MWC 2015 - najważniejsze trendy w świecie nowych technologii

14
Paweł Pilarczyk
MWC 2015 - najważniejsze trendy w świecie nowych technologii

Właśnie zakończyły się targi Mobile World Congress (MWC) w Barcelonie. Spędziłem tam kilka dni, przechadzając się od hali do hali (w sumie hal tych było relatywnie niewiele) i obserwowałem, co też producenci pokazali takiego ciekawego i czym zamierzają podbijać serca konsumentów w najbliższych miesiącach czy latach. Oto moje małe, prywatne podsumowanie MWC.

Mobile World Congress, jak sama nazwa imprezy wskazuje, to targi poświęcone technologiom mobilnym. Dziś większość używanych przez nas gadżetów elektronicznych jest mobilnych, więc na tego typu imprezie producenci sprzętu mogli zaprezentować naprawdę mnóstwo produktów. Dlatego tym ciekawsze było obserwowanie tego, na czym się skupiają i na co kładą największy nacisk.

Pomijam rozwiązania biznesowe, bo o tych raczej rzadko piszemy na naszych serwisach, chociaż producentów rozwiązań klasy enterprise było na MWC bardzo wielu. Skupię się raczej na produktach konsumenckich.

Smartfony z Androidem, smartfony z Windows Phone

Oczywistą oczywistością jest fakt, że najpopularniejszym produktem były smartfony. Producentów smartfonów, którzy wystawiali się na MWC, trudno zliczyć. Nie było wśród nich oczywiście tego największego i najbardziej znanego – czyli Apple. Za to smartfonów z Androidem widziałem na MWC dziesiątki modeli, jeśli nawet nie setki.

Konkurencja na tym rynku jest tak ogromna, że producenci dwoją się i troją, by przekonać konsumentów do tego, by to ci zakupili właśnie ich smartfona. Sam „ekran full HD” czy „czterordzeniowy procesor”, albo „13-megapikselowy aparat” nie są już wystarczającymi wabikami. Smartfon musi mieć „to coś”, by zwrócić na siebie uwagę. Najwięcej mówi się oczywiście o nowych telefonach Samsunga, Galaxy S6. Te w mojej ocenie trochę zawiodły oczekiwania. Wykonane są rewelacyjnie, zwłaszcza model edge. Ale rezygnacja z tak wymaganych cech, jak możliwość wymiany akumulatora (to akurat mało istotne – kto z Was wymieniał akumulator w swoim smartfonie?) czy instalacja karty microSD to istotne wyróżniki telefonów z serii Galaxy. Zwłaszcza w dobie nagrywania wideo 4K czy kopiowania na telefon filmów, by je sobie potem obejrzeć w autobusie, pociągu, samolocie czy… na nudnym wykładzie.

Galaxy_S6_edge_Green_Emmerald_Art_Photo

Dlatego każdy producent miał swój własny pomysł na smartfon. Sony postawiło na wodoszczelność. Co prawda firma nie pokazała modelu Xperia Z4, ale zaprezentowała relatywnie przystępny cenowo model M4 Aqua – oczywiście wodoodporny, w dodatku bez irytującej klapki przykrywającej gniazdo USB. A dla miłośników tabletów – jest model Z4 Tablet, super cienki, super lekki i niestety super drogi (3000 zł). Oczywiście też wodoodporny.

z4-1

z4-2

LG stawia z kolei na wygięte ekrany. Po modelu LG Flex 2 firma pokazała kolejne wygięte telefony – Spirit i Magna. Przyznam, że nie przekonują mnie do siebie wygięte smartfony, jakoś nie do końca rozumiem praktyczność tego rozwiązania, chociaż Flex 2 naprawdę rewelacyjnie leży w dłoni, a z „pleckami” w czerwonym kolorze jest po prostu przepiękny i nawet przez chwilę zawahałem się, czy może zdradzić mojego Galaxy Note 3 i przesiąść się na Flex 2, jednak… szkoda mi rysika, z którego jednak w Note 3 korzystam.

HTC z kolei trochę zawiodło. Nowy model, One M9, jest jakiś taki… nijaki. Niemniej fani tego modelu na pewno będą szczęśliwi, bo firma nie robi stylistycznych rewolucji i trzyma się sprawdzonego designu. Jednak unikalnych rozwiązań… brak.

Miło za to zaskoczył mnie mało znany w Polsce producent, Gionee. Jeśli o nim nie słyszeliście, przeszukajcie zasoby PCLab.pl, bo pisaliśmy o tej firmie już kilka razy. Gionee słynie z tego, że produkuje ultra cienkie smartfony, które na dokładkę cechuje specyfikacja urządzeń z najwyższej półki. Czy wydawało Wam się, że 6,9 mm grubości iPhone’a 6 to rekord? A skądże, smartfon Gionee Elife S7 jest o półtora milimetra cieńszy (5,5 mm), a przy tym naprawdę ma świetne parametry. 5,2-calowy ekran Full HD AMOLED (uwielbiam te ekrany za super soczyste kolory i ultra czarną czerń!), 8-rdzeniowy, 64-bitowy procesor 1,7 GHz czy robiący naprawdę dobre zdjęcia 13-megapikselowy aparat. Do tego Android 5.0 i naprawdę pojemny (jak na tę grubość telefonu) akumulator 2750 mAh. Szkoda, że Elife S7 w obecnej wersji ma tylko 16 GB pamięci na dane, której w dodatku nie można rozszerzyć kartą microSD.

gionee1

gionee2

Gionee oferuje przy okazji kilka ciekawych rozwiązań, jak tryb oszczędzania energii, który pozwala uzyskać czas czuwania na poziomie 220 godzin – to prawie 10 dni!

Jeśli jednak myśleliście, że Gionee ma najcieńszy smartfon na rynku, to jesteście w błędzie. Najcieńsze urządzenie tego typu pokazała firma Wiko, o której być może już słyszeliście. Model Highway Pure 4G. Ma tylko 5,1 mm grubości i waży zaledwie 98 gramów, a parametrami też wcale nie ustępuje tak bardzo telefonowi Gionee Elife S7. Ma ekran 4,8" AMOLED (HD), czterordzeniowy procesor 1,2 GHz, kamerę 8 Mpix i 16 GB pamięci na dane.

wiko1

wiko2

Wyżej wymienione urządzenia zwróciły moją uwagę. Reszta producentów – bez szału. Widziałem dziesiątki firm, które prezentowały na swoich stoiskach telefony z Androidem, 5-calowym ekranem HD i czterordzeniowym procesorem. Do tego kilka wersji kolorystycznych plecków telefonu.

I ciekawi mnie, jak ci producenci zamierzają się wyróżnić. Niektórzy dodają specjalne oprogramowanie, ale… oprogramowanie można sobie doinstalować na dowolnym telefonie.

Cieszy fakt, że na MWC pojawiło się wiele nowych modeli smartfonów z systemem… Windows Phone. Sam bardzo lubię ten system (mam też Lumię 920) i przykro mi się robi gdy widzę, jak producenci aplikacji mobilnych go ignorują. Ale przy tak niewielkiej penetracji rynku jak obecnie nie ma się w sumie co dziwić. Dlatego być może większa liczba producentów Windows Phone’ów może zachęci większą liczbę osób do wypróbowania tego sprzętu, a producentów appek skusi do tego, by przenieśli najciekawsze z Androida na WP.

Oczywiście głównym producentem nowych modeli z Windows Phone jest Microsoft (pokazał fablety Lumia 640 i 640 XL), ale na przykład taki Acer pokazał najtańszy smartfon z tym systemem (Liquid M220) – wyceniony na 79 Euro, czyli jakieś 350-380 złotych w Polsce z podatkiem VAT. Miałem ten telefon w dłoni, oczywiście ma niewielki ekran jak na dzisiejsze standardy i jest trochę grubawy, ale za te pieniądze nie można wymagać super płaskiego urządzenia.

acer

Smartfony z Windows Phone widziałem też na stoisku wielu innych firm (m.in. polskiej firmy Kruger&Matz), których nazw teraz nawet nie pamiętam. Zwróciło jednak moją uwagę to, że producenci patrzą na ten system jakby bardziej przychylnym okiem. 

Android do wszystkiego

Google wraz z producentami smartfonów i tabletów stara się przekonać rynek do tego, że Android może być systemem wielofunkcyjnym. To nie tylko oprogramowanie umożliwiające przeglądanie zasobów internetu czy zamieszczanie postów na fejsie czy Twitterze. Android ma być nową platformą dla telewizorów czy… konsol do gier wideo. Już same smartfony (czy tablety) mogą być zresztą przenośnymi konsolkami – lepsze modele mają już naprawdę szybkie procesory i szybkie układy graficzne, i potrafią udźwignąć zaskakująco bogate w detale graficzne gry. Wystarczy tylko podłączyć do smartfona gamepad i telewizor (ale też niekoniecznie), i w zasadzie PlayStation czy Xbox nie są potrzebne.

Ale Android może być też systemem do pracy, do czego przekonywała na przykład firma Sony. Na swoim stoisku pokazała klawiaturkę do tabletu Z4 Tablet, która zamienia ten sprzęt w pełnoprawnego laptopa. A projekt „Android for Work” zakłada stworzenie środowiska umożliwiającego po prostu pracę na sprzęcie z Androidem.

xperiaz4-tab 

Firefox OS, Ubuntu, Tizen i inne

Są też firmy, które starają się walczyć z hegemonią Androida. To na przykład Mozilla, która miała na MWC całkiem spore stoisko, na którym prezentowane były smartfony z systemem Firefox OS. Sam wcześniej nie miałem możliwości pobawienia się żadnym urządzeniem z tym systemem, dlatego dopiero na MWC nadarzyła się ku temu okazja. Poklikałem chwilę i… system wygląda jak dla mnie bardzo biednie. Takie oprogramownie do smartfonów z najniższej półki cenowej… Fajnie, że Mozilla cos próbuje, ale w ten sposób raczej nie zdobędzie serc zbyt wielu konsumentów.

Na stoisku Ubuntu był też smartfon Meizu z tym systemem. Ja tego stoiska nie znalazłem, ale był tam Mieszko, a swoje wrażenia opisał w stosownym artykule.Wynika z nich, że w chwili obecnej Ubuntu w telefonach to raczej ciekawostka niż realne zagrożenie dla Androida...

Wearable

Nie ma ładnego, krótkiego polskiego słowa określające tzw. wearable. O tych gadżetach można mówić „elektronika ubieralna”, „elektronika noszona” czy „technologia ubieralna”. Chodzi o gadżety, które nosimy przymocowane bezpośrednio do ciała czy odzieży. Największym szałem cieszą się elektroniczne opaski („smartbandy”) oraz zegarki („smartwatche”). Sprzęt tego typu pokazało całe mnóstwo producentów. Teraz każdy chce mieć swój smartwatch, lub przynajmniej smartband.

Smartwatche to tak naprawdę tycie smartfony, chociaż najczęściej bez możliwości dzwonienia, schowane w obudowie zegarka (niestety najczęściej dość dużego i grubego). Większość do poprawnej pracy wymaga połączenia ze smartfonem (przez Bluetooth). Smartwatche wyświetlają nie tylko aktualną godzinę i datę, ale także powiadomienia o nowej poczcie, komunikaty z Facebooka czy Twittera, albo przypominajki z kalendarza.

Smartbandy z kolei tworzone są głównie z myślą o fanach aktywności fizycznej (niekoniecznie sportowcach). Najprostsze zliczają przebyty dystans mierzony w krokach i/lub kilometrach. Bardziej zaawansowane dodatkowo mierzą tętno. Do tego wyliczają ilość spalonych kalorii. Informacje wyświetlane są na tycim ekraniku, ale także przesyłane do smartfona, gdzie można prowadzić statystyki, zdobywać „acziwmenty” (np. przejście 7500 kroków w ciągu jednego dnia), by potem chwalić się nimi na fejsie.

Bardziej zaawansowane smartwatche mają wszystkie cechy smartbanda (mierzą tętno, liczą kroki), a w dodatku mają też slot na kartę SIM, wbudowany mikrofon i głośnik, i umożliwiają… telefonowanie.

Zwiedzający MWC oszaleli na punkcie smartwatcha Huawei. Niemal jednogłośnie okrzyknięto go najładniejszym zegarkiem, jaki do tej pory zaprezentowano. Hejterzy Apple oczywiście wykorzystali ten fakt kolejny raz do tego, by dokopać Apple Watchowi – którego nadal na rynku nie ma, swoją drogą.

huawei

Na mnie osobiście Huawei Watch nie zrobił jakiegoś wielkiego wrażenia. Ot, taki ciut ładniejszy LG Watch R (bo z węższą ramką). Niestety bardzo gruby, co widać na poniższym zdjęciu.

beznazwy2

Spodobał mi się za to bardziej LG Watch Urbane LTE. Jego design zdecydowanie trafił w mój gust, chociaż zegarek jest OGROMNY. Serio.

lg-watch-urbane-lte-2

Zaskoczył mnie za to widok stoiska firmy GUESS (tak, tej marki odzieżowej), na którym też prezentowano… smartwatche. Ich faktycznym producentem jest Martian. A zegarki nazywają się tak naprawdę GUESS Connect Powered by Martian. I tutaj postawiono nie na wielką liczbę ficzerów, a na design. Przypominają zwykłe, modne zegarki, a to, że są smartwatchami, rozpoznać można po malutkim ekraniku LCD, umieszczonym na tarczy poniżej wskazówek.

guess1

guess2

Selfie

Kolejny mega trend to selfie – czyli robienie sobie samemu zdjęć (jest nawet taka mało kulturalna, ale trafnie określająca tę czynność nazwa „samojebka”). Producenci smartfonów podkreślali ich specjalne cechu ułatwiające robienie selfie czy poprawiające ich jakość. 5-megapikselowe kamery z przodu, wykonanie zdjęć gdy aparat wykryje jakiś gest w dłonią (kciuk w górę, otwarta dłoń itp.), albo po prostu komenda głosowa: „Selfie!”. A do tego mnóstwo różnych akcesoriów, z których rządzą teraz niepodzielnie „selfie sticki”, czyli specjalne statywy, które po zamontowaniu telefonu, ale także aparatu cyfrowego czy kamery akcji (jak GoPro albo Sony Action Cam) umożliwiają robienie zdjęć własnej facjaty bez konieczności wyciągania ręki daleko przed siebie czy proszenia napotkanych ludzi o pomoc. Ba – są już nawet producenci, którzy produkują tylko i wyłącznie selfie sticki, w przeróżnych kolorach i kształtach, mających specjalne „ficzery”, jak np. wbudowany powerbank. Nie żartuję.

Hełmy VR

To nie koniec trendów tech. Nie można przecież zapomnieć o wirtualnej rzeczywistości i hełmach VR. Z tymi hełmami jest trochę jak z 3D – są dostępne na rynku już od 20 (30?) lat – ktoś pamięta np. Forte VFX1 – ale nadal nie trafiły jeszcze pod strzechy. Wreszcie sprzęt tego typu ruszył za sprawą Oculus Rift, ale dużo namieszać mogą też hełmy wykorzystujące smartfon jako wyświetlacz. Na MWC wszyscy zachwycali się hełmem HTC Vive. Osobiście się nim nie bawiłem, ale ci, którzy mieli go na głowie, byli wniebowzięci. Przeczytajcie wrażenia Mateusza chociażby.

Okulary VR to nie tylko sprzęt do gier. Na MWC wielu producentów prezentowało swoje produkty wirtualnie. Być może w przyszłości właśnie tak będziemy zwiedzać targi – nie będzie już CES-u, CeBIT-u, MWC czy IFY, po prostu założymy hełm i będziemy się przechadzać po halach.

helmy

Osobiście jestem wielkim fanem wirtualnej rzeczywistości i 3D, i czekam na spopularyzowanie się obu technik. Czy tym razem się uda? Trudno ocenić.

4G/LTE już niemodne. Czas na 5G!

Na wielu stoiskach producenci demonstrowali systemy i technologie umożliwiające superszybką bezprzewodową transmisję danych. Wydawało się Wam, że 150 Mbit/s na sekundę, które (teoretycznie) można uzyskać w nowych smartfonach z LTE to dużo? A co powiecie na 7,5 Gbit/s, czyli 50 razy szybciej?! Smartfony w przyszłości umożliwiać będą przesył danych właśnie z takimi szybkościami.  Prototypy urządzeń przesyłających dane z taką szybkością już działają, pokazywano je na MWC. Niektórzy wystawcy nawet używali pojęcia "5G" na określenie nowego standardu transmisji danych. Nazwa ta prawdopodobnie faktycznie będzie używana, jednak sam standard nie został jeszcze ustanowiony.

75

Autonomiczne samochody

Trendem, który szczególnie widoczny był na targach CES, ale przeniósł się też na MWC są skomputeryzowane samochody, zwane też „connected cars”. Bo to, że idealny samochód to samochód elektryczny, to już znów oczywista oczywistość. Ale od biedy może być i spalinowy. Ważne, by miał wielki, dotykowy ekran i potrafił w zasadzie to samo, co typowy smartfon – czyli przeglądanie internetu, dostęp do facebooka, odtwarzanie muzyki strumieniowanej z internetu (Spotify itp.). Bo o tak oczywistej rzeczy, jak nawigacja, nie ma co chyba wspominać.

Na CES wielu producentów pokazywało też samochody autonomiczne – czyli jeżdżące samodzielnie, bez kierowcy (największą furorę zrobił Mercedes F 1050 Luxury, ale może tylko mnie się tak wydaje – wszak jestem fanbojem Mercedesa ;-)). Na MWC takich aut jakoś nie widziałem, ale autonomiczne auta trendem są i będą w najbliższych latach.

Wpis powstał na laptopie Acer Aspire S7 udostępnionym przez firmę Acer.

Oceny (13)
Średnia ocena
Twoja ocena
ProVis (2015.03.06, 17:16)
Ocena: 8
Przy okazji pobytu w Barcelonie miałem chęć zobaczyć toto, ale cena najniższej wejsciówki 750 euro trochę mnie zniechęciło :E
Gosia (2015.03.06, 17:22)
Ocena: 0
Tak, wejściówka rzeczywiście odstrasza...
ChrisDeFirenze (2015.03.06, 18:40)
Ocena: 8
Czekam na trend super pojemnych i wydajnych baterii..
pila (2015.03.06, 18:55)
ProVis (2015.03.06, 17:16)
Przy okazji pobytu w Barcelonie miałem chęć zobaczyć toto, ale cena najniższej wejsciówki 750 euro trochę mnie zniechęciło :E

Dziennikarze na szczęście mają wstęp wolny. W przeciwnym wypadku miałbym pewnie problemy, by przekonać Onet, że warto mi kupić bilet wstępu ;)
KazH (2015.03.06, 20:55)
Ocena: 2
pila (2015.03.06, 18:55)
...


Fajne podsumowanie MWC. Przydałoby się zrobić także podsumowanie GDC które dziś się zakończyło. Prawie wszystkie nagrania z prezentacji GDC 2015 są już dostępne w sieci. Zapowiedziano bardzo dużo nowości (np. DX12.1 z wyszczególnieniem na jakich kartach zadziała). Poza kilkunastoma nagraniami o DX12.x pojawiły się także materiały o Vulcan itp. Warto to podsumować bo podczas tych prezentacji sporo ciekawych spraw zapowiedziano dla graczy na PC

Prezentacje Nvidii znajdują się na ich kanale Twitch
Prezentacje MS są jak zwykle na CH9 http://channel9.msdn.com/Events/GDC/GDC-2015
Prezentacje Google dostępne są na YouTube
Są także materiały PDF o Vulcan (nagranie ma się pojawić później)

Dobrych kilka godzin oglądania jakby ktoś chciał przejrzeć wszystkie by zobaczyć co będzie się w najbliższych miesiącach działo na PC w kontekście gier
Edytowane przez autora (2015.03.06, 20:57)
cegla422 (2015.03.06, 21:06)
Ocena: 2
Pan Marian ma w sobie to coś co jest teraz na topie.
prilo (2015.03.07, 01:26)
Ocena: 1
a gdzie info o Jolla Tablet ktory daje to co nikt nie maczyli prywatność i bezpieczność ?
strykul (2015.03.07, 11:11)
Ocena: 2
Fajna relacja. Tak słowem podsumowania - nie wydaje wam się, ze nastała taka trochę stagnacja rynku? Że niby werable i to wszystko, ale to jakiś promil, a reszta to kosmetyczne poprawki większości modeli (smartfonów) już znanych i odcinanie kuponów za co raz to większą kasę?
SunTzu (2015.03.07, 19:45)
Ocena: -1
kto z Was wymieniał akumulator w swoim smartfonie

Ja przynajmniej dwa razy w tygodniu :)

HTC z kolei trochę zawiodło.

S6 jest podobny do M9, ale S6 nie ma już wymiennej baterii, nawet nie ma gniazda kart SD.

M9 ponad to ma lepszy 'głośnik', pojemniejszą baterię, wydaje się lepiej leżeć w dłoni, jest wodoodporny, lepsza wydajność w grach (mniejsza rozdzielczość przy podobnej ilości subpikseli)...
...S6 krótszy, potencjalnie lepszy SoC, ekran, aparat.

Na tle S6 pomysł HTC nie wydaje się gorszy. Baa można powiedzieć, że lepszy jest M9.
samojebka

Nigdy tego nie zrozumiałem, jak można się tak fascynować własną osobą, by publikować wszystkim w koło zdjęcia na których widać siebie samego...
Pomijając to... na imprezie Intela polski wynalazek SnowCookie przegrało z 'dronem', który na komendę robił selfie... żal.
Edytowane przez autora (2015.03.07, 20:55)
anemus (2015.03.07, 20:29)
Ocena: -1
Parę uwag:
1. Gionee i owszem znane jest ale głównie z fabrycznie instalowanego malware.
2. Lumię 640 trudno nazwać fabletem. Oczywiście w wypadku 640XL to już można się zastanawiać nad takim określeniem.
a właściwie para ;P
Mnie ciekawi natomiast czy ktoś kupuje takie klocki w postaci 'inteligentnych zegarków' będących de facto dość paskudnymi (nawet te 'zachwycające";) namiastkami smartfonów, które na dodatek raczej są na widoku? Jakoś niespecjalnie chce mi się wierzyć, że ta moda wśród producentów przekłada się na modę wśród ich klientów.
pillsxp (2015.03.08, 02:14)
Ocena: 2
A gdzie smarfony z mocnymi bateriami? Zaś będę skazany na Chińskie buble typu Pentagram Monster, czy naprawdę producenci nie liczą się już z kupującym tylko tłuką te telefony z kilkoma rdzeniami a potem po połowie dnia bateria pada i weź tu szukaj gniazdka.
JAZ99 (2015.03.08, 09:32)
Ocena: 2
SunTzu (2015.03.07, 19:45)
kto z Was wymieniał akumulator w swoim smartfonie

Ja przynajmniej dwa razy w tygodniu :)


A ja go wyjmuję codziennie, aby mnie nie POdsłuchiwali. ;)
Jak teraz będą wyglądać filmy szpiegowskie bez smartfonów? Tylko idiota będzie miał iOgryzka lub najnowszego Galaxy. Problem z wizerunkowym product placement.
Edytowane przez autora (2015.03.08, 09:35)
tommo1982 (2015.03.09, 01:01)
Ocena: 0
Znowu to samo w innym opakowaniu, To co mnie najbardziej interesuje, dual-boot Android+Windows jakoś dalej nie chce się przyjąć.
Kunta Kinte (2015.06.22, 10:43)
Ocena: 0
Kiedyś byłem przeciwnikiem smarfonów, aż dostałem służbowy i teraz jestem ich zwolennikiem:)
Teraz jestem przeciwnikiem smart zegarków, ale pewnie to się zmieni. Problem jest ciągle ten sam. Bateria. I skoro Google ma z tym problem, tzn, że jest to poważny problem.
Zaloguj się, by móc komentować