iPhone X - ewolucja, rewolucja czy może pogoń za konkurencją?

matekmz
matekmz

W nowym, ślicznie wyglądającym Steve Jobs Theater padło mistyczne "One More Thing...", które Jobs zwykł mawiać tuż przed pokazaniem nam czegoś rewolucyjnego. Takie słowa wygłosił też Tim Cook, na chwilę przed prezentacją iPhone'a X. Choć wiedzieliśmy o nim niemal wszystko na kilka dni przed konferencją, wywołał w sieci ogromne poruszenie. Jaki może mieć wpływ na rynek i czy Apple ma szansę na sukces? 

Przeczytaj całość
iPhone 6s: dwa różne procesory A9

Mateusz Brzostek
Mateusz Brzostek

Procesory A9 do smartfonów iPhone 6s i 6s Plus są zamawiane u dwóch dostawców: koreańskiego Samsunga i tajwańskiego TSMC. To kolejna bezprecedensowa decyzja biznesowa Apple, tym razem dotyczącą produkcji i łańcucha dostaw. Dwa rodzaje procesorów znaleźli specjaliści od inżynierii odwrotnej, firma Chipworks. Jedna wersja, o oznaczeniu APL0898 jest produkowana w koreańskich fabrykach Samsunga. Druga, APL1022, jest produkowana na Tajwanie w TSMC.

Przeczytaj całość
Windows 10? Wolę przeżyć szok przejścia na MacBooka

Piotr Gontarczyk
Piotr Gontarczyk

Minął dokładnie miesiąc od debiutu systemu operacyjnego Windows 10. Oprogramowanie to oferowane jest użytkownikom Windowsa 7 i 8.1 za darmo. Microsoft co kilka dni chwali się kolejnymi milionami nowych urządzeń, na których Windows 10 został zainstalowany. W trąby idzie para w słowach "to nasz wielki sukces!". Ich sukces. To prawda. Ja z platformy Windows wysiadam, mimo że jestem z nią od ponad 20 lat. Dość. Wystarczy. Nie chcę być królikiem doświadczalnym, jak w czasach Visty. Nie chcę być świnią w chlewie, jak za czasów Windowsa 8. Tym bardziej nie chcę być mrówką, którą poprzez Windowsa 10 słoń będzie mógł zdeptać w każdej chwili.

Przeczytaj całość
Zrozumieć iPada Air

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

Apple to firma o niebywałym potencjale. Żaden inny producent gadżetów nie ma takiej kontroli nad oprogramowaniem i podzespołami swoich urządzeń. A nawet jeśli jakiś konkurent ma zbliżoną moc sprawczą (najbliżej tego jest Samsung), to i tak nie potrafi wykorzystać tego w taki sposób jak „jabłkoludki”. Ta kontrola często prowadzi do tego, że choć nie jestem wielkim fanem tej marki i nie przepadam za iOS, to biorąc do ręki nowe iCośtam mam wrażenie obcowania ze swoistym dziełem sztuki inżynierii, przy którym współpracowało mnóstwo osób z głowami na karku, a nie z nie trzymającym się kupy zlepkiem komponentów wysokiej klasy. iPad Air opowiada podobną historię, ale zacząłem mieć wrażenie, że w tej opowieści znikła gdzieś nutka nieprzewidywalności i artyzmu, którą zastąpiono operą solidnego rzemieślnictwa.

Przeczytaj całość
Idealny rozmiar tabletu

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

Może trochę wstyd się przyznać, ale aż do tej pory nie miałem okazji „obcowania” z iPadem mini. Przedstawicielstwo prasowe Apple właściwie nie istnieje w naszym kraju, tak jak i egzemplarze testowe ich sprzętu. Poza tym początkowo odniosłem wrażenie, że ten tablet to jedynie sprytny sposób na wyczyszczenie magazynów ze starych procesorów. Z tych i kilku innych powodów zawsze przechodziłem obok iPada mini zupełnie obojętnie i niezbyt mi zależało na jego testach. Jednak niedawno trafił on w moje ręce na dłużej i zorientowałem się, że moja ignorancja ograbiła mnie z użytkowania czegoś... co teraz uważam za jeden z moich ulubionych gadżetów.

Przeczytaj całość
Google Chrome nie może

Piotr Gontarczyk
Piotr Gontarczyk

Pozostaje mi jedynie zgadywać, w jakim języku może być ten komunikat... Dziś chyba mnie przeglądarki internetowe nie lubią :D .

Przeczytaj całość
Znowu mamy rok Linuksa?

Piotr Gontarczyk
Piotr Gontarczyk

Steam na Linuksie, yay, yay, fap, fap, fap, świat nas pokocha! Spójrzcie rzeczywistości prosto w oczy, o Wybrańcy Świata, użytkownicy Linuksa. Możecie się cieszyć malutkim zwycięstwem, ale ostatecznie Wasze marzenia o ekspansji pingwina zmiażdży Apple, Google i Microsoft.

Przeczytaj całość
Jak umarła różnorodność smartfonów

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

Smartfony rozwijają się tak szybko jak rolka papieru toaletowego w szalecie publicznym, ale ostatnio coraz częściej mam wrażenie, że ten rozwój jest nie tylko tak samo szybki, ale też staje się równie... "emocjonujący".

Wystarczy spojrzeć na to w jaki dziwny sposób ukształtowała się smartfonowa półka premium, czego idealnym przykładem jest ten niedawny artykuł. Chcesz nowoczesny i dobrze wyposażony sprzęt? Musi być duży. Albo mieć jabłko na obudowie. Brzmi prawie jak wybór. Producenci prześcigają się w wielkości i rozdzielczości ekranu, wydajności podzespołów, megapikselach aparatu i cienkości obudowy (no może poza Nokią), ale w tym momencie wszystkie słuchawki z wyższej półki przypominają szczeniaki psów tej samej rasy i (co gorsza) pochodzące z tego samego miotu. Powstała też bardzo prosta zależność, że im smartfon jest droższy, tym musi być większy. W roku 2012 różnorodność na tym rynku całkowicie umarła i nie wygląda na to, że zostanie ona wskrzeszona.

Przeczytaj całość