Galaxy S5: ofiara popularności smartfonów Samsunga?

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

Jedna z najbardziej podstawowych zasad rządzących światem mówi, że im coś jest popularniejsze i ma bardziej oddanych fanów, tym większa i bardziej oddana jest grupa przeciwników tego czegoś (zabrzmiało to prawie jak socjologiczna wersja trzeciej zasady dynamiki ;)). Zabawnie bardzo widać to w komentarzach pod publikacjami o Samsungu Galaxy S5, w których bardzo często padają słowa zawód, kotlet, nic nowego itp. Czy słusznie? Moim zdaniem nie do końca, ale też zupełnie się nie dziwię, że takie głosy się pojawiają.

Przeczytaj całość
Apogeum smartfonowego marazmu?

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

Nuda. To było pierwsze słowo, które przyszło mi na myśl po prezentacji Galaxy S IV. Zacząłem się zastanawiać skąd taka reakcja. Czy wychodzi na wierzch moje wrodzone malkontenctwo? A może tetryczeję na starość? Chyba nie jest jeszcze aż tak źle i można wykluczyć te ewentualności. To może „escztery” zawodzi i jest słaby? Po dłuższym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że to też nie to. Ten smartfon ma wszystko co najnowsze i ciężko wskazać w nim jakiś brak, a panowie z Samsunga kolejny raz pokazali, że znają się na swojej robocie. Więc skąd to poczucie nudy i niedosytu? W końcu trafiłem na trop dwóch potencjalnych przyczyn: ogólnego marazmu (dojrzałości?) rynku i niepotrzebnie rozdmuchanej otoczki.

Przeczytaj całość