Gdzie najtańsze OC samochodu, skutera?

56
Paweł Pilarczyk
Gdzie najtańsze OC samochodu, skutera?

Tak się akurat składa, że w czerwcu kupuję ubezpieczenie OC mojego auta oraz skutera. Ponieważ poruszam się obecnie wyłącznie skuterem i do auta wsiadam średnio dwa-trzy razy w miesiącu, zdecydowałem się zakupić wyłącznie obowiązkowe ubezpieczenie OC samochodu, zamiast pełnego pakietu AC/OC/NNW, który miałem wykupiony do tej pory. Wykonałem szereg telefonów do różnych towarzystw ubezpieczeniowych, porównałem oferty i wybrałem te najtańsze. Postanowiłem, że podzielę się z Wami efektami moich "badań rynkowych", bo różnice pomiędzy różnymi ubezpieczycielami są naprawdę spore.

Samochód to Mercedes GL 420 CDI 4MATIC z 2009 roku (to 7 miejscowy, 2,5-tonowy SUV z
4-litrowym silnikiem V8 diesla), skuter zaś - Zipp Quantum R z 2011 roku (tzw. motorower, czyli pojazd z silnikiem 49 cm3, rozwijający oficjalnie prędkość maksymalną 45 km/h, nie wymagający żadnych uprawnień do kierowania - wystarczy dowód osobisty). Mam 35 lat, prawo jazdy od 17 roku życia (czyli od 18 lat), przysługują mi najwyższe zniżki za bezszkodową jazdę (60%). Jestem jedynym kierowcą obu pojazdów, mam trójkę dzieci. Samochód w nocy parkuję w garażu indywidualnym (dom w zabudowie jednorodzinnej).

To dane, o które wypytywali mnie wszyscy ubezpieczyciele i które wpływają na wysokość wyliczonych dla mnie składek.

Jakie najtańsze OC dla samochodu?

Samochód do tej pory miałem ubezpieczony w Link4. Dotychczas miałem wykupiony pakiet
AC/OC/NNW, który kosztował mnie rok temu nieco ponad 4500 złotych (Allianz wyliczył mi wtedy składkę za podobny pakiet na przeszło 9 tys. złotych). Z usług Link4 korzystałem od 6 lat, ubezpieczałem w tym towarzystwie moje dwa poprzednie samochody. 

GL

Tym razem w Link4 składkę OC (wraz z NNW) dla mojego auta na kolejny rok wyliczono mi na 892 złote. Gdybym nadal chciał korzystać z AC/OC/NNW, musiałbym wykupić pakiet za 5362 zł (kwota jest wyższa od ubiegłorocznej, bo w lutym miałem kolizję - nadjeżdżający z przeciwka pojazd urwał mi lusterko i zbiegł z miejsca zdarzenia; wymieniałem lusterko na nowe w autoryzowanym serwisie, a koszty naprawy pokryłem z AC - straciłem tym samym 10% zniżki na samo AC, ale zachowałem 60-procentową zniżkę na OC).

Dla porównania, AXA Direct zaproponowała za ubezpieczenie OC/NNW za 941 zł (po uwzględnieniu dodatkowej zniżki na poziomie 20% za zakup polisy przez internet - czyli przez telefon kwota byłaby jeszcze wyższa).

Od Aviva dostałem dwie oferty: pakiet AC/OC/NNW za 4900 zł (uwzględniający udział własny w kwocie 2300 zł w przypadku naprawy auta z AC). Samo OC z podstawowym assistance i NNW wyceniono na 994 zł (przy płatności kartą kredytową przysługuje rabat i kwota wynosi ok. 950 zł). Z rozszerzonym pakietem assistance (holowanie auta do 150 km) koszt wzrósłby do 1083 zł (1046 zł przy płatności kartą kredytową).

Najkorzystniejsza cenowo okazała się oferta ProAma. Zaproponowano mi ubezpieczenie OC/NNW za 616 zł. Tak niska kwota wynika m.in. z faktu, że towarzystwo to oferuje jako jedyne zniżkę na poziomie 70%. Oczywiście zdecydowałem się na tę właśnie opcję. Ponieważ płaciłem kartą kredytową, dostałem dodatkowy rabat i ostatecznie zapłaciłem 588 zł za OC/NNW. Niezła przebitka w stosunku do pozostałych ofert, jakie dostałem.

A jakie OC dla skutera?

Kilka dni później ubezpieczałem skuter. Tu sytuacja jest zupełnie odmienna. Link4, w którym to towarzystwie miałem dotąd ubezpieczony jednoślad, zaproponował przedłużenie OC na kolejny rok za 117 zł. Zadzwoniłem zatem od razu do ProAma z nadzieją, na dobrą ofertę - jak przy samochodzie. "Niestety specjalizujemy się w ubezpieczaniu samochodów, nie ubezpieczamy skuterów" - usłyszałem od konsultantki... Liberty Direct to samo - skuterów nie ubezpieczają. Tak samo ubezpieczenia odmówiono mi w Aviva i AXA Direct. W końcu dotarłem do towarzystwa MTU (przyznam, że wcześniej go nie znałem, ktoś je polecił na forum internetowym). Tu oferta niewiele lepsza od Link4 - 95 zł. Co ciekawe, gdy ubezpieczałem skuter w Link4 po raz pierwszy w 2011 roku, zapłaciłem niecałe 40 zł za OC na cały rok.

skuter

Zacząłem guglować i skuterzyści (oraz motocykliści) najczęściej polecali PZU jako najlepszego ubezpieczyciela jednośladów. Zadzwoniłem do PZU i faktycznie - ubezpieczenie OC skutera wyliczono mi na 38 zł. To jedna trzecia kwoty, którą chciał ode mnie Link4. Z ciekawości wykonałem też telefon do Warty, ale tu dostałem ofertę na 58 zł (plus ewentualnie NNW za dodatkowe 36 zł). Czyli oferta PZU okazała się najniższa.

Ponieważ w PZU nie da się wykupić OC przez telefon (w przeciwieństwie do Link4, ProAma, Liberty Direct czy innych nowoczesnych towarzystw tzw. direct), musiałem wsiąść na skuter i przejechać się do najbliższego biura PZU. Tam ostatecznie miła pani wyliczyła mi składkę na ciut wyższą niż ta, którą podano mi na infolinii - 40 zł. Nie kłóciłem się już o te dwa złocisze i posłusznie zapłaciłem.

W ubiegłym roku ubezpieczałem też inne moje auto (Mercedes C 200 Kompressor z 2009 roku) i tu również ProAma zaoferowała mi najniższą składkę OC.

A zatem - przynajmniej w moim przypadku - zdecydowanie najtańszym towarzystwem jest ProAma, jeśli chodzi o ubezpieczenie OC samochodu i PZU, jeśli chodzi o ubezpieczenie OC skutera. Różnice w cenie polis OC są znaczne (chociaż w ostatecznym rozrachunku nie ma
znaczenia, którą ofertę wybierzemy - i tak z OC wypłacane będzie ubezpieczenie za naprawę pojazdu uszkodzonego z naszej winy), dlatego warto porównać oferty rynkowe.  Jak się niestety przekonałem, wierność jednemu towarzystwu wcale nie popłaca. Podobnie jest zresztą z operatorami komórkowymi.

A Wy gdzie ubezpieczacie swoje samochody, skutery lub motocykle?

Oceny (7)
Średnia ocena
Twoja ocena
PCA (2013.06.27, 00:39)
Ocena: 2
Czy to tylko z prowadzenia portalu PCLab mozna mieć taka kase ? Ciekawe.
pila (2013.06.27, 00:52)
Tak się obawiałem, że napiszę o ubezpieczeniach OC, ale zaraz ktoś się auta przyczepi ;)
miekrzy (2013.06.27, 00:53)
Ocena: 6
Przyznaj się, że specjalnie wstawiłeś zdjęcia auta ;)
pila (2013.06.27, 00:54)
miekrzy (2013.06.27, 00:53)
Przyznaj się, że specjalnie wstawiłeś zdjęcia auta ;)

Mieszko, specjalnie! Skutera też specjalnie! ;)
miekrzy (2013.06.27, 00:55)
Ocena: 3
Szpaner...
Opson6667 (2013.06.27, 01:03)
Ocena: 8
PCA (2013.06.27, 00:39)
Czy to tylko z prowadzenia portalu PCLab mozna mieć taka kase ? Ciekawe.


SUV to prestiż, nie może szef wozić się furmanką. To było by nawet niestosowne... No ale ten skuter, to można by wymienić na jakiegoś Burgmana :D
pila (2013.06.27, 01:04)
miekrzy (2013.06.27, 00:55)
Szpaner...

Następnym razem, pisząc o ubezpieczeniu samochodu, jako ilustrację wstawię fotkę pociągu!
miekrzy (2013.06.27, 01:09)
Ocena: 2
Wiesz no, zawsze mogłeś wygrzebać skądś fotkę swojego starego Lanosa :D (jeszcze go pamiętam! :P)
pila (2013.06.27, 01:14)
Ale chyba nikt by nie uwierzył, że pakiet AC/OC tego Lanosa kosztuje ponad 5 kafli ;-)
miekrzy (2013.06.27, 01:18)
Ocena: 0
Czepiasz się szczegółów :D Dobra, starczy szpanu. Znaczy się, spamu. Na ubezpieczeniach się nie znam, bo nadal nie posiadam własnego zautomatyzowanego środka transportu i nie zapowiada się na zmianę tego stanu rzeczy ;)
PCA (2013.06.27, 01:20)
Ocena: 1
oj tam, to nie bylo w zlym sensie. Poprostu myslalem ze to nie fucha na zbudowanie domu za 300t, upinie auta za 200-300t, innego merca, itp. tylko z tej dzialnosci.
grizlyyy (2013.06.27, 07:38)
Ocena: 3
PROAMA ma w tej chwili bezkonkurencyjna oferte cenowa. Ja ubezpieczalem swojego zlomka z 2003roku - Citroen Xsara. Poprzedni ubezpieczyciel BRE Ubezpieczenia zaoferowal mi samo OC w cenie ~550zł (nie pamietam dokladnie, to bylo w zeszlym roku). W PROAMA za niecale 600zł dostalem pakiet OC/AC/NW. Widac, ze firma wchodzi na rynek i zbiera klientow. Na pewno takie eldorado cenowe nie bedzie trwalo wiecznie, ale poki trwa, trzeba korzystac :-)
majkel84 (2013.06.27, 08:05)
Ocena: 3
Paweł, do tekstu wkradł ci się błąd. Napisałeś: Mercedes GL 420 CDI 4MATIC to (7 miejscowy, 2,5-tonowy SUV z 4-litrowym silnikiem V8 diesla), a powinno być: ...to (7 miejscowy, 2,5-tonowy czołg z 4-litrowym silnikiem V8 diesla) :-)

Tak przynajmniej nazywaliśmy go w redakcji swego czasu.
BTW: nie obawiasz się, że jak nie wykupisz AC to autko zniknie z pewnej nocy z garażu? Każdy chyba słyszał legendy o mafii współpracującej z ubezpieczycielami.
Edytowane przez autora (2013.06.27, 09:53)
Kaliphast (2013.06.27, 08:13)
Ocena: 0
Fajnie, że poruszyłeś temat. Przypomniało mi to, że za dwa tygodnie muszę ubezpieczyć mojego 'machalasa' ;)
pila (2013.06.27, 09:26)
PCA (2013.06.27, 01:20)
oj tam, to nie bylo w zlym sensie. Poprostu myslalem ze to nie fucha na zbudowanie domu za 300t, upinie auta za 200-300t, innego merca, itp. tylko z tej dzialnosci.

Pominąłeś malutki fakt:

http://forsal.pl/artykuly/315778,pclab_pl_sprzedany.html
Więc miałem trochę grosza na zakup auta ;-)
Alfax (2013.06.27, 10:37)
Ocena: 0
Dla mnie, takie wpisy są bez sensu i nie służą niczemu innemu, jak pochwaleniu się posiadanymi pojazdami, albo zareklamowaniu tego czy innego towarzystwa ubezpieczeniowego. Dlaczego? Otóż wyliczyłem w tym rzekomo 'najtańszym' ProAma składkę za OC dla swojego auta - wyszło 843 zł z groszami. A składka za OC w AXA (te same warunki) - 502 zł.
Oczywiście, autor zastrzegł, że to wyliczenie najtańsze dla niego, ale w takim razie po co to upubliczniać? Jak widać na przykłądzie - 'najtańsze dla autora' nie musi oznaczać 'najtańsze dla wszystkich'. Lepiej już dać link do porównywarki polis.
Pozdrawiam.
Lamborghini17 (2013.06.27, 10:47)
Ocena: 4
Widzę, że chyba tylko ja mam spaczone skojarzenia. Czytając tytuł spodziewałem się overclockingu samochodu. I wcale nie jest to takie głupie, bo samochody również można podkręcać. Dzięki samemu zmienieniu ustawień w komputerze pokładowym, niektórzy potrafią wycisnąć dodatkowe 40 KM.
Poza tym nic złego w zarabianiu na własnym serwisie nie ma. Czepianie się tego to jedynie zazdrość. No, bo przecież ja za korzystanie z PCL nic nie płacę, a właściciel dodatkowo ma z tego kasę. A niech ma.

Edit: Mój komentarz ma numer 17.Przypadek? Nie sądzę.
Edytowane przez autora (2013.06.27, 10:47)
pila (2013.06.27, 11:12)
Alfax (2013.06.27, 10:37)
wyliczyłem w tym rzekomo 'najtańszym' ProAma składkę za OC dla swojego auta - wyszło 843 zł z groszami. A składka za OC w AXA (te same warunki) - 502 zł.
Oczywiście, autor zastrzegł, że to wyliczenie najtańsze dla niego, ale w takim razie po co to upubliczniać? Jak widać na przykłądzie - 'najtańsze dla autora' nie musi oznaczać 'najtańsze dla wszystkich'.

Ja ubezpieczałem w ProAma dwa auta i w obu przypadkach składka była zdecydowanie niższa niż u innych ubezpieczycieli. I nie jestem odosobniony, co widać po komentarzu #12. Więc dziwi mnie to, że ProAma tak wysoko wyliczyła Ci składkę. Może w AXA przeoczyli jakieś Twoje zdarzenie drogowe, w wyniku którego utraciłeś jakieś zniżki? ;)
maly_szcz (2013.06.27, 13:17)
Paweł, trzeba było wrzucić cycki, nie auto - wszyscy by się przynajmniej cieszyli ;)
A ciągle pytania o to, na co kogo stać... Mnie nie było stać na auto, które kupiliśmy. Ale Kasi się od dawna podobało, więc stanąłem na głowie i mamy. Nie rozumiem ludzi którzy mówią/piszą takie rzeczy.

Ja będę musiał ubezpieczyć auto we wrześniu, więc fajnie, ze napisałeś. Do tej pory Fabię ubezpieczałem w Link4, bo wychodziło mi najtaniej. Jak niektórzy wiedzę, fabii już nie ma (została skrócona przy użyciu ciężarówki, która nie ustąpiła mi pierwszeństwa). Teraz znów będę szukał ubezpieczyciela (gdy skończy się ubezpieczenie z którym kupiłem auto), więc tekst przydatny (wezmę pod uwagę i ProAma) :)


Pozdrawiam.
TępicielFermentu (2013.06.27, 13:26)
Ocena: 0
Lamborghini17 (2013.06.27, 10:47)
Widzę, że chyba tylko ja mam spaczone skojarzenia. Czytając tytuł spodziewałem się overclockingu samochodu. I wcale nie jest to takie głupie, bo samochody również można podkręcać. Dzięki samemu zmienieniu ustawień w komputerze pokładowym, niektórzy potrafią wycisnąć dodatkowe 40 KM.
Poza tym nic złego w zarabianiu na własnym serwisie nie ma. Czepianie się tego to jedynie zazdrość. No, bo przecież ja za korzystanie z PCL nic nie płacę, a właściciel dodatkowo ma z tego kasę. A niech ma.

Edit: Mój komentarz ma numer 17.Przypadek? Nie sądzę.


Pewno czepiają się ci, których stać jedynie na choinkę o zapachu kokosowym do malucha :D
kuciap (2013.06.27, 13:41)
Ocena: 1
Jako osoba która siedzi w ubezpieczeniach od małego postanowiłem napisać co uważam. Mój ojciec ubezpiecza od wczesnych lat 90 obecnie trzeci największy ubezpieczyciel w warmińsko-mazurskim często przebywam w firmie choć zajmuje się tylko komputerami to często rozmawiam z osobami które robią ubezpieczenia wiem więc trochę jak sytuacja wygląda od drugiej strony. Sprawdzanie tylko tych najbardziej reklamowanych towarzystw jest błędem. W Polsce towarzystw jest ponad 20 i tylko idąc do prawdziwego agenta który ma ofertę ich wszystkich możemy stwierdzić że mamy te najtańsze ubezpieczenie, dodatkowo u prawdziwego agenta możemy dostać dodatkową zniżkę, a nie to co ma nam wcisnąć telefoniczna wróżka. Oferta ubezpieczycieli zmienia się praktycznie co miesiąc i często nie warto przedłużać ubezpieczenia choć większość towarzystw oferuje zniżkę za przedłużenie ubezpieczenia. ProAma z tymi 70% to jeden z największych przekrętów jaki firma ubezpieczeniowa ostatnimi czasy zrobiła, co z tego że mamy 70% jeśli mają oni większą stawkę wyjściową, co z tego że dostaniemy 70% z 2000zł jeśli u innego ubezpieczyciela dostaniemy 60% z 1500zł. Porównywarki internetowe także nie są doskonałym rozwiązaniem ponieważ nie mają ofert wszystkich towarzystw, ale lepsze to niż dzwonienie tylko do paru towarzystw. Więc podsumowując znajdźcie porządnego agenta który naprawdę porówna o wiele większą liczbę ofert i może nam dać dodatkową zniżkę tylko to gwarantuje naprawdę najniższą cenę.
emgieb (2013.06.27, 14:19)
Ocena: 1
Piła, wspominałem, że zszedłem ze spalaniem po mieście do 6/100 w ramach eksperymentu? :>
hajapackage (2013.06.27, 14:46)
Ocena: 4
Niektórzy tutaj tak przeżywają tego diesla V8, że aż pasuje wkleić

:E

pila (2013.06.27, 09:26)
PCA (2013.06.27, 01:20)
oj tam, to nie bylo w zlym sensie. Poprostu myslalem ze to nie fucha na zbudowanie domu za 300t, upinie auta za 200-300t, innego merca, itp. tylko z tej dzialnosci.

Pominąłeś malutki fakt:

http://forsal.pl/artykuly/315778,pclab_pl_sprzedany.html
Więc miałem trochę grosza na zakup auta ;-)

Z całym szacunkiem, dlaczego sprzedałeś takie aktywo? Ciężko mi to zrozumieć.
Edytowane przez autora (2013.06.27, 14:47)
Makaan (2013.06.27, 17:24)
Ocena: 1
Kasę za Laba osobiście wydałbym na coś innego niż Mercedesy, ale co kto lubi ;-) Miłego podróżowania!

Swoją drogą OC samochodu byłoby dość ciekawe.
Edytowane przez autora (2013.06.27, 17:26)
Abadon (2013.06.27, 17:25)
Ocena: 0
Różnie to bywa. Duże (chyba największe) znaczenie ma lokalizacja. Np. ja z żoną płacimy za auta zarejestrowane we Wrocławiu dużo więcej niż znajomi z autmi porejestrowanymi gdzieś w 'pipidówach'.
Nie ma jednej recepty i jednego towarzystwa dla każdego. Trzeba po prostu ruszyć dupsko i poszukać. Przykład - ubezpieczenie (pełne, z AC) auta żony - rozrzut cenowy 1800zł - 9700zł. Na tych samych warunkach! (brak udziału w szkodzie, oryginalne części itd.)
pila (2013.06.27, 18:26)
majkel84 (2013.06.27, 08:05)
Paweł, do tekstu wkradł ci się błąd. Napisałeś: Mercedes GL 420 CDI 4MATIC to (7 miejscowy, 2,5-tonowy SUV z 4-litrowym silnikiem V8 diesla), a powinno być: ...to (7 miejscowy, 2,5-tonowy czołg z 4-litrowym silnikiem V8 diesla) :-)
Tak przynajmniej nazywaliśmy go w redakcji swego czasu.

Do dziś go tak wszyscy nazywają ;-) Ja sam mówiłem na niego wcześniej Czarny Potwór (a na auto Gosi - Biała Strzała ;-)), ale 'czołg' faktycznie lepiej do niego pasuje ;-)

majkel84 (2013.06.27, 08:05)

BTW: nie obawiasz się, że jak nie wykupisz AC to autko zniknie z pewnej nocy z garażu? Każdy chyba słyszał legendy o mafii współpracującej z ubezpieczycielami.

Obawa zawsze jest. Ale nawet gdybym miał AC, to potem po kradzieży też spodziewałbym się mega problemów z uzyskaniem odszkodowania, bo ubezpieczyciele chętnie inkasują pieniążki za polisy, ale potem bardzo niechętnie wypłacają odszkodowania (i z tych ubezpieczycieli, z którymi miałem osobiście do czynienia, tj. Link4, PZU, Warta czy Allianz, tylko Allianz nigdy nie robił żadnych problemów - ale za to składki u nich są średnio 2x wyższe niż u konkurencji...).
pila (2013.06.27, 18:29)
Lamborghini17 (2013.06.27, 10:47)
Widzę, że chyba tylko ja mam spaczone skojarzenia. Czytając tytuł spodziewałem się overclockingu samochodu. I wcale nie jest to takie głupie, bo samochody również można podkręcać. Dzięki samemu zmienieniu ustawień w komputerze pokładowym, niektórzy potrafią wycisnąć dodatkowe 40 KM.

A tak już zupełnie serio, to mamy w planach materiał (na Technowinkach lub Trochę Techniki) na ten temat - czyli jak działa chiptuning samochodu.
emgieb (2013.06.27, 20:57)
Ocena: 0
Nie tyle ustawienia w komputerze, co zmiana mapy wtrysku (to pierwszy etap) oraz ingerencja w sposób działania sprężarki (o ile ma zmienną geometrię).

U mnie w 2.0 HDi 16v z 136 KM i 330 Nm zrobiło się 169 KM i 400 Nm :) I to bardzo, BARDZO czuć. W dodatku pali ciut mniej :)
pila (2013.06.27, 21:36)
kuciap (2013.06.27, 13:41)
Sprawdzanie tylko tych najbardziej reklamowanych towarzystw jest błędem. W Polsce towarzystw jest ponad 20 i tylko idąc do prawdziwego agenta który ma ofertę ich wszystkich możemy stwierdzić że mamy te najtańsze ubezpieczenie, dodatkowo u prawdziwego agenta możemy dostać dodatkową zniżkę, a nie to co ma nam wcisnąć telefoniczna wróżka.

Kiedyś ubezpieczałem samochody przez agentów. Ale potem okazało się, że wystarczyło samemu zadzwonić bezpośrednio do towarzystwa i dostawałem ofertę niższą od tej, którą oferował mi w tym samym towarzystwie agent. Dla mnie to zresztą logiczne - agent jest pośrednikiem, musi dostać swoją prowizję, więc zakup ubezpieczenia przez agenta musi być droższy niż bezpośrednio. Chyba że się coś zmieniło od tamtej pory (ostatnio z usług agenta ubezpieczeniowego korzystałem ładnych parę lat temu). Może agenci dostają specjalny upust i nawet doliczając swoją prowizję, i tak cena końcowa jest atrakcyjna?
pila (2013.06.27, 21:39)
emgieb (2013.06.27, 14:19)
Piła, wspominałem, że zszedłem ze spalaniem po mieście do 6/100 w ramach eksperymentu? :>

Ja jak jadę ultra spokojnie i płynnie, to udaje mi się zejść do jakichś 12 l/100 km w mieście ;) Ale nawet auto Gosi (ma mały silnik, 1,8 l) też żłopie paliwo jak szalone - pali też koło 11 l na setkę w mieście.

Ale mnie to już nie boli, skuter mi pali niecałe 3 w mieście ;-)
bv6t7 (2013.06.27, 23:04)
Ocena: 0
Szybko się sprawdziło ;)

http://blog.pclab.pl/process/findComment,2557
Kto następny napisze jeszcze ekonomiczny materiał ? Może jazda eko w praktyce /LPG/benz/ON/CNG, jak najtaniej ogrzać dom, etc.. ;)

Na oszczędzanie Bednarski ;)
Kreation (2013.06.27, 23:29)
Ocena: 0
Tylko mi nie mów że nie zdejmowałeś blokad w skuterze :)
pila (2013.06.27, 23:47)
hajapackage (2013.06.27, 14:46)
Z całym szacunkiem, dlaczego sprzedałeś takie aktywo? Ciężko mi to zrozumieć.

Dostałem po prostu korzystną ofertę :) Jednorazowy zastrzyk całkiem sporej sumki (musiałbym przez wiele lat odkładać, żeby uzbierać taką kwotę), w dodatku możliwość dalszego prowadzenia serwisu bez konieczności martwienia się o aspekty finansowe. Mogę się skupić na artykułach i na rozwoju serwisu, Onet wszystko finansuje. Pracuję oczywiście teraz na cudzy rachunek, ale Onet zapewnia mi takie warunki pracy, że prawie jakbym nadal rozwijał własny biznes. Więc ja jestem zadowolony i Onet - mam nadzieję - także, bo ma fajny, tak mi się wydaje, serwis o komputerach w swoim portfolio.
pila (2013.06.27, 23:50)
Makaan (2013.06.27, 17:24)
Kasę za Laba osobiście wydałbym na coś innego niż Mercedesy, ale co kto lubi ;-)

Na szczęście Mercedesy pochłonęły tylko relatywnie nieduży fragment kasy za Laba ;)
pila (2013.06.28, 00:02)
Abadon (2013.06.27, 17:25)
Różnie to bywa. Duże (chyba największe) znaczenie ma lokalizacja. Np. ja z żoną płacimy za auta zarejestrowane we Wrocławiu dużo więcej niż znajomi z autmi porejestrowanymi gdzieś w 'pipidówach'.

Zgadza się. Auto, które jeździ po zatłoczonym mieście, a jego właścicielem jest 19-latek, który ma prawko od pół roku, jest zdecydowanie bardziej narażone na stłuczkę niż samochód użytkowany przez 40-latka z 20-letnim stażem za kierownicą, który mieszka w małej miejscowości na Lubelszczyźnie. Więc z punktu widzenia towarzystwa ubezpieczeniowego OC obu aut powinno się znacząco różnić - nawet jeśli to dokładnie te same pojazdy (model i rocznik).

Abadon (2013.06.27, 17:25)
Nie ma jednej recepty i jednego towarzystwa dla każdego. Trzeba po prostu ruszyć dupsko i poszukać.

To też chciałem przekazać w moim wpisie - podane kwoty dotyczą mnie konkretnie. Ale ta ProAma, która w moim przypadku okazała się najtańsza, u innych może nie być wcale tak atrakcyjna. Przekaz z wpisu miał być taki, by nie trzymać się kurczowo towarzystwa ubezpieczeniowego, w którym mamy OC od wielu lat. To niestety dość typowe u Polaków: jesteśmy lojalni wobec firm. A powinniśmy regularnie zmieniać dostawców usług na tych, którzy są w danym momencie najbardziej atrakcyjni jeśli chodzi o ofertę - zarówno od strony samego produktu, jak i ceny. Niezależnie, czy kupujemy ubezpieczenie auta, przedłużamy umowę z operatorem komórkowym czy np. upgrade'ujemy peceta (chociaż do tej pory zawsze mieliśmy tylko procesory Intela, może warto sprawdzić tym razem ofertę AMD?).
maly_szcz (2013.06.28, 00:19)
pila (2013.06.27, 21:39)
emgieb (2013.06.27, 14:19)
Piła, wspominałem, że zszedłem ze spalaniem po mieście do 6/100 w ramach eksperymentu? :>

Ja jak jadę ultra spokojnie i płynnie, to udaje mi się zejść do jakichś 12 l/100 km w mieście ;) Ale nawet auto Gosi (ma mały silnik, 1,8 l) też żłopie paliwo jak szalone - pali też koło 11 l na setkę w mieście.

Ale mnie to już nie boli, skuter mi pali niecałe 3 w mieście ;-)

Z ciekawości, co to za silnik i ile ma koni w Gosi aucie?
Pytam z ciekawości, bo z tego co widzę, to ja mam spalanie 6 l /100 km w mieście (jutro sprawdzę ile dokładnie, bo nie pamiętam, dopiero uczę się spalania w aucie), a ostatnio nie oszczędzając w trasie miałem 4 l / 100 km, wiec jadąc spokojnie, zejdę może do 3,5 l / 100 km. Silnik to 1,9 TDI 105km. Koszt jazdy jest zbliżony do Fabii z silnikiem 1.4 MPI + GAZ :)
Edytowane przez autora (2013.06.28, 00:19)
pila (2013.06.28, 00:52)
maly_szcz (2013.06.28, 00:19)
Z ciekawości, co to za silnik i ile ma koni w Gosi aucie?

Benzynowy 1,8 litra z kompresorem, 184 KM. Jak się leciutko dotyka pedału gazu, to kompresor się nie włącza i spalanie jest jako-takie (9 litrów z hakiem), ale wystarczy ciut dynamiczniej ruszać spod świateł i wtedy to autko łyka 11-12 litrów benzyny.
maly_szcz (2013.06.28, 01:04)
Aaa, to benzyna, to wszystko jasne :)
pila (2013.06.28, 10:38)
bv6t7 (2013.06.27, 23:04)
Kto następny napisze jeszcze ekonomiczny materiał ? Może jazda eko w praktyce /LPG/benz/ON/CNG, jak najtaniej ogrzać dom, etc.. ;)

Przecież takich właśnie porad każdy poszukuje - nikt nie chce przepłacać :-) Na samym PCLabie poruszamy tylko tematy komputerowe, ale na blogu pozwalamy sobie na treści też niekoniecznie związane z komputerami, jak np. właśnie samochody czy audio (słuchawki) :-)
pila (2013.06.28, 10:39)
Kreation (2013.06.27, 23:29)
Tylko mi nie mów że nie zdejmowałeś blokad w skuterze :)

Ja? Blokady w skuterze? No pewnie, że nie zdejmowałem, przecież to nielegalne ;-)
Kreation (2013.06.28, 11:36)
Ocena: 0
pila (2013.06.28, 10:39)
Kreation (2013.06.27, 23:29)
Tylko mi nie mów że nie zdejmowałeś blokad w skuterze :)

Ja? Blokady w skuterze? No pewnie, że nie zdejmowałem, przecież to nielegalne ;-)

Warto też wspomnieć że zdjęcie blokad zmniejsza też zużycie paliwa. Tak właściwie to czemu nie zrobisz prawa jazdy i nie kupisz motocykla z prawdziwego zdarzenia. Dobrze zarabiasz więc nie musisz się martwić o koszta, a jazda prawdziwym motocyklem to zupełnie inna bajka. Chociażby już taki burgman albo jakiś turystyk, który jest zdecydowanie mniej wywrotny niż skuter i w razie wypadku szanse są mimo wszystko większe.

Warto też wspomnieć że odblokowanie skutera to tak na prawdę większe bezpieczeństwo, bo jeśli skuter rozpędza się do tych 60km/h to kierowcy nie wyprzedzają 'na chama' byle się wcisnąć szczególnie podczas jazdy po mieście. Polskie prawo jest głupie i nie uwzględnia tego że odblokowanie tylko zwiększa bezpieczeństwo na drogach.
Oczywiście rozumiem że nie mogłeś się do tego przyznać, bo to tak jakby się przyznać do przestępstwa.
Edytowane przez autora (2013.06.28, 12:19)
pila (2013.06.28, 12:44)
Kreation (2013.06.28, 11:36)
Tak właściwie to czemu nie zrobisz prawa jazdy i nie kupisz motocykla z prawdziwego zdarzenia.

Mam prawko kat. A. Motocykla nie chcę kupić tylko dlatego, że mam dość ciężką nogę, posługując się terminologią 'samochodową' i boję się, że szybko bym się na motocyklu rozbił ;-) Dlatego jeżdżę na razie na skuterku 49 ccm, chociaż mam w planach niewielki upgrade do 125, może 250 ccm.
mars83 (2013.06.28, 14:51)
Ocena: 0
Piło gratuluje sukcesu z samochodem, firmą, żoną itd. ;)
Co do hejterów - już widze jak udaję się wam coś osiągnąć w życiu i nie kupujecie lepszego samochodu :D 99% kupiło by mercedesa bądź inne BMW ;)
Co do ubezpieczeń powiem Ci, że zawsze możesz pogrozić 'odejściem'. Moi rodzice tak robią z Allianz. Mieszkają w Irlandii i za VW Golfa Plus 2007 (1.9TDI 105KM - samochód mamy) płaci teraz ~300€ (w tym jest dopisany tata). Obydwoje mają grubo ponad 20lat prawo jazdy. 2 lata temu zapłaciła ~700€ bo przesiadała się z 1.2 na to 1.9 no i 'jest kobietą', w zeszłym roku miała do zapłaty coś około 650€. Przed tą umową zadzwonili do niej, czy przedłuża i powedziała, że nie chciała i powiedziała, że może mieć taniej w innej firmie. W 10min upuścili jej o 350€ :E Więc strasz firmę, że możesz dostać taniej i uwierz mi, że zniżka się moment znajdzie
Edytowane przez autora (2013.06.28, 14:55)
Kunnorinno (2013.06.28, 15:54)
Ocena: 0
Piła SWAG mode on
Morel (2013.06.28, 17:49)
Ocena: 1
Jak miło, że RedNacz coś skrobnie od czasu do czasu, znacznie mniej gdy znajdą się 'rodacy' którzy zawsze muszą kogoś ugryźć bo im ' w życiu źle lub że tacy są... zawsze na nie... - smutne to...'

ps mam tylko nadzieję że częstotliwość wypowiedzi wzrośnie chodź o trochę bo domyślam się że z wolnym czasem - zwłaszcza przy tak licznej rodzinie i firmie nie jest za dobrze...

Pozdrawiam
pila (2013.06.28, 18:12)
mars83 (2013.06.28, 14:51)
Piło gratuluje sukcesu z samochodem, firmą, żoną itd. ;)

Ależ dziękuję :)

mars83 (2013.06.28, 14:51)
Co do ubezpieczeń powiem Ci, że zawsze możesz pogrozić 'odejściem'.

Pogroziłem tak w Link4, ale... nie zadziałało, nie spuścili nawet piątaka ;-) Więc powiedziałem, że w takim razie dziękuję bardzo za kilkuletnią współpracę, dziś wysyłam dokument wypowiedzenia umowy i przechodzę do konkurencji. 'Zapraszamy zatem w przyszłym roku ponownie!' - usłyszałem w słuchawce.
pila (2013.06.28, 18:16)
Morel (2013.06.28, 17:49)
Jak miło, że RedNacz coś skrobnie od czasu do czasu, znacznie mniej gdy znajdą się 'rodacy' którzy zawsze muszą kogoś ugryźć bo im ' w życiu źle lub że tacy są... zawsze na nie... - smutne to...'

Taka mentalność Polaków. Teraz żałuję, że nie napisałem, że jeżdżę 16-letnim Golfem, wtedy dyskusja kręciłaby się wokół ubezpieczeń OC, a nie mojego auta...

Morel (2013.06.28, 17:49)

ps mam tylko nadzieję że częstotliwość wypowiedzi wzrośnie chodź o trochę bo domyślam się że z wolnym czasem - zwłaszcza przy tak licznej rodzinie i firmie nie jest za dobrze...

Mam ambitny plan, żeby pisać częściej na blogu (wpisy na blogu zajmują mi znacznie mniej czasu niż artykuły), ale czasu jak zawsze jest za mało :( Niemniej będę się starał pisać częściej! Cieszę się, że ktoś jeszcze chce czytać moje wypociny :)
Crypt (2013.06.28, 20:49)
Ocena: 0
Ciekawe porownanie, tez w przyszlym mc place OC za moje autko (Chrysler Pacifica, 3,5 V6, rowniez ~2,5t) i do tego OC motocykla (650ccm). Ciekaw jestem jak przelicza ubezpieczenie. Obecnie mam oba w PZU i nie narzekam, bo OC za samochod w zeszlym roku placilem 483zl (60% znizki) a za motocykl 83zł.

Kiedys mialem ubezpieczenie (poprzedni samochod) w MTU - tez moge polecic - przede wszystkim jest tanio :) jak ktos nie ma za bardzo $ to jak najbardziej polecam. Nie bralem MTU tylko dlatego, ze PZU jest najtansze, jesli chodzi o wszelkiego rodzaju jednoslady, a za samochodem nie chcialo mi sie wowczas chodzic - stad wybor padl na PZU.
Edytowane przez autora (2013.06.28, 20:51)
Gosia (2013.06.28, 20:53)
Ocena: 1
Kreation (2013.06.28, 11:36)

Tak właściwie to czemu nie zrobisz prawa jazdy i nie kupisz motocykla z prawdziwego zdarzenia.


O nie, tylko nie namawiaj Pawła na motocykl, bo będzie musiał zmienić miejsce zamieszkania ;-) Ja mówię stanowcze NIE!!!
pila (2013.06.28, 22:37)
Crypt (2013.06.28, 20:49)
tez w przyszlym mc place OC za moje autko (Chrysler Pacifica, 3,5 V6, rowniez ~2,5t) i do tego OC motocykla (650ccm). Ciekaw jestem jak przelicza ubezpieczenie.

Jak już wykupisz ubezpieczenie obu pojazdów, podziel się informacją, jakie TU wybrałeś i jakie ceny polis Ci wyliczono. Przyznam się bez bicia, że w sprawie auta nie dzwoniłem do PZU w ogóle. Ciekawe, jak miałaby się ich oferta w porównaniu do tej ProAma, którą wybrałem...
Boris_Dime (2013.06.30, 10:08)
Ocena: 0
to auto jak karawan wygląda, ładniejszych SUV'ów nie było? :D
Sporo dzwonów musiałeś mieć, bo mi na to auto axa wylicza 518zł OC+NNW kier, chyba że taka różnica w cenie jest między Wrocławiem a Wawą...


BTW kontrowersyjny wpis z pkt. widzenia PR, może IMO głównie zaszkodzić
pila (2013.06.30, 12:05)
Boris_Dime (2013.06.30, 10:08)
to auto jak karawan wygląda, ładniejszych SUV'ów nie było? :D

Jak karawan to wygląda Mercedes R-klasa ;-) Ale tak szczerze, GL też mi się nieszczególnie podoba (zdecydowanie bardziej podoba mi się jego mniejsza odmiana, ML). Kupiłem go raczej ze względów praktycznych - jest duży i bezpieczny. A teraz głównie o bezpieczeństwo dzieci mi chodzi. Jak mi dzieci podrosną, to go spylę i wymienię na samochód, do którego moje serce bije mocniej - klasę S (o ile mnie będzie jeszcze kiedyś stać ;-)). Miałem kilka lat temu kilkuletnią S-klasę (W220) i to jest samochód zupełnie innej kategorii praktycznie pod każdym względem (ale przede wszystkim komfortu jazdy i technicznych rozwiązań). Jak kupiłem GL, to S-kę sprzedałem, ale teraz żałuję tej zamiany. To zresztą będzie temat na wpis na blogu kiedyś - 'auto typu limuzyna kontra SUV - zalety i wady poszczególnych rozwiązań'.

Boris_Dime (2013.06.30, 10:08)
Sporo dzwonów musiałeś mieć, bo mi na to auto axa wylicza 518zł OC+NNW kier, chyba że taka różnica w cenie jest między Wrocławiem a Wawą...

Dwa dzwony w ciągu ostatnich 10 lat to chyba wcale nie tak dużo (i to jeszcze drobiazgi - przy pierwszym wgniecione u mnie nadkole i zarysowany bok drugiego auta, przy drugim stłuczony odblask w zderzaku i zarysowany zderzak). Chyba że Ty w ogóle nie miałeś żadnych stłuczek? ;-) Ale tych się chyba nie da uniknąć, jeśli jeździ się sporo samochodem. Stawiam raczej na różnice cenowe Wawa vs Wrocław... Na pewno TU wyliczają znacznie mniejsze stawki osobom mieszkającym w małych miejscowościach niż w dużych aglomeracjach. Wawa i Wrocław powinny być teoretycznie traktowane na podobnym poziomie (Wrocław to przecież też duże miasto), ale jeśli chodzi o liczbę aut na ulicach i stopień agresywności kierowców, to jednak Warszawa jest najgorsza pod tym względem w całej Polsce... Gdy jeżdżę służbowo do Krakowa (do Onetu), to tam na ulicy czuję się niemal jak w samochodowym niebie ;-) Kierowcy są uprzejmi, przepuszczają się, ruch relatywnie nieduży (chociaż korki też są - ale daleko im do korków w Warszawie). Więc prawdopodobieństwo dzwonu jest w Warszawie na pewno sporo większe niż w innych polskich miastach...

Ale ja i tak porzuciłem auto, i po Warszawie jeżdżę głównie skuterem :-) Poruszam się wolniej (najwyżej 50 km/h - bo to skuter 49 ccm), ale i tak na miejsce docieram szybciej, bo nie stoję w korkach. I nie mam problemów z parkowaniem. Samochód tylko na deszcz oraz w dłuższe trasy za miasto.

Boris_Dime (2013.06.30, 10:08)
BTW kontrowersyjny wpis z pkt. widzenia PR, może IMO głównie zaszkodzić

Piszesz z punktu widzenia TU? To wpis na blogu, prezentuje moją prywatną opinię, nie musi być wcale obiektywny. Chociaż nie miałem żadnych powodów, żeby faworyzować którekolwiek towarzystwo ubezpieczeniowe. Szukałem tego, które zaoferuje mi najlepsze warunki. Tyle.
Kreation (2013.06.30, 13:45)
Ocena: 0
Gosia (2013.06.28, 20:53)
Kreation (2013.06.28, 11:36)

Tak właściwie to czemu nie zrobisz prawa jazdy i nie kupisz motocykla z prawdziwego zdarzenia.


O nie, tylko nie namawiaj Pawła na motocykl, bo będzie musiał zmienić miejsce zamieszkania ;-) Ja mówię stanowcze NIE!!!

Trochę zaufania do męża, chociaż jak ma ciężką nogę to 125ccm max. Trzeba liczyć na zdrowy rozsądek, bo wyższa prędkość nie jest taka straszna, najważniejsze jest dostosować ją do warunków, bo jadąc 130km/h po prostej drodze bez dziur i specjalnego ruchu to nic niebezpiecznego, inna sprawa jakieś niebezpieczne wyprzedzania itp.
arbas (2013.07.01, 17:41)
Ocena: 0
Problem w PL jest taki, że kasa to głowny wyznacznik. Szczególnie przy OC... Mi Hestia nie wypłaciła kasy po kradzieży auta bo zostawiłem dowód rejestracyjny w środku - także uważajcie na to...
Tomasz(rankomat.pl) (2013.07.11, 11:03)
Ocena: 0
Najtańszy ubezpieczyciel to mit. Każde towarzystwo ubezpieczeniowe ma swoją grupę docelową opartą na różnych czynnikach. To, że dla jednej osoby dane towarzystwo jest najlepsze w przypadku OC = najtańsze to nie znaczy ,że dla innej też takie będzie.
pila (2013.07.14, 17:04)
Tomasz(rankomat.pl) (2013.07.11, 11:03)
Najtańszy ubezpieczyciel to mit. Każde towarzystwo ubezpieczeniowe ma swoją grupę docelową opartą na różnych czynnikach.

Oczywiście. Ja w moim wpisie chciałem jedynie pokazać, jak duże są różnice cenowe między ubezpieczycielami i zachęcić do tego, by przy wykupywaniu ubezpieczenia OC czy AC zawsze porównać oferty w wielu różnych TU. Wiele osób od lat korzysta z usług tego samego ubezpieczyciela (z przyzwyczajenia), nie wiedząc, że można przenieść ubezpieczenie gdzie indziej i zaoszczędzić kilkaset, a może nawet kilka tysięcy złotych (w przypadku AC).
Zaloguj się, by móc komentować
Najnowsi blogerzy
zyb3uszD. *hEll_Mariachi* PorebaMikołaj BłajekPremislausFilip CzechowskicdarekDawid "Deejw" R.Adrian KotowskiVSSŁukasz MatysekDrut12Marek CekawSKEMPArt385Marek_cŁukaszPilarczykCreeper!T0TEKimarcinrafiogagaŁukasz OstrowskiAmitozaSoulburnerMichał RogowiczKarol_JcarbovhajapackageOstaszekfakafonjantomx