Alstom Pendolino ED250-012, czyli przygód z PKP Intercity część pierwsza

Krzysztof Pikowy
Krzysztof Pikowy

Każdy, kto choć trochę mnie zna, bądź przynajmniej czytał mój wpis dotyczący WiFi w wagonach PKP Intercity, ten wie, że pociągi to jedna z moich największych pasji. Gdybym mógł, spędziłbym przynajmniej połowę życia na kapitalnym, czerwonym (no, powiedzmy) fotelu Henschela. Połowę, bo jednak przyda się też trochę czasu na jeżdżenie również nowszym taborem. Określenie gdybym mógł zawiera jednak dużą dozę gdybalności, bo ani czas, ani zawartość portfela nie pozwalają na aż tak częste korzystanie z tego środka przyjemności. I transportu przy okazji, tak. Tym bardziej w sferze marzeń całkowicie niespełnialnych pozostawała nie tylko częstsza jazda w standardowych, pasażerskich warunkach, ale również (a może raczej: tym bardziej) jakakolwiek, o częstszej nie wspominając, możliwość odbycia podróży tam, gdzie zwykły śmiertelnik wstępu nie ma, czyli w kabinie maszynisty. Życie czasem potrafi jednak zaskoczyć bardziej, niż można by się tego spodziewać. Mnie na ten przykład zaskoczyło Pozwoleniem Specjalnym do wstępu i przejazdu w kabinie maszynisty lokomotyw PKP Intercity S. A.

Przeczytaj całość