Nienawidzę Microsoftu, AMD, smug kondensacyjnych i MP3

50
Piotr Gontarczyk
Nienawidzę Microsoftu, AMD, smug kondensacyjnych i MP3

Dzień dobry!

Tu Wasze sumienie. Kochaliście Microsoft, prawda? No, cóż, przynajmniej niektórzy. Windows 10 Mobile okazuje się być produktem dla wybranych, wbrew wcześniejszym zapowiedziom Microsoftu. Pamiętacie? Przypominacie sobie, najukochańsi hejterzy, jak rzucaliście się na wszystkie strony, gdy pod newsami, czy paroma wpisami na blogu ostrzegałem przed tym, że Microsoft to firma kompletnie nieobliczalna i nieprzewidywalna?

Parę miesięcy temu stworzyłem wpis o tym, że Windows dla mnie to już historia, a przyszłość to OS X. Argumentowałem to m.in. tym, że Microsoft to w naszej branży firma nieprzewidywalna. Nigdy użytkownikiem Windowsa Phone nie byłem, choć oczywiście znam tą platformę, to jednak nie chciałbym być obecnie w skórze kogoś, kto nim jest. Po prostu nie lubię, jak ktoś zupełnie przypadkowy, na ulicy, daje mi bez powodu w mordę. Microsoft swoim użytkownikom nie tylko dał w mordę. Najpierw obiecał im raj, a potem dał w mordę.

Kiedyś, począwszy od lat 90-tych ubiegłego wieku, nie podzielałem krytyki Microsoftu, chociażby za to, że w kolejnych wydaniach systemów operacyjnych Windows integruje Internet Explorera, Windows Media Playera, itp. Było to, moim zdaniem, sranie w banię nieudolnej konkurencji, która nie rozumiała świata, w którym się obraca. Kto ma system, ten ma nad nim władzę.

Microsoft w moim odczuciu poległ nie dziś, nie wczoraj, nie rok temu. Mój sceptycyzm sięga roku 2005, w którym Microsoft anulował projekt Longhorn, a więc systemu operacyjnego, który jeszcze przed erą smartfonów i potem tabletów przygotowywał Windows na to, co dziś uznajemy za oczywistą oczywistość (cytując klasyka). Microsoft, jak zwykle, musiał najpierw rozbudzić nadzieje, aby zaraz zrobić jeden lub dziesięć kroków w tył.

Microsoft najwyraźniej już tak ma. Trochę jak AMD. Zapowiedzi szumne. Piękne slajdy. Śliczne prezentacje. A co dla końcowego odbiorcy? Kop w tyłek. W przypadku AMD co prawda zazwyczaj jest on odłożony w czasie (wsparciem technicznym), ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że te dwie firmy tak samo nie rozumieją realiów, w których się obracają. Obie wciąż wydają się tkwić w erze sprzed Facebooka, wyszukiwarki Google, itp. W erze, w której najszybciej do odbiorcy przebija się marketingowy bełkot. Nie trzeba nim specjalnie zarządzać. Nie trzeba go modyfikować. Wystarczy wrzucić w sieć hasełko, które ma się do marki przykleić. Jak mityczne aktualizacje dla Windowsa 8, które miały magicznie wykorzystać ukrytą moc architektury Bulldozer.

Nie, nie piszę tego aby wyrazić swoją niechęć do której z tych dwóch firm. Microsoft jest mi już kompletnie obojętny. Poziom zaufania do tej marki jest już poniżej zera, nawet jeśli sprawa z aktualizacjami do Windows 10 Mobile mnie osobiście nie dotyczy. To akurat zaczęło się znacznie wcześniej. AMD to inna historia, choć z bardzo podobnym podłożem. Nie chcę tu dyskutować o tym, czy Windows 10 jest fajny, czy Radeon R9 390X jest dobry. AMD i Microsoft od kilku lat dla mnie łączy jednak jedno - brak wiarygodności, kompletna nieprzewidywalność. Jednej i drugiej życzę jak najlepiej, gdyż w krytyce nigdy nie ujmuję nienawiści, czy nawet niechęci. Po stronie AMD widzę znacznie większą nadzieję na poprawę. Parę miesięcy temu pewnego newsa zatytuowałem "Powstaje Radeon Technologies Group. Na rynku GPU Nvidia znów ma rywala, jak za czasów ATI". Zatrudnieni przez AMD ludzie w Polsce, konkretnie dwójka, kompletnie nie zrozumieli przesłania i m.in. w konkurencyjnym serwisie tłukli komentarze krytyczne o tym, że ja kreuję rzeczywistość, a powstanie Radeon Technologies Group nie da się porównać do ATI Technologies.

Pozostanę przy swoim twierdząc, że RTG pod własnym nadzorem jest jak niegdyś ATI, a nie jak zgniły blok pod wodzą AMD. Tak, jakby ktoś nie zauważył, wyrażam tym samym swoją nadzieję na sukces tego podmiotu. Przedstawiciele AMD m.in. na Polskę tego nie widzą. Nie chcą. W jednym z konkurencyjnych serwisów tłoczą internautom do głów wieść, że Piotr Gontarczyk (z PCLola) nienawidzi AMD i robi wszystko aby markę gnębić. Jeżeli ktoś się na to nabiera, sam jest sobie winien. Krytyka nie musi być efektem nienawiści. Może być elementem troski. Wystarczy spróbować to zrozumieć. W swojej branży działam od blisko 15 lat i byłem już hejterem chyba wszystkich dużych firm. Już na PCLabie swego czasu ukuł się gryps o tym, że Vega w poniedziałki nienawidzi Intela, we wtorki Nvidii, w środy Creative'a, w czwartki ATI, w piątki AMD, w soboty Gigabyte'a, itd.

Za czasów mojego sukcesu na FrazPC.pl, a więc serwisu, który na początku obecnego wieku wyniosłem z absolutnej niszy do ścisłej czołówki polskich serwisów IT, uznawany byłem za naczelnego hejtera Nvidii. Dziś moje publikacje z tamtego czasu możecie czytać z podpisem "redakcja", gdyż nabywcy FrazPC, dla którego stworzyłem nazwę, wybrałem logotyp i treść od tamtego czasu próbują udawać, że nie istniałem. Nie chcą aby w wyszukiwarkach wisiało nazwisko obecnie kojarzone z serwisem PCLab.pl. To był trochę mój błąd, bo ot tak, bez gratyfikacji, przekazałem prawa autorskie. Moje korzenie jednak są właśnie we frazir.wroc.pl,  a więc serwisie, który przeistoczyłem w FrazPC.pl,,z mocą konkurencyjną względem wtedy wiodącego benchmark.pl czy twojepc.pl. Obecnie czytam, że jestem wielkim loverem Nvidii, na pasku, na zawołanie. Zawsze byłem, jestem, no i zamierzam pozostać niezależnym publicystą który na pierwszym miejscu stawia tylko i wyłącznie swoich czytelników. Jeśli uważam, że coś należy pochwalić, to pochwalam. Jeżeli uznaję, że coś należy zganić, to ganię. To czytelnik decyduje o tym, kogo chce czytać. Mamy wolny internet. Wiem że wśród przedstawicieli młodszego pokolenia publicystów z branży IT działają inne zasady, a więc gratisy, sprzęt pozostawiany po testach, zaproszenia na imprezy, itd., itp., które to razem oczywiście nie wpływają na ich publikacje. Nie, wcale. W ogóle. Paweł Pilarczyk parę razy proponował mi wyjazd na targi takie czy inne, ale nigdy się na to nie zgodziłem. Targi typu CeBIT, Computex, czy inne, to od lat nośnik taniej reklamy. Nic więcej. Zamknięte prezentacje? Jak myślicie, dla kogo są robione? Dla każdego dziennikarza? Dla każdego publicysty? Nie. Wybierani są ci, którzy mają a) największą nośność i b) są sprzyjający. Takich ludzi dopuszcza się do tego, co Wy później widzicie jako "sneak peek", itp. A może chcecie poczytać o targach E3? Tych, które obecnie służą do prezentowania trailerów, nie mających nic wspólnego w finalnymi wersjami alpha gier, które dostajecie w sklepach? Dobrze Wam radzę - obudźcie się. Nie ma obiektywnych publicystów. Są tylko tacy, którzy przedstawiają rzeczywistość zgodnie lub wbrew Waszym własnym poglądom. Którzy są tymi obiektywnymi? No, którzy?

Ja niczego nie zmieniam. Starszych spośród Was zapraszam w podróż, którą zapoczątkuje mój następny artykuł. Pierwszy od dłuższego czasu. Ostatnio w tej materii działałem przy recenzji GeForce'a GTX 980, wspomagając wiedzą teoretyczną świetnego publicystę młodszego pokolenia, którego bardzo szanuję, a więc Łukasza Marka. Mam nadzieję, że mój pierwszy od kilku lat osobisty artykuł Wam się spodoba. Jeśli tak, to zobaczycie co przygotowałem dla Was na kolejne części. Jeśli nie, to trudno. Lud przemówi. Tymczasem, do zobaczenia!

Oceny (53)
Średnia ocena
Twoja ocena
tomaster (2016.03.20, 04:53)
Ocena: 10
Madre slowa.
CarnAge (2016.03.20, 05:15)
Ocena: 22
oj Vega AMD Polska znowu się obrazi na laba, czy może od ostatniego razu się nadal nie odbraziła i ma ból dupy?
Callmemaybe (2016.03.20, 05:16)
Ocena: 10
Piotrek, od czasów Fraza jestem z Tobą. Newsy newsami, ale skoro zapowiadasz swój pierwszy od lat artykuł, to czekam!! Szkoda że jak piszesz młodzi nie rozumieją tego oczekiwania. Coś w tym jest. Dziś obrazki i krótkie hasełka robią całą robotę.
Marcin-prv (2016.03.20, 11:31)
Ocena: 10
Vegita nigdy mi nie pasowało do formuły PCLab. Ja też popadłem w konflikt z FPC gdy przejął ich Polsat i wprowadzili haniebny regulamin, polegający na przywłaszczeniu sobie praw do wszystkich materiałów zamieszczanych przez użytkowników. Teraz FPC udaje, że istnieje. Ich 'aktywność' polega na bezmyślnym tłumaczeniu newsów z Engadget i innych zachodnich serwisów. Udało im się nawet uśmiercić (swego czasu), jeden z najpopularniejszych boardów technologicznych na Polskiej scenie - gratulacje!

Na koniec zwrócę się do Piotra, umiesz pisać z głową, więc może już czas stworzyć coś własnego, a nie pisać pod szyldem PCLab. Pozdrawiam :)
Edytowane przez autora (2016.03.20, 11:39)
Kainan (2016.03.20, 14:09)
Ocena: 1
Przydał by się dobry artykuł albo sprostowanie odnośnie tego że pclab robi testy kart graficznych różniące się wynikami od purepc i odejściu Focusa.Ostatni test kart graficznych w Need For Speedzie pokazał w komentarzach jaki się syf robi na labie ....
Bart Tut (2016.03.20, 15:18)
Ocena: 5
Oby więcej takich ludzi z krytycznym podejściem, którzy nie zaklinają rzeczywistości i mówią jak jest.
gregory003 (2016.03.20, 16:32)
Ocena: 2
Mój sceptycyzm sięga roku 2005, w którym Microsoft anulował projekt Longhorn, a więc systemu operacyjnego, który jeszcze przed erą smartfonów i potem tabletów przygotowywał Windows na to, co dziś uznajemy za oczywistą oczywistość...


Czyli na co? Nie mam zamiaru wdawać się z tobą w głębszą polemikę, ale zaskoczyło mnie to zdanie. No bo jak dla mnie ten cały Longhorn był takim dopieszczonym XP z lekko podrasowanym interfejsem i zapowiedzią nowego, bazodanowego systemu plików.. Co mają smartfony do Longhorn?
Edytowane przez autora (2016.03.20, 16:32)
dzikden (2016.03.20, 20:12)
Ocena: 9
'Nie ma obiektywnych publicystów' - no nie ma, bo z zasady publicystyka nie jest obiektywna. To taka próba na siłę udowodnienia definicji publicystyki, która przecież już została zdefiniowana. No albo straszna niewiedza naczelnego i jedynego słusznego publicysty. Istnieje za to coś takiego jak dziennikarstwo i choć może to brzmieć komicznie, bo przeważnie dziennikarstwo przypina się tylko tematyce ambitnej, to jest wojennej czy też społecznej, w PCL widać ślady właśnie dziennikarstwa. Chłopaki dociekają co, jak, dlaczego i to pomimo zaproszeń na cebity i tym podobne. Na koniec dostajemy analizę rynku, a nie osobiste wynaturzenia. Za to ludzie, którzy uważają się za nieomylnych i tym samym wygłaszają opinie wierząc, że są one tożsame z faktami, są po prostu niebezpieczni.
Nolonzo (2016.03.21, 10:05)
Ocena: 12
hazhell (2016.03.21, 09:50)
Szkoda, że AMD czy Microsoft nie mają takich prawników jak McDonald. To by nie było żadnego stękania na te firmy.

To korporacje nie są już złe, niedobre i nie wykorzystują już swoich klientów?
Opson6667 (2016.03.21, 11:57)
Ocena: 11
Oskarżajcie sobie dalej Vegę o jakąś stronniczość, ale to że taka Lumia 1020 nie dostanie Windows 10 Mobile to skandal. Za cicho o tym w internecie, trzeba tą sprawę nagłośnić 10 razy mocniej. Osobiście mnie to nie dotyczy, ale mojego kuzyna już tak. Słuchawka z 2 GB RAMu za parę miesięcy przestanie w ogóle być smart...... i skończy tak jak Windows Phone 7.8
Opson6667 (2016.03.21, 14:37)
Ocena: 9
hazhell (2016.03.21, 13:32)
Opson6667 (2016.03.21, 11:57)
taka Lumia 1020 nie dostanie Windows 10 Mobile to skandal.

A bez tej aktualizacji ten telefon nie będzie działał czy co? Dlaczego największy ból mają ci, którzy tych telefonów nie używająi nigdy używać nie będą? Jak telefon działa bez problemów to po co na siłę go aktualizować?


Telefon będzie dalej działał, ale zostanie porzucone wszelkie wsparcie aplikacji takich jak Youtube czy Skype. Może jeszcze nie dziś, nie jutro - ale skończy się jak Windows Phone 7.8 na którym od długiego już czasu nie działa nawet Skype. To samo czeka Windows Phone 8.1 - nowe aplikacje raczej już nie powstaną, a te które są mogą z dnia na dzień przestać działać.
LeacH (2016.03.21, 14:47)
Ocena: 8
mnie ciekawi kiedy pojawi się test Hitmana.
DX12 to gorący temat i każdy tytuł wykorzystujący to jest bardzo na plus. Mnie najbardziej ciekawi fakt, że praktycznie każdy nowy procesor >2 rdzeni daje radę obsłużyć każdą grafikę na rynku.
Jeśli tak to powiedz mi czym AMD wydymało klientów? Tym, że zrobili sprzęt na lata? Zobaczmy jak starzeją się produkty AMD a jak np nVidii? Mam nadzieje, że Zen i Polaris okażą się sukcesem - bo silne AMD jest w interesie ludzi, chyba, że ktoś chce płacić 1500 złotych za procesor do grania... to co innego.
A PR AMD Polska nadaje się do natychmiastowego zwolnienia - oni nie umieją prowadzić strony na fb, oraz nie umieją dogadać się z redakcjami - wystarczyło powiedzieć wprost - mamy tylko 2 fury X na kraj, tak będzie wyglądał harmonogram (od redakcji do redakcji), a w późniejszym terminie przyślemy sampla testowego na stałe.
Opson6667 (2016.03.21, 14:53)
Ocena: 8
daerragh (2016.03.21, 14:04)
Opson6667 (2016.03.21, 11:57)
Oskarżajcie sobie dalej Vegę o jakąś stronniczość, ale to że taka Lumia 1020 nie dostanie Windows 10 Mobile to skandal. Za cicho o tym w internecie, trzeba tą sprawę nagłośnić 10 razy mocniej. Osobiście mnie to nie dotyczy, ale mojego kuzyna już tak. Słuchawka z 2 GB RAMu za parę miesięcy przestanie w ogóle być smart...... i skończy tak jak Windows Phone 7.8


1020 ma prawie 3 lata i chcecie aktualizacje. W jakim wy swiecie zyjecie? Nawet google tak dlugo nie aktualizuje nexusow.


Mam 4 letni już telefon ZTE z Androidem 4.0. Pisałem z resztą tutaj o nim:

http://blog.pclab.pl/opson/Smartfon.dla.lu...aczy.kiepsko,72
Używam rzadko, bo wiadomo że mam już inny - znacznie lepszy model. Jednak niedawno postanowiłem sprawdzić czy ten telefon się jeszcze do czegoś nadaje. I co się okazało? Że nie ma żadnych problemów z obsługą aplikacji bankowych, Spotify działa z wszystkimi najnowszymi ficzerami, Youtube działa, Messenger w najnowszej wersji także. Okazało się że działa nawet większość świeżych gier takich jak Alto's Adventure czy Tap Tap Dash. OK - wiadomo że nie tak szybko jak na nowym smartfonie, ale działa i to jest najważniejsze.

Telefon z Windows Phone 7.8 mniej więcej z tego samego okresu (Lumia 800) dziś jest już praktycznie tylko telefonem z aparatem. Nic sensownego już na nim nie zrobisz, nie jest już smart.....

I to właśnie różni ekosystem Androida od ekosystemu Windows Phone. Mój U795 nie ma żadnego wsparcia od 2012 roku - ale mieć go nie musi, praktycznie wszystko działa. Słuchawka z Windows Phone 8.1 musi dostać aktualizację do Windows 10 Mobile, bo to jedyna szansa na dalsze aktualizacje appek i usług (także Microsoftu). Nikt na Windows Phone 8.1 nie będzie już tworzył bo to się po prostu nie opłaca. Wszystko będzie tylko dla Windows 10 Mobile
EntuzjastaKpiny (2016.03.21, 15:53)
Ocena: -1
Uwaga, mam ważną wiadomość..... 1020 właśnie łyka aktualkę do W10M. Jak widać ktoś zmienił zdanie wobec fali hejterstwa

Edytowane przez autora (2016.03.21, 15:59)
mikolaj612 (2016.03.21, 17:41)
Ocena: 2
Opson6667 (2016.03.21, 11:57)
Oskarżajcie sobie dalej Vegę o jakąś stronniczość, ale to że taka Lumia 1020 nie dostanie Windows 10 Mobile to skandal. Za cicho o tym w internecie, trzeba tą sprawę nagłośnić 10 razy mocniej. Osobiście mnie to nie dotyczy, ale mojego kuzyna już tak. Słuchawka z 2 GB RAMu za parę miesięcy przestanie w ogóle być smart...... i skończy tak jak Windows Phone 7.8


Opson ten telefon zaraz będzie miał 3 lata.
A procesor to jeszcze większy zabytek.
Pokaż mi który Android przez 3 lata otrzymuje aktualizacje (nie Nexus).
Ja tam do MS nie mam pretensji, pewnie za brakiem update jako takiego stoi prosty fakt, czyli taki, że to stary telefon z jeszcze starszą platformą.
Ten procesor pamięta koniec 2011/początek 2012.
Wiele firm w przeciągu 2 lat zapomina o swoich urządzeniach, albo z wielką łaską dają zbugowany soft, z którym ludzie się później męczą.
Ja na swojego flagowego G Flex2, który ma raptem rok na rynku nie doczekałem się Androida 6.0 i wcale nie jest pewne czy się doczekam, kiedy wydany chwilę później G4 już takowy ma, baa nawet G3, który jest zauważalnie starszy takową aktualizację posiada.
Co do 4 letniego ZTE, to że masz na niego jakieś aplikacje wynika tylko i wyłącznie z polityki wielkich firm jak Sony, Samsung itp. które w dupie mają konsumentów i aktualizacje, stąd developerzy piszą na stare API, bo na nim siedzi najwięcej osób, gdyby proces aktualizacji przebiegał jak na iOS, że niemal każdy zaraz ma nowy soft to ten ZTE byłby dumbphone gdzieś ze 2 lata temu.
Co do Windows Phone jeszcze to ludzka naiwność niektórych zgubiła.
512MB RAM to ja miałem w 2011 roku w telefonie i już wtedy to wcale nie była jakaś porażająca ilość (choć wtedy tylko topowce tyle miały).
Więc o co robić dym? Że telefon o specyfikacji sprzętu z okolic 2010-2012 (z technicznego punktu widzenia) nie dostanie update? Pokaż mi jakikolwiek android, który o tak nędznych parametrach cokolwiek dostawał, chyba jedynie Motorola ma na tym polu jakieś sukcesy, nawet topowy niegdyś S3 został zlany ciepłym moczem, czy wcale nie gorsza Xperia SP.
Uśredniając GŁUPOTĄ ludzką było to, żeby kupić odpustowy telefon pod względem specyfikacji i liczyć, że producent będzie stawał na głowie żeby robić na niego soft.
Toteż ludzie powinni mieć mocne pretensje do siebie, choć oczywiście MS też próbowało zakrzywiać rzeczywistość co również nie powinno im ujść na sucho.
Jednak to korpo i wszystko co powiedzą i zrobią powinno być dzielone przez 10, więc jeśli użytkownik takie frazesy łyka, to naprawdę powinien spuścić z tonu i zastanowić się nad swoim podejściem.

Biorąc przykład z siebie, gdybym miał Lumię 1020 czy 520, absolutnie nie miałbym pretensji o brak nowego softu z powodów podanych wyżej (pierwszy fon stary, a drugi słaby).
Dodatkowo za tego typem praktykami stoi statystyka, typowy user wymienia telefon co 2-3 lata bo tyle średnio trwają umowy abonamentowe/mixy u operatorów.
Nawet jeśli go nie używa to go bierze ze sobą - to jest dla producentów ważna informacja i pokazuje dobitnie, że nie zawsze warto się spinać.
Nie piszę, że to dobra praktyka - ale gdzieś to wszystko musi mieć swój koniec i na czymś późniejsze działania co do aktualizacji trzeba podpierać.

Inny wątek jest taki, że od jakiegoś czasu MS realnie daje dupy na wielu frontach, więc myślę, że po tej fali gówna jaką userzy na tę firmę zwalili, będzie po prostu spuszczenie przezeń łba i w niedługim czasie firma będzie próbowała się zreflektować.
Toteż nie zdziwi mnie okrojony W10 na Lumie z 512MB RAM, albo jakaś proteza w stylu Windows 7.8 dana na odczepnego aby uspokoić ludzi.
Ciekawą kwestią jest też to, że tanie smartfony zazwyczaj kupują mniej kumaci/zaawansowani użytkownicy (albo się to kupuje jako zapas) i w tym przypadku są zdecydowanie inne priorytety jak aktualizacja, ja mając topowe urządzenia to mogę tego wymagać, ale jak ktoś ma smarta za 400zł to wierzcie mi bądź nie, ale taki człowiek kieruje się zupełnie czym innym - baa on nawet nie wiem czy rozumie czym jest proces aktualizacji systemu.

Tego typu sprawy dają firmą ogólny pogląd na to co można, czego nie itp.
Polityka tego typu jak pisałem nie cieszy mnie, ale gdzieś granicę grubą linią trzeba nakreślić, a wierzcie mi bądź nie, nawet mimo najszczerszych chęci wszystkim się dobrze nie zrobi.
Nawet jakby Lumie miały update przez 5 lat zagwarantowany prawnie, to taki Mietek by narzekał, że na kilkuletniej platformie mu system muli, to też jest istotne.
Bo nie dasz systemu będzie źle, ale jak się system muli to będzie jeszcze gorzej.
A tragedia będzie wtedy kiedy coś realnie nie będzie działać jak trzeba - mówcie co chcecie ale user expierience jest mega ważne.

Zobaczymy co czas przyniesie, ale nie wierzę że MS taką kitę odstawi, pewnie lada dzień będzie jakieś sprostowanie.
Dthlfwp (2016.03.22, 11:17)
Ocena: 1
Vegeta, jakbym miał wybrać, to najbardziej jednak nie lubię MS. Do tego stopnia mnie wkurzają, że nawet na komputerze rezygnuję z ich produktów. Mam 5 albo 10 licencji na Office 365 ProPlus, ale nie korzystam, wystarcza Libreoffice. Na desktopie mam Windows 7, na laptopie już siedzi Kubuntu i za jakiś czas komputer stacjonarny czeka to samo.

Jeszcze niedawno lubiłem tę firme, kupwoałem ich produkty. Dośc powiedzieć, że przez ok. 2,5 roku miałem telefony z WP8, WP8.1, tablet Lumia 2520 z Windows 8.1 RT (też wmawiali wcześniej, że nie porzucą wsparcia niezaleznie od wyników sprzedaży) - po tym wszystkim nie wiem co musieliby zrobić, żebym wrócił do produktów tej firmy. Chyba nie ma już na to szans.
Microsoft to firma kompletnie nieobliczalna i nieprzewidywalna?
Dokładnie, MS to niewiarygodna firma.
Edytowane przez autora (2016.03.22, 11:20)
SambaVerde (2016.03.24, 22:30)
Ocena: 3
Widzę u autora zniechęcenie i frustrację... i wcale się nie dziwię.
15 lat oglądania jak komercja pożera dziennikarstwo może zmęczyć.
Niestety na sponsoring nic się nie poradzi.
Można tylko zanucić Kazika ;)
Vega (2016.03.25, 03:15)
Ocena: 5
CarnAge (2016.03.20, 05:15)
oj Vega AMD Polska znowu się obrazi na laba, czy może od ostatniego razu się nadal nie odbraziła i ma ból dupy?


Nie wiem i mało mnie to obchodzi. Wolę współpracować z AMD ponad AMD Polska.
Vega (2016.03.25, 03:40)
Ocena: 7
Marcin-prv (2016.03.20, 11:31)
Vegita nigdy mi nie pasowało do formuły PCLab. Ja też popadłem w konflikt z FPC gdy przejął ich Polsat i wprowadzili haniebny regulamin, polegający na przywłaszczeniu sobie praw do wszystkich materiałów zamieszczanych przez użytkowników. Teraz FPC udaje, że istnieje. Ich 'aktywność' polega na bezmyślnym tłumaczeniu newsów z Engadget i innych zachodnich serwisów. Udało im się nawet uśmiercić (swego czasu), jeden z najpopularniejszych boardów technologicznych na Polskiej scenie - gratulacje!

Na koniec zwrócę się do Piotra, umiesz pisać z głową, więc może już czas stworzyć coś własnego, a nie pisać pod szyldem PCLab. Pozdrawiam :)


Ja sobie w 2003 roku też nie pasowałem do formuły PCLab.pl. Paweł Pilarczyk jednak był moim poważniejszym rywalem, z większym doświadczeniem, choć z moim zdaniem złą formułą nowego serwisu. Historia mnie i Pawła to taka trochę brazylijska melodrama. Rezygnując z pracy na FrazPC.pl zaufałem właśnie jemu i pomimo do dziś aktywnych wątpliwości, nie żałuję tej decyzji. To właśnie dzięki Niemu poznałem swojego mentora, Ryśka Sobkowskiego, z którym odbyłem parę najbardziej emocjonujących dyskusji nt. branży w życiu. Nigdy nie ujawnię ich treści, nikomu.

Co do FPC, to jak już niejednokrotnie pisałem, nie chcę o tym podmiocie specjalnie pamiętać. W latach 2001-2002 zrobiłem, jako wiceszef, z niszowego serwisu w domenie wroc.pl, jeden z największych serwisów w Polsce. Frazir uznał w pewnym momencie, że serwis zbytnio kojarzy się ze mną, a nie z nim. Powód był prosty - to ja kreowałem większość treści oraz otoczki tego serwisu. To ja stworzyłem nową nazwę, wybrałem logotyp, wymusiłem zmianę layoutu, wprowadziłem wtedy nowości integrujące czytelników. Frazira to przytłoczyło i w 2003 roku nasze kontakty stopniowo stygły, aż doszło do ostrego starcia, na które złożył się dodatkowo moje osobisty stan zdrowotny (poważna operacja). Ostatecznie stwierdzam, że to po prostu musiało się zawalić.Po moim odejściu z FrazPC.pl, serwis jeszcze troszkę ciągnął na tym co wypracowałem, ale ostatecznie musiał się sprzedać Polsatowi, aby w ogóle przetrwać. Z do dziś obecnym 'zarządem' faktycznie ledwo udaje, że istnieje. Nie chcę się wywyższać, ale mam na archiwalnym dysku dowód, w postaci archiwum GaduGadu, w którym wyrażałem już w 2003 roku obawy o przyjęcie do redakcji pewnego Kamila, który dziś właśnie zbiera żniwo, jako zarządca FPC, żniwo swoich wieloletnich, złych decyzji.Wtedy to miał byc tylko kolejny newsman. No i tak, chciałem go uwalić na samym początku. Dziś fakty potwierdzają, że miałem rację. Frazir tego nie przyjmował. Moje odejście było koniecznością.

No i nie, nie zamierzam tworzyć niczego nowego. Po pierwsze, trochę stary jestem ;) . Po drugie, Paweł Pilarczyk dawniej może i jawił mi się jako miętka ciamciaramcia, ale od dłuższego czasu wiem, że mogę mu zaufać.Miałem z nim więcej sporów na minutę niż z Frazirem na rok. Każdy z tych sporów kiedyś dawał coś dobrego, dla PCLaba. Z najmniejszych osiągnięć - to ja postulowałem stworzenie na Forum działu Śmietnik. Idąc dalej, po co tworzyć konkurencję dla czegoś, co jest dobre? Mateusz Brzostek, Mieszko Krzykowski, Łukasz Marek,Radosław Stanisławski, i paru innych, to jest siła PCLaba.Czy pomimo znacznie większego stażu czuję się wśród nich gorzej? Nie.Cieszę się, że mogę być wśród świetnych publicystów, młodszych, z innymi priorytetami, z innym nastawieniem. Mogę sobie siedzieć dziś w cieniu. W żaden sposób mi to nie przeszkadza.
Edytowane przez autora (2016.03.25, 03:43)
Vega (2016.03.25, 03:49)
Ocena: 6
dzikden (2016.03.20, 20:12)
'Nie ma obiektywnych publicystów' - no nie ma, bo z zasady publicystyka nie jest obiektywna. To taka próba na siłę udowodnienia definicji publicystyki, która przecież już została zdefiniowana. No albo straszna niewiedza naczelnego i jedynego słusznego publicysty. Istnieje za to coś takiego jak dziennikarstwo i choć może to brzmieć komicznie, bo przeważnie dziennikarstwo przypina się tylko tematyce ambitnej, to jest wojennej czy też społecznej, w PCL widać ślady właśnie dziennikarstwa. Chłopaki dociekają co, jak, dlaczego i to pomimo zaproszeń na cebity i tym podobne. Na koniec dostajemy analizę rynku, a nie osobiste wynaturzenia. Za to ludzie, którzy uważają się za nieomylnych i tym samym wygłaszają opinie wierząc, że są one tożsame z faktami, są po prostu niebezpieczni.


I takich należy wręcz zwalczać. Dosłownie. Zwalczać.
Vega (2016.03.25, 03:50)
Ocena: 6
Pan Drops (2016.03.20, 10:20)
A to przypadkiem nie autor tego wpisu wieścił upadek AMD gdy cena ich akcji spadła poniżej 1,8$:
http://blog.pclab.pl/piotr.gontarczyk/1.79....konsumenta,645
A dziś dobijają pomału do 3$?


Znajdziesz mi w tym wpisie, albo w innych, wieszczenie upadku AMD, dziękuję? Może jeszcze zestawisz to z treścią zawartą w tym wpisie, hmm?

darkonza (2016.03.20, 20:36)
Nie ma to jak powiedzieć że się nienawidzi AMD a później narzekać że ludzie nienawiść do AMD zarzucają :)



Jakiś cytat?
Edytowane przez autora (2016.03.25, 03:52)
Vega (2016.03.25, 03:55)
Ocena: 7
hazhell (2016.03.21, 09:50)
Szkoda, że AMD czy Microsoft nie mają takich prawników jak McDonald. To by nie było żadnego stękania na te firmy.


Masz jakieś informacje nt. moich stosunków z McDonald's Polska, lepsze niż ja?
Vega (2016.03.25, 04:02)
Ocena: 7
SambaVerde (2016.03.24, 22:30)
Widzę u autora zniechęcenie i frustrację... i wcale się nie dziwię.
15 lat oglądania jak komercja pożera dziennikarstwo może zmęczyć.
Niestety na sponsoring nic się nie poradzi.
Można tylko zanucić Kazika ;)


To jest żałosne, jak dziś firmy próbują docierać do publicystów. Tak, moim zdaniem jest to żałosne. Nie neguję postępu technicznego, który wyciągnął chociażby publicystykę tekstową na YT, ale tam oglądając kolejne filmy różnych ludz,nie potrafię oprzeć się wrażeniu, że tak czy inny 'lubi' taką czy inną firmę. YT to w ogóle śmietnik obdarowywanych celebrytów. Trochę jak telewizja 50 lat temu.

Nie, na sponsoring jest rada. Wyłapywać i unikać.
Edytowane przez autora (2016.03.25, 12:32)
Vega (2016.03.25, 04:08)
Ocena: 2
EntuzjastaKpiny (2016.03.21, 15:53)
Uwaga, mam ważną wiadomość..... 1020 właśnie łyka aktualkę do W10M. Jak widać ktoś zmienił zdanie wobec fali hejterstwa



Nawet jeśli tak faktycznie jest, to uważasz to za skutek 'hejterstwa'? Naprawdę? Poprzedni flagowiec Microsoftu dostaje aktualkę do W10M? Sukces?!
Edytowane przez autora (2016.03.25, 04:13)
SambaVerde (2016.03.25, 18:36)
Ocena: 4

To jest żałosne, jak dziś firmy próbują docierać do publicystów. Tak, moim zdaniem jest to żałosne. Nie neguję postępu technicznego, który wyciągnął chociażby publicystykę tekstową na YT, ale tam oglądając kolejne filmy różnych ludz,nie potrafię oprzeć się wrażeniu, że tak czy inny 'lubi' taką czy inną firmę. YT to w ogóle śmietnik obdarowywanych celebrytów. Trochę jak telewizja 50 lat temu.

Nie, na sponsoring jest rada. Wyłapywać i unikać.


Dzisiaj rzeczywistość wygląda tak, że firmy z branży handlowej zakładają własne portale niby informacyjne a tak na prawdę reklamowe, które promują określone marki lub produkty nie rzadko ostro walcząc z konkurencją :)

Są oczywiście też ci uczciwi, którzy mówią wprost jak jest - np. Linus Sebastian. Głośno mówi kto go sponsoruje a loga producentów wywala na cały ekran. Tak to rozumiem. Wiem co mi wciska i mogę sam zdecydować czy mi to odpowiada. Gorzej jeśli ktoś udaje 'bezstronność' przekonań i 'obiektywizm' ocen. Czasem jest to aż śmieszne...

Doszliśmy do punktu, gdzie coraz częściej trzeba wyłapywać w sieci opinie zwykłych użytkowników, którzy za własne pieniądze zakupili interesujący nas produkt i najlepiej wiedzą jak on działa i co jest warty. Czyżby tym samym czekał nas zmierzch tradycyjnego dziennikarstwa technologicznego a zaczynała się epoka koleżeńskich recenzji? Pod naporem dużej kasy upadają największe autorytety ;)

Swoją drogą, kiedy tak zdecydowanie przeciwstawiasz się sponsoringowi możesz zostać uznany za element wywrotowy i doczekać się pewnego rodzaju ostracyzmu. Głoszenie niepopularnych teorii bywa... kłopotliwe ;)
Dthlfwp (2016.03.25, 20:12)
Ocena: 0
Vega (2016.03.25, 04:08)
EntuzjastaKpiny (2016.03.21, 15:53)
Uwaga, mam ważną wiadomość..... 1020 właśnie łyka aktualkę do W10M. Jak widać ktoś zmienił zdanie wobec fali hejterstwa

[img]http://i.imgur.com/qczxMau.jpg
[//img]
Nawet jeśli tak faktycznie jest, to uważasz to za skutek 'hejterstwa'? Naprawdę? Poprzedni flagowiec Microsoftu dostaje aktualkę do W10M? Sukces?!

Prawdopodobnie gośc wcześniej uruchomił sobie Insidera, nigdzie nie widziałem informajcji żeby L1020 dostała oficjalnie W10m. Sam mam niebrandowaną i nic się takiego nie pokazało. Więc najprawdopodobniej: albo fake, albo niewiedza autora zdjecia.

BTW, czyżby w końcu usunięto wpisy niezwykle płodnego blogera ŚruTubaFoxa? xD
Edytowane przez autora (2016.03.25, 20:17)
Lipton (2016.03.25, 21:03)
Ocena: -2
Vega (2016.03.25, 04:02)
SambaVerde (2016.03.24, 22:30)
Widzę u autora zniechęcenie i frustrację... i wcale się nie dziwię.
15 lat oglądania jak komercja pożera dziennikarstwo może zmęczyć.
Niestety na sponsoring nic się nie poradzi.
Można tylko zanucić Kazika ;)


To jest żałosne, jak dziś firmy próbują docierać do publicystów. Tak, moim zdaniem jest to żałosne. Nie neguję postępu technicznego, który wyciągnął chociażby publicystykę tekstową na YT, ale tam oglądając kolejne filmy różnych ludz,nie potrafię oprzeć się wrażeniu, że tak czy inny 'lubi' taką czy inną firmę. YT to w ogóle śmietnik obdarowywanych celebrytów. Trochę jak telewizja 50 lat temu.

Nie, na sponsoring jest rada. Wyłapywać i unikać.
Celebryci, którzy pracują 10-12 godzin przez 7 dni w tygodniu, poświęcając się całkowicie komputerowej pasji. To chyba nowa definicja tego słowa. Opracowywanie scenariuszy, kręcenie ujęć, wreszcie edycja wideo. Mam wymieniać dalej, na co składa się praca YouTubera? Przyjdź, zobacz i wyciągaj wnioski. Tak samo, jak z tym lubię, czy nie lubię danej marki. Są osoby takie, jak Ty, które stosują taktykę spalonej ziemi. W swoich oczach uznajesz siebie za najbardziej obiektywnego dziennikarza, jaki stąpa po tej ziemi.Osoba patrząca na to z boku powie: megaloman? Może człowiek niespełna rozumu, który podsyca buzujące głowy młodszych i starszych czytelników dzieląc ich na obozy fanów i hejterów danej marki. Gdybym postępował podobnie, to nie miałbym w krótkim czasie czego szukać na swoim kanale. Zwaśniona publiczność, obrażone firmy, a może i jeszcze ktoś by mi proces wytoczył za wycieczki osobiste.

To jest dobre, jeśli sam machasz szabelką i nie masz nic do stracenia. Gorzej, jeśli idziesz w zaparte i chociaż wiesz, że nie masz racji to próbujesz przeinaczać rzeczywistość. Podzwoń po firmach, spytaj się ile Liptonowi zapłacili za promowanie danej marki w filmach. Już jedni mnie oskarżali, pisząc coś na temat marketingowca z moreleTV. Prawda sama się obroniła, nawet nie musiałem nic im wyjaśniać.

Na samym końcu muszę przyznać, że siła social media jest ogromna.
http://imgur.com/k3QBSrX
Drodzy czytelnicy: czy takie postępowanie jest według Was zgodne z zasadami wyznawanymi przez Pana Piotra?

PS. Odpisałem na ten post, bo jeszcze kilka godzin wymieniono mnie tu z nicku (dowód: powyżej).
SambaVerde (2016.03.25, 23:01)
Ocena: 1
Obydwaj macie rację Panowie - Vega bolejąc nad budowaniem sieci agentów wpływu przez duże korporacje a Lipton trafnie wyciąga argument, że z czegoś trzeba żyć.

W prawdziwym życiu trudno pogodzić idealizm z zarobkowaniem... ale zawsze warto próbować ;) Czego Wam gorąco życzę, bo jednak stanowicie autorytety dla wielu osób interesujących się PC.
P_M_ (2016.03.26, 08:15)
Ocena: 2
Vegeta i Marcin-Prv - dwóch męczenników, bez których frazowy świat się zawalił.
Frazpc nigdy cudem nie był, więc nie chwaliłbym się tym, że to było jakieś moje dzieło Piotrze. To raczej ciężka niedoróbka była. Teraz jest gorzej, ale niewiele, bo dobrze nigdy nie było.
Marcin robił za pośmiewisko i bardzo się do tego przykładał na forum. Na koniec wysmażył ankietę z zapytaniem, czy jeszcze go tam chcą. Ręce opadają.

Co do Mikrosoftu i AMD - pełna zgoda. Podobnie ciała dała jeszcze Nokia.
Edytowane przez autora (2016.03.26, 08:16)
SambaVerde (2016.03.26, 10:19)
Ocena: 2
P_M_ (2016.03.26, 08:15)

Na koniec wysmażył ankietę z zapytaniem, czy jeszcze go tam chcą. Ręce opadają.


Z drugiej strony jest to przejaw odwagi. Znając podejście internautów to po przeczytaniu wyników od razu trzeba skakać z dachu :P Wokół sami życzliwi ludzie :P
Mr.FrOsT (2016.03.26, 11:22)
Ocena: 2
O Marcinie PRV na forum fraza krążą legendy, śmieją się tam z niego do dziś.

W tamtych latach 2002-2004 nie trudno było przebić się z nowym serwisem bo grupki zapaleńców( forum tweak.pl ! ) sporo szukały sprzęt był ciekawy i każda nowa prezentacja produktu coś zmieniała.

Nie rozumiem zupełnie narzekania na yt, to idzie w tą stronę że ludzie wolą film niż scianę tesktu z słupkami wydajności, bo często szybciej i ciekawiej.

I na koniec kiedyś interesowanie się komputerami to też było coś z czego można sobie było uzyskać dodatkową wydajność przez OC. Obecnie produkty są tak posegregowane ze płacisz to dostajesz, nie ma czegoś takiego ja radeon 9800se który się modował na pełnego 50%drożeszego 9800pro athlona 1700+ jihub który oc się na model 3200+ itp.

Nie jak obecnie od 3 lat w sumie innowacji brak jakieś pomniejsze rzeczy, nuda nuda nuda. U amd to już w ogóle nudax3 (oby ta generacja sprzetu coś zmieniła, zapowiada się ciekawie).

No i też żadne zdziwienie że firmy chcą sprzedawać i robią wszystko by jak najwięcej takie czasy, nie oni to kto inny.
Nante (2016.03.26, 12:43)
Ocena: 7
Obiektywny lipton to niestety oksymoron. Lakierowanie popłaca jak widać...
darkonza (2016.03.26, 13:15)
Ocena: -4
Vega (2016.03.25, 03:50)


darkonza (2016.03.20, 20:36)
Nie ma to jak powiedzieć że się nienawidzi AMD a później narzekać że ludzie nienawiść do AMD zarzucają :)



Jakiś cytat?


Chyba nie myślisz że każdy użytkownik waszego portalu czyta każdy artykuł od deski do deski. Większość spogląda na tytuły i wybiera kilka artykułów.
No więc jesli ktoś tylko przeczytał Twój tytuł (a tyak być moze zrobiła większosc czytelników) to jak myślisz co sobie pomyślał o jego zawartości? :)

Edytowane przez autora (2016.03.26, 13:17)
SambaVerde (2016.03.26, 15:40)
Ocena: 2
darkonza (2016.03.26, 13:15)
Vega (2016.03.25, 03:50)


(...)



Jakiś cytat?


Chyba nie myślisz że każdy użytkownik waszego portalu czyta każdy artykuł od deski do deski. Większość spogląda na tytuły i wybiera kilka artykułów.
No więc jesli ktoś tylko przeczytał Twój tytuł (a tyak być moze zrobiła większosc czytelników) to jak myślisz co sobie pomyślał o jego zawartości? :)



Pamiętam jak kiedyś wyciągnąłem zupełnie niesłuszny wniosek po przeczytaniu samego tytułu na konkurencyjnym portalu... Ależ się działo! :D
Więc tak, autorzy artykułów oraz gro czytelników oczekuje od Ciebie darkonza, że przeczytasz każdy artykuł od deski do deski... a potem drugi i trzeci raz, bo może nie do końca zrozumiałeś przesłanie ;)
LoCtoR (2016.03.27, 07:55)
Ocena: -3
Niezły tupet ale obawiam się, że żeby nazywać się dziennikarzem czy nawet publicystą trzeba czegoś więcej niż umiejętność kopiuj-wklej+tłumacz Google+poprawki tekstów z zagranicznych portali, czegoś więcej niż wpis na blogu czy post na forum a już zdecydowanie czegoś więcej niż kilkuminutowy filmik na YT.
Trzeba z czegoś żyć? No nie da się ukryć tylko ciekawe z czego żyli dziennikarze ery przed internetem. Wtedy żeby się sprzedać trzeba było się umówić, spotkać, dogadać, dziś jest prościej, wystarczą dwa meile i nawet umawiać się nie trzeba, wystarczy kilka jednostronnych tekstów i przedstawiciel odpowiedniego podmiotu sam zapuka do drzwi. Korupcja i hipokryzja to już sporty globalne ale kiedy zaczyna się o tym mówić to 'ja nic od nikogo ni nie biorę, nigdzie nie jeżdżę a żyję wyłącznie z reklam' niemal jak u Fedorowicza w jednym ze skeczy 'pieniądze liczy żona, ja się brzydzę'.
Koniec końców za gnicie branży odpowiedzialni i winni są wszyscy tylko nie media. Szkoda tylko, że efektów pracy tych mediów nie da się już praktycznie odróżnić od efektów pracy działów marketingowo-reklamowych branżowych producentów.
EntuzjastaKpiny (2016.03.27, 10:30)
Ocena: -2
Vega (2016.03.25, 04:08)

Nawet jeśli tak faktycznie jest, to uważasz to za skutek 'hejterstwa'? Naprawdę? Poprzedni flagowiec Microsoftu dostaje aktualkę do W10M? Sukces?!


To nie chodzi o to czy to sukces czy nie - ale masa portali wprowadziła użytkowników w błąd oczerniając Microsoft przy okazji. Nikt nie sprostował faktów już od prawie tygodnia! Poszukiwacze tanich sensacji rodem z Fakt.pl


mICh@eL (2016.03.27, 23:42)
Ocena: -3
dzikden (2016.03.20, 20:12)
'Nie ma obiektywnych publicystów' - no nie ma, bo z zasady publicystyka nie jest obiektywna.

Publicystka sama w sobie tak. Ale na wortalach technologicznych mamy nie tylko recenzje, które są subiektywne (vide słuchawki czy audio ogólnie), ale mamy także testy. I to właśnie te testy wydajności powinny być robione rzetelnie. Metodologia powinna być właściwa, przemyślana, a nie dobrana pod dyktando patrona wortalu, który pogrozi palcem jak mu się nie spodoba rezultat recenzji i nie da więcej sampli.

O to chodzi w byciu rzetelnym dziennikarzem IT, bo to bardziej tester niż publicysta ;)
Colin_MC (2016.03.30, 11:04)
Ocena: -2
Nante (2016.03.26, 12:43)
Obiektywny lipton to niestety oksymoron. Lakierowanie popłaca jak widać...


Jakieś przykłady?
mudżin (2016.04.20, 13:24)
Ocena: 2
Za czasów mojego sukcesu na FrazPC.pl, a więc serwisu, który na początku obecnego wieku wyniosłem z absolutnej niszy do ścisłej czołówki polskich serwisów IT, uznawany byłem za naczelnego hejtera Nvidii.


Dobrze pamiętam, jak pracowałeś w Frazpc, byłeś głównym twórcą treści przez pewien okres czasu i potrafisz pisać. Choć miałeś wpływ na jego sukces, serwis był bardzo popularny, bo wartością dodaną był board i masa użytkowników, która tworzyła jego treść, a i trend na rynku nie był bez znaczenia. Podniosłeś jego poziom - tak, ale na pewno nie powinieneś sobie przypisywać wszystkich zasług.

Potem zobaczyłem to: https://i.gyazo.com/0c839094772de781d0014503c7fe9793.png
Byłeś tam jednak tylko pracownikiem i obrzucanie na fejsie po iluś latach gównem swoich byłych współpracowników - ba, nawet obecną redakcję, jaka by nie była - świadczy już tylko o tobie i o twojej klasie.

Nie ma to nic wspólnego z rzeczową krytyką, która się temu serwisowi należy (chociaż przy takim budżecie z Polsatu, tworzenie serwisu na poziomie jest tylko mrzonką), końcówka twojego komentarza przypomina raczej garść żółci i wymiocin.

Pamiętam też, jak na Frazie obrzucałeś błotem pclab, jak tylko powstało - bez jakiekolwiek przyczyny. Jakiś czas potem znalazłeś się w ich redakcji... Kto wie, może za kilka lat poczytamy, jakie układy panują w następnym grajdołku, jak było źle i że przecież ostrzegałeś. Nie chciałbym mieć takiej osoby za kolegę z redakcji.
marcin0218 (2016.07.21, 15:08)
Ocena: -1
3/4 artykuły to przechwałki
Zaloguj się, by móc komentować
Najnowsi blogerzy
ZenFistunknown_soliderhainczludojadkrzysztofwolongiewiczPuszorMuMineQPhalandircicior112kozarovvkristoflampart[DH] BanitovhpMade In 3WŚruTubaFoxaZlotoUchyGorylJaRoMalloygatorListonosz_złej_nowinytomeczek80max-bitroksiphaker146Blog technologiczny TECHNETQingwaWodziantracer123Windows7 fanWojtek Żuchowski