inkBOOK Obsidian - czytnik e-booków

8
Piotr Gontarczyk
inkBOOK Obsidian - czytnik e-booków

Od dłuższego już czasu trwa walka zwolenników książek w formie papierowej ze zwolennikami książek w formie cyfrowej. Do czytania tych ostatnich powstały tzw. czytniki e-booków, które według jednych są zdradą tradycji, podczas gdy inni uważają, że to po prostu wygoda. Jedni i drudzy mają swoje racje i trudno tu wypracować jakiś kompromis. Moja osobista biblioteka jest bardzo skromna - w ciągu ostatnich dziesięciu lat kupiłem aż jedną książkę (ekhm, opisującą historię tortur i metod egzekucji na przestrzeni dziejów, ekhm). Nie jestem więc przywiązany do "zapachu papieru" i stwierdziłem, że może warto bliżej przyjrzeć się jakiemuś czytnikowi e-booków. Kilka produktów w rękach już miałem, ale pojawiła się okazja do dłuższego zapoznania się z produktem rodzimym - inkBOOK Obsidian.

Obsidian to nie pierwszy produkt marki inkBOOK, ale ma on zajmować obecnie pozycję, z której miałby konkurować z innymi modelami z wyższej półki. Urządzenie zamknięte jest w bardzo eleganckim pudełku, w którym oprócz samego czytnika znajdziemy krótkie omówienie podstawowych cech urządzenia, kartę gwarancyjną, ulotkę przedstawiającą usługi Midiapolis, a także kabel USB, za pośrednictwem którego będziemy mogli ładować wbudowany akumulator lub przesyłać pliki do wewnętrznej pamięci.

obsidian_1

Czytnik inkBOOK Obsidian ma wymiary 158 x 118 x 8 milimetrów i waży 200 gramów. Urządzenie tylko pozornie wydaje się być dość grube. To tylko złudzenie, wywoływane przez zaokrąglone krawędzie. Czytnik wyposażony jest w ekran dotykowy o przekątnej 6 cali i rozdzielczości 1024 x758 pikseli. Producent w modelu tym zastosował ekran E Ink Carta, który zapewnia całkiem dobry kontrast oraz wyrazistą czerń. Wyświetlacz jest doświetlany, przy czym poziom jasności można regulować ręcznie. Warto tu podkreślić, że moc doświetlenia regulowana może być tylko z poziomu oprogramowania - do tego celu w interfejsie użytkownika przewidziano odpowiedni skrót. W Obsidianie zastosowano technikę "Flat Glass Solution". Oznacza to, że szkło osłaniające ekran jest idealnie dopasowane do obudowy i nie ma wokół niego dodatkowej ramki. Skoro jesteśmy przy szkle, to warto zauważyć, że jest ono matowe i nie sprawia żadnych kłopotów w trakcie czytania nawet w bezpośrednim oświetleniu słonecznym. Nie musimy obawiać się o to, że Obsidian mógłby służyć jako lustro.

obsidian_2

Obsidian w trakcie użytkowania udowodnił, że jest naprawdę dobrze wykonany. Tylna pokrywa jest gumowana, dzięki czemu urządzenie pewnie trzyma się w dłoni. Oczywiście wiąże się to ze zwiększoną łatwością łapania zabrudzeń czy odcisków palców, ale po pierwsze nie rzuca się to zbyt mocno w oczy, a z drugiej zysk w postaci zwiększonego komfortu moim zdaniem przeważa. Z przodu, po bokach ekranu umieszczono dwa fizyczne przyciski zmiany stron. Pod ekranem znajduje się pojemnościowy, wirtualny przycisk domowy, za pośrednictwem którego zawsze możemy wrócić do poprzedniego ekranu, aż po ekran domowy.

obsidian_3

Co mamy pod maską? inkBOOK Obsidian wyposażony został w dwurdzeniowy procesor (Cortex-A9) o częstotliwości 1 GHz, a także w 512 MB pamięci RAM, 8 GB pamięci flash, kontroler sieci bezprzewodowych 802.11b/g/n oraz akumulator o pojemności 2800 mAh. W dolnej części umieszczono port micro USB 2.0, a także slot na kartę pamięci typu microSD, której maksymalna pojemność może wynosić 32 GB. Całość pracuje pod kontrolą systemu operacyjnego Android 4.2.2. Czytnik korzysta ze sklepu z aplikacjami Midiapolis, w którym można znaleźć trochę interesujących pozycji, choć na bogactwo oferty na poziomie Google Play Store oczywiście liczyć nie można. Zresztą na ekranie E Ink grać w Angry Birds raczej nie będziemy ;-) . Poprzez usługę Midiapolis Drive nabywca Obsidiana uzyskuje dostęp do 3000 darmowych e-booków. Miłośnicy książek w formie cyfrowej z pewnością odnajdą się w sklepie Legimi. Urządzenie ma też m.in. aplikację pozwalającą uzyskiwać odczyt RSS, notatnik, przeglądarkę plików graficznych, menedżer plików, Księgarnię autorską producenta, aplikację usługi Midiapolis Drive, klienta poczty elektronicznej czy chociażby przeglądarkę internetową. Przeglądanie stron internetowych na ekranie E Ink do najbardziej komfortowych oczywiście nie należy, ale warto mieć na uwadze to, że jest taka możliwość. Obsidian zapewnia obsługę szeregu formatów plików, a więc EPUB, PDF z Adobe DRM (ADEPT), MOBI (bez DRM), RTF, FB2, TXT, HTML oraz CHM. Na liście są więc wszystkie popularne formaty.

obsidian_4

W trakcie pracy Obsidian działa dokładnie tak, jak byśmy oczekiwali od po prostu dobrego czytnika e-booków. Interfejs użytkownika jest dobrze skrojony i zawsze przedstawia tylko te funkcje, które są w danym momencie potrzebne. Ekran bez doświetlania świetnie sprawuje się w niemal wszystkich warunkach i bardzo dobrze imituje kartkę papieru. W nocy doświetlenie bardzo się przydaje, a dzięki płynnej regulacji jego mocy możemy dostosować ten parametr do własnych potrzeb. Do swojej dyspozycji mamy całkiem spory wybór czcionek, tak więc jeśli standardowa nam z jakiegoś powodu nie odpowiada, to zawsze możemy wypróbować inne. Urządzenie dzięki gumowanej pokrywie bardzo dobrze trzyma się w dłoni. Jest dobrze wyważone, a umieszczone po bokach przyciski bardzo dobrze spełniają swoją rolę. Moim zdaniem Obsidian tylko by zyskał, gdyby owe przyciski były troszkę bardziej sztywne. Niewielki luz co prawda niespecjalnie przeszkadza w trakcie czytania, ale gdyby go wyeliminować, to całość sprawiałaby jeszcze lepsze wrażenie wizualne. Kolejna kwestia to ekran dotykowy, rozpoznający jednocześnie do dwóch punktów dotknięcia. Powierzchnia jest matowa, ale na szczęście pod palcami nie wyczuwa się nawet drobnej chropowatości.

obsidian_5

Podsumowując, inkBOOK Obsidian wywołuje chyba tylko pozytywne wrażenia. Moja domowa biblioteka papierowych książek raczej się nie powiększy. Obsidian natomiast, zwłaszcza że jest dostępny w abonamencie Legimi, to już całkiem kusząca propozycja. Czytnik jest dostępny w różnych sklepach. Jeżeli ktoś jest zainteresowany kupnem czytnika e-booków, to polecam poszukać Obsidiana i osobiście się z nim zapoznać.

Do zwolenników papierowych książek mam też małą prośbę. Nie krytykujcie użytkowników czytników e-booków dlatego, że zdradzają zapach papieru czy świeżego druku, nie chcą poczuć w rękach staranności szycia stron lub słabości ich klejenia. Najlepiej na tym wychodzą bowiem ci, którzy w ogóle nie czytają, a jednak poziom mędrców u nich bardzo, zmemówwiemwszystkonajlepiej mocno.

obsidian_6

Oceny (6)
Średnia ocena
Twoja ocena
vhp (2015.12.30, 17:44)
Ocena: -2
Z tej 'recenzji' wynika, że ten czytnik praktycznie nie ma wad! No, może te nieszczęsne, źle dociskające się przyciski. ;-)

Potencjalnym zainteresowanym gorąco polecam jednak http://forum.eksiazki.org.
Edytowane przez autora (2015.12.30, 17:45)
Kerebron (2015.12.30, 17:51)
Ocena: 3
Od dłuższego już czasu trwa walka zwolenników książek w formie papierowej ze zwolennikami książek w formie cyfrowej. Do czytania tych ostatnich powstały tzw. czytniki e-booków, które według jednych są zdradą tradycji, podczas gdy inni uważają, że to po prostu wygoda. Jedni i drudzy mają swoje racje i trudno tu wypracować jakiś kompromis.

Faktycznie, trudno wypracować kompromis, bo i gdzie tu sprzeczność? To jest jakieś sztuczne tworzenie konfliktu tam, gdzie go nie ma. Próba wywołania kolejnego festiwalu debilizmu typu AMD kontra Intel albo nVidia, Windows kontra Linux czy Wisła kontra Cracovia. -_-

Kupuję tak książki papierowe (może nie masowo, ale kilkanaście rocznie - z tym, że już mam w domu spokojnie czterocyfrową liczbę książek), jak i wydania cyfrowe i wcale mi się jedno z drugim nie gryzie. Bo i dlaczego by miało, do złamanej kolumny (drukarskiej)? :) Tak jak jazda na rowerze nie przeszkadza w jeździe motocyklem (czy samochodem) a chodzenie do teatru nie przeszkadza w oglądaniu filmów.

Na liście są więc wszystkie popularne formaty.

Brak DjVu. Bardzo przydatny format a często pomijany, z niewiadomych przyczyn. W Kindlu też, co prawda, nieobsługiwany, ale jest alternatywny soft, który już DjVu czytać potrafi.
operatorkomputera (2016.01.01, 15:14)
Ocena: 0
6 cali ekran? To nie za malo? Ludzie tyle maja w telefonie.
Andree (2016.01.01, 17:56)
Ocena: 1
operatorkomputera (2016.01.01, 15:14)
6 cali ekran? To nie za malo? Ludzie tyle maja w telefonie.

Ja mam od roku PocketBook InkPad z pojemnościowym dotykowym ekranem 8-calowym 1200x1600 z regulacją podświetlenia i dwoma fizycznymi przyciskami do zmieniania stron.
Daje radę, pod warunkiem downgrade oprogramowania firmware z beznadziejnej wersji 5.4 do dopracowanej wersji 4.4. Jest już nowa wersja firmware 5.11, ale jej nie zainstaluję, bo mam zainstalowane sporo oprogramowania open source, np. pbterm (emulator terminala unix, przydatny np. do kopiowania plików), pi (edytor plików tekstowych .txt), kilkanaście gier. Jest też dostępny SDK dla Linuksa, i aplikacje: RemoteInk i Cool Reader
https://github.com/blchinezu/pocketbook-coolreader
To co mi się w nim nie podoba to etui - po pierwsze jest bardzo ciężkie, bo ma w środku kawał blachy, po drugie jeden z zaczepów utrudnia dostęp do portu micro USB, ale to też wina projektantów samego urządzenia, bo umieścili ten port blisko rogu. Za to dobrze chroni urządzenie i jest dość eleganckie,
operatorkomputera (2016.01.02, 03:54)
Ocena: 0
Problem w tym ze jak mam czytać książkę na ekranie to niech on ma te minimum rozmiar kartki z zeszytu szkolnego. Tyle co większość książek. A nie jakies gowienko 6 calowe.
AVA (2016.01.02, 11:29)
Ocena: 0
operatorkomputera (2016.01.02, 03:54)
Problem w tym ze jak mam czytać książkę na ekranie to niech on ma te minimum rozmiar kartki z zeszytu szkolnego. Tyle co większość książek. A nie jakies gowienko 6 calowe.


Książka nie pe..is, wielkość nie ma znaczenia. Są tacy, co czytają na telefonach i żyją. Chyba że ruch palcem w celu przerzucenia strony sprawia Ci taki ogromny wysiłek?
=-Mav-= (2016.01.17, 00:01)
Ocena: 0
A jak jest z szybkością działania, przerzucania stron itd?
Vega (2016.01.17, 04:34)
Ocena: 0
=-Mav-= (2016.01.17, 00:01)
A jak jest z szybkością działania, przerzucania stron itd?


Nie zauważyłem żadnych spowolnień.
Zaloguj się, by móc komentować
Najnowsi blogerzy
ZenFistunknown_soliderhainczludojadkrzysztofwolongiewiczPuszorMuMineQPhalandircicior112kozarovvkristoflampart[DH] BanitovhpMade In 3WŚruTubaFoxaZlotoUchyGorylJaRoMalloygatorListonosz_złej_nowinytomeczek80max-bitroksiphaker146Blog technologiczny TECHNETQingwaWodziantracer123Windows7 fanWojtek Żuchowski