Acer Aspire V 17 Nitro Black Edition - laptop dla gracza, idealny pod choinkę (potem na biurko)

2
Piotr Gontarczyk
Acer Aspire V 17 Nitro Black Edition - laptop dla gracza, idealny pod choinkę (potem na biurko)

Acer Aspire V 17 Nitro Black Edition (VN7-791G) to powiększona wersja 15-calowego V Nitro, który w wielu recenzjach zebrał sporo dobrych opinii. Dzięki Acer Polska miałem okazję przez dłuższy czas "pobawić się" 17-calowym wariantem tak, aby móc dość dobrze wyrobić sobie zdanie na jego temat. Zacznijmy od tego, że Aspire V 17 Nitro kierowany jest głównie do graczy, ale na tle wielu innych, konkurencyjnych rozwiązań ma coś, co go wyróżnia. Skoro jesteśmy na początku to znaczy, że oczywiście mówimy o tym, co jest na zewnątrz. V 17 Nitro Black Edition to ta sama stylistyka co w mniejszym bracie.

v_nitro_12

To właśnie wygląd tego laptopa jest jedną z jego pierwszych bardzo poważnych zalet. Acer poszedł w kierunku zupełnie przeciwnym do tego, w którym wciąż idzie najpoważniejsza konkurencja. O ile Alienware, Asus, MSI czy chociażby Gigabyte poprzez "laptopa dla gracza" rozumieją najczęściej najeżone diodami, kolorowymi ozdobami (rzekomo) i krzykliwe projekty obudów, o tyle Acer wraz z serią V Nitro budzi na nowo wiarę w ludzkość. V 17 Nitro Black Edition to prawdziwy i szczery do bólu minimalizm. Projektanci skutecznie wystrzegli się zastosowania jakichkolwiek pokracznych udziwnień, ale jednocześnie stworzyli laptopa, który nie odrzuca zbyt grubiańskim charakterem. V 17 Nitro prezentuje się nowocześnie i osiąga to bez irytujących świecidełek. Praktycznie cały komputer jest czarny, a jedyne odstępstwo możemy zaobserwować w ramce pod ekranem i na osłonkach zawiasów. Tylko tu mamy elementy srebrne, aczkolwiek nie błyszczące - po prostu równie stonowane co reszta.

Pragnę zaznaczyć, że dostarczony mi egzemplarz nosił już niemałe ślady użytkowania (chociażby w trakcie wewnętrznych prezentacji firmy Acer). Dlatego też niektóre zdjęcia pochodzą z materiałów prasowych.

v_nitro_16

Powierzchnia pulpitu roboczego pokryta jest cienką warstwą przypominającą materiał silikonowy, dzięki czemu nie jest ani połyskująca, ani śliska. warto jednak zauważyć, że w tego typu przypadkach należy liczyć się z większą podatnością na łapanie śladów palców, które na szczęście uwidaczniają się tylko przy odpowiedniej kombinacji źródła oświetlenia i kąta patrzenia. W trakcie normalnej pracy ewentualne odciski palców nie rzucają się w oczy. Kolejna cecha, o której należy wspomnieć to ryflowana powierzchnia całej (aluminiowej) pokrywy ekranu, a także fragmentu pulpitu roboczego, za klawiaturą. W przypadku pokrywy ekranu ryflowanie nadaje laptopowi ciekawego charakteru. Gdybym jednak miał jakiś wpływ na projekt, to prawdopodobnie tego samego rozwiązania nie zastosowałbym na pulpicie roboczym. Wygląda to schludnie, ale jednocześnie stanowi w pewnym sensie magnes na kurz i inne "paprochy".

v_nitro_6

v_nitro_8

Ulokowanie poszczególnych gniazd wydaje się być całkiem optymalne. Po prawej stronie mamy kolejno czytnik kart pamięci typu SD/SDHC/SDXC, 3,5-milimetrowe gniazdo słuchawkowe, dwa porty USB 3.0, port HDMI, port Ethernet (RJ-45) oraz gniazdo zasilania. Po lewej natomiast mamy napęd optyczny, dwa porty USB 2.0 oraz gniazdo Kensington. W Polsce prawdopodobnie dostępna oficjalnie jest wersja z nagrywarką DVD, choć producent oferuje też model z nagrywarką Blu-ray (taki właśnie mi się trafił). Jeżeli chodzi o rozmieszczenie gniazd to gniazdo słuchawkowe mogłoby być przesunięte do tyłu. Dla osoby praworęcznej wystająca mniej więcej po środku, z prawej strony wtyczka oraz kabel słuchawek niespecjalnie uprzyjemniają granie z wykorzystaniem myszki. Niestety jest to problem bardzo wielu laptopów kierowanych do graczy, które gniazda słuchawkowe mają umiejscowione w trochę, a czasem wręcz bardzo nieergonomicznych miejscach.

v_nitro_24

Ogólna jakość wykonania nie budzi zastrzeżeń. Pokrywa pulpitu roboczego co prawda daje się lekko ugiąć, choć pod pewnym naciskiem, to jednak nic nie skrzypi, nic nie trzeszczy. Laptop waży blisko 3 kilogramy, ale jakość materiałów oraz ich odpowiednie dopasowanie na etapie składania sprawiają, że nie ma problemów z przenoszeniem komputera nawet trzymając jedną dłonią za któryś z kantów. W przypadku wielu 17-calowych laptopów coś zazgrzyta, coś się wgniecie, albo wręcz dojdzie do trwałego odszktałcenia konstrukcji, przez co laptop po postawieniu na płaskiej powierzchni kiwa się jak stół z nierównymi nogami. Acer Aspire V 17 Nitro Black Edition własnego ciężaru więc się nie boi.

v_nitro_4

Następny przystanek - klawiatura. Jest to konstrukcja pełnowymiarowa z wydzielonym blokiem numerycznym. Powierzchnie poszczególnych klawiszy mają bardzo interesujące wykończenie, które może tak nie wygląda, ale zmniejsza ślizganie się palców. Na klawiaturze pracuje się dość przyjemnie. Klawisze mają stosunkowo krótki skok, aczkolwiek z wyraźnym oporem przy naciskaniu. Gdyby nie spacja, to byłoby naprawdę niedaleko od ideału. Z wyjątkiem właśnie spacji wszystkie klawisze są raczej ciche i nie irytują w trakcie pracy. Spacja natomiast ma ten swój "spacjowy" klekot. Oczywiście producent mógł pokusić się o większe klawisze kierunkowe, ale na ten problem przytłaczającej większości laptopów narzekają niemal wszyscy, więc postanowiłem, że sobie odpuszczę. Na pochwałę zasługuje doskonale dopasowane podświetlenie klawiatury. Zanim ktoś krzyknie "odpustowo!" na ten piękny, czerwony kolor, to podpowiem, że czerwone światło ze względu na długość fali nie męczy naszych oczu i nie razi tak, jak chociażby światło białe. Oczywiście jeśli nocą pracujemy w jakimś edytorze tekstu, to kolor podświetlenia klawiatury nie będzie mieć wielkiego znaczenia, ale w przypadku gier nie zawsze na ekranie mamy bardzo jasne obrazy. Jeżeli na ekranie jest ciemno, to białe podświetlenie klawiatury może szybko zacząć irytować i wręcz rozpraszać, a niebieskie wręcz razić. Wydaje mi się, że tu akurat producentów laptopów dla graczy nie powinno się krytykować za to, że stosują kolor czerwony w klawiaturach. To naprawdę o wiele lepsze rozwiązanie niż biel (lub brak podświetlenia). Korzystając chociażby z aplikacji f.lux, która może automatycznie manipulować charakterystyką barwową obrazu i "ocieplać" ją w godzinach nocnych, czerwone podświetlenie klawiatury Aspire V Nitro Black Edition naprawdę się przydaje - także do pracy.

v_nitro_19

Słabym punktem Aspire V Nitro Black Edition jest natomiast gładzik (touchpad). Tu producent niestety się nie popisał. Zacznijmy od czegoś pozytywnego. Powierzchnia gładzika jest miła w dotyku, stawia bardzo delikatny opór, którego nadmiar mógłby utrudniać przesuwanie palców. Gładzik jest dość spory i dobrze reaguje na dotyk oraz podstawowe gesty (powiększanie, pomniejszanie, przeciąganie). Tu dobre strony gładzika mają swój kres, bo dalej jest już niestety gorzej. Przede wszystkim cała powierzchnia gładzika działa jak mechaniczny przycisk. Tylko prawy dolny róg działa jako prawy przycisk myszki - cała pozostała powierzchnia jako lewy. Problem tkwi w tym, że na gładziku nie ma żadnego wskazania, od którego miejsca zaczyna się prawy przycisk, a na którym kończy lewy. Chcąc skorzystać z prawego zawsze trzeba klikać niemal dosłownie blisko prawego dolnego rogu. Co gorsza przy dolnych rogach gładzik pod lekkim naciskiem zapada się naprawdę mocno, co zaburza poczucie tegoż nacisku. W efekcie gładzik nierzadko próbę wykonania kliknięcia prawym przyciskiem "myszy", tak naprawdę reaguje jak na... puknięcie w niego, co ten odbiera jako lewy "klik". Innym problemem jest to, że Acer nie zapewnia sterownika z panelem konfiguracyjnym gładzika. Dla mnie na szczęście wszelkie wady tego elementu są kompletnie nieistotne. Powód jest prosty - dla mnie laptop (zwłaszcza dla gracza) gładzika mógłby nie mieć w ogóle.

v_nitro_21

Następna stacja - ekran. Acer w laptopie Aspire V 17 Nitro Black Edition zastosował ekran o przekątnej 17,3 cala i rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli. Warto przy okazji zauważyć, że w Polsce właśnie pojawiła się wersja z matrycą 4K. Wracając jednak do naszego pupila, Acer wyposażył 17-calowego V Nitro Black Edition w matrycę LP173WF4-SPF1 firmy LG, a więc konstrukcję typu IPS (In-plane Switching). Nie dość, że IPS (a nie "kochana" przez graczy TN), to w dodatku matowa. To kolejna, bardzo mocna strona V Nitro. Matryca cechuje się naprawdę dobrą jasnością, z całkiem równomiernym podświetleniem. Jasność matowego ekranu spokojnie pozwala na laptopie pracować nawet na otwartej przestrzeni. W pełnym blasku Słońca oczywiscie cudów nie ma, ale ustawiając się odpowiednio uzyskujemy naprawdę przyzwoicie widoczny obraz. Czerń do końca czarna nie jest, ale to poziom z pewnością nieosiągalny dla jakiejkolwiek matrycy TN. Kąty widzenia też są zaskakująco dobre. Korzystając z Aspire V 17 Nitro Black Edition film oglądać mogą spokojnie dwie osoby, nawet z niedużej odległości - bez obaw o słabszy kontrast czy przekłamania kolorów. Za ekran ogólnie należą się szczere gratulacje. Wbudowana kamera internetowa przy dobrym oświetleniu radzi sobie bardzo dobrze. Przy zaciemnionych okolicznościach pojawia się oczywiście zaszumienie, ale nie przeszkadza ono jakoś specjalnie mocno w prowadzeniu wideokonferencji.

Specyfikacja techniczna laptopa Acer Aspire V 17 Nitro Black Edition przedstawia się następująco:

  • czterordzeniowy procesor Intel Core i7-4710HQ
    • częstotliwość bazowa: 2,5 GHz,
    • maks. Turbo: 3,5 GHz (1 rdzeń), 3,4 GHz (2 rdzenie)
    • 1 MB pamięci podr. drugiego poziomu
    • 6 MB pamięci podr. trzeciego poziomu
    • TDP: maks. 47 W
    • architektura: Haswell, 22 nm
    • obudowa: BGA
  • 8 lub 16 GB pamięci RAM typu DDR3L-1600
    • dwa sloty SO-DIMM
  • karta graficzna Nvidia GeForce GTX 860M
    • architektura GPU: Maxwell, 28 nm
    • częstotliwość bazowa: 1029 MHz
    • częstotliwość GPU Boost: 1092 MHz
    • 2 GB pamięci RAM typu GDDR5 (efekt. 5 GHz)
    • interfejs RAM: 128-bitowy
    • technika Nvidia Optimus
  • zintegrowany GPU Intel HD Graphics 4600
  • układ logiki: Intel "Lynx Point" HM87
  • magazyny danych:
    • HDD 1 TB (5400 obr./min., Western Digital WD10JPVX)
    • HDD 1 TB + 60 GB SSD (M.2)
    • HDD 1 TB + 120 GB (M.2)
  • kontroler Ethernet Broadcom NetLink BCM57780 (1 Gb/s)
  • kontroler Wi-Fi Qualcomm Atheros AR5BWB222 (802.11b/g/n)
  • Bluetooth 4.0
  • dwa porty USB 2.0
  • dwa porty USB 3.0
  • port HDMI
  • kamera internetowa 720p
  • akumulator 3-komorowy (4600 mAh)
  • 3,5-milimetrowy mini jack wyjście słuchawkowe, wejście liniowe)
  • kontroler dźwięku HD Audio z Dolby Digital Plus
  • system operacyjny Windows 8.1

v_nitro_22

Mózgiem laptopa jest mocny, czterordzeniowy procesor Intel "Haswell" Core i7-4710HQ. Model ten pracuje z częstotliwością 2,5 GHz, która w trybie Turbo może wzrastać nawet do 3,5 GHz na jednym rdzeniu, do 3,4 GHz na dwóch i do 3,3 GHz na wszystkich czterech, o ile oczywiście spełnione będą odpowiednie warunki termiczne oraz poboru mocy. Warto zauważyć, że model ten produkowany jest w obudowie BGA, a więc jest na stałe przylutowany do płyty głównej. Karta graficzna to GeForce GTX 860M, a więc konstrukcja z co najmniej średniego segmentu, z GPU opartym na architekturze Maxwell. Układ ten ma 640 rdzeni CUDA oraz 128-bitowy interfejs pamięci RAM (GDDR5), której w tym przypadku mamy 2 GB. W trakcie testów duet ten sprawuje się bardzo przyzwoicie. CPU zapewnia sporo mocy obliczeniowej do profesjonalnej pracy, a więc m.in. chociażby edycji i obróbki grafiki. GPU natomiast w połączeniu z Core i7-4710HQ daje sobie radę w wielu popularnych grach.

v_nitro_25

W teście 3DMark FireStrike, Acer Aspire V 17 Nitro Black Edition osiąga blisko 3900 punktów dla GPU (Graphics Score) i 3600 punktów w wyniku ogólnym, co jest całkiem dobrym wynikiem, jak na laptopa z GPU nie należącym do czołówki. Testy w grach ostatnimi czasy opierają się na bardzo zróżnicowanych scenariuszach, przez co porównywanie dokładnych wyników staje się coraz trudniejsze. Na poprawkę trzeba wziąć też chociażby sterowniki, które w laptopach są bardzo różne (pod względem wersji). Acer w V 17 Nitro Black Edition standardowo dostarcza dość leciwą już wersję sterowników Nvidia GeForce 333.17, którą oczywiście zastąpiłem znacznie nowszymi (począwszy od wersji 344.48, poprzez 344.60, 344.65 aż po 344.75). Wraz z laptoptem od Cenegi otrzymałem dwie gry - Obcy: Izolacja Edycja Nostromo oraz Total War Rome II Emperor Edition. Total War Rome II dla V 17 Nitro Black Edition to niezbyt duże wyzwanie, a gra pięknie śmigała w najwyższej jakości przy rozdzielczości natywnej ekranu (1080p). Także Obcy: Izolacja płynie jak po maśle, przy maksymalnych ustawieniach jakości, rozdzielczości 1080p. Można sobie pozwolić nawet dodatkowe wygładzanie krawędzi. Żadnym problemem dla V 17 Nitro nie jest też Tomb Raider, Need for Speed: Rivals, Wolfenstein: The New Order, GRID: Autosport, ani Bioshock Infinite. Spokojnie można wrzucać wysokie ustawienia grafiki, rozdzielczość 1080p i grać. Troszkę z tonu spuścić należy w bardziej zasobożernych tytułach, takich jak chociażby Crysis 3, Thief czy Watch Dogs. Tu niestety rozdzielczość 1080p i wysokie ustawienia jakości grafiki będą powodować, że od czas do czasu płynność animacji spadnie poniżej poziomu około 25 klatek na sekundę. Z czegoś musimy zrezygnować - albo obniżyć trochę rozdzielczość, albo przynajmniej troszkę poluzować śruby jakości grafiki (jeżeli chcemy pozostać przy 1080p). Pragnę zauważyć, że dostarczony mi egzemplarz wyposażony był w 6 GB pamięci RAM - konfiguracja taka nie jest dostępna w Polsce. W naszym kraju można kupić wersje 8- lub 16-gigabajtowe.

Trzeba przyznać, że Acer dobrze zbalansował moc CPU i GPU. Ten pierwszy praktycznie nie ma większych szans stanowić hamulca dla drugiego. Ta cecha sprawia też, że w innych zadaniach V 17 Nitro Black Edition sprawuje się wyśmienicie. Także wydajność dysku twardego jest na wysokim poziomie. Sekwencyjny odczyt następuje z prędkością ponad 106 MB/s, a zapis 102 MB/s. V Nitro może też mieć SSD. W dostarczonym mi laptopie zastosowano model 60-gigabajtowy, który cechowała prędkość odczytu sekwencyjnego na poziomie 534 MB/s, a zapisu 345 MB/s. W teście 512K wyniki to odpowiednio 342,2 oraz 345,1 MB/s. Wszystkie testy HDD i SSD przeprowadziłem w programie CrystalDiskMark 3.0. Wyniki są ostatecznie bardzo dobre. Trzeba też wspomnieć o tym, że Aspire V 17 Nitro Black Edition ma cztery głośniki i robi z nich naprawdę dobry użytek. Dźwięk, jak na realia laptopowe, jest naprawdę na dobrym poziomie. Nawet słuchanie muzyki nie męczy uszu nadmierną dawką plastikowości. Zastosowany system Dolby Digital Plus bardzo przydaje się w przypadku gier i filmów, bo zapewnia przede wszystkim wirtualizację dźwięku przestrzennego, który w wykonaniu firmy Dolby zawsze uznawałem za bardzo dobry.

v_nitro_17

Kultura pracy Aspire V 17 Nitro też stoi na najwyższym poziomie. W trakcie normalnej pracy, a więc przeglądania zasobów Internetu, obsługi poczty, oglądania filmów z sieci, zastosowane dwa wentylatory są praktycznie niesłyszalne. Nie ma tu efektu okresowego rozpędzania. Wentylatory do akcji wkraczają tylko wtedy, gdy komputer naprawdę czymś obciążymy. Zaletą jest też to, że prędkość pracy wentylatorów rośnie powoli, stopniowo, w dodatku z lekkim opóźnieniem. Nie musimy więc się bać o to, że zaskoczą z chwilą kliknięcia na ikonę skrótu do jakiejś gry. Pod dużym obciążeniem, a więc chociażby w trakcie dłuższego grania wentylatory w Aspire V 17 Nitro Black Edition mogą już być słyszalne, to oczywiste, ale mogą przeszkadzać tylko jeśli korzystamy z głośników i w dodatku niskiego poziomu głośności. Ponadto w trakcie grania głośność wentylatorów nie jest stała. Czuje się bowiem, że zawsze gdy spada obciążenie CPU i/lub GPU, to szybko spada też prędkość pracy wentylatorów. Warto wspomnieć też o ciekawym rozwiązaniu, Dust Defender, które firma Acer zastosowała w tym laptopie. Ma ono na celu zapobieganie tworzeniu się na wewnętrznych radiatorach warstw kurzu, który zmniejsza sprawność chłodzenia, a w efekcie także powoduje, że wentylatory pracują z czasem coraz głośniej, głośniej i głośniej. No i włączają się coraz częściej. Dust Defender dba o to aby raz na parę godzin, na kilka chwil odwrócić ciąg powietrza w obudowie i wyrzucić nadmiar kurzu na zewnątrz.

v_nitro_10

Zwracam też uwagę na to, że w trakcie grania nie zaobserwowałem też ani jednego przypadku tzw. throttlingu. To znaczy nie ja, tylko programy HWiNFO oraz GPU-Z. Co ciekawe Aspire V 17 Nitro Black Edition przed throttlingiem bardzo dzielnie bronił się także przed znanym tandemem Prime95 i FurMark (pierwszy mocno obciąża CPU, a drugi GPU). O ile GPU bez przerwy trzymał się swojej maksymalnej częstotliwości GPU Boost (1097 MHz), o tyle CPU osiągając temperaturę blisko 100 stopni Celsjusza parę razy, na krótko spadał poniżej częstotliwości bazowej (2,5 GHz). Warto mieć na uwadze, że tego typu testy nie odzwierciedlają z reguły normalnych scenaruszy użytkowania i jak już wspomniałem, w żadnej z posiadanych przeze mnie gier throttling nie występował - ani w przypadku CPU, ani w przypadku GPU. Należy się oczywiście kolejna pochwała. Muszę też wspomnieć o tym, że w obszarze roboczym, a więc pod klawiaturą, w trakcie grania obudowa nie nagrzewa się bardziej niż przy codziennej pracy. Laptop wyraźnie ciepły robi się tylko nad klawiaturą, mniej więcej na środku, a więc nie trzeba martwić się to, że dłonie od ciepła bardziej mogłyby nam się pocić. Jeżeli kogoś interesują dokładniejsze wyniki testów wydajności, to odsyłam do naszej redakcyjnej recenzji 15-calowej wersji Aspire V Nitro, opartej na dokładnie takiej samej konfiguracji sprzętowej CPU i GPU.

v_nitro_12

Podsumowanie całości chyba możecie już sobie wyobrazić. Acer z Aspire V 17 Nitro Black Edition wykonał naprawdę kawał solidnej roboty. Firma wbrew pozorom nie poszła za wieloma konkurentami, których laptopy "for Gamers" najczęściej przypominają albo kiczowate festiwale światełek, albo mają obudowy, których projekty nawiązują do Transformersów czy innych Spidermanów. Wiadomo o co chodzi, prawda? Aspire V 17 Nitro Black Edition to laptop dla gracza, który poszukuje konstrukcji, która wygląda schludnie, zapewnia moc obliczeniową dla większości popularnych gier, działa cicho i przyjemnie, ma wysokiej klasy duży ekran IPS, przyzwoitą i dobrze podświetloną na czerwono klawiaturę, no i bardzo dobrą stronę dźwiękową. Decydując się na V 17 Nitro Black Edition otrzymujemy także wydajny dysk twardy, któremu towarzyszyć może szybki jak błyskawica SSD. Wersję z 8 GB pamięci RAM, dyskiem twardym o pojemności 1 TB i SSD o pojemności 120 GB można obecnie kupić za około 4800 złotych (z systemem Windows 8.1). Biorąc pod uwagę wszystkie cechy tego modelu, cena też jest jego całkiem dobrą stroną.

Dziękuję Acer Polska za przekazanie laptopa Aspire V 17 Nitro Black Edition.

Oceny (9)
Średnia ocena
Twoja ocena
Matikolok (2014.12.19, 19:09)
Ocena: 5
Bardzo fajna recenzja.
ufoman (2014.12.23, 14:47)
Ocena: -2
Ja chcę taki z 980M, może być oczywiście grubszy :D
Zaloguj się, by móc komentować
Najnowsi blogerzy
ZenFistunknown_soliderhainczludojadkrzysztofwolongiewiczPuszorMuMineQPhalandircicior112kozarovvkristoflampart[DH] BanitovhpMade In 3WŚruTubaFoxaZlotoUchyGorylJaRoMalloygatorListonosz_złej_nowinytomeczek80max-bitroksiphaker146Blog technologiczny TECHNETQingwaWodziantracer123Windows7 fanWojtek Żuchowski