Od Wielkiego Testu Pendrajive'ów USB 3.0 zrodzonego z trudu i potu redakcyjnego kolegi Łukasza, minęło już parę miesięcy. Ale rynek zmiennym jest. Nawet nie zauważyłem kiedy średnia cena 8 GB pamięci RAM skoczyła z półtorej na prawie trzy stówki. A flaszki najwyraźniej trzymają się na starym poziomie, bo oba testowane dziś modele kosztują zaledwie 80 zł za model 32 GB. Sprawdźmy więc czym się wyróżniają na tle konkurencji.

Przeczytaj całość

Zgodnie z ostatnią zapowiedzią w tym wpisie pojawi się małe porównanie. W celu odświeżenia tematu tym, co przegapili ostatnie moje wypociny przypomnę jedynie, że na początku stycznia okazję miałem popełnić krótki felietonik o przyszłości Wiedźmina 3: Dziki Gon. Był to tekst skonstruowany jeszcze zanim pojawiły się pierwsze informacje o grze, stąd też sporo stracił na aktualności. Przedstawiam więc porównanie. Rozkładam swój wpis na czynniki pierwsze i okraszę każdy z nich stosownym komentarzem by pokazać jak daleko byłem od prawdy w swoich przewidywaniach. A może wcale niekoniecznie?

Przeczytaj całość

W okolicach połowy stycznia na moim starym, rzadko odwiedzanym blogu udostępniłem swój wpis dotyczący przyszłej części Wiedźmina oraz tego jak go widzę i czego się w nim obawiam. Od tamtego czasu wiele się zmieniło, wręcz bardzo dużo. Na początku lutego pojawiła się pierwsza konkretna zapowiedź w raz z wysypem informacji dotyczących ogólnego kształtu rozgrywki. Co jakiś czas na stronach poświęconych mniej lub bardziej grom można znaleźć kolejne newsy ujawniające jakiś rąbek tajemnicy o nowych przygodach Geralta z Rivii. I chociaż wspomniany, poczyniony przeze mnie felietonik stracił na ważności niemal kompletnie to postanowiłem, że użyję go jako fundamentu do stworzenia serii wpisów dotyczących właśnie oczekiwanego Wiedźmina 3: Dziki Gon. Będą one raczej formą subiektywnego komentarza chociaż bliżej im prawdopodobnie będzie do swoistego hype'a - jako, że jestem fanbojem. Obiecuję jednak jak najmniej ograniczyć swoje pole widzenia i na każdą wiedźmińską plotkę reagować z dziennikarską rzetelnością, zgodnie z przysięgą Michnikowską składaną, jak nakazuje stara tradycja, tuż po przyjęciu do grona redakcyjnego PCLab. 

Przeczytaj całość

Z dedykacją dla Piły - wielkiego fana serii :) 

Seria Crysis nie jest dla mnie tym czym był np. Mass Effect. Zwieńczenia trylogii nie oczekiwałem z zapartym tchem, obgryzając paznokcie. Lubię ją i tyle. Pierwszą część Crysisa przechodziłem jeszcze w roku premiery 2007 - pełen szacunek i podziw dla niej za szatę audiowizualną, która najprawdopodobniej była jednym z ważniejszych kamieni milowych w historii gier komputerowych. "Dwójeczkę" schrupałem w dniu premiery, nie spowodowała u mnie opadu szczęki ni to wizualnie ni fabularnie, ale czułem jednak iż mam ochotę na więcej. Ja tak właśnie czasem mam, że jak podłapię temat to nie potrafię się od niego uwolnić. Zazwyczaj są to dobrze napisane historie. Pomimo kilku kulawych momentów i naciąganych faktów, chciałem poznać dalsze losy Proroka. 

*Zapraszam również do lektury PCLabowej recenzji autorstwa kolegi Dawida.

Przeczytaj całość

Testuj gry they said. It will be fun they said.”

Życie testera gier komputerowych nie przypomina niestety "M jak Miłość". Niby masę artykułów o tym można znaleźć, miliony intelektualnych wywodów dementujących powszechnie uznaną opinię jakoby na świecie nie ma lepszej pracy dla maniaków gier komputerowych. Wciąż jednak, codziennie kupując bułki, natykam się na osoby żyjące w błogiej nieświadomości. Uwierzcie mi... to trudna praca, a ostatnim czego sam sobie życzę to testowanie gry w którą potem chciałbym zagrać. Na przykład Wiedźmina 3.

Przeczytaj całość

Przede wszystkim chciałem podziękować Pile i całej fantastycznej drużynie redakcyjnej za możliwość ponownego spotkania na łamach PCLab. Tak jak mój kolega Qam przyznał się na swoim blogu do bycia współpracownikiem emerytowanym tak i ja jestem, można powiedzieć, współpracownikiem sporadycznym – z rzadka pojawiającym się już na stronie głównej. Aczkolwiek ze zdecydowanie mniejszym stażem niż on. 

Przeczytaj całość