązania zaimplementowane przez Huawei w Mate 9 świadczą o tym, że produkty tej marki stają się dojrzalsze.

Uczestniczyłem w oficjalnej prezentacji Mate 9, od jej zakończenia używam tego telefonu i muszę przyznać, że kilkoma rzeczami jestem pozytywnie zaskoczony. Po smartfonie tym naprawdę widać, że w czasie opracowywania go brano pod uwagę opinie użytkowników na temat jego poprzedników. Jest to zaskakujące z tego powodu, że do tej pory Huawei sprawiało na mnie wrażenie firmy zupełnie ignorującej krytykę jej produktów. Najbardziej widać to po oprogramowaniu.

huawei_mate_9_2

EM UI 5 – w końcu używalna nakładka Huawei

Wiele osób nie zgadza się z moją negatywną oceną starszych wersji nakładki Huawei, ale mnie potrafi ona doprowadzić do szału. W EM UI 5 pozbyto się kilku najbardziej irytujących mnie rzeczy. Przede wszystkim, w ustawieniach systemowych w końcu da się włączyć zwykłą, androidową szufladę aplikacji. Osobiście bardzo nie lubię iOS-owego stylu wrzucania wszystkich ikon na ekrany główne, bo zawsze miałem problem z utrzymaniem ich w porządku, a teraz mogę się go łatwo pozbyć – i to bez konieczności instalowania innego homescreena. Ekstra!

homescreens

Po drugie, pozbyto się menu (i związanego z nim mechanizmu) aplikacji chronionych. Przypomnę, że w starszych wersjach nakładki nowe programy domyślnie są zamrażane po wyłączeniu ekranu. W teorii ma to sens i powinno pozytywnie wpływać na czas pracy na akumulatorze, ale mniej zaawansowanym użytkownikom może przysporzyć sporo problemów. Ja się przekonałem o tym po tym, gdy zainstalowana przeze mnie aplikacja budzika nie obudziła mnie kiedyś na ważne spotkanie i gdy nowoskonfigurowany telefon Huawei nie chciał mnie informować o nowych mejlach, bo blokował usługi Exchange. Oczywiście naprawienie tego jest dość proste, ale jeśli ktoś nie wie gdzie szukać odpowiednich przełączników, to ma problem. Na szczęście, w Mate 9 nie ma takich kłopotów i zarządzaniem działaniem aplikacji w tle zajmuje się androidowy mechanizm Doze.

Drobnych zmian™ jest więcej. Na przykład interfejs aparatu w końcu jest zawsze poprawnie obracany do pracy w trybie horyzontalnym (ile trzeba było na to czekać!), szufladzie z powiadomieniami i przełącznikami jest bliżej do wyglądu i funkcjonalności szuflady z czystego Androida i tak dalej. Nie wszystko działa idealnie (na przykład nigdy nie wiadomo w jaki sposób dostać się do ustawień jakiejś aplikacji, bo czasem robi się to wciskając przycisk koła zębatego umieszczony przy dolnej krawędzi ekranu, czasem wciskając przycisk z trzema kropkami znajdujący się w górnej części ekranu, a czasem wysuwając z lewej strony ekranu dodatkowe menu…), ale Mate 9 to pierwszy telefon tej marki, w którym nie mam ochoty od razu zmienić homescreena na coś innego. A, jeszcze jeden drobiazg. Z systemu zniknął prawie cały bloatware, (na przykład wreszcie nie trzeba się użerać z całym katalogiem odnośników do gier Gameloftu...), a to co zostało, można całkowicie odinstalować.

Huawei Mate 9 jest szybki

Nie chodzi mi tu tylko o wydajność Kirina 960, którego specyfikację i wyniki benchmarków można znaleźć wszędzie. Chodzi mi o to, jak dobrze jest zoptymalizowane oprogramowanie, jak bardzo poprawiono zarządzanie pamięcią operacyjną i jak dużo uwagi w Mate 9 poświęcono tematowi wydajności nośnika danych. Mate 9 to po prostu nie jest drugi Galaxy Note 7. Najciekawsza jest kwestia nośnika danych, bo w Mate 9 inżynierowie zamontowali bardzo szybki nośnik UFS 2.1 i zastosowano znany ze smartfonów Motoroli/Lenovo system plików F2FS. Szef Huawei na konferencji zapewniał, że Mate 9 został zaprojektowany w taki sposób, aby pozostać szybkim nawet po kilkunastu miesiącach użytkowania i ja widząc ten dobór elementów wydajnościowej układanki jestem w stanie w to uwierzyć. Szkoda tylko, że port USB-C w Mate 9 jest oparty na zwykłym kontrolerze USB 2.0…

huawei_mate_9_9

SuperCharge ma sporo sensu

Szybkie ładowanie to jedna z najprzydatniejszych smartfonowych nowinek technicznych ostatnich kilkunastu miesięcy. Ale ma swoje istotne wady. Akumulatory litowo-jonowe nie lubią wysokiego napięcia i wysokiej temperatury w czasie ładowania ich, a QuickCharge Qualcomma zapewnia zarówno jedno, jak i drugie. Jeśli połączy się to z częstym ładowaniem od 0 do 100%, to żywotność ładowanego w ten sposób akumulatora spada w ekspresowym tempie. W Mate 9 Huawei wprowadza swój własny standard szybkiego ładowania, charakteryzujący się stosunkowo niskim napięciem, ale za to dużym natężeniem prądu ładowania, co powinno mieć pozytywny wpływ na żywotność ogniw. Sporą część elektroniki odpowiedzialnej za ładowanie, jak w DashCharge, przerzucono do ładowarki, aby zmniejszyć temperaturę urządzenia. Jeszcze muszę sprawdzić, czy SuperCharge sprawuje się w czasie grania na telefonie tak samo dobrze, jak DashCharge OnePlus, ale już wygląda to nieźle. Efekt uboczny? Ładowarka jest naprawdę duża i jest kompatybilna tylko z jednym modelem smartfonu i trzeba do niej podłączyć odpowiedni, trochę grubszy kabel.

Huawei Mate 9 nagrywa dużo ładniejsze filmy

… choooooć nadal jest na co ponarzekać. Mate 9 to przede wszystkim pierwszy smartfon tej marki filmujący w UHD. Żeby było ciekawiej, filmy o tej rozdzielczości są kodowane kodekiem HEVC, więc Huawei udało się uniknąć (przynajmniej częściowo…) śmieszności H.264 Baseline (… bo filmy Full HD to nadal kodek H.264 i profil Baseline, więc ich jakość jest średnia). Co prawda Huawei nadal ma nad czym pracować i jakość nagrań odbiega od tego, co można uzyskać chociażby we flagowcach Samsunga, ale jest to krok we właściwym kierunku.

huawei_mate_9_3

Dual-SIM i dual-WhatsApp

Huawei Mate 9 jest smartfonem dual-SIM (niestety, trzeba wybrać, czy chce się włożyć drugą kartę SIM, czy kartę mikro-SD), w którym obie karty mogą się łączyć z siecią 3G. Oczywiście tylko jedna z nich może służyć do łączenia się z internetem i siecią LTE, ale dostępność sieci 3G na drugiej karcie ma chociażby spory wpływ na jakość połączeń. No i jeśli ktoś ma w planach wyjechać do Korei lub Japonii i korzystać z dwóch kart SIM, to faktycznie może to z tym telefonem faktycznie może to zrobić (w tych krajach sieć 2G nie funkcjonuje).

sims

Łączy się to z ciekawym dodatkiem – w Huawei Mate 9 można korzystać jednocześnie z dwóch kont WhatsApp i Facebooka i nawet uruchomić dwa okna WhatsAppa obok siebie – każde z nich przypisane do innego numeru. Stosunkowo niewiele osób potrzebuje takiej funkcjonalności, ale jeśli jej potrzebujesz i zawsze marzyłeś o dualsimie tego typu, to w końcu się pojawił.

Bonus – Huawei Mate 9 ma też mniejszego brata, który na razie bawi się w przebieranki

Na konferencji Huawei pokazano dwa nowe smartfony: Mate 9 i Mate 9 Porsche Design. Ten pierwszy ma 5,96-calowy ekran LCD Full HD, skaner linii papilarnych z tyłu i nie ma przycisków pod ekranem, a ten drugi – zagięty z dwóch stron (jak w Note 7) 5,5-calowy ekran AMOLED QHD i przyciski pod ekranem. Ten pierwszy ktoś kupi, a ten drugi zapewne będzie dodawany do niektórych sprzedanych modeli Porsche, bo trudno mi sobie wyobrazić kogoś kupującego ten telefon za 1395 Euro.

huawei_mate_9_porsche_design

Ale, jeśli wolałbyś mniejszego Mate 9, to jeszcze nic straconego, bo jeszcze przed końcem roku powinniśmy zobaczyć na rynku mniejszą wersję Huawei Mate 9, która będzie niemal taka sama (choć ostateczna specyfikacja nie jest jeszcze potwierdzona), jak Mate 9 Porsche Design, ale nie będzie miała logo Porsche Design i będzie miała normalną cenę.

Najsensowniejszy smartfon Huawei

Smartfony Huawei do tej pory nie przekonywały mnie do końca do siebie, bo zawsze ich zakup wiązał się dla mnie ze zbyt wieloma kompromisami – przestarzałym GPU, przestarzałym modułem Wi-Fi, słabiutką jakością nagrywanych filmów i irytującą mnie nakładką. Rozumiem, że wielu osobom zupełnie to nie przeszkadzało, bo wyniki sprzedaży urządzeń tej marki mówią za siebie, jednak dla mnie było to zbyt dużo.

huawei_mate_9_1

Po pierwszych dniach testów Mate 9 widzę, że czasy kompromisów Huawei dobiegają końca. I bardzo mnie to cieszy. Mam nadzieję, że po kolejnych kilkunastu dniach testów nie będę musiał zmienić tej opinii (a żebym musiał to zrobić, coś chyba musiałoby wybuchnąć), ale na razie Mate 9 wygląda jak spory krok naprzód dla całej marki i już nie mogę się doczekać następcy P9, który mógłby być bardzo silną i pełnoprawną alternatywą dla flagowców największych marek.

IMG_20161104_162209

Na zakończenie – taka tam fotka wykonana Mate 9.

Oceny (6)
Średnia ocena
Twoja ocena
Jacek13 (2016.11.06, 15:13)
Ocena: -3
Czy wszystkie fajne telefony muszą być wielkości patelni?!
=-Mav-= (2016.11.06, 22:54)
Ocena: 0
Miło mnie zaskoczył ten telefon, może to być pierwszy Hłałej którego warto kupić bez ryzyka poważnej wtopy w którejś części telefonu która by denerwowała użytkownika. W sumie fajnie, zawsze to jakiś wybór. Pytanie jak z rootowaniem tego, wsparciem na xda i np. możliwością zmiany tego nieszczęsnego baseline w wideo na coś normalnego?
miekrzy (2016.11.07, 07:51)
Ocena: 0
O tym jeszcze nic nie wiadomo.
RaVen01 (2016.12.20, 14:18)
Ocena: 0
Gpu stosowane do tej pory w huawei nie było stare tylko o małej wydajności, podobnie jak w eleganckich ultrabookach nie stosuje się highendowych rozwiązań z wielu względów. W mojej opinii między innymi takie podejście do gpu przyczyniło się do dobrego odbioru tych telefonów na wielu rynkach, telefony bardzo długo pracują na baterii, nie przegrzewają się cechują się niską awaryjnością oraz posiadają bardzo dobrą jakość wykonania. Często znacznie przewyższającą modele zachodnich producentów.
Zaloguj się, by móc komentować
Najnowsi blogerzy
ZenFistunknown_soliderhainczludojadkrzysztofwolongiewiczPuszorMuMineQPhalandircicior112kozarovvkristoflampart[DH] BanitovhpMade In 3WŚruTubaFoxaZlotoUchyGorylJaRoMalloygatorListonosz_złej_nowinytomeczek80max-bitroksiphaker146Blog technologiczny TECHNETQingwaWodziantracer123Windows7 fanWojtek Żuchowski