W drukarce wielofunkcyjnej najważniejszy dla mnie jest skaner

14
Paweł Pilarczyk
W drukarce wielofunkcyjnej najważniejszy dla mnie jest skaner

Dostałem niedawno do testów drukarkę wielofunkcyjną – czyli z funkcją drukowania, skanowania, kopiowania i faksowania. Podczas testów urządzenia okazało się, że mój pierwotnie zaplanowany kształt recenzji praktyka zupełnie wywróciła do góry nogami. Zamiast drukować, sprzęt wykorzystuję praktycznie od samego początku testów głównie do… skanowania.

Tu nie o to chodzi, że urządzenie wielofunkcyjne jest dla mnie jakimś wielkim novum i rajcuje mnie fakt, że z drukarką zintegrowano skaner. Użytkownikiem skanerów jestem od wielu lat – mój pierwszy skaner, Logitech ScanMan 256, ojciec kupił mi prawie 30 lat temu. Jeśli macie ochotę, sprawdźcie to urządzenie w Google – przypomina przerośniętą myszkę, skanowanie odbywa się przez jeżdżenie urządzeniem po kartce, uzyskujemy obraz w odcieniach szarości. ScanMan pozwolił mi jednak na zdigitalizowanie mojej kolekcji zdjęć – przypomnę, że to były czasy jeszcze przed cyfrowymi aparatami fotograficznymi, więc wszystkie moje zdjęcia miałem wówczas w formie papierowych odbitek.

Logitech Scanman 256Logitech ScanMan 256

Pierwszy skaner płaski także pojawił się w moim domu wcześniej niż u moich kolegów ze szkoły – pamiętam, że był to Agfa SnapScan 310, skaner kolorowy podłączany do komputera przez złącze SCSI. W tamtych czasach nie istniało jeszcze gniazdo USB, więc urządzenia peryferyjne podłączało się do komputera przez SCSI, port drukarkowy (Centronics), albo szeregowy RS-232.

Po jakimś czasie stałem się już posiadaczem urządzenia wielofunkcyjnego, łączącego atramentową drukarkę i skaner. Dziś w moim domu też stoi urządzenie tego typu – HP LaserJet Pro 100 Color MFP, z wbudowaną kolorową drukarką laserową. To sprzęt już wycofany ze sprzedaży, ale obecnie kupić można wiele modeli drukarek wielofunkcyjnych HP, które go zastąpiły.

81lPqXEHuIL._SL1500_

HP LaserJet Pro 100 Color MFP

Sprzęt, który wypożyczyłem ostatnio do testów, to urządzenie wielofunkcyjne OKI MC573dn, przeznaczone do małych biur (drukarka kosztuje w sklepach około 1350 złotych). Od mojej drukarki HP różni się przede wszystkim tym, że oferuje funkcję druku dwustronnego, a także ma wbudowany skaner z automatycznym podajnikiem papieru, również z funkcją dwustronnego skanowania. I to właśnie ten skaner najbardziej mnie uradował w tym sprzęcie, bo w końcu w wygodny sposób mogę się pozbyć mnóstwa papierów i dokumentów, które walają się po moim domu. Więc korzystając teraz z faktu, że skanowanie jest tu naprawdę wygodne (skonfigurowałem urządzenie tak, że skanowane dokumenty zapisuje w plikach PDF bezpośrednio na serwerze NAS), skanuję teraz na potęgę i wyrzucam stosy makulatury.

oki-573OKI MC573dn

I tu dochodzę do sedna, dlaczego postanowiłem się z Wami podzielić moimi przemyśleniami. Pierwotnym impulsem do nich była konferencja prasowa HP, w której uczestniczyłem kilka lat temu. Jeden z prelegentów powiedział wówczas ze sceny, że odkąd pojawiła się inicjatywa „Nie drukuj tego maila, oszczędzaj drzewa!” (na pewno widzieliście wpisy takiej treści w stopkach maili), liczba wydrukowanych stron zamiast zmaleć… rokrocznie wciąż zwiększa się w dwucyfrowym tempie (procentowy wzrost liczby stron rok do roku). Potwierdzają to także inne dane - w przeciągu ostatnich 20 lat masa zużytego papieru wzrosła o 126 procent  - z 92 do 208 milionów ton. Były to dla mnie (i pewnie pozostałych uczestników konferencji) informacje zaskakująca, bo w ostatnich latach widzimy mnóstwo inicjatyw biur bez papieru czy ESOD-ów (Elektronicznych Systemów Obiegu Dokumentów), których celem ma być prawie całkowite wyeliminowanie papieru z firm. Zamiast wysyłać listy pocztą, komunikujemy się teraz przez emaile czy komunikatory internetowe. Faktury firmy także wysyłają teraz między sobą w plikach PDF. Wnioski i formularze również coraz częściej składamy elektronicznie. Skąd zatem wzrost wydrukowanych stron?!

Sam też już w domu bardzo mało drukuję. Kiedyś drukowałem sobie artykuły, bo czytało mi się je wygodniej z kartki niż z ekranu monitora. Ale to było w czasach monitorów CRT, które wyraźnie migotały i męczyły wzrok. Ekrany LCD wzrok męczą już zdecydowanie mniej, a jak mam naprawdę dłuższy tekst do przeczytania, to przerzucam go sobie na Kindle’a – ale nie drukuję.

Prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą i wystawiam faktury. Ale od kilku lat takie faktury też wysyłam mailem w plikach PDF – nie muszę ich już drukować.

Dlatego drukarka służy mi w domu głównie do tego, by drukować… kolorowanki dla moich dzieci. Wpisuję w Google hasło, przykładowo, „princess coloring”, przełączam się na "Grafikę", wybieram kolorowankę i wysyłam ją na drukarkę. Podejrzewam, że gdyby moja drukarka prowadziła statystyki wydrukowanych dokumentów, to w moim przypadku 80% to kolorowanki.

Co innego skaner. Z tego urządzenia korzystam coraz częściej. Służy mi teraz już nie do digitalizowania zdjęć, jak to było ponad 20 lat temu, bo zdjęcia teraz od początku mam już w formie cyfrowej (i też ich nie drukuję bynajmniej – jeśli chcę pokazać fotki z wakacji znajomym, to wrzucam zdjęcia na telewizor prosto z komórki przez Chromecasta).

Skanera używam teraz wyłącznie do skanowania dokumentów – informacji prasowych, które czasami dostaję na konferencjach w formie papierowej, ulotek, które chcę sobie zachować na przyszłość, wizytówek, faktur, które potem już w formie elektronicznej wysyłam do mojego biura księgowego, czy innych dokumentów.

W ten sposób digitalizuję dokumenty od kilku lat, ale gdy używałem do tego skanera bez podajnika, był to proces dość upierdliwy. Podajnik w mojej drukarce HP potężnie mi usprawnił skanowanie wielostronicowych dokumentów, a podajnik dwustronny w testowej drukarce OKI jeszcze bardziej mi ułatwił robotę.

Próbowałem też używać smartfonu do skanowania dokumentów – i aplikacji typu Tiny Scanner (tu znajdziecie poradnik o tym programie) czy Office Lens (tu stosowny poradnik). Jednak jakość takich skanów jest wciąż gorsza, w dodatku na krawędziach dokumentów pojawiają się cienie, które utrudniają potem odczytanie tekstu. Z drugiej strony – to najszybsza metoda digitalizowania dokumentów, zwłaszcza że jeszcze wspomniane aplikacje automatycznie potrafią „wyciąć” kartkę czy wizytówkę z tła, a nawet ją potem też automatycznie obrócić w razie potrzeby.

Digitalizowanie dokumentów ma w mojej ocenie praktycznie same zalety – pozbywamy się papierów, które zabierają mnóstwo miejsca w domu czy w biurze; łatwiej jest potem odszukać potrzebny dokument, zwłaszcza gdy zadbamy o odpowiednie nazewnictwo plików PDF, a najlepiej jeśli posłużymy się jeszcze programem z funkcjami OCR, który wygeneruje nam tzw. "przeszukiwalne" pliki PDF (Searchable PDF) – w takim pliku prócz samych zeskanowanych obrazów mamy też warstwę czystego tekstu, który jest generowany przez system optycznego rozpoznawania znaków – OCR.

W efekcie dla mnie najważniejszą teraz funkcją wielofunkcyjnej drukarki (tu używa się skrótu MFP – Multi-Function Printer) jest skaner. A jak to u Was wygląda? Drukujecie jeszcze cokolwiek, czy staracie się trzymać dokumenty w formie cyfrowej, jak ja?

Oceny (5)
Średnia ocena
Twoja ocena
hazhell (2018.03.19, 12:44)
Ocena: 0
Niestety urzędy dalej wymagają papieru, więc trzeba drukować.
bv6t7 (2018.03.19, 13:38)
Ocena: 0
Świetny tekst zero testów czy przykładów jakości, nawet podstawowej specyfikacji OKI nie ma.

Skaner
CIS 600 x 600 dpi
Scan Speed Max. 30 ipm Color, 30 ipm mono
Druk także 30 / min

Z tego co pamiętam z zamierzchłych czasów to CIS jest gorszy od CCD.

Dziś już chyba nikt nie skanuję zdjęć poza negatywami. Co lepsze / ważniejsze zdjęcia przeniesiono kiedyś domowymi skanerami lub zwykłymi aparatami cyfrowymi ;) do plików graficznych.

---
Czy drukarka przełknie 'stos' zdjęć do skanowania ? Prosto skanuje czy zdjęcia pod losowym kątem ?

---

Nie byłbym pewien bezpieczeństwa cyfrowych zdjęć, nawet na 10 kopiach i wielu internetowych chmurach. Papier to papier ;).
Edytowane przez autora (2018.03.19, 13:44)
Hafexo (2018.03.19, 20:41)
Ocena: -1
Osobiście ostatnio nawet odchodzę od używania skanera - aparat w S8 + aplikacja CamScanner jest o wiele szybsza w użyciu (przynajmniej jeśli do zeskanowania jest tylko parę stron) :)
pila (2018.03.20, 15:22)
hazhell (2018.03.19, 12:44)
Niestety urzędy dalej wymagają papieru, więc trzeba drukować.

Na szczęście też już coraz rzadziej - powstają inicjatywy typu ePUAP2, więc coraz więcej spraw będzie można już załatwić przez internet. Teoretycznie powinniśmy drukować coraz mniej, a tymczasem... drukujemy coraz więcej...
pila (2018.03.20, 15:25)
bv6t7 (2018.03.19, 13:38)
Świetny tekst zero testów czy przykładów jakości, nawet podstawowej specyfikacji OKI nie ma.

Ten tekst to moje przemyślenia na temat tego, że ja już bardzo mało drukuję, za to intensywnie eksploatuję skaner. Parametry drukarki OKI będą w jej recenzji, którą szykuję - właśnie podczas testowania drukarki w końcu zmobilizowałem się i napisałem powyższy wpis - szczerze mówiąc, przymierzałem się do niego już od kilku lat, od wspomnianej we wpisie konferencji HP ;) W recenzji sprawdzę też jakość skanera (CIS vs CCD) pod kątem skanowania zdjęć, a nie dokumentów (chociaż, jak sam zauważyłeś, dziś już chyba nikt zdjęć nie skanuje).
pila (2018.03.20, 15:27)
Hafexo (2018.03.19, 20:41)
Osobiście ostatnio nawet odchodzę od używania skanera - aparat w S8 + aplikacja CamScanner jest o wiele szybsza w użyciu (przynajmniej jeśli do zeskanowania jest tylko parę stron) :)

Też używam czasem smartfona do 'skanowania', ale faktury czy dokumenty jednak o wiele lepiej wychodzą z normalnego skanera niż z telefonu (nawet jeśli ma dobry aparat foto). Głównie dlatego, że trudno jest bardzo równomiernie oświetlić fotografowany dokument, a skaner siłą rzeczy robi to perfekcyjnie.
hazhell (2018.03.21, 07:24)
Ocena: 1
pila (2018.03.20, 15:22)

Na szczęście też już coraz rzadziej - powstają inicjatywy typu ePUAP2, więc coraz więcej spraw będzie można już załatwić przez internet.

Póki w wielu rozporządzeniach nadal jest wymóg składania czegoś w urzędzie na papierze to te inicjatywy wiele nie zmieniają. Taka kosmetyka. Bo u nas to wygląda tak, że jedno rozporządzenie zakłada, że możesz mieć/sporządzić jakiś dokument w formie elektronicznej, ale potem jak już składasz do konkretnego urzędu, to się okazuje, że jest drugie rozporządzenie, która wyraźnie wymaga składania dokumentów w formie papierowej. Jeszcze inne rozporządzenie zakłada, że przy jakieś kontroli znów musisz pokazać/przekazać dokument w formie papierowej, a dokument w formie elektronicznej to niczym nie jest dla danego kontrolera, a on musi się trzymać przepisów. Są takie instytucje, które pozwalają np. wysłać skan, ale potem przy kontroli dokumentów musisz pokazać oryginał, a skan nikogo nie interesuje. Najdziwniejszym przypadkiem jaki spotkałem jest sytuacja, gdzie rozporządzenie zakłada, że możesz dać/sporządzić dokument w formie elektronicznej, ale jak czytasz dalej to samo rozporządzenie to jest, że każda strona dokumentu musi być parafowana inaczej dokument nie uważa się za autentyczny... Od lat nikt nie chce tych rozporządzeń zmieniać i drukarki muszą chodzić.
Edytowane przez autora (2018.03.21, 07:32)
Hafexo (2018.03.21, 23:27)
Ocena: -1
pila (2018.03.20, 15:27)
Hafexo (2018.03.19, 20:41)
Osobiście ostatnio nawet odchodzę od używania skanera - aparat w S8 + aplikacja CamScanner jest o wiele szybsza w użyciu (przynajmniej jeśli do zeskanowania jest tylko parę stron) :)

Też używam czasem smartfona do 'skanowania', ale faktury czy dokumenty jednak o wiele lepiej wychodzą z normalnego skanera niż z telefonu (nawet jeśli ma dobry aparat foto). Głównie dlatego, że trudno jest bardzo równomiernie oświetlić fotografowany dokument, a skaner siłą rzeczy robi to perfekcyjnie.


Jest to jakiś problem, ale akurat aplikacja której używam sama sobie z tym radzi więc nie trzeba się starać o równomierne oświetlenie ;)
bv6t7 (2018.03.22, 14:14)
Ocena: 0
pila (2018.03.20, 15:25)
bv6t7 (2018.03.19, 13:38)
Świetny tekst zero testów czy przykładów jakości, nawet podstawowej specyfikacji OKI nie ma.

Ten tekst to moje przemyślenia na temat tego, że ja już bardzo mało drukuję, za to intensywnie eksploatuję skaner. Parametry drukarki OKI będą w jej recenzji, którą szykuję - właśnie podczas testowania drukarki w końcu zmobilizowałem się i napisałem powyższy wpis - szczerze mówiąc, przymierzałem się do niego już od kilku lat, od wspomnianej we wpisie konferencji HP ;) W recenzji sprawdzę też jakość skanera (CIS vs CCD) pod kątem skanowania zdjęć, a nie dokumentów (chociaż, jak sam zauważyłeś, dziś już chyba nikt zdjęć nie skanuje).


'Ten tekst to moje przemyślenia' - Ale elementarna przyzwoitość nakazuje podać choć elementarne dane techniczne. :F

Szczyt popularności skanerów to być może czasy gdy najzwyklejszy kompakt kosztował ok tysiąca złotych ;) . Dawno temu KŚ w wersji papierowej robił testy skanerów i najbardziej widoczne różnice miedzy CIS a CCD było w skanowaniu elementów odstających od szyby. Położyli chyba do testów małą maskotkę :F .

Ciekawe czy dziś jest jakiś postęp ?
blondasek (2018.03.22, 18:40)
Ocena: 0
Piła, tekst świetny!
Drobna uwaga:
'[...]Faktury firmy także wysyłają teraz między sobą w plikach PDF. Wnioski i formularze również coraz częściej składamy elektronicznie. Skąd zatem wzrost wydrukowanych stron?!'
Ostatnie zdanie sugeruje, że na nie odpowiesz :)

Art385 (2018.03.23, 19:26)
Ocena: 0
Zarówno mam wersje elektroniczne jak i szafę dokumentów. Nie ma to jak dokument wydrukowany na niezłym papierze przez który nie widać dłoni ;) W domu już nic nie skanuje, bo to mordęga. Idę w firmie na huba rzucam cały stos kartek, wciskam przycisk. Wszystko z automatu sam weźmie i zeskanowane na maila wyśle w max kilka minut jak masz kilkadziesiąt i więcej stron. Przypuszczam, że 90% ludzi tak robi. Dziś nie mieć w firmie wypasionego wszystko mającego huba z panelem dotykowym dla ułatwienia obsługi to raczej rzadkość. Do tego każdy w swoim biurze ma laserówkę o mocach przerobowych zdolnych obsłużyć małą firmę :)
om3ga (2018.03.28, 10:48)
Ocena: 2
Blog umarł ze raptem 4 wpisy na 5 miesiecy?
Makavcio2 (2018.03.30, 18:23)
Ocena: 0
Urzędy, urzędami. Do uruchomienia najprostszej usługi mój bank produkuje stertę papierów, a kiedy przygotowuję kredyt, robi się z tego książka. Do kredytów hipotecznych powstaje cegła wydruków i kopii...
A co do skanowania to fakt, że skanowanie w tych urządzeniach jest najważniejsze. skuteczny podajnik, wydajny dupleks, dobra jakość skanu. Bez tego praca jest kilka razy wolniejsza.
CarnAge (2018.05.11, 09:39)
Ocena: 0
Dobrze Paweł, dobrze... i tak wiem, że skanujesz fotki Fiatów Multipla z pisemek :P
Zaloguj się, by móc komentować
Najnowsi blogerzy
ZenFistunknown_soliderhainczludojadkrzysztofwolongiewiczPuszorMuMineQPhalandircicior112kozarovvkristoflampart[DH] BanitovhpMade In 3WŚruTubaFoxaZlotoUchyGorylJaRoMalloygatorListonosz_złej_nowinytomeczek80max-bitroksiphaker146Blog technologiczny TECHNETQingwaWodziantracer123Windows7 fanWojtek Żuchowski