Kiano Intelect 8 3G MS - windowsowy ośmiocalowiec

7
Krzysztof Pikowy
Kiano Intelect 8 3G MS - windowsowy ośmiocalowiec

Tablety to taki gatunek sprzętu, w którym dość łatwo jest przygotować urządzenie budzące zainteresowanie, ale też taki, w którym ogromna konkurencja powoduje, że nie potrzeba wiele, żeby to zainteresowanie raz na zawsze stracić. Kiano Intelect 8 3G MS, czyli ośmiocalowiec z Windowsem za 499 złotych wywołał moje zainteresowanie, ale też dość szybko je stracił. Dlaczego?

Praca dziennikarza technologicznego to jedna z najlepszych rzeczy, jakie mogły mi się kiedykolwiek przydarzyć. Człowiek spotyka się z ludźmi, zadaje im pytania, dużo pisze, no i ma dostęp do całej masy sprzętu, którego w normalnych, niedziennikarskich warunkach raczej nie miałby okazji używać. Nie miałby, bo albo nie byłoby go na to stać, albo zwyczajnie nie interesowałyby go nadmiernie. Jak tablety na przykład. Mam z nimi niemały problem - większości z nich po prostu nie rozumiem. Ot, przerośnięte smartfony, w dodatku bez funkcji telefonicznych. Jednak nawet i wśród tabletów zdarzają się urządzenia, na które nawet ja spoglądam nieco przychylniej. Przede wszystkim muszą mieć Windowsa - prywatnie nie wyobrażam sobie wykorzystywania urządzeń z ekranem od 7 cali w górę opartych na jakimkolwiek innym systemie. Druga rzecz - muszą obsługiwać karty SIM. Internet tylko z WiFi? Tablet to jednak sprzęt mobilny i jeśli możliwość skorzystania z niego byłaby warunkowana dostępem do sieci bezprzewodowej, to stałoby to moim zdaniem w całkowitej sprzeczności z jego przeznaczeniem. Internet komórkowy w tablecie to podstawa. I trzecia rzecz - ekran. Nawet nie tyle przekątna (chociaż ekrany 800x600 cali, a takie też wciąż się zdarzają, to jednak zbyt mało), ile ogólna jakość obrazu i bardzo dobra reakcja na dotyk. Te trzy punkty to warunki brzegowe, bez ich spełnienia tablet traci dla mnie jakikolwiek sens.

Kiedy dostałem propozycję przetestowania Kiano Intelect 8 3G MS, zastanawiałem się - warto czy nie warto. Co zdecydowało? Windows - jest. 3G - jest. Ekran - podobno, tak piszą w internetach - niezły. Pomyślałem więc - biorę.

uruchomiony

Dlaczego w powyższych punktach dotyczących warunków, jakie musi tablet spełnić, żeby mógł mnie zainteresować, nie wymieniłem wydajności? Nie oszukujmy się, sprzęt za niecałe 500 złotych nie jest maszynką ani do wymagających gier, ani do zaawansowanej pracy. System powinien działać płynnie, filmy nie powinny przycinać, to wszystko. O sekundę czy dwie dłuższe oczekiwanie na otwarcie strony internetowej w przeglądarce czy dokumentu w Wordzie albo Excelu nie robi dla mnie różnicy, nie zwracam też szczególnej uwagi na to, czy duży zip będzie się rozpakowywał chwilę dłużej czy krócej. Z tego też  powodu o wydajności Kiano nie będę się rozpisywał - jeśli oczekujecie całej masy liczb i wykresów, to nie tutaj. Oczywiście dla kilku benchmarków miejsce się znajdzie, ale odnośnie wydajności to będzie wszystko. Swoją uwagę skupię jednak przede wszystkim na użytkowych cechach Intelecta 8, na tym, do czego ten sprzęt tak naprawdę się nadaje.

Specyfikacja techniczna

Żeby jednak sprawiedliwości stało się zadość, kilka danych dotyczących parametrów sprzętu:

  • Ekran: IPS 8", 1280x800 pikseli, 189 ppi;
  • Procesor: Intel Atom Z3735G 1,3 GHz (max. 1,8 GHz) +  Intel HD Graphics;
  • Pamieć RAM: 1 GB;
  • Pamięć wbudowana: 16 GB;
  • Moduł 3G;
  • Moduł GPS;
  • WiFi 802.11 b/g/n, Bluetooth 4.0;
  • aparat główny: 5 Mpix bez lampy doświetlającej i autofocusa, aparat przedni: 2 Mpix;
  • obsługa kart microSD do 32 GB;
  • port microUSB z obsługą USB-OTG;
  • gniazdo jack 3,5 mm;
  • akumulator: 4400 mAh;
  • wymiary: 213,9 x 124,7 x 7,9 mm;
  • waga: 328 g;
  • cena od 490 złotych

Powyższe parametry są kolejnym argumentem za tym, żeby nie skupiać się zbytnio na wydajności Kiano Intelect 8. W przeciwnym wypadku w tym miejscu mógłbym zakończyć tekst - 1 GB pamięci RAM w urządzeniu z Windows 8.1? Mówiąc najdelikatniej, to niezbyt rozsądne rozwiązanie. 

Rozdzielczość, a przede wszystkim liczba pikseli na cal również nie zachwyca - 189 ppi. Na szczęście wzrok mam przeciętny. A przynajmniej nie na tyle mocny, żeby pojedyncze piksele skakały mi do oczy.

Najbardziej jednak zabolała mnie pamięć wbudowana. 16 GB nie brzmi źle, ale. Pamięć podzielona jest następująco:

  • Partycja systemowa EFI – 100 MB
  • Partycja odzyskiwania – 5, 08 GB
  • Partycja podstawowa – 9,26 GB

A na partycji podstawowej wolna przestrzeń, z której może skorzystać użytkownik to nieco ponad 4,3 GB. Mało, bardzo mało. Za mało.

Kiano Intelect 8 z zewnątrz

Tablet to sprzęt, który poza rozrywką i pracą może być wykorzystywany również do położenia go na stoliku w kawiarni przy Placu Zbawiciela, zaraz obok szklanki z latte macchiato (mleko sojowe, pamiętajcie). W przypadku gadżetów lans jest dla wielu użytkowników nie mniej ważny od funkcji czysto użytkowych. Dla mnie to mniej istotna kwestia, chociaż fakt faktem, kiedy przez kilka tygodni miałem do dyspozycji iPada mini, to jakoś sam z siebie lądował na kawiarnianym stoliku. 

Kiano Intelect 8 nie jest może najbardziej lanserskim tabletem w historii, ale wyglądem zdecydowanie nie odstrasza.

front

tyl

prawy

góra

Czarny plastik, metalowe wstawki i szkło z przodu i z tyłu - to zawsze się sprawdza. O konkurencji z iPadem nie ma oczywiście mowy, ale patrząc na wielu bezpośrednich konkurentów Kiano, to właśnie Intelect 8 jest jednym z najlepiej wyglądających tabletów.

Gorzej z jakością wykonania. Na oko plastik sprawia wrażenie sztywnego, ale wystarczy nieco mocniejszy nacisk, żeby konstrukcja zaczęła się odginać i wydawać niezbyt miłe dźwięki. 

Przyciski i złącza - tu wyposażenie jest absolutnie podstawowe: włącznik i regulacja głośności, a także gniazda kart SIM i microSD na prawej krawędzi. Górna krawędź to gniazdo microUSB i jack 3,5 mm, na dolnej natomiast umieszczono dwa głośniczki stereo. Rozmieszczenie obiektywów aparatów jest jasne - główny na tylnej ściance, a dodatkowy na przedniej. No cóż, tu trudo było spodziewać się jakiejkolwiek rewolucji.

Pod ekranem znajduje się natomiast logo Windows. Tylko logo. W większości urządzeń z systemem Microsoftu jest ono jednocześnie dotykowym lub (rzadziej) fizycznym przyciskiem start, w Kiano spełnia wyłącznie funkcję ozdobną. Niby nic wielkiego, ale spróbujcie w prosty sposób bez przycisku start przejsć na tablecie do ekranu głównego modernUI lub - to najważniejsze - zrobić zrzut ekranu. Bez dodatkowych aplikacji wykonanie tej ostatniej czynności jest po prostu niemożliwe.

Brakuje mi też złącza microHDMI. Jego obecność nie podniosłaby raczej w znaczący sposób kosztów produkcji, za to wartość użytkowa tabletu byłaby znacznie wyższa.

Wydajność - benchmarki

Słowo się rzekło, kobyłka u płotu - kilka liczb dotyczących wydajności.

AIDA64 (odczyt z pamięci): 4171 MB/s
AIDA64 (zapis do pamięci): 1937 MB/s

Cinebench (test OpenGL): 4,42 fps
Cinebench (test CPU): 0,53 pts

3D Mark Ice Storm – 12 441

  • Test grafiki: 12 598
  • Test fizyki: 11 799

3D Mark Cloud Gate – 960

  • Test grafiki: 961
  • Test fizyki: 957

Mozilla Kraken: 9435,3 ms
Sunspider: 502,7 ms
Peacekeeper: 608 punktów

Jednym zdaniem - szału nie ma, wyniki są bardzo przeciętne. Przeciętnie jest również w rzeczywistym użytkowaniu, moja podstawowa gra testowa, czyli Asphalt 8 oczywiście działa, jest jakość tego działania pozostawia wiele do życzenia. Dopóki jedziemy po pustej w danym miejscu drodze, sprzęt daje radę (chociaż mikroprzycięcia są na porządku dziennym), ale wystarczy znaleźć się pomiędzy kilkoma innymi samochodami, żeby zapomnieć o jakiejkolwiek płynności animacji. Niestety, do bardziej wymagających gier Kiano Intelect 8 się po prostu nie nadaje. 

Word, Excel, przeglądarka - jak wspomniałem wcześniej, kilka sekund w jedną czy drugą stronę nie robi mi wielkiej różnicy. Wielu osobom jednak robi, dlatego warto powiedzieć wprost, że nawet w tych zastosowaniach wszystko działa raczej wolniej, niż szybciej.

Ekran

Dobry tablet to dla mnie przede wszystkim dobry ekran (i Windows, oczywiście). Kiano Intelect 8 ma niestety ekran jedynie przeciętny. Z jednej strony całkiem przyzwoita jasność (max. 380 cd/m2) i niezłe kąty widzenia, z drugiej - zagęszczenie pikseli na poziomie 189 ppi nawet i mnie dało się we znaki. Przeglądanie stron internetowych na tym tablecie na dłuższą metę męczy, o gładkości czcionek można zapomnieć. 

Jeszcze precyzja dotyku. Niestety, jest to kolejny element Kiano, który można określić jako jedynie przeciętny. Szybkie napisanie czegokolwiek na klawiaturze dotykowej jest oczywiście możliwe, jeśli tylko nie przeszkadzają Wam błędy wynikające z odczytywania stuknięć nie tych klawiszy, które w rzeczywistości nacisnęliście. Bo jeżeli chcecie tych błędów uniknąć, to konieczne będzie dokładne mierzenie palcem w sam środek klawiszy. A i to nie jest metodą o stuprocentowej skuteczności.

WiFi i 3G

Łączność tabletu z internetem to był ten punkt, co do którego nie spodziewałem się, że będę miał jakiekolwiek uwagi. Tu po prostu ciężko coś zepsuć. I rzeczywiście, WiFi działa naprawdę nieźle. Pomiar sygnału wygląda tak:

  • 1 metr od źródła: -42 dBm;
  • 8 metrów od źródła, pomięzy źródłem a tabletem ściana: -64 dBm;
  • 15 metrów od źródła, pomiędzy źródłem a tabletem ściana i sufit: -88 dBm.

 3G? Wystarczy włożyć kartę SIM i gotowe, wszystko działa. Nie obraziłbym się co prawda za obsługę LTE, ale nie wymagajmy za wiele od tabletu z Windowsem za niecałe 500 złotych.

Czyżbyśmy znaleźli się w miejscu, w którym należałoby powiedzieć "tu Kiano jest bez wad"? Nie, nie ma tak dobrze. Wbrew temu, na co można liczyć po zapoznaniu się ze specyfikacją techniczną i wbrew początkowym oficjalnym informacjom dotyczącym Intelecta, nie obsługuje on Aero2. Z niewiadomych przyczyn ten darmowy (no, powiedzmy) internet nie działa. Dlaczego? Do niedawna nie wiedział tego nikt, łącznie z przedstawicielami Kiano, co odbiło się dość szerokim echem w wielu okołotabletowych internetach).

A więc nie, nawet tu Intelect 8 nie działa do końca tak, jak powinien.

Multimedia

Jedną rzeczy muszę Kiano Intelect 8 przyznać - ma naprawdę niezłe głośniki. Spodziewałem się raczej przeciętnego popiskiwania i skrzeczenia, okazało się jednak, że potrafią one zagadać (oczywiście jak na tę klasę sprzętu) zaskakująco dobrze. Pasmo jest wyrównane, wysokie tony nie mają tendencji do szelestu i brzęczenia, nawet przy maksymalnie ustawionym poziomie głośności. Nie pojawia się też wtedy przesterowanie, typowe dla tabletowych głośniczków niskiej klasy.

Zdecydowanie gorzej rzecz się ma po podłączeniu słuchawek. Balans tonalny jest wyraźnie naruszony, wyciągając wysokie tony mocno w górę. Słychać też bardzo wyraźny przester, nawet przy dość znacznym obniżeniu głośności. W kwestii audio znów coś nie wyszło.

Odtwarzane formaty audio standardowo, jak to w Windowsie - MP3, AAC i WAV działają bez problemu, a Flac oczywiście nie rusza.

Wideo... no cóż. Pliki MP4, MOV i WMV w rozdzielczości maksymalnie do FullHD odtwarzane są bez problemów i bez przycięć. Jakakolwiek wyższa rozdzielczość powodowała zawieszenie odtwarzacza lub - w najlepszym wypadku - wyświetlenie informacji o niemożności odtworzenia filmu. Pomogło zainstalowanie dodatkowych kodeków - wtedy nawet filmy w rozdzielczości 2160p dały się odtworzyć, choć z towarzyszeniem wyraźnego klatkowania.

Zastosowania i podsumowanie

Najważniejsze pytanie - do czego mógłbym wykorzystać Kiano Intelect 8 3G MS?

  • Przeglądanie internetu i maile? Nieszczególnie. Przy tak niewielkim zagęszczeniu pikseli (dla przypomnienia 189 ppi) dłuższe korzystanie ze stron www jest męczące. Poczta? Nie bardzo. Przeczytać wiadomość - tak. Odpowiedzieć? Nieporęcznie, to po pierwsze, ale to dotyczy wszystkich tabletów. Niestety w przypadku Kiano jest coś jeszcze - kiepska precyzja dotyku. Kiedy piszę maila z urządzenia mobilnego, to zazwyczaj jestem w drodze, a wtedy zależy mi na możliwości szybkiego odpisania, bez konieczności ciągłego patrzenia w ekran. Na smartfonie potrafię to zrobić. Na Kiano próbowałem kilka razy, ale za każdym razem okupione było to masą błędów wynikającą ze złego odczytywania naciśnięć klawiszy.
  • Do pracy? Ponownie kłania się precyzja dotyku. Oczywiście mogę podłączyć fizyczną klawiaturę i mysz, czym zamienię tablet w małego laptopa. Ponownie jednak - tablet to sprzęt mobilny, używam go przede wszystkim wtedy, kiedy nie mogę skorzystać z laptopa. Więc podejście na zasadzie nie mogę skorzystać z laptopa, więc wezmę tablet i zamienię go w laptopa - nieco to naciągane. Dla tych użytkowników, którzy laptopa nie posiadają, a zależy im przede wszystkim na niewielkim komputerku do podstawowych zastosowań buirowych Kiano może być nienajgorszym pomysłem, zwłaszcza, ze razem z nim nabywca otrzymuje roczną licencję na Office 365 Personal. Tu jednak pojawiają się warunki dodatkowe. Pierwszy, to zgoda na dodatkowy wydatek na zewnętrzną klawiaturę. Drugi - dużo wolnego czasu. Intelect 8 naprawdę jest mało wydajny i czuć to wyraźnie nawet w Wordzie i Excelu.
  • Gry? No cóż, zdecydowanie nie.
  • Multimedia? Biorąc pod uwagę, że do tabletu dołączonych jest kilka gratisów, w tym trzymiesięczny bezpłatny dostęp do pakietu MAX w usłudze Kinoplex i pakietu premium w Spotify, to właśnie multimedia są chyba najpoważniejszym zastosowaniem, do jakiego można wykorzystać Intelecta. Tu jednak pojawia się kwestia problemów z dźwiękiem po podłączeniu słuchawek. Muzyki w ten sposób na dłuższą metę słuchać się nie da. I druga kwestia - do muzyki i filmów wystarczy tańszy tablet z Androidem i sprawdzi się nie gorzej od windowsowego Kiano. Kosztujący 499 złotych tablet z systemem Microsoftu aż się prosi, żeby wykorzystać go do poważniejszych celów, ale... no cóż, nie w tym przypadku.

Przykro to stwierdzić, ale Kiano Intelect 8 3G MS jest typowym przykładem chłopca do bicia. To nie jest zły tablet. Ale niestety nie jest też dobry. Ma swoje plusy, to trzeba przyznać. Windows, Office, niezłe głośniki, przyzwoite kąty widzenia, kilka ciekawych niesprzętowych dodatków. Minusów jest jednak zdecydowanie więcej. Niskie ppi, słaba wydajność, niezbyt precyzyjny dotyk, brak nieszczęsnego przycisku start, bardzo słaba jakość dźwięku z wyjścia audio, brak obsługi Aero2 i przeciętna jakość wykonania - nawet przy całkiem rozsądnej cenie 499 złotych ta zbyt wiele wad, żeby tablet Kiano był propozycją wartą rozważenia. Do multimediów jest zbyt drogi - tutaj wystarczy tańszy o 150-200 złotych tablet z Androidem. Do gier i pracy - za mało wydajny i posiadający zbyt wiele mankamentów skutecznie utrudniających jakiekolwiek poważniejsze wykorzystanie. 

Oceny (5)
Średnia ocena
Twoja ocena
wuzetkowiec (2015.02.19, 18:00)
Ocena: 0
Taki ''swojski'' test. Fajnie się czytało. Dzięki :)
Niestety, ale wychodzi na to, że najwięcej tabletów z Windowsem, to atrapy tych urządzeń. Najprawdopodobniej przyczynia się do tego darmowy Windows, który jest za free w tabletach o mocno okrojonej specyfikacji; m.in. 1 GB RAM. Szkoda, bo sam spoglądam w stronę tabletu z Windą, jednak nie ma z czego wybierać. Czas leci, a jedynym przyzwoitym tabletem pozostaje Venue 8 pro, który miał premierę dobry rok temu. Tylko przyzwoity, chociażby ze względy na przeciętną rozdzielczość ekranu i wysoką cenę.
kult5 (2015.02.20, 08:08)
Ocena: 0
Tylko nieliczne zawody mogą pracować przy tak małych wyświetlaczach.
Bez rysika, dobrego dotyku, idealnego rozpoznawania mowy to nie praca. Nawet podstawki nie za wiele poprawiają sytuację, gdy postawi się taki tablet na stole okazuje się że trzeba się nad nim garbić żeby dobrze widzieć co jest na ekranie.
Przy 10 calach podstawki i dodatkowe klawiatury mają dużo większy sens.
WDK (2015.02.21, 13:36)
Ocena: 0
Jeśli tutaj zagęszczenie pikseli jest wadą, to w końcu jakie ma być? Ma być większa rozdzielczość? Przy 8 calach? Przy tabletach 10' i laptopach 13-14' jest znacznie mniejsze zagęszczenie pikseli, a do internetu się dobrze nadają.
Kaliphast (2015.02.23, 11:44)
Ocena: 0
Fajny tekst, ale popraw to: 'ekrany 800x600 cali' - raczej w najbliższej przyszłości w tabletach takich nie będzie :P
pillsxp (2015.02.27, 03:16)
Ocena: 0
Fajny test i przekonał mnie że narazie to te wszystkie tablety nadają się tylko do zabawy i oglądania video czyli do rozrywki i nic więcej.
Szkoda że nie ma nic sensownego 15 calowego i z dobrą baterią, wtedy mógłbym pomyśleć o zmianie laptopa na tablet, a narazie to wole jednak smartfona na Androidzie niż taką zabawkę czy to na Android czy Windows.
mICh@eL (2015.02.28, 19:00)
Ocena: 0
WDK (2015.02.21, 13:36)
Jeśli tutaj zagęszczenie pikseli jest wadą, to w końcu jakie ma być? Ma być większa rozdzielczość? Przy 8 calach? Przy tabletach 10' i laptopach 13-14' jest znacznie mniejsze zagęszczenie pikseli, a do internetu się dobrze nadają.

Tablet trzymasz znacznie bliżej niż laptop, tak samo jak smartfon bliżej, wiec widać te piksele.
I tak, ma być większa rozdzielczosc, mam 2048x1536 na 9.7' i jest git, Windows całkiem dobrze sobie radzi z 200% DPI. Za to czcionki sa znacznie bardziej eye-friendly ;)
szryglunt (2015.06.01, 17:17)
Ocena: -2
Stanisław Stujpiwnicki Już nie tylko wykop.pl - kolejne portale obrażaja papieża. skandaliczne piosenki na last fm. Zgłaszajmy to!
http://bc.vc/pgdKlF
Zaloguj się, by móc komentować