AMD, czyli co gryzie Lisę Su

20
Piotr Gontarczyk
AMD, czyli co gryzie Lisę Su

Ostatnie wieści na temat AMD nie stroją optymistycznie. Firma notuje znowu większe straty, obcina wydatki na produkcję układów scalonych. AMD słynące ostatnio z produkcji najlepszych prezentacji (slajdów) jest na równi pochyłej i coraz trudniej to ukrywać lub ignorować. Niektórzy z Was już żegnają się marką AMD, która ze sobą miałaby pochłonąć gigantyczny dorobek kanadyjskiej firmy ATI.

Pozwolę sobie wrzucić kilka groszy, od siebie, do tej tak rozcieńczonej zupy. Przede wszystkim zacznę od tego, że moim zdaniem AMD nigdzie się nie wybiera. Ani na posługę u innego właściciela ani na nekrolog. Firmie mogę wiele zarzucić. Oj wiele. W ostatnch latach z mojego punktu widzenia cała korpracja wygląda jak wielki bajzel. Zajmując się zawodowo branżą IT przez kilkanaście lat nauczyłem się już dawno jednego - nie wierz pozorom, ale zawsze zachowuj zdrowy rozsądek.

Cóż ten zdrowy rozsądek mi podpowiada? Dziś? Unikać AMD jak ognia piekielnego. Pamiętam czasy gdy AMD wrzuciło na rynek pierwsze procesory Athlon i dosłownie zawstydziło Intela wydajnością. Niedługo potem AMD dorzuciło do pieca procesorami Duron (pamięta je ktoś?), które miażdżyły Celerony w czym tylko się komu wymarzyło. Wpadłem w zauroczenie i dziś tego nie żałuję. W czasach pierwszych Athlonów i Duronów na ofertę Intela nawet nie spoglądałem, bo z punktu widzenia zwykłego konsumenta nie było na co. Intel dawał ciała na wszystkich polach i nie pomagały w tym już wtedy bardzo aktywne kampanie reklamowe procesorów Pentium III i 4. AMD miało Intela w garści. Dosłownie. Co się więc stało, że realny konkurent gigantycznego Intela dziś wygląda na dogorywające truchło?

Zacznijmy od syndromu 3dfx-a, którego AMD nie rozumiało. Starsi czytelnicy zapewne pamiętają początek XXI wieku, a więc spektakularny upadek wielkiej potęgi na rynku procesorów grafiki, który ostatecznie przejęty został przez Nvidię. Gdy AMD w połowie poprzedniej dekady przejmowało ATI, firmie najwyraźniej wydawało się, że kumulowanie patentów i siły roboczej to przepis na sukces. AMD odrzuciło warstwę dla siebie kluczową, a więc fabryki, które sprzedało i stało się podmiotem na równi z Nvidią, a więc firmą która projektuje układy, ale ich produkcję zleca podmiotom zewnętrznym. 3dfx poszedł w odwrotnym kierunku - firma uważała, że przejmując fabryki kart graficznych STB zapewni sobie podaż na rynku. Wszystko byłoby pięknie gdyby nie to, że 3dfx tym samym odepchnął od siebie innych producentów kart graficznych. Skoro jest to strategia przeciwna, to jak ma się do AMD? Ano tak, że AMD stając się firmą z rynku mikroprocesorów bez własnych fabryk, straciła wiarygodność. Produkcja nowych układów stała się uzależniona od możliwości podmiotów trzecich. To jeszcze gorszy prognostyk niż ten, który zafundowała sobie firma 3dfx.

Od ludzi związanych z wieloma producentami komputerów wiem jedno i jest to opinia praktycznie powszechna - CPU i GPU są wybitnie upierdliwe we wdrażaniu w nowych projektach. AMD oddalając od siebie faktyczną produkcję swoich układów tak naprawdę straciło kontrolę nad całym procesem. Jeśli przechodzenie na nową litografię sprawiało problemy, to AMD było w ślepej uliczce. Intel? Nie ma z tym problemów - przynajmniej pod względem wizerunkowym. Intel może w pełni swobodnie regulować własne plany, dostosowując je do możliwości swoich fabryk. AMD? Jak Globalfoundries nawali, to leży.

Kochaj albo rzuć

Zupełnie inną kwestią jest wizerunek firmy, który kształtują pracujący dla AMD specjaliści ds. tzw. PR-u. Pod tym względem AMD w moim odczuciu było zawsze na górze listy tych firm, które robią wszystko aby zniechęcić do siebie tych, którzy realnie kreują ich wizerunek, a więc media, czyli m.in. mnie. Muszę szczerze przyznać, że żadna firma nigdy w mojej karierze nie przyprawiała mnie tak często o ból głowy, zażenowanie i zwykłą irytację, co właśnie AMD. Ludzie pracujący dla AMD, odpowiedzialni za wizerunek firmy m.in. na obszarze Polski, to moim zdaniem jedna wielka pomyłka. Brak zdolności komunikacji otwartej i bezpośredniej to tylko jeden z wielu zarzutów, jaki mógłbym im postawić. Fochy, obrażanie się, pomówienia i oskrażenia o nie-wiadomo-co to sprawy czasem niemal na porządku dziennym. Zawsze wydawało mi się, że firma, która uważa się za wielce poszkodowaną przez konkurencję (Intel przecież oberwał finansowo za nieuczciwe praktyki względem AMD), w kontaktach z mediami będzie starała się działać inaczej niż zarzuca konkurentowi.

Niestety, fakty są takie, że na przestrzeni kilkunastu już lat pracy to właśnie Intel i Nvidia są firmami, które oceniam najwyżej jeśli chodzi o współpracę z mediami. Intelowi i Nvidii najwyraźniej nie robi problemu to, że ja napiszę jakiegoś newsa, który stawia te firmy w złym świetle. Nigdy, przenigdy od przedstawicieli tych firm nie usłyszałem złego słowa, żadnych oskarżeń o brak obiektywizmu, o zmyślanie (na podst. źródeł?), nienawiść czy chęć udupienia danej marki. Nigdy. Jeszcze jako wiceszef serwisu, w którym poprzednio pracowałem trafiło mi się niesłusznie oskarżyć Nvidię o to wpływa na wyniki w programie 3DMark 2001 SE (tzw. afera beczkowa). Sam przeprowadziłem ponad 10 lat temu testy i wyciągnąłem niesłuszne wnioski, czego wstydzę się do dziś. Nvidia jednak w żadnen sposób nie przejawiała niechęci wobec mnie. Wręcz przeciwnie, nasza współpraca utrzymywała się na takim samym, dobrym poziomie. AMD to natomiast zupełnie inna historia. Polscy przedstawiciele firmy każdą kwestię nieprzychylną traktują jak atak, wręcz zbrodnię przeciwko ludzkości. Ciągłe fochy, skargi i pretensje bywają na porządku dziennym. To właśnie dlatego mój prywatny stosunek do AMD jest najgorszy od kiedy w ogóle nazwę AMD znam.

Zepsuliśmy i... co nam zrobicie?

Mógłby taki nie być gdyby nie to, że przez ostatnie trzy lata byłem użytkownikiem komputera przenośnego w pełni opartego na platformie sprzętowej AMD. To był gwóźdź do trumny. Przez te troszkę ponad trzy lat na własnej skórze doświadczyłem ignorancji ze strony AMD, której nigdy wcześniej bym się nawet nie spodziewał, a byłem użytkownikiem laptopa opartego na platformie AMD Sabine, którą w jednym z artykułów nigdyś sam bardzo chwaliłem (naiwnie, najwyraźniej). Nie chcę wnikać w szczegóły i skrócę do minimum. Jedna z podstawowych funkcji (Switchable Graphics) platformy Sabine wraz pojawieniem się mobilnych procesorów Kaveri została zepsuta. Problem nie polegał nawet nawet na samym fakcie zepsucia czegoś co wcześniej działało, ale na tym, że na naprawę tego trzeba było czekać... ponad dwa lata, po drodze przesyłając do ekipy Catalyst kilku informacji o błędzie. Nie pomagało nawet komunikowanie się poprzez jednego z polskich przedstawicieli AMD. Gdy zacząłem naciskać otrzymałem wprost chamską odpowiedź, mniej więcej "przecież niczego nie obiecywaliśmy". To był koniec. Pękło. Do widzenia. Jeśli oficjalne przedstawicielstwo AMD tak traktuje przedstawiciela mediów, to ja już nawet nie chcę wnikać w to, jak AMD reaguje na problemy "zwykłych ludzi". Kupiłem nowego laptopa i w trakcie dokonywania wyboru miałem parę założeń, ale najważniejszym z nich było jedno: "żadnego sprzętu od AMD". Wybrałem laptopa Acera z procesorem Intela i kartą graficzną Nvidii. Taki był efekt arogancji AMD. Czy mogło być inaczej? Oczywiście że mogło, ale bezpośrednia "chamówa" po stronie AMD przekreśliła wszystko.

Przecież jesteśmy fajni

To sprowadza mnie do kolejnej kwestii, a mianowicie wizerunku AMD. Czy ktoś z Was jest w stanie powiedzieć, co tak naprawdę AMD oferuje? Co to jest oferta AMD? Kojarzy ktoś z Was hasło sprzed wielu lat "Fusion"? A może ktoś kojarzy "Business"? AMD w swoim czasie próbowało grać na rynek komputerów biznesowych z kilkoma modelami niby przeznaczonych dla tego segmentu procesorów. I co? I nic. Ślad po tej kampanii zaginął. Na rynku mikroprocesorów AMD próbowało też walczyć z Intelem hasłem "APU", no ale co ono niby znaczy? Zintegrowany GPU ma dziś już każdy procesor Intela. Słabszy niby, powiecie? No i co z tego? Co z tego, że APU AMD zapewnia o 50% lepszą wydajność GPU niż odpowiednik Intela, skoro i tak do porządnego grania to się nie nadaje? Pisałem już o tym kiedyś i niestety widzę, że AMD wciąż brnie w ślepy zaułek, w którym wydaje się, że na hasło APU wszyscy klękają. Wydajność integr Intela wcześniej była "taka-se" nie dlatego, że Intel nie potrafił zrobić lepszych, ale dlatego że wiedział, że wymuszone przyspieszanie ich nie ma sensu. AMD w swoich slajdach prezentacji elektronicznych przez lata brnęło uparcie i dziś jest w... kropce. Naprawdę, czy trzeba było aż tylu lat aby to zrozumieć?

APU to moim zdaniem całkiem sensowna idea jeśli chodzi o wizerunek firmy, ale AMD posunęło się za daleko, w ogóle nie radząc sobie z wydajnością CPU. Owszem, fani na forach dyskusyjnych są aktywni i wspierają dogorywające AMD jak tylko potrafią, ale na rynek nie ma to większego wpływu. Także z tej lekcji AMD powinno wyciągnąć wreszcie lekcję. Pozyskiwanie blogerów, którzy będą chwalić produkty, czy spoufalanie się z mniejszymi mediami, przy jednoczesnym odcinaniu się od większych, na dłuższą metę nie zdaje egzaminu. Strojenie fochów AMD na serwisy, takie jak chociażby PCLab, jest kontr-skuteczne, bo przekonuje przede wszystkim fanbojów. Odnoszę wrażenie, że polskie AMD próbuje stosować w Polsce praktykę, którą sam realizowałem ponad 10 lat temu, gdy jako wiceszef jednego z wcześniej mało popularnych serwisów IT rozpychałem się łokciami wokół konkurencji atakując ją nieustannie i tworząc tym samym popularność marki. Te czasy już się skończyły i dziś już nie działa napuszczanie czytelników jednego serwisu na czytelników innego.

Tyle zrobiliśmy, a Wy nas nie kochacie

Co zatem z AMD? Moje zaufanie do tej firmy wciąż pozostaje na poziomie bliskim zeru i osobiście nikomu nie poleciłbym zakupu komputera przenośnego opartego na jakiejkolwiek platformie AMD. Co do kart graficznych to byłbym jeszcze w stanie dyskutować, aczkolwiek posunięcia AMD w tej branży ostatnio też widzę w niezbyt pozytywnych barwach. Wiem, że fani AMD uważają, firma poprzez interfejs Mantle wymusiła na Nviidi dopracowanie sterowników, a na Microsofcie stworzenie DirectX 12, ale ja akurat znam realia i uważam, że było inaczej. Tak ogólnodostępnego API, jak DirectX, nie tworzy się w miesiąc ani w pięć. AMD Mantle po prostu nie miało na to wpływu. AMD zrobiło wszystko aby wyjść z pierwszeństwem, i tyle.

Co dalej? AMD musi się zdecydować na coś konkretnego. Firma nie ma kapitału, który pozwoli jej konkurować z Intelem na rynku procesorów konsumenckich i serwerowych oraz Nvidią na rynku GPU dla dedykowanych kart graficznych. Moim zdaniem coś trzeba sobie wreszcie odpuścić. No chyba że znajdzie się bogaty inwestor, który przejmie cały biznes. AMD jest w trudnej sytuacji, ale nie tragicznej. Jednym z elementów, które uzdrowiłyby jej stan byłoby ponowne przemyślenie strategii PR, która w grupie EMEA jest poniżej poziomu akceptowalnego. Bardzo poniżej. Jako "zwykli konsumenci" możecie tego nie dostrzegać, ale wierzcie mi - agresywna, pełna fochów strategia lokalnych PR-owców AMD działalność jest jednym z najsłabszych punktów tej firmy.

Oceny (38)
Średnia ocena
Twoja ocena
hmm..ok.. (2015.04.18, 08:55)
Ocena: 5
Ciekawa analiza i zasadniczo trafna, ale kilka faktów zostało pominięte.
Co do driverów i generalnie wsparcia oprogramowania, to pełna zgoda.
Temu, że ludzie w AMD zachowują się paranoicznie, się nie dziwię po tej ilości brzydkich numerów jakie Intel wyciął AMD ( a także VIA), nie chcę tu bronić AMD, bo powinni jednak dorosnąć.

Od wypuszczenia pierwszych Athlonów, aż do pojawienia się Core 2 duo, AMD miało dominację na rynku procesorów pod względem wydajności.
Ale efekt był taki, że udało się AMD uzyskać kilka dodatkowych procent udziału w rynku procesorów konsumenckich... i tyle, Intel miał cały czas przytłaczającą przewagę w ilości sprzedanych procesorów.
Przyczyna jest prozaiczna rozpoznawalność marki AMD w populacji na świecie jest niska, o Intelu praktycznie każdy słyszał, ludzie nawet nie rozważali zakupu procesora AMD i brali Intela w ciemno.
Wyjątkiem byli entuzjaści, którzy kupowali AMD świadomie oraz ich znajomi kupujący procki za poradą entuzjastów.
Jest i druga przyczyna stosunkowo niewielkiego wzrostu udziału AMD w rynku procesorów konsumenckich, to mała wydajność fabryk AMD w sensie ilości produkowanych procesów.
AMD kiedy miało jeszcze swoje fabryki, miało regularne problemy z dostarczeniem odpowiedniej ilości procesorów na rynek, a przyczyna zawsze była ta sama, AMD w porównaniu do Intela to mały karzełek, AMD nie stać było na opracowywanie w tym samym tempie co Intel nowych mniejszych procesów technologicznych, oraz wprowadzanie do produkcji nowych procesorów na masową skalę.
Myślę, że to jest główna przyczyna dla której AMD sprzedało fabryki, po prostu nie miało pieniędzy konkurować na polu procesów technologicznych i produkcji z Intelem.

Co do APU... to jest pewien umiarkowany sukces, w końcu 20mln sprzedanych APU do konsol PS4 oraz kilka następnych milionów APU do XBOX ONE.

Główny problem to AMD zbyt długo zostało przy architekturze trójdrożnej wywodzącej się z Athlonów, a kiedy już zmienili architekturę na modułową to nie była zbyt udana.

Przejęcie AMD przez Samsunga uważam za mało prawdopodobne, ale na przykład dokapitalizowanie połączone z wymianą akcji jest dużo bardziej prawdopodobne, takie 'luźne połączenie' dałoby Samsungowi wpływ na AMD (ARM K12 byłby bardzo ciekawy dla Samsunga), a AMD uzyskałoby gotówkę konieczną do przetrwania i inwestycji.
Jacek13 (2015.04.18, 09:34)
Ocena: 3
Lubię AMD i naprawdę jest mi przykro. Bardzo chciałbym, by ZEN dały radę, ale nie wiem czy z takim małym nakładem w stosunku do Intela mają szansę... W każdym razie trzymam kciuki, bo nie chcę, bym za kilka lat za zwykłego i5 musiał płacić >1000 zł.
Firekage (2015.04.18, 12:36)
Ocena: 3
Dawno nie czytałem niczego tak interesującego - dobry tekst.
tokariew (2015.04.18, 13:06)
Ocena: 2
jako że nie widzę opcji zgłoszenia błędu zrobię w komentarzu:
Zacznijmy od syndromu 3dfx-a, którego AMD nie rozumiało. Starsi czytelnicy zapewne pamiętają początek XX wieku,
Przepraszam raczej nie pamiętają. Początki XXI wieku to tak.
Edytowane przez autora (2015.04.18, 13:16)
geforce_tm (2015.04.18, 14:42)
Ocena: 3
Poza kilkoma błędami merytorycznymi czy rzeczowi, których nie będę tu wyciągał - niestety sama prawda.... Zawsze kibicowałem bardzo AMD i ATI, i właściwie dalej mam sentyment, ale czara goryczy pękła właśnie z uwagi na obsługę klienta, reakcję na zgłaszane błędy, denne odzywki w udzielanych odpowiedziach etc. etc. Sam posiadam FX8350 i hd7770 żeby nie było, że negatywny PR robię bo pracuje dla konkurencji. Do grudnia włącznie gdy ktoś mnie prosił o złożenie kompa zawsze na pierwszy rzut wskazywałem AMD, ale... skończyło się... Kupiłem i złożyłem swoim znajomym w ost. kwartale 2014 r. kilkanaście komputerków bazujących na APU Kaverii i z kilkoma modelami były problem - np. brak obrazu poprzez DVI po zainstalowaniu driverów. Wysłane zgłoszenie poprzez stronę AMD.... 2 tygodnie oczekiwania na odp. Później kolejne dwa tygodnie oczekiwania na drugą odpowiedź po wykonaniu sugerowanych kroków, które i tak były sprawdzone przed pierwszym zgłoszeniem. Wniosek: nie czytają ze zrozumieniem treści zgłoszenia, udają głupa, pracują opieszale, a na samym końcu obrażają klienta. Więcej nic nie złożę na bazie AMD. Nie chcę się więcej wstydzić przed znajomymi za poleconego im producenta. Sobie też odmówię AMD. Mam potrzebę wymiany procka na szybszy, tylko, że takie AMD nawet nie ma w ofercie po 3 latach od zakupu fx8350. Naprawdę smutne.
Opson6667 (2015.04.18, 18:02)
Ocena: 13
Bardzo dobry wpis - w samo sedno. A stosunek firmy do klienta bardzo dobrze obrazuje 'casus skrótu ALT + C' który domyślnie włączał polakom Catalyst Control Center zamiast pisać literę ć. Problem istniał jakieś.....6 lat (o ile dobrze pamiętam). Dwa lata na konto jeszcze ATI, a cztery na konto AMD. Polski PR zapewne o problemie nie wiedział, i zapewne nikt tego nie raportował :)
mkacz (2015.04.19, 18:50)
Ocena: 3
Smutna prawda,ale support ze strony AMD jest żałosny,w ostatniej wersji sterowników 15.4 naprawili memory leak w grze która premierę miała 1.5 roku temu(BF4) to są kpiny z klientów a nie wsparcie
_ivanov_ (2015.04.20, 12:11)
Ocena: 10
Nareszcie ktoś to otwarcie napisał - polski oddział AMD to absolutna KPINA!
Jako redaktor i overclocker podpisuję się pod tym blogiem rękoma i nogami.
Co mnie zastanawia, to strategia stojąca za tymi wszystkimi działaniami. Bo IMHO to co robią, szkodzi marce w sposób znaczący.

Są oddziały azjatyckie, które są ok, więc jak się chce, to się da :P


Inna sprawa to globalna strategia (?) firmy. Miotają się w każdą stronę i co tylko wymyślą jakąś technologię, to zaraz jest ona zarzucana (a to przecież są koszty). Miał być Havok liczony na Radeonach, miała być współpraca z twórcami silnika fizycznego Bullet. Takich przykładów jest sporo...

W dodatku ewidentnie AMD nie wyciąga wniosków z poczynań konkurenta. Pentium 4 był sporą wtopą, ale Intel się w porę zreflektował, że NetBurst to ślepa uliczka (więcej gigaherców!). Architektura Bulldozer też nią jest (więcej rdzeniów!), ale AMD cały czas idzie w zaparte, że wszystko jest cacy.

Niestety słabo to wygląda pod względem CPU, bo od czasu świetnych Athlonów 64 na s.939, firma cały czas jest w odwrocie (jedynie Phenomy II się w miarę udały).
Edytowane przez autora (2015.04.20, 12:58)
Mat48 (2015.04.20, 13:11)
Ocena: 8
W kwestii problemów AMD każdy z Czytelników może samodzielnie wyrobić zdanie na podstawie niezależnych źródeł, a statystyki sprzedaży mówią same za siebie. Sorry AMD - fakty nie kłamią. I choć jest to dość smutne (ponieważ konkurencja na rynku jest wskazana) to zaklinanie rzeczywistości nic nie zmieni. Niestety PR dorzuca swoje trzy grosze co jest tym bardziej dziwne w tak dużej firmie. Dla mnie korpo logika zakrawa czasami o magię. Na szczęście konsumenci mogą głosować portfelem...
DominiqueLV (2015.04.20, 14:57)
Ocena: 7
Autorze drogi. Po takim artykule szykuj się na atak ninja od AMD. Dopiero focha strzelą :D Mój ostatni proc od AMD pracuje aktualnie w kompie kolegi i ma sie dobrze. SAm już nie zainwestuje w amd bo nie ma po co. w laptopach które mnie interesują króluje intel a pc? PC na procku Amd to porażka wydajnościowa i zmarnowane pieniądze.
mikolaj612 (2015.04.20, 15:36)
Ocena: 4
Gówniarz jestem, ale co nie co pamiętam.
Otóż pamiętam Athlony, Durony, czy także poprzednie CPU.
Problem u AMD jest taki, że Dawid walczy z Goliatem (czyli Intelem, ale także po drodze były inne firmy), jednak Goliat po tym ciosie prosto w czułenko wstał, ogarnął się i oddał ze zdwojoną siłą. W artykule pominięto kilka kwestii istotnych moim zdaniem.
ATi zostało przejęte w 2006 roku za naprawdę sporą kasę co na pewno AMD nie pomogło finansowo ;)
Ich fabryki jak wyżej wspomniano nie miały startu do FAB-ów Intela, a każda modernizacja czy produkcja w nich układów to spory koszt, owszem były zalety ale też sporo wad, przypuszczalnie jeśli chcieli produkować nań karty graficzne to byłaby to dla nich kolejna spora inwestycja w proces produkcyjny jak i same linie.
AMD także dość słabo promowało swoją platformę sprzętową (przez to rozumiem komputer zbudowany z dedykowanych części) a pamiętam, że było coś takiego.
Po drodze był też kiepski Phenom pierwszej generacji na którego wtedy czekała ogromna rzesza ludzi, a drugi Phenom na miłe i ciepłe słowa też musiał sporo poczekać, bo początkowo ludzie także nie byli nim zachwyceni.
Temat APU to jest w tym artykule wyjaśniony dość celnie.
Zabrakło natomiast przysiedzenia nad tematem Opteronów, które kiedyś coś na rynku znaczyły :)
Pamiętać też można (choć nie wiem czy to ma związek), ale Qualcomm też nabył licencję czy prawa do układów, które robiło ATI (Adreno).
Ja generalnie nie wróżę źle AMD, ale może ich czekać niestety taka sytuacja jak VIA, że będą musieli odpuścić bo od lat nie są w stanie przebić Intela, ostatnio też mają problem z nVidią.
Zazwyczaj kibicowałem słabszemu, bo taki mam charakter i też lubię się stawiać, ale w tym konkretnym przypadku najprawdopodobniej nic z tego już nie 'urośnie'.
AMD przespało rynek ARM, sprzedało Adreno (na którym dziś robili by pewnie dobrą kasę), poszło w APU, które na dłuższą metę nic dobrego nie wiosło, ale jedno trzeba powiedzieć pomimo tylu wtop różnego kalibru, ludzie nadal lubią tę firmę a ona sama zaparła się dość mocno, bo ile było w historii przypadków, że po jednej czy dwóch poważnych wtopach firma spadała do hadesu i już z niego nie wyłaziła?
asus4ever (2015.04.21, 10:56)
Ocena: 2
Świetny artykuł i sensowne komentarze. Miło było poczytać. Ze swojej strony dodam tylko, że dla mnie zawsze liczył się stosunek cena/wydajność. Tak naprawdę zadowolony byłem z produktów AMD trzy razy: z 386DX 40 MHz, 486DX4 120 MHz i z Athlona XP 3200+. Dominacja Intela na rynku CPU dla PC jest coraz większa i z punktu widzenia konsumentów nie wróży to nic dobrego. Z drugiej strony, sprzęt jest teraz już naprawdę bardzo wydajny, może czas zabrać się za optymalizację oprogramowania, aby wykorzystać drzemiące w nim możliwości?
wuzetkowiec (2015.04.21, 11:56)
Ocena: 1
Nie mam zamiaru bronić AMD, bo ostatnio też po nich jadę za brak pomysłu na tzw lepsze jutro, ale jeśli już wychwala się co niektórych pod niebiosa, to wypadałoby wspomnieć m.in. o takich kwiatkach: http://www.chip.pl/news/wydarzenia/prawo-i...liard-euro-kary
Agonia AMD, faktycznie bierze się po części z ich nieudolności, ale ogromną rolę za obecny stan firmy ponosi nie czysto grająca konkurencja.
Edytowane przez autora (2015.04.21, 17:54)
AlantisPL (2015.04.22, 16:56)
Ocena: 1
Słuszny artykuł, słuszny point, ale będzie z tego shitstorm. Pewnie AMD już kombinuje jak Piotra dojechać (w ciemnym zaułku).
SunTzu (2015.05.02, 13:38)
Ocena: -1
Vega...
... opisałeś moje odczucia w 100%... szkoda, że AMD nie weźmie tego sobie do serca.

Z jednym się jednak nie zgodzę. Sprzedaż FABów była dobra. Co AMD dałoby posiadanie zacofanych technologicznie FABów...
Jak GF nie zrobi nowego procesu to nie AMD leży tylko GF...
... bo to GF nie dostanie kasy tylko TSMC/UMC/Samsung.

Jak AMD nie zrobi procesu to leży podwójnie...
Powiedzmy sobie tak, nowe procesy są coraz trudniejsze i myślę, że mniej prawdopodobne było utrzymanie kroku przez FAB@AMD niż GF....
Zacofanie by tylko rosło w rękach AMD.

Smutna historia TI... ci skończyli swoją przygodę wraz z 32nm... włożyli w to więcej kasy niż TSMC w 28nm... wprowadzili później i praktycznie znikli z rynku, gdy kiedyś OMAP-y przewijały się po całym rynku.

mikolaj612 (2015.04.20, 15:36)
Gówniarz jestem, ale co nie co pamiętam.
Otóż pamiętam Athlony, Durony, czy także poprzednie CPU.
Problem u AMD jest taki, że Dawid walczy z Goliatem (czyli Intelem, ale także po drodze były inne firmy), jednak Goliat po tym ciosie prosto w czułenko wstał, ogarnął się i oddał ze zdwojoną siłą. W artykule pominięto kilka kwestii istotnych moim zdaniem.
ATi zostało przejęte w 2006 roku za naprawdę sporą kasę co na pewno AMD nie pomogło finansowo ;)
Ich fabryki jak wyżej wspomniano nie miały startu do FAB-ów Intela, a każda modernizacja czy produkcja w nich układów to spory koszt, owszem były zalety ale też sporo wad, przypuszczalnie jeśli chcieli produkować nań karty graficzne to byłaby to dla nich kolejna spora inwestycja w proces produkcyjny jak i same linie.
AMD także dość słabo promowało swoją platformę sprzętową (przez to rozumiem komputer zbudowany z dedykowanych części) a pamiętam, że było coś takiego.
Po drodze był też kiepski Phenom pierwszej generacji na którego wtedy czekała ogromna rzesza ludzi, a drugi Phenom na miłe i ciepłe słowa też musiał sporo poczekać, bo początkowo ludzie także nie byli nim zachwyceni.
Temat APU to jest w tym artykule wyjaśniony dość celnie.
Zabrakło natomiast przysiedzenia nad tematem Opteronów, które kiedyś coś na rynku znaczyły :)
Pamiętać też można (choć nie wiem czy to ma związek), ale Qualcomm też nabył licencję czy prawa do układów, które robiło ATI (Adreno).
Ja generalnie nie wróżę źle AMD, ale może ich czekać niestety taka sytuacja jak VIA, że będą musieli odpuścić bo od lat nie są w stanie przebić Intela, ostatnio też mają problem z nVidią.
Zazwyczaj kibicowałem słabszemu, bo taki mam charakter i też lubię się stawiać, ale w tym konkretnym przypadku najprawdopodobniej nic z tego już nie 'urośnie'.
AMD przespało rynek ARM, sprzedało Adreno (na którym dziś robili by pewnie dobrą kasę), poszło w APU, które na dłuższą metę nic dobrego nie wiosło, ale jedno trzeba powiedzieć pomimo tylu wtop różnego kalibru, ludzie nadal lubią tę firmę a ona sama zaparła się dość mocno, bo ile było w historii przypadków, że po jednej czy dwóch poważnych wtopach firma spadała do hadesu i już z niego nie wyłaziła?


Wiesz... qualcomm był mniej warty niż AMD 20 lat temu, dziś mają większą/podobną wartość od Intela....
Do upadku AMD przesądził szereg złych decyzji.

Pozbycie się Adreno było dobre, bo jaka pewność miało AMD, że Qualcomm nie przeszedłby na PowerVR czy innych konkurentów?
... zanim mnie zbluzgacie.

Dziś Adreno to najgorsze dostępne GPU od jednej z najbogatszych firm projektujących SoC...
Wydajność Adreno jest żenująca, a jego chimeryczność powalająca. W GPU nie sztuką jest dodanie kolejnych jednostek/bloków SIMD, ale zobacz jak wygląda wydajność GCN-a vs VLIW....
W starych grach (sic! nawet 'nowe' Titanfall) po dziś dzień VLIW@6970 jest na poziomie 7950<, a w nowych to poziom 7770 GTA V.

Teraz ten problem ma Qualcomm, AMD pozbyło się czegoś czego za parę lat nikt by nie chciał.
Edytowane przez autora (2015.05.02, 13:48)
Gonzo3211 (2015.06.24, 15:50)
Ocena: 0
hmm..ok.. (2015.04.18, 08:55)

Co do APU... to jest pewien umiarkowany sukces, w końcu 20mln sprzedanych APU do konsol PS4 oraz kilka następnych milionów APU do XBOX ONE.

I jeszcze GPU do X360/Wii/WiiU
Mr.FrOsT (2015.06.24, 15:55)
Ocena: 0
Nic dodać nic ując, szkoda.

I szkoda że nie ma 3 gracza, ew. samo amd a ati nadal osobno bo tak dostają po dupie i cpu i gpu, choć gpu jeszcze sobie jakoś radzi na chwilę obecną. Jednak nowa szumnie zapowiadana seria to kolejne nic poza slajdami i ew. kartami fury (choć ilu polaków kupi gpu za prawie 3k ?No właśnie ).
Marcin-prv (2015.06.28, 04:31)
Ocena: 0
Widzę, że Pan Vegita2001 jest w formie :)

Ją chyba też, bo po znalezieniu buga ekranu logowania do systemów Windows, złamaniu systemu płatności w sklepie Google Play, dzisiaj udało mi się zrobić 'coś brzydkiego' z Facebookiem.

Dodatkowo, by podtrzymać pamięć o pierwszym Windowsie na Nokii N95, udało mi się zbootować Win10TP na Nexusie 5. Wiem, że piszę tu jakieś nie stworzone historie, ale kto mnie zna ten wie do czego jestem zdolny... :P
Edytowane przez autora (2015.06.28, 12:20)
Sławekpl (2015.07.03, 11:57)
Ocena: -1
trochę racji jest w tym tekście ale jedno najważniejsze, mamy taką a nie inną mentalność (Polacy) i zarzucanie komukolwiek że się tak a nie inaczej zachowuje jest idiotyzmem, zwłaszcza gdy się robi dokładnie to samo
pora dorosnąć a nie okazywać urażoną dumę i przestać stroić fochy, komuś wytykać drzazgę a nie widzieć belki to dopiero trzeba mieć nieźle skopaną perspektywę
cały tekst to nic innego jak wylewanie żali panny którą ktoś porzucił przed ołtarzem, gdyby jeszcze portal nie zmienił o 180 stopni swojego podejścia do AMD to może bym zrozumiał, że koleś musiał się wypłakać, ale od kilku lat przy każdej okazji, każdy błąd jest rozdmuchiwany, wielokrotnie wypominany nawet w sytuacjach pod newsami gdy to nie ma żadnego sensu i znaczenia jest dorzucone 5 groszy aby nikt nie zapomniał o wpadkach
to nie jest dorosłość a dziecinada i to w najgorszym możliwym stylu
rozdawanie banów również, no ale po co przyjmować krytykę gdy można ją skasować :P
Edytowane przez autora (2015.07.03, 11:57)
Vega (2015.07.04, 03:40)
Ocena: 0
Jeżeli uważasz, że zgłaszanie się do oficjalnych przedstawicieli AMD z konkretnym problemem, na co czytasz 'zajmiemy się, popchniemy sprawę, itd.', a po roku czy półtora zwodzenia dostaje się 'my nic nie obiecywaliśmy, nie jesteśmy działem wsparcia', a więc 'mamy Cię i Twoje problemy głęboko w dupie' za wylewanie żali, dziecinadę, to proszę bardzo. Ja uważam to za kompletny brak profesjonalizmu i olewanie konsumentów. Problemy które opisałem we wpisie są dość powszechne i są jednocześnie powodem, dla którego tak mocno spadł udział AMD w rynku laptopów. Platformę Sabine zwyczajnie spartolono w sterownikach, a potem owo spartolenie przez dwa lata olewano (aż wreszcie prowizorycznie naprawiono). Sorry, ale dwa lata bez dostępu do jednej z podstawowych funkcji platformy sprzętowej Sabine to zwyczajnie cyrk. Zaznaczam że chodzi o funkcję, która na początku działała, ale wraz pojawieniem się Kaveri została spartolona i dwa lata trzeba było czekać na poprawkę. Dla Ciebie krytyka takiego stanu rzeczy to dziecinada? OK. Miłego zatem.
Zaloguj się, by móc komentować