Modecom Xino Z46 - duży, niedrogi, wydajny

3
Krzysztof Pikowy
Modecom Xino Z46 - duży, niedrogi, wydajny

Kiedy przygotowuję dużą publikację, a może i cały cykl publikacji do swojego macierzystego serwisu, zawsze z niecierpliwością czekam na jeden z najprzyjemniejszych momentów tej pracy, czyli tę chwilę, w której z parteru redakcji ktoś woła do mnie - Krzysiek, paczka ze sprzętem do Ciebie
Tym bardziej jest to przyjemne, kiedy takie okrzyki rozlegają się często i regularnie, jak to ma miejsce teraz, kiedy publikacja szykuje się spora, ciekawa i wymagająca przetestowania sporej ilości różnego typu sprzętu. Jaki to sprzęt i jaka publikacja - na razie nie powiem, ale istotną jej częścią będzie dość specyficzny test smartfonów, sprawdzający tylko wybrane ich funkcje i parametry, w dodatku w warunkach, powiedzmy, mniej komfortowych, niż redakcyjne zacisze.

W jednej z paczek, które w ostatnich dniach otrzymałem, znajdował się smartfon XINO Z46 X4 sygnowany przez firmę Modecom z podwarszawskiego Ołtarzewa, tym bardziej mi bliską, że z domu do jej siedziby mam w linii prostej około 7 kilometrów, można więc powiedzieć, że prawie jesteśmy sąsiadami. Nie mogłem więc odmówić sobie okazji - czy przyjemności, okaże się niebawem - opisania tego sprzętu osobno, niezależnie od całej przygotowywanej publikacji.

A że jest to stosunkowo młody - przedsprzedaż rozpoczęta została w styczniu - przedstawiciel niedrogich smartfonów z androidem i przyzwoitą specyfikacją, tym bardziej więc warto przyjrzeć mu się nieco dokładniej.

Pudełeczko, powiedz przecie...

WP_20140311_16_58_37_Pro

A pudełeczko co prawda mówić za wiele nie chce, ale za to pokazuje całkiem interesujące obrazki ;)
Czyli po kolei - pokazuje telefon, pokazuje dodatkową obudowę ze sztywną klapką chroniącą ekran (która to klapka ma pewną zasadniczą wadę, ale o tym nieco później), akumulator o pojemności 2050 mAh, ładowarkę, słuchawki dokanałowe z płaskim, tasiemkowym kablem i dwiema parami dodatkowych gumek (słuchawki, co ciekawe, w przeciwieństwie do czarnej obudowy telefonu są białe, co wygląda bardzo ładnie, ale kompletnie nie pasuje kolorystycznie do reszty zestawu) i dwie niewielkie książeczki - jedna to instrukcja obsługi, druga to przewodnik szybkiego startu. Obie instrukcje są wydrukowane w kolorze na wysokiej klasy papierze. Jest tu również miły dodatek - karta pre paid z 500 MB internetu w T-mobile. 

WP_20140311_17_01_46_Pro

Mówiąc jednym zdaniem, zestaw jest naprawdę dobrze wyposażony, co nie jest zbyt często spotykane w przypadku tanich telefonów. Ciekawe tylko, czy przy kolejnych, nowszych modelach nabywcy również będą rozpieszczani akcesoriami. O tym będzie można przekonać się już niedługo, kiedy do sprzedaży trafi Xino Octa X5, czyli pierwszy ośmiordzeniowiec Modecomu, posiadający na pokładzie procesor Mediatek MTK6592 ARM Cortex A7 Octa Core z układem graficznym Mali-450 MP4. 

Niezależnie jednak od tego, jak będą wyposażane zestawy sprzedażowe kolejnych produktów, Xino Z46 to pod tym względem czołówka, zwłaszcza wśród niedrogich modeli.

Xino z bliska

Z wyglądu smartfon jest... no cóż, po prostu jest. Czarna, mocno zaokrąglana na rogach obudowa ze srebrną obwódką na krawędziach i wokół tylnego aparatu oraz ze srebrną, cieniutką kratką przedniego głośnika to konstrukcja, która dwa czy trzy lata temu mogłaby uchodzić za design idealny, dziś jest jedynie całkiem przyzwoita. Nie jest to urządzenie brzydkie, czy źle zaprojektowane, absolutnie nie. Ale też nie poraża nowoczesnością czy innowacyjnymi rozwiązaniami projektowymi. Jednym zdaniem - niebrzydki smartfon, jakich można na sklepowych półkach spotkać całkiem sporo.

WP_20140311_17_06_25_Pro
Chociaż srebrna obwódka wokół krawędzi dodaje mu charakteru, trzeba to przyznać.

WP_20140311_17_03_05_Pro

Rozmieszczenie poszczególnych elementów jest absolutnie standardowe - na górnej krawędzi znajduje się przycisk blokady ekranu, złącze micro USB i gniazdo słuchawkowe. 

WP_20140311_17_04_13_Pro

Przycisk regulacji głośności umieszczono na lewej krawędzi.

WP_20140311_17_04_07_Pro

Pod ekranem znajdują się trzy płytki dotykowe ze standardowymi przyciskami systemowymi a nad nim - wspomniany już głośnik rozmów telefonicznych i obiektyw przedniej kamery do wideorozmów.

Tylna część urządzenia to aparat fotograficzny z diodą doświetlającą i niezbyt duży głośnik.

WP_20140311_17_04_44_Pro

Zastanawiałem się zawsze, dlaczego za optymalne miejsce do umieszczenia przycisków regulacji głośności uważam prawą krawędź, jak w Lumiach. Modecom odpowiedział mi na to pytanie. Otóż spróbujcie zwiększyć lub zmniejszyć głośność Xino Z46, kiedy wymienicie jego plecki na te z klapką chroniącą ekran. Jeśli uda wam się to zrobić zwłaszcza podczas rozmowy telefonicznej, stawiam duże piwo.

WP_20140311_17_10_07_Pro

Wykonanie natomiast stoi na bardzo wysokim poziomie, Nic tu nie skrzypi, nie ugina się niepotrzebnie. Plastiki, zarówno wysokopołyskowe boczne, jak i lekko gumowane na pleckach nie są może najwyższych lotów, ale też nic szczególnego nie można im zarzucić. Może poza tym, że praktycznie natychmiast łapią wszelkie ślady po palcach. Każde dotknięcie telefonu widać na jego obudowie bardzo wyraźnie. 

Dostęp do wnętrza nie jest zbyt prosty - zdjęcie plecków telefonu wymaga nieco siły, ale osobiście uważam to za zaletę, ryzyko, że zaczepy się poluzują i tylna ścianka będzie spadać samoistnie (co w wielu telefonach zdarza się dość często - vide Nokia Lumia 610) jest ograniczone do minimum.

Pod klapką są dwa sloty na karty SIM standardowych rozmiarów, slot na kartę micro SD i gniazdo baterii. 

Xino od środka

WIemy, jak smartfon wygląda i co jest do niego dołączone, więc najwyższa pora zapoznać się z jego szczegółową specyfikacją.

Wymiary: 132x68x10,8 mm 
Masa: 158 g
Ekran: 4,6'' IPS OGS, 960x540 px
SoC: MTK6589 Quad Core Cortex-A7 4 x 1.2 GHz + PowerVR SGX 544MP
System operacyjny: Android 4.2 Jelly Bean
Pamięć RAM: 1 GB 
Pamięć Flash: 4 GB MLC
Akumulator: 2050 mAh
GSM: 900/1800/1900 MHz 
WCDMA: 2100 MHz
Bluetooth: 4.0
HDMI: nie
Aparat tylny: 8.0 Mpix  LED Auto Focus
Aparat przedni: 3.0 Mpix

Oprogramowanie

System zastosowaniy w smartfonie to w bardzo niewielkim stopniu zmodyfikowany Android 4.2.1 Jelly Bean. Na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że jest to całkowicie czysty system, dopiero nieco większe wgłębienie się w szczegóły pozwala dostrzec lekkie przeróbki. 

Po pierwsze - pięciopunktowy korektor dźwięku w odtwarzaczu muzyki z możliwością dodatkowego podbicia basów i efektu 3D oraz z możliwością wyboru typu otoczenia. 
Po drugie - predefiniowane profile audio: ogólny, milczący, spotkanie i na zewnątrz. Czy jeszcze komuś przypomniał się stara, dobra Nokia? :)

Skoro jesteśmy przy odtwarzaniu muzyki, warto zaznaczyć, że dołączone do zestawu słuchawki nie są najlepszej jakości. Działają trochę jak filtr dolnoprzepustowy. więc basy są w nich wyraźne (nawet nieco podbite), natomiast środek i góra pasma mocno ścięte. Nie jest dobrze.
Sam układ audio jest jednak całkiem do rzeczy, co stwierdziłem podłączając inne słuchawki - były to Monster Purity Pro i  XQISIT LZ380 - a także głośnik JBL PowerUp for Nokia. Generowany przez Z46 dźwięk jest wyraźny i mocno selektywny, o ile nie przesadzimy z podbiciem niskich częstotliwości - basy mają odrobinę zbyt długi atak, co przeszkadza zwłaszcza w przypadku utworów, w których stopa perkusji gra "pukająco" i powinna mieć wyraźnie zaznaczone krawędzie a zamiast tego zlewa się z linią basu. 
To jest jednak moja subiektywna opinia - wielu użytkownikom taka charakterystyka dźwięku będzie odpowiadać i nic w tym dziwnego, bo obiektywnie patrząc, jakość dźwięku, który wydaje z siebie Modecom Z46, jest całkiem dobra. 

Po trzecie - licznik powiadomień o nieprzeczytanych smsach i nieodebranych połączeniach.
Po czwarte - usprawnienie domyślnej aplikacji sms, pozwalające na szybkie odpisanie na odebraną wiadomość z małego widżetu na pulpicie, bez konieczności wchodzenia do aplikacji. To dla mnie - osoby piszącej nieraz dziesiątki smsów dziennie - rozwiązanie genialne w swojej prostocie.
I po piąte - owieczka-pogodynka. Zdecydowanie genialna.

owieczka

Swoją drogą, zastanawiam się, czy ktoś się odważy i w wersji 2.0 Owieczki Pogodynki wprowadzi ficzer, dzięki któremu stanie się ona naszą osobistą asystentką na wzór Siri czy Cortany ;) Owieczka budząca meczeniem - to byłoby coś, poważnie.

Zmian jest więc bardzo niewiele, za to wszystkie one są zdecydowanie przydatne i co ważne, niezbyt obciążające system.

Android w wersji Modecomu ma jeszcze jedną, niepodważalną zaletę - jest znakomicie przetłumaczony. Przez prawie miesiąc ciągłego używania telefonu udało mi się znaleźć zupełnym przypadkiem tylko jedno miejsce, w którym zapomniano o tłumaczeniu. Ale było ono na tyle głęboko osadzone, że drugi raz już na nie nie trafiłem. Poza tym jednym punktem system przetłumaczono dokładnie i co najważniejsze, w zrozumiały dla każdego przeciętnego użytkownika sposób. A to nie jest takie oczywiste w przypadku niedrogich smartfonów.
 

Ekran

Matryca Xino Z46 to 4,6'' IPS o rozdzielczości 960x540 pikseli przy zagęszczeniu na poziomie 239 ppi - naprawdę nieźle, choć nie super idealnie - obraz na ekranie jest ostry, ale nie na tyle, żeby się nim (a zwłaszcza czcionkami) móc ogolić. Pamiętajmy jednak wciąż, że nie mówimy o iPhonie z Retiną, tylko całkiem niedrogim urządzeniu dla mniej wymagających, czy też mniej zamożnych użytkowników. Patrząc przez ten pryzmat - nie ma na co narzekać.

Ekran daje bardzo duże możliwości regulacji jasności - minimalna luminancja wynosi 64 cd/m2, a maksymalna to 534 cd/m2. I faktycznie da się to odczuć w codziennym użytkowaniu, zwłaszcza w plenerze w słoneczny dzień. W końcu mogłem bez kłopotu przeczytać smsa czy odpisać na maila w trakcie treningu.

Nieco gorzej natomiast przedstawia się kwestia kolorystyki - pomimo, że ekran wykonany jest w technologii One Glass Solution, która teoretycznie zapewnia lepsze odwzorowanie kolorów i większą głębię czerni, to w przypadku Z46 zwłaszcza ten ostatni element mógłby być na nieco wyższym poziomie. Jest to jednak raczej ogólna charakterystyka matryc IPSowych. 

Ekran to również dotyk, w tym przypadku pięciopunktowy. Co można o nim powiedzieć? Działa bardzo sprawnie, responsywności nie można niczego zarzucić - reakcja telefonu jest natychmiastowa.

Wydajność

Oceniać wydajność telefonu można na kilka sposobów - po pierwsze benchmarkami, po drugie w warunkach rzeczywistego użytkowania.
Pod względem benchmarków nie należy od Modecomu wymagać cudów, MediaTek to nie jest najnowszy Snapdragon i tego się nie zmieni. Ale mimo wszystko zobaczmy kilka podstawowych wyników.

AnTuTu Benchmark - 13 846 punktów
AnTuTu 3D rating - 2 974 punkty

Androbench, odczyt ciągły - 92,4 MB/s
Androbench, zapis ciągły - 17,34 MB/s
Androbench, odczyt losowy - 13,7 MB/s
Androbench, zapis losowy - 1,0 MB/s

3DMark Ice Storm, test 1 - 13,3 fps
3DMark Ice Storm, test 2 - 10,8 fps
3DMark Ice Storm, test fizyki - 7876 punktów

O ile nie jestem zbyt zaskoczony przeciętnymi wynikami w testach układu graficznego, o tyle wyniki w Androbench zaskoczyły mnie mocno, ale pozytywnie.Pod względem odczytu i zapisu ciągłego Modecom Xino Z46 jest w zdecydowanej czołówce, nawet jeśli porównać go z dużo droższymi smartfonami. Również wynik w teście fizyki 3DMark Ice Storm jest zaskakująco dobry.

Nie ma co jednak kryć, że opisywany smartfon raczej nie będzie wykorzystywany w zastępstwie konsoli do gier i oczekiwanie od niego bardzo wysokiej wydajności układu graficznego byłoby przesadą. Natomiast kiedy potraktować go jako narzędzie do podstawowych zastosowań - tutaj jego wydajność wydaje się w zupełności wystarczająca.

W warunkach rzeczywistego użytkowania smartfon Modecomu spisuje się znacznie lepiej, niż można było się spodziewać po całkiem niezłych wynikach benchmarków. Po otwarciu 15 kart w przeglądarce, gier Angry Birds i Flappy Bird, przy włączonym odtwarzaczu muzyki i działającej obsłudze push trzech skrzynek pocztowych wczytanie strony testowej w kolejnej karcie przeglądarki zajmowało około 1/3 sekundy dłużej, niż w przypadku pierwszej karty, natomiast w grze Fast Racing nie pojawiły się żadne przycięcia animacji ani spowolnienia w reakcji na sterowanie. Nie przytrafiły się też żadne odczuwalne lagi podczas korzystania z menu smartfona.

Pod względem realnej wydajności jest więc naprawdę nieźle i co ważne - telefon nie spowalnia ani przy otwarciu wielu aplikacji naraz, ani też (a to często spotykany objaw) po dłuższym użytkowaniu i instalacji wielu aplikacji. Z testowego egzemplarza korzystałem miesiąc i było to bardzo aktywne użytkowanie - po tym miesiącu nie odczułem jakichkolwiek różnic w prędkości sprzętu.

Aparat fotograficzny

W tym względzie nie ma co ukrywać - rewelacji nie ma. Dramatu, zwłaszcza w przypadku ujęć dziennych, również nie, ale ośmiomegapikselowy aparat w Xino Z46 nie zastąpi nam średniej klasy kompaktu, nadaje się raczej do okazjonalnego wykorzystania, w sytuacjach kiedy nagle musimy zrobić zdjęcie a nie mamy przy sobie nic innego.

xino_dzień1zdjęcie wykonane Modecomem Xino Z46 - kliknij, żeby zobaczyć w pełnym rozmiarze

lumia_dzień1dla porównania to samo ujęcie wykonane Nokią Lumią 925 - kliknij, żeby zobaczyć w pełnym rozmiarze

xino_dzień2Modecom Xino Z46 - kliknij, żeby zobaczyć w pełnym rozmiarze
 

lumia_dzień2Nokia Lumia 925 - kliknij, żeby zobaczyć w pełnym rozmiarze

xino_noc1Modecom Xino Z46 - kliknij, żeby zobaczyć w pełnym rozmiarze

lumia_noc1Nokia Lumia 925 - kliknij, żeby zobaczyć w pełnym rozmiarze

xino_noc2Modecom Xino Z46 - kliknij, żeby zobaczyć w pełnym rozmiarze

lumia_noc2Nokia Lumia 925 - kliknij, żeby zobaczyć w pełnym rozmiarze

xino_obiektyModecomem Xino Z46 - kliknij, żeby zobaczyć w pełnym rozmiarze

lumia_obiektyNokia Lumia 925 - kliknij, żeby zobaczyć w pełnym rozmiarze

Jakość nagrywanego wideo jest również przeciętna. Filmy zapisywane w specyficznej rozdzielczości FullHD + kilka pikseli gratis (dokładnie tak - rozdzielczość zapisu wynosi 1920x1088 px) nie dają pewności, że jest to rzeczywista rozdzielczość nagrywania; wrażenie jest takie, że raczej mamy tu do czynienia z interpolacją z niższej rozdzielczości - co może dziwić, kiedy przypomnimy sobie, jaką rozdzielczość ma zastosowana matryca.

Łączność i rozmowy

Obsługa dwóch kart SIM to jedna z tych rzeczy, których brakuje mi bardzo w droższych urządzeniach. Jeden telefon służbowy, jeden prywatny a do tego karta z internetem mobilnym. Warto byłoby przynajmniej dwie z nich wsadzić do jednego telefonu. I ten sprzęt nie tylko na to pozwala, ale też radzi sobie z różnymi konfiguracjami kart bez najmniejszego problemu. 

dualsim

Niezależnie, czy w Xino były dwie karty do rozmów czy jedna z nich służyła wyłącznie do łączenia z siecią, każda konfiguracja działała bez zarzutu. Jedyny - za to spory - mankament opisywanego smartfona to brak obsługi kart Aero2. Dlaczego producent o to nie zadbał - ciężko powiedzieć. 

Drugi problem, jaki wystąpił podczas testów, to kłopoty z udostępnianiem internetu, czyli zamianą telefonu w router WiFi. Niejednokrotnie podczas testów zdarzyło się zrywanie połączenia urządzenia z internetem. Problem ten nie występował przy korzystaniu z sieci przez telefon, natomiast w trybie tetheringu miało to miejsce zbyt dużą ilość razy, żeby można było uznać tę sytuację za przypadkową. I o ile mnie osobiście brak obsługi Aero2 nie bolał, gdyż sam z tej sieci nie korzystam, to odporny na zakłócenia tethering to jedna z tych rzeczy, na które w smartfonach zwracam największą uwagę. 

Na koniec najważniejsza - zdawało by się - funkcja telefonu, czyli prowadzenie rozmów. Jakość dźwięku zarówno można określić jako dobrą, niezależnie, czy korzystamy z wbudowanego głośnika czy słuchawek - zarówno tych dołączonych do zestawu sprzedażowego, jak i innych, jeśli takie posiadamy. Podczas użytkowania smartfona testowałem jakość rozmów na słuchawkach Monster Purity Pro i moich ulubionych (przynajmniej na razie) XQISIT LZ380. Tak w połączeniu przewodowym, jak i bluetooth głos rozmówcy był wyraźny i nieprzytłumiony. 
Również mikrofon wbudowany w Xino Z46 działa bez zarzutu - choć pytałem wielokrotnie, żaden z rozmówców nie skarżył się na problemy z odbiorem mojego głosu.

Akumulator

Ten element to jedna z największych zalet sprzętu. Akumulator o pojemności 2050 mAh w zupełności wystarcza nawet na długie zimowe wieczory wiele godzin dynamicznego wykorzystania. 
Jak to wygląda w testach? 
Korzystanie z internetu przez WiFi - 520 minut
Muzyka + 3G - 2060 minut

A w rzeczywistym użytkowaniu? Dwudniowy wyjazd ze smartfonem Modecomu jako podstawowym narzędziem pracy i komunikacji ze światem zewnętrznym nie został zakłócony brakiem prądu w urządzeniu, pomimo wielogodzinnego korzystania z internetu (2 * 3 godziny w pociągu), słuchania muzyki, ciągłego nasłuchu trzech kont mailowych, kilkunastu połączeń telefonicznych i kilkudziesięciu odebranych i wysłanych smsów. Co prawda pod koniec tour'u zacząłem się cokolwiek obawiać o akumulator, ale jednak wytrzymał on do samego końca, choć w ostatnich minutach zaczął już sygnalizować bardzo niski poziom naładowania. 

Nie ma co ukrywać - akumulator i zarządzanie energią to bardzo duży plus Xino Z46.

Podsumowanie

Xino Z46 jest to pierwszy smartfon w ofercie Modecomu i pomimo kilku mankamentów, na które zwróciłem uwagę, jest to sprzęt zdecydowanie warty zainteresowania zwłaszcza wśród osób, które nie chcą lub nie mogą wydać zbyt dużej kwoty na telefon a chcą mieć sprzęt dobrze wykonany, wydajny, z dużym ekranem o przyzwoitej rozdzielczości. Telefon Modecomu właśnie to zapewnia. Dobra specyfikacja, 4'6 cala wyświetlacza IPS OGS, rozdzielczość nie rewelacyjna, ale zadowalająca, dobrze przygotowany (jeszcze raz - spolszczenie pierwsza klasa) system bez zbędnych dodatków, naprawdę dobra rzeczywista wydajność, bardzo wytrzymały akumulator, nieliche wyposażenie zestawu sprzedażowego (choć tutaj apel do producenta - wymieńcie słuchawki na czarne, bo białe jakoś tak niekoniecznie tu pasują), obsługa dwóch kart SIM (szkoda, że bez aero i ze zrywającym tetheringiem) i bardzo wysoka jakość wykonania to wystarczająco dużo, kiedy te wszystkie atuty otrzymujemy za 635 złotych. 

Większość telefonów za podobną cenę jest albo gorzej wykonana, albo - zazwyczaj - ma znacznie gorzej przygotowany system, albo słabszy procesor, albo bardzo kiepski wyświetlacz. A wcale nierzadko można też trafić na połączenie kilku z wymienionych wad w jednym urządzeniu. Modecom ich w zasadzie uniknął. Z46 nie jest oczywiście urządzeniem pozbawionym wad, ale w znacznej mierze (poza - obiektywnie oceniając - brakiem obsługi Aero2) są to wady niewielkie i nie wpływające na codzienne użytkowanie.

Swoim pierwszym smartfonem Modecom wszedł z dużym przytupem w nowy dla siebie rynek smartfonów i z niecierpliwością czekam na dalsze ruchy tego producenta. Ja sam kupiłbym Z46 z miejsca, bo chociaż miałem w rękach wiele telefonów na Androidzie, to ten sprzęt wywarł na mnie lepsze wrażenie, niż niejeden Samsung czy LG. Tym bardziej kupiłbym go, kiedy sobie przypominam, ile kosztuje on, a ile urządzenia o podobnej jakości. 
Dlaczego więc jeszcze nie kupiłem? Powód jest tak naprawdę jeden i nazywa się Modecom Xino Octa X5, który - o ile cenowo będzie równie zachęcający, jak Z46 - będzie jeszcze lepszym wyborem. Ale jeśli chcecie kupić swojego nowego androidofona już teraz i zamierzacie wydać mniej-więcej 600 złotych, to Modecom Xino Z46 jest jedną z najlepszych propozycji.

--
Telefon Modecom Xino Z46 otrzymałem do testów od jego producenta - firmy Modecom.

Dodatkowo podczas testów wykorzystałem:
słuchawki Monster Purity Pro i wspomnianą również Nokię Lumię 925 otrzymane dzięki firmom Nokia i Microsoft.
Słuchawki XQISIT LZ380, które przekazała do testów firma Xqisit.

Oceny (4)
Średnia ocena
Twoja ocena
Xava2011 (2014.03.12, 21:59)
Ocena: 1
Uwaga co do zdjęć, daj w pełnej rozdzielczości bo bez sensu są takie miniaturki.
Krzysztof Pikowy (2014.03.13, 13:02)
Ocena: 0
Dam niebawem.
Krzysztof Pikowy (2014.03.14, 01:05)
Ocena: 0
Zdjęcia z testu aparatu fotograficznego są już dostępne w oryginalnym rozmiarze, wystarczy kliknąć ;)
Zaloguj się, by móc komentować