Pierwsze starcie z BlackBerry Z10

18
Mieszko Krzykowski
Pierwsze starcie z BlackBerry Z10

Moje pierwsze wrażenia z użytkowaniem BlackBerry Z10 były pozytywne, ale dość powierzchowne, przez co nie mogłem się doczekać swojego egzemplarza testowego. W piątek mogłem zacząć zabawę na poważnie i sprawdzić, czy inność tego „kanadyjczyka” da się okiełznać i czy jest praktyczna, a nie tylko czymś w rodzaju sztuki dla sztuki, która ma być inna, głównie po to żeby była inna. Sprawdziłem jak sprawuje się nowy system w porównaniu do popularnego Androida. Po dwóch dniach zaczyna mi się formułować pewien wniosek: widać promyk nadziei, ale do ideału jest jeszcze daleko.

Pierwsze uruchomienie i konfiguracja urządzenia przebiega początkowo w bardzo standardowy sposób. Trzeba wybrać język, region, połączyć się z Wi-Fi i ogólnie ciągle wciskać guzik Dalej. Pod koniec tego etapu pojawia się samouczek, który w kilku krokach próbuje wyjaśnić podstawy obsługi tego systemu i najważniejsze gesty.

samouczek1

Kliknij na obrazek, aby przejść do galerii.

Ponieważ miałem już styczność z tym BB 10, to zdążyłem się w miarę przyzwyczaić do jego specyfiki, ale czasem nadal szukam jakiegoś guzika, który pozwoliłby mi na wyjście z aplikacji i szybki powrót do ekranu domowego. Dlatego ciągle zadaję sobie pytanie: czy faktycznie całkowite  pozbycie się przycisków było potrzebne? Przesuwanie palcem od dolnej ramki ku górze jest rzeczą, do której najtrudniej się przyzwyczaić w całym Blackberry OS 10 i coraz bardziej zaczynam rozumieć, czemu czas płynie, a kolejne urządzenia z iOS mają ten duży, okrągły przycisk pod ekranem. To jest po prostu intuicyjne. Z rozwiązaniem z Z10 da się oswoić i widzę, że powoli zaczynam się przystosowywać, ale i tak mam wrażenie, że ktoś tu próbuje wyważyć otwarte drzwi i niepotrzebnie walczyć z ludzkimi przyzwyczajeniami, bo w tym przypadku mazanie po ekranie wcale nie jest wygodniejsze od tradycyjnych rozwiązań.

Po kilku chwilach walki z interfejsem, dostosowywania się i zachwycania szybkością działania systemu (co widać na powyższym filmiku), przystąpiłem do dodawania kont, kontaktów, kalendarzy i najczęściej używanych aplikacji i... to również wiązało się z kilkoma wiadrami zimnej wody.

Jedną z fajniejszych rzeczy w systemie BlackBerry 10, jest BlackBerry Hub, czyli swego rodzaju „kontener” przechowujący wszystkie konta pocztowe, czy związane z sieciami społecznościowymi. Właśnie w nim pojawiają się wszystkie powiadomienia związane z nowymi wiadomościami, nieodebranymi połączeniami, czy wydarzeniami z Facebooka. W pewnym sensie jest to daleki krewny szufladki powiadomień z Androida, czy iOS, ale bardziej rozbudowany i w pełni zintegrowany z klientem poczty. BlackBerry Hub zajmuje ekran „najbardziej na lewo” spośród wszystkich ekranów domowych systemu i można się do niego dostać przesuwają palcem kilka razy w prawo, albo za pomocą specjalnego gestu, pozwalającego na szybkie podejrzenie nowego powiadomienia. Czyli na przykład w czasie oglądania filmu słyszę dźwięk nowego mejla i wtedy bez przerywania odtwarzania mogę przesunąć palcem do góry do połowy ekranu i lekko w prawo. Wtedy po lewej stronie ekranu pojawia się podgląd BlackBerry Hub, a po prawej nadal jest odtwarzany film. Brzmi ekstra. Najlepiej wytłumaczy to filmik:

Jest to przyjemne rozwiązanie, bo pozwala na szybkie przejście do tego co najważniejsze w smartfonie, ale ma dwie wady. Po pierwsze, samouczek zupełnie nie wspomina o takim „skrótowym” geście i ja wiedziałem o nim tylko dzięki temu, że był on pokazany na konferencji. Po drugie, działa on tylko gdy korzysta się z telefonu z ekranem ustawionym pionowo, przez co nie można z niego skorzystać na przykład w czasie grania w Angry Birds, a w czasie oglądania filmu najpierw trzeba obrócić ekran. Eh...

Do Blackberry Hub szybko dodałem swoje konto Exchange (poszło bezproblemowo), GMail i Facebooka. Zacząłem się cieszyć, że wszystko jest ustawione, zadziałało i mam to w jednym, bardzo wygodnym miejscu. W tym momencie zauważyłem, że z jakiegoś powodu w książce kontaktów nie wyświetla mi się połowa wpisów. Okazało się, że system co prawda potrafi zsynchronizować kontakty z konta Google... ale tylko te z głównej grupy, przez co wszystkie wpisy, które mam zapisane w grupie Praca zostały zignorowane. Zaraz po tym zauważyłem też, że system „wyłożył się” na próbie łączenia kontaktów zwykłych z Facebookowymi. Nic nowego, Android też miewa z tym problemy, ale tam chociaż przeważnie można ręcznie złączyć wpisy, tu takiej opcji nie ma, dlatego całkowicie zrezygnowałem z synchronizacji kontaktów z Facebookiem. Cudownie.

Nadszedł czas na instalowanie aplikacji z BlackBerry World. I tutaj znowu problemy, bo organizacja tego sklepu internetowego pozostawia wieeele do życzenia. Najbardziej rozbawiło mnie to, że nazwy kategorii aplikacji zostały przetłumaczony na nasz piękny język... za pomocą jakiegoś internetowego translatora. W ten sposób gry akcji zostały przetłumaczone jako Czynność, aplikacje związane z produktywnością, zostały przetłumaczone na Wydajność itp. Takich kwiatków jest więcej i dodatkowo utrudniają one odnalezienie poszukiwanego programu. Dodatkowo, ponieważ BlackBerry World jest niewygodny. Kategorii i podkategorii jest zbyt wiele, nie są one czytelne, nie można wyświetlić najpopularniejszych tytułów z całej kategorii (na przykład nie da się sprawdzić, które gry są najczęściej pobierane, a jedynie można zobaczyć najpopularniejsze bijatyki), jak się już wejdzie do jakiejś kategorii, to nie ma w niej wyszukiwarki, nie da się posortować programów po cenie, albo wyświetlić jedynie tych bezpłatnych. Problemów jest sporo, a ich zwieńczeniem jest niezbyt duża baza programów. Z gier chociażby nie ma Fruit Ninja i dostępna jest tylko jedna wersja Angry Birds (Star Wars...). Wśród programów nie znalazłem większości z tych używanych przeze mnie (KeePass, programy związane z komunikacją miejską i publiczną itp.), ale tego można się było spodziewać i jest nadzieja na to, że sytuacja poprawi się w najbliższych miesiącach.

bbtranslatorKategoria z grami nazywa się w BlackBerry World „Akcja”, a w niej znajduje się podkategoria „Czynność”. Wszystko jasne i klarowne.

Humor poprawiła mi świetnie wykonana integracja Dropboksa z systemem. Po zalogowaniu się na konto, w eksploratorze plików pojawia się dodatkowa zakładka i można się przełączać między nawigacją po katalogach urządzenia, a katalogach w „chmurze”, przez co można odnieść wrażenie, że faktycznie ma się do dyspozycji te wszystkie zewnętrzne gigabajty. Rozochocony szybko uruchomiłem aplikację do przeglądania zdjęć, mając nadzieje, że w niej też są podpięte galerie internetowe (tak jak w niektórych nakładkach systemowych na Androida), ale niestety było to pudło. Może kiedyś...

dropbox

Na zakończenie dnia postanowiłem przekopiować na urządzenie swoją muzykę i zdjęcia. Myślałem, ze pójdzie szybko i będę mógł pójść wcześnie spać, ale nieee... Okazało się, przenoszenie danych z i do Z10 nie jest takie proste. System najpierw montuje sobie wirtualny napęd CD, z którego trzeba zainstalować program BlackBerry Link. Dopiero po tym procesie, na komputerze zostaje podpięty... dysk sieciowy.

bbstorage

To by tłumaczyło, czemu jest konieczne instalowanie sterowników, ale czemu nie skorzystać po prostu z trybu pamięci masowej, albo MTP? Nawet z iPhone'a można skopiować zdjęcia bez instalowania iTunes... Takie rozwiązanie ma jeszcze jedną wadę, poza zmuszaniem użytkownika do instalowania dodatkowej aplikacji: transfery plików są wooolneee i przeważnie oscylują w okolicach 2-3 MB/s. Jedynym pocieszeniem jest to, że w ustawieniach telefonu można włączyć dostęp do plików za pośrednictwem Wi-Fi, dzięki czemu później nie jest potrzebne podłączanie kabla, aby coś zgrać, albo wgrać... o ile na komputerze cały czas jest uruchomiony w tle BlackBerry Link.

bblink

bblink2

Reasumując, pierwsze chwile z BlackBerry Z10 są ciężkie, nawet dla bardziej zaawansowanego użytkownika. Wynika to nie tylko z zupełnie nowego interfejsu, ale też z mnóstwa dziwactw systemu, które przypominają o tym, że ma się do czynienia z czymś co na rynku pojawiło się niedawno. Jednak mimo wszystko muszę oddać honor panom z BlackBerry: ten system nie jest zły i jest dużo bardziej funkcjonalny i dopracowany niż na przykład pierwsze wersje iOS, czy Windows Phone. Większość najważniejszych rzeczy jest (bardzo rozwinięta obsługa wielozadaniowości, świetna optymalizacja, obsługa wielu skrzynek, kopiowanie i wklejanie itp.), ale trzeba je dopracować. Tylko czy znajdzie się wystarczająca liczba osób, które zaufają BlackBerry i dadzą szansę tej firmie na rozwój godząc się na pewne niedogodności...

Klawiatura ekranowa, aplikacje z Androida i BlackBerry Hub

Oceny (7)
Średnia ocena
Twoja ocena
=-Mav-= (2013.04.01, 22:18)
Ocena: 0
Rzeczywiście startują z o wiele lepszej pozycji niż windows phone, ale czy naprawdę musieli się pozbywać przycisku home? Niezbyt to intuicyjne. Niedoróbek jak widać sporo ale trzymam za nich kciuki, mam nadzieję że nie padną i wyjdzie z tego coś fajnego. A to durne maszynowe tłumaczenie niektórych opisów w sklepie z softem również w android markecie wkurza mnie niemożebnie, a wyłączyć tego chyba się nie da.
Opson6667 (2013.04.02, 03:16)
Ocena: 0
Nie widzę ani pół powodu dla którego opłacało by się pod Blackberry robić aplikacje do komunikacji miejskiej. Ja czekałem pół roku na mobilet dla Windows Phone, i się nie doczekałem. I nie ma go do dziś..... Dlatego powrót do Androida, nie ma innego wyjścia. A to Blackberry oprócz tego że na pewno nie przebije popularnością Lumii i innych fonów z Windows Phone - to jeszcze celowane jest jako telefon biznesowy. Po co im jakiekolwiek aplikacje typu nawet GG czy mobilet? Wszędzie dzwoni, i wozi tyłek wypasionym SUVem - a nie komunikacją miejską ;)
Andree (2013.04.02, 06:36)
Ocena: 2
Jeżeli aplikacja dla Androida jest napisana w Javie, to można ją załadować na Blackberry Z10.
Sideload Android apps onto the BlackBerry Z10 with a PC
Oczywiście lepiej żeby była w ich sklepie, wtedy jest pewność że będzie działać.
ANDROID APPS MAKE UP 20% OF ALL BLACKBERRY 10 APPS
grzesioz (2013.04.02, 10:21)
Ocena: 5
witam, mam dziwne wrażenie, że autor jest 'z góry' bardzo negatywnie nastawiony do urządzenia i punktuje tylko braki (które są, ale proszę też pisać o plusach, których mimo wszystko jest więcej niż minusów)
U mnie jakoś działa tryb pamięci masowej, po podłączeniu telefonu przez USB po 30 sekundach widać dysk w komputerze. Kopiowanie też u mnie jest duuużo szybsze niż u autora (szybkość jak zewnętrzny dysk 2,5cala USB2), więc pytam się o co kaman?
Akurat jak dla mnie 'Przesuwanie palcem od dolnej ramki ku górze' jest jak najbardziej intuicyjne, bo nie muszę szukać przycisku, który minimalizuje/zamyka programy, które później znowu muszę otwierać. W Z10 programy przechodzą w 'aktywne ramki', dzięki czemu mogę szybko do nich wrócić w 'miejsce/moment' w którym skończyłem. Pytam się co jest intuicyjnego w przycisku? Może dla osoby, która ma po raz pierwszy styczność z BB10 bo nie zna gestu!? Po 20 minut użytkowania gest staje się mało, że intuicyjny ale wręcz naturalny.
Autorze gdzie opis rewelacyjnej klawiatury, która jest pierwszą klawiaturą ekranową, na której pracuje mi się podobnie jak na fizycznej BB!?
Oczywiście, żeby nie było za różowo, BB10 ma kilka wad, ciągle brak niektórych programów w BB world, np. porządnego odtwarzacza video z napisami (coś jak MX Player), brak natywnego programu do korzystania z dysków w sieci.
Mimo polskiej premiery mapy BB nie 'obsługują' Polski!
To tylko kilka moich przemyśleń z miesięcznego użytkowania telefonu.
pozdrawiam (średnioobiektywny) BB fan od 5 lat

miekrzy (2013.04.02, 10:41)
Ocena: 2
Nie, nie jestem negatywnie nastawiony do tego telefonu. Wręcz przeciwnie: bardzo bym chciał aby BB to wyszło. Ale tak jak jest tu napisane: jest to relacja z pierwszej konfiguracji i tego co zauważyłem przez pierwsze dwa dni użytkowania. W planie są jeszcze kolejne wpisy, które będą już dużo bardziej pozytywne, ale mimo wszystko doliny muminków to nam BB nie fundnęło. Więc spokojnie ;)
Edytowane przez autora (2013.04.02, 10:41)
Aule (2013.04.02, 11:35)
Ocena: 0
A jak się sprawuje bateria? Starcza na cały dzień intensywnej pracy (cały czas wifi albo pakiet danych, synchronizacja z kontami, rozmowy, sms)?
miekrzy (2013.04.02, 11:43)
Ocena: 1
Przeważnie kończę dzień z ~20% akumulatora. Czasem trochę mniej, czasem trochę więcej, choć świąteczna przerwa nie zachęcała do nie wiadomo jak intensywnego korzystania ze sprzętu ;)
Ravir (2013.04.02, 11:50)
Ocena: -2
NAJWIĘKSZĄ zaletą BB była DOSKONAŁA obsługa EMail'i - mieli sprawnie działający Push-Mail gdy reszta mogła o tym pomarzyć.Do tego BB miał szereg umów z Instytucjami Państwoymi - produkowali telefony z szyfrowaniem na poziomie rządowym i wiee krajów uzywało BB do bezpiecznej łączności.

ALE dobre czasy sie skończyły - każdy ma już sprawnie działające Push-Mail - już na stareńkim Windows Mobile 6 działo to znakomicie. Zniknęła więc jedyna przewaga BB na konkurencją.
Dziś każdy posiadacz Androida, Windows Mobile czy 'srajFona' ma dostęp do Push-Mail na dodatek BB posiad mała ilość aplikacji. O ile Android i SrajFon ma ich masę - to najnowszy Windows Phone 8 ma GIGANTYCZNE wsparcie 'Małego Miękkego' z którym producent BB nie może się równać. O ile w USA i Kandzie jeszcze mieli kientów to w Azji i Europie byli marginesem.

Ogólnie jeśli miałbym wybierać BIZNESOWY sprzęt to wolał bym kupić coś na Windows Phone 8 - jest bardziej przyszłościowy - ma genialnie łatwe międzymordzie, jest bardzo szybki i co najważniejsze w pelni zintegrowany z biznesowymi 'aplikacjam' - wystarczy porównać sybnchronizację Outlook/Exchange z Androidem, Srajfonem, WP8 i BB - najlepiej wypada WP8, już za nim BB a Android ze Srajfonem na szarym końcu. Wiem to z doświadczenia - bo miałem Srajfona mam Androida i WP8 - i mimo upływu lat Srajfon i Android nadal NIE potrafią sobie poradzić z synchronizacją, wychodzą dość często babole. Non-stop dublują mi się terminy czy kontakty, o powolności androida nie wsponiam.

Mam nadzieję, że im się uda - bo większa KONKURENCJA jest najlepsza dla nas, klientów. Ale wielkiego sukcesu w Europie i Azji im nie wróżę, w USA, zresztą też - biorąc pod uwagę, że srajFon do spółki z Androidem opanowały większą część rynku.
imarcin (2013.04.02, 12:16)
Ocena: 0
Mam takie dziwne wrażenie, że jest taka grupa ludzi, którzy myślą, że jeżeli coś nie jest Apple'm lub ewentualnie jego kopią to od razu jest złe. Brak przycisku wstecz faktycznie może być problemem, ale przez pierwszy dzień, ew. dwa. Później można polubić (a wręcz zaczyna się uwielbiać) gesty i zaczyna się zastanawiać, czemu nikt wcześniej nie wprowadził ich na taką skalę, skoro to jest tak oczywiste. Sam miałem pewien kontakt z Playbook'iem więc wiem dokładnie o czym mówię. Trzeba pamiętać że takie rozwiązanie zdecydowanie ułatwia korzystanie z wielozadaniowości i szybkiego przełączania między wieloma programami. Trochę mnie to dziwi, iż autor dobrze obeznany w nowinkach ma aż taki problem z tym, bowiem nawet w komentarzach na Amazonie, czy innych portalach ludzie, którzy mają po raz pierwszy styczność z takim rozwiązaniem, bardzo sobie chwalą takie rozwiązanie.

Z transferem i szczególnie jego prędkością jest definitywnie jakiś problem, bo nikt inny nie skarżył się na tak wolne prędkości transferu.

Co do przydatności Z10 do biznesu, hm wydaje mi się, że jest ona zdecydowanie większa niż WP8, czy innych rozwiązań. Trzeba pamiętać, że praktycznie tylko BB udostępnia takie narzędzia do obsługi wszystkich telefonów w firmie itp. Co ciekawe to od najnowszej wersji narzędzia te umożliwiają również synchronizację z Androidem i iOS'em.

Oczywiście nie twierdze, że Z10 jest pozbawiony wad, jednak te przedstawione w dzisiejszym artykule, są w większości dość na siłę wymyślone.

Pozdrawiam
Edytowane przez autora (2013.04.02, 12:19)
grzesioz (2013.04.02, 12:34)
Ocena: 0
Telefon może nie idealny, ale ja nie mogłem się przestawić na Androida (żony HTC i iPhone 4) a Z10 jakoś mi podpasował mimo iż byłem sceptycznie nastawiony do braku fizycznej klawiatury.
Bateria: sieć 3G, wifi zawsze włączone, rozmowy średnio-dużo, wieczorem trochę internetu (laptopa już nie odpalam wogóle, przeglądarka w BB10 jest rewelacyjna, flash działa), czasami 2 odcinki Ciekawskiego George'a dla córeczki, 1 godzina ebook, bt wyłaczone, nfc wyłaczone, podświetlenie ekranu na 30% - rano odłączam z ładowarki, jaki idę spać (24) podłączam i rzadko kiedy pokazuje poziom poniżej 20%.

miekrzy (2013.04.02, 13:30)
Ocena: 0
grzesioz (2013.04.02, 10:21)
U mnie jakoś działa tryb pamięci masowej, po podłączeniu telefonu przez USB po 30 sekundach widać dysk w komputerze. Kopiowanie też u mnie jest duuużo szybsze niż u autora (szybkość jak zewnętrzny dysk 2,5cala USB2), więc pytam się o co kaman?

Chyba znalazłem odpowiedź na to pytanie. Tryb pamięci masowej jest dostępny tylko dla karty pamięci, ale nie dla pamięci wbudowanej urządzenia. A problemy z transferem jakoś się rozwiązały. Teraz przeważnie mam 7-11 MB/s. Problemem okazał się... użyty port USB. Poza tym chyba coś mieszało włączenie dostępu do urządzenia przez Wi-Fi. Mam wrażenie, że nawet jeśli podłączy się telefon kablem, to transfer i tak leci bezprzewodowo, jeśli korzysta się z eksploratora. Z ciekawostek, dzisiaj system przestał mi pokazywać w eksploratorze podłączony telefon i mogę synchronizować dane jedynie przez BB Link :)
Hamil_Hamster (2013.04.02, 13:57)
Ocena: -1
Przecież to jak żywo odświeżona Nokia N9 :D
Stylistyka, interface, no i ten niedorzeczny brak przycisków fizycznych, wszystko się zgadza.
bugguy (2013.04.02, 13:58)
Ocena: 0
Moje pytanie brzmi: Czy autor artykułu poleciłby ten telefon 'przeciętnemu' użytkownikowi? (korzystanie z internetu, maila, sprawdzanie pogody, ewentualnie jakieś gry) Czy lepiej wybrać coś z androidem i nie kombinować :P ?
miekrzy (2013.04.02, 14:49)
Ocena: 1
Jeśli nie boisz się nowości, to tak. Akurat do bardzo podstawowych zadań ten smartfon jest świetny: klient poczty jest rewelacyjny, a przeglądarka to klasa sama dla siebie. Problemy zaczynają się gdy potrzebujesz różnych specjalnych aplikacji. A, no i na razie praktycznie w ogóle nie ma na tym nawigacji, ani map.
bugguy (2013.04.02, 16:31)
Ocena: 1
A jest szansa, żeby liczba aplikacji rozwinęła się chociażby do symbiana?
grzesioz (2013.04.03, 09:31)
Ocena: 1
lista aplikacji: według mnie BB10 będzie popularną platformą i będzie na nią pisane/portowane z Androida dużo aplikacji - o to jestem spokojny.
'Akurat do bardzo podstawowych zadań' - nie podoba mi się to zdanie, do takiego określenia pasuje jakaś stara nokia 3210;)
Wiadomo, każdy ma swoje preferencje, ja używam Z10 do:
- maile - obsługa genialna
- rozmowy i SMS - standard
- www - jak dla mnie super, w domu nie wyciągam już laptopa z torby;)
- obsługa serwerów przez Remote Desktop (płatny program) - przyzwoita, ale to się tyczy wszystkich smartfonów ze względu na wielkość ekranu
- obsługa plików Office - bardzo dobra natywna aplikacja
- aparat - przyzwoity, ale bez szału, dla ojca 2,5 letnie córeczki funkcja timeshift genialna
- telefon jako punkt dostępu - super
- gry - na razie można narzekać, że nie ma ogromnego wyboru, ale te które są działają super (NOVA3)
- mapy/nawigacja - natywne PODOBNO działają bardzo dobrze tylko na razie brak Polski:(. Są bardzo dobrze działające PŁATNE nawigacje (Wise Pilot i ostatni hit Mireo)
- brakuje natywnej obsługi dysków sieciowych w sieci lokalnej (dropbox i podobne działają dobrze) - korzystam z portu z Androida
- brakuje odtwarzacza video odtwarzającego napisy - natywny działa doskonale oprócz napisów.
Czy to są 'bardzo podstawowe zadania' dyskutował bym, nazwał bym je raczej normalnymi zadaniami dla smartfona. Pozostałe możliwe zadania są tylko uzależnione od aplikacji.
sorry, ze czepiam się słówek;)
pozdrawiam Zapalony obrońca BB10
miekrzy (2013.04.03, 11:12)
Ocena: 0
To są bardzo podstawowe zadania, jeśli chodzi o smartfona. Przynajmniej dla mnie ;)
Remedy (2013.04.04, 18:24)
Ocena: 2
Opson6667 (2013.04.02, 03:16)
Nie widzę ani pół powodu dla którego opłacało by się pod Blackberry robić aplikacje do komunikacji miejskiej. Ja czekałem pół roku na mobilet dla Windows Phone, i się nie doczekałem. I nie ma go do dziś..... Dlatego powrót do Androida, nie ma innego wyjścia. A to Blackberry oprócz tego że na pewno nie przebije popularnością Lumii i innych fonów z Windows Phone - to jeszcze celowane jest jako telefon biznesowy. Po co im jakiekolwiek aplikacje typu nawet GG czy mobilet? Wszędzie dzwoni, i wozi tyłek wypasionym SUVem - a nie komunikacją miejską ;)

Kupić telefon dla aplikacji mobilet.... mistrzostwo świata.
Zaloguj się, by móc komentować