Moja przygoda z Sony A7 i A7R

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

Od pewnego czasu Sony bardzo mocno próbuje mieszać na rynku aparatów fotograficznych, co czasem się udaje, a czasem... prawie się udaje. Półprzeźroczyste lustra, silna linia bezlusterkowców (w tym bardzo udany NEX-6), pełnoklatkowy kompakt (RX1), kompakt z jednocalową matrycą (RX100 i RX100-II), czy „bezkorpusowce” QX to tylko niektóre z ostatnich pomysłów japońskich projektantów. W październiku do tego grona doszły pierwsze pełnoklatkowe bezlusterkowce z autofokusem, czyli Sony A7 i A7R, które (dziwnym zbiegiem okoliczności) miałem okazję poużywać w ubiegłym tygodniu.

Przeczytaj całość