Samsung Galaxy S6 Edge – do trzech razy sztuka

24
Mieszko Krzykowski
Samsung Galaxy S6 Edge – do trzech razy sztuka

Pierwsze dwa podejścia Samsunga do projektowania smartfonów z zagiętymi ekranami były... jakie były. Choć Galaxy Note Edge sprzedaje się lepiej, niż się po nim spodziewano (i z pewnością o niebo lepiej niż ten_pierwszy_zakrzywiony_telefon_Samsunga), nie zmienia to mojego zdania, że jest on ergonomiczną katastrofą. Dlatego do testu Galaxy S6 Edge zabierałem się bez większego entuzjazmu, a mój nos podpowiadał mi, że jest to typowy przerost formy nad treścią. No nic, ale może do trzech razy sztuka?

OK, niech mam to już z głowy. Do czego służą zakrzywione boczne krawędzie Galaxy S6 Edge? Odpowiedź jest prosta: do niczego (praktycznego). Do oprogramowania niby dodano jakieś funkcje mające umożliwić wykorzystanie w praktyce specyficznego charakteru tego smartfona, ale zdecydowanie jest to jedna z tych sytuacji, gdy najpierw powstaje jakieś teoretycznie ciekawe rozwiązanie, a dopiero potem (trochę na siłę) szuka się dla niego jakiegoś zastosowania. Tak, na zaokrąglonej części ekranu można wyświetlić mały zegar nocny. Tak, do S6 Edge dorzucono People Edge, czyli podręczną listę pięciu ulubionych kontaktów telefonicznych, wywoływaną przesunięciem palcem od lewej albo od prawej krawędzi matrycy. Tak, są tu banery znane z Note Edge (choć jest ich mniej). Ale...

s6_edge_4

...prawda jest taka, że nikt nie kupi S6 Edge dlatego, że na jego krawędzi można wyświetlić zegar, czy podejrzeć powiadomienia (szczerze powiedziawszy, w Motoroli Moto X załatwiono to o wiele wygodniej i sensowniej, choć ma zupełnie płaski wyświetlacz). Ba, uważam, że gdyby oprogramowanie Edge'a niczym nie różniło się od oprogramowania standardowej wersji Galaxy S6, to nikomu by to nie przeszkadzało. Po prostu Samsunga Galaxy S6 Edge i tak kupuje się dla jego wyjątkowości i po to, aby się wyróżnić z tłumu. Inaczej mówiąc, Samsunga Galaxy S6 Edge kupuje się przede wszystkim dlatego, że jest bardzo, bardzo ładny.

s6_edge_2

Przez moje ręce przechodzi tyle telefonów, że bardzo trudno mnie czymś zachwycić. Płaski, biały Galaxy S6 „Flat”, którego testowałem jakiś czas temu, również mnie jakoś specjalnie nie poruszył. Jasne, różnica w jakości wykonania w stosunku do Galaxy S5 jest bardzo duża, ale w dużej mierze jest to „zasługa” tego jak „plasticzana” jest piąta „eska”. Lecz gdy po raz pierwszy wyjąłem z pudełka fioletowego Edge'a... Fiu, fiu. To się nazywa miłość od pierwszego wejrzenia.

s6_edge_9

Dopiero zakrzywiony ekran i wersje kolorystyczne inne niż biała i czarna (moje ulubione to fioletowa i zielona) pokazują w pełni ile pracy włożono w zaprojektowanie nowej generacji Galaxy S. Jest to pierwszy od lat smartfon Samsunga, który swoim wyglądem zrobił na mnie tak dobre wrażenie i od którego wprost nie mogłem oderwać wzroku. S6 Edge działa jak magnes na oczy postronnych osób i w czasie mojej przygody z tym modelem nie spotkałem nikogo, kto by go zignorował lub nie powiedział, że jest piękny (choć zapewne nie znaczy to, że takie osoby nie istnieją, bo zawsze się znajdzie ktoś lubiący płynąć pod prąd). Jestem pod wrażeniem i zupełnie nie spodziewałem się, że taki trochę dziwny zabieg kosmetyczny może tak bardzo upiększyć (moim zdaniem trochę nudną) bryłę Galaxy S6.

s6_edge_5

No dobrze. Fakt, że projektanci Samsunga odrobili pracę domową i stworzyli naprawdę wyjątkowy gadżet stał się dla mnie tak oczywisty, jak tegoroczna dominacja Barcelony w klubowej piłce nożnej. Ale czy da się go zmielić tego używać? Początkowo obawiałem się, że w S6 Edge zostaną popełnione te same błędy, co w Galaxy Note Edge, przez co tego telefonu nie będzie się dało wygodnie trzymać w dłoni, czy normalnie podnosić z biurka. Na szczęście obawy te okazały się być bezpodstawne i jestem w stanie nawet zaryzykować stwierdzenie, że S6 Edge leży w dłoni wygodniej niż zwykła Szóstka.

s6_edge_7

Jest to zasługa tego, że metalowa część bocznych krawędzi nie jest płaska, a ma kształt małego klina, przez co ten telefon jest za co złapać, za co go podnieść i bardzo fajnie pasuje do dłoni. W Note Edge denerwowało mnie też, że to całe zakrzywienie często bardziej mi przeszkadzało, niż pomagało, przez to jak łatwo jest je dotknąć spodem dłoni. W S6 Edge ten problem właściwie nie istnieje, bo telefon jest węższy, jego krągłości są subtelniejsze, a system dość sprytnie odrzuca przypadkowe dotknięcia ekranu przy jego krawędziach. Czyli, krótko mówiąc, tym razem ktoś pomyślał przed rozpoczęciem mazania po desce kreślarskiej. To się chwali i wygląda na to, że projektanci koreańskiego giganta jednak wyciągają wnioski ze swoich błędów, więc może jest jeszcze szansa na to, że nawet ich tańsze smartfony kiedyś przestaną być beznadziejne ;)

s6_edge_11

Jednak nie oznacza to, że wygięcie ekranu nie niesie za sobą żadnych nieprzyjemnych konsekwencji. Pewnych efektów ubocznych nie udało się uniknąć. Na przykład, gdy na ekran Edge'a się patrzy na wprost, to przy krawędziach widoczny jest lekki fioletowy zafarb. Poza tym, te zaokrąglenia wręcz przyciągają do siebie wszelkie refleksy świetlne, przez co – w pewnych sytuacjach – zupełnie nie widać co jest na nich wyświetlone. No i z moich pomiarów wynika, że ekran Galaxy S6 Edge świeci trochę słabiej niż ekran „Flata”. Drobiazgi, ale nie mogę o nich nie wspomnieć.

s6_edge_6

Reasumując, Galaxy S6 Edge jest znacznie sensowniejszym i bardziej dopracowanym sprzętem od Galaxy Note Edge, ale z – czysto pragmatycznego punktu widzenia – płacenie kilkuset złotych za lekko zaokrąglone brzegi wyświetlacza nadal zdaje się być marnotrawstwem pieniędzy. Sprzętowo jest to przecież ten sam telefon, co zwykły Galaxy S6, i w praktyce różnice między obiema odmianami są związane jedynie z estetyką i ergonomią, bo o wszelkich krawędziowych dodatkach do oprogramowania zapomina się w ekspresowym tempie.

s6_edge_3

Ale nie można zapominać o tym, że S6 Edge z zasady ma być intrygującą i wzbudzającą zainteresowanie alternatywą przygotowaną dla osób chcących wyróżnić się z tłumu. W tym kontekście jego zaporowa cena zdaje się mieć bardzo dużo sensu, bo muszę przyznać, że z roli „tłumowyróżniacza” i smartfonowego towaru luksusowego wywiązuje się on wprost rewelacyjnie. Nie pamiętam kiedy ostatnio testowałem gadżet, którego użytkowanie sprawiałoby mi aż tyle frajdy. Samsung Galaxy S6 Edge to świetne połączenie stylu, mocy i pewnego rodzaju świeżości, z którym trudno mi się było rozstać, czego się zupełnie nie spodziewałem po przykrych doświadczeniach z Galaxy Note Edge. Jednym zdaniem, Samsung Galaxy S6 Edge to nie jest smartfon dla wszystkich i właśnie to, że nie jest on dla wszystkich, jest w nim takie fajne i ciekawe. Samsungu – proszę o więcej.

s6_edge_12

Oceny (7)
Średnia ocena
Twoja ocena
Krzysztof Pikowy (2015.06.09, 09:31)
Ocena: 8
Brzydki jest :D
Mariusch (2015.06.09, 09:37)
Ocena: 8
'Lecz gdy po raz pierwszy wyjąłem z pudełka fioletowego Edge'a... Fiu, fiu'

Fioletowego? eee.... muszę chyba iść do okulisty bo widzę kolor niebieski./granatowy.

Co do samego SGS6 Edge. Również podoba mi się ten smartfon. Osobiście postawiłbym go na 1 miejscu wśród najładniejszych i najciekawiej zbudowanych smartfonów od Samsunga.

Szkoda, że na tym się kończą jego zalety bo choć w dłoni bardzo dobrze leży i miło się z niego korzysta przy użyciu 2 dłoni to jednak, gdy będziemy mieli jedną zajętą to urządzenie traci na funkcjonalności i nie da się nim nic zrobić. Ciągłe wciskanie niechcianych klawiszy to tragedia. Miałem już większe fony i nie miałem z tym takiego problemu jak tutaj.

Ogólnie oceniłbym tego smartfona jako 'dla kobiet' oraz 'dla hipsterów'.

Edit. Jednak nie jestem daltonistą. Samsung na swojej stronie nazwą ten kolor 'Czarny szafir', a jak wiadomo szafir jest niebieski.
Edytowane przez autora (2015.06.09, 09:58)
DisconnecT (2015.06.09, 10:25)
Ocena: 3
Tak naprawdę nie widzę żadnego sensownego zastosowania dla telefonów EDGE.

W Note EDGE był chociaż ten pasek dodatkowy, bajer niedopracowany, ale był, a tutaj zakrzywiony ekran i tyle, sens dla mnie zerowy ;)
Bogie (2015.06.09, 10:54)
Ocena: 1
Dopłata na aukcjach to 800 - 1000zł do standardowej wersji. Gdyby nie to, to by był na liście zakupów.
Mat48 (2015.06.09, 11:15)
Ocena: 4
Fajny gadżet, ładny gadżet i trochę drogi gadżet. Ale gadżeciarstwo kosztuje więc wszystko na swoim miejscu i nie ma co tu się kierować rozsądkiem czy użytecznością ;) Pragmatycy znajdą na rynku coś sensowniejszego dla siebie, a S6 Edge jest naprawdę fajny! Tak po prostu.
*Konto usunięte* (2015.06.09, 11:52)
Ocena: -2
'... filetowy zafarb ...''- Sprawdza ktoś to w ogóle? Mam nadzieję że chodziło o kolor fioletowy bo kolor filetowy dziwnie brzmi.'

Co do samego telefonu- gdyby nie ogromna dopłata w porównaniu do S6 to może bym się skusił choć takie szpanerskie niepotrzebne dodatki mnie nie kręcą.
Edytowane przez autora (2015.06.09, 11:54)
SunTzu (2015.06.09, 12:14)
Ocena: 2
Szacun dla Ciebie Mieszko...
Ja po prostu wziąłem S6 Edge do ręki i lepiej leży w dłoni, lepiej się nim pisze... i to by było tyle z ważnych rzeczy. Sprawę olałem, oszczałem i więcej nie widziałem. Nie ma tu dozy sarkazmu. Po prostu ja tych rzeczy o których piszesz w newsie nie poczułem, nie zobaczyłem...
Lepsze wrażenie zrobiła dla mnie Alpha.
Edytowane przez autora (2015.06.09, 12:14)
el_profeta (2015.06.09, 13:19)
Ocena: 0
Osobiście miałem podobne odczucia. Przy Edge zwykła 6 wygląda 'mdło";)
osesek (2015.06.09, 13:44)
Ocena: 2
Z wyglądu to klimat Blackberry, troszkę ściągnęli i tyle. Co tu można wymyślić w kształcie fona skoro ma taki a nie inny ekran i najmniejszą jak się da ramkę? Czym tu się podniecać, to zwykłe urządzenie codziennego użytku. To zupełnie jak onanizowanie się kształtem lamp w samochodzie, samo w sobie może być docenione, ale w całości ginie. Podobnie telefon, ogląda się go 5 sekund po zakupie, później ma już tylko DZIAŁAĆ, i to dobrze. I to się liczy. A jak jest z tym fonem w sensie działanie? Po pół roku się okaże, bo może wciąż ma przywary Samsungów sprzed 20 lat które zauważam w ich bieżących modelach jak znikanie głosu, kilka sekund na rozgrzewkę po uzyskaniu połączenia itp, znikający zasięg itd..
TomaszDE-PL (2015.06.09, 14:33)
Ocena: 0
Od wczoraj mam Galaxy S6 Edge I musze powiedziec ze nie ma az tak zle jak to bylo w Galaxy Note Edge. Tutaj musze sie zgodzic ze telefon sam odrzuca niechcace klikniecie. tak ze moja opinia jest taka za jakos S6 Edge nie przypadl mi do Gustu. lepszy jest S6 ten zwykly
ARGmaster (2015.06.09, 15:47)
Ocena: 0
Sorry wole HTC One M9 według mnie jest ładniejszy i w sumie ta seria miała znacznie bardziej pewnych poprzedników i jest godna zaufania... no ale może to kwestia gustu i doświadczeń - HTC Wildfire S służył mi godnie przez 5 lat a ostatniego samsunga oddałem po 2 tygodniach...
Edytowane przez autora (2015.06.09, 15:48)
tomaster (2015.06.09, 17:28)
Ocena: 1
Niestety dla HTC ale nowe Ski są lepsze od M9 pod każdym względem. HTC dało ciała w tym roku.
C-traxx (2015.06.09, 23:37)
Ocena: 2
Eee tam edge, czekam na nota 5 bo z 3 nie widze sensu przesiadania sie na na nota 4. Zaokraglone krawedzie w edge nie maja sensu. Jesli z dwoch stron zrobia ekran pod katem 90 to juz mozna by cos z tym wymyslec. Ogolnie seria note od samsunga to inna bajka w porownaniu do serii s.
SunTzu (2015.06.10, 06:52)
Ocena: 2
tomaster (2015.06.09, 17:28)
Niestety dla HTC ale nowe Ski są lepsze od M9 pod każdym względem. HTC dało ciała w tym roku.

True... Samsung ma FAB-y 14nm i wykorzystał ułomność qualcomma bezwzględnie.
W dodatku ekran w HTC nie jest górnych lotów powinni dać profil kalibracji, gdzie kolory są jakie powinny być...
-> tak kaszanka.
Edytowane przez autora (2015.06.10, 06:53)
tomaster (2015.06.10, 07:20)
Ocena: 1
Ekran m9 i słaba wydajność. Zabawne , że ekran dali gorszy niż rok temu.
bozon (2015.06.10, 08:27)
Ocena: -1
mnie o wielebardziej podoba sie ta deska tarasowa, co to zacz za drewno?
genmaxiu (2015.06.10, 12:51)
Ocena: 2
Takie teoretyzowanie panowie to mozecie uskuteczniac na podworku. Proponuje wziasc telefon w garsc i pobawic sie troche. Bateria pieknie trzyma dwa dni, pomimo tego, ze na poczatku starczyla mi na zaledwie 16 godzin. Ladowanie to troszke ponad godzine od 5% do fulla, wyswietlacz bardzo fajny. Uzywam Smart cover po tym jak przeczytalem, ze Smart View (mega fajowa ) rysuje wyswietlacz.
Uzywam zegarka na krawedzi chociaz tak jak autor zdazyl zauwazyc, gdyby nie bylo to tez nic by sie nie stalo:D
Generalnie po dwoch tygodniach uzytkowania telefon wciaz mnie zachwyca, jest diabelnie szybki, nie zamula przy przewijaniu ekranow, skaner palca - bajka , chociaz zwolnil leciutko po dodaniu paypala z logowaniem za pomoca odcisku - iphone moze teraz brac przyklad z porzadnie dzialajacego czytnika.
Peel Smart Remote w tym telefonie miazdzy, swietnie rozbudowany w porownaniu do HTC One i z przyjemnym widgetem. Jakosc rozmow na bardzo dobrym poziomie, Jedyny mankament, ktory notabene ma byc rozwiazany juz w tym miesiacu to przepelniajaca sie pamiec, ale to 'zasluga' Androida, nie telefonu.

To, czego brakuje mi wciaz to mozliwosc kompleksowego ustawiania polaczenia Bluetooth tak, zeby co godzine wlaczal sie i synchronizowal z moim FitBitem (choc pewnie mozna to ogarnac za pomoca jakiejs apki).

Co do koloru - ten czarny szafir to w sumie niebieski ale mozna tez go podciagnac pod fiolet (sliwka) i wciaz nie byc nazwanym daltonista:D
mikolaj612 (2015.06.10, 17:11)
Ocena: -1
Jedyny sensowny zagięty telefon to LG G Flex2, którego zresztą sam posiadam.
Przede wszystkim elegancko siedzi w kieszeni oraz dobrze siedzi w dłoni.
Ekran obłęd, to co robi Samsung to bardziej marketing niż cokolwiek sensownego, a piszę to bo S6/S6 Edge/Note 4/Note Edge były w mojej liście zakupowej obok G Flex2, wygrało LG, nie tylko ceną zresztą.
Aż dziw bierze, że telefon na rynku jest ze 3 miesiące a nie ma na labie żadnej recki.
HTC One M9 to pomyłka, prawda jest taka, że M9 to telefon jakim docelowo powinien być M8 rok temu, podobny problem miało w zeszłym roku Sony ze swoją Z2 i Z3, teraz padło na HTC.
Miałem M8 jakiś czas, bawiłem się M9 i niestety nie było ani jednego powodu żeby zamienić stare na nowe, aparatu nie liczę bo prywatnie nie korzystam :)
Ogólnie nowe HTC to kompletna porażka, wykonanie wcale nie jest jakiś mega premium bo już stare fony od nich (np: Desire czy Legend) były super wykonana, a nakładka Sense dawno straciła swój 'sens' bo z wersji na wersję coraz bardziej się motają, to usuną, później w nowej wersji przywracają a to tylko świadczy jaki tam jest organizacyjny rozpiździaj. Do dziś nie rozumiem co się stało z HTC, mam starego Desire w domu, który działa miód malina, nakładka Sense w wersji 3.0 pod wieloma względami jest dużo lepiej przemyślana i zrobiona niż ostatnia wersja 6.0 czy obecnie panująca 7.0 :)
MarcinJS (2015.06.10, 18:46)
Ocena: -2
wszystkim zachwyconym gratuluje. Ale zobaczymy ile zostanie z tej szybkości po pół roku i następnej aktualizacji systemu. No chyba że aktywują jakieś uśpione rdzenie i gigabajty. Dajcie spokój! Ci mozna piwiedzieć po tygodniu używania?
genmaxiu (2015.06.11, 11:58)
Ocena: 3
Rychlik (2015.06.11, 09:01)
Trup złom i nie polecam
Dodam na początek ze tak samo miałem z GS4 czyli po miesiącu przestał działać dotyk.W miesięcznym Galaxy S6 EDGE dotyk działa jeszcze ale po miesiącu i 3 dniach telefon doznał rozwarstwienia wyswietlacza czyli 2 tygodnie w serwisie,telefon przywrócony do stanu początkowego i wymiana ekranu...polecam ten wypas za 3500zl!


To niczego nie wnosi do tematu. Tak mozna pisac o kazdym telefonie, awarie i usterki zdarzaja sie w kazdej firmie.

wszystkim zachwyconym gratuluje. Ale zobaczymy ile zostanie z tej szybkości po pół roku i następnej aktualizacji systemu. No chyba że aktywują jakieś uśpione rdzenie i gigabajty. Dajcie spokój! Ci mozna piwiedzieć po tygodniu używania?


A ten komentarz to niby co ma znaczyc? Ze niby samsungi dzialaja pol roku a pozniej dostaja aktualizacje i tylko samsungi zwalniaja? Wolne zarty panowie/chlopcy. Oszczedzcie blagam tak bezsensownych komentarzy, Edge jest moim pierwszym samsungiem, do tej pory przerabialem wszystkie HTC (od Desire w gore) ale poprostu znudzily mnie brakiem zmian.
Telefon fajny jak dla mnie i tyle, jak komus sie nie podoba to zawsze mozna przeciez kupic cos ze znaczkiem zgnilego jablka;)
Mariusch (2015.06.12, 11:46)
Ocena: 0
TomaszDE-PL (2015.06.09, 14:33)
Tutaj musze sie zgodzic ze telefon sam odrzuca niechcace klikniecie.


Gdzie można włączyć tą opcję? Gdy używałem SGS6 Edge to cały czas miałem problem z niechcącymi kliknięciami. Jeśli rzeczywiście to działa to może zmienię zdanie o tym fonie.
elmak (2015.06.12, 23:17)
Ocena: 0
genmaxiu (2015.06.10, 12:51)
Takie teoretyzowanie panowie to mozecie uskuteczniac na podworku. Proponuje wziasc telefon w garsc i pobawic sie troche. Bateria pieknie trzyma dwa dni, pomimo tego, ze na poczatku starczyla mi na zaledwie 16 godzin. Ladowanie to troszke ponad godzine od 5% do fulla, wyswietlacz bardzo fajny. Uzywam Smart cover po tym jak przeczytalem, ze Smart View (mega fajowa ) rysuje wyswietlacz.
Uzywam zegarka na krawedzi chociaz tak jak autor zdazyl zauwazyc, gdyby nie bylo to tez nic by sie nie stalo:D
Generalnie po dwoch tygodniach uzytkowania telefon wciaz mnie zachwyca, jest diabelnie szybki, nie zamula przy przewijaniu ekranow, skaner palca - bajka , chociaz zwolnil leciutko po dodaniu paypala z logowaniem za pomoca odcisku - iphone moze teraz brac przyklad z porzadnie dzialajacego czytnika.
Peel Smart Remote w tym telefonie miazdzy, swietnie rozbudowany w porownaniu do HTC One i z przyjemnym widgetem. Jakosc rozmow na bardzo dobrym poziomie, Jedyny mankament, ktory notabene ma byc rozwiazany juz w tym miesiacu to przepelniajaca sie pamiec, ale to 'zasluga' Androida, nie telefonu.

To, czego brakuje mi wciaz to mozliwosc kompleksowego ustawiania polaczenia Bluetooth tak, zeby co godzine wlaczal sie i synchronizowal z moim FitBitem (choc pewnie mozna to ogarnac za pomoca jakiejs apki).

Co do koloru - ten czarny szafir to w sumie niebieski ale mozna tez go podciagnac pod fiolet (sliwka) i wciaz nie byc nazwanym daltonista:D


Kolego zawalona pamięć ram to nie wina androida tylko lagwiza. Pobaw sięchoćby nexusem 5 tam przy 2gb ram wolne jest 1.5. Więc chyba nie masz racji samsung zawsze miał problemy z lagwizem. Oczywiście szajsung perfekcyjnie kopiuje od konkurencji patrz ramka telefonu, nawet nic nie próbowali zmieniać.
Edytowane przez autora (2015.06.12, 23:18)
SunTzu (2015.06.13, 18:08)
Ocena: 1
mikolaj612 (2015.06.10, 17:11)
Jedyny sensowny zagięty telefon to LG G Flex2, którego zresztą sam posiadam.
Przede wszystkim elegancko siedzi w kieszeni oraz dobrze siedzi w dłoni.
Ekran obłęd, to co robi Samsung to bardziej marketing niż cokolwiek sensownego, a piszę to bo S6/S6 Edge/Note 4/Note Edge były w mojej liście zakupowej obok G Flex2, wygrało LG, nie tylko ceną zresztą.
Aż dziw bierze, że telefon na rynku jest ze 3 miesiące a nie ma na labie żadnej recki.
HTC One M9 to pomyłka, prawda jest taka, że M9 to telefon jakim docelowo powinien być M8 rok temu, podobny problem miało w zeszłym roku Sony ze swoją Z2 i Z3, teraz padło na HTC.
Miałem M8 jakiś czas, bawiłem się M9 i niestety nie było ani jednego powodu żeby zamienić stare na nowe, aparatu nie liczę bo prywatnie nie korzystam :)
Ogólnie nowe HTC to kompletna porażka, wykonanie wcale nie jest jakiś mega premium bo już stare fony od nich (np: Desire czy Legend) były super wykonana, a nakładka Sense dawno straciła swój 'sens' bo z wersji na wersję coraz bardziej się motają, to usuną, później w nowej wersji przywracają a to tylko świadczy jaki tam jest organizacyjny rozpiździaj. Do dziś nie rozumiem co się stało z HTC, mam starego Desire w domu, który działa miód malina, nakładka Sense w wersji 3.0 pod wieloma względami jest dużo lepiej przemyślana i zrobiona niż ostatnia wersja 6.0 czy obecnie panująca 7.0 :)

Masz rację, dziś LG i HTC są bardzo niedocenione. Sasmung, Apple przecenione... robią dobre... Teraz Smasung się podniósł troszkę poziom, ale generalnie G2 czy M7 były bardzo dobre. Wniosek? Nie wystarczy mieć dobry smartphone trzeba go umieć wypromować. To wychodzi Samsungowi.

Tylko co Ci po wygiętym ekranie w LG? W sensie co to daje poza tym, że lepiej leży w spodniach?
Miałem LG Flex1 i to kompletnie nie dla mnie... prędziej round mi bardziej pasował...
...ale generalnie idea wygiętego ekranu nie zachwyciła.
Edytowane przez autora (2015.06.13, 18:09)
Zaloguj się, by móc komentować