Microsoft Surface Pro 4 - pecet zamknięty w tabletowej obudowie

26
Paweł Pilarczyk
Microsoft Surface Pro 4 - pecet zamknięty w tabletowej obudowie

Niedawno pisałem o moich wrażeniach z obcowania z tabletem Microsoft Surface 3. Po "trójce" w moje ręce trafiła rynkowa nowość - znacznie potężniejszy Surface Pro 4. Czy to jeszcze tablet, czy już notebook? A może to nowa forma peceta, jak to nam zasugeruje Microsoft?

Surface jest na rynku już kilka lat, ale dopiero w tym roku Microsoft zdecydował się go wprowadzić oficjalnie do sprzedaży w Polsce. To trochę dziwi, bo ta linia tabletów zdążyła sobie zaskarbić duże grono fanów, a recenzenci wyrażają się o nich bardzo pochlebnie (w zasadzie jedyne, czego większość się czepia, to wysoka cena). Pewnie właśnie przez cenę włodarze Microsoftu stwierdzili, że Polaków nie będzie stać na kupno Surface'ów i stąd tak długa zwłoka z wprowadzeniem ich na nasz rynek. Na szczęście zdanie zmieniono i Surface 3 oraz Surface Pro 4 oficjalnie trafiły na nasze półki sklepowe, wsparte przy okazji dużą akcją marketingową.

O Surface 3 pisałem dokładnie miesiąc temu, ale tych z Was, którzy nie czytali mojego wpisu, gorąco do tego zachęcam. Przy okazji opisu Surface Pro 4, będę się do "trójki" często odwoływał.

Zasadnicza różnica między Surface a Surface Pro jest taka, że wersja "nie Pro" to urządzenia o wyraźnie gorszych parametrach technicznych i mniejszym ekranie, ale przy okazji znacznie przystępniejsze cenowo. Modele Pro kierowane są do użytkowników najbardziej wymagających, więc i konfiguracja tabletów jest znacznie bardziej zaawansowana. Na pierwszy rzut oka tablety wyglądają niemal identycznie, pomijając gabaryty - Pro jest oczywiście trochę większy.

surface4-surface3Surface Pro 4 po lewej, Surface 3 po prawej

Surface Pro 4 to komputery, które trudno sklasyfikować. Z jednej strony wyglądają, jak dość duże tablety. W najnowszej odsłonie mają ekran o przekątnej aż 12,3", a więc na poziomie ultrabooków. Na tle typowych tabletów są jednak dość grube (ponad 8 mm grubości) i ciężkie (blisko 800 gramów).

surface4-front

Z drugiej strony, gdy przejrzymy specyfikację, okazuje się, że mamy do czynienia z parametrami, których nie powstydziłyby się dobrej klasy ultrabooki. Mamy do wyboru konfiguracje z jednym z trzech procesorów: Core m3, Core i5 lub Core i7 (tak, wyobraźcie sobie Core i7 w tablecie!). Procesory to najnowsze Intel Core szóstej generacji (Skylake). Do tego nośnik SSD o pojemności od 128 do nawet 1 TB (!) i od 4 do nawet 16 GB RAM! Czyli - otrzymujemy tak naprawdę dobrej klasy notebooka w - jak się z tej perspektywy okazuje - ultra kompaktowej i ultra lekkiej obudowie. Nawet najpotężniejszy Surface Pro 4 z Core i7, 16 GB RAM i nośnikiem SSD 1 TB waży zaledwie 786 gramów. Trudno mi wskazać notebooka o porównywalnych parametrach przy podobnych gabarytach. A tablety - tu już konkurencji absolutnie nie ma, jeśli chodzi o wydajność i komponenty.

Komputer, który nie ma klawiatury

Podobnie jak w przypadku Surface 3, także "czwórka" sprzedawana jest standardowo bez klawiatury, czego trochę nie do końca rozumiem (zapewne nie tylko ja), bo klawiatura (Surface Type Cover) jest tu po prostu akcesorium niezbędnym. Ja wiem, że Microsoft stara się jak może, by dostosować Windows do obsługi wyłącznie dotykiem, ale wciąż pewne zaszłości w tym systemie powodują, że praca bez myszy czy klawiatury jest mocno utrudniona, a w niektórych sytuacjach niemal niemożliwa. A już wprowadzanie tekstu z wykorzystaniem klawiatury ekranowej to katorga, chociaż widuję raz na jakiś czas użytkowników iPadów, którzy dzielnie wklepują nawet całkiem długie teksty stukając palcami po wyświetlaczu. Szczerze im współczuję, bo mogliby za stówkę dokupić sobie klawiaturkę Bluetooth.

Do testów otrzymałem zestaw składający się z tabletu Surface Pro 4, piórka Surface Pen (to akurat jest wyposażeniem standardowym Surface Pro) i klawiatury Surface Type Cover, która przyczepia się do spodu komputera na magnesy i pełni jednocześnie rolę cienkiej pokrywy chroniącej ekran.

surface4-ukos

Klawiatura do Surface Pro 4 (swoją drogą, pasuje też do Surface Pro 3), choć niezwykle smukła, jest świetna. Ma duże klawisze o wyspowej konstrukcji (każdy odsunięty jest od sąsiada o jakieś 2 mm), pokryte miłym w dotyku plastikiem - niby śliskim, ale z takim jakby wrażeniem dodatku gumy. Niektóre myszy dla graczy też mają obudowę wykonaną z tego plastiku. Trudno opisać wrażenia "organoleptyczne", ale klawisze Surface Type Cover są naprawdę przyjemne w dotyku :)

Poniżej klawiatury umieszczono płytkę dotykową (gładzik), ponoć wykonaną ze szkła. Jest bardzo gładka i śliska, a przy tym duża. Nie kołysze się na boki jak w Surface 3, jest solidnie i stabilnie osadzona. Jest o niebo lepsza niż ta w Surface 3. Pracuje zgodnie z oczekiwaniami, brak jest przycisków fizycznych. Lewy klik myszy uzyskujemy pukając palcem w płytkę lub wciskając jej lewy dolny narożnik. Prawy klik - wciskamy prawy dolny narożnik. To rozwiązanie coraz częściej spotykane w laptopach, do którego sam też jestem przyzwyczajony, bo identycznie rozwiązano gładzik w moim Acerze S7. 

Surface Pro 4 ma z tyłu obudowy wysuwaną nóżkę, którą opiera się na blacie biurka, gdy używamy tabletu w trybie notebooka. Kąt wychylenia nóżki regulowany jest płynnie (nie blokuje się w trzech stopniach, jak w Surface 3). Pod klapką, podobnie jak w Surface 3, schowany jest slot na karty microSD.

surface4-tyl

Surface Pro 4 jest wyraźnie większy od Surface 3, na którym pracowałem wcześniej. Oznacza to, że gdy korzystamy z niego jako laptopa i położymy go na nogach, może się zdarzyć, że nóżka do podpierania tabletu wysunie się poza kolana i… tablet osunie się w dół, a jeśli nie złapiemy go w porę, to spadnie na ziemię. Zdarzyło mi się to niestety raz. Tablet zjechał mi z kolan, odruchowo chwyciłem za klawiaturę, tablet był za ciężki, by utrzymały go same magnesy, więc odczepił się i spadł na podłogę. Na szczęście nic mu się nie stało, ale strachu się trochę najadłem, zwłaszcza że sprzęt nie jest mój ;). Potem już byłem znacznie ostrożniejszy, gdy rozkładałem Surface Pro 4 na kolanach. Niestety pod tym względem tradycyjny laptop jest wygodniejszy, a i ekran mu nie "odpada" ;-).

Długopisoołówek, czyli Surface Pen

Chociaż klawiatura nie stanowi  wyposażenia standardowego, to w pudełku z Surface Pro 4 znajdziemy piórko Surface Pen. To bardzo praktyczne akcesorium, które sprawia, że z tabletu możemy korzystać niemal jak z tradycyjnego, papierowego notatnika. Piórko jest dużo bardziej zaawansowane niż np. rysik dołączany do smartfonów Samsung Galaxy Note. Ma wbudowane trochę elektroniki i z samym tabletem łączy się poprzez Bluetooth (na początku piórko trzeba sparować z Surface'em).

Surface Pen sparowany

Piórko Surface Pen sparowane przez Bluetooth z Surface'em

Surface Pro 4 rozpoznaje aż 1024 stopnie nacisku piórka, więc wrażenia z pisania są jeszcze bardziej realistyczne, chociaż sama końcówka rysika (wymienna!) nadal bardzo gładko ślizga się po ekranie, więc do odczucia pisania ołówkiem po kartce papieru jeszcze trochę brakuje.

Sam z piórka korzystałem dość często, najczęściej do zakreślania fragmentów tekstów, które czytałem, czy nanoszenia szybkich notatek na czytanych przeze mnie artykułach. Do notowania piórkiem świetnie sprawdza się aplikacja OneNote, która jest swoją drogą standardowym składnikiem Windows 10 - systemu, pod kontrolą którego pracuje Surface Pro 4 (chyba nie wspomniałem wcześniej o tym oczywistym fakcie).

screenOdręczne notatki na dokumencie w OneNote

Microsoft chwali się, że piórko jest tak dokładne i precyzyjne, że artyści mogą przy jego pomocy tworzyć na Surface prawdziwe obrazy i ilustracje. Sam malarzem nie jestem i rysować jakoś szczególnie nie potrafię, chociaż moje dzieci miały z Surface sporo zabawy ;-)

Surface Pen ma dwa przyciski - jeden na szczycie piórka (jak w tradycyjnym długopisie przycisk do wysuwania wkładu), drugi, podłużny, umieszczony z boku piórka. Ten pierwszy przycisk pełni też rolę gumki do ścierania (jak w ołówku).

Bardzo praktyczną funkcją Surface Pen jest przechwytywanie zrzutów ekranowych, poprzez szybkie, podwójne wciśnięcie pierwszego przycisku. Powoduje to złapanie screenshota i osadzenie go w OneNote, więc natychmiast możemy zacząć po nim rysować. Przyznam, że to funkcjonalność, z której często korzystałem i której bardzo mi do tej pory brakowało w tradycyjnych notebookach (podobną funkcję oferuje też mój Galaxy Note 4 - tzw. "pisanie po ekranie" - też powoduje przechwycenie zrzutu ekranowego i przełącza się o razu w tryb odręcznego notowania po tak uchwyconym obrazku). 

Piórko Surface Pen, gdy go nie używamy, można przyczepić na magnes do lewej krawędzi obudowy Surface (można też z prawej, ale ze względu na umieszczenie tam gniazd USB i DisplayPort, piórko trzyma się tam bardzo słabo). Siła, z jaką piórko przylega do tabletu jest duża, ale nie budziła do końca mojego zaufania, więc gdy wkładałem Surface Pro do plecaka, wolałem piórko odczepić i wsunąć w specjalną kieszonkę w plecaku. Bałem się po prostu, że Surface Pen się po prostu samo "odklei" od tabletu i zgubi.

Mały jak tablet, szybki jak laptop

Dużo do tej pory pisałem o samej funkcjonalności Surface Pro 4, ale wrócę jeszcze do jego parametrów, wydajności i funkcjonalności laptopa.

Najnowszy Surface ma 12,3-calowy ekran (proporcje 3:2) o nietypowej rozdzielczości 2736 na 1824 pikseli (267 pikseli na cal). Jakość obrazu jest świetna. Kolory są bardzo soczyste i nasycone, chociaż niektórzy mogą narzekać, że ekran nie jest matowy, a błyszczący, ale matowych ekranów w tabletach to ja jeszcze nigdy nie widziałem (są takie?). Wysoka rozdzielczość ekranu sprawia, że czcionki są bardzo ostre i wyraźne, a zdjęcia bogate w detale. Ekran jest oczywiście dotykowy i chociaż nie wszyscy moi koledzy w redakcji są fanami dotykowych ekranów w notebookach, sam z tego rozwiązania bardzo często korzystam w moim Acerze S7 (bardzo często do przewijania stron internetowych czy dokumentów, a także do powiększania zdjęć czy map). Tutaj wysuwana nóżka w Surface powoduje, że ma on wielką przewagę nad tradycyjnymi notebookami z dotykowymi ekranami - ekran po prostu nie odbija do tyłu po dotknięciu palcem, jak w notebookach, bo podpiera go wspomniana nóżka. Operowanie palcem po ekranie jest w Surface niezwykle wygodne i komfortowe - dla osób, które przyzwyczaiły się do tego rozwiązania (jak ja), bo jest jeszcze spora grupa tradycjonalistów, którzy wolą myszki, czy gładziki.

Wspomniałem, że w Surface Pro 4 mamy do wyboru trzy rodzaje procesorów Intela, od podstawowego Core m3-6Y30 (ponoć nie grzeszy zbyt dużą wydajnością), poprzez przyzwoitego Core i5-6300U (2,4 GHz, który w trybie Turbo Boost przyspiesza do 3 GHz), aż po Core i7-6650U (2,2 GHz z trybem Turbo 3,4 GHz). 

Mnie trafił się Surface Pro 3 z Core i5, ale też uruchomiłem na nim 3DMarka (na gry niestety nie miałem czasu) i byłem zaskoczony, jak płynnie działa większość wbudowanych testów graficznych! Naprawdę, to zaskakujące, jak wydajny może być tablet!

Sam nie mam już czasu na granie (a jak gram, to już tylko na Xbox One - na zabawy w wieczną konfigurację peceta, żeby chwilę pograć, nie mam już czasu i ochoty), więc Surface Pro 4 posłużył mi wyłącznie jako maszyna do pracy - czytanie i odpisywanie na maile, czytanie artykułów, oglądanie wideo, a po godzinach - Facebook i Twitter. Na Surface Pro 4 napisałem też cały niniejszy artykuł.

Komfort pracy na tablecie Microsoftu jest bardzo wysoki, praktycznie w niczym nie ustępuje tradycyjnemu notebookowi. Ekran jest dostatecznie duży do codziennej pracy (po przesiadce z 13-calowego Acera S7 na 12-calowego Surface nie poczułem jakiegoś dyskomfortu, a nawet ze względu na proporcje ekranu 3:2 wyświetlacz w Surface subiektywnie wydaje się być większy!), klawiatura Surface Type Cover znakomita (od razu przyzwyczaiłem się do jej układu klawiszy), wydajność samego tabletu na tyle duża, że reagował on natychmiast na wszystkie operacje i w żadnym momencie nie dawał na siebie czekać. A gdy udawałem się na spotkania biznesowe, Surface Pro 4 wzbudzał żywe zainteresowanie i zazdrosne spojrzenia moich rozmówców. Czułem się bardzo "nowocześnie" i "postępowo", że zamiast z "oldskulowym" notebookiem przyszedłem na spotkanie z Surface'em ;-) To zabawne uczucie, potęgowane właśnie przez moich partnerów biznesowych, ale faktycznie miałem wrażenie, że korzystam ze sprzętu kolejnej generacji, który ma zastąpić tradycyjne notebooki. Tak samo jak po przesiadce ze zwykłego zegarka na smartwatcha.

Wspomniałem, że testowany przeze mnie Surface Pro 4 miał procesor Core i5. Ta wersja tabletu ma też wbudowany wentylatorek, tak samo jak Surface z Core i7. Jedynie tablet w wersji z Core m3 chłodzony jest całkowicie pasywnie (nie ma wentylatora). Na szczęście "mój" Surface przez 95% czasu pozostawał bezgłośny - przez blisko miesiąc, bo tyle czasu pracowałem na Surface Pro 4, wentylator włączył mi się dwa, może trzy razy (dosłownie!), w tym raz podczas testów w 3DMarku. Mogę więc uspokoić wszystkich tych, którzy bali się tego wentylatora i obawiali, że Surface będzie po prostu głośny. Owszem, jak już się ten wentylatorek uruchomił, to jest wyraźnie słyszalny. Na szczęście tablet Microsoftu z "dobroci" wiatraczka korzysta bardzo rzadko, a podczas typowych prac biurowych sama obudowa pozostaje chłodna.

Podczas typowej pracy biurowej (edycja dokumentów, odpisywanie na maile), przy włączonym WiFi, Surface Pro 4 "zjada" jakieś 12 proc. energii akumulatora na godzinę. To znaczy, pozwoli na jakieś 7-8 godzin pracy bez konieczności podłączania do zasilacza.

Sam zasilacz to niewielkie pudełko z końcówką przyczepianą do tabletu magnetycznie. Złącze jest bardzo nietypowe i charakterystyczne wyłącznie dla Surface Pro (nie jest to micro USB, które zastosowano w Surface 3). Praktycznym detalem jest obecność gniazda USB w samym zasilaczu - można sobie podładować telefon w służbowej podróży - nie trzeba zabierać dedykowanej ładowarki, ani zostawiać komputera włączonego na noc, by skorzystać z jego złącza USB (tak, wiem, niektóre notebooki w trybie uśpienia wciąż podają zasilanie na gniazdko USB).

Jest jedno "ale"…

Dochodzimy powoli do końca moich wywodów na temat Surface, pora zatem wspomnieć o pewnym aspekcie, który dla większości będzie skuteczną blokadą przed zakupem tabletu Microsoftu. Tak, chodzi mi oczywiście o cenę, a ta jest, co tu dużo mówić, wysoka. Nawet w najprostszej konfiguracji, z procesorem Core m3, 4 GB RAM i 128 GB SSD Surface Pro 4 kosztuje 4,2 tys. złotych - i to bez klawiatury (Surface Type Cover to dodatkowy koszt na poziomie 500 zł). W tej cenie można kupić naprawdę mocnego utrabooka!

W testowanej przeze mnie konfiguracji, czyli Core i5, 256 GB SSD i 8 GB RAM, tablet wyceniono na 6,2 tys. złotych - i znów plus 5 stów za klawiaturę (sic!). Na otarcie łez piórko Surface Pen mamy już w zestawie… (dołączone jest też do tego najtańszego Surface Pro 4 za skromne 4 tysiące).

Za to najbardziej wypasiona konfiguracja Surface Pro 4 dostępna w Polsce, z Core i7, 512 MB SSD i 16 GB RAM kosztuje już ponad 10 tys. złotych. Wersji 1 TB w cennikach jeszcze nie ma, ale śmiało można szacować jej koszt na jakieś pewnie 12 tys. złotych. 

Surface Pro z powodu ceny nie jest sprzętem dla każdego, ale Microsoft nawet nie stara się go inaczej pozycjonować. Surface, zwłaszcza w wersji Pro, to potężne tablety, o świetnych parametrach, wyśmienitej jakości wykonania, o bardzo ładnym designie (chociaż nie każdemu może przypaść do gustu kanciaste wykończenie obudowy). To wzór do naśladowania dla innych producentów tabletów, jak powinien wyglądać tablet z Windowsem.

Nowa forma peceta?

Czy po miesiącu pracy na Surface Pro 4 mam ochotę cisnąć mojego ultrabooka w kąt? Na szczęście nie, chociaż to na pewno też zasługa tego, że ten, na którym pracuję na co dzień (przypomnę - Acer S7-392), jest naprawdę lekki i smukły i Surface nie ma nad nim aż tak dużej przewagi pod względem mniejszych gabarytów, chociaż oczywiście jest od niego jeszcze smuklejszy i jeszcze lżejszy. Gdybym jednak pracował na typowym biznesowym "Dellu", na pewno przesiadka na Surface marzyłaby mi się po nocach ;-) Wybaczcie wskazanie tej konkretnej marki, nic do samego Della nie mam, ale to po prostu jedna z najpopularniejszych marek laptopów w korporacjach i jako pierwsza przyszła mi do głowy. Typowy biznesowy "Dell" (albo, jeśli ktoś woli, "ThinkPad" lub "HP") jest gruby, kanciasty i ma jeszcze wystający z tyłu powiększony akumulator - bo pracownik korporacji musi mieć możliwość pracy bez zewnętrznego zasilania przez cały dzień. Taki sprzęt waży dwa kilo (najmarniej) i wymaga dedykowanej torby.

I teraz wyobraźcie sobie, że przesiadacie się z "korpo-Della" na smukłego, lekkiego Surface Pro 4, ważącego 790 gramów, który po wrzuceniu do walizki czy plecaka wręcz gubi się wśród schowanych tam też luzem kartek A4. Surface przy tym parametrami nie ustępuje "korpo-Dellowi", ma wyśmienitą klawiaturę, a na dokładkę ma funkcjonalność, której w korpo-laptopach nie uświadczycie - czyli dotykowy ekran i bardzo funkcjonalne piórko, które zaczyna się doceniać dopiero wtedy, gdy faktycznie się go użyje.

Z tej perspektywy okazuje się, że cena Surface Pro 4 nie jest już tak wygórowana, zwłaszcza w zastosowaniach biznesowych, a przyrostek "Pro" właśnie do takich zastosowań ten tablet predestynuje. Surface Pro 4 nie jest bowiem zwykłym tabletem. To w pełni funkcjonalny, pełnoprawny pecet, tyle że zamknięty w tabletowej obudowie.

Oceny (8)
Średnia ocena
Twoja ocena
pavvel42 (2015.12.17, 14:12)
Ocena: 5
'Za to najbardziej wypasiona konfiguracja Surface Pro 4 dostępna w Polsce, z Core i7, 512 MB SSD i 16 GB RAM'
*512GB
iwanme (2015.12.17, 15:06)
Ocena: 7
Szkoda, że taki koszmarnie drogi zwłaszcza w wyższych wersjach.
Najciekawsza mi się wydaje i7/8gb/256gb, ale qrcze 7599 zł to niestety trochę za dużo... Już nie ma jak wytłumaczyć żonie czemu taki gadżet jest potrzebny:P

A pewnie będzie niedługo jeszcze więcej bo złotówka leci na pysk.
Gonzo3211 (2015.12.17, 15:16)
Ocena: 0
Co z tego że fajne jak cena tylko dla nielicznych. Chore.
Lucullus (2015.12.17, 15:36)
Ocena: 9
Ceny sa sztywne - narzucone przez MS. Najtanszy jest 4299, czyli ponizej 3.500 netto, co oznacza jednorazowa amortyzacje.

Klawa jest ponad 600 zl.

Sprzecik zacny, ale MS sobie jednak liczy.
MitycznyJeż (2015.12.17, 15:40)
Ocena: 8
tak, wyobraźcie sobie Core i7 w tablecie!

Wow, i7! A nie, czekaj, to znowu niskonapięciowe, dwurdzeniowe ladaco.
Poprzednie surface pro też miały i7u...

Dopłata 300$ za odrobinkę lepszą integrę (ale wciąż zwykły iris, czyli bez eDRAM), 200MHz więcej bazowego i 400MHz w turbo względem i5 to lekkie przegięcie.
juri36 (2015.12.17, 16:05)
Ocena: 6
Surface przy tym parametrami nie ustępuje 'korpo-Dellowi' - no troche autora poniosło. ja rozumiem, że dla kogoś kto pracuje wyłącznie na pakiecie office może się wydawać, że ta dwurdzeniowa i3 z HT i turbo (celowo błędnie nazywana i7) posiada dużą wydajność, ale bez przesady. to DUŻO wolniejszy komputer od korpo-Della z 6920HQ w tej samej cenie. stary korpo-Dell z czterordzeniowym sandy bridge również będzie mógł pochwalić się dużo lepszymi parametrami i to przy kilkukrotnie niższej cenie. oczywiście zgadzam się ze stwierdzeniem, że to inny target ale to nie ja wymyśliłem takie porównanie tylko autor artykułu.

tak więc drogi autorze, uprzejmie proszę o odpalenie photoshopa, 3ds maxa, premiery i jeszcze kilku programów wykorzystywanych do pracy na tym tablecie i podanie rzetelnych informacji na temat parametrów w porównaniu z korpo Dellem. w przeciwnym razie, zgodnie z panującą na tym portalu modą oświadczę, że jest to artykuł sponsorowany i celowo mami czytelniów wizją bardzo wydajnej i7 równocześnie nie przeprowadzając żadnych testów wydajności :P
Edytowane przez autora (2015.12.17, 16:10)
Django (2015.12.17, 16:11)
Ocena: 7
Gonzo3211 (2015.12.17, 15:16)
Co z tego że fajne jak cena tylko dla nielicznych. Chore.

w polsce dla nielicznych. N zachodzie gdzie pensja jest 4 raz wyyższa a ceny elektroniki w zasadzie bardzo podobne to już nie jest kosmos.
TrisenK (2015.12.17, 17:40)
Ocena: 5
MitycznyJeż (2015.12.17, 15:40)
tak, wyobraźcie sobie Core i7 w tablecie!

Wow, i7! A nie, czekaj, to znowu niskonapięciowe, dwurdzeniowe ladaco.
Poprzednie surface pro też miały i7u...

Dopłata 300$ za odrobinkę lepszą integrę (ale wciąż zwykły iris, czyli bez eDRAM), 200MHz więcej bazowego i 400MHz w turbo względem i5 to lekkie przegięcie.


Normalnie niesłychane że nie wstawili procka o TDP >=65W do tabletu o grubości 8mm... Skandal.
Walther (2015.12.17, 18:46)
Ocena: 0
Co tu dużo pisać - po prostu nie ma nic lepszego ;)
Bardzo fajny artykuł gratuluje ;)

Piszę jako posiadacz surface 2 pro .
Edytowane przez autora (2015.12.17, 18:47)
KibaX (2015.12.17, 19:42)
Ocena: -3
Niestety nie ma wersji 128GB z i5. Przez co moja dziewczyna niestety kupiła Mac Booka Air... Bo jednak dopłacać 1000zł za kolejne 128GB to słaba opcja. Najlepsze jest to, że jest taka wersja, ale nie Surface Pro a Surface Booka którego u nas oficjalnie nie ma a i tak wersja 'chciana' przez nas kosztuje tyle to testowany przez Pawła egzemplarz :/
Edytowane przez autora (2015.12.18, 09:14)
RubasznyRumcajs (2015.12.18, 00:27)
Ocena: 0
Czy jest tam slot na karty SD czy microsd?
oraz- czy czytnik jest (wewnetrznie) podlaczony przez usb 2 czy 3- wazne jezeli ktos chce sobie sprawic szybka karte pamieci
iwanme (2015.12.18, 10:22)
Ocena: 7
Chore urządzenie , następny wynalazek -tylko dla kogo?

Dla tych co mają kasę.
Surface Pro 4 to super alternatywa dla kogoś kto korzysta z tabletu i ultrabooka, bo z powodzeniem zastępuje oba. Fajne, przenośne urządzenie do konsumpcji treści, ale także dzięki dołączanej klawiaturce do jej tworzenia, ze stacją dokującą to już w ogóle.
i7 nawet w dwurdzeniowej wersji U to naprawdę spoko procek owszem w mutli CPU przegrywa czterordzeniowcami, ale nie jakoś tragicznie. Do większości zastosowań spokojnie wystarczy.
Jedynie cena uwiera, ale to nie znaczy, że nie jest to fajne urządzenie.
a_corum (2015.12.18, 11:05)
Ocena: -1
juri36 (2015.12.17, 16:05)
Surface przy tym parametrami nie ustępuje 'korpo-Dellowi' - no troche autora poniosło. ja rozumiem, że dla kogoś kto pracuje wyłącznie na pakiecie office może się wydawać, że ta dwurdzeniowa i3 z HT i turbo (celowo błędnie nazywana i7) posiada dużą wydajność, ale bez przesady. to DUŻO wolniejszy komputer od korpo-Della z 6920HQ w tej samej cenie. stary korpo-Dell z czterordzeniowym sandy bridge również będzie mógł pochwalić się dużo lepszymi parametrami i to przy kilkukrotnie niższej cenie. oczywiście zgadzam się ze stwierdzeniem, że to inny target ale to nie ja wymyśliłem takie porównanie tylko autor artykułu.

tak więc drogi autorze, uprzejmie proszę o odpalenie photoshopa, 3ds maxa, premiery i jeszcze kilku programów wykorzystywanych do pracy na tym tablecie i podanie rzetelnych informacji na temat parametrów w porównaniu z korpo Dellem. w przeciwnym razie, zgodnie z panującą na tym portalu modą oświadczę, że jest to artykuł sponsorowany i celowo mami czytelniów wizją bardzo wydajnej i7 równocześnie nie przeprowadzając żadnych testów wydajności :P


Jeszcze co do smukłości i wagi... stereotyp o Dellu wielkości palety cegieł wciaż jest żywy. W naszym `korpo` mamy smukłe i lekkie HP Elitebooki, które nie przypominają niczym opisu korpo della, a bateria trzyma 10h. W porównaniu z HP x2 612, kórego ostatnio dostałem ten elitebook jednak wygrywa nie tylko pod względem funkcjonalności i długości pracy, ale także wagi (o dziwo!).
maybach91 (2015.12.18, 16:19)
Ocena: -2
Moja przygoda z Win 10 na tabletach zaczęła się na KIANO Slim Tab 8 Pro za 400zł i w sumie źle nie jest, zwłaszcza za tą cenę. W końcu M$ sporo drożej sprzedaje samą klawiaturę do Surface :E Ciekawie jest mieć w miarę pełnosprawny Windows pod ręką, ale więcej niż 6 stów bym na pewno nie dał bo dla mnie to w końcu tylko gadżet a nie narzędzie do pracy.
Artistwolf (2015.12.19, 00:40)
Ocena: 2
fotoryba.chrys (2015.12.17, 21:49)
Brakuje o jeszcze 1 'nowości' Hello- system rozpoznawania twarzy przydatny w zalogowaniu. Rety jakie to partactwo,właściwie włam bez włamu. Pooglądajcie na YT ten szrot , to naprawdę zobaczycie na co nie opłaca się wydać szmalu. Chore urządzenie , następny wynalazek -tylko dla kogo?
Jak tak Ci się podobał, to dlaczego nie kupisz sobie, tylko pożyczony od sponsora bełkotem opisujesz. Mówi się że jabcoki drogie i słąbe. To dopiero drogie i poza offisem , to do czego tak naprawdę i od czego lepsze tak naprawdę.
Sorry ja obrabiam foty i klece filmy i powinienem chwalić toto, ale niestety toto to tylko żle lansersko rozumiany szrot napędzany W10.

Tłumacza!!!

Moja przygoda z Win 10 na tabletach zaczęła się na KIANO Slim Tab 8 Pro za 400zł i w sumie źle nie jest, zwłaszcza za tą cenę. W końcu M$ sporo drożej sprzedaje samą klawiaturę do Surface :E Ciekawie jest mieć w miarę pełnosprawny Windows pod ręką, ale więcej niż 6 stów bym na pewno nie dał bo dla mnie to w końcu tylko gadżet a nie narzędzie do pracy.

Surface z powodzeniem zastąpi i tablet i laptop. Nie bez powodu jest bardzo popularny w USA pomimo bardzo wysokiej ceny sprzedaży. Na pewno można kupić ultrabooka o mocniejszej specyfikacji w tej cenie, ale nigdy nie będzie tak uniwersalny jak Surface, przy tym najprawdopodobniej będzie gorzej wykonany.
Edytowane przez autora (2015.12.19, 00:42)
konku (2015.12.22, 09:17)
Ocena: -1
Sprzęt mało praktyczny z powodu jego filigranowości i wielkości. Słabo to widzę w codziennym użytkowaniu.
No i jeszcze jedno:
'na zabawy w wieczną konfigurację peceta, żeby chwilę pograć, nie mam już czasu i ochoty' - taa, bo do każdej gry należy wymieniać kartę graficzną, procesor i od nowa instalować system... Bzdury.
xolox (2015.12.22, 10:24)
Ocena: 1
cyt.' (tak, wyobraźcie sobie Core i7 w tablecie!)' No dobra teraz zapomnijcie o tym bo to takie i3 z nalepką i7. Serio redaktor nie wie że nalepka i7 na tym procesorze to taki chłyt martetingowy ?
Szkoda że ten sprzęt poza ceną nie ma wad ;)
lukas108 (2015.12.22, 13:21)
Ocena: 0
konku (2015.12.22, 09:17)
Sprzęt mało praktyczny z powodu jego filigranowości i wielkości. Słabo to widzę w codziennym użytkowaniu.
No i jeszcze jedno:
'na zabawy w wieczną konfigurację peceta, żeby chwilę pograć, nie mam już czasu i ochoty' - taa, bo do każdej gry należy wymieniać kartę graficzną, procesor i od nowa instalować system... Bzdury.


Bdury. Nigdy na tym nie pracowałeś. Mam S PRO 3 od ponad roku. Nie zamienilbym na zaden notebook. Moj I5 w tym surface ma wydajnosc Phenoma x4 965. To w zupełności wystarczy do wszystkiego
iwanme (2015.12.22, 13:32)
Ocena: 0
lukas108 (2015.12.22, 13:21)

Bdury. Nigdy na tym nie pracowałeś. Mam S PRO 3 od ponad roku. Nie zamienilbym na zaden notebook. Moj I5 w tym surface ma wydajnosc Phenoma x4 965. To w zupełności wystarczy do wszystkiego

Do wszystkiego to lekka przesada. Ale do codziennej pracy, biurowej, programowania, etc. wystarcza na luzie.
Ogólnie, żeby wydajności jakoś bardzo brakowało to już trzeba robić chyba coś na co zwykła i7 to też za mało.
Wiadomo, że nikt nie robi jakiegoś zaawansowanego renderingu na tym.

Ja pracuję między innymi przy przetwarzaniu danych z kryptografią a działam na lapku z i5u. Po prostu większość obliczeń robię zdalnie na serwerze, albo lokalnym (kilkurdzeniowy Xeon+ dedykowane moduły sprzętowe do krypto), albo w Labie w Czechach (kilkadziesiąt procków, parę tera ramu etc.) . I owszem samodzielnie takiej pracy SP4 nie udźwignie, ale po prawdzie komp z pełnym i7 także nie.
KFC-FaN (2015.12.23, 00:42)
Ocena: 0
Pytanie do użytkowników, czy surface po rozłożeniu ( tablet+klawiatura) zajmuje dużo więcej powierzchni niż standardowy notebook? Chce go kupić na studia, jednak nie wiem czy zmieści się na rozkładanych pulpitach w salach wykładowych, kumpel ma ux305 i nie ma wiele miejsca.
Edytowane przez autora (2015.12.23, 00:43)
Dominiko_ (2015.12.23, 18:15)
Ocena: 0
Moim zdaniem zbyt często wtrącasz jakąś myśl w nawiasach, przez co gorzej się odbiera cały tekst.
pwil (2015.12.28, 10:00)
Ocena: 0
TrisenK (2015.12.17, 17:40)
MitycznyJeż (2015.12.17, 15:40)
(...)

Wow, i7! A nie, czekaj, to znowu niskonapięciowe, dwurdzeniowe ladaco.
Poprzednie surface pro też miały i7u...

Dopłata 300$ za odrobinkę lepszą integrę (ale wciąż zwykły iris, czyli bez eDRAM), 200MHz więcej bazowego i 400MHz w turbo względem i5 to lekkie przegięcie.


Normalnie niesłychane że nie wstawili procka o TDP >=65W do tabletu o grubości 8mm... Skandal.


Wystarczyłoby nie nadużywać znaczka 'i7'.
WDK (2015.12.28, 19:22)
Ocena: 0
pwil (2015.12.28, 10:00)

Wystarczyłoby nie nadużywać znaczka 'i7'.

i5 Extreme było by bardziej odpowiednią nazwą. Już nazywanie 2C 4T z turbo procesorem i5 jest pewnym nadużyciem (niestety i w desktopach bywają takie).
Zaloguj się, by móc komentować
Najnowsi blogerzy
ZenFistunknown_soliderhainczludojadkrzysztofwolongiewiczPuszorMuMineQPhalandircicior112kozarovvkristoflampart[DH] BanitovhpMade In 3WŚruTubaFoxaZlotoUchyGorylJaRoMalloygatorListonosz_złej_nowinytomeczek80max-bitroksiphaker146Blog technologiczny TECHNETQingwaWodziantracer123Windows7 fanWojtek Żuchowski