Dziesiątki gigabajtów ściągniętych danych, setki minut spędzone na instalacji I odinstalowywaniu gier. Kolejne setki minut poświęconych na testowanie. Wyłapywanie różnic w oprawie i wydajności w różnych trybach graficznych, pisanie wiadomości do wydawców, a w końcu pisanie tego tekstu...  Tak w pigułce wyglądał przebieg moich zmagań z testowaniem gier z Google Play na tablecie z procesorem Intela. Wyniki tych działań już czekają na odbiór.

Przeczytaj całość