MWC16 – subiektywne podsumowanie smartfonowych nowości

13
Mieszko Krzykowski
MWC16 – subiektywne podsumowanie smartfonowych nowości

Tegoroczna edycja targów MWC dobiegła końca, związane z nią emocje opadły, więc nadszedł czas na małe, chłodne podsumowanie pokazanych na niej nowości. Nowości, niestety, często bardzo odtwórczych. Nowości, po których wyraźnie widać, że ich twórcy mają coraz większe problemy z regularnym odświeżaniem najważniejszych linii produktów i zaskakiwaniem nimi swoich klientów.

Rynek smartfonów jest już bardzo dojrzały i jakiś czas temu osiągnął „stadium Volkswagena Golfa”, czyli stadium, gdy kolejne generacje produktów z danej linii nie odkrywają koła na nowo, a jedynie są rozwinięciem sprawdzonej koncepcji. Powodów tego stanu rzeczy jest sporo, ale jeden z najważniejszych jest czysto ekonomiczny. Nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, ale zarabianie na smartfonach jest bardzo trudne. Jeśli wyrzucimy z równania chińskie marki pokroju Coolpada, Meizu, Xiaomi i Gionee, które działają na trochę innych zasadach, to na produkowanych przez siebie telefonach zarabia jedynie Samsung i Apple. LG, Sony, HTC, Lenovo/Motorola i Microsoft są pod kreską. W tych trudnych okolicznościach przyrody coraz ważniejsza staje się umiejętność maksymalizowania zysków i ograniczania zagrożeń, a z nią przeważnie nie idzie w parze chęć do eksperymentowania. 

Tak wygląda głównej wejście do hal, w których odbywają się targi MWC

Zostawmy jednak w spokoju kwestię użalania się nad losem rynkowych gigantów i przejdźmy do meritum. Niżej znajdziecie garść uwag dotyczących pięciu wybranych przeze mnie smartfonowych nowości pokazanych na MWC. Niestety, w tym roku byłem na tych targach krócej, niż bym chciał (i przywiozłem z nich ze sobą grypę, która znacznie opóźniła publikację tego tekstu), przez co nie widziałem wszystkiego i na przykład całkowicie ominęła mnie prezentacja Xiaomi Mi 5, ale powinniście tu znaleźć garść informacji o tym, co niedługo zobaczymy w sklepach.

LG G5 – eksperymentowania ciąg dalszy

LG to firma powoli wyrastająca na jednego z moich ulubionych i jednocześnie najbardziej mnie irytujących producentów smartfonów. G2, G3, G4, pierwszy i drugi G Flex, V10 – w ciągu ostatnich lat LG pokazało, że lubi eksperymentować, czego efektem są bardzo nietuzinkowe modele telefonów.

Z drugiej strony, te eksperymenty często nie są do końca przemyślane i dopracowane, przez co właściwie za każdym razem, gdy biorę nowego flagowca LG do ręki, zastanawiam się gdzie jest jakiś haczyk i co tym razem powstrzyma mnie przed zarekomendowaniem go. Czy tak samo będzie z G5? Tego jeszcze nie wiem, ale obawiam się, że z pewnymi rzeczami trochę tu przekombinowano.

mwc_1

Na przykład to metalowe unibody. G5 to telefon zdecydowanie ładniejszy od G4 (choć na zdjęciach i renderach nie wygląda zbyt atrakcyjnie), który bardzo przyjemnie leży w dłoni. Nie mam wątpliwości, że mało kto będzie tęsknił za plastikiem i skórą poprzednika, ale... obudowa tego smartfona jest zaskakująco duża, jak na 5,3-calowca. Jej szerokość jest porównywalna z 5,5-calowymi obudowami poprzedników G5, a długość jest porównywalna z wieloma 5,7-calowcami. Widać, że stworzenie zgrabnego unibody z wysuwanym akumulatorem nie jest łatwe, a projektanci LG bardzo chcieli utrzymać zbliżoną powierzchnię obszaru pod i nad ekranem, aby front G5 był bardziej symetryczny. Dzięki temu udało się tu uniknąć efektu niesławnego paska HTC, ale współczynnik powierzchni ekranu do całkowitej powierzchni frontu G5 raczej rozczarowuje (~76% w G2, ~75% w G3, ~72,5% w G4 i zaledwie ~70% w G5 – widoczna jest tu wyraźna tendencja spadkowa). A wszystko to w imię...

mwc_10

mwc_12

... modułów. Pierwszy modularny smartfon – to brzmi dumnie. Ale czy faktycznie potrzebujemy telefonów tego typu? Zastanówmy się nad tym chwilę. Ile osób będzie chciało dokupić fotograficzny grip do swojego smartfona? Przykład Lumi 1520 pokazuje, że niezbyt dużo i choć grip do G5 jest fajnie wykonany (bardzo podoba mi się to miękkie tworzywo na uchwycie, pokrętło do przybliżania i dwupoziomowy przycisk spustu migawki), to jakoś nie wyobrażam sobie, aby bił on rekordy popularności.

mwc_6

mwc_8

A dodatkowy DAC i wzmacniacz słuchawkowy? Świetny pomysł, ale ten zewnętrzny moduł audio do G5 jest oparty na niemal tych samych podzespołach, które można znaleźć w LG V10 (tam jest to para ESS Sabre 9018C2M + 9602C, natomiast w G5 jest to 9028C2M + 9602C). Czy gdyby zrezygnowano z tej całej modularności, to czy przypadkiem nie dałoby się zmieścić tych scalaków w obudowie telefonu?

Niby LG zapewnia, że każdy może tworzyć nowe moduły do G5, ale czy faktycznie jeszcze jakieś powstaną? I co się z nimi stanie po wprowadzeniu do sprzedaży G6? Szczerze wątpię w jakąkolwiek formę kompatybilności modułów do G5 z przyszłymi generacjami flagowców LG.

mwc_9

Dwa aparaty z tyłu? Idea bardzo potrzebna, ale wydaje mi się, że większość osób wykonujących zdjęcia smartfonem chciałaby móc coś przybliżyć i skorzystać z dłuższej ogniskowej, a nie jeszcze bardziej poszerzyć kadr. Natomiast LG G5 został wyposażony w jeden obiektyw szerokokątny i jeden... bardzo szerokokątny. Domyślam się, że ograniczeniem jest wysokość modułu foto (dłuższa ogniskowa wymagałaby wyższego obiektywu, a to by wymusiło zwiększenie grubości telefonu), ale gdy usłyszałem o podwójnym aparacie w G5 jednak liczyłem na coś innego.

Powyższe wątpliwości i negatywne nastawienie do niektórych rozwiązań nie wynika z niechęci do LG i produktów tej marki, a z tego, że bardzo bym chciał, aby smartfony tej marki stały się na tyle dobre i popularne, na ile zasługują. Dobrze, że te wszystkie trochę szalone dodatki zdają się stać na bardzo stabilnym fundamencie. Świetna jakość wykonania, dobra wydajność, USB typu C z kontrolerem USB 3.0, porządny aparat, bardzo dobry ekran (te dwie strefy podświetlenia, pozwalające na ciągłe wyświetlanie zegara na ekranie blokady, są po prostu świetne) – nawet jeśli zignoruje się wszelkie nowinki wprowadzone w G5, to nadal jest to bardzo solidny flagowiec z wymienialnym akumulatorem i slotem na kartę pamięci. Za kilka tygodni zobaczymy, czy ma on szansę na bycie czymś więcej.

Samsung Galaxy S6s S7

Kolejna generacja flagowców Samsunga, szczególnie na tle wyczynów LG, sprawia wrażenie bardzo zachowawczej i wręcz trochę... nudnej. Jakby na to nie spojrzeć, Galaxy S7 to po prostu S6 na sterydach i smartfon koncepcyjnie bardzo podobny do iPhone'ów z literą „s” w nazwie. I zupełnie mnie to nie dziwi. Powiem więcej: myślę, że z biegiem czasu coraz więcej firm będzie się decydowało na „jabłkowy” dwuletni cykl odświeżania wyglądu swoich najważniejszych modeli, bo projektowanie wszystkiego od zera co roku staje się coraz trudniejsze i coraz mniej opłacalne.

Poza tym, choć Galaxy S6 można nie lubić, to nie można zaprzeczyć, że w ostatecznym rozrachunku był to bardzo udany (z punktu widzenia Samsunga) produkt, który zostawił swoją konkurencję daleko w tyle – i to pomimo głośnych protestów miłośników plastikowych tylnych klapek, slotów na karty pamięci i wymienialnych akumulatorów. A jeśli coś działa i zapewnia sukces, to lepiej tego nie dotykać, aby nic nie zepsuć. Nie jest to najbardziej emocjonujące podejście do biznesu, ale często najrozsądniejsze. Co ono dało w przypadku Galaxy S7? Smartfon ten przyjemniej leży w dłoni, ma slot na kartę pamięci (widocznie klienci Samsunga pokazali, że nie są klientami Apple i nie chcą płacić kroci za każdy kolejny gigabajt miejsca na dane) i jest wodoszczelny. Bardzo mnie też ciekawi nowy aparat i to jak radzi sobie z robieniem zdjęć w słabszym oświetleniu, bo zmniejszenie rozdzielczości matrycy i pokrycie jej powierzchni pikselami wykorzystywanymi przez mechanizm detekcji fazy brzmią bardzo interesująco. Nie jest to najdłuższa i najbardziej imponująca lista (istotnych) zmian, ale i tak dość sensowna i troszkę zabawna, bo śmiesznie jest widzieć powrót do łask rozwiązań rodem z wyklętego przez Samsunga Galaxy S5 ;)

mwc_28

Tak naprawdę, największym zawodem jest dla mnie nie brak radykalnych zmian w wyglądzie i rewolucji, a brak złącza USB typu C i ciągłe męczenie USB 2.0 – i to pomimo tego, że Samsung montuje w swoich smartfonach jedne z najszybszych istniejących nośników danych. Pobudka?

A tak poza tym, zapowiada się kolejny, solidny Samsung, który – czy nam się to podoba, czy nie – i tak pewnie będzie jednym z głównych kandydatów do tytułu androidofona roku (szczególnie jeśli najważniejszym kryterium będzie liczba sprzedanych egzemplarzy...).

Sony Xperia X – Sony stawia krzyżyk na Xperii Z

Podejście Sony do tematu smartfonów jest dla mnie coraz bardziej niezrozumiałe. Najpierw pomysł odświeżania flagowców co pół roku połączony z męczeniem w nieskończoność tej samej stylistyki i powtarzaniem tych samych błędów, a teraz ubicie serii Z i zastąpienie jej serią X, która różni się od Z... no właśnie czym? Trochę koncepcją, bo o ile litera Z w nazwie zawsze oznaczała model flagowy, to Xperia XA to smartfon średniej klasy (na dodatek oparty na platformie MediaTeka), Xperia X będzie kosztowała około 2000 złotych i jedynie Xperia X Performance to pełnoprawny spadkobierca serii Z. Ale... czy na pewno?

mwc_25

mwc_15

Xperia X Performance faktycznie powinna być wydajniejsza od Xperii Z5 (Snapdragon 820 kontra Snapdragon 810), ale ma ten sam aparat z tyłu (za to z przodu ma aż 13 megapikseli), tę samą rozdzielczość ekranu, lecz krótszą przekątną i mniejszy akumulator. Naprawdę na razie nie do końca rozumiem o co chodzi w tym całym zamieszeniu. Tym bardziej że Xperie X nadal wyglądają jak... Xperie. Co prawda z tyłu zrezygnowano w nich ze znanego z „zetek” szkła, ale ogólne założenia projektowa nadal są bardzo podobne i nawet przyciski regulacji głośności w modelu X i X Performance pozostawiono w tym samym, zupełnie bezsensownym, miejscu. No i te legendarne digitizery Sony. Od patrzenia na ekran Xperii XA można było dostać oczopląsu, bo wygląda on jakby był w paski:

mwc_17

Ale te boczne ramki faktycznie robią wrażenie.

Sony, Sony, co z Ciebie wyrośnie? Naprawdę mam wrażenie, że firma ta nie ma pomysłu na swoje smartfonowe portfolio i na to co z nim zrobić. 

Co łączy Samsunga, Sony i LG?

Na chwilę odejdę od tematu smartfonów, ponieważ na MWC można było zauważyć pewną bardzo ciekawą tendencję – znaczący producenci smartfonów coraz mniej mówią o smartfonach i próbują przekierować uwagę publiki na nowe grupy produktów.

LG, oprócz G5, pokazało gogle VR łączące się z telefonem przez port USB typu C (po dwóch minutach używania ich zaczęły mnie boleć oczy, ale ja mam bardzo specyficzną wadę wzroku i jeszcze nie natknąłem się na gogle VR, które mógłbym nosić dłużej niż kilka minut), toczącego się robota i kamerę nagrywającą 360-stopniowe wideo.

mwc_13

mwc_14

Samsung kazał założyć wszystkim uczestnikom swojej konferencji gogle Gear VR i oprócz S7 pokazano na niej kamerę Gear 360.

mwc_31

Natomiast firma Sony ogłosiła, że marka Xperia to już nie tylko smartfony, ale też zupełnie nowe rodzaje produktów, takie jak robot-asystent i stołowy projektor.

mwc_26

mwc_27

Widzicie tu pewien wspólny mianownik? Smartfony tracą na znaczeniu, trwa poszukiwanie „next big thing” i wszyscy zdają się uważać, że roboty i VR to przyszłość techniki i gadżetów. I myślę, że z biegiem czasu MWC to będą targi, na których coraz mniej będzie się mówiło o smartfonach.

Cat S60

Jak widać, powyżej, największe stoiska najważniejszych firm opuszczałem z mniej lub bardziej mieszanymi uczuciami i szybko okazało się, że najciekawszych smartfonów na MWC trzeba było szukać na stoiskach mniej znanych producentów. Na przykład na stoisku firmy Cat, która pokazywała na nim swojego nowego flagowca – model S60. Flagowca bardzo nietypowego, bo dużego, ciężkiego, o przeciętnej specyfikacji i niezbyt atrakcyjnego dla przeciętnego użytkownika, ale za to odpornego na upadki, wytrzymującego zanurzenie do 5 metrów (także w słonej wodzie!) i wyposażonego w kamerę termowizyjną.

mwc_40

mwc_41

mwc_45

Bawiłem się nim trochę i... to działa! Co prawda nie miałem możliwości sprawdzić jak ten sprzęt zachowuje się 5 metrów pod wodą, ale sprawdziłem w akcji jego kamerę. Kilka informacji na jej temat: działa ona w zakresie od 0 do 100 stopni Celsjusza, podaje temperaturę z dokładnością +/- 2 stopni (czyli nie nadaje się do precyzyjnych pomiarów) i wykrywa źródła ciepła z odległości kilkunastu metrów. Bardzo fajna jest możliwość jednoczesnego wykonania zdjęcia zwykłym aparatem i aparatem termowizyjnym, a potem nałożenia obrazów na siebie.

mwc_43

Oczywiście jest to bardzo niszowe rozwiązanie, ale jednak myślę, że Cat S60 znajdzie grono bardzo zadowolonych fanów – osób uśmiechających się z politowaniem na widok kolejnych delikatnych, szklanych telefoników z maleńkim akumulatorem. I przy okazji osób dość zamożnych, bo Cat S60 został wyceniony na 650 euro, czyli w Polsce będzie kosztował blisko 3000 złotych...

HP Elite X3

Jadąc na MWC nawet przez chwilę nie zastanawiałem się nad tym, co do zaprezentowania będzie miało HP. Mało kto w ogóle kojarzy tę firmę ze smartfonami (ktoś jeszcze pamięta terminale iPAQ?), a jeszcze mniej osób – z interesującymi smartfonami. Inaczej mówiąc, raczej nikt nie spodziewał się tego, że jedna z najciekawszych smartfonowych koncepcji przedstawionych na MWC będzie pochodziła od HP.

mwc_32

HP Elite X3 to 6-calowy telefon z Windows 10 Mobile, który po włożeniu go w stację dokującą ma zastąpić komputer stacjonarny, a po dokupieniu do niego notebookopodobnego akcesorium – komputer przenośny. Ta pierwsza idea była już eksplorowana przy okazji Lumii 950 (stacja dokująca do Elite X3 jest dodatkowo wyposażona w złącze Ethernet), a druga była testowana kilka lat temu przez Motorolę (Atrix) i w pewnym stopniu Asusa (ZenPhone Infinity), ale Elite 3X to pierwsze urządzenie 3 w 1, które faktycznie może działać i mieć choć odrobinę sensu.

mwc_33

Najciekawsze w tym wszystkim jest to wspomniane przed chwilą, ważące zaledwie kilogram notebookopodobne akcesorium, składające się z 12,5-calowego ekranu o rozdzielczości Full HD, klawiatury, akumulatora, kilku portów... i niczego więcej. W środku tego „notebooka” nie ma płyty głównej, procesora, pamięci, ani nośnika danych, a pełni on jedynie funkcję przedłużenia telefonu, z którym może się komunikować albo bezprzewodowo, albo przez kabel USB 3.1.

mwc_36

mwc_37

Wszystko działa tu na bazie Continuum, więc ta cała gadżetowa układanka i tak nie zastąpi w 100% zwykłego komputera i notebooka, ale w pewnych sytuacjach może być bardzo efektywna. Tym bardziej że HP bardzo wyraźnie celuje tym smartfonem w odbiorców biznesowych: podwójna autoryzacja biometryczna (odciskiem palca i siatkówką), gniazdo Kensington, poliwęglanowa, wodoszczelna obudowa, dual-SIM, TPM 2.0, 256-bitowe szyfrowanie nośnika danych i tak dalej. Bardziej cywilnemu wyposażeniu też nie można niczego zarzucić: Snapdragon 820, 4 GB RAM, 6-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości QHD, akumulator o pojemności 4150 mAh, USB typu C z kontrolerem USB 3.1, bezprzewodowe ładowanie – ten smartfon będzie miał chyba wszystko, co tylko może mieć współczesny telefon najwyższej klasy.

mwc_38

Niestety, jego sukces w dużej mierze będzie zależał od Microsoftu i tego, czy gigantowi z Redmond uda się ogarnąć swój system (a na razie nie idzie mu to najlepiej). Sklep Microsoftu nadal straszy pustkami, a aplikacji w pełni wykorzystujących możliwości Continuum jest mało. HP ma oferować swoim klientom dostęp do usługi HP Workspace, za pomocą której będzie można korzystać z wybranych aplikacji x86 w wirtualizowanym środowisku (dostępnym z poziomu przeglądarki Microsoft Edge, albo za pośrednictwem Remote Desktop), ale to też nie rozwiązuje wszystkich problemów tej platformy.

mwc_34

Poza tym, testowana przeze mnie wczesna wersja oprogramowania HP X3 działała straaaaasznie źle i na razie nawet nie zasługuje na miano wersji alfa. HP i Microsoft mają jeszcze około pół roku na okiełznanie sytuacji, ale jeśli to ma działać i faktycznie zaspokajać potrzeby poważnych biznesowych klientów, to pracownicy tych firm muszą się bardzo porządnie przyłożyć do swojej pracy, bo mają co robić...

mwc_39

Mimo tych obaw, widzę w tym wszystkim potencjał i jestem bardzo ciekawy tego, czy w ostatecznym rozrachunku pomysł ten chwyci. A od tego, czy on chwyci, może przecież zależeć przyszłość całego ekosystemu Windows Mobile...

Słowo końcowe

LG kombinuje, Samsung wrzuca na luz po ubiegłorocznych rewolucjach, a Sony... Sony nadal robi wszystko, aby zadomowić się na marginesie rynku (a przynajmniej jego flagowcowej części). Tak można krótko podsumować pierwszą falę tegorocznych flagowców zaprezentowanych na MWC. Inaczej mówiąc, większych zaskoczeń brak, bo chwilowo wszyscy skupiają się na tym, co robią najlepiej, a w wolnym czasie zajmują się rzeczami zupełnie niezwiązanymi ze smartfonami. Naprawdę ciekawych nowości należy więc szukać gdzie indziej i uważam, że HP, Cat i Xiaomi to najwięksi wygrani tegorocznego MWC (nawet pomimo tego, że produkty tych firm trafią do ograniczonego grona odbiorców), a najbardziej wyczekiwanym przeze mnie telefonem jest... Cat S60.

Mimo to wygląda na to, że pojedynek na smartfonowym szczycie powinien być w tym roku mniej jednostronny niż w ubiegłym. Przede wszystkim za sprawą LG, bo G5 zdaje się mieć spore szanse na zdobycie popularności (myślę, że jego metalowe unibody znajdzie sporo zwolenników) i pierwsze przecieki wskazują na to, że operatorzy faktycznie są bardzo zainteresowani umieszczeniem w swojej ofercie i promowanie tegorocznej generacji telefonów należących do rodziny G. Teraz pozostaje nam czekać na egzemplarze testowe, wyniki sprzedaży i na to, co do powiedzenia na ten temat będą mieli giganci z Huawei, duet Motoroli i Lenovo, a także projektanci HTC (być może przypomną sobie jak robić naprawdę dobre i fajne słuchawki?). Czy konkurencji uda się odciągnąć uwagę od Samsunga i podebrać mu kawałek smartfonowego tortu? Oby tak, bo jeśli nie w roku, gdy koreański gigant nie idzie na całość, to kiedy?

 

Wszystkie filmy znajdujące się w tym artykule zostały nagrane aparatem Sony RX100 Mk IV. Dziękujemy firmie Sony za wypożyczenie go nam na czas MWC.

sony_logo

Oceny (11)
Średnia ocena
Twoja ocena
nietopyrz (2016.03.05, 14:08)
Ocena: 2
Mieszko szkoda, że nie załapałeś się na całość targów, bo chociażby to co robi Xiaomi jest ciekawe i zaczyna przeganiać wspomniane Zetki pod względem tego co zawsze mnie najbardziej interesuje tj. czasu działania na baterii. W takim trochę ponad 5 calowym telefonie potrafią zmieścić powyżej 4000 mAh, gdzie Z3C ma 'tylko' 2600 i bangla długo. Redmi 3 pod tym względem wymiata (niby są jeszcze Gionee Marathon M5, Vibe P1 i S6 Active, ale...).

HP powinno wrzucić CPU Intela i pełny Windows albo działać na Androidzie.

PS Przydałby się przycisk 'zgłoś autorowi błąd' lub inna forma kontaktu.
'z robieniem zdjęć w słabszym oświetleni,z robieniem zdjęć w słabszym oświetleni,'

Edytowane przez autora (2016.03.05, 14:41)
Beny1234 (2016.03.05, 14:36)
Ocena: 2
Ja kupując Meizu M1 Note kupiłem już wszystko czego mi trzeba 5,5 cala full HD dobra wydajność
Tabalan (2016.03.05, 15:09)
Ocena: 3
nietopyrz (2016.03.05, 14:08)
Mieszko szkoda, że nie załapałeś się na całość targów, bo chociażby to co robi Xiaomi jest ciekawe i zaczyna przeganiać wspomniane Zetki pod względem tego co zawsze mnie najbardziej interesuje tj. czasu działania na baterii. W takim trochę ponad 5 calowym telefonie potrafią zmieścić powyżej 4000 mAh, gdzie Z3C ma 'tylko' 2600 i bangla długo. Redmi 3 pod tym względem wymiata (niby są jeszcze Gionee Marathon M5, Vibe P1 i S6 Active, ale...).

Xiaomi Redmi 3 ma 5' i baterię 4100 mAh, przy czym jego wymiary to 139.3 x 69.6 x 8.5 mm. Nie jest to cegła w stylu Pentagram, itp, ze sporą baterią. W sumie ten Redmi 3 jest bardzo ciekawy - bardzo dobrze wykonany, świetny wyświetlacz (520 cd/m2, kontrast 1:1238), wybitny czas pracy na baterii (33h rozmowy, 15h web, 18h video), dobry aparat (jak na taką cenę). Do tego dochodzi Snapdragon 616 (wystarczy przy 720p), 16 GB ROM, 2 GB RAM, LTE, dobre wsparcie i cena ~150 euro, jeżeli chcemy kupować od sprzedawcy z magazynem i serwisem na terenie UE.
Ciekawe czy Xiaomi wyda lepszą wersję, tak jak zrobili z Redmi Note 3, gdzie wersja Pro ma SD650.
Edytowane przez autora (2016.03.05, 15:09)
nietopyrz (2016.03.05, 16:16)
Ocena: 1
Tabalan (2016.03.05, 15:09)
nietopyrz (2016.03.05, 14:08)
Mieszko szkoda, że nie załapałeś się na całość targów, bo chociażby to co robi Xiaomi jest ciekawe i zaczyna przeganiać wspomniane Zetki pod względem tego co zawsze mnie najbardziej interesuje tj. czasu działania na baterii. W takim trochę ponad 5 calowym telefonie potrafią zmieścić powyżej 4000 mAh, gdzie Z3C ma 'tylko' 2600 i bangla długo. Redmi 3 pod tym względem wymiata (niby są jeszcze Gionee Marathon M5, Vibe P1 i S6 Active, ale...).

Xiaomi Redmi 3 ma 5' i baterię 4100 mAh, przy czym jego wymiary to 139.3 x 69.6 x 8.5 mm. Nie jest to cegła w stylu Pentagram, itp, ze sporą baterią. W sumie ten Redmi 3 jest bardzo ciekawy - bardzo dobrze wykonany, świetny wyświetlacz (520 cd/m2, kontrast 1:1238), wybitny czas pracy na baterii (33h rozmowy, 15h web, 18h video), dobry aparat (jak na taką cenę). Do tego dochodzi Snapdragon 616 (wystarczy przy 720p), 16 GB ROM, 2 GB RAM, LTE, dobre wsparcie i cena ~150 euro, jeżeli chcemy kupować od sprzedawcy z magazynem i serwisem na terenie UE.
Ciekawe czy Xiaomi wyda lepszą wersję, tak jak zrobili z Redmi Note 3, gdzie wersja Pro ma SD650.
Jednak ciągle jest większy od najmniejszych na rynku. Jak ktoś chce droższy, lepszy to może się rozejrzeć za Mi 4s, ale bateria już niestety mniejsza, bo 'tylko' 3260 mAh.
Edytowane przez autora (2016.03.05, 16:17)
Tabalan (2016.03.05, 17:19)
Ocena: 2
nietopyrz (2016.03.05, 16:16)
Tabalan (2016.03.05, 15:09)
Xiaomi Redmi 3 ma 5' i baterię 4100 mAh, przy czym jego wymiary to 139.3 x 69.6 x 8.5 mm. Nie jest to cegła w stylu Pentagram, itp, ze sporą baterią. W sumie ten Redmi 3 jest bardzo ciekawy - bardzo dobrze wykonany, świetny wyświetlacz (520 cd/m2, kontrast 1:1238), wybitny czas pracy na baterii (33h rozmowy, 15h web, 18h video), dobry aparat (jak na taką cenę). Do tego dochodzi Snapdragon 616 (wystarczy przy 720p), 16 GB ROM, 2 GB RAM, LTE, dobre wsparcie i cena ~150 euro, jeżeli chcemy kupować od sprzedawcy z magazynem i serwisem na terenie UE.
Ciekawe czy Xiaomi wyda lepszą wersję, tak jak zrobili z Redmi Note 3, gdzie wersja Pro ma SD650.
Jednak ciągle jest większy od najmniejszych na rynku. Jak ktoś chce droższy, lepszy to może się rozejrzeć za Mi 4s, ale bateria już niestety mniejsza, bo 'tylko' 3260 mAh.
Owszem, XR3 nie jest najmniejszym 5', lecz mieści się w średniej wyznaczanej przez Samsunga (tylko go brałem pod uwagę ze względu na przyciski pod wyświetlaczem). Przy czym Galaxy S4 jest mniejszy, A5 ma identyczną wysokość, a inne modele (coś z serii J) bywają większe. Tak więc nie jest to zły wynik.
Kardaw (2016.03.05, 18:58)
Ocena: 2
Jak widzę, wszyscy powoli odbiegają od tematów telefonów dominujących przez ostatnie lata. Coraz chętniej się rozmawia na temat telefonów ze wschodu. Ceny dwa razy niższe, a jakością wykonania potrafią zaskoczyć. Mamy telefony takich marek jak Xiaomi, Meizu, LeTV, Doogee, Ulefone, Jiayu, Asus, Lenovo,..
Podzespoły mają podobne, kamery Samsung i Sony, Gorilla Glas, pojemne baterie, duże pamięci, najnowsze procesory Snapdragon i Mediatek, grafiki PowerVR, Mali, Adreno,..
A to wszystko w przedziale 700 - 900 zł
*Konto usunięte* (2016.03.05, 21:06)
Ocena: 0
kiedy będzie jakiś test drukarek dla graczy?
miekrzy (2016.03.06, 09:13)
Ocena: 11
leosi (2016.03.05, 21:06)
kiedy będzie jakiś test drukarek dla graczy?

Gdy Shell wprowadzi do swojej oferty atramenty VPower Gaming.
Ajron (2016.03.06, 09:16)
Ocena: 2
miekrzy (2016.03.06, 09:13)
leosi (2016.03.05, 21:06)
kiedy będzie jakiś test drukarek dla graczy?

Gdy Shell wprowadzi do swojej oferty atramenty VPower Gaming.

Mistrz cietej riposty :E
leonx (2016.03.07, 13:33)
Ocena: 3
Hmm... Bo tak naprawde - co to moga byc za nowosci...
-Rozdzielczosc ekranow jest taka, ze nie rozroznia sie juz pikseli - nie ma sensu jej wzrost.
-Procesor - bez przesady - nie ma na telefonach aplikacji, ktorym brakowaloby mocy - ewentualnie procesory z flagowych telefonow zawitaja do tanszych modeli.
-Aparat/kamera? - rowniez 4K + zdjecia 16-20mpix - wiecej nie potrzeba

Jedyna rzecz, ktora moznaby poprawic to czas dzialania - ale tytaj raczej bez nowego rodzaju baterii sie nie obejdzie...

Telefony, ktore mozna 'zamienic' na PC - to raczej rowniez przemijajaca moda albo niszowe rozwiazanie - bo autor np. ani slowem nie wspmnial ile kosztuje to 'notebookowe akcesorium' do telefonu HP majace razem z telefonem udawac laptopa/notebooka. Ide o zaklad ze bedzie to cena porownywalna z wieloma tanszymi notebookami - jaki wiec sens?

Telefony w obecnym ksztalcie osiagnely juz taki poziom rozwoju, ze wyprzec moze je jedynie cos naprawde rewolucyjnego typu - zegarek z telefonem i wyswietlaczem holograficznym (dzialajacy dluzej niz jeden dzien ;)), elastyczny smartfon zawijajacy sie w bransoletke, telefon wbudowany w okulary AR (sensowne rozwiazanie a nie toporne pierwsze proby jak w przypadku Google) itd.itp.

Ja bym generalnie chetnie powital jakas technologie integrujaca telefony i istniejace w domu sprzety (jak TV, komputer itd.) i ulatwiajace z nich korzystanie. I prosze nie mowic mi tu o AirPlay od Apple czy Miracast/WiDi - to jest zapewne krok w dobra strone - ale marzylaby mi sie technologia dzialajaca uniwersalnie na wszystkich sprzetach i pozwalajaca na wyswietlenie czegokolwiek z telefonu na TV bez wkurzania sie, ze a tego nie wyswietli bo dziwny format, tego nie bo sa jakies prawa autorskie, z tego filmu wyswietli tylko dzwiek itd - niestety tak to wyglada w olbrzymiej wiekszosci przypadkow.
pifffko (2016.03.16, 09:38)
Ocena: 0
Tekst lepszy niż większość testów na pclabie. Krótko, zwięźle i na temat.
Tekst, który niczego nie udaje, a na dodatek bardzo przyjemnie się go czyta :-)
Nota bene, z większością rozważań po prostu się zgadzam.
ZIB2000 (2016.03.20, 00:54)
Ocena: 0
czy to wszystko co było warte uwagi na tych targach?
jeśli tak to nawet nie było żałośnie - w zasadzie szkoda kasy na wyjazd

takiej nędzy nawet w zeszłym roku nie było



dowiedz się co znaczy słowo innowacja
dajesz odgrzewanego kotleta i to jeszcze spleśniałego.Przymula po odpaleniu jednego programu i w dodatku programu w wersji desktop
to był główny zarzut w stosunku do win8
ubuntu nic nowego nie wnosi tylko nieudolnie kopiuje kiepskie rozwiązania

jedyną ewolucją(bo na pewno nie innowacją) było wprowadzenie unity i nic wiecej
Edytowane przez autora (2016.03.20, 01:01)
Zaloguj się, by móc komentować