MyWigo Wings 3 - czy kolejny gracz na rynku smartfonów zyska sympatię konsumentów?

4
Paweł Pilarczyk
MyWigo Wings 3 - czy kolejny gracz na rynku smartfonów zyska sympatię konsumentów?

Jakiś czas temu dostałem do testów smartfon nowej w Polsce firmy, MyWigo. Producent ma swoją główną siedzibę w Hiszpanii,  chociaż oczywiście jego wyroby są wytwarzane w Chinach. Jak każdy nowy na rynku producent smartfonów, zachwala swój sprzęt jako „inny od pozostałych”,  „oferujący niedostępne u konkurencji funkcje” i jest przy tym „bardziej atrakcyjny cenowo”. Oto moja prywatna opinia na temat tego sprzętu. 

MyWigo Wings 3 to telefon z 5-calowym ekranem IPS (o rozdzielczości HD,  tj.  720x1280 pikseli),  z czterordzeniowym procesorem MTK6582 (1,3 GHz), pamięcią operacyjną 1 GB i 8 GB na dane (jest też slot na kartę microSD).  Sprzęt ma 13-megapikselowy aparat główny i 5-megapikselową kamerę z przodu. Telefon pracuje pod kontrolą Androida 4.4 (KitKat).

wings-3-white-smartphone-mywigo_principal

Według przedstawicieli firmy,  udostępniony mi model wyróżnia się pod kilkoma względami.  Po pierwsze,  jakość wykonania.  Urządzenie jest faktycznie solidne,  ma metalowo-plastikową obudowę (metalowe krawędzie skręcane miniaturowymi śrubkami i plastikowe „plecki”). Elementy obudowy są dobrze spasowane,  nic nie trzeszczy ani się nie wygina.  Fabrycznie na ekranie przyklejono folię ochronną – to jeden ze znaków rozpoznawczych MyWigo.  Osobiście nie jestem fanem takich folii (obniżają jakość obrazu,  często tworzą się pod nimi bąble powietrza,  obniżają responsywność na dotyk),  ale fakt jest faktem,  że zabezpieczają ekran przed zarysowaniami (taniej potem zerwać porysowaną folię i przykleić nową,  niż wymienić cały ekran),  a nawet czasem przed pęknięciem podczas upadku.

wings-3-pantalla

Folia na ekranie MyWigo obniża jakość obrazu bardzo nieznacznie.  Jest gładka i niemal nie czuć różnicy między dotykaniem „gołego” ekranu,  a tego zakrytego folią.  Niestety bąbelki są widoczne,  a na krawędziach ekranu folia po kilku tygodniach używania telefonu zaczęła się odklejać.  Cóż,  nie jest to folia ḳlasy premium,  więc przeciwnicy „foliowania” smartfonów (jak ja)  zapewne szybko się jej pozbędą z ekranu MyWigo. Zwolennicy i użytkownicy pewnie są do opisanych wyżej niedogodności przyzwyczajeni...

przod

tyl

 

Prócz folii,  która jest standardowym wyposażeniem smartfonów MyWigo,  w pudełku znajduje się też jeszcze jeden przydatny dodatek -  dodatkową obudowa z klapką chroniącą ekran (tzw.  cover).  Obudowa jest mocowana w miejsce standardowej spodniej pokrywy („plecków” telefonu),  więc nie zwiększa znacząco jego grubości.  Sam również nie jestem zwolennikiem „coverów",  chociaż mam świadomość,  że wiele osób z nich korzysta,  więc obecność takiej obudowy w pudełku z telefonem na pewno będzie dla wielu osób zaletą.

futeral

Przedstawiciele MyWigo twierdzą,  że kolejną ich przewagą nad bezpośrednią konkurencją jest serwis gwarancyjny i pogwarancyjny. Telefony są serwisowane w Polsce, więc ich naprawa powinna się odbywać szybko. Jeśli podczas trwania gwarancji telefon ulegnie uszkodzeniu, a często (choć oczywiście nie zawsze) wadliwe elementy są wymieniane na nowe.

Z kolei już po gwarancji MyWigo zapewnia,  że oferuje bardzo atrakcyjne ceny części zamiennych i napraw. Chociaż nie znam dokładnych kwot, to podobno naprawy będą na tyle opłacalny, że nikomu nie powinna przyjść do głowy idea wymiany telefonu na nowy. Wyobrażam sobie zatem, że np. wymiana ekranu będzie się wiązać z wydatkiem najwyżej na poziomie jednej trzeciej ceny nowego telefonu. Właściciele „markowych” smartfonów wiedzą doskonale,  że w ich przypadku wymiana ekranu to koszt na poziomie nawet 700-800 złotych, a więc przewyższający cenę nowego telefonu MyWigo...

W trakcie testów telefon ani razu mi nie upadł ani nie uległ innej awarii,  więc nie miałem możliwości sprawdzenia  jak działa serwis,  dlatego w powyższe zapewnienia pozostaje po prostu wierzyć producentowi i ufać,  że nie robi nas w konia :-)

Telefon ma dwa sloty na karty SIM.  I tu ciekawostka.  W odróżnieniu od większości smartfonów „dual SIM”,  gdzie obie karty są tego samego typu (mini SIM albo Micro SIM,  nie widziałem jeszcze smartfonu z dwoma kartami nano SIM),  w przypadku MyWigo mamy slot na kartę mini SIM (starego typu)  i drugi slot na kartę Micro SIM (obecnie najpopularniejszą).  W moim przypadku okazało się to idealnym rozwiązaniem,  bo obie karty,  które chciałem zainstalować w Mywigo,  były właśnie tych typów -  jedna mini SIM,  druga Micro SIM.

tyl-goly

Telefon oczywiście pozwala na wybranie,  z której karty będą domyślnie realizowane połączenia telefoniczne,  z której będą wysyłane wiadomości SMS,  a która będzie wykorzystywana do łączenia się z internetem (testowany telefon ma modem HSPA; niestety brak w nim modemu LTE).

Ciekawostką jest launcher,  który można wybrać na telefonach Mywigo zamiast standardowego launcher z Androida.  Wygląda tak:

Screenshot_2015-09-24-08-13-45

Screenshot_2015-09-24-08-13-53

Screenshot_2015-09-24-08-14-16

Screenshot_2015-09-24-08-16-25

Screenshot_2015-07-12-15-07-21

Screenshot_2015-09-24-08-14-36

Screenshot_2015-09-24-08-15-34

Screenshot_2015-09-24-08-15-51Screenshot_2015-07-12-15-09-12

Jest mało atrakcyjny wizualnie,  ale za to przypadnie do gustu osobom starszym lub dzieciom. Umożliwia wykonanie podstawowych czynności,  jak telefonowanie, wysyłanie wiadomości SMS, wykonywanie zdjęć czy surfowanie po internecie. Jest też funkcja "SOS", która w prosty sposób pozwala na wykonanie połączenia czy wysłania wiadomości alarmowej do zdefiniowanej wcześniej osoby.

Przyciski launchera (np. podczas wybierania numeru telefonu)  są ogromne,  więc z obsługą powinien sobie poradzić nawet senior,  który wcześniej nie miał do czynienia ze smartfonami. Interfejs jest spolszczony,  co też jest istotne,  bo nie jest to oczywiste w przypadku mniej markowych smartfonów.

MyWigo nie jest oczywiście „supersmartfonem”,  ale kosztuje ułamek tego, co trzeba zapłacić za przeciętnego „flagowca”.  Nie można też od niego oczekiwać niesamowitej wydajności.  Jest jednak zadowalające szybki.  Sam system operacyjny jest responsywny,  przewijanie stron internetowych jest płynne,  działają dość wymagające graficznie gry, można oglądać filmy Full HD. Czego chcieć więcej od telefonu za kilka stówek? :-)

MyWigo Wings 3 to przyzwoity smartfon,  który co prawda pod żadnym względem nie jest urządzeniem rewolucyjnym i nie oferuje żadnych funkcji niedostępnych u konkurencji,  ale pozostawia po sobie dobre wrażenie.  Na pewno jeśli kupujecie nowego smartfona za mniej niż tysiaka,  warto przyjrzeć się propozycji Hiszpanów. 

Cena sugerowana MyWigo Wings 3 to 679 złotych i w tej kwocie sprzedaje go większość sklepów, chociaż obecnie trwa promocja i można go kupić za 549 złotych (na przykład tutaj). 

Więcej informacji o opisywanym telefonie (i innych marki MyWigo) znajdziecie na stronie producenta. Jest jeszcze nie w pełni przetłumaczona, ale zapewniono nas, że wkrótce zabawne teksty ze strony zostaną już poprawione :-)

Oceny (3)
Średnia ocena
Twoja ocena
touchthedot (2015.10.03, 12:31)
Ocena: 3
Ciekawa masz mame, podaj numer do niej :)
mICh@eL (2015.10.04, 12:46)
Ocena: 1
Kogoś chyba pogrzało z tą ceną... za 679zł to jest Xiaomi Redmi Note 2, który zjada ten telefon w każdym aspekcie :P
pila (2015.10.04, 18:41)
touchthedot (2015.10.03, 12:31)
Ciekawa masz mame, podaj numer do niej :)
Telefon użytkuje moja córka, stąd takie kontakty w książce telefonicznej :)
AmpliDude (2015.10.06, 14:58)
Ocena: 0
Interfejs wygląda jak robiony w paincie
Zaloguj się, by móc komentować