Od dawna jestem wielkim fanem słuchawek dokanałowych, w których dźwięk nie wydobywa się z miniaturowego głośniczka, a tzw. przetwornika armaturowego. Modele weń wyposażone praktycznie zdominowały średnią i wyższą półkę cenową, powiedzmy od 200zł w górę. Nie będę opisywał w tym miejscu zasady działania tych elementów, poprzestanę na cechach widocznych dla użytkownika na pierwszy rzut oka, bez zaglądania do wnętrza słuchawek. Podstawową zaletą przetworników armaturowych jest ich niewielki rozmiar, co umożliwia upchnięcie w jednej słuchawce nawet kilku sztuk, z których każdy odpowiada za inny fragment pasma. Od razu można zauważyć także dużo węższe ujście dźwięku niż w modelach dynamicznych, na którym montuje się wkładki douszne - będące głównym tematem tego wpisu.

Przeczytaj całość

Na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy znalazło się całkiem sporo osób, które pytały mnie, co można zrobić w sprawie uszkodzonych słuchawek, w niektórych przypadkach czy coś jeszcze w ogóle da się zrobić bez konieczności wydawania pieniędzy po raz kolejny. Okazało się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Chodziło o kilka różnych typów tych produktów i większości z pytających udało mi się pomóc, doradzić. Stąd niniejsze bazgroły, enjoy.

Przeczytaj całość