
Lubię rzeczy duże. Lubię wielkie obudowy, szerokie monitory, duże podkładki no i długie nogi. W małym mieszkanku na nie miejsca jednak brak (no może poza tym ostatnim...), a mój laptop do demonów wydajności nie należy – a od czasu do czasu trzeba przecież w coś pograć. Od dłuższego czasu szukałem niewielkiego komputera, który wyglądałby skromnie, ale w rzeczywistości by taki nie był. Pomyślałem sobie, że to nie może być trudne...
Przecież są płyty mITX! Przecież są nawet takie płyty na Z77! Przecież będę mógł spokojnie złożyć nieduży komputer, który w teorii może się świetnie kręcić i nie zajmować tyle miejsca co szeroki jak krowa (ale wspaniały pod każdym względem) Graphite 600T. Głosem Jeremiego Clarksona powiedziałem do siebie “How hard can it be?” i przystąpiłem do poszukiwania upragnionych gratów.
And the winner is…
Zastanawiałem się nad kilkoma obudowami. Generalnie miałem dwa wymagania – całość musi się zmieścić do średniej torby podróżnej, a do tego miejsca w środku musi wystarczyć na GeForca GTX 670. Automatycznie odpadają więc wszystkie obudowy, które „łykają” format mATX - są po prostu za duże. Odpadają też te bardzo małe, z zasilaczami picoATX albo nawet zewnętrznymi (tzw. “laptopowymi”) – na nich nie dam rady utrzymać podkręconego Core i7 z GeForcem GTX 670.

Wybór padł na... Fractala Node 304. Jeśli chodzi o wymiary, mieści się w założonych przeze mnie granicach (ten wybór wciąż klasyfikuję jako małą obudowę, która zmieści mi się i na biurku w pracy, i pod biurko w domu). Mieści dwuslotwą kartę o długości powyżej do 31 cm, wydaje się być też całkiem nieźle wentylowana. I do tego całkiem ładna.

Zaczęło się miło. Bardzo odpowiada mi twardy, monolityczny styl Fractala. Node 304 też taki jest. W ogóle lubię ich produkty, bo choć są drogie wiem, że nie zawiodę się na ich jakości. To jeden z takich produktów, przed zakupem którego walczę z myślami czy wydać na nie sporo gotówki. Potem już tylko utwierdzam się w przekonaniu, że wybrałem dobrze. To takie uczucie, kiedy klikasz “Kup To” i zastanawiasz się, czy warto było wyłożyć te 200 zł więcej. Ono automatycznie pryska, kiedy wyjmujesz z pudełka produkt, przed którym czujesz pewnego rodzaju respekt, o którym wiesz, że się nie rozczarujesz. Takie same odczucia towarzyszą mi, gdy rozpakowuję np. sprzęt Corsaira. I tak było i tym razem.
Sztuka kompromisu
Na każdym kroku. Ale jak na razie przystąpiłem dopiero do montowania mojego sprzętu. Płyta AsrRocka Z77E-ITX już nazbyt długo czekała na swój nowy dom. Do tego Core i7-3770K chłodzony Noctua NH-U9B. Niestety, “box” Intela radzi sobie tylko do 4 GHz, a ja zdecydowanie lepiej czuję się z tymi dodatkowymi 500 megahercami. :) Do tej obudowy nie zmieści się zbyt duży układ chłodzenia, a sprawę jeszcze komplikuje rozmieszczenie socketu względem złącza PCI-E. Mały “tower” Noctui będzie tu jak znalazł. Do tego GTX670 - uważam to za minimum, jeśli chodzi o wydajność w grach.
Wejdzie każdy zasilacz do 160 mm? Prawda, ale nie do końca...
Ogromną zaletą obudowy była reklamowana możliwość zamontowania karty dwuslotowej oraz zamontowania zasilacza o wysokości do mniej więcej 160 mm. I właściwie jest to prawda z dużym „ale”. Jeśli wasz zasilacz nie jest krótszy niż 155 mm a do tego ma odpinane kable sytuacja będzie wyglądać tak:
Czyli zasilacz z modularną budową kabli odpada. To duży minus, bo jeśli nie zasilacz z odpinanymi kablami, to….
Tak wygląda obudowa z typowym zasilaczem ATX bez odczepianych kabli. Trochę wielka plątanina, prawda? Niby można część kabli pościskać i pospinać, ale nadal będzie bardzo, bardzo ciasno. Są co prawda na rynku zasilacze, które mają wtyczkę linii dla karty graficznej z prawej strony, lecz jest ich stosunkowo niewiele.
Konkluzja?
O co więc chodzi? Kupując małą obudowę wchodzimy trochę na minę. To, że w specyfikacji napisane zostało, że jest ona kompatybilna z takim i takim sprzętem, wcale nie znaczy, że będzie kompatybilna z nim całym naraz. Temat nie dotyczy tylko wspomnianego zasilacza – wybór chłodzenia, karty graficznej, zasilacza, pamięci – to wszystko musi idealnie się zgrywać.
Skoro tak dobry producent jak Fractal nie ustrzegł się takiego błędu konstrukcyjnego (można było stelaż dla PSU jeszcze trochę cofnąć i zastosować bardziej płaską wtyczkę), to co dopiero czeka potencjalnego kupca obudowy za połowę ceny Noda 304? Tak tanich „chińczyków” na Allegro nie brakuje.
Jeśli przymierzacie się do podobnego przedsięwzięcia, zróbcie wszystko co tylko możecie, aby jeszcze w sklepie móc przymierzyć wszystkie podzespoły naraz. Unikniecie czasu straconego na wymiany.
Opisana przeze mnie sytuacja tyczyła się obudowy Fractal Design Node 304. Mimo że przypomina to trochę gorzkie żale na temat tej właśnie obudowy wcale tak nie jest. To świetnie wykonana, ładna obudowa i jak na “miniaturowe standardy” – całkiem przemyślana.













Co do problemu modularnych zasilaczy, w twoim przypadku do rozwiązania, po prostu zdemontuj plastik z chłodzenia GPU i wstaw na sam radiator jakiś wentylator wysokoobrotowy, cicho nie będzie ale działać będzie
1. Czemu wybór padł na noctunę, a nie na Scythe Big Shuriken? Nie myślałeś jeszcze o miedzianym Zalmanku (w kształcie wiru).
2. Nie myślałeś o obudowie Lian Li z rączką przenośną? Wszystko się łądnie zmieści.
3. Najmniejszym rozwiązaniem jest chyba... .digitalstormonline
http://forum.watercoolinguk.co.uk/index.ph...-li-q-07-build/
Zmieści się o ile jest standardowo umieszcozne.
Sooon, panie, soon
A ja uważam to za niepotrzebny wydatek, podobnie i7 którego można z powodzeniem zastąpić i5.
Pozdrawiam, gracz BF3, TR2013, Alice Madness Returns i wielu innych gier w wysokich/najwyższych detalach. W pełni płynnie na Phenomie II X6 na 3.2GHz (3.8 w razie potrzeby), 8GB ramu i HD7770 GHz.
A ja uważam to za niepotrzebny wydatek, podobnie i7 którego można z powodzeniem zastąpić i5.
Pozdrawiam, gracz BF3,...i wielu innych gier w wysokich/najwyższych detalach. W pełni płynnie na Phenomie II X6 na 3.2GHz (3.8 w razie potrzeby), 8GB ramu i HD7770 GHz.
Co do procka to się zgodzę ale HD7770 to tylko w HDready...
Testowałem na X6 i HD7770 i BF3 szedł w miarę płynnie na średnich detalach.
Co do obudowy to większość jest spaprana - ta też. Nie ma optymalnego upakowania elementów ani właściwego przepływu powietrza. Szkoda, że w tekście nie ma zakończenia: jak udało się podkręcanie procka, jakie temperatury w niej panują i jak z głośnością całości. Za ponad 300zet oczekiwałbym lepszej konstrukcji.
Poza tym platforma Intel-a ma znacznie większe możliwości. Np. można tak ustawić by podczas renderingu/pracy CPU zegar tykał 4,5GHz, a gdy GPU się włączy może spaść zegar CPU do zegara bazowego w celu maksymalizacji wydajności GPU.