Pendrive z wtyczką mikro-USB, czyli prawie jak alternatywa dla karty mikro-SD

14
Mieszko Krzykowski
Pendrive z wtyczką mikro-USB, czyli prawie jak alternatywa dla karty mikro-SD

W komentarzach pod swoimi recenzjami regularnie widuję wypowiedzi typu: „fajny sprzęt, ale nie kupię go, bo nie ma slotu na kartę mikro-SD”. Nie mam zamiaru wchodzić teraz w dyskusję o tym, czy rozszerzalna pamięć to konieczność, czy coś zupełnie zbędnego, bo ile osób i ile potrzeb, tyle opinii na ten temat i każda z nich jest w pewnym stopniu słuszna. Ale nawet jeśli ktoś się skusi na gadżet pozbawiony tego dodatku (a wszelkiej maści Nexusy i Motorola Moto G potrafią być baaardzo kuszące) i może bez niego żyć, to czasem i tak fajnie by było móc zwiększyć sobie ilość dostępnego miejsca na dane. Chyba przede wszystkim z myślą o takich osobach stworzono pendrive'y z dwiema wtyczkami USB (jedną standardową i jedną w wersji mikro), które w pewnym stopniu mogą zastąpić kartę SD i dzisiaj właśnie im chciałem poświęcić odrobinę uwagi.

Wiele smartfonów i tabletów z Androidem (a także nowe urządzenia BlackBerry, stare „symbianofony” i sprzęt z Maemo/MeeGo) jest wyposażonych w port mikro-USB z funkcją hosta, znany także jako USB On-The-Go. Nie jest to nowe rozwiązanie i sporo osób korzysta z dobrodziejstw odpowiednich przejściówek, dzięki którym do swojego gadżetu mogą podłączyć pendrive, czy nawet zewnętrzny dysk twardy. Jednak pamięć USB „dyndająca” na kabelku to nie jest najwygodniejsze i najestetyczniejsze rozwiązanie na świecie i mnie nigdy nie chciało się nosić ze sobą przejściówki tylko po to, że może kiedyś mógłbym z niej skorzystać. Dlatego moje zainteresowanie szybko przyciągnęły wspomniane we wstępie pendrive'y z dwiema wtyczkami USB. Jak to wygląda? Jakoś tak:

usb-2

W moje ręce wpadł produkt Sony (o wymyślnej nazwie USB Flash Drive for Smartphone – ktoś się nad tym nieźle namyślał ;)), SanDisk Dual USB Drive i Kingston DT microDuo. Co je łączy ze sobą? Bardzo małe rozmiary – te nośniki danych są niewiele wyższe, niż wynosi sumaryczna długość dwóch zamontowanych w nich wtyczek USB. Wszystkie trzy mają też „oczka”, przez które można nawlec jakiś sznurek, aby przymocować je do kluczy, dzięki czemu można je mieć zawsze przy sobie. Brzmi fajnie? I takie jest, ale najpierw kilka słów o tym, co trzeba mieć, aby móc z nich w pełni korzystać.

Wymagania „systemowe”

W pełni poprawna obsługa pamięci USB została wprowadzona w Androidzie 4.0 (choć nie oznacza to, że nie da się z takiego pendrive'a skorzystać w urządzeniu ze starszym systemem, ale bywa to problematyczne), więc ten warunek spełnia większość obecnie użytkowanych smartfonów i tabletów z „robocikiem”. Z kolejnymi jest trochę większy problem. Przede wszystkim sprzęt musi mieć port USB z funkcją hosta (trzeba to sobie znaleźć w jego specyfikacji), a także dobrze jest, gdy w jego oprogramowaniu są zaimplementowane wszystkie mechanizmy automatycznego montowania i obsługi pamięci USB. Najłatwiejszym sposobem na sprawdzenie, czy twój gadżet bezproblemowo wykryje pendrive'a po podłączeniu, jest wejście do ustawień systemowych i sprawdzenie czy w podmenu Pamięć, pod informacjami na temat stopnia zapełnienia pamięci wbudowanej, znajduje się coś wyglądającego mniej więcej tak:

usbmem

Jeśli dopatrzysz się tutaj jakiejkolwiek wzmianki o pamięci USB, to twój sprzęt jest gotowy do akcji. Można ją znaleźć w wielu smartfonach Sony, LG, Samsunga, tanich tabletach, czy w popularnej Motoroli Moto G. Jest to najwygodniejsze rozwiązanie, bo jest ono w pełni zintegrowane z systemem, nie wymaga od użytkownika żadnych ingerencji i standardowe skanery multimediów (czyli zdjęć, muzyki i filmów) automatycznie przeszukują zawartość nośnika i jeśli znajdą na nim coś ciekawego, to wrzucają to do biblioteki multimediów dostępnych dla różnego rodzaju odtwarzaczy (takich jak MX Player). Szybko, łatwo i przyjemnie.

mxplay

MX Player i inne odtwarzacze multimediów bez problemu radzą sobie z wyszukiwaniem plików na pamięci USB.

A co z „nexusowcami”?

Jednak jest pewna duża grupa urządzeń wyposażonych w port USB OTG, które domyślnie nie pozwalają na przeglądanie zawartości podłączonych do nich nośników. Chodzi o rządzące się własnymi prawami Nexusy. Niestety, w ich przypadku konieczne jest modyfikowanie systemu (rozwiązanie dla bardziej zaawansowanych), albo korzystanie z dodatkowego programu, umożliwiającego transfer plików i multimediów z i do pendrive'ów. Najłatwiejszym sposobem na poradzenie sobie z tym problemem jest skorzystanie z programu Nexus Media Importer (niestety, jest on płatny, ale mimo wszystko warto w niego zainwestować), który... robi to, na co jego nazwa wskazuje.

nmi1

nmi2

Co prawda jest to taki trochę półśrodek, bo inne programy zainstalowane na systemie nie dostają bezpośredniego dostępu do podłączonej zewnętrznej pamięci i wszystko trzeba robić za pomocą Media Importera, ale na szczęście przez dłuższy czas intensywnego korzystania z niego na moim Nexusie 7 nie sprawił mi on większych problemów, więc da się z nim dogadać. Należy też pamiętać o tym, że opisany tutaj sposób nie działa w przypadku Nexusa 4.

usb-3

Co da się, a czego się nie da z tym zrobić

Pomimo tego, że takie podwójne nośniki USB są fajne, to jednak nie są one w stanie w pełni zastąpić sprawdzonych kart mikro-SD i nie chodzi tu tylko o to, że wystają z obudowy. Na przykład nie da się na takie zewnętrzne pamięci instalować aplikacji, czy nakazać aparatowi, aby zdjęcia i filmy zapisywał nie w pamięci systemowej, a na pamięci USB. Nie można więc tego traktować w pełni jako rozszerzenie pamięci wbudowanej, a jedynie jako magazyn „grubszych” danych. Trzeba też zwrócić uwagę na to, że większość urządzeń nie obsługuje systemu plików NTFS, co dodatkowo ogranicza użyteczność takich „penów”, bo maksymalny rozmiar pojedynczego pliku w FAT32 to „zaledwie” 4 GB, więc większe filmy z miejsca odpadają. Jako alternatywę niektórzy mogą wykorzystać system plików exFAT, ale tutaj też trzeba się liczyć z problemami z kompatybilnością. Wyjątkami od tej reguły są niektóre „chińczyki”, a także (o ironio) Nexusy, bo Nexus Media Importer bez problemu radzi sobie z nowszym systemem plików. 

ntfs

Taki często jest efekt podłączenia pendrive'a z systemem plików NTFS.

No to wybieramy

Jak wspominałem na początku, w moje ręce wpadły trzy „podwójne” pendrive'y różnych producentów. Nie mam zamiaru się nad nimi specjalnie rozwodzić, bo działają one bardzo podobnie, ale jeśli kogoś to interesuje, to pod spodem umieszczam wyniki prostych testów ich szybkości. Oczywiście należy pamiętać o tym, że nie można ich ze sobą do końca bezpośrednio porównywać, bo każdy z nich ma inną pojemność, ale i tak na podstawie tych słupków można wyciągnąć pewne proste wnioski.

duzy

male

Widać, że nie należy się spodziewać po konstrukcjach tego typu nadzwyczajnej wydajności, bo są one bardzo małe i ograniczone szybkością standardu USB 2.0 (wtyczki mikro-USB 3.0 nie da się wetknąć do portu mikro-USB 2.0). Osiągane transfery są zbliżone do tego, co spotyka się teraz w większości smartfonów i tabletów, czyli na zapełnienie 64-gigabajtowego pendrive'a trzeba się uzbroić w cierpliwość...

usb-5

Z czysto praktycznego punktu widzenia, z tej trójki najbardziej przypadł mi do gustu SanDisk. Co prawda jest on największy, ale najbardziej przemawiają do mnie jego zaślepki (zasuwki?) na wtyki, choć przez to „sandiskowa” cena za 1 GB jest niemal dwa razy wyższa, niż „kingstonowa”. Odchylana „czapka” Sony czasem trochę przeszkadza (paradoksalnie najbardziej w smartfonach Sony z zaślepkami), a „zawiasowate”  rozwiązanie Kingstona może sprawiać, że po wsunięciu go do portu USB gadżetu, tablet czy smartfon nie będzie leżał płasko na blacie, co bywa irytujące. Są to co prawda drobiazgi, ale jak już marudzimy, to na całego ;)

usb-4

Krótko mówiąc, bardzo fajny (choć nie idealny) pomysł

Odkąd używam opisywanych tutaj pendrive'ów, mój Nexus 7 nabrał nowego życia. Rozwiązanie to nie jest idealne, ale jednak kilkadziesiąt GB dodatkowego miejsca na filmy i seriale, i brak konieczności ciągłego podłączania tabletu do komputera to bardzo wygodna sprawa, a w trakcie dłużej podróży już nie muszę się przejmować, czy starczy mi rzeczy do oglądania. Dlatego też moim zdaniem, jeśli masz któregoś Nexusa, HTC One, czy inną Motorolę Moto G, to warto zainwestować w taki dodatek, bo gdy raz się zacznie z tego korzystać, to potem już trudno przestać. Ale i tak fajnie by było mieć slot na kartę SD w każdym smartfonie i tablecie.

usb-1

 

Pendrive SanDisk Dual USB Drive do testów użyczył:

sandisk-logo

Pendrive Kingston DT microDuo do testów użyczył:

kingston_logo

Oceny (7)
Średnia ocena
Twoja ocena
Makaan (2014.03.13, 13:26)
Ocena: 3
Wszystko fajnie, ale brakuje informacji o tym, że Nexus 4 (i Swift G) NIE MA hosta z powodu problemów z zasilaniem - taki pendrive nie zadziała.
Konieczna jest zmiana kernela oraz zastosowanie kabla 'Y' z możliwością podpięcia ładowarki lub powerbanku.
miekrzy (2014.03.13, 13:32)
Ocena: 0
O, faktycznie. Sprawdzałem to na wszystkich innych Nexusach i myślałem, że na Nexusie 4 też zadziała, a w opisie NMI jak byk siedzi, że N4 nie jest obsługiwany.
popi_k (2014.03.13, 14:36)
Ocena: 0
Jeżeli chodzi o duże pliki to rozwiązaniem bardzo często okazuje się system exFAT. Zmieniłem ostatnio Galaxy S2 na Xperie Z1 Compact i postanowiłem obejrzeć parę filmów w HD a tu zonk bo wszystko jest sformatowane w FAT32. Jakież było moje zdziwienie że zarówno pendrive jak i microSD obsługują exFAT bezproblemowo i... drugie zdziwienie: działa to w Z1 jak i w S2 (a nawet Galaxy Note 10.1) :-)
Co najdziwniejsze ciężko na necie znaleźć wzmianki o wsparciu exFAT przez Androida... przecież to zamknięty standard Micro$oftu...
Edytowane przez autora (2014.03.13, 14:37)
miekrzy (2014.03.13, 15:06)
Ocena: 3
Ja z exFAT często miałem jakieś dziwne problemy z kompatybilnością, więc dawno sobie darowałem ten system plików.
Szkaradnik (2014.03.13, 17:00)
Ocena: 0
A w LG G2 to zadziała bez problemu?
miekrzy (2014.03.13, 17:18)
Ocena: 0
Tak. Sprawdzałem i działa jak trzeba.
=-Mav-= (2014.03.13, 17:53)
Ocena: 0
Też nieźle się zdziwiłem gdy okazało się że Note 3 bez problemu obsłużył kartę z exfatem nawet na fabrycznym romie i kernelu, potem okazało się właściwie wszystkie niestockowe kernele też ten system plików obsługują. Fajna sprawa, o wiele bardziej nadaje się on do urządzeń przenośnych niż ntfs.

Artykuł bardzo fajny, ale moim zdaniem trzeba głosować portfelem aby dać producentom do zrozumienia, że brak slotu kart pamięci to gruby błąd, i po prostu nie kupować takiego badziewia. Co też sam uczyniłem.
Remedy (2014.03.14, 11:07)
Ocena: 2
...a 'stareńka' Nokia N8 łykała przez USB wszystko począwszy od pendrive'ów, przez zewnętrzne dyski aż po inne telefony Nokia. Do dzisiaj trudno znaleźć bardziej kompletny smartfon niż N8 właśnie. Nokio co poszło nie tak? :(
Samotnick (2014.03.15, 07:18)
Ocena: 0
Remedy (2014.03.14, 11:07)
...a 'stareńka' Nokia N8 łykała przez USB wszystko począwszy od pendrive'ów, przez zewnętrzne dyski aż po inne telefony Nokia. Do dzisiaj trudno znaleźć bardziej kompletny smartfon niż N8 właśnie. Nokio co poszło nie tak? :(


Steven Elop poszedł nie tak.
=-Mav-= (2014.03.15, 22:00)
Ocena: 0
Elop był już tylko efektem choroby toczącej tę firmę od bardzo dawna.
jangcy234 (2015.02.24, 23:12)
Ocena: 0
Witam. Wszystko fajnie pobrałem tą aplikacje Nexus Media Importer i mój telefon a mianowicie Samsung Galaxy A3 nadal nie wykrywa pendriva san disk

OTG Detected
No USB Device Detected in Linux
No USB Device Detecdet in Android
Prosze o pomoc bo na marne te 14 zl nie zaplacilem
miekrzy (2015.02.26, 10:02)
Ocena: 0
Wynika to z tego, że Galaxy A3 nie obsługuje USB OTG, więc ten program nic tu nie da, bo nie jest w stanie dodać do sprzętu czegoś, czego on nie ma.
A w tekście jest napisane:
Przede wszystkim sprzęt musi mieć port USB z funkcją hosta (trzeba to sobie znaleźć w jego specyfikacji)

A w teście A3 w tabelce ze specyfikacją jest informacja o braku hosta USB:
http://pclab.pl/art61991-2.html
Edytowane przez autora (2015.02.26, 10:02)
power bank (2016.03.22, 15:35)
Ocena: 0
ja użwyam pendrive OTG SanDisk właśnie i jestem bardzo zadowolony :)
Zastanawiam się właśnie nad kupnem pendrivów reklamowych dla firm. Szukam czegoś takiego:
https://krati.eu/pl/gadzety_reklamowe2/pendrivy_reklamowe/ tylko właśnie z OTG.
Ta firma chyba akurat nie oferuje. Czy ktoś z Was się orientuje gdzie mogę takowe kupić?
Edytowane przez autora (2016.03.22, 15:40): xD
Redux (2016.03.22, 16:07)
Ocena: 0
Dla 'nexusowców' oraz innych użytkowników urządzeń z brakiem wbudowanej obsługi pendrive'ów istnieje aplikacja o nazwie StickMount, która 'montuje' nasz nośnik do folderu 'usbStorage'. W ten sposób mamy do jego zawartości pełny dostęp - tak samo, jak do plików w pamięci telefonu. Czasami jest nieco problematyczna (i wymaga roota) ale mimo to polecam :) https://play.google.com/store/apps/details...mount&hl=pl
Poza tym, Nexus Media Importer nie jest już potrzebny urządzeniom z Androidem 6.0 - jego funkcjonalność została wbudowana w system.
Zaloguj się, by móc komentować