GeForce idzie w ślad za PowerVR

6
Mieszko Krzykowski
GeForce idzie w ślad za PowerVR

Ten tytuł może trochę straszy, bo starszym czytelnikom może się kojarzyć z tym, że firma Imagination Technologies (twórca układów PowerVR) dawno temu porzuciła rynek dekstopowych kart graficznych, ale już uspokajam: Nvidia (na razie) z niego nie ucieka. Chodzi o coś zupełnie innego, bo Nvidia właśnie ogłosiła, że zaczyna sprzedawać licencje na architekturę swoich układów graficznych. Na pierwszy ogień idzie Kepler. Co to znaczy? Że teraz każda firma dysponująca odpowiednią ilością gotówki, może zintegrować GPU Nvidii w swoich chipach, zamiast układu PowerVR SGX, albo ARM Mali.

Nie oznacza to, że Nvidia przestanie tworzyć kolejne Tergy, bo Tegra „5” i związany z nią projekt Denver mają się dobrze, a oznacza to jedynie to, że Nvidia wierzy w swoich architektów. A stoją oni teraz przed nie lada wyzwaniem, bo wszystkie zaprojektowane przez nich architektury GPU muszą być niewyobrażalnie skalowalne i spisywać się zarówno w smartfonach za 1000 złotych, jak i w opartych na Teslach superkomputerach (przypominam, że Tegra „5” ma mieć GPU będący pochodną Keplera, czyli będzie dalekim krewnym Titana).

tegraroadmap

Ale po co?

Oczywiście dla pieniędzy. Dotychczasowe Tergy odniosły pewną miarę sukcesu, ale ich następcy nie mają szans na trafienie do najważniejszych urządzeń Samsunga, czy Apple, które sprzedają się w ogromnych ilościach, a są oparte w dużej mierze na procesorach tworzonych przez inżynierów zatrudnianych przez te firmy (czyli Exynosach Samsunga i A-cośtam Apple). Nvidia nie ma też wystarczających mocy przerobowych żeby pokryć swoimi chipami wszystkie przedziały cenowe i grupy urządzeń (dwie odmiany Tegry 4 to nadal za mało), przez co do tej pory firma ta nie miała  możliwości powalczenia o telefony ze średniej i niskiej kategorii cenowej, w której zadomowiły się SoC-e ST-Ericsson z układami graficznymi ARM Mali. No i przecież jest jeszcze Rockchip, czy Mediatek. Czyli jeśli kolejne GPU Nvidii będą dobre i konkurencyjnie na tle oferty IMGTEC i ARM, to zielone logo może się pojawić na znacznie większej liczbie pudełek z gadżetami, niż kiedykolwiek wcześniej. A to oznacza kasę.

Ale to chyba nie koniec powodów

Wydaje mi się, że jest jeszcze jeden, trochę bardziej zakulisowy powód, który nazywa się... Qualcomm. Co prawda nie mówi się o tym głośno, ale mam wrażenie, że Tegra 4 nie zbiera takiej liczby zamówień, jakby sobie tego chciała Nvidia. Głównym czynnikiem decydującym o sukcesie Tegry 2 i 3 był czas. Tegra 2 była pierwszym dwurdzeniowcem, a Tegra 3 pierwszym czterordzeniowcem. Na dodatek Tegra 2 przez długi czas miała wyłączność na tablety z Androidem.

A co z Tegrą 4? Pierwszy układ z czterema rdzeniami Cortex-A15 został wydany przez Samsunga i już jest w sklepach, a na pierwszy sprzęt z Tegrą 4 nadal trzeba czekać i będzie nim... konsola Nvidia Shield. Na całym Computeksie urządzenia z czwartą generacji SoC-ów Nvidii zapowiedział jedynie Asus (jedno) i Toshiba (dwa). A reszta dawnych współpracowników? Albo zapowiedziała coś z Atomem, albo czeka na... Snapdragona 800. Qualcommowa osiemsetka zdaje się być najważniejszym tegorocznym SoC-em i pobicie go jest bardzo trudne. Nie dość, że jego wydajność zapowiada się imponująco, to na dodatek występuje on w wersji ze zintegrowanym modemem LTE i modułem Wi-Fi ac, a takimi dodatkami nie może się pochwalić żadna konkurencja. Po prostu wydaje mi się, że ktoś w Nvidii zauważył, że nie zawsze będzie możliwe skuteczne konkurowanie z Qualcommem na polu kompletnych SoC-ów i wygrywanie wyścigu z czasem, dlatego warto się „zabezpieczyć” sprzedawaniem licencji na same układy graficzne.

800-diagram

Wychodzi jednak na to, że konkurowanie z Qualcommem jest bardzo trudne...

Na zakończenie mała dygresja. W takich momentach jak ten zawsze zadaję sobie pytanie: co teraz myśli sobie zarząd AMD i jak bardzo żałuje, że sprzedał Quacommowi swój dział mobilnych GPU? Od dzisiaj zastanawiam się jeszcze czy w przyszłości firma ta odważy się na taki sam krok jak Nvidia.

Oceny (7)
Średnia ocena
Twoja ocena
Opson6667 (2013.06.19, 15:52)
Ocena: -2
No no - chińskie taby z GeForcami :) Będzie jeszcze lepiej niż dziś jak Rockchipy i Allwinnery z GFami wskoczą do gry
iwanme (2013.06.20, 10:03)
Ocena: 3
Opson6667 (2013.06.19, 15:52)
No no - chińskie taby z GeForcami :) Będzie jeszcze lepiej niż dziś jak Rockchipy i Allwinnery z GFami wskoczą do gry


Nie wiadomo, jak na razie GPU w Tegrach szału nie robiło na tle Adreno, Mali, czy PoverVR. Prawdę powiedziawszy, to właśnie GPU było najsłabszym elementem wszystkich dotychczasowych Tegr. Jeszcze na początku było spoko, bo Tegry wchodziły na rynek względnie wcześnie w porównaniu do konkurencji, ale teraz już są nowe Exynosy, pierwsze urządzenia na Snapdragonach 800 na horyzoncie, a i pewnie Apple coś fajnego do A7/A7x wrzuci (Fajnie by było zobaczyć w końcu PowerVR 6).

RockChipy przecież mają Mali400 MP4 które jest wydajniejsze od GPU z Tegry3, gdyby jeszcze nie hamował ich jednokanałowy kontroler to już w ogóle. Względem nowych Mali pewnie GPU z Tegry 4 też szału nie robi.
Stefan999 (2013.06.21, 13:58)
Ocena: 1
Tylko kto miałby to kupować? Nvidia nie może sobie pozwolić na niską cenę, bo licencjonowane układy odbierałyby im rynek.
Wibowit (2013.06.21, 14:27)
Ocena: 0
nVidia i tak ma wstawiać ARMy do GeForców, więc projektowanie Tegry i tak ma jakiś sens.

Poza tym nVidia ma dość duży udział w rynku profesjonalnym, np dużo superkomputerów na GeForcy, a nVidia chciałaby jeszcze zaproponować jakieś CPU do kompletu (do serwerów/ superkomputerów). Chyba :P
CortexM3 (2013.06.21, 15:05)
Ocena: 2
To wszystko zależeć będzie od ceny licencji od NVIDI, jak będą chcieli za dużo, to nikt tego nie kupi, mając do dyspozycji tańszy i wydajniejszy układ qualcoma.
majk9260 (2013.06.22, 19:53)
Ocena: 0
CortexM3 (2013.06.21, 15:05)
To wszystko zależeć będzie od ceny licencji od NVIDI, jak będą chcieli za dużo, to nikt tego nie kupi, mając do dyspozycji tańszy i wydajniejszy układ qualcoma.

No nie do końca. GeForce to na tyle rozpoznawalna marka, że dla cześci nowych klientów sama nazwa będzie magnesem przyciągającym do zakupu. Tak samo marketingowcy będą mieli pole do popisu odnosząc układy na ich licencji do wydajności wersji pełnowymiarowych. To tak samo jak np z polską ligą piłki kopanej - frajerstwo na boisku, ale opakowane odpowiednią marketingową papką i licencja schodzi za każde najbardziej absurdalne pieniądze, a ludzie to kupują.
Zaloguj się, by móc komentować
Najnowsi blogerzy
ZenFistunknown_soliderhainczludojadkrzysztofwolongiewiczPuszorMuMineQPhalandircicior112kozarovvkristoflampart[DH] BanitovhpMade In 3WŚruTubaFoxaZlotoUchyGorylJaRoMalloygatorListonosz_złej_nowinytomeczek80max-bitroksiphaker146Blog technologiczny TECHNETQingwaWodziantracer123Windows7 fanWojtek Żuchowski