Klawiatury i myszki ergonomiczne – konieczność, czy przerost formy?

29
Mieszko Krzykowski
Klawiatury i myszki ergonomiczne – konieczność, czy przerost formy?

Jeszcze nie tak dawno temu na powyższe pytanie odpowiedziałbym, że wszelkiego rodzaju ergonomiczne peryferia są zbędne (przynajmniej dla mnie). Wytyczne BHP dotyczące tego jak należy siedzieć przed komputerem uważałem za przesadzone i myślałem, że wystarczy mieć porządną myszkę i jako tako się pilnować. Ale ostatnie miesiące boleśnie przymusiły mnie do zmiany nastawienia.

Zapewne nie zaskoczę nikogo mówiąc, że spędzam dużo czasu przed komputerem i to głównie na stukaniu w klawiaturę. W związku z tym nigdy nie oszczędzałem na klawiaturach i myszkach, bo w końcu to moje narzędzia pracy, a ja nie lubię półśrodków. Na moim biurku ślizgały się kolejne gryzonie Logitecha (MX518, MX Revolution i Performance MX), stawały kolejne klawiatury z rodziny UltraX i w końcu uwielbiany przeze mnie Logitech K750 Solar. Zawsze byłem wielkim przeciwnikiem długiego przesiadywania przed notebookami (za każdym razem gdy widzę tych przygarbionych ludzi z pochylonymi głowami, stukających przez x godzin kolejne mejle, to robi mi się trochę smutno) i zwolennikiem klasycznych biurek. Myślałem, że wszystko jest OK i dzięki temu będę żył długo i szczęśliwie. Kilka miesięcy temu zaczął mnie boleć prawy nadgarstek i okazało się że dopadła mnie choroba zawodowa informatyków/klepaczy tabelek w Excelu, czyli zespół cieśni nadgarstka. Były momenty, gdy miałem problem z utrzymaniem widelca w ręku, a obsługa myszki byłą dla mnie abstrakcją. Wtedy zapaliła mi się lampka, że jednak ci goście od BHP mogą wiedzieć co piszą i te ich „przesadzone” wytyczne może mają trochę sensu. Zacząłem się stosować do niektórych z nich, zmieniłem fotel na coś porządniejszego i teraz bardziej pilnuję tego ile i w jaki sposób siedzę przed monitorem. No i zacząłem się rozglądać za ergonomiczną myszką i klawiaturą.

I tu wchodzi do gry Microsoft

Znalezienie czegoś odpowiadającego mi nie było łatwe, bo nie lubię klawiszy o wysokim skoku i nie znoszę kabli. Czyli szukałem ergonomicznej klawiatury bezprzewodowej z guzikami podobnymi do tych z UltraX-ów. Już myślałem, że nie obędzie się bez prób zespawania dwóch urządzeń ze sobą, gdy do sprzedaży za wielką wodą trafił zestaw Microsoft Sculpt Ergonomic Desktop, składający się z zakrzywionej klawiatury bezprzewodowej, oddzielnego bloku numerycznego i fikuśnej myszki. Pomyślałem, że ktoś w Microsofcie czyta w moich myślach, bo oto pojawił się produkt uszyty dla mnie na miarę. Przynajmniej w teorii.

sculpt-1

sculpt-15

sculpt-11

Sugerowana cena? 130 dol. netto, czyli niemało, ale uznałem, że warto spróbować (w Polsce można ten zestaw kupić już za około 350 złotych). Muszę przyznać, że pierwsze chwile z nowością były bardzo trudne. Musiałem uczyć się obsługi klawiatury i myszki od zera. Palce ciągle trafiały w nie te klawisze co trzeba, a myszka... o zgrozo, co to za dziwadło. Kształt tego gryzonia jest bardzo dziwny i przez kilka pierwszych godzin miałem problemy z najechaniem kursorem na jakąkolwiek ikonkę na pulpicie. Czyli pierwsze dni upływały mi pod znakiem ciągłej walki z przyzwyczajeniami. Tak naprawdę dopiero po około dwóch tygodniach zacząłem pisać na nowej klawiaturze tak samo szybko jak na poprzedniku (choć musiałem się nauczyć wykorzystywania wszystkich palców do stukania w klawisze – lepiej późno niż wcale ;)) i zacząłem rozumieć o co chodzi w tej myszce.

sculpt-19

sculpt-18Jej kształt został przemyślany w taki sposób, że płaszczyzna dłoni położonej na niej nie jest równoległa do płaszczyzny biurka, a jest obrócona pod pewnym kątem. Poza tym jest ona dużo wyższa od jakiejkolwiek innej myszki, z jaką miałem do czynienia i dużo bardziej zaokrąglona. Po co? A no po to, aby nadgarstek nie dotykał podkładki i dłoń była bardziej rozluźniona. Początkowo myślałem, ze to bzdury, bo każde przesunięcie kursora wymagało ode mnie niesamowitego skupienia i wysiłku, ale po pewnym czasie... doszedłem do wniosku, ze to tak naprawdę myszka jest najważniejszym elementem tego zestawu i moje ręce zaczęły coraz lepiej znosić pracę, a wieczorami przestałem się skupiać na tym, jak zapomnieć o bólu. Magia.

Do czego zmierzam?

Z ergonomicznego zestawu Microsoftu korzystam już ponad miesiąc i uważam, że jest on wart każdej wydanej na niego złotówki, jeśli ma się pracę wymagającą długiego przesiadywania przed komputerem i pisania farmazonów ważnych rzeczy. Choć w moim przypadku jest już trochę za późno i nie obędzie się bez kolejnych wizyt u lekarza, to posłuchanie się panów i pań od BHP i przesiadka na nową myszkę i klawiaturę spowodowały, że wieczorami, czy w weekendy, zamiast bólu, czuję jedynie lekki dyskomfort, a jest to ogromna różnica. Czyli te ergonomiczne cuda jednak mają sens, o czym przekonałem się w bardzo bezpośredni sposób.

Czyli co, wszyscy maszerujemy do sklepu po wszelkiego rodzaju Ergonomiki i Naturale? Nie o to mi chodzi, bo nie ma co ukrywać, że do pewnych rzeczy klawiatury i myszki tego typu się po prostu nie nadają (na przykład do grania, gdzie porządna klawiatura mechaniczna i myszka na kabelku są niezastąpione). Bardziej mi chodzi o to, że warto się przyjrzeć swojej higienie pracy i zastanowić, czy powinno się coś zmienić, albo poprawić. Jasne, uważam, że warto zainwestować w odpowiednie ergonomiczne peryferia i fotel, jeśli ma się pracę przy biurku i monitorze, bo prędzej czy później taka inwestycja się zwróci, ale wcale nie trzeba wydawać pieniędzy, aby dokonać pewnych drobnych modyfikacji, które zaprocentują w przyszłości i do tego wszystkich zachęcam. Ci specjaliści od komputerowego BHP to naprawdę nie są jacyś sadyści oderwani od rzeczywistości i warto się ich czasem posłuchać ;) No i muszę w końcu wygrzebać z czeluści swoich szuflad karnet na basen, żeby mój kręgosłup nie skończył tak jak moje ręce...

sculpt-2

Oceny (4)
Średnia ocena
Twoja ocena
miekrzy (2013.12.02, 17:09)
Ocena: 3
Andree (2013.12.02, 16:39)
Ta myszka nie wydaje mi się wygodna, dlatego że myszką steruje się palcami, podczas gdy nadgarstek spoczywa na podkładce. Oczywiście podkładka powinna być z pianki, pokrytej czerwoną tkaniną dla lepszego odbijania światła.

A dla mnie na przykład nigdy nie było wygodne sterowanie palcami i zawsze preferowałem niskie czułości i przesuwanie. Z reszta przez jakiś czas próbowałem się przestawić na coś takiego i wtedy dopiero mnie ręka bolała... ale różni ludzie mają w tym różne predyspozycji.

Re Stanley
Prawie 10 lat przyzwyczajałem się do Logitechowego kształtu myszki i sterowania, więc nic dziwnego, że teraz było dziwnie. Tę myszkę przesuwa się trochę inaczej i ma sensor w innym miejscu, przez co kursor inaczej reaguje na ruch dłoni, niż wcześniej. Stąd się brała ta cała walka i ból. Z resztą niedawno próbowałem poużywać starego zestawu myszki i klawiatury i teraz zastanawiam się jak ja mogłem tego używać ;)
Stanley (2013.12.02, 21:10)
Ocena: -4
mikerzy - w takim razie dobry krok,
wiesz jak to jest z moimi komentami - dużo pisze bo podczas pisania dochodze do wniosku(którego wcześniej nie znam tylko czuje :P),
a wniosek z Twojej wypowiedzi, Andree i mojej nasuwa sie jeden i krótki>
przyzwyczajenie szkodzi bo zaburza percepcje
poszukiwanie jest ergonomiczne :)

a jeśli chodzi o pytanie - konieczność czy przerost formy
- moim zdaniem przerost który szkodzi(podobnie jak czytanie mega komentów na wzrok)
raz z uwagi na cene która zaburza percepcje(stopuje poszukiwanie)
dwa - dyskusyjne czy wysoka klawiatura która nienaturalnie wygina nadgarstki to aby dobre wyjście czy teoretyczny dizajn i sposób na wciskanie drogiego kitu
mój organizm przy ergonomicznych mówi nie(a próbuje coś zmieniać)
jednak wole opinie organizmu niż bhpowców

Twój wpis - pobudza percepcje, chyba zaczne bardziej poszukiwać żeby nie skończyć z
zespołem cieśni nadgarstka :P
Edytowane przez autora (2013.12.02, 21:15)
miekrzy (2013.12.02, 21:18)
Ocena: 0
Faktem jet, że to co u jednych zda egzamin, u drugich - niekoniecznie. Dlatego nie mówię, że to co tutaj piszę jest jakąś wyrocznią i rady BHP są święte, ale mimo wszystok coś w tym musi być ;)
Stanley (2013.12.02, 21:10)
Twój wpis - pobudza percepcje, chyba zaczne bardziej poszukiwać żeby nie skończyć z
zespołem cieśni nadgarstka :P

Póki nie jest za późno ;) Jest to upierdliwa przypadłość i ogólnie lepiej nie mieć nic wspólnego z polską służbą zdrowia (o tym jak od kilku miesięcy chodzę z tym po różnych lekarzach i co się u nich dzieje też mógłbym sporo napisać :D)
mbrzostek (2013.12.02, 23:14)
Ocena: 4
Najważniejszy morał jest taki, że jeśli coś cię boli albo chociaż uwiera - lepiej tego nie ignorować :)
OldSkull (2013.12.03, 10:25)
Ocena: 0
Ja miałem problem z klawiaturą. Kupiłem sobie jedną z serii Logitech Wave - podpórki pod nadgarstki - genialna sprawa, delikatne wygięcie (nie trzeba się przyzwyczajać na nowo) i lekka fala (niewilka róznica na+, ale jest). Polecam każdemu zawodowemu klepaczowi (kodu czy artykułów). Przydałaby się lepsza, wyższa myszka, ale raczej więcej piszę niż macham gryzoniem, więc na razie zostawiam w spokoju.
cdarek (2013.12.03, 10:39)
Ocena: 0
miekrzy (2013.12.02, 21:18)
Faktem jet, że to co u jednych zda egzamin, u drugich - niekoniecznie. Dlatego nie mówię, że to co tutaj piszę jest jakąś wyrocznią i rady BHP są święte, ale mimo wszystok coś w tym musi być ;)


Ostatnio też się zainteresowałem tym tematem. Oprócz ergonomicznych klawiatur, które są od dawna bardzo popularne, jest też sporo tzw. pionowych myszy, które podobnie do tej MS są przechylone, żeby nadgarstek nie był przekręcony do nienaturalnej pozycji.

Mysz z opisywanego zestawu jest czymś pośrednim, nie taka jak standardowa, ale również nie kompletnie pionowa. Osobiście nie przepadam za ergonomicznymi klawiaturami, bo wyrobiłem sobie wciskanie 'Y' lewą ręką, ale myszka to co innego - przede wszystkim od niej męczy się ręka. Powinno być łatwiej zmienić przyzwyczajenia, więc celuję w bezprzewodową Evoluent Vertical Mouse, chyba najciekawszy model tego typu.
HΛЯPΛGŌN (2013.12.03, 15:26)
Ocena: 0
Jakoś ja nie dotykam nadkarskiem do podkładki myszki, a mam zwyczajn A4Tech. Może wypadałoby raczej pomyslec o ergonomii siedziska i biurka.
SunTzu (2013.12.03, 16:13)
Ocena: 0
Dla mnie średio to wygląda... Nigdy nie byłem zwolennikiem 'ergonomicznie' wygiętej klawiatury. Choć parę rzeczy mi się w niej podoba...
Np. klawisz alt prawy, dla mnie kluczem jest tutaj umiejscowienie jak najbardziej na lewo relatywnie do 'L', 'O'.... Horrorem tutaj są klawiatury Apple.

czemu układ klawiszy nie jest w kształcie 'V', a odwróconego V. Dla mnie z łatwością naciska się na 'V,B,N,M', za to o wiele większy ruch muszę zrobić by nacisnąć 'T,Y'. Ideałem byłyby mniejsze klawisze na górze, szersze na dole,a w środku dziura w kształcie V
motiff (2013.12.03, 16:30)
Ocena: 0
miekrzy (2013.12.02, 21:18)
Faktem jet, że to co u jednych zda egzamin, u drugich - niekoniecznie. Dlatego nie mówię, że to co tutaj piszę jest jakąś wyrocznią i rady BHP są święte, ale mimo wszystok coś w tym musi być ;)
Stanley (2013.12.02, 21:10)
Twój wpis - pobudza percepcje, chyba zaczne bardziej poszukiwać żeby nie skończyć z
zespołem cieśni nadgarstka :P

Póki nie jest za późno ;) Jest to upierdliwa przypadłość i ogólnie lepiej nie mieć nic wspólnego z polską służbą zdrowia (o tym jak od kilku miesięcy chodzę z tym po różnych lekarzach i co się u nich dzieje też mógłbym sporo napisać :D)

Cieśń to jedna z wielu możliwych chorób zawodowych od komputera, a zaczyna się od kręgosłupa, dla którego siedzenie to powolna 'śmierć'. Skończy się na ciężkich zwyrodnieniach i pomniejszych operacjach i rehabilitacjach, ćwiczenia tutaj niewiele dają, bo każda godzina na tyłku to odliczanie do kresu wytrzymałości.
emgieb (2013.12.03, 16:32)
Ocena: 0
Na mnie źle działają dwie rzeczy:
- małe, laptopowe myszki, momentalnie zaczynają bolec mnie kości śródręcza, tak reumatycznie. Od lat najlepszym dla mnie kształtem był MSIE3.0, teraz jego zrewitalizowana wersja sprzedawana jako Comfort Mouse 6000. Nota bene Habu Mouse to tez inkarnacja tych kształtów.
- opieranie nadgarstków o stół/krawędź - wtedy mam takie same obajwy :/ Ale wystarczy, że opieram o stół przedramiona i jest OK, mimo braku ergonomicznej klawiatury.
Andree (2013.12.03, 17:49)
Ocena: 0
Biurko bezwzględnie powinno mieć zaokrąglone krawędzie blatu, nie wolno opierać rąk o ostre krawędzie! Na szczęście wystarczy wizyta w sklepie z drewnianymi listwami, wiertarka i kilka wkrętów, żeby rozwiązać ten problem.
Edytowane przez autora (2013.12.03, 18:00)
emgieb (2013.12.03, 18:01)
Ocena: 1
Dla mnie wystarczy siedzieć 'głebiej' i mieć mychę dalej od krawędzi. Optymalnie - przedramiona opieram o krawędź kilka centymetrów od łokci.
deekox (2013.12.03, 18:24)
Ocena: 0
Dysponuję podobnym zestawem, tj. Microsoft Natural Wireless Ergonomic Keyboard 7000 / Laser Mouse 7000 więc podzielę się spostrzeżeniami. Jak go zaczynałem używać to miałem już około roczne doświadczenie z klawiaturą z serii 4000 (na kabel). W ogóle to na start z takimi klawiaturami polecam program typu mistrz klawiatury do nauki bezwzrokowego korzystania z klawiatury.
Jak zacząłem bawić się w ladderowanie na StarCraft to najpierw wyszło mi, że ta mysz się zupełnie do tego nie nadaje: brak możliwości regulacji DPI/CPI oraz, co chyba ważniejsze, to fakt, że dłoń trzymająca gryzonia (w tym wypadku raczej tylko prawa) spoczywa na podłożu oparta na prawej krawędzi, a chodzi o to by był pivot:
http://youtu.be/RUohpQKVf_A?t=8m22s
Więc myszka przegrała ze Steelseries Sensei.

Klawiatura jest naprawdę super i jak ktoś się już przyzwyczai a faktycznie ma sporo klepania (a jak ma sporo klepania to się szybko przyzwyczai) to nie będzie chciał innej, chyba, że ... No właśnie układ klawiszy i położenie dłoni w porównaniu z klasycznymi layoutami pod względem ergonomii to niebo do ziemi, ale tak sobie szukałem mechanicznej klawiatury do SC2 i wybór padł na CM Storm QuickFire TK na brązowych switchach. I okazało się, że nie chce mi się wracać do ergonomii bo wolę ten lepszy feedback z klawiszy mechanicznych. Od czasu do czasu myślę sobie by przerobić jedną z klawiatur Microsoftu na mechaniczną co by było jak dla mnie ostatecznym rozwiązaniem problemu. Są na rynku takie klawiatury, ale drogie i słabo dostępne (np. true ergonomic keyboard).

BTW. Na obrazku z zielonymi nadgarstkami pozycja correct (z równoległymi przedramionami przy tak małej wzajemnej odległości) jest nieosiągalna i zdecydowanie incorrect.

PS: Dodam jeszcze, że jako super ergonomiczną funkcję (ale już z pola oprogramowania) wskazałbym sposób poruszania kursorem w edytorach vim (H, J, K, L) i emacs (ctrl + n, p, f, b), co sprawia, że nie trzeba odrywać dłoni by sięgnąć klawiszy ze strzałkami (homy, endy i delety też są tak rozwiązane). Ból jest jak trzeba wrócić do strzałek :(
Edytowane przez autora (2013.12.03, 18:45)
ksm123 (2013.12.03, 18:52)
Ocena: 1
'Ergonomiczna' klawiatura Microsoftu to próba odwzorowania możliwości jakie dawała klawiatura IBM Model M15 w tańszym materiale (rubber dome zamiast buckle spring) i bez możliwości regulacji jakie dawała klawiatura IBM.

Poszukiwania w dziedzinie ergonomii klawiatury posunęły się naprzód od czasu gdy IBM zaprzestał robienia swoich klawiatur.
Dziennikarz piszący rzetelny artykuł o ergonomicznych klawiaturach powinien wspomnieć o takich markach jak: Maltron, Kinesis czy Truly Ergonomic.

@deekox:
Przeszedłem podobną drogę, od MS Natural 4000 przez mechaniczne standardowe klawiatury do ErgoDox (mechaniczną ergonomiczną), a w między czasie zmieniłem układ klawiatury na colemaka.
Kamil_Prince (2013.12.03, 20:52)
Ocena: 0
Pod artykułem podpisuję się rękoma i nogami. Uważam że Microsoft robi bardzo dobry sprzęt- oczywiście nie mówię tu o tzw. masówce tylko urządzenia/zestawach odrobinę droższe od zwykłych tego typu sprzętów. Sam korzystałem z Microsoft mini explorer mouse. Ta myszka to rewelacja. Gdyby nie duży odbiornik byłby to ideał a tak po utrąceniu 3 nadajników (czyli 3 sztuki myszek w 4 lata) w laptopie zmieniłem gryzonia na Logitech Performance MX. Niestety mimo 4 miesięcy z Logitechem nadal średnio udało mi się przestawić na inny kształt... . Niby wszystko ok ale to nie to.Do Microsoftu pod względem ergonomiczności nie udało im się zbliżyć...
huhu78 (2013.12.03, 20:55)
Ocena: 1
Miałem styczność z tym zestawem i zastanawiałem się nad nim dla siebie (w miejsce wysłużonego zestawu Logitech Desktop Comfort). Klawiatura jest zupełnie solidna i zgrabna, choć - jeżeli jesteś klepaczem excelowym - zastanawiające jest, czy ciasno upakowane kursory oraz odrębna klawiatura numeryczna są faktycznie ergonomiczne. Jeśli chodzi o kształt myszy to Microsoft powiela już sprawdzony model. Jenak mysz w dotyku sprawia wrażenie, jakby była zbudowana z bardzo taniego plastiku i jest wg mnie za lekka.
huhu78 (2013.12.03, 21:00)
Ocena: 0
A co do objawów - kiedyś po całym dniu klikania palce prawej ręki (mały i serdeczny, które 'zwisają' z myszy) - nie potrafiłem nimi płynnie poruszać - przeskakiwały, jakbym nimi klikał, tak jakby mięśnie/ścięgna przyzwyczaiły się do klikania..
huhu78 (2013.12.03, 21:03)
Ocena: 0
Inna sprawa, że fajny zestaw klawiatura + mysz ma jeszcze efekt psychologiczny. Cały komputer od razu wydaje się w odbiorze lepszy i fajniejszy. W końcu jest to ta część komputera, z którą mamy fizyczny kontakt..
miekrzy (2013.12.03, 21:04)
Ocena: 0
huhu78 (2013.12.03, 21:00)
A co do objawów - kiedyś po całym dniu klikania palce prawej ręki (mały i serdeczny, które 'zwisają' z myszy) - nie potrafiłem nimi płynnie poruszać - przeskakiwały, jakbym nimi klikał, tak jakby mięśnie/ścięgna przyzwyczaiły się do klikania..

Jest to typowy objaw początków zespołu cieśni nadgarstka i/lub jakiejś formy uszkodzenia nerwu łokciowego...
Edytowane przez autora (2013.12.03, 21:07)
huhu78 (2013.12.03, 21:05)
Ocena: 0
A pamiętacie przekleństwo jakim były brudne rolki w myszkach kulkowych? Ergonomia zaczynała się od ich wyczyszczenia, żeby kursor trafiał tam, gdzie go kierujemy..
cdarek (2013.12.03, 23:31)
Ocena: 1
Kamil_Prince (2013.12.03, 20:52)
Pod artykułem podpisuję się rękoma i nogami. Uważam że Microsoft robi bardzo dobry sprzęt- oczywiście nie mówię tu o tzw. masówce tylko urządzenia/zestawach odrobinę droższe od zwykłych tego typu sprzętów. Sam korzystałem z Microsoft mini explorer mouse. Ta myszka to rewelacja. Gdyby nie duży odbiornik byłby to ideał a tak po utrąceniu 3 nadajników (czyli 3 sztuki myszek w 4 lata) w laptopie zmieniłem gryzonia na Logitech Performance MX. Niestety mimo 4 miesięcy z Logitechem nadal średnio udało mi się przestawić na inny kształt... . Niby wszystko ok ale to nie to.Do Microsoftu pod względem ergonomiczności nie udało im się zbliżyć...


Też mi się wydaje, że Explorer Mouse były bardzo udane, mini i tym bardziej duża wersja. Niestety, jednak MS ma gorszą jakość wykonania, przy takiej cenie myszki oczekiwałem lepszej trwałości, a nie zdartej farby po roku użytkowania.

To, co jest mistrzowsko wykonane, to płynny scroll - chodzi bez klikania, ale nie lata jak w Logitech G700. Gdyby jeszcze poprawili poziome przewijanie i znowu dali ten model do sprzedaży, to byłby ideał.
prestig (2013.12.04, 00:25)
Ocena: 0
tak bardzo tesknilem za dzielona klawiatura, pierawsza moja wlasnie taka byla (13 la temu)
MRx21 (2013.12.04, 01:22)
Ocena: 2
Pomyśleć, że większości bólu związanego z klawiaturą jest spowodowana właśnie pzez niski skok klawiszy.

Niski skok klawiszy przynosi takie konsekwencje, że ręka leży na biurku - nie koniecznie w prawidłowy sposób (od tego podkładka pod nadgarstki powinna być) - ręka nie pracuje w dobry sposób - mięśnie słabną.

Wysoki skok klawisza wymusza stosowania podkładek pod nadgarstki.

Co do myszy. Łokieć nie może wisieć - wiszący łokieć to morderstwo dla ręki.
m a c i e k (2013.12.04, 08:18)
Ocena: 1
MRx21 (2013.12.04, 01:22)
Pomyśleć, że większości bólu związanego z klawiaturą jest spowodowana właśnie pzez niski skok klawiszy.

Niski skok klawiszy przynosi takie konsekwencje, że ręka leży na biurku - nie koniecznie w prawidłowy sposób (od tego podkładka pod nadgarstki powinna być) - ręka nie pracuje w dobry sposób - mięśnie słabną.

Wysoki skok klawisza wymusza stosowania podkładek pod nadgarstki.

Co do myszy. Łokieć nie może wisieć - wiszący łokieć to morderstwo dla ręki.

Nie pomyslalem o tym. Musze sprobowac
wojtzuch (2013.12.04, 16:14)
Ocena: 0
W ostatnich latach co najmniej raz pisałem w komentarzu pod artykułem, że może kiedyś doczekamy się ideału: Microsoft Natural 4000 z odłączanym blokiem numerycznym i płaskimi klawiszami. I proszę :) Niestety, pod pewnymi względami to krok do tyłu.

Ale chyba się skuszę, a 4000 będzie tą zapasową, bo jednak blok numeryczny na stałe po prawej to nieporozumienie.

Szkoda tylko, że na środku zionie dziura, ta manetka powiększenia w 4000 bywa bardzo przydatna. Ponadto najwyraźniej trzeba będzie wyłączać klawisze funkcyjne, aby skorzystać z funkcji multimedialnych. Czy oszczędność miejsca w pionie naprawdę była tego warta? Chyba wygląd był dla projektantów ważniejszy od funkcjonalności...

Zwłaszcza że w bloku numerycznym zabrakło górnego rzędu z modelu 4000, który zawiera m.in. nawiasy, bardzo przydatne w nowym kalkulatorze z Windows 8. Naprawdę musiał być tej samej wysokości, nawet jeśli jest samodzielny, a nie odłączany?
Edytowane przez autora (2013.12.04, 22:56)
Tomek55 (2013.12.11, 10:54)
Ocena: 0
Kilka miesięcy temu przeszedłem operację nadgarstka. Podobno najpopularniejsza choroba w tych czasach.- Zespół ciśnienia nadgarstka. W moim przypadku pomaga mi mysz ortopedyczna. Jeszcze rok temu czegoś takiego nie mogłem znaleźć. Na razie nie odczuwam stałych bólów.Polecam artykuł http://www.ortomysz.pl/index.php?id_cms=8&controller=cms
Mat85 (2014.05.26, 15:55)
Ocena: 0
Ta myszka ortopedyczna, którą polecasz jest naprawdę dobra http://www.ortomysz.pl/.
Po przeczytania twojego komentarza postanowiłam zaryzykować i zamówić ( korzystałam już z 2 innych i w ogóle mi nie pomagały).
Mam ją od miesiąca i jak na razie nie narzekam na taki ból jak wcześniej także z czystym sumieniem mogę ją dalej polecić.
Zaloguj się, by móc komentować