Crysis 3 - Historia Prawdziwa

7
Kacper „Sherem” Szymczak
Crysis 3 - Historia Prawdziwa

Z dedykacją dla Piły - wielkiego fana serii :) 

Seria Crysis nie jest dla mnie tym czym był np. Mass Effect. Zwieńczenia trylogii nie oczekiwałem z zapartym tchem, obgryzając paznokcie. Lubię ją i tyle. Pierwszą część Crysisa przechodziłem jeszcze w roku premiery 2007 - pełen szacunek i podziw dla niej za szatę audiowizualną, która najprawdopodobniej była jednym z ważniejszych kamieni milowych w historii gier komputerowych. "Dwójeczkę" schrupałem w dniu premiery, nie spowodowała u mnie opadu szczęki ni to wizualnie ni fabularnie, ale czułem jednak iż mam ochotę na więcej. Ja tak właśnie czasem mam, że jak podłapię temat to nie potrafię się od niego uwolnić. Zazwyczaj są to dobrze napisane historie. Pomimo kilku kulawych momentów i naciąganych faktów, chciałem poznać dalsze losy Proroka. 

*Zapraszam również do lektury PCLabowej recenzji autorstwa kolegi Dawida.

Z racji tego, że pracuję w tygodniu postanowiłem iż pierwszy kontakt z grą zainicjuję w piątek. Zamiast jak normalny człowiek spotkać się ze znajomymi na piwo, rozsiadłem się wygodnie w swoim fotelu i...

I już na początku przywitał mnie crash. Kulturalnie wszedłem do gry, następnie do opcji by dostosować ustawienia graficzne do możliwość mojego komputera. Program najwyraźniej stwierdził, że to nie ja będę tu dyktować warunki i wykrzaczył się. Nie spodziewał się jednak podstępu z mojej strony. Włączyłem grę jeszcze raz i bez trudu tym razem dostałem się do opcji. Nie będę się rozwodzić nad tym jaki sprzęt mam. To raczej nieistotne. Powiem tylko tyle, że przy ustawieniach 'Bardzo Wysokich', rozdzielczości 1366x768 i wyłączonym wszelkim AA gra działała dosyć płynnie, sporadycznie spadając poniżej poziomu 30 FPS.

crysis3 2013-02-22 22-57-53-12

Mając jeszcze w pamięci skrawki fabuły z pozostałych części mimochodem obejrzałem sobie filmik z cyklu "w poprzednim odcinku...". Zasadniczo niczego nowego się nie dowiedziałem, dopiero Intro przyniosło pewne nowości. Chcę tu od razu na wstępie pochwalić scenarzystów Cryteka, o samej fabule jeszcze wspomnę, ale należy im się pochwała za spory "kodeks". Osoby, które lubią się wgłębiać w detale poczują się jak u siebie. Informacje zawierają mnóstwo ciekawostek, przydatnych niekiedy do pełnego zrozumienia tego co się dzieje na ekranie. A dzieje się sporo.

Zacznijmy jednak od początku. Gra toczy się 23 lata po wydarzeniach znanych z Crysis 2.  Wydawałoby się, że pozostawiliśmy Nowy Jork jak w najlepszym porządku. Przetrzebione C.E.L.L., zmasakrowane Cepidy... co jeszcze może zagrażać ludzkości w jednym z największych miast USA? Można się nieźle zdziwić.

crysis3 2013-02-23 15-49-06-80

Większość szczegółów dotyczących wydarzeń mających miejsce między "dwójką", a "trójką" są mniej lub bardziej przedstawione w samej grze, bądź to w/w kodeksie. Tu z wielką pomocą przychodzi też stary znajomy, Michael "Psychol" Sykes. Podstarzały i emerytowany członek oddziału Raptor to nasz przewodnik po nowym świecie. Jego częste dialogi z Prorokiem rozjaśniają sporo mroku dookoła całej osi fabularnej. Bardzo miła odmiana po tym jak przez całe C2 kierowaliśmy niemową słuchającym bezgłośnie rozkazów.

Nie wiem jak to dokładnie wygląda - nie zgłębiałem tematu, ale jeśli ktoś ma taką możliwość to polecam przełączenie się na oryginalny, angielski dubbing. Co prawda zdarzyło mi się słyszeć gorzej wykonany polski voice-over, ale zgodzę się tu z większością polskich recenzentów - Psychol jest nie do zniesienia. Ochrypły i niski głos p. Jakuba Wieczorka normalnie bym lubił, ale tym razem kaleczył moje uszy przez całą grę. Michael Sykes jest Brytolem z krwi i kości, jego wyspiarski akcent jest nie do podrobienia. Samego Proroka da się przetrawić, głównie ze względu na to, że słyszeliśmy go już w poprzedniej części i zdążyliśmy się do niego przyzwyczaić. Pochwalić za to należy świetne wykonanie głosów żołnierzy. Często słyszę narzekania na to, że żołdaki są najgorzej dubbingowanymi postaciami w grach ze względu na specyficzny język jakim się posługują, styl i dużo krzyków. Tu jest nadzwyczaj dobrze, a wręcz pokuszę się o stwierdzenie, że jest to najlepszy punkt polskiej wersji językowej.

crysis3 2013-02-25 18-51-24-37

Wracając do fabuły. Wydaje mi się, że scenarzystom udało się stworzyć wiarygodny wątek główny. Nie chcę mówić, że wszystko co zobaczycie ma tu sens i logikę, fabuła nie jest pozbawiona dziur. Dostajemy pewne oklepane motywy, refleksje dotyczące tego "jak wiele zdolny poświęcić jest człowiek", "w którym momencie wojny tracimy swoje człowieczeństwo" oraz niezawodne "muszę uratować świat" - jak mawiał Mordin Solus z Mass Effect: Had to be me. Someone else might have gotten it wrong. 

Kluczem do sukcesu typowego FPSa jest to by te odsmażane kotlety podać tak by klient się nie skapnął, że coś jest nie tak. A Crysis 3 robi to nadspodziewanie nieźle. Szkoda jedynie, że gra tak szybko się kończy. Sam jestem raczej FPSowym noobem, przejście gry na poziomie trudnym z taktyką predatora zajęło mi prawie 10 godzin. Z czego przynajmniej dwie zajęła mi...

Walka z wiatra... znaczy się z crashami

Przytoczone na samym początku wpisu wykrzaczenie się gry uznałem za zły znak, ale jednak całkowicie przypadkowy. Każdemu może się zdarzyć. Zmysł testera jednak pracuje mi w każdej sekundzie grania w jakąkolwiek grę więc pewnych odruchów nie mogę wyłączyć. Odpaliłem więc w tle jeszcze jeden wymagającą tytuł, Firefoxa z kilkunastoma zakładkami i jakiś film w formacie HD. Próbowałem powtórzyć crasha w opcjach przy solidnym obciążeniu, ale się nie udało. Trochę uspokojony powróciłem więc do zabawy.

W przeciągu samej gry miałem jeszcze ze dwa czy trzy randomowe wywalenia do pulpitu. Usprawiedliwiałem to faktem, że niekiedy na ekranie działo się naprawdę dużo, a przy wysokich ustawieniach zdarzały się spadki do ok. 10 FPS. "Memory Low" zakrzyknąłem resetując grę i nie mogąc powtórzyć błędu ponownie. 

Trafiła jednak kosa na kamień i to zasadniczo w najgorszym momencie. Bo chyba nie ma gorszego momentu niż walka końcowa i epilog? 

<SPOILER ALERT><SPOILER ALERT><SPOILER ALERT><SPOILER ALERT><SPOILER ALERT>

W trakcie walki z Cepidem Alfa uciekałem przed zmasowanym ogniem nieprzyjaciela. Plansza była okrągła, więc plan był tak by wroga zabiegać i następnie dobić. Dodatkowo przeciwnik był na tyle wolny, że zwykły sprint ratował przed jego każdym atakiem. Uwaga! Za każdym razem gdy Cepid Alfa zaczynał nawijać ze swoich minigunów, należy schować się za jakąś przeszkodę. Kamień, wóz opancerzony, ściana - cokolwiek. Jeśli będziemy po prostu uciekać przed pociskami, w którymś momencie gra się scrashuje. Doszedłem do tego wniosku gdy za 5 czy 6 razem wywaliło mnie do pulpitu w ten sam sposób. Schowanie się za zasłoną ratuje grę dzięki czemu można przejść dalej. 

Czy rzeczywiście?

Nie. Po zdjęciu, że tak to ujmę, bossowi trzech żyć rozpoczyna się cutscenka. Potem QTE i następnie kolejna cutscenka. Taki **uj. W momencie gdy powinien załadować się filmik (bądź level, nie pamiętam) gra dostaje swoistego freeza i dopiero czar końca świata 'CTRL+ALT+DELETE' uświadamia nas w tym, że program dalej nie pójdzie. Force quit! Kill the app!

Próbowałem z 10 czy 15 razy, ale nie było już we mnie gorliwości testera. Nie było we mnie chęci do znalezienia źródła problemu. Była rozpacz. Gorszego momentu chyba nie można znaleźć na tzw. blockera, który uniemożliwia przejście gry. Zrozumiałbym gdyby tak się działo od razu po włączeniu. Nie chce się odpalić to nie chce, na co drążyć temat?

Pełen żałoby, wciąż nie mogąc uwierzyć w to co się przed chwilą wydarzyło, rozpocząłem przeszukiwanie internetu w nadziei, że uda mi się znaleźć wskazówkę. Oprócz tego udało mi się znaleźć moich braci-w-rozpaczy. Wściekłych i rozżalonych PCtowców na forum ogólnym Crysis Community, którzy mieli dokładnie ten sam bądź podobny problem co ja. Nikt im nie odpowiadał, ich wołania trafiały w głuchą przestrzeń. Devsi pozostali nieczuli na cierpienie graczy. Pozbawiony wszelkich złudzeń... obejrzałem zakończenie gry na YT.

Uczcijmy to minutą ciszy.

....

....

....

Dziękuję. 

A oto źródło, a raczej jego kod, całego problemu:

WANTED, DEAD OR ALIVE

Nazwa zdarzenia problemu: APPCRASH
Nazwa aplikacji: crysis3.exe
Wersja aplikacji: 1.0.0.1
Sygnatura czasowa aplikacji: 02f4d040
Nazwa modułu z błędem: crysis3.exe
Wersja modułu z błędem: 1.0.0.1
Sygnatura czasowa modułu z błędem: 02f4d040
Kod wyjątku: c0000005
Przesunięcie wyjątku: 00d66ce7
Wersja systemu operacyjnego: 6.1.7600.2.0.0.256.1
Identyfikator ustawień regionalnych: 1045
Dodatkowe informacje 1: a633
Dodatkowe informacje 2: a6337fa504fc0b02787d59c71259eb22
Dodatkowe informacje 3: efbb
Dodatkowe informacje 4: efbb40758426408ab88f162c75cc89db

NAGRODA ZA USUNIĘCIE PROBLEMU: Uścisk dłoni nerda.


Moje pozytywne odczucia wobec gry zostały poddane pod wątpliwość, nie da się ukryć. Nie chcę jednak kończyć tego wpisu z tak negatywnym nastawieniem. Przyznać muszę, że Crysis 3, pominąwszy powyższe traumatyczne przeżycia, pozytywnie mnie zaskoczył. Nie spodziewałem się tak wielkich fajerwerków, a tu proszę. W moim osobistym rankingu to najlepsza odsłona trylogii. 

crysis3 2013-02-22 23-00-18-56

Nie tylko ze względu na wysoki poziom fabularnego "wessania" gracza w historię. Crytek wypił wszystko co sobie nawarzył przy premierze Crysis 2, a nawet popił to dziegciem. Wyciągnął solidne wnioski z lekcji jaką otrzymał i wizualnie zaserwował nam ucztę doskonałą. Niejednokrotnie w trakcie zabawy zatrzymywałem się tylko po to by zawiesić oko. A jest na czym. Dżungla, ani miasto samo w sobie nie mają wielu ciekawych atrakcji - dżungla w mieście natomiast sporym polem do popisu dla level designerów, którzy spisali się na medal. Nie tylko projektując poziomy pozwalające obrać kilka ścieżek przejścia, ale również takich przy których po prostu chce się na chwilę zatrzymać i popatrzeć. Sporą rolę odgrywa też niesamowita gra świateł i cieni, a CryEngine 3 udowodnił przy tym, że jest potworem nie silnikiem graficznym. Zdecydowanie względem poprzedniej części poprawiła się też rozdzielczość większości tekstur. Przeskakiwanie pomiędzy ustawieniami ich szczegółowości naprawdę są odczuwalne zarówno w formie FPS jak i zwykłego porównania "na oko". Wiele osób narzeka na słabą optymalizację, zachęcam jednak do cofnięcia się kilka lat wstecz. Dokładnie te same narzekania towarzyszyły premierze pierwszego Crysisa, z którego obsługą miały problemy nawet najmocniejsze wtedy komputery. Grafika "trójki" nie charakteryzuje się co prawda tak dużym skokiem technologicznym jak jego protoplasta, ale trzeba przyznać że zachwyca i niekiedy powoduje spory opad szczęki.

crysis3 2013-02-22 22-57-45-96

Czym jeszcze przewyższa C3 swoją poprzedniczkę? Zdecydowanie lepsze AI przeciwników. Na pierwszy rzut oka nadal łażą oni nakreślonymi przez projektantów ścieżkami jak głupie boty, to jednak tylko pozory. Na trudnym poziomie rzadko wdawałem się w otwarte walki, bowiem zazwyczaj kończyło się to dla mnie wczytywaniem ostatniego zapisu. W najnowszym Crysis wrogowie flankują, obrzucają granatami i przypierają do muru. Owszem zdarzają się błędy w sztucznej inteligencji, ale je mógłbym wyliczyć na palcach jednej ręki.

Co jeszcze mogę napisać? W multi nie grałem i, nazwijcie mnie szaleńcem, oryginał kupiłem tylko po to by zagrać w singla. W trybie wieloosobowym nie bawiłem się ani w poprzedniej części a i w tej nie zamierzam. Etap większego zaangażowania w strzelanie po sieci straciłem w sumie chyba po Black Opsie. Dosyć sporadycznie zdarza mi się poszaleć w ME3 czy w ostatnim Medal Of Honor. Z resztą tak jak wspomniałem - jeśli chodzi o FPSy to jestem strasznym noobem i nie nadaję się na serwery zdominowane przez gimbusiarnię (no offence!).

O soundtracku nie chcę się jeszcze wypowiadać. W trakcie grania dzieje się na tyle dużo, że raczej średnio zwraca się dodatkowy ułamek uwagi na tło muzyczne. Chyba, że jest to wyjątkowo charakterystyczna i wpadająca w ucho melodia. Poza sympatycznym motywem z głównego Menu nie potrafię sobie przypomnieć bym w trakcie szycia z łuku zatrzymał się i zadumał nad dobiegającą mnie muzyką. Zapewne poświęcę chwilę w niedalekiej przyszłości by na spokojnie przesłuchać całe OST i najprawdopodobniej podzielę się z Wami opinią na jego temat tworząc "wpis porównujący" ścieżki z C2 i C3 (gdyż ich twórcą jest ten sam człowiek). 

To chyba wszystko. Jeśli ktoś szuka informacji o multi to jeszcze raz odwołuję do bardzo dobrej PCLabowej recenzji Dawida.

Moje podsumowanie:

Na plus: 

  • Wciągająca fabuła i satysfakcjonujące zakończenie serii
  • Fantastyczna grafika, nieziemskie krajobrazy
  • Znacznie poprawione AI względem poprzedniczki
  • Predator style + łuk
  • Niezły polski dubbing żołnierzy CELL
  • Sporo sandboxowych poziomów

Na minus:

  • Krótka 
  • Słaby dubbing Psychola
  • Mnóstwo crashy w PCtowej wersji
  • Optymalizacja mogła by być ciut lepsza, gra chodzi dosyć płynnie dopóki nie mam armagedonu na ekranie

 

crysis3 2013-02-23 15-50-31-91

Mandat za złe parkowanie by się przydał, Panie Władzo!

Oceny (4)
Średnia ocena
Twoja ocena
SunTzu (2013.02.26, 06:40)
Ocena: 0
Crashy mam co nie miara, ale grę ratuje system savów. Dość często wszystko ładnie się zapisuje. Nie jest źle, ale nie jest idealnie. Dobrze, że można się cofnąć w fabule co ułatwia przetestowanie FPSów.

SPOILER
mi cepid alpha nic nie robi jak atakuje, gdy pojawia się napis o krytycznym stanie zdrowia włączam armor i w tym czasie życie się regeneruje i tak w kółko. Leżą takie czerwone zbiorniki energii można się ewentualnie podładować w tryb superkombinezona.
pila (2013.02.26, 07:00)
Kacper, miałem podobny problem (blocker) w Far Cry 2, mapa Sediko (zapamiętam chyba do końca życia ;-)). Grałem w FC2 dobrych kilka tygodni (nie jestem hardkorowym graczem - odpalam grę na godzinę, potem znów wracam do niej po kilku(nastu) dniach) i nowymi save'ami nadpisywałem sobie stare. Jak trafiłem na blocker, nie mogłem się już cofnąć. Musiałbym grać od nowa. Więc odpuściłem sobie tę grę. Może kiedyś powrócę do niej ponownie...

(jak wpisałem teraz w Google 'far cry 2 sediko problem', to jest mnóstwo wątków założonych przez osoby, które utknęły w tym samym miejscu co ja - ciekawe czy wyszedł na to jakiś patch)

Jeśli zaś chodzi o samego Crysis - jedynkę przeszedłem w dniu premiery (nawet napisałem recenzję gry - jest tutaj). Potem grałem jeszcze w Far Cry 2 i to była ostatnia gra, w jaką grałem. Narobiłem sobie trochę dzieci i teraz nie mam czasu na granie, muszę zaczekać, aż trochę podrosną :-D
emgieb (2013.02.26, 09:23)
Ocena: 0
Crysis jest widać tutaj bardzo charakterystyczny. Jedynka mi się wykrzaczała na ostatnim bossie, niestety byłem już tak nagrany, że nie dało się nic zrobić. Przeszedłem drugi raz, dwa lata później, żeby zagrać w Warhead. Crysis się udało zakończyć, ale Warhead się też na samym końcu wywalał, obejrzałem sobie końcówkę na YT. Teraz gram w dwójkę, przerwałem na ponad miesiąc, bo już mnie ci obcy wkurzają, ale chcę dokończyć. Już się boję.
SunTzu (2013.02.26, 14:52)
Ocena: -1
@up
Nie było to zabezpieczenie antypirackie?
Edytowane przez autora (2013.02.26, 14:53)
Kacper Szymczak (2013.02.26, 17:57)
Ocena: 0
SunTzu (2013.02.26, 14:52)
@up
Nie było to zabezpieczenie antypirackie?


Nie wiem jak Marcin, ale ja posiadam oryginalnego C3 zintegrowanego z moim Originem. :)
Pawelec7 (2013.02.26, 19:45)
Ocena: 0
Nie wiem co za sprzęt posiadacie ale ja nie miałem ani jednego crasha a gra stabilna jak kamień.
Zaloguj się, by móc komentować
Najnowsi blogerzy
ZenFistunknown_soliderhainczludojadkrzysztofwolongiewiczPuszorMuMineQPhalandircicior112kozarovvkristoflampart[DH] BanitovhpMade In 3WŚruTubaFoxaZlotoUchyGorylJaRoMalloygatorListonosz_złej_nowinytomeczek80max-bitroksiphaker146Blog technologiczny TECHNETQingwaWodziantracer123Windows7 fanWojtek Żuchowski