Samsung Galaxy Note Edge zagina i przegina

27
Mieszko Krzykowski
Samsung Galaxy Note Edge zagina i przegina

Elastyczne ekrany OLED są z nami już od jakiegoś czasu i zdają się być nieodłącznym elementem gadżetów przyszłości, lecz na razie projektanci mają problem z sensownym wykorzystaniem ich w teraźniejszości, bo wygląda na to, że lekko wyprzedzają one swoją epokę. Eksperymenty LG z G Fleksami można uznać za w miarę rozsądnie, ale Samsung Galaxy Round... powiedzmy, że kolejnej generacji tego modelu raczej się nie spodziewam, bo jeśli największą zaletą jakiegoś telefonu jest to jak on leży w kieszeni, to chyba coś poszło nie tak ;) Drugim i trochę poważniejszym podejściem Samsunga do tematu praktycznego wykorzystania elastycznych OLED-ów jest Samsung Galaxy Note Edge, który niedawno trafił do sprzedaży w naszym kraju w cenie 3500 złotych.

Samsung Galaxy Note Edge to nic innego jak Samsung Galaxy Note 4 (wersja ze Snapdragonem) w przebraniu. Jego zawinięty na prawym brzegu wyświetlacz ma więcej pikseli i krótszą przekątną (2560 × 1600 zamiast 2560 × 1440 i 5,6 cala zamiast 5,7 cala), a akumulator ma trochę mniejszą pojemność, więc jeśli chcesz się dowiedzieć więcej o wydajności Note'a Edge, jego aparacie, właściwościach ekranu, czy o tym co można zrobić z jego piórkiem, to zapraszam do... recenzji Samsunga Galaxy Note 4 (od wyników testów akumulatora trzeba sobie odjąć około 15% czasu). Serio, właściwie wszystkie różnice między tymi modelami są związane z tym, że Note Edge „przegina”, więc w tym tekście skupię się właśnie na tym aspekcie tego phabletu.

sgne2

No to zaginamy

Na początku tego śródtytułu powtórzę się: Samsung Galaxy Note Edge to nic innego jak Samsung Galaxy Note 4 w przebraniu. I widać to nie tylko w jego specyfikacji i (z grubsza) w funkcjonalności, ale też w jego wyglądzie. Skojarzenia nasunęły mi się natychmiastowo: ta metalowa ramka, skóropodobna powierzchnia tyłu, rysik i tak dalej. Jak nic Note 4 po liftingu. Inaczej mówiąc, dostajemy tu garść sprawdzonych, solidnych i lubianych rozwiązań z domieszką ekstrawagancji. Brzmi jak przepis na sukces, prawda? Cóż, ja pierwsze wątpliwości zacząłem mieć po wzięciu Edge'a do ręki, bo wtedy wyszło na jaw jak bardzo jest on nieporęczny.

samsung_galaxy_note_edge_10

Jest on niemal o 4 mm szerszy od swojego bardziej klasycznego krewniaka i ma ten swój dziwnie wyprofilowany prawy bok, przez co początkowo naprawdę trudno mi było go ogarnąć. Okazało się, że nie jestem osamotniony w tych odczuciach, bo niemal każda osoba, której dałem się nim pobawić, stwierdzała, że coś jest nie tak z jego ergonomią. To prawda, że po kilku dniach nauczyłem się go obsługiwać i przyzwyczaiłem się do jego dziwactw (choć do dzisiaj mam problem z podnoszeniem go z biurka...), lecz i tak nie mogę tego phabletu uznać za poręczny, a mam bardzo dużą tolerancję na sprzęt tych gabarytów. Tych, czyli jakich gabarytów? Żeby nadać temu wszystkiemu perspektywę: Note Edge jest niemal tak szeroki jak 6-calowy Nexus 6 (i szerszy od 6-calowego Ascenda Mate7), a oferuje powierzchnię roboczą w praktyce bardzo zbliżoną do 5,5-calowca. To daje do myślenia.

samsung_galaxy_note_edge_9

Specyficzny prawy bok Edge'a wymusił jeszcze jedną zmianę: przycisk blokady systemu musiał zostać przeniesiony na górną krawędź obudowy i dosięgnięcie go tam zdecydowanie nie jest łatwe, o ile nie jest się koszykarzem, czy innym siatkarzem. Odblokowywanie ekranu jeszcze da się jakoś ogarnąć jedną dłonią, bo Samsung nadal umieszcza pod wyświetlaczem ten swój charakterystyczny podłużny przycisk, lecz wyłączanie wyświetlacza to już inna historia i przez nią szybko wyrobiłem sobie nawyk sięgania do „powera” drugą ręką, bo za każdym razem, gdy próbowałem to zrobić tą, w której trzymałem telefon, przed oczami miałem wizję 3500 złotych nagle znikających z konta. To nie koniec problemów z wygodą użytkowania Galaxy Note Edge, ale kilka ostatnich uwag zostawię sobie na później, czyli na moment zakończenia opisywania tego, co można tu zrobić z dodatkowymi kolumnami pikseli.

samsung_galaxy_note_edge_7

Paski, belki i inne takie

Dodatkowe piksele znajdujące się na zaokrąglonej części wyświetlacza Note'a Edge należy traktować trochę jak dodatkowy ekran, bo żyją one swoim własnym życiem, w dużej mierze niezależnym od tego co się dzieje na głównej przestrzeni roboczej. Zawsze są one zajęte przez jakąś belkę z napisem, kontrolkami, czy z innym widżetem. Jak dokładnie można wykorzystać ten pasek? Kilka rzeczy.

  1. W czasie nawigowanie po ekranie domowym jest na nim umieszczana kolumna siedmiu skrótów do aplikacji (oczywiście da się ją modyfikować).
  2. Przesuwając po nim palcem w lewo lub w prawo można się przełączać między skonfigurowanymi widżetami. Jest ich kilkanaście do wyboru. Wśród nich znajduje się widżet kalendarza, S Health, podgląd kursu akcji, podgląd Twittera itp.
  3. Przesunięcie palcem od górnej krawędzi do dołu wysuwa podręczny zestaw mininarzędzi, a wśród nich jest linijka (tak, tak), stoper, minutnik, latarka i dyktafon.
  4. Po wejściu do (niemal) jakiejkolwiek aplikacji robi się on czarny i pojawia się na nim napis.
  5. Przez kilka sekund jest na nim wyświetlane otrzymane powiadomienie systemowe i to nawet wtedy, gdy ma się uruchomioną jakąś aplikację pełnoekranową.
  6. Niektóre programy Samsunga przenoszą na to zagięcie część swojego interfejsu. Na przykład aparat wyświetla tam wszystkie przyciski, odtwarzacz filmów wszystkie kontrolki, a S Note wszystkie narzędzia do edycji. Nadążacie? Już prawie skończyłem ;)
  7. Niektóre odtwarzacze muzyki (w tym Spotify) mogą wyświetlać na niej zminiaturyzowane i zawsze dostępne kontrolki.
  8. No i ostatnia funkcja: tryb zegara nocnego. Po włączeniu go na krawędzi Note'a Edge pojawia się... zegar, który jest wyświetlany przez ustaloną ilość czasu (do 12 godzin), przez co teoretycznie można położyć go na stolika koło łóżka i sprawdzić godzinę bez podnoszenia głowy/brania telefonu do ręki.

Koniec wyliczanki.

A jak to działa?

Najbardziej mi się podoba punkt 7. Niby te same kontrolki są dostępne w szufladce powiadomień Androida, ale w przypadku aplikacji pełnoekranowych dostanie się do nich wymaga dwukrotnego przesunięcia palcem od górnej krawędzi ekranu, a w Edge'u są one zawsze pod ręką. Super sprawa. Brakuje mi tu tylko tego, żeby dało się jakoś wyświetlić same przyciski sterowania odtwarzaniem muzyki i wyłączyć resztę ekranu, bo często korzystam z telefonu do obsługiwania Spotify uruchomionego na komputerze, więc taka dodatkowa funkcja by mi się przydała.

samsung_galaxy_note_edge_11

Punkt nr 1 jest OK, bo nie lubię zbyt wielu ikonek powystawianych na ekrany domowe (i w ogóle przeważnie mam skonfigurowany tylko jeden pulpit), więc taki zawsze widoczny szeroki pasek skrótów nawet mi się podoba. Jedynie trzeba uważać na to, że normalnej długości kciuk jest w stanie wygodnie obsłużyć (bez przesuwania dłoni) 4-5 przycisków, a pozostałe 2-3 są już poza zasięgiem, więc w praktyce przewaga tego rozwiązania nad standardową belką na dole ekranu jest stosunkowo niewielka.

Dwójka... hmm. Brzmi to niby sensownie, ale brakuje mi tu czegoś co naprawdę by mnie zachęciło do korzystania z tych widżetów. Ilość wyświetlanych na nich informacji jest bardzo niewielka i jak się ustawi ich więcej, to dotarcie do tego akurat potrzebnego wymaga niezłego namachania się kciukiem, więc mam wątpliwości, czy to faktycznie jest wygodne, czy lepiej sobie to darować. Na razie po prostu żaden z widżetów nie przekonał mnie do siebie na tyle, abym korzystał z niego jakoś bardziej regularnie.

samsung_galaxy_note_edge_12

Punkt numer 5 to bardzo fajny pomysł, ale też brakuje mi tu kilku rzeczy, aby jego potencjał był w pełni wykorzystany. Po pierwsze, nie da się wrócić do powiadomień, które już znikły. Po prostu przychodzi nowa wiadomość, na kilka sekund informacja o niej pojawia się na belce i zaraz znika. A po drugie, znowu mi brakuje tutaj możliwości wyświetlania ich także wtedy, gdy telefon jest uśpiony, trochę w stylu Motoroli Moto X.

Szóstka jest... dziwna. To znaczy w sumie takie poprzestawianie elementów interfejsu ma sens i po kilku chwilach robienie zdjęć palcem wskazującym prawej dłoni okazuje się być w miarę wygodne, ale tak naprawdę wszystko to jest możliwe dzięki proporcjom ekranu (16 : 10), a nie jego zakrzywieniu, więc jest to bardziej odkrycie na nowo tego, że bardziej kwadratowe wyświetlacze miewają sens w niektórych zastosowaniach, co przecież jest wiadome od bardzo dawna. Nie to żebym narzekał na to, ale jakoś trudno mi się tym emocjonować. Tym bardziej, że powierzchnia, na której są wyświetlane filmy i na której można pisać notatki jest tu mniejsza niż w normalnym Galaxy Note 4, więc... wnioski pozostawiam Wam.

Punkt nr 3. Spójrzcie na poniższe zdjęcie i powiedzcie co tu nie gra:

sgne4

To pokazuje mój kolejny problem z Edge'em, Wyświetlany na nim tekst i widżety są domyślnie obrócone zgodnie z ruchem wskazówek zegara, co może i ma sens, gdy telefon trzyma się w dłoni, ale zupełnie go nie ma, gdy telefon leży na biurku. Teoretycznie da się to obrócić, ale tylko... razem z całym interfejsem smartfona. Nie mam pojęcia kto to wymyślał, ale się nie postarał. Bardzo proszę o aktualizację oprogramowania umożliwiającą ustawianie, w którą stronę ma być zwrócony tekst na krawędzi w różnych sytuacjach. No i więcej funkcji dostępnych, gdy ekran jest wyłączony, ale o tym już wspominałem wcześniej ;)

Zaraz, zaraz. To wszytko?

Tak, to wszytko i jak widać... większych zachwytów brak. Początkowo było ich więcej, ale zagięty ekran Edge'a i pomysły Samsunga na wykorzystanie go w praktyce nie przeszły u mnie próby czasu, bo kolejne dni mijały, a ja coraz rzadziej z nich korzystałem i coraz częściej irytowało mnie ich problemy i braki. Większość z nich już wymieniłem wcześniej, ale na deser zostawiłem sobie moim zdaniem tę najpoważniejszą: w czasie typowego użytkowania bardzo trzeba uważać na to, żeby nie dotknąć spodnią częścią dłoni zagiętej części wyświetlacza. Przypadkowe wciśnięcie i aktywowanie czegoś raczej się nie zdarza, ale wielokrotnie zastanawiałem się, czemu sprzęt zachowywał się dziwnie i zamiast krótkiego pojedynczego stuknięcia w ekran wykrywał podwójne albo długie, albo w ogóle nic nie wykrywał. Problemem zawsze okazywało się to, że „źle” trzymałem telefon. Czyli nie dość, że Note Edge jest średnio poręczny przez szerokość obudowy i ma włącznik na górnej krawędzi, to jeszcze trzeba uważać na to jak się go trzyma, aby digitizer nie odmawiał współpracy.

sgne

Chyba już dość wyraźnie widać jakie jest moje zdanie na temat tego phabletu. Sam pomysł jest w porządku i chwała Samsungowi za to, że próbuje robić coś innego. W czasach ciągłej odtwórczości i marazmu, takie ryzykowne eksperymenty są bardzo potrzebne i oddzielają firmy rzemieślnicze od kreatywnych. No i nie zapominajmy, że Galaxy Note Edge to przemodelowany Galaxy Note 4, czyli jeden z najlepszych ubiegłorocznych smartfonów, więc tak czy inaczej jest to bardzo dobra słuchawka przewyższająca swoimi możliwościami niemal wszystko co obecnie da się kupić. Ale, moim zdaniem, jeśli chcesz mieć Galaxy Note'a, to kup tego normalnego Galaxy Note'a, bo Edge – pomimo swojej wyjątkowości – jest po prostu gorszy. Na koniec testów miałem wrażenie, że jego ekran został zakrzywiony tylko dlatego, że mógł zostać zakrzywiony, a dopiero potem zaczęto się zastanawiać jak to wykorzystać i czy to w ogóle ma sens. Ostatecznie to całe wygięcie wyświetlacza bardziej mnie irytowało, przez to jak wpłynęło na wygodę użytkowania w czasie wykonywania najzwyklejszych smartfonowych zadań, niż zachwycało swoimi możliwościami (których i tak na razie nie ma zbyt wiele albo są niedopracowane). Krótko mówiąc: fajnie, fajnie, ale akurat ten koncept mnie nie przekonuje (może w czymś mniejszym miałoby to więcej sensu?) i Note'a Edge mogę polecić jedynie osobom, które koniecznie chcą mieć coś innego i nowego. A wszystkim innym zalecam zakup Note'a 4, bo choć jest nudniejszy, to ta jego nudność wychodzi mu na dobre.

Oceny (12)
Średnia ocena
Twoja ocena
SunTzu (2015.01.23, 11:34)
Ocena: 9
Po co przyciski sprzętowe na dole skoro jest ta belka z boku?
Też teraz zachodzę w głowę, czemu ta belka nie obraca się gdy np. telefon ustawiony jest w poziomie.

Co do poręczności nie przejmuj się następna generacja będzie prawdopodobnie większa :)
Nie będziesz nawet próbować jedną ręką cokolwiek zrobić.
Edytowane przez autora (2015.01.23, 11:42)
miekrzy (2015.01.23, 11:44)
Ocena: 6
SunTzu (2015.01.23, 11:34)
Po co przyciski sprzętowe na dole skoro jest ta belka z boku?

Powiem ci coś jeszcze zabawniejszego. Żeby napisy na belce obróciły się o 180 stopni i były dobrze widoczne, gdy telefon leży na biurku, Edge'a trzeba obrócić 'do góry nogami', a wtedy przyciski fizyczne są na górze. Jak Samsung sobie z tym poradził? Na dole pojawiają się szufladka z przyciskami graficznymi. Odlot.
vibovit (2015.01.23, 12:04)
Ocena: 1
Tak to jest jak Samsung próbuje sam coś wymyślić, nagle nie mieli od kogo kopiować to wyszedł Gear S i Note Edge, nawet nie muszę mieć go w rękach by widzieć te wszystkie niedopracowane niuanse i idiotyzmy, związane z codziennym użytkowaniem.
rayfe (2015.01.23, 12:06)
Ocena: 0
Ten pasek boczny to nic jak bajer bo kilka ikon sobie przerzucisz a przecież można to samo zrobić z dockiem jak np nova launchera zainstalujemy. Taki bajer moim zdaniem zbędny... Jednak powiewem świeżości kusi klientów...
Mat48 (2015.01.23, 12:28)
Ocena: 8
vibovit (2015.01.23, 12:04)
Tak to jest jak Samsung próbuje sam coś wymyślić, nagle nie mieli od kogo kopiować to wyszedł Gear S i Note Edge, nawet nie muszę mieć go w rękach by widzieć te wszystkie niedopracowane niuanse i idiotyzmy, związane z codziennym użytkowaniem.
Nie od razu Rzym zbudowano. Lepiej żeby ekperymentowali, niż zachowawczo tłukli tylko sprawdzone schematy, bo inaczej nie miałbyś teraz Note'a...
SunTzu (2015.01.23, 12:33)
Ocena: 3
miekrzy (2015.01.23, 11:44)
SunTzu (2015.01.23, 11:34)
Po co przyciski sprzętowe na dole skoro jest ta belka z boku?

Powiem ci coś jeszcze zabawniejszego. Żeby napisy na belce obróciły się o 180 stopni i były dobrze widoczne, gdy telefon leży na biurku, Edge'a trzeba obrócić 'do góry nogami', a wtedy przyciski fizyczne są na górze. Jak Samsung sobie z tym poradził? Na dole pojawiają się szufladka z przyciskami graficznymi. Odlot.

Czyli pomysł dobry, ale dużo do zrobienia. Teraz jak będą mieli masywny feedback może jakoś to ogarną.
Rozwiązanie też fajne było w małym telefonie 4,5 calowym. Gdy jedną ręką można dosięgnąć tą belkę, a ten pasek byłby bardziej 'funkcjonalny'.
Edytowane przez autora (2015.01.23, 12:34)
DisconnecT (2015.01.23, 13:44)
Ocena: 1
Ten telefon to generalnie taka ciekawostka, bawiłem się nic i w życiu nie kupił bym go dlatego zdecydowałem się na normalnego note 4 zaoszczędzając trochę kasy na zbędny pasek który i tak nie działa jak powinien do tego przy takich rozmiarach tego telefonu jest po prostu niewygodny
Zdzichu Ze Zdziszewa (2015.01.23, 13:47)
Ocena: 0
Hmm mnie się nawet podoba takie coś. Dobre by było zamiast statusbara. Co by pozwoliło mniejszym fonom na większą ilość ekranu :O
liko (2015.01.23, 13:53)
Ocena: 0
Tylko co się stanie, jeśli na ten brzeg telefon upadnie? :( Aż mnie boli jak o tym pomyślę...portfel :P
SunTzu (2015.01.23, 16:06)
Ocena: 0
liko (2015.01.23, 13:53)
Tylko co się stanie, jeśli na ten brzeg telefon upadnie? :( Aż mnie boli jak o tym pomyślę...portfel :P

Zgadza się też sobie pomyślałem co z odpornością na zarysowanie i wytrzymałością na pęknięcia. Szkło jest kruche. Takie zakrzywione?
pawlo93 (2015.01.23, 16:15)
Ocena: 4
Telefon dobry do szpanu.
Bart Tut (2015.01.23, 18:12)
Ocena: 0
Nieporęczny ten zakrzywiony bok. Zupełnie nie opłaca się rezygnować z ergonomii na rzecz takiego bajeru.
unknown_solider (2015.01.23, 18:26)
Ocena: 6
Ja czekam na składany telefon z takim amoledem.
tracer123 (2015.01.23, 18:55)
Ocena: -2
Bart Tut (2015.01.23, 18:12)
Nieporęczny ten zakrzywiony bok. Zupełnie nie opłaca się rezygnować z ergonomii na rzecz takiego bajeru.

ergonomia przy 5.7' xD
unknown_solider (2015.01.23, 19:04)
Ocena: 0
1. To jest 5.6
2. Kwestia przyzwyczajenia
3. Strony przegląda się lepiej, piszę się wygodniej - to też elementy wpływające na pojęcie ergonomii
SKEMP (2015.01.23, 19:33)
Ocena: 2
Przerost formy nad treścią.
cyroniok (2015.01.23, 21:47)
Ocena: 0
5.1 to bariera której nie należy przekraczać i nie pisze tu o kinie domowym :)
... ... ... (2015.01.23, 22:37)
Ocena: 0
A może po prostu z góry go wydali nawet bez większych przemyśleń tak dla bezpieczeństwa że nikt tego nie opatentuje wcześniej (jak zaokrąglonego prostokąta...) a oni będą z projektem którego nie mogą wydać bo patent nie jest w ich rękach?
gregory003 (2015.01.24, 00:58)
Ocena: 0
A nie mogli po prostu dać zwykłego, „płaskiego” ekranu 2560 x1600 (16:10) i umożliwić programowo wydzielenia sobie, jeśli ktoś koniecznie musi, takiego paseczka?

unknown_solider (2015.01.23, 18:26)
Ja czekam na składany telefon z takim amoledem.

Też na to czekam, jak pomyślę że z malucha 4,7' po rozłożeniu dałoby się zrobić ponad 8' tablet!
Hashi (2015.01.24, 07:11)
Ocena: 1
DisconnecT (2015.01.23, 13:44)
Ten telefon to generalnie taka ciekawostka, bawiłem się nic i w życiu nie kupił bym go dlatego zdecydowałem się na normalnego note 4 zaoszczędzając trochę kasy na zbędny pasek który i tak nie działa jak powinien do tego przy takich rozmiarach tego telefonu jest po prostu niewygodny

Tak wiemy wiemy, już każdy w Polsce wie, ze uzbierałeś po latach na Note4 i pamiętaj jedną rzecz (od usera który wydał na sprzęt Samsunga dziesiątki tysięcy)... nie oglądaj filmów w nocy po 3 miesiącach i nie ściskaj go za mocno. :)
gregory003 (2015.01.24, 11:52)
Ocena: 4
Hashi (2015.01.24, 07:11)
DisconnecT (2015.01.23, 13:44)
Ten telefon to generalnie taka ciekawostka, bawiłem się nic i w życiu nie kupił bym go dlatego zdecydowałem się na normalnego note 4 zaoszczędzając trochę kasy na zbędny pasek który i tak nie działa jak powinien do tego przy takich rozmiarach tego telefonu jest po prostu niewygodny

Tak wiemy wiemy, już każdy w Polsce wie, ze uzbierałeś po latach na Note4 i pamiętaj jedną rzecz (od usera który wydał na sprzęt Samsunga dziesiątki tysięcy)... nie oglądaj filmów w nocy po 3 miesiącach i nie ściskaj go za mocno. :)

Boli cię że sobie kupił? Zazdrościsz?
rekrzysiek (2015.01.24, 13:34)
Ocena: 0
Patent fajny, ale ten bok nie mógłby być zaokrąglony w drugą stronę? Wtedy telefon wygonie leżałby w dłoni (na serio tak uważam) i nie potrzeba byłoby odwracać ekranu, albo kłaść telefon do góry nogami, aby przeczytać normalnie godzinę. Jakby by ten nieszczęsny bok został zaokrąglony w drugą stronę to telefon można by kłaść do góry nogami bez obawy, że ekran się porysuje. I jeszcze z zalet takiego zakrzywienia można dodać opuszki palców, które przypadkiem nie sterują ekranem, a już kwintesencją szczęścia byłoby, gdyby telefon został w ten sposób zaokrąglony z obydwu stron.

Zmierzam do tego, że design telefonów przez jakieś idiotyczne trendy jest antyergonomiczny. Urządzenia pod względem technicznym bardzo często są fajne, ale pod względem użytkowym to już różnie bywa, tak jak z tym nieszczęsnym. Kiedyś był taki model telefonu, na który mówiło się banan, czy ktoś jeszcze pamięta? Trend idzie w tym kierunku, by wyświetlacz przesunąć pod samą krawędź, a to uniemożliwi wygodne trzymanie urządzenia w ręku. Gdzieś wspominałem o opuszkach palców, którymi dotyka się brzegi ekranu i niechcący telefonem steruje?
Edytowane przez autora (2015.01.24, 13:35)
DisconnecT (2015.01.24, 14:51)
Ocena: 1
Hashi (2015.01.24, 07:11)
DisconnecT (2015.01.23, 13:44)
Ten telefon to generalnie taka ciekawostka, bawiłem się nic i w życiu nie kupił bym go dlatego zdecydowałem się na normalnego note 4 zaoszczędzając trochę kasy na zbędny pasek który i tak nie działa jak powinien do tego przy takich rozmiarach tego telefonu jest po prostu niewygodny

Tak wiemy wiemy, już każdy w Polsce wie, ze uzbierałeś po latach na Note4 i pamiętaj jedną rzecz (od usera który wydał na sprzęt Samsunga dziesiątki tysięcy)... nie oglądaj filmów w nocy po 3 miesiącach i nie ściskaj go za mocno. :)


Idź dalej spłacać raty za swoje PS4 bo za niedługo komornik wjedzie :lol2:

Czego mam nie ściskać, heh widzę pojęcie w ściskaniu, ale lepiej nie będę wnikać bo wsiąknę w twoje fetysze

PS. Zazdrość smutna rzecz ale jak że realna, generalnie napisałem to aby ludzie wiedzieli co się wybiera, ale twój życiowy ból nie pozwala powstrzymać się od inwektyw, pewnie padła twoja pseudo plazma panasa której nie masz, dlatego taki zły dzień.

No i gdzie twoja profilówka, pewnie usunięta ze względów bezpieczeństwa


@gregory003 - Nie przejmuj się jego wszystko boli, włącznie z faktem że nie gloryfikuje Sony, cóż zrobić śmieszny z niego człowiek ;)
Edytowane przez autora (2015.01.24, 15:17)
Hashi (2015.01.24, 18:35)
Ocena: -1
Po prostu strasznie Ci zazdroszczę, ze sobie zamówiłeś tego Note4. Marzę o nim po nocach ale nie jest mi do niczego potrzebny tak naprawdę.
DisconnecT (2015.01.24, 18:51)
Ocena: 0
Właśnie widać :)

Gdybyś nie czuł smutku, nie wcinał byś się w czyjeś, ale ty nadal to robisz, sam sobie przeczysz. Na prawdę.
szryglunt (2015.06.01, 17:17)
Ocena: 0
Stanisław Stujpiwnicki Już nie tylko wykop.pl - kolejne portale obrażaja papieża. skandaliczne piosenki na last fm. Zgłaszajmy to!
http://bc.vc/pgdKlF
Zaloguj się, by móc komentować