„Chińskie” tablety zalewają CeBIT

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

O ile Barcelona powoli staje się światową stolicą smartfonów, to Hanower przeistacza się w europejskie centrum tanich tabletów. Znalezienie nowości smartfonowych Samsunga, czy HTC w czasie wędrówek po CeBitowych halach graniczyło z cudem, a panowie i panie odpowiedzialni za sprzedaż „chińszczyzny” prawie rzucali mi się na szyję i pytali czy chciałbym kupić „fiftin kej” fajnych tabletów w cenie 50-150$ za 1000 sztuk. Co prawda większość z nich przestawała być tak rozkoszna, gdy orientowała się, że nie jesteśmy tam na zakupach, a jedynie by coś pofotkować i porozmawiać, ale mimo wszystko udało się nam zobaczyć kilka urządzeń, które niedługo będzie można spotkać na półkach sklepowych z bardziej miejscową „metką”.

Przeczytaj całość