Sony SmartBand, czyli budzik za 300 złotych

8
Mieszko Krzykowski
Sony SmartBand, czyli budzik za 300 złotych

Ciekawość – właśnie to uczucie dominowało we mnie, gdy pierwszy raz zakładałem na rękę SmartBanda Sony. Ciekawość ta była bezpośrednim następstwem testowania kolejnych sprytnych zegarków, które okazały się mieć znacznie większy potencjał i być o wiele bardziej pomocne, niż mi się kiedyś wydawało. A skoro zegarki mi się spodobały, pomimo mojej początkowej niechęci do nich, to pomyślałem, że może i pomysł Sony ma sens. Po kilku tygodniach użytkowania go, moje podsumowanie brzmi tak: fajny ten budzik, ale trochę drogi.

Sony SmartBand – co to właściwie jest?

sony_smartband_10

Zacznijmy jednak od podstaw, czyli tego co to właściwie jest ten cały SmartBand. Urządzenie to jest bardzo proste, bo składa się z silikonowej opaski (dostępnej w różnych kolorach) i wkładanego do niej tak zwanego „rdzenia”, czyli małego plastikowego... czegoś. W tym „cosiu” też nie ma zbyt wielu rzeczy: jest tu malutki akumulator, port mikro-USB (wykorzystywany do ładowania), akcelerometr, moduł BlueTooth 4.0, moduł NFC, silnik generujący wibracje, trzy diody i jeden przycisk. To wszystko.

sony_smartband_1

sony_smartband_4

Jak widać, nie ma tu żadnej kosmicznej techniki, czegokolwiek niespotykanego i dziury ozonowej się tym raczej nie załata. Wszystko nabiera sensu i rumieńców dopiero po sparowaniu SmartBanda ze smartfonem i zainstalowaniu dwóch aplikacji. Nie jest to więc gadżet w jakimkolwiek stopniu niezależny, tak jak niektóre bardziej zaawansowane zegarki, a coś, co bez telefonu w pobliżu jest właściwie bezużyteczne. I to nie byle jakiego telefonu, bo na liście stawianych przez tę opaskę wymagań jest BlueTooth 4.0, NFC i Android 4.4. Najlepiej żeby był on marki Sony, bo choć program konfiguracyjny SmartBanda da się zainstalować na urządzeniach innych firm, to drugi program o nazwie LifeLog, w którym można podglądać różne statystyki i wykresy związane z fazami snu, czy aktywnością fizyczną, dogaduje się jedynie z Xperiami...

Co to potrafi i czy robi to dobrze?

sony_smartband_9

Początkową konfigurację polegającą na zetknięciu ze sobą SmartBanda z telefonem (magia NFC w akcji) i zainstalowaniem sugerowanych aplikacji mamy już za sobą. I co teraz? W pierwszej z nich można skonfigurować najważniejsze funkcje tego gadżetu, czyli przekazywanie powiadomień, budzik i odtwarzacz multimediów. Sterowanie odtwarzaniem muzyki jest niestety załatwione w strasznie niewygodny sposób: najpierw trzeba wcisnąć przycisk, a potem stuknąć w opaskę jeden, dwa lub trzy razy. Już sam pomysł brzmi dziwnie, a wykonanie jest jeszcze gorsze i działa to w niesamowicie losowy sposób. Na tyle losowy, że spokojnie można by było zastąpić trafienie „szóstki w totka” zadaniem pokroju „zmień SmartBandem sześć razy z rzędu piosenkę na poprzednią”. Wysokie kumulacje gwarantowane. Nie wspominając o tym, że postronni obserwatorzy widzący kogoś nerwowo bijącego się po ręce mogliby zadzwonić w trosce o zdrowie takiej osoby do szpitala ;)

settings

Niewiele lepiej jest z powiadomieniami. Dyskretne informowanie o nowych wiadomościach, czy nadchodzących połączeniach, jest dla mnie najważniejszą funkcją wszelkiego rodzaju elektronicznych opasek i sprytnych zegarków. A w gadżecie Sony działa to niezbyt satysfakcjonująco. Moim podstawowym problemem jest tu brak jakiegokolwiek wyświetlacza. Nie ma go tu z założenia, bo to ma być sprzęt mały i tani, więc narzekanie na to brzmi trochę jak marudzenie, że trójkołowiec ma tylko trzy koła. Jednak dopiero użytkowanie SmartBanda uświadomiło mi, że informowanie o powiadomieniach na nadgarstku ma większy sens (przynajmniej dla mnie) tylko wtedy, gdy mogę je nie tylko poczuć, a też zobaczyć. Na dodatek silnik wibracyjny tego urządzonka okazał się być trochę zbyt słaby i jeśli silikonowej opaski nie zaciśnie się na ręce najmocniej jak się da, to można przegapić krótkie powiadomienia o nowych wiadomościach. No cóż, miało być pomocnie, a wyszło frustrująco. 

steps

Pewne wątpliwości wzbudza u mnie również wykorzystywanie krokomierza wbudowanego w SmartBanda. Do jego sposobu działania nie mam większych zastrzeżeń, bo działa on jak powinien. Ciągle komunikuje się on z aplikacją LifeLog, gdzie można zobaczyć ile kroków zrobiło się danego dnia, w których godzinach, a także zobaczyć na mapie gdzie się przebierało nogami (na bazie danych zbieranych przez odbiornik GPS telefonu) i ile w tym czasie się spaliło kalorii. Program odróżnia od siebie chód i bieg. Teoretycznie brzmi to dobrze, a dzięki analizie tych wszystkich słupków i wykresów dowiedziałem się jaką trasę muszę pokonywać, aby wyrobić dzienny limit kroków i zorientowałem się, że trochę za mało biegam w czasie grania w piłkę ;) No więc gdzie te wątpliwości? Po pierwsze, krokomierze są coraz częściej montowane w smartfonach (Galaxy S5, HTC One (M8), iPhone 5S, nowe budżetowe Lumie) i zdecydowanie wolę takie zintegrowane rozwiązania, niż noszenie dodatkowej opaski, która niemal nie potrafi zrobić czegokolwiek innego. Czyli pedometrowi będącemu dodatkiem do smartfona, czy bardziej zaawansowanego zegarka/opaski, mówię „tak”. Lecz jeśli ma on być główną funkcją czegoś noszonego na ręce, to jestem przeciw.

SmartBand – bardziej przydatny w nocy niż w dzień

sleep

W tym miejscu dochodzimy do pewnego SmartBandowego paradoksu. Jego teoretycznie najważniejsze i najbardziej podstawowe funkcje nie przypadły mi jakoś specjalnie do gustu, a te początkowo przeze mnie zignorowane okazały się być naprawdę fajne. Gadżet ten ma dwa tryby działania: dzienny i nocy. Ten pierwszy jest związany z funkcjonalnością opisaną we wcześniejszych akapitach, a ten drugi włącza się przed położeniem się do łóżka. Dezaktywuje on wszystkie powiadomienia, włącza budzik i uruchamia monitorowanie snu. I tutaj zaczyna się odrobina magii. Budzik, o którym wspominałem w tym wpisie wielokrotnie, nie działa w tradycyjny sposób. Nie ustawia się w nim na sztywno godziny zadziałania, a półgodzinne „widełki” czasowe i mądre oprogramowanie decyduje kiedy SmartBand ma zacząć wibrować, na podstawie przebiegu faz snu. Czyli, inaczej mówiąc, budzik ten zaczyna budzić wtedy, gdy pobudka jest najmniej bolesna. Wydawało mi się niemożliwe, aby tak proste urządzenie potrafiło coś takiego, ale dwa tygodnie korzystania z tej opcji przekonały mnie, że to działa. Akurat były to dość trudne dwa tygodnie, gdy często niedosypiałem, ale mimo to rozbudzałem się dziwnie łatwo i przez te kilkanaście dni rano nie mogłem sobie przypomnieć ani jednego snu, co dodatkowo potwierdza efektywność tego rozwiązania. Naprawdę bardzo mi się spodobało korzystanie ze SmartBanda jako budzika, tym bardziej, że jest on w pełni dyskretny i zawsze budzi tylko jedną osobę, co w niektórych sytuacjach bywa bardzo pożądane. Genialna sprawa, choć przełamanie się do spania z czymś na ręku było trudne.

sony_smartband_2

No właśnie – fajny ten budzik, ale trochę drogi 

Krótko mówiąc, Sony postanowiło poeksperymentować z opaską bez wyświetlacza i wyszło to mało przekonująco. Tak, zrezygnowanie z ekranu sprawiło, że SmartBand jest bardzo lekki, wygodny, wytrzymuje na jednym ładowaniu 5 dni i jest relatywnie tani na tle innych opasek sportowych (choć Sony twierdzi, że SmartBand i LifeLog nie tyle rejestrują aktywność fizyczną, a całe „życie”), ale „przy okazji” sprawiło to też, że urządzenie to jest dla mnie niemal bezużyteczne w ciągu dnia: sterowanie multimediami jest niewygodne, powiadomienia są irytujące przez brak możliwości podejrzenia ich i zbyt słabe wibracje, no i noszenie czegoś na nadgarstku, co przypomina zegarek, ale nie da się na tym sprawdzić godziny, jest raczej nie dla mnie. Także oprogramowanie Sony LifeLog wymaga dopracowania, bo zbyt mocno koncentruje się na czynnościach związanych ze smartfonem (rejestruje ile czasu się surfowało po internecie, chatowało, pisało wiadomości, kiedy się robiło zdjęcia itp.), zamiast tych związanych z opaską, przez co wypada według mnie biednie na tle aplikacji do opaski Nike FuelBand, mającej przecież w środku niemal te same czujniki. Dlatego po zakończeniu testów doszedłem do wniosku, że jeśli już bym miał kupować coś podobnego, to wolałbym dołożyć do gadżetu Nike (choć on na razie współpracuje jedynie z iOS), poczekał chwilę na Razer Nabu (dwa małe ekraniki OLED to świetny pomysł i to za około 400 złotych), albo pozbierał na następcę Samsunga Gear Fit, który może nie będzie się dało rozładować w 24 godziny ;) Jedyna rzecz, której będzie mi brakowało po odesłaniu SmartBanda, to sprytny budzik i monitorowanie snu, ale to naprawdę zbyt mało, aby mnie przekonać do wyjęcia z kieszeni 300 złotych.

sony_smartband_8

Oceny (9)
Średnia ocena
Twoja ocena
Brokuł (2014.06.05, 12:01)
Ocena: 1
Od dawna jest to: https://play.google.com/store/apps/details...rbandroid.sleep
Tylko że działa tylko jak śpisz sam ;]
miekrzy (2014.06.05, 12:07)
Ocena: 2
O, muszę kiedyś przetestować. Rozwiązywanie zadań matematycznych, aby wyłączyć budzik, wygląda genialnie :D
JODLASTY (2014.06.05, 20:02)
Ocena: 2
Ciekawe czy pomaga w uzyskania świadomego śnienia?
Firekage (2014.06.07, 07:05)
Ocena: 0
Ilekroć czytam o tego typu pierdołach, zastanawiam się - na kiego mi wiedza odnośnie ilości zrobionych kroków...przydatność takiego szmelcu, gdzie ten gadżet nosi się na nadgarstku, na którym powinien być, co najwyżej, markowy zegarek (w pewnych kręgach atrybut poważnego mężczyzny, a na pewno sytuowanego), jest wątpliwa.
koven (2014.06.07, 19:52)
Ocena: 2
1. Na allegro mozna dostać za 100-150 zł
2. Moja wibruje bardzo mocno, nigdy niczego nie przegapiłem
3. Jest dużo bardziej dokładna od telefonów jeżeli chodzi o mierzenie kroków
4. Stukanie działa bezproblemowo jak się zobaczy np. na filmiku jak poprawnie to robić
5. Wszystkie programy da się zainstalować i działają na LG G2 i z tego co wiem także na innych nowych telefonach.
Edytowane przez autora (2014.06.07, 19:54)
miekrzy (2014.06.08, 07:57)
Ocena: 1
koven (2014.06.07, 19:52)
1. Na allegro mozna dostać za 100-150 zł
2. Moja wibruje bardzo mocno, nigdy niczego nie przegapiłem
3. Jest dużo bardziej dokładna od telefonów jeżeli chodzi o mierzenie kroków
4. Stukanie działa bezproblemowo jak się zobaczy np. na filmiku jak poprawnie to robić
5. Wszystkie programy da się zainstalować i działają na LG G2 i z tego co wiem także na innych nowych telefonach.

1. Tak, tak, nowe prosto ze sklepu... Przynajmniej nie naciągajmy faktów :)
2. Moja opaska się rozciągnęła i zrobiło się tak, że na jednej dziurce była za ciasna, a na drugiej za luźna i przez to przeoczałem powiadomienia o nowych wiadomościach. Ten silikon działa jak wytłumiacz drgań.
3. Nie stwierdzono.
4. Patrzyłem na filmikach i nadal nie uważam tego za bezproblemowe. Szczególnie w czasie biegu. A to ponoć ma być opaska dla sportowców, czy innych aktywnych ludzi.
5. Z tymi telefonami, z którymi sprawdzałem, nie działało, więc Sony ma jakieś dziwne wymagania uniemożliwiające instalowanie LifeLoga na niektórych telefonach.
Edytowane przez autora (2014.06.08, 07:58)
koven (2014.06.10, 11:54)
Ocena: 0
miekrzy (2014.06.08, 07:57)

1. Tak, tak, nowe prosto ze sklepu... Przynajmniej nie naciągajmy faktów :)
2. Moja opaska się rozciągnęła i zrobiło się tak, że na jednej dziurce była za ciasna, a na drugiej za luźna i przez to przeoczałem powiadomienia o nowych wiadomościach. Ten silikon działa jak wytłumiacz drgań.
3. Nie stwierdzono.
4. Patrzyłem na filmikach i nadal nie uważam tego za bezproblemowe. Szczególnie w czasie biegu. A to ponoć ma być opaska dla sportowców, czy innych aktywnych ludzi.
5. Z tymi telefonami, z którymi sprawdzałem, nie działało, więc Sony ma jakieś dziwne wymagania uniemożliwiające instalowanie LifeLoga na niektórych telefonach.


1. Ja tak kupiłem, za 130 zł, nowy z paragonem z salonu GSM (dodają do jakiegoś telefonu). Jedyna różnica - była w blistrze a nie w takim pudełku jak na zdjęciu.
2. Po miesiącu korzystania nic mi się nie rozciąga. Opaskę noszę luźno, jeśli ścisnę mocniej 'łebki' zapięcia wbijają mi się w nadgarstek - i boli.
4. Biegam - w biegu sprawdza się bardzo fajnie. Nie mam problemu z wykrywaniem tapnięcia
5. Na moim LG G2 działa bez problemu, trochę więcej zachodu było z parowaniem, ale z tego co czytałem w internecie przed zakupem, działa też na innych z Andkiem 4.4 i BT 4.0
msstefan (2014.06.20, 00:47)
Ocena: 0
Uzywa ktos z Iphonem? Dziala funcja inteligentnego budzenia? (W aplikacji brak widelek przy godzinie alarmu)
Zaloguj się, by móc komentować