Samsung Gear Fit – najfajniejszy, ale nadal niedoskonały „sprytny” zegarek

20
Mieszko Krzykowski
Samsung Gear Fit – najfajniejszy, ale nadal niedoskonały „sprytny” zegarek

O wszelkiego rodzaju sprytnych zegarkach i opaskach mówi się od pewnego czasu bardzo dużo. Ale na razie można odnieść wrażenie, że dużo mówią o nich właściwie tylko producenci sprzętu, bo większość klientów na razie jest zbyt zajęta kręceniem nosem na wygląd, cenę i funkcjonalność dotychczasowych gadżetów tego typu. I zupełnie się temu nie dziwię, ponieważ mnie też jeszcze nie przekonał do siebie żaden z nich, choć przyglądam się tematowi ze sporym zainteresowaniem. Po wizycie na tegorocznym MWC miałem nadzieję na to, że Samsung Gear Fit będzie pierwszą „zegarko-opaską” zrobioną jak trzeba. Praktyka?

Samsung Gear Fit jest o niebo lepszy od pierwszego Galaxy Gear i od jakiegokolwiek innego gadżetu o podobnych zastosowaniach, ale jest tu jeszcze co poprawiać.

gear_fit-1

Fajne

Wszystkie osoby, którym pokazałem Fita, albo wypowiadały się na temat jego wyglądu pozytywnie, albo był im on obojętny. Natomiast nikt nie uznał jego wyglądu za odpustowy, a to już spory krok naprzód, w porównaniu z Galaxy Gear ;) Prosta forma tego gadżetu bardzo mi w nim pasuje. Nie ma tu żadnych wodotrysków – ot, prostokątny, zakrzywiony kształt i silikonowa opaska. Ja przyzwyczaiłem się do noszenia go ekranem do dołu, a wtedy jest on jeszcze dyskretniejszy, co jest dla mnie bardzo istotne.

gear_fit-9

I właśnie ta dyskrecja w bardzo dużej mierze sprawiła, że z Fita korzystało mi się tak dobrze. Wszystkie dotychczasowe konstrukcje tego typu są dla mnie zbyt pretensjonalne (choć może to po prostu uraz psychiczny, który mi został po testach żółtego Galaxy Gear...) i korzystając z nich nie da się nie zwrócić na siebie uwagi, bo one wręcz krzyczą „patrz na mnie i się śmiej” (no może poza Pebble i Pebble Steel). Za to na gadżet Samsunga początkowo mało kto zwraca uwagę, tym bardziej, że nie ma problemu ze schowaniem go pod mankietem, czym nie mógł się pochwalić jego protoplasta... Powierzchnia ekranu jest wystarczająca do tego, aby obsługiwanie interfejsu nie stwarzało zbędnych problemów i żeby wygodnie sprawdzić tytuł nowego mejla, wiadomości, czy aby się zmieściło imię i nazwisko dzwoniącej osoby. A mnie nie trzeba nic więcej do szczęścia i nie muszę mieć w zegarku (nawet tym „sprytnym”) aparatu i możliwości przeglądania zdjęć. Naprawdę, dyskretne przeglądanie powiadomień z komunikatora, serwisów społecznościowych i klienta poczty z poziomu nadgarstka jest uzależniająco wygodne, szybkie i przyjemne, przez co po zakończeniu testów i odłożeniu Fita do pudełka szybko zaczęło mi czegoś brakować. Tym bardziej, że w końcu ktoś w Samsungu zauważył, że użytkownicy zegarków czasem chcieliby wymienić jego pasek ;)

gear_fit-2

Z zalet nie związanych z powiadomieniami i dyskrecją, niewątpliwie muszę napisać o tym, że w bardzo ciekawy sposób wykorzystano tutaj pulsometr. Oprócz tego, że można nim po prostu w dowolnej chwili zmierzyć puls, to został on połączony z małą aplikacją treningową. Można w niej ustawić jaki dystans chce się przebiegnąć/przejechać/przejść, ile kalorii spalić, albo jak długo ma trwać trening. Na podstawie tych informacji i mierzonej na bieżąco szybkości bicia serca urządzenie może pokazać, czy obrane tempo jest właściwe, czy może należy przyspieszyć, albo zwolnić. Pomysł i jego wykonanie są tu świetne. Poza tym sam krokomierz jest fajnym bajerem i kilka razy wydłużyłem przez niego trasę powrotną do domu tylko po to, aby osiągnąć dzienny cel kroków, co jest przyjemnym efektem ubocznym noszenia Fita na ręce (tak, jestem uzależniony od osiągnięć w grach ;)).

ui-3

Niezbyt fajne

Bardzo mieszane uczucia wywołuje u mnie wykorzystanie tutaj ekranu AMOLED. Z jednej strony, daje on genialne kolory, kontrast i jest „krzywy”, dzięki czemu Fit wygląda, tak jak wygląda, czyli świetnie. Ale pewnych bolączek, wyliczanych u mnie już w pierwszym Galaxy Gear, nie udało się „wyleczyć” i wątpię, czy kiedykolwiek będzie to możliwe. Najbardziej irytujące dla mnie jest to, że nie może on być ciągle włączony. Niby białe cyfry na czarnym tle zużywają bardzo mało energii, ale ekran nadal jest największym konsumentem prądu i aby nie było konieczne podłączanie ładowarki dwa razy dziennie, obraz musi znikać. Co prawda sensory starają się wykrywać kiedy użytkownik podnosi rękę do oczu i chce zobaczyć godzinę, ale nie zawsze im się to udaje (a jeśli Fita nosi się ekranem do dołu, to prawie nigdy...), a nawet jeśli „załapią” o co chodzi, to wyjście z uśpienia zajmuje około sekundy. Po pewnym czasie już odruchowo do sprawdzenia godziny używałem obu rąk, a w zegarku nie powinno to być konieczne. Poza tym, choć można tu ustawić kolorowe tło interfejsu, to nie ma to żadnego sensu, bo wtedy po wyjściu spod ochrony cienia i ustawieniu najwyższej siły podświetlenia, kolejne procenty naładowania akumulatora znikają w zastraszający tempie. Nadal wydaje mi się, że różnego rodzaju formy e-papieru, czy „qualcomowy” Mirasol mają więcej sensu w gadżecie tego typu, nawet jeśli nie są w stanie zaoferować aż tak dobrej jakości obrazu.

gear_fit-5

Lekkiego dopracowania wymaga też oprogramowanie. Ubiegłoroczny Galaxy Gear był oparty na Androidzie, a w tym roku ta koreańska firma postawiła na własny system operacyjny Tizen, co wywołuje u mnie pewne obawy. Działa on na tym gadżecie szybko, stabilnie (warto tu zaznaczyć, że jego procesor jest taktowany zegarem 180 MHz) i gwarantuje podstawową funkcjonalność, ale nie wszystko zostało tu wystarczająco przemyślane. Na przykład, irytujący jest kontroler multimediów. Sam w sobie funkcjonuje poprawnie i robi to, czego się od niego oczekuje, czyli umożliwia zmianę piosenki, zatrzymanie odtwarzania i regulację głośności z poziomu nadgarstka, ale problemy zaczynają się gdy ekran zgaśnie. Co prawda w ustawieniach systemowych istnieje opcja sprawiająca, że gdy wyświetlacz zostanie automatycznie włączony w czasie podnoszenia ręki, to otwierana jest ostatnio używana aplikacja, ale jeśli automatyka nie zadziała (jak wspominałem przed chwilą, dzieje się to często) i trzeba skorzystać z przycisku na obudowie, to oczom ukazuje się koperta i do kontrolera multimediów trzeba wchodzić od zera. W praktyce szybko doszedłem do wniosku, że szybciej i łatwiej jest po prostu wyjąc telefon z kieszeni, a to chyba nie tak miało być.

ui-4

Jednak znacznie większe problemy z Tizenem i strategią Samsunga dotyczą tego, że „werble” tej firmy łączą się jedynie z wybranymi „galaktynkami“, a Tizen to nie... Android Wear. Pierwsze zastrzeżenie raczej nie potrzebuje wyjaśnienia i to dla mnie nawet logiczne, że Samsung bardzo chce stworzyć swój własny ekosystem gadżetowy i przywiązać do siebie klientów na stałe, ale drugie zastrzeżenie wymaga więcej uwagi. Wszyscy wiemy jak skończył system Bada – zapowiedzi, obietnice, kilka niezłych telefonów i od pewnego momentu – powolna agonia. Obawiam się, że tizenowe podchody Samsunga mogą się skończyć podobnie i po rozpowszechnieniu się Android Wear, nikt nie będzie chciał pisać aplikacji ani wspierać Geara Fit i jego kolegów. W tym momencie to jedynie gdybanie, ale zdrowy rozsądek podpowiada mi, że lepiej się wstrzymać z zakupami do momentu stabilizacji sytuacji.

gear_fit-6

Poprawić należy też czas pracy na akumulatorze. Samsung mówi o 3-5 dniach typowej pracy i faktycznie, jeśli korzysta się z Fita tylko do sprawdzania powiadomień (o ile nie ma ich zbyt dużo), to może on tyle wytrzymać. Ale jeśli wykorzystuje się wszystkie jego funkcje, takie jak krokomierz, pulsometr i połączone z nim narzędzie do monitorowania treningu, kontroler multimediów, czy stoper i robi się to często „pod chmurką”, to trzeba go ładować nie co 3-5 dni, a... codziennie. Dalszy komentarz jest zapewne zbędny.

Słowo końcowe

gear_fit-4

Choć wadom i zastrzeżeniom poświęciłem w tym tekście więcej uwagi, niż zaletom, to i tak Samsunga Gear Fit uważam za udany produkt, którego będzie mi bardzo brakować. Nieźle wygląda, jest lekki, dyskretny, przydatny i świetnie wywiązuje się ze swoich zadań. A wszystko to robi na mnie jeszcze większe wrażenie, gdy tylko pomyślę o tym, że wszystko to zaczęło się od Galaxy Gear. Brr...

Mimo tego, ja bym go nie kupił. Po pierwsze, zbyt często zmieniam telefony, a Fit współpracuje jedynie z wybranymi smartfonami Samsunga. Po drugie, jego cena detaliczna jest dla mnie trochę zbyt wysoka, bo kosztuje on około 700 złotych. No i po trzecie, wolę jednak poczekać na ustabilizowanie tego rynku i zobaczenie co się będzie działo z platformą Samsunga po pojawieniu się pierwszych urządzeń z Android Wear. Jest jednak pewna grupa osób, której bym ten gadżet polecił. Będzie on sprzedawany w różnego rodzaju zestawach z droższymi słuchawkami Samsunga (także u operatorów) i wtedy jego cena staje się dużo rozsądniejsza. Dlatego jeśli planujesz zakup na przykład Galaxy S5, to zastanów się czy możesz trochę dopłacić i wziąć go w zestawie z Gear Fit, bo choć nie jest on idealny, to jednak jest to przydatny kawałek silikonu, szkła i plastiku, sprawnie zarażający „bakcylem” na sprzęt tego typu.

gear_fit-7

P.S. Tak, interfejs można też przekręcić do pionu.

Oceny (3)
Średnia ocena
Twoja ocena
Bogie (2014.04.19, 13:58)
Ocena: 0
'Urzekający' by tu chyba pasował najbardziej. Całkiem fajny kawałek sprzętu.
liko (2014.04.19, 15:35)
Ocena: 2
Jeszcze nie teraz...
Buksior (2014.04.19, 20:12)
Ocena: 0
Ma mikrofon?
JonathanArcherPL (2014.04.20, 00:10)
Ocena: 0
Można to do Xperii Z podłaczyć ?
losdamianos (2014.04.20, 02:22)
Ocena: 0
nie
motiff (2014.04.20, 10:24)
Ocena: 0
To ja teraz poproszę ciuchy smart, okulary z netem i buty z gpsem, na poważnie chcę się wysmartować i latać po mieście cyfrowy. Do tego czip medyczny pod skóre, żebym wiedział jak szybko się starzeje i jak kondycja.
newhere (2014.04.20, 11:06)
Ocena: 0
Ja posiadam Galaxy Gear i jestem z niego bardzo zadowolony. Nie rozumiem dlaczego osoba recenzująca aż tak go krytykuje. Dyskrecja I gadżet jakiś dla mnie nie idą w parze. Nie uważam także wyglądu Gear ' a za odpustowy. I każdy z moich znajomych który widział Gear ' a był raczej pod wrażeniem wyglądu. OK żółta opaska może to nie najlepszy pomysł. Moja jest w kolorze mokka I jest naprawdę idealną.
Firekage (2014.04.20, 16:08)
Ocena: 0
newhere (2014.04.20, 11:06)
Ja posiadam Galaxy Gear i jestem z niego bardzo zadowolony. Nie rozumiem dlaczego osoba recenzująca aż tak go krytykuje. Dyskrecja I gadżet jakiś dla mnie nie idą w parze. Nie uważam także wyglądu Gear ' a za odpustowy. I każdy z moich znajomych który widział Gear ' a był raczej pod wrażeniem wyglądu. OK żółta opaska może to nie najlepszy pomysł. Moja jest w kolorze mokka I jest naprawdę idealną.


Nie każdego jest w stanie urzeć gadżet, wyglądający jak chińska zabawka z placu targowego...dlatego dostał przydomek 'odpustowy'. Osobiście nie założyłbym czegoś takiego na rękę. Zresztą, to coś jak noszenie na czole loga producenta ubrań, kosmetyków...za reklmę mogą mi płacić, nie ja im ;)
chris996 (2014.04.20, 16:40)
Ocena: 0
Nie noszę żadnego zegarka, więc mnie to lotto :P
kam332 (2014.04.20, 19:15)
Ocena: 0
jakbym miał zegarek ładować co kilka dni to by mnie h*j strzelił. Myślę, że w takich zegarkach powinni stosować jakieś zwykłe oledy, albo e-ink zdolne wyświetlić, ze 3 linie tekstu, żeby odczytać sms zmienić muzykę i wsio. Podświetlanie załączane na życzenie jak w zegarku zwykłym. A nie napchane funkcji niewiadomo ile, a bateria pada na momencie. Można dodać przyciski vol- i vol+, które po przytrzmaniu będą zmieniać kawałek (ja mam tak w telefonie ustawione). Ja bym taki zegarek chciał.
SunTzu (2014.04.20, 20:08)
Ocena: 0
motiff (2014.04.20, 10:24)
To ja teraz poproszę ciuchy smart, okulary z netem i buty z gpsem, na poważnie chcę się wysmartować i latać po mieście cyfrowy. Do tego czip medyczny pod skóre, żebym wiedział jak szybko się starzeje i jak kondycja.

hehe ciekawe co taki czip medyczny by mierzył :P
Firekage (2014.04.20, 22:12)
Ocena: 0
SunTzu (2014.04.20, 20:08)
motiff (2014.04.20, 10:24)
To ja teraz poproszę ciuchy smart, okulary z netem i buty z gpsem, na poważnie chcę się wysmartować i latać po mieście cyfrowy. Do tego czip medyczny pod skóre, żebym wiedział jak szybko się starzeje i jak kondycja.

hehe ciekawe co taki czip medyczny by mierzył :P


Długość...

BTW - to było na głównej, jest na blogu [:|]
Edytowane przez autora (2014.04.20, 22:13)
SunTzu (2014.04.20, 23:55)
Ocena: 0
Odśwież mi pamięć, bo nie pamiętam by istniał chip medyczny, który mierzy prędkość starzenia się organizmu.
motiff (2014.04.21, 18:54)
Ocena: 0
SunTzu (2014.04.20, 20:08)
motiff (2014.04.20, 10:24)
To ja teraz poproszę ciuchy smart, okulary z netem i buty z gpsem, na poważnie chcę się wysmartować i latać po mieście cyfrowy. Do tego czip medyczny pod skóre, żebym wiedział jak szybko się starzeje i jak kondycja.

hehe ciekawe co taki czip medyczny by mierzył :P

Podstawowe rzeczy, na małej czułości, jak cukier, jonogram, cholesterole, a z czasem jak będzie przystawka do odczynników to mógłby nawet przeciwciała i białka.
Co do genetycznych badań to jeszcze nie jest to takie proste, zliczanie długości telomerów, czy ilości podziałów komórek w poszczególnych tkankach.
Edytowane przez autora (2014.04.21, 18:56)
SunTzu (2014.04.22, 08:19)
Ocena: 0
motiff (2014.04.21, 18:54)
SunTzu (2014.04.20, 20:08)
(...)

hehe ciekawe co taki czip medyczny by mierzył :P

Podstawowe rzeczy, na małej czułości, jak cukier, jonogram, cholesterole, a z czasem jak będzie przystawka do odczynników to mógłby nawet przeciwciała i białka.

Hehe, tylko wiesz, że te pomiary można o d... roztrzaskać. Po co mierzyć coś co nie ma generalnie większej wartości...


Co do genetycznych badań to jeszcze nie jest to takie proste, zliczanie długości telomerów, czy ilości podziałów komórek w poszczególnych tkankach.

Nie mam takiej wiedzy jak byś chciał mierzyć długość telomerów
Edytowane przez autora (2014.04.22, 08:23)
Andrew162 (2014.04.22, 11:12)
Ocena: 0
Za 200-300zl może i bym się skusil
Ale i tak chciał bym aby z pare dni wytrzymał. .. wystarczy mi moja s2 która musze codziennie ładować.
bartitsw (2014.04.23, 16:36)
Ocena: -2
Bardzo fajny tekst. W przeciwieństwie do wielu technologicznych, nie cuchnie artykułem sponsorowanym. Teksty sponsorowane to w ogóle plaga. Dlatego, zanim się coś kupi, warto sprawdzić opinie na http://cosiepsuje.com/ . Tam piszą tylko o wadach danych produktów, więc na sponsorowanie czegokolwiek nie ma miejsca.
polkrisss (2014.04.23, 19:54)
Ocena: 0
Ciekawy gadżet. Nie noszę zegarka, ale może zmienię zdanie.
GRSM_IE (2014.04.24, 15:26)
Ocena: 0
Wydaje mi sie ze 700 pln to nie wcale tak duzo ani jak na zegarek ani jak na tego typu gadzet - dla porownania Pebble kosztuje 130 USD / Steel 230 USD (no przewagą Pebble jest czas pracy bateriii mulitplatformowość). Kontrola kilku aplikacji na raz to nie tylko problem tego zegarka - jesli w Pebble wlaczysz np Runtastic i jednoczesnie chcesz kontrolowac muzyke tez kolorowo nie jest.
Zaloguj się, by móc komentować