Sym MaxSym 400i - skuterowa limuzyna

17
Paweł Pilarczyk
Sym MaxSym 400i - skuterowa limuzyna

Choć skutery kojarzą się ze śmiesznymi pojazdami na małych kółkach, które rozwijają prędkości porównywalne z tymi osiąganymi na rowerze, hałasując przy tym co niemiara, jest jednak w tej grupie podkategoria, która całkowicie łamie ten stereotyp. To tak zwane “maxiskutery”. Osiągają długości dochodzące do dwóch i pół metra, ważą blisko ćwierć tony i rozpędzają się nawet do 200 km/h. Miałem okazję pojeździć przez miesiąc przedstawicielem tego gatunku, skuterem MaxSym 400i, stosunkowo mało znanej w Polsce firmy Sym.

Sym tylko na naszym rynku nie jest tak rozpoznawalny, jak na wielu rynkach zachodnich, a już zwłaszcza azjatyckich. To firma z Tajwanu, jeden z dwóch dużych producentów skuterów z tego kraju (drugim jest Kymco). Sym produkuje motocykle i skutery już od ponad 50 lat, więc ma na tym polu duże doświadczenie. W niektórych krajach pojazdy Sym stanowią ponad połowę skuterów jeżdżących po drogach (chociażby w Izraelu, chociaż marka jest też popularna w Hiszpanii czy Grecji). Czemu więc w Polsce Sym jest tak mało znany? Chyba z powodu zbyt niskiej aktywności polskiego dystrybutora. Trudno znaleźć recenzje skuterów Sym po polsku, niedostępne są też one w dużych sieciach handlowych, gdzie królują marki chińskie. Przedstawiciele Sym w Polsce postanowili jednak ten stan rzeczy zmienić, więc pewnie będzie o tych pojazdach coraz głośniej w naszym kraju. Warto zatem poznać je nieco lepiej.

Skutery Sym wśród użytkowników i pasjonatów tych sympatycznych pojazdów mają bardzo dobrą opinię. Z lektury forów internetowych dowiedzieć się można, że jednoślady te cechuje wysoka jakość wykonania i niska awaryjność, która nie ustępuje skuterom włoskim czy japońskim. Pojazdy Sym nie psują się więc tak, jak skutery chińskie, którymi praktycznie nie sposób przejechać pierwszego roku bez mniejszej lub większej awarii (wiem coś o tym bardzo dobrze - prywatnie od przeszło dwóch lat jestem posiadaczem chińskiego skutera).

Mój pierwszy kontakt z pojazdami marki Sym był od razu strzałem z grubej rury. Wypożyczyłem na cały sierpień największy, najdroższy i najbardziej reprezentatywny skuter tego producenta, MaxSym 400i. Określenie “maxi-skuter” w pełni do niego pasuje. Pojazd ma prawie 2,3 m długości, jest więc średnio o pół metra dłuższy od skuterków z silnikami 49 cm3, klasyfikowanych jako motorowery. Waży bez płynów blisko 230 kg, czyli prawie trzykrotnie więcej niż małe “pięćdziesiątki”. Napędza go jednocylindrowy, chłodzony cieczą silnik o pojemności 399 cm3, który potrafi rozpędzić MaxSyma do 160 km/h - tak przynajmniej twierdzi producent, sam trochę się bałem bić rekordy prędkości na skuterze i zatrzymałem się “jedynie” na licznikowych 130 km/h. Swoją drogą, licznik zdaje się dość mocno “podkręcać” wartości, bo przy 130 km/h, GPS wskazał szybkość 110 km/h. Z lektury zagranicznych recenzji MaxSyma wynika, że przy licznikowych 160 km/h, MaxSym jedzie tak naprawdę z prędkością ok. 145 km/h. To i tak dużo, jak na skuter.

Jeszcze skuter czy już motocykl?

Każdy, kto widzi MaxSyma z bliska, reaguje podobnie: “Ale to wielkie! To jeszcze skuter, czy już motocykl?!” Faktycznie, MaxSym sprawia wrażenie masywnego i ciężkiego. Ciężki jest w istocie, zwłaszcza jeśli przesiada się na niego z małego skuterka miejskiego. Na szczęście nisko osadzony środek ciężkości powoduje, że nie ma obaw o przewrócenie się. Gorzej, gdy przyjdzie pchać skuter idąc obok niego - tutaj sporą masę czuć i trzeba uważać, żeby nie przechylić pojazdu na jedną ze stron, bo po przekroczeniu granicznej wartości bardzo trudno go utrzymać i można skuter przewrócić na bok.

MaxSym z lewej

MaxSym szczególnie efektownie prezentuje się w nocy, a to za sprawą zastosowanego oświetlenia. Przednie, podwójne reflektory soczewkowe (bardzo dobrze rozświetlają drogę przed pojazdem) zintegrowano z diodami LED ułożonymi w coś na kształt “kocich uszu”. Tylną lampę też wykonano w technologii LED - światła tworzą wzór dwóch “spuchniętych” liter L. Szkoda, że kierunkowskazy (z przodu i z tyłu) nie są LED-owe, a wykorzystują tradycyjne żarówki.

Siadam na miejscu kierowcy. Wrażenia? Jest niezwykle wygodnie! Miękkie, bardzo komfortowe siedzenie, mnóstwo miejsca na nogi, które można położyć poziomo (na podłodze, pod stopami, ułożono gumowe “dywaniki”) lub wyciągnąć do przodu i oprzeć na przedniej, ukośnej części podestu. Pozycja za kierownicą jest na tyle wygodna, że podczas długich przejażdżek wręcz brakowało mi podparcia pleców, które pozwoliłoby się jeszcze bardziej zrelaksować ;-)

Podobnie z miejscem pasażera. Wydzielono dla niego odrębną część kanapy, zawieszoną na wysokości ok. 88 cm (część kierowcy: ok. 75 cm). Pasażer oddzielony jest od kierowcy niewielkim podparciem odcinka lędźwiowego, więc gdy przewoziłem kogoś ze sobą, w ogóle nie czułem, że za mną siedzi (nawet zerkałem niepewnie za siebie, czy pasażera niechcący nie zgubiłem ;-)). Na nogi pasażera przeznaczono sprytnie otwierane podnóżki. Moi testowi pasażerowie, nawet wysocy, także chwalili komfort podróży na MaxSymie.

Dźwięk silnika MaxSyma jest bardzo miły dla ucha. Niskie pomruki bardziej przypominają odgłosy dużych motocykli, niż skutera, kojarzonego przez laików najczęściej z odgłosem wydawanym przez spalinową pilarkę łańcuchową (pewnie za sprawą popularnych w naszym kraju, hałaśliwych skuterów Yamaha Aerox).

Na trasę czy w miasto?

Odkręcenie manetki gazu powoduje, że MaxSym wyrywa się do przodu. Ruszając spod świateł prawie zawsze będziemy pierwsi. Łupnia dostaniemy jedynie od aut z mocnymi silnikami i dużych motocykli (oraz od nielicznych skuterów, jak Suzuki Burgman 650 Executive z silnikiem 650 cm3). Motocykle 250 czy 125 ccm nie dogonią MaxSyma. MaxSym rozpędza się przy tym bardzo dostojnie, jakby bez większego wysiłku. Budzi przy tym zazdrosne spojrzenia użytkowników małych skuterków, którzy zostają daleko w tyle.

Sym MaxSym 400i kontra Suzuki Burgman 650 Executive

Skuter ma też bardzo dobre hamulce. Na przednim kole (felga 15” z oponą 120/70 R15) zamontowano dwie duże tarcze o średnicy 275 mm z radialnie mocowanymi zaciskami, na tylnym (felga 14” z oponą 160/60 R14) znalazła się taka sama, chociaż już tylko jedna tarcza. Mimo sporej masy pojazdu, zestaw hamulców pozwala na bardzo efektywne wytracanie prędkości, a przy tym działa płynnie i cicho, i nie wymaga mocnego “duszenia” klamek. Przy okazji - pracę klamek można dostosować do własnych preferencji, dostępne są cztery ustawienia.

Przód pod skosem

MaxSym stworzony jest na dłuższe trasy czy chociażby wycieczki “za miasto”. Ale świetnie radzi sobie też w warunkach miejskich, gdy trzeba mijać stojące w korku samochody. W najszerszym miejscu (na wysokości lusterek) ma 82 cm szerokości, a więc tyle samo, ile małe skuterki (“pięćdziesiątki”). Ze względu jednak na dużą masę manewrowanie jest jednak trudniejsze. Nie tak łatwo jest omijać niespodziewane przeszkody, jak dziury w drodze czy studzienki kanalizacyjne. MaxSymem jedzie się raczej prosto niż “zygzakiem”, co jeszcze bardziej wpływa na wrażenie “dostojności”.

MaxSym z przodu

Jednak nawet po przesiadce z małego skuterka, do MaxSyma można się przyzwyczaić już po kilkunastu przebytych kilometrach. Należy tylko mieć na uwadze, że pierwsze sto kilometrów na godzinę pojawia się na prędkościomierzu błyskawicznie, więc jeśli nie kontrolujemy prędkości, łatwo zarobić mandat w mieście.

Z lewej, lekko z tyłu

Gdy na ulicy jest pusto, jazda MaxSymem to czysta przyjemność. Wygodna pozycja za kierownicą, dobra amortyzacja i szyba chroniąca przed wiatrem powodują, że po krótkich trasach czuć po prostu niedosyt. Gdy na drodze zaczyna się robić ciasno i przyjdzie się przeciskać między autami stojącymi w korku, gabaryty MaxSyma dają o sobie znać. Jazda prosto nie sprawia problemów, ale gdy trzeba wykonać mocny skręt, na przykład by ominąć samochód, który zajechał nam w korku drogę (cóż, zdarza się…), jest to wyraźnie trudniejsze niż na skuterku 50 ccm. Ale nie jest awykonalne - trzeba tylko pamiętać, by przy skręcaniu (czy zawracaniu) nie przechylać zbytnio skutera, bo możemy go potem nie utrzymać w pionie.

Trochę problemów sprawiały MaxSymowi nasze polskie, dziurawe drogi. Tylne amortyzatory czasem “dobijały” przy przejazdach przez studzienki kanalizacyjne czy tory tramwajowe. Ponoć efekt można wyeliminować. Stopień utwardzenia tylnych “amorków” można regulować (dostępnych jest 5 poziomów twardości), ale wymaga to teoretycznie wizyty w serwisie (chociaż podobno można ustawienie zmienić dość prosto samemu). Nie zmieniałem jednak ustawień w testowym pojeździe.

Komfortowy pojazd dla pary

MaxSym aż się prosi o podróż we dwoje. Bardzo wygodna kanapa i fabryczne oparcie dla pasażera (może być wymienione na kuferek) powodują, że podczas jazdy praktycznie nie czujemy, że wieziemy jeszcze kogoś ze sobą, także przy hamowaniu. Różnica w komforcie jest szczególnie duża jeśli przyrównamy ją do jazdy na motocyklach sportowych (zwłaszcza typu “naked”), w przypadku których pasażer cały czas leżeć nam będzie na plecach - szczególnie przy hamowaniu.

Skuter ma też kilka większych i mniejszych schowków. Największy oczywiście pod siedzeniem, jest na tyle duży, że mieści na przykład dwa kaski czy duży plecak z laptopem… plus kask. Schowek jest w dodatku podświetlany - to miły dodatek. Pod siedzeniem umieszczono też wyłącznik zapłonu. To ciekawe zabezpieczenie przed kradzieżą.

Schowek pod siedzeniem

Do schowka pod siedzeniem dostać się można na dwa sposoby - albo przekręcając kluczyk w stacyjce w lewo (po wyłączeniu zapłonu), albo naciskając specjalny przycisk na kierownicy. Umożliwia to dostanie się np. do kasku pasażera bez konieczności gaszenia skutera.

Dodatkowe dwa schowki, na mało wartościowe drobiazgi (schowki nie są zamykane na kluczyk, a tylko na zatrzask), umieszczono poniżej kierownicy. Trzeci schowek znajduje się przed kierowcą, jest już zamykany na kluczyk. Podzielony jest na trzy wnęki. Środkową, największą, zajmuje akumulator, w pozostałych dwóch wystarczy miejsca na rękawiczki czy portfel. W jednym ze schowków znalazło się też gniazdo “zapalniczki” (do którego można podłączyć np. ładowarkę do telefonu), a także gniazdo USB, które pełni tu rolę diagnostyczną, ale podaje napięcie 5 V przy natężeniu prądu 1 A, więc nadaje się do ładowania komórek - niestety już nie tabletów.

Schowki

Jakość wykonania

Miło zaskakuje wysoka jakość wykonania skutera. Chociaż mam świadomość, by nie mylić pojazdów tajwańskich z chińskimi, to jednak pewna obawa zostaje. Na szczęście MaxSym sam się broni. Plastiki są grube, dobrze spasowane, nie uginają się pod naciskiem palca. Podczas jazdy nic w skuterze nie stuka i nie trzeszczy, chociaż do testów otrzymałem dwuletni już pojazd testowy, którym nawinięto już przeszło 8 tys. kilometrów. Na dużych wertepach lekko telepała się jedynie przednia szyba (wykonano ją z tworzywa sztucznego, nie szkła), ale trudno byłoby wymyślić konstrukcję mocowania szyby, która byłaby odporna na polskie drogi.

Majstersztykiem jest za to zestaw wskaźników. Zaprojektowany ze smakiem, obejmuje wskaźnik prędkości, obrotów, poziomu paliwa, temperatury silnika, a także elektroniczny wskaźnik przebiegu (całkowity oraz “dzienny”), zintegrowany ze wskaźnikiem stopnia naładowania akumulatora, zegarkiem i datownikiem. Szkoda, że zabrakło termometru - ten parametr jest chyba ważniejszy dla skuterzystów niż wskazanie dzisiejszej daty. Od pojazdu tej klasy wymagalibyśmy też chociaż prostego “komputera”, który wyliczałby chwilowe lub średnie spalanie, lub średnią prędkość na trasie. Może takie “bajery” pojawią się w kolejnych modelach maxiskuterów Sym.

Wskaźniki

Dziwnie zachowywał się też wskaźnik poziomu paliwa. Chociaż wyglądał jak tradycyjny, analogowy, to w istocie był cyfrowy - wskazówka ustawiała się tylko w czterech pozycjach. Po zatankowaniu skutera do pełna, pokazywała “pełen bak”, i nie drgnęła przez pierwsze przejechane sto kilometrów. Po czym nagle spadała na poziom 3/4. Po kolejnych przebytych kilometrach schodziła znów gwałtownie do 1/2 baku, potem 1/4, a po przejechaniu około 300 km, wjeżdżała na poziom “rezerwa”. MaxSym ma bak o pojemności 14,7 l. Podczas testów nie dopuściłem do “wysuszenia” baku, po pokonaniu ok. 300 km dolewałem paliwa do pełna, wchodziło ok. 12 l benzyny Pb95. To daje średnie spalanie na poziomie 4 litrów benzyny na 100 km. W mieście, przy agresywnej jeździe i krótkich sprintach spod świateł, spalanie rośnie do niecałych 5 litrów. Wciąż nieźle, jak na pojazd tych gabarytów i o niemałym przecież silniku.

Skoro jestem już przy wskaźnikach - także prędkościomierz zdawał się nie nadążać za wskazaniem prawidłowej prędkości przy szybkim przyspieszaniu. Sprint spod świateł powodował, że przez pierwszych kilkadziesiąt metrów wskazówka prędkościomierza stała w miejscu, jakby zastanawiała się, czy się w ogóle podnieść. Po chwili wjeżdżała od razu na właściwy poziom, np. 60 km/h. Prawdopodobnie też prędkość była “wyliczona” przez elektronikę skutera, a nie przełożona w prosty sposób “ze ślimaka”. Chociaż takie zachowanie prędkościomierza początkowo zaskakuje (myślałem, że wskaźnik uległ uszkodzeniu), to okazuje się, że on po prostu “tak ma”.

Tarcze hamulcowe na przednim kole

Sym MaxSym 400i stworzony został jako konkurencja dla maxi-skuterów japońskich, takich jak Suzuki Burgman czy Yamaha X-Max, a także tajwańskich, jak Kymco Downtown. Wysoka jakość wykonania, bardzo wysoki komfort podróżowania i relatywnie przystępna cena (testowy pojazd wyceniono na 20 tys. zł; dostępna jest też wersja z ABS za 21 tys.) mogą przyciągnąć osoby zainteresowane kupnem nowego maxiskutera, zwłaszcza że pojazd jest przynajmniej o kilka tysięcy złotych tańszy od wspomnianego X-Maxa (ok. 23 tys. zł za model z silnikiem 250 cm3) czy Suzuki Burgmana 400 (od 26 tys. zł).  MaxSyma zakwalifikowałem do skuterowych “limuzyn”, więc patrząc z tego punktu widzenia, brakuje mi w nim jeszcze kilku drobiazgów, jak wspomniany komputer pokładowy, albo podgrzewane siedzenie czy manetki kierownicy. Część z tych dodatków (np. podgrzewane manetki czy wskazanie spalania) dostępnych jest w konkurencyjnym Suzuki Burgman 400, ale z drugiej strony w tak wyposażonej wersji kosztuje on przynajmniej o 7 tys. złotych więcej, niż MaxSym.

Cóż - na przyszły rok Sym zapowiada wprowadzenie jeszcze wyższej odmiany swojego wielkiego skutera - MaxSym 600, z silnikiem 600 cm3. Może w nim pojawią się któreś z elementów z mojej listy życzeń...

Zobacz galerię zdjęć MaxSyma

Oceny (7)
Średnia ocena
Twoja ocena
losdamianos (2013.10.06, 00:16)
Ocena: 0
pila recenzuje skuter :D
jakiej kamery uzyles do filmiku ?
Ha11ucinogen (2013.10.06, 00:37)
Ocena: -2
'Napędza go jednocylindrowy, chłodzony cieczą silnik o pojemności 399 cm3, który potrafi rozpędzić MaxSyma do 160 km/h - tak przynajmniej twierdzi producent, sam trochę się bałem bić rekordy prędkości na skuterze i zatrzymałem się “jedynie” na licznikowych 130 km/h. Swoją drogą, licznik zdaje się dość mocno “podkręcać” wartości, bo przy 130 km/h, GPS wskazał szybkość 110 km/h. Z lektury zagranicznych recenzji MaxSyma wynika, że przy licznikowych 160 km/h, MaxSym jedzie tak naprawdę z prędkością ok. 145 km/h. To i tak dużo, jak na skuter.'

Hmm coś słaba ta 400.Ja mam madisona 125 i wyciągam 140 licznikowe i mierzone za autem też 140 a gps pokazywał 137 także jak dla mnie ta 400 to rozczarowanie.
Szkoda naprawdę szkoda że autor nie pokusił się o nagranie przyśpieszania dla mnie najważniejszego punktu recenzji.

Muszę przyznać że liczniki są przepiękne!!!Coś ala Honda Civic nowa ale reasumując skuter nie powala.
pila (2013.10.06, 08:07)
losdamianos (2013.10.06, 00:16)
pila recenzuje skuter :D

Nie pierwszy już ;) Zobacz tu:

http://motocykle.onet.pl/testy/skuter-z-bi...nowa-cena/cz2vt
http://motocykle.onet.pl/testy/zipp-superr...-3-tys-zl/k68g8
Na Tajwanie, gdzie jeżdżę na targi Computex, zaraziłem się pasją do skuterów ;-) I już od ponad dwóch lat namiętnie jeżdżę na takim pojeździe. A ponieważ jeżdżę sporo (wyłącznie po mieście), pomyślałem, że mogę podzielić się z innymi wrażeniami z jazdy na różnych modelach skuterów. I tak zacząłem je wypożyczać do testów :-)

losdamianos (2013.10.06, 00:16)

jakiej kamery uzyles do filmiku ?

Sony HDR-AS15 Action Cam (jest plansza na samym końcu filmiku).
pila (2013.10.06, 08:12)
Ha11ucinogen (2013.10.06, 00:37)
Hmm coś słaba ta 400.Ja mam madisona 125 i wyciągam 140 licznikowe i mierzone za autem też 140 a gps pokazywał 137

To wyjątkowo szybko jeździ Twój Madison. 125-tki wyciągają zazwyczaj 110-120 km/h maksymalnie. Masz jakiś udany egzemplarz ;)

Ha11ucinogen (2013.10.06, 00:37)

Szkoda naprawdę szkoda że autor nie pokusił się o nagranie przyśpieszania dla mnie najważniejszego punktu recenzji.

Bez przesady, w tym skuterze nie liczy się przyspieszenie, a komfort podróży :) Ale mam taki filmik w swojej kolekcji, dorzucę go do wpisu. Dam znać, gdy się pojawi, tak więc obserwuj komentarze!
pila (2013.10.06, 08:19)
Ha11ucinogen (2013.10.06, 00:37)
Hmm coś słaba ta 400.Ja mam madisona 125 i wyciągam 140 licznikowe

Hmm... Trochę dziwne. Sprawdziłem na YouTube kilka filmów 'madison 125 top speed/maximum speed' i udało się udokumentować prędkości na poziomie 115-120 km/h. Wygląda na to, że masz najszybszego Madisona 125 na świecie ;)
Crypt (2013.10.06, 12:34)
Ocena: 0
Co do rekordow predkosci na skuterze, to pamietajcie, ze Suzuki wydalo jakis czas temu model Burgman 650ccm, ktory z palcem w 4 literach robi 200km/h, w dodatku z automatyczna skrzynia biegow - wiec predkosci rzedu ~160km/h na 'skuterze' z silnikiem 400ccm+ to nic nowego. Swoja droga dla mnie to juz motocykl, a nie skuter (bo ani waga ani gabaryty).
pila (2013.10.06, 12:50)
Crypt (2013.10.06, 12:34)
Co do rekordow predkosci na skuterze, to pamietajcie, ze Suzuki wydalo jakis czas temu model Burgman 650ccm, ktory z palcem w 4 literach robi 200km/h,

Burgman 650 jest faktycznie sporo szybszy od opisanego MaxSyma, ale jego prędkość maksymalna to ok. 180 km/h, a nie 200 (a wg specyfikacji jedzie maksymalnie 'tylko' 160 km/h - tu recenzja Burgmana 650). Za to jest faktycznie skuter, który wyciąga 200 km/h - to Gilera GP 800.
CzeslawChester_123 (2013.10.06, 14:13)
Ocena: 0
choruje na cos takiego i wlasnie mam dylemat czy takie coc czy wlasnie yamaha xmax, niemniej te braki w predkosciomierzu to jakies nie porozumienie albo wada egzemplarza, ja tez tylko po miescie jezdze, jakies 12-13k rocznie, radarow nawalone ze az nie milo i taki predkosciomierz jest niedopuszczalny jak dla mnie :( moze w 600 cos poprawia ;) wczesniej niz za rok przed wakacjami i tak nie kupie ;)

PS: moja aktualna maszyna Yamaha Vity 125, nawet z gorki nie chce isc lepiej jak 100kmh :D nie przeszkodzilo mi to jednak zarobic mandatu za pred. :(


milo sie czyta recke skutra
szerokosci i przyczepnosci zycze :)

pozdro Chester
Edytowane przez autora (2013.10.06, 14:15): dopiska
Ha11ucinogen (2013.10.07, 15:00)
Ocena: 0
Pila dzięki ze wrzucisz filmik z przyśpieszania.Na yt był nawet kiedyś filmik że gościu robi 135 madisonem.Ja miałem max speed oczywiście pod owiewką.Szybkę mam sportową też zmiejsza opór.Generalnie mój malaguti pruje nieźle a pali góra 4 litry.
Crypt (2013.10.07, 18:23)
Ocena: 0
@pila

Osobiscie testowalem Burgmana, wiec nie musze sie posilkowac jego recenzja :)

Jesli patrzec w tych kategoriach, to Honda GoldWing tez jest skuterem, tylko wiekszym (sarkazm).
Edytowane przez autora (2013.10.07, 18:24)
pila (2013.10.07, 21:44)
CzeslawChester_123 (2013.10.06, 14:13)
choruje na cos takiego i wlasnie mam dylemat czy takie coc czy wlasnie yamaha xmax, niemniej te braki w predkosciomierzu to jakies nie porozumienie albo wada egzemplarza

Nie ma zbyt wielu recenzji MaxSyma 400i w internecie, ale tych nielicznych, które znalazłem, też wspomniano o sporym zawyżaniu szybkości przez prędkościomierz. Tak więc to nie raczej wina egzemplarza. Niemniej czy to jakiś wielki problem, że chociaż mamy 130 km/h, jedziemy faktycznie 110 czy 115 km/h? Raczej chyba nie... Gorzej, jakbyśmy na wskaźnikach mieli np. 100, a faktycznie byśmy jechali 130 ;-) Wtedy łatwo o mandat, albo fotkę z fotoradaru ;-)

CzeslawChester_123 (2013.10.06, 14:13)

ja tez tylko po miescie jezdze, jakies 12-13k rocznie, radarow nawalone ze az nie milo i taki predkosciomierz jest niedopuszczalny jak dla mnie :( moze w 600 cos poprawia ;) wczesniej niz za rok przed wakacjami i tak nie kupie ;)

Jak wyżej, jeśli zaniża prędkość, to fotoradary to nie problem :)

CzeslawChester_123 (2013.10.06, 14:13)

milo sie czyta recke skutra
szerokosci i przyczepnosci zycze :)

Dzięki! :)
Matess (2013.10.08, 15:15)
Ocena: 0
Można prosić o krótką historię, jak to się stało że zaraziłeś się pasją do skuterów właśnie w Tajwanie?
platfus_the_end (2013.10.09, 13:22)
Ocena: -2
20 parę tysięcy za skuter to cena z kosmosu albo nawet czarnej dziury. A 40 tysięcy za burgmana 650 to już zupełny nonsens. Mało kto to kupi, a jak małą sprzedaż to i niski zysk producenta i cena nie spadnie, więc dalej nikt nie kupuje i błędne kólko sie zamyka ...

Z taką kwotę można kupić przyzwoite używane auto, które jest znacznie bardziej praktyczne i zużywa niewiele więcej paliwa. Skuter to fajna zabawka na 3-5 miesiący w roku ale zbyt droga. Poza tym jak z częściami do egzotycznych marek ? ? ?
Edytowane przez autora (2013.10.09, 13:23)
Ha11ucinogen (2013.10.10, 16:46)
Ocena: 2
platfus_the_end (2013.10.09, 13:22)
20 parę tysięcy za skuter to cena z kosmosu albo nawet czarnej dziury. A 40 tysięcy za burgmana 650 to już zupełny nonsens. Mało kto to kupi, a jak małą sprzedaż to i niski zysk producenta i cena nie spadnie, więc dalej nikt nie kupuje i błędne kólko sie zamyka ...

Z taką kwotę można kupić przyzwoite używane auto, które jest znacznie bardziej praktyczne i zużywa niewiele więcej paliwa. Skuter to fajna zabawka na 3-5 miesiący w roku ale zbyt droga. Poza tym jak z częściami do egzotycznych marek ? ? ?


Kolejny Bóg które wie lepiej niż wszyscy.
=-Mav-= (2013.10.11, 01:03)
Ocena: -1
Tego rodzaju skutery to jak dla mnie takie nie wiadomo co - na skuter za duże, na motor - za małe kółka i niepoważnie wygląda. Skuter powinien być mały, lekki i zgrabny, a nie ważyć 230 kg na sucho - to więcej niż moja SV650s na mokro, i to o jakieś 30 kg. :E No ale co kto lubi, rozumiem. Tak czy siak gęba się sama śmieje na widok takiego filmiku kiedy to puszkarze stoją a dwa kółka jadą, cudowne uczucie którego sam doznaję każdego ranka i popołudnia. ;) BTW Kamerka świetna, mocowałeś ją Piła do kasku?
Edytowane przez autora (2013.10.11, 01:13)
pila (2013.10.12, 13:44)
Ha11ucinogen (2013.10.07, 15:00)
Pila dzięki ze wrzucisz filmik z przyśpieszania.

Filmik dorzucony. Mała ściganka z Burgmanem 650, niestety ten drugi ma jednak wyraźnie lepsze przyspieszenie ;-) Samochody oczywiście zostają w tyle, mało który jest w stanie dotrzymać tempa MaxSymowi.
pila (2013.10.12, 13:54)
Crypt (2013.10.07, 18:23)
Osobiscie testowalem Burgmana, wiec nie musze sie posilkowac jego recenzja :)

I udało Ci się wycisnąć 200 km/h? ;)

Crypt (2013.10.07, 18:23)

Jesli patrzec w tych kategoriach, to Honda GoldWing tez jest skuterem, tylko wiekszym (sarkazm).

GoldWing to raczej 'motocyklowa limuzyna', a nie 'skuterowa' ;)
Zaloguj się, by móc komentować
Najnowsi blogerzy
ZenFistunknown_soliderhainczludojadkrzysztofwolongiewiczPuszorMuMineQPhalandircicior112kozarovvkristoflampart[DH] BanitovhpMade In 3WŚruTubaFoxaZlotoUchyGorylJaRoMalloygatorListonosz_złej_nowinytomeczek80max-bitroksiphaker146Blog technologiczny TECHNETQingwaWodziantracer123Windows7 fanWojtek Żuchowski