Znowu mamy rok Linuksa?

14
Piotr Gontarczyk
Znowu mamy rok Linuksa?

Steam na Linuksie, yay, yay, fap, fap, fap, świat nas pokocha! Spójrzcie rzeczywistości prosto w oczy, o Wybrańcy Świata, użytkownicy Linuksa. Możecie się cieszyć malutkim zwycięstwem, ale ostatecznie Wasze marzenia o ekspansji pingwina zmiażdży Apple, Google i Microsoft.

Jakież to podniecenie wywołało u użytkowników linuksowych systemów oświadczenie Valve Software o tym, że platforma Steam zawita w Linuksie. Oczywiście całość podbudowały wypowiedzi Gabe'a Newella, który najwyraźniej nie kocha systemu Windows 8 tak, jak Microsoft przykazał.

Wbijcie sobie do głów prostą sprawę. Nawet jeśliby Gabe Newell nagle zaczął puszczać bąki w kolorach tęczy, to i tak nie wystarczy to by przyciągnąć mas użytkowników do Ubuntu, Minta i innych linuksowych, debianowych i innych "owych" dystrybucji Linuksa. Nikt bowiem palcem nie kiwnie z myślą o systemach, których wsparcia praktycznie nie ma. Mówiąc o wsparciu mam oczywiście na myśli jakiś poważny podmiot biznesowy, który stoi za danym projektem. Gabe Newell mógł strzelić focha przede wszystkim ze względu na to, że w Windowsie 8 pojawił się nowy mechanizm dystrybucji oprogramowania - Windows Store. To nic mniej niż konkurencja dla Steama i tylko dlatego Valve szuka nowych rynków zbytu. Nie z miłości do Linuksa, z którym przeciętny człowiek nie chce mieć nic wspólnego, bo jedno co mu przychodzi na myśl, to klepanie niezrozumiałych komend w terminalu czy innym saganie z kruczymi dziobami i pazurami kuropatwy.

Ostatnia radość wyznawców pingwina to Ubuntu dla tabletów. Ha, ha, ha. Tylko kto będzie wspierał kolejną dystrybucję Linuksa, jeśli na rynku mamy Androida, za którym stoi finansowa potęga, w postaci Google? Dodajmy do tego wyznacznik trendów, a więc Apple, no i na przyczepkę pokraczny Microsoft z ich Windowsem Phone i Windowsem 8 i Windowsem RT (to chyba wszystko???), to wyjdzie nam zestaw trzech poważnych firm, które swoje marki są w stanie postawić za tymi projektami. A co ma Ubuntu? Canonical? Rzeszę przemądrzałych wyznawców? To o wiele za mało, aby pies swą kulawą nogę podniósł i rzeczone dzieło, w akcie łaski, obsikał.

To będzie rok Linuksa. Na pewno. 2014 i 2015 też. Google, Apple i Microsoft zgniotą ten nic nie warty projekt Ubuntu dla tabletów jak jednoskrzydłą muchę. Przykre? Takie ma być! Bo prawdziwe! Zanim rzucicie się, jak wygłodniałe psy, mądrząc się o wyższości Linuksa nad wszystkim (z tłuszczami utwardzanymi w margarynach włącznie), powiem Wam jedno - chętnie wspierałbym Linuksa, ale nie w formie pierdyliarda dystrybucji, gdy przeciętny, biedny homo sapiens, nie wie co wybrać, co do czego, czy to ze sobą kompatybilne i w ogóle po co to jest inne niż tamto, a tamto inne niż sramto. Uczcie się od Jobsa. W 1997 roku wpadł do Apple i rozpindolił całą ofertę firmy na wiór. Oferta ma być jasna i klarowna dla zwykłego szaraka. Sraczka dystrybucji Linuksa na nikogo nie podziała przyciągająco. Tak, wiem, na Was podziałała, ale w tym komercyjnym świecie... kogo to obchodzi? W sumie to smutne. Nie chcę aby tak było, ale... tak właśnie jest. Może by tak więc obudzić się ze snu? 2013 jest rokiem Powstania Styczniowego (w Polsce). Nie Linuksa.

Oceny (10)
Średnia ocena
Twoja ocena
darekkkk (2013.02.23, 08:50)
Ocena: 5
Abstrahując od tezy autora i treści tego ... eh, felietonu - język, ton wypowiedzi jest żenujący; nawet na PCLabie rzadko można spotkac się z tak knajackim, prymitywnym językiem i płytkim rozumowaniem.
Czytając takie wypowiedzi nie sposób się nie zastanawiać jak portal określił swój target.
Ps. Używam Windowsa.
Edytowane przez autora (2013.02.23, 08:52)
pila (2013.02.23, 09:28)
darekkk, na tym polega właśnie idea bloga. To miejsce, gdzie każdy bloger może pisać o wszystkim, co mu leży na sercu, używając języka, który oddaje jego emocje. Nie pamiętam, żeby artykuły na PCLabie były pisane w podobnym tonie :P
Ormomis (2013.02.23, 10:35)
Ocena: 1
Myślisz w kategorii tu i teraz. Nie da sie tego tak jasno i czysto (jak piszesz w artykule) przewidzieć czy linux coś zdziała czy nie. Nie stawiał bym już kropki. Może w przyszłości Ubuntu będzie bardziej przyjazne dla zwykłych zjadaczy chleba i wszystko będzie się dało załatwić za pomocą jednego przycisku. Narazie powoli Ubuntu zmierza w tym kierunku. Dystrybucja na tablety, telefony, tv mają przyciągnąć więcej ludzi przez co teoretycznie także więcej developerów może być zainteresowana tym rynkiem zbytu. To nie jest takie łatwe jak Ci się wydaje. Tutaj potężną rolę odgrywa marketing i wiele innych czynników.
SebZMC (2013.02.23, 10:46)
Ocena: 2
Ormomis (2013.02.23, 10:35)
Myślisz w kategorii tu i teraz. Nie da sie tego tak jasno i czysto (jak piszesz w artykule) przewidzieć czy linux coś zdziała czy nie. Nie stawiał bym już kropki. Może w przyszłości Ubuntu będzie bardziej przyjazne dla zwykłych zjadaczy chleba i wszystko będzie się dało załatwić za pomocą jednego przycisku. Narazie powoli Ubuntu zmierza w tym kierunku. Dystrybucja na tablety, telefony, tv mają przyciągnąć więcej ludzi przez co teoretycznie także więcej developerów może być zainteresowana tym rynkiem zbytu. To nie jest takie łatwe jak Ci się wydaje. Tutaj potężną rolę odgrywa marketing i wiele innych czynników.

Heh.. no bo totalnie spierdzielili ubuntu na desktopa, to szukają ucieczki w tabletach.. żebym to ja miał pewność, że linux mi będzie działać i zrobię na nim to, co na windzie - no nie da się, najzwyczajniej NIE DA SIĘ! wieczne problemy ze sterami, spolszczenie o kant kuli rozbić, stabilność niska, pograć nie pograsz, bo wine nie działa jak należy i nie umieją go dopracować,
A i powiem wam, że na tym biednym systemie nie da się nawet obejrzeć materiału z itvp - tak tak, 'wina microsoftu', ale co mnie to? U mnie to MA DZIAŁAĆ, nie ma że boli.
maly_szcz (2013.02.23, 10:49)
Rozmawiałem z Pawłem (piłą) na temat przyszłości linuksów. Choć Paweł mi nie wierzy, wydaje mi się, że szansę obecnie ma Android, ale nie sam. Sam sobie nie poradzi. Dopiero merge kodu jądra androida i linuksa (dojdzie do tego w ogóle?) będzie początkiem większych zmian. Popularność Androida i możliwość uruchamiania linuksowych aplikacji dadzą dość ciekawe połączenie. Android jeszcze nie jest na to gotowy, ale za jakiś czas...
emgieb (2013.02.23, 11:08)
Ocena: 0
Ja bym dodał jedną rzecz. Przyszłość Linkusa, w kontekście gier, zależy od tego, jakiego systemu będą używać PS4 i nowy XBOX. O ile XB, jeżeli będzie również na podobnych podzespołach, będzie mógł korzystać z jakiejś wersji Win8 lub Win9, o tyle PS4, jak sądzę, będzie działać na Linuksie, a to oznacza, że gry tworzone na PS4 łatwo będzie można portować tak, by hulały Ubuntach, Debianach i innych 'ach'.
Kiciuk (2013.02.23, 12:58)
Ocena: 1
darekkkk (2013.02.23, 08:50)
Abstrahując od tezy autora i treści tego ... eh, felietonu - język, ton wypowiedzi jest żenujący; nawet na PCLabie rzadko można spotkac się z tak knajackim, prymitywnym językiem i płytkim rozumowaniem.
Czytając takie wypowiedzi nie sposób się nie zastanawiać jak portal określił swój target.
Ps. Używam Windowsa.

+1
Wsparcie dla linuxa słabe ?
Ta jasne wsparcie dla windowsa od ms też jest kijowe i w większości nie naprawia problemów tu liczą sie obeznani użytkownicy którzy pomagają na różnych forach a tu linux nie jest taki zły.
Edytowane przez autora (2013.02.23, 12:59)
Kiciuk (2013.02.23, 12:59)
Ocena: -1
dubel
Edytowane przez autora (2013.02.23, 12:59)
Realt (2013.02.23, 21:58)
Ocena: 2
Kiciuk (2013.02.23, 12:58)

+1
Wsparcie dla linuxa słabe ?
Ta jasne wsparcie dla windowsa od ms też jest kijowe i w większości nie naprawia problemów tu liczą sie obeznani użytkownicy którzy pomagają na różnych forach a tu linux nie jest taki zły.

Też myślałem że support M$ dla osób prywatnych jest do bani dopóki nie miałem ostatnio problemów ze swoją instalką W7 gdzie ich wparcie techniczne rozwiązało problem ( dość skomplikowany ) w 4h, dzwoniąc do mnie kilkukrotnie i jeszcze dziękując za współpracę. Taki dział techniczny to powinna mieć każda szanująca się firma a Linuks, zainstalowany i sobie chwalę ale jak chcę pograć czy po prostu na co dzień używać kompa to odpalam Sevenkę, tak jest po prostu wygodniej.
Andree (2013.02.24, 02:28)
Ocena: 3
MS przynajmniej naprawia zauważone problemy.
A w Linuksie od lat borykam się z tymi samymi problemami po instalacji każdej nowej dystrybucji. Myszka Bluetooth nie działa, chociaż Linux ją widzi. Na laptopie udało mi się rozwiązać problem instalując starego demona hidd, ale to była męka.
Jeżeli monitor :0.1 jest przekręcony do pionu a monitor :0.0 nie, to kursor jest 'uwięziony' na monitorze :0.0 po wydaniu komendy xrandr -d :0.1 -o left
Chyba z powodu tego ewidentnego błędu X-ów będę musiał przepiąć kable między złączami karty graficznej, co jest problemem bo monitor 'pionowy' z wejściem HDMI mam podłączony do karty GTX 275 kablem HDMI, a monitor 'poziomy' kablem DVI-DVI.
SunTzu (2013.02.24, 21:27)
Ocena: 0
@up
Niestety linux boryka się z bugami...
... MS pewnie nieźle poci się by developerzy dostarczali dobre sterowniki. Problem jest przecież nie tyle na GNU LInuksie co na Androidzie. Nawet takie wielkie korporacje nie mają dostępu do sterowników, bo ich nie ma. Przez to nie mogą miesiącami robić uaktualnienia.

Piszesz o błędach fundamentalnych, uniemożliwiające komfortową pracę. Ale np. domyślne ubuntu ciągnie więcej energii od windowsa. Pewnie można wiele zrobić tutaj, ale faktem jest to, że bez grzebania W8 ciągnie mniej
mariuszl2 (2013.02.25, 07:56)
Ocena: 2
Konsola do grania, komp z linuksem do pracy (pisanie dokumentów, robienie prezentacji) i starczy. IMHO cała rządowa administracja powinna pracować na Linuksie. Zaoszczędziłoby to rocznie miliony złotych.
Edytowane przez autora (2013.02.25, 07:56)
SunTzu (2013.02.25, 11:21)
Ocena: 4
@up
No ja uważam, że rządowa administracja powinna zostać oparta o komputery 'własnej' produkcji. Oparte o ARM, Linuksa. Wszystko w środku szyfrowane, każda informacja w komputerze jest bezpiecznie przetrzymywana.

Ogromny koszt projektu, systemu, portowania doposażenia OO, ale potem koszt komputera jak malinka. Taki komputerek mógłby być sprzedawany innym krajom.

Ale u nas robi się problemy o mln, gdy można oszczędzać mld. W mediach robi się afery o tragedii ludzkiej, a nie coś co wymaga jakiejkolwiek wiedzy.
Edytowane przez autora (2013.02.25, 11:23)
revcorey (2013.02.26, 18:04)
Ocena: -2
Nikt bowiem palcem nie kiwnie z myślą o systemach, których wsparcia praktycznie nie ma. Mówiąc o wsparciu mam oczywiście na myśli jakiś poważny podmiot biznesowy, który stoi za danym projektem

Przecież cały rozwój linuksa jest ciągnięty przez koncerny dla koncernów(andorid jest linuksem swoja drogą). Po przeczytaniu tego wpisu poczułem się znowu jak w gimnazjum.

. Dopiero merge kodu jądra androida i linuksa (dojdzie do tego w ogóle?) będzie początkiem większych zmian.

Doszło już jakiś czas temu....

Taki dział techniczny to powinna mieć każda szanująca się firma a Linuks, zainstalowany i sobie chwalę ale jak chcę pograć czy po prostu na co dzień używać kompa to odpalam Sevenkę, tak jest po prostu wygodniej.

A kupiłeś kiedyś pomoc do linuksa w Polsce? Bo zabrzmiało jakbyś tak zrobił ale słowa o tym nie piszesz. Jak sobie kupisz to dostaniesz, za free chciałeś? 99% problemów z windows i tak jest rozwiązywanych na forach/przez format.

Ale np. domyślne ubuntu ciągnie więcej energii od windowsa. Pewnie można wiele zrobić tutaj, ale faktem jest to, że bez grzebania W8 ciągnie mniej

Kernel domyślnie ma zubożone zarządzanie energią ponieważ na niektórych konfiguracjach dział ono nie stabilnie.


Jak czytam te różne blogi na różnych portalach to mi się tylko śmiać chce. Wypowie się każdy uważający się za eksperta IT, bladego pojęcia o linuksie, szastanie jakimiś terminami bez zrozumienia.
Edytowane przez autora (2013.02.26, 18:12)
Zaloguj się, by móc komentować