Korea. Kraj, w którym...

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

Dzisiaj czas na kilka(set) słów na temat zupełnie nie związany z elektroniką. Na początek małe pytanie. Z czym Wam się kojarzy Korea? Większość z Was zapewne właśnie pomyślała o którymś z niesławnych Kimów, bo znaczna część osób, słysząc o Korei, myśli o jej północnej części. A co z Koreą Południową? Teraz znaczna część z Was zapewne pomyślała o którejś ogromnej koreańskiej korporacji, typu Samsung, LG lub Hyundai. Niektórym może przewinęło się przez umysł słowo „e-sport”, „k-pop” lub piosenka Gangnam Style. Tylko nieliczni wymieniają coś innego. Krótko mówiąc, Korea to dla Polaka egzotyka, o której prawie nic nie wie. Czas to trochę zmienić.

Przeczytaj całość
LG G3 – pierwsze wrażenia

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

Przyznam szczerze, że pierwsza trójka tegorocznych flagowców trochę mnie zawiodła. W porównaniu z modelami ubiegłorocznymi, najbardziej zmieniła się w nich cena, niekoniecznie idąca w parze z wysokim stopniem dopracowania. Dlatego mocno czekałem na nowość od LG i liczyłem na to, że przynajmniej ta firma stworzy gadżet, który będę mógł z czystym sumieniem polecić wielbicielom najnowszych i najdroższych kieszonkowych komputerów. Co z tego wyszło? Z ostateczną oceną poczekam do pełnych testów, ale na razie moje odczucia opisałbym jako umiarkowany optymizm, bo G3 pokazuje, że jego twórcy słuchali zastrzeżeń użytkowników dotyczących poprzednika i wyciągnęli z nich wnioski. A co dokładnie zmieniono?

Przeczytaj całość
A może jednak wygięte smartfony to nie tylko przerost formy nad treścią?

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

Gdy pierwszy raz zobaczyłem LG G Fleksa, pomyślałem sobie, że fajnie zobaczyć duchowego następcę uwielbianej przeze mnie Nokii 8110, ale nie wiedziałem do końca po co ten sprzęt został wprowadzony do sprzedaży. To tak jak z samochodami koncepcyjnymi: są one potrzebne projektantom i fajnie się na nie patrzy, ale te wytwory fantazji twórców przeważnie nie nadają się do codziennego użytkowania i nikt nie spodziewa się zobaczyć ich na publicznych drogach. A wygięty G Flex nie dość, że na nie wyjechał, to na dodatek cały czas trąbi, aby zwrócić na siebie jeszcze większą uwagę. Ale gdy zacząłem go używać, moje podejście do niego trochę się zmieniło.

Przeczytaj całość
LG G2 – sprawy fajne i niefajne dwa miesiące później

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

O tym, czy dany gadżet się lubi, czy nie, najczęściej decydują nie te wszystkie gigaherce, megabajty i cale pięknie wyglądające na supermarketowej wystawie, ale różnego rodzaju drobiazgi, początkowo często nie zauważone i pomijane. Dlatego zdarza się, że gdy miną emocje i zachwyt związane z zakupem nowej zabawki, zaczyna się prawdziwy sprawdzian, którego wynik może być odwrotnie proporcjonalny do początkowych wrażeń.

Przeczytaj całość
LG G2, czyli telefon, na który warto czekać

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

Większość z Was już zapewne wie, że wczoraj (choć dla mnie to nadal jest dzisiaj), LG pokazało swojego najnowszego flagowego smartfona. Przypomina on trochę magiczny worek na prezenty Mikołaja, bo prawie bez końca znajduje się w nim coś nowego i ciekawego. Nie da się zaprzeczyć, że jego specyfikacja robi wrażenie i na papierze wygląda on niesamowicie. Ale teraz, po chwili ochłonięcia i czasie na zebranie myśli, nadszedł czas odpowiedzieć sobie na pytanie: czy konkurencja powinna się obawiać G2 i czy nadszedł czas na masową destrukcję świnek-skarbonek?

Przeczytaj całość