Dlaczego 4 MP w HTC One uważam za dobry pomysł...

Mieszko Krzykowski
Mieszko Krzykowski

... i dlaczego może on nie mieć w praktyce żadnego znaczenia. Czyli krótki wykład na temat tego od czego zależy jakość zdjęć wykonanych aparatem cyfrowym. Do napisania tego tekstu pobudziły mnie komentarze pod newsem o HTC One, w których działo się to czego się spodziewałem: sporo osób pytało się czemu w tym smartfonie jest tylko czteromegapikselowa matryca.

Przeczytaj całość

A zatem. Nikon.

Od kilku lat śledzę dość intensywnie rynek sprzętu foto. Po kilku roszadach i testach pozostałem przy Nikonie D200. To reporterska lustrzanka średniego szczebla, kiedyś, kiedyś warta ponad 6000 zł, teraz, na Allegro śmigająca za mniej niż tysiaka. To pierwszy aparat, który nie przeszkadza mi w robieniu zdjęć :)

Rzecz jasna interesują mnie jego następcy. Bolączką D200 jest matryca CCD, która zaczyna szumieć powyżej ISO 400. System AF również nie jest pierwszej świeżości - w końcu trafił zresztą do aparatów niższych klas (D90, D5000 i D3000). Naturalnym następcą D200 jest D300, zmodyfikowany następnie lekko i sprzedawany jako D300s. Z wyglądu są takie same jak D200 (oraz Fuji S5 Pro), więc z daleka ciężko je rozróżnić. Aparaty są tak dobre, że niewiele więcej można wymyśleć w tej klasie. Właściciele raczej się ich nie pozbywają, więc sprzęt trzyma cenę. Miałem nadzieję, że sytuacja zmieni się po premierze następcy – D400, o którym plotki krążyły przez pewien czas. 

Przeczytaj całość